Dodaj do ulubionych

podrzucanie śmieci

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.05.03, 22:55
Mieszkam na Wyględowie - dzielnica niby "niezła", dominują domy
jednorodzinne. Ma jednak parę problemów. Poza psimi kupami, które są
wyznacznikiem poziomu kultury posiadaczy psów w naszym kraju, do szału
doprowadza mnie zwyczaj podrzucania worów śmieci do publicznych koszy na
śmiecie, a niekiedy - wprost na trawniki. Są ludzie, posiadacze domów i
posesji, którzy nigdy nie zawarli umowy z MPO - czasami widzę, jak nocą
wyruszają z tobołami podrzucić swoje siaty do koszy, czasami nawet
prywatnych - śmiecie zatykają kosze, gniją, są rozwlekane przez psy i koty -
to dopust boży mieć taki kosz koło domu.
W Niemczech w takich sytuacjach zatrudniano archeologów lub detektywów,
którzy po prostu na podstawie przeglądu znalezionych śmieci znajdowali
winnego - słone kary zwracały poniesione koszty i ucinały problem. A u nas -
nikt się tym nie przejmuje. Kiedyś zgłaszałem do straży miejskiej fakt
wyrzucenia na przyuliczny trawnik chyba 200-litrowego worka śmieci.
Oczywiscie nikt tym się nie zajął, nikt nie posprzątał i w końcu sam musiałem
zbierać rozwleczone po ulicy, gnijące śmieci. Czy w ogóle ktoś zajmuje sie
takim problemem?
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka