cuski
25.05.06, 03:52
Jesli chodzi o mnie to rozrozniam dwa modele wolnosci:
Model I-szy
Kazdy jest wolny. Robi to na co ma ochote. Z nikim, i z niczym sie nie liczy.
Nic go nie obchodzi co robia drudzy, jak go odbieraja - cos "ala" slynne
powiedzenie Owsiaka: "Robta, co chceta" !
Model II
Nie wiem czy pamietacie historie sw. Franciszka z Asyzu,
jak to pozbywajac sie dobr doczesnych stal sie wolnym.
Poszedl za Chrystusem, nie biorac nawet swego brewiarza,
do ktorego moglby sie przywiazac.