cuski
01.02.08, 15:48
Rok temu, pod koniec stycznia moja narzeczona 2 razy przekroczyla
bramki na higway, nie czekajac az zapali sie zielone swiatlo...
pozniej jeszcze raz powtorzyla ten manewr w kwietniu i wyobrazcie
sobie, ze wczoraj przyszedl do mnie list o uiszczenie stosowniej
zaplaty plus grzywna za kazdorazowe przekroczenie bramki...
najdziwniejsze jest to, ze rachunek przyszedl na mnie, a nie na
wlasciciela samochodu... rozumiecie cos z tego ???
PS. W liscie tym, zamieszczono rowniez pouczenie, ktore mowi, ze
jesli nie zaplace kary do 15 lutego, to sprawa zostaje skierowana na
policje i grozi mi uniewaznienie tablic rejestracyjnych, jak rowniez
prawa jazdy.