Gość: nie_jestem_tofik
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.06.08, 22:24
moze i nizsza marża( procentowo, bo kwotowo chyba taka sama), ale nie od dzis
wiadomo, że takze bez namowy szacownej kioskarki wiekszosc ludzi nie kupuje w
jej przybytku samego biletu, ale przy okazji kupuje cos wiecej.
przeciez moze wogole nie sprzedawac biletow (skoro tak bardzo jej sie nie chce)
Problem chyba w tym, ze to wlasnie bilety są jednym z głównych "wabikow" na
klientow kioskow... wiec nie rozumiem tego zrzędzenia.
mozna powiedziec wprost: chcialabym zarabiac wiecej,,,