Dodaj do ulubionych

LOT tylko dla 'normalnych'.

16.09.09, 08:12
Niewidomi zostali wyproszeni z samolotu bo... takie są przepisy. Jak dla mnie żenada i katastrofa w wykonaniu LOTu. Jak już to już: w chwili zamawiania biletów robi się selekcję pasażerów. Tylko 'zupełnie normalni' mogą kupić bilety. Samoloty będą puste.

Pamiętam lot malutką maszyną z Londynu do Yorku, na pokładzie była grupa 6 niewidomych plus dwa psy... I tylko jedna stewardessa.


Artykuł
Obserwuj wątek
    • mabiwy Re: LOT tylko dla 'normalnych'. 16.09.09, 09:21
      LOT zdycha, może właśnie dlatego, że od przyziemnego myślenia nie
      umie się odbić, zarządzającym brak skrzydeł, co najwyżej w klapach
      mundurów noszą, ciut za małe.
      To nie seklekcja, a zwykła dyskryminacja.
      • twardycukierek Re: LOT tylko dla 'normalnych'. 16.09.09, 09:25
        Ano zdycha. Nie miałam pojęcia o takim 'przepisie', jest oprócz bezduszności i
        dyskryminacji także dowodem na głupotę: niewielu ludzi potrafi się w ogóle
        zastosować do przepisów nie mówiąc już o sytuacji zagrożenia. Kciuki w dół dla
        LOTu za to...
    • milleniusz Aja 16.09.09, 09:40
      Już się wczoraj wypowiedziałem. Czasami polityczna nadopoprawność mnie osłabia. Znaczy nie tylko czasami. ;)
      • twardycukierek Re: Aja 16.09.09, 09:45
        Mille, mam inne zdanie na ten temat. Co kto zrobi w razie tzw awarii, tego, mój
        drogi, nie wie nikt. Kto spanikuje, kto nie? Kto staranuje innych, kto im
        pomoże? Tego nie wiesz.
        To raz. Dwa: tu PC nie ma NIC do rzeczy. Bilety im wolno było kupić. Wolno.
        Zapłacili to mają lecieć i tyle.
        PC? Zapomnij o tym!
        • mabiwy Re: Aja 16.09.09, 09:52
          podpisuję się!

          a co z niesłyszącymi, brunetami, cukrzykami, panikarzmi i wszystkimi
          którzy lubią różowy kolor?
          • twardycukierek Re: Aja 16.09.09, 09:56
            Mille milli pojęcia tutaj ;) PC to jest coś innego. Definicją nie służę, niech
            sam poszuka ;P

            > którzy lubią różowy kolor?

            ;D No ja mam przechlapane na całej linii. Różowa, nieposłuszna i skłonna do
            paniki jeśli białe wino na pokładzie jest o 1 stopień za ciepłe ;) Maski tlenowe
            i kamizelki za to kradnę po każdym odlocie, a co, za co w końcu płacę???
            • mabiwy Re: Aja 16.09.09, 11:13
              twardycukierek napisała:

              > Maski tlenowe i kamizelki za to kradnę po każdym odlocie, a co, za
              co w końcu płacę???

              za bilet, wikt i tzw usługę??

              cukierku.. często te odloty? martwię się :(.. Ty, może po prostu
              mniej bierz, co?
              • twardycukierek Re: Aja 16.09.09, 11:58
                > za bilet, wikt i tzw usługę??

                Taki tam bilet, elektroniczny ;P Wikt??? Ty to nazywasz jedzeniem??? A opierunek
                to już żaden. Usługę? :DDD

                Często odloty, najlepiej na kawie z rożkiem nomen omen francuskim ;) O co się
                tak martwisz? Twardo ląduję :D
                • mabiwy Re: Aja 16.09.09, 12:03
                  jak o co? o te powroty!! Twardo lądujesz?? a to braw nie
                  dostaniesz ;D
                  • twardycukierek Re: Aja 16.09.09, 12:10
                    Wracam, wracam... w końcu mam bilet, nie? I kamyk zielony :D

                    Brawa to obciach i zagrożenie bezpieczeństwa ;D Indios Bravos w słuchawkach i
                    niech się dzieje co chce!
                    • mabiwy Re: Aja 16.09.09, 12:15
                      ostatnim zdaniem wprawiłaś mnie w osłupienie.. milknę
                      • twardycukierek Re: Aja 16.09.09, 12:20
                        A to czemu? Przecież już dawno temu rozmawiałiśmy o nich i ustalone jest, że
                        oboje ich lubimy :)
        • nawrotka1 Re: Aja 16.09.09, 11:29
          >Co kto zrobi w razie tzw awarii, tego, mój
          drogi, nie wie nikt. Kto spanikuje, kto nie? Kto staranuje innych, kto im
          pomoże? Tego nie wiesz.

          Tego nie wiemy, ale linie lotnicze muszą wykazać, że zrobiły wszystko, co
          możliwe, aby zminimalizować niebezpieczeństwo. Złamanie procedur otwiera drogę
          do ewentualnych procesów o odszkodowanie.
          Bardzo źle, że doszło do wyproszenia ludzi z samolotu, ale te przepisy mają
          jakies swoje uzasadnienie.
          • mabiwy Re: Aja 16.09.09, 11:36
            proceduru mają sens przed faktem, piloci taką powtórkę przed lotem.
            Każdorazwo. W zaistniałej sytuacji, wyproszeni pasażerowie również
            mają prawo do dochodzenia roszczeń wynikłych z niewykonania umowy,
            której był zakup/sprzedaż biletu. Jak zastosować zapisane dla
            konkretnych linii zasady bez narażania interesu tak własnego, jak i
            pasażerów to problem owych linii nie klienta. Abstrahując od sensu
            wielu nonsensów.
            • nawrotka1 Re: Aja 16.09.09, 11:46
              W zaistniałej sytuacji, wyproszeni pasażerowie również
              > mają prawo do dochodzenia roszczeń wynikłych z niewykonania umowy,
              > której był zakup/sprzedaż biletu

              Oczywiście. A niewpuszczenie na pokład przytrafia się również pasażerom
              pełnosprawnym. :)
              Problem tkwi faktycznie w tym, jak stosować wewnętrzne przepisy, bo klient nie
              musi ich znać. Natomiast sensu istnienia takich przepisów już bym nie podważała.


              • mabiwy Re: Aja 16.09.09, 12:00

                przytarfia, owszem tylko z całkiem innych powodów, na ogół
                zawinionych przez pasażera. A w tym przypadku nie ma o tym mowy.
                Widzisz o to właśnie chodzi, procedura to nie może być martwy zapis,
                szczególnie tam , gdzie o bezpieczeństwo idzie. Pomijam fakt, że są
                linie przygotowane, na to, że wpuszczają także psa przewodnika
                (cukierek ma rację), to niewidomi raczej latają w towarzystwie osób
                widzących. Poza tym ślepotę łatwo zdiagnozować, głuchotę już
                trudniej, nie wspomnę o chorobach psychicznych, czy jakichkolwiek
                innych, które w sytuacjach ekstremalnych wywołają u pasażera objawy
                niemożności samodzielnego działania. Nie neguję konieczności
                zabezpieczenia pasażerów i lotu. Sam podporzadkowuję się im
                bezwzględnie i bez szemrania, mimo, że nie zawsze widzę ich sens.
                Jednak podkreślam, to nie problem pasażera. A jesli linie, nie
                umieją wdrożyć własnych zasad, to mają psi obowiązek zorganizowac
                się tak, żeby umowę usługi dotrzymać.
                Ciekawe, że LOT nie określa liczby niemowląt na pokładzie, te z
                całą pewnością całkowicie niesamodzielne.
                • nawrotka1 Re: Aja 16.09.09, 12:26
                  >A jesli linie, nie
                  umieją wdrożyć własnych zasad, to mają psi obowiązek zorganizowac
                  się tak, żeby umowę usługi dotrzymać.

                  Pod tym się podpisuję :) Linie popełniły błąd i właśnie dlatego cała historia
                  stała się głośna.
          • twardycukierek Re: Aja 16.09.09, 11:55
            Nawrotko, niewiele jest miejsc gdzie przepisy są tak międzynarodowo
            zuniformowane jak w liniach lotniczych. Skoro kilka lat temu BA pozwoliło 6
            niewidomym lecieć maleńkim samolotem, to nie jest wielkie ryzyko. Chyba, że BA
            ma pęd na milionowe odszkodowania ;)) Miesiąc temu leciałam i przede mną
            siedział miś z całą nogą w gipsie. W razie awarii, ilu się potknie o tę nogę?
            • nawrotka1 Re: Aja 16.09.09, 12:04
              Byłam kiedyś świadkiem dużej awantury, która omal nie skończyła się wysadzeniem
              pasażerów...Poszło o to, że nie pozwolono, aby małe dziecko podczas startu
              siedziało na kolanach matki. Bo przepisy na to nie pozwalają. Dziecko dostało
              histerii, ale służby pokładowe były nieugięte. To również wydawało mi się bez
              sensu, ale uświadomiło potęgę procedur :)))
              • twardycukierek Re: Aja 16.09.09, 12:12
                Hmmm, histeria dziecka to nie jest zagrożenie dostateczne. Chyba, że to dziecko
                pułku, al Kaidy ;P
                A jakie to linie były, z ciekawości?
                • nawrotka1 Re: Aja 16.09.09, 12:17
                  Hiszpańskie, ale nie pamiętam nazwy :)
                  • twardycukierek Re: Aja 16.09.09, 12:20
                    Hmmm, ciekawe, czy ten przepis nadal jest ważny.
                    • nawrotka1 Re: Aja 16.09.09, 12:32
                      Dziecko powyzej 2ch lat -o ile dobrze pamiętam - dla którego kupuje się osobny
                      bilet, ma siedzieć na swoim miejscu przypięte pasami w momentach, w których jest
                      to wymagane...tak słyszałam. Na pewno nie wszystkie linie przestrzegają tego
                      rygorystycznie...
                      • twardycukierek Re: Aja 16.09.09, 12:44
                        Tak tak. I jak napisał Mabiwy: od kiedy małe dzieci są w stanie zastosować się
                        do przepisów bezpieczeństwa... ech. W razie czego, totalny chaos.
        • milleniusz Re: Aja 16.09.09, 13:36

          > Zapłacili to mają lecieć i tyle.

          Polecieli, z tym, że na drugi dzień, pewnie ich LOT przenocował, czego już w
          artykule nie piszą.

          > PC? Zapomnij o tym!

          Ale dlaczego? Przez cały ten artykuł przebija bezrefleksyjna postawa politycznej
          poprawności. "Wyproszono niewidomych", bij zły system, okrutną stewardessę,
          robimy hucpę i już jesteśmy lepsi, bo tacy tolerancyjni.

          Zgadzam się, że LOT dał ciała na etapie rezerwacji, ale już samych procedur bym
          bronił. Zresztą, może samolot był inny, może to jest taka sama obsuwa jak w
          przypadku "overbookingu", gdzie czasem ktoś zostaje na lotnisku, bo się nie
          mieści. Tu też się nie zmieścili, tylko nie fizycznie, a proceduralnie.

          No ale, że to dotyczy niewidomych, to jest afera na pół Polski.
          • mabiwy Re: Aja 16.09.09, 13:39
            dużo zdrowia, milleniusz.
            • milleniusz Re: Aja 16.09.09, 13:44
              Nie jestem do końca pewny, czy rozumiesz co chcę przekazać, ale dziękuję. :)

              Nie postuluję by odebrać niewidomym, czy niepełnosprawnym przywileje ułatwiające
              im funkcjonowanie w społeczeństwie. Nigdy się jednak nie zgodzę na afirmację
              posuniętą do absurdu, czy na podyktowaną chęcią zdobycia taniego poklasku
              polityczną poprawność.
              • twardycukierek Re: Aja 16.09.09, 13:47
                To nie jest PC, Mille. Przeczytaj definicję :)

                Niewidomi mają prawo latać, nikt tego nie neguje. Tym razem tylko było ich o
                dwoje za dużo (absurd).
                • milleniusz Re: Aja 16.09.09, 13:49
                  twardycukierek napisała:

                  > Tym razem tylko było ich o dwoje za dużo (absurd).

                  No dlaczego absurd? Jakbyś chciała przesłać samolotem stado 4-latków to też by
                  się nie dało. A jednego się da.
                  • twardycukierek Re: Aja 16.09.09, 13:50
                    Mało latasz :) liczba dzieci jest nieograniczona. Jak wygląda lot na Majorkę,
                    wyobrażasz o sobie?
                • milleniusz Re: Aja 16.09.09, 13:54
                  twardycukierek napisała:

                  > To nie jest PC, Mille. Przeczytaj definicję :)

                  No i dlaczego nie jest to polityczną poprawnością? W moim rozumieniu polityczna
                  poprawność to zachowanie które przedkłada niekoniecznie dobrze pojętą tolerancję
                  nad dobro ogółu, często dla uzyskania poklasku.

                  (Widać wolę pisać definicje, niż czytać.) :D

                  No i tak tu było. Głosy w i pod artykulem sugerują, że trzeba było dodać drugą
                  stewardessę, opóźnić samolot, etc. To jest trudna sytuacja, zgadzam się, może
                  lepiej było przymknąć oko na przepisy. Ale jakby się coś stało? A może trzeba je
                  zmienić, w sumie każdy odpowiada za siebie, może to LOT na siłę
                  uniepełnosprawnia tych ludzi? Nie wiem. Przypuszczalnie jednak stanowią oni
                  większe obciążenie dla personelu pokładowego i ignorowanie tego faktu jest,
                  nomen omen, ślepotą.
                  • milleniusz I nie mam 16.09.09, 13:58
                    Nic więcej do dodania. Zresztą i tak mało latam, a definicji nie czytam. Narka. :P
              • mabiwy Re: Aja 16.09.09, 13:51
                szczerze, i z troską

                nie zgadaj się do woli i bez grzechu, bo ani o afirmacji ani o
                poprawności politycznej nie ma tu mowy. Natomiast mam wrażenie, że
                negujesz dla zasady. Słuchając siebie.
                • twardycukierek Re: Aja 16.09.09, 18:36
                  I dlatego argumentacja z mojej strony się tu kończy. Mille się na coś zdecydował
                  i tyle :)
          • twardycukierek Re: Aja 16.09.09, 13:43
            Mille, ignorujesz moje argumenty :)
            Dobrze, to tak: kto jest wystarczająco zdrowy, samodzielny i normalny by lecieć:
            4-latek, facet z nogą w gipsie, niewidomy czy schizofrenik?
            • mabiwy Re: Aja 16.09.09, 13:44
              milleniusz!!
            • milleniusz Re: Aja 16.09.09, 13:47
              twardycukierek napisała:

              > Mille, ignorujesz moje argumenty :)

              Może nie wszystkie czytałem - tylko to co do mnie pisałaś, nie bardzo mam czas.

              > Dobrze, to tak: kto jest wystarczająco zdrowy, samodzielny i normalny by lecieć

              A nie mam pojęcia, ale wiem, że się zaznacza przed lotem, czy się potrzebuje
              opieki (z jakiegokolwiek powodu) i pewnie liczba takich osób jest ograniczona.
              Fizyki nie przeskoczymy. Raczej.
              • twardycukierek Re: Aja 16.09.09, 13:49
                Nie, to bzdura. Masz nieograniczoną liczbę dzieci per lot, co do chorych
                psychiczne: powodzenia z ich wykryciem :)
                • milleniusz Re: Aja 16.09.09, 13:55
                  Zupełnie mnie nie rozumiesz. Nie zamierzam wykrywać chorych, niewidomych, czy
                  kalekich. A dzieci miałem na myśli bez opieki. :)
                  • twardycukierek Re: Aja 16.09.09, 15:12
                    Nie zrozumiemy się. Trudno. Może to dlatego, że nie latasz. Wydaje Ci się, że
                    niewidomy potrzebuje więcej pomocy niż mocno stary, zmęczony człowiek albo
                    histeryczna nastolatka. Albo matka z trojgiem dzieci.
                    Skoro BA może mieć 6 niewidomych na pokładzie to czemu nie LOT.
                    • milleniusz Od nielota (uwaga, tu się złoszczę) 16.09.09, 19:17
                      Cieszę się, że się z Mabiwym dogadaliście co do mojej decyzji, nawet jeśli Wasze o niej wyobrażenie jest niezaspecjalnie prezycyjne. W grupie zawsze raźniej, prawda? :]

                      Otóż, od samego początku to Ty (czy też Wy, raczej) ferujecie wyroki w oparciu o powierzchowny artykuł. I tak samo jest z opinią o mojej decyzji, czy też postawie: a) ja piszę "nie rozumiemy się", Ty piszesz rozstrzygająco "nie zrozumiemy się", b) ja pisałem o dzieciach bez opieki, Ty zinterpretowałaś to na swój sposób, decydując (za mnie), że nie latam, więc się nie znam, c) ja piszę o ludziach z obiektywnie mniejszą możliwością przemieszczania się, Ty piszesz o subiektywnych cechach typu "mocno stary", czy "histeryczny młody".

                      Zrobiłem krótki przegląd internetu i to są raczej powszechnie przyjęte reguły. Jedna linia lotnicza w przypływie przejrzystości nawet publikuje tabelkę z wyszczególnieniem ilu i jakich pasażerów z upośledzeniem motoryki czy zmysłów zabierają na pokład.

                      Limitations for PRM travelling alone
                      CATEGORY B737-500 B737-700 EMB145/135 Q400
                      BLND 4 5 2 3
                      DEAF 10 11 4 5
                      WCHR / WCHS 6 7 3 4
                      WCHC 2 2 1 2
                      STRETCHER 0 0 0 0

                      Ten trzeci rządek dotyczy Embrearów 135/145, którymi LOT lata na trasach europejskich, ta sprawa dotyczyła zdaje się lotu wewnętrznego, tam latają ATR-ami, ale one mają podobną łądowność chyba, tylko są grubsze i krótsze. Im mniejszy samolot, tym mniejsza liczba dozwolonych PRMów. Nie śmiem dywagować dlaczego, bo zginę na ołtarzu politycznej poprawności. :P

                      No więc wydaje mi się, że o ile histerycy, połamańcy, staruszkowie, czy stada dzieci (z rodzicami), nie są klasyfikowane, to jednak ci ludzie, o których mówimy, są.

                      Może mi się wydaje, bo nie latam, że niewidomy gorzej by sobie poradził w przypadku turbulencji takich, że nieprzypięci pasażerowie zderzają się z sufitem, dekompresji, czy konieczności opuszczenia samolotu wyjściem awaryjnym po dmuchanych trapach. Ale rozumiem, że Ty latasz, masz doświadczenie w tych wszystkich sytuacjach, więc Twoja opinia jest obiektywnie lepsza od mojej i możemy bezpiecznie przyjąć, że histeryczna nastolatka jest gorzej przystosowana do sytuacji awaryjnych, niż osoba niewidoma.

                      Przewoźnicy uważają chyba jednak inaczej.

                      W zasadzie to mi się nie wydaje. To Wam się wydaje, a ja się opieram na faktach, czy przepisach. Czy są dobre - powtórzę jeszcze raz - można dyskutować. Ale są i chyba nie bez kozery ktoś je ustalił.

                      I ja tylko nawołuję do tego, aby spojrzeć na sprawę szerzej, z punktu widzenia bezpieczeństwa lotu.

                      Ale jak widać wyrok już zapadł, Mabiwy mi życzy zdrowia, Ty mi gratulujesz decyzji, a parę innych osób może sobie pogratulować postępowości.

                      > Skoro BA może mieć 6 niewidomych na pokładzie to czemu nie LOT.

                      Może to było dawno (kiedyś można było palić w samolotach nawet), może mają inne przepisy, może w ogóle nie mają przepisów, kto tam tych wyspiarzy wie...

                      A teraz pójdę przegonić staruszkę z ławki w parku (niewidomych za długo by szukać).
                      • twardycukierek Re: Od nielota (uwaga, tu się złoszczę) 16.09.09, 20:34
                        Nie miałeś nic do dodania, tak przeczytałam.

                        Jednak kiedy śmiałam zasugerować, że mam większe praktyczne doświadczenie niż
                        Ty, zezłościłeś się. I po co? Gdybym była dentystką, też byś się na mnie złościł? :)
                        Bardzo dobrze, nareszcie używasz argumentów a nie takmisięwydajizmu. A jakie to
                        linie cytujesz, jak one sobie radzą za nadwagą 'niepełnosprawnych', nie
                        przyjmują ich na pokład? W jedną stronę wolno lecieć a w drugą już nie?

                        PC nie jestem ja tylko LOT. Wiesz, dlaczego? Bo gdyby nie byli PC to by wyszli z
                        tymi regułami wszem i wobec plus wprowadzili odpowiednie pytania o
                        'niepełnosprawność' we wszystkich możliwych miejscach, w których kupuje
                        się ich bilety. I tak by było w porządku wobec wszystkich.

                        Nie, to nie było dawno, chyba 3 lata temu, i na pokładzie było więcej
                        niewidomych niż widzących. Plus te psy, które nie były nawet łaskawe przeczytać
                        reguł zachowania się w razie lądowania na wodzie. :)
                        • milleniusz Re: Od nielota (uwaga, tu się złoszczę) 16.09.09, 20:44
                          Znowu gadasz ze sobą, nie ze mną. :P

                          Nie miałem nic dodania, ale potem wy zaczęliście dodawać i już miałem! A
                          zezłościłem się bardziej na ferowanie wyroków, niż na licytacje "kto więcej
                          wylatał". Choć przyznam, że takie argumenty mnie drażnią, bo są zwykle
                          pozamerytoryczne. Nie trzeba być onkologiem, by wiedzieć, że palenie szkodzi. Na
                          przykład.

                          I to Ty przywołujesz takmisięwydaizm pisząc o tych histerykach, czy staruszkach,
                          zupełnie zresztą teoretyzując (jak sądzę), co się ma nijak do Twojego oblatania.

                          Politycznie poprawny może i LOT jest, ale najpierw zacznijmy od artykułu, potem
                          od waszych postaw, a potem się zobaczy. :P
                          • mabiwy Re: Od nielota (uwaga, tu się złoszczę) 16.09.09, 21:23
                            niczego nie dodawałem po Twojej deklaracji zakończenia tematu i
                            nadal się wstrzymam, wyłączjąc jedną uwagę - słyszeć to nie to
                            samo, co słuchać, patrzeć nie to samo, co widziedzieć. Z czytaniem
                            analogicznie.
                            • mabiwy Re: Od nielota (uwaga, tu się złoszczę) 16.09.09, 21:24
                              tylko ciekawość: kiwi czy emu?
                            • milleniusz Re: Od nielota (uwaga, tu się złoszczę) 16.09.09, 21:58
                              mabiwy napisał:

                              > niczego nie dodawałem po Twojej deklaracji zakończenia tematu i
                              > nadal się wstrzymam, wyłączjąc jedną uwagę

                              Mabiwy, nie bądź hipokrytem, na dodatek jednym tchem zarzucając mi hipokryzję.
                              Albo się wstrzymujesz, albo "za wyjątkiem". Nie da się zeżreć ciastko i mieć
                              ciastko. :)

                              Podobnie Cukierek - zarzuca mi takmisięwydaizm, pomimo tego, że swe sądy
                              opieram na jakiśtam regulacjach (być może niedoskonałych), a sama feruje wyroki
                              bazując na swoim subiektywnym doświadczeniu i już zupełnie abstrakcyjnych
                              enuncjacjach nt. większej sprawności dzieci, histeryków i ludzi posuniętych w
                              czasie od ludzi niewidomych.

                              Naprawdę nie widzicie tego?

                              PS. Paw oczywiście.

                              PPS. Za głos, nie ogon.
                              • mabiwy Re: Od nielota (uwaga, tu się złoszczę) 16.09.09, 22:22
                                "I kto to mówi?" :D:D

                                piano i bez piany, milleniusz :)
                                W temacie nie lepnąłem już ani jednego słowa szanując Twoją decyzję,
                                uwaga dotyczyła sposobu wzajemnej komunikacji, a wstrzymanie -
                                osobistych wycieczek. Ciacho zostawiam sobie. Przepadam, wyłączając
                                te z wlepek cukierka.

                                PAW- odpowiedź nie mogła być inna, nawet biorąc pod uwagę
                                argumentację :D:D
                                • milleniusz Re: Od nielota (uwaga, tu się złoszczę) 16.09.09, 23:04
                                  mabiwy napisał:

                                  > "I kto to mówi?" :D:D

                                  Ja nie mówię, że nie jestem niekonsekwentny. Ale jak Ty mówisz że nie jestem, to
                                  sam też nie bądź. A nie dość, że jesteś, to jeszcze bardziej zamulasz tę
                                  historię. Mam już dość samolotów, stewardess i całej tej politycznie poprawnej
                                  hucpy. Na piechotę będę chodził!

                                  Zresztą, to nie jest naturalne, aby metalowa rura unosiła się w powietrzu...

                                  • mabiwy Re: Od nielota (uwaga, tu się złoszczę) 16.09.09, 23:58

                                    coś za małymi literami do mnie mówisz, albo zmęczony jestem. Nie
                                    widzę sensy rozmowy, kiedy wykonała woltę od tematu do ocen.

                                    co do rury zgadzam się i nie przekonują mnie żadne zasady dynamiki,
                                    co to grawitacji zygu zygu marcheweczka robią, a jednak lata. Bajer
                                    jakiś.
                                    • milleniusz Re: Od nielota (uwaga, tu się złoszczę) 17.09.09, 00:00

                                      > coś za małymi literami do mnie mówisz, albo zmęczony jestem.

                                      Nie, to ja, zamuliłem z premedytacją. Trochę się z Wami zgadzam, trochę nie, ale
                                      nic nie szkodzi. Nie możemy się wciąż zgadzać. Tyle, że przeważnie się nie
                                      zgadzamy. Ale tym bardziej nic nie szkodzi.

                                      Zmykam. Dozoba!
                                      • mabiwy Re: Od nielota (uwaga, tu się złoszczę) 17.09.09, 00:05
                                        i/a to rozumiem :)

                                        śpij :D
                          • twardycukierek Re: Od nielota (uwaga, tu się złoszczę) 16.09.09, 23:05
                            Skoro nie odpowiadasz na zadane przeze mnie pytania, nie reagujesz na argumenty
                            i lecisz personalnie, to widać muszę sama ze sobą gadać.
                            Moje i Mabiwiego postawy nie są tematem sporu. Ty nazywasz samo zamieszczenie
                            przez GW wiadomości o tym zdarzeniu PC, i mylisz się.
                            Skomentowałam to bez emocji, na spokojnie. Pokazujesz tu emocje, do których nie
                            mam ochoty się odnosić.
                            • milleniusz Re: Od nielota (uwaga, tu się złoszczę) 16.09.09, 23:13
                              Rozmawiasz ze sobą, no naprawdę. :)

                              Gdzie nie odpowiadam na pytania i gdzie lecę personalnie?

                              Pominęłaś wszystkie moje argumenty i odnosisz się do tych emocji, które są tylko formą ekspresji przeze mnie przyjętą. O ile pamiętam, to zapomniałem odpowiedzieć na jedno pytanie - jaka to linia. O taka.
                              • twardycukierek Re: Od nielota (uwaga, tu się złoszczę) 16.09.09, 23:18
                                Widać nie mam innego wyjścia :)
                                Mille, ja nie mam problemu z regułami. Wóz albo przewóz. Reguły mają być jasno
                                określone, tyle. Wtedy zamiast LOTu albo Luxair niewidomy poleci z innymi
                                liniami. Tego nie jesteś w stanie nawet przyjąć do wiadomości.
                                LOT popełnił ogromny błąd ale to nic, bo i tak padną.

                                Chcesz dyskutować czy chcesz zawsze mieć rację?
                                • milleniusz Re: Od nielota (uwaga, tu się złoszczę) 16.09.09, 23:21
                                  Na razie chcę się dowiedzieć na jakie pytania nie odpowiadam i gdzie lecę
                                  personalnie.
                                  • twardycukierek Re: Od nielota (uwaga, tu się złoszczę) 16.09.09, 23:26
                                    Odpowiadasz jak Ci pasuje albo wtedy kiedy kilka razy zapytam, jak o te linie.
                                    Dlaczego pozwolono im lecieć w jedną stronę a w drugą nie? Dlaczego pozwolono im
                                    w ogóle kupić bilety? Ignorujesz te kwestie. Nie chce mi się już, bo nie jesteś
                                    zainteresowany meritum tylko forsowaniem własnej racji. A ja przeciwnie: mogę
                                    się mylić i przeżyję to :)
                                    • milleniusz Re: Od nielota (uwaga, tu się złoszczę) 16.09.09, 23:40
                                      twardycukierek napisała:

                                      > Odpowiadasz jak Ci pasuje

                                      Hmm, a Ty, czy właśnie nie odpowiedziałaś na mniej istotną z dwóch kwestii, o
                                      które pytałem, a tę ważniejszą całkiem zignorowałaś?

                                      > albo wtedy kiedy kilka razy zapytam, jak o te linie.

                                      Naprawdę zapomniałem. To nie było aż tak istotne, bo to nieznana linia. Jestem w
                                      stanie sobie wyobrazić powody dla których każdy z przewoźników ma takie reguły i
                                      bardzu niewielu je publikuje (do czego nawołujesz), bo jest to zdecydowanie mało
                                      nośne PR-owsko (prawda?).

                                      > Dlaczego pozwolono im lecieć w jedną stronę a w drugą nie?
                                      > Dlaczego pozwolono im w ogóle kupić bilety? Ignorujesz te kwestie.

                                      Tego nie wiemy. I ja tego nie ignoruję. Nie wiemy tego, bo artykuł jest
                                      powierzchowny (o czym pisałem kilkukrotnie). Tak jak i powierzchowna i
                                      jednostronna jest jego puenta, kiedy głos zabiera przedstawicielka niewidomych
                                      mówiąc "przecież usłyszą", a dziennikarz się tym zadowala nie wnikając w ogóle,
                                      czy to że usłyszą rozwiązuje problem.

                                      > Nie chce mi się już, bo nie jesteś
                                      > zainteresowany meritum tylko forsowaniem własnej racji.

                                      Przypuszczalnie jestem w tym odosobniony. Wszyscy inni chcą mi ją przyznać, bo
                                      uznali, że się mylą!

                                      > A ja przeciwnie: mogę się mylić i przeżyję to :)

                                      To oczywiste, że możesz się mylić. Tyle, że nawet przyznając, iż możesz się
                                      mylić, przez kontratezę do zdania wcześniejszego przekazujesz coś zupełnie
                                      przeciwnego. Brawo. :]

                                      To jest jeden z problemów w tej dyskusji, który już poruszyłem w wątku z
                                      Mabiwym, że słowa nie znaczą to co znaczą.
                                      • twardycukierek Re: Od nielota (uwaga, tu się złoszczę) 16.09.09, 23:48
                                        Opublikowanie reguł jest niedobre dla PR? A to co teraz się stało jest??? :D
                                        Sami są sobie winni.
                                        Linie w USA i Kanadzie, nie pamiętam niestety jakie, ale było to głośne rok
                                        temu, ogłosiły, że osoby bardzo otyłe (to było jasno określone) muszą
                                        wykupić dwa bilety. Muszą. Była burza, było PC, był płacz. Ale ogłosili to
                                        zamiast odmawiać wejścia na pokład grubasom.

                                        Dobrze, na resztę nie mam ochoty. Pozostaję niemerytoryczna i wybiórcza,
                                        przyznaję się do tego. Nie jestem w stanie prowadzić tej dyskusji, po prostu :)
                                        • milleniusz Re: Od nielota (uwaga, tu się złoszczę) 16.09.09, 23:58
                                          twardycukierek napisała:

                                          > Opublikowanie reguł jest niedobre dla PR? A to co teraz się stało jest??? :D

                                          Jak wybuchnie, to zawsze jest gorzej, przecież to oczywiste. To co się stało to
                                          jest rozbryzgana kupa, ale nie taka, po której nie można posprzątać tłumacząc te
                                          reguły właśnie i jakoś starając się wynagrodzić ewentualny uszczerbek na dobrach
                                          osobistych, czy poczuciu godności delikwentów.

                                          Przypuszczm, że gdyby publikowanie takich klasyfikacji było marketingowo
                                          korzystne, to każdy przewoźnik by to robił.

                                          Pamiętam kwestię grubasów i pamiętam też, że pomysł upadł. Był nazbyt
                                          niepoprawny politycznie.

                                          > Pozostaję niemerytoryczna i wybiórcza, przyznaję się do tego.

                                          I emocjonalna miejscami też? Ja przynajmniej jasno oznaczyłem gdzie byłem.
                                          (Reguły, wiesz.) :P

                                          > Nie jestem w stanie prowadzić tej dyskusji, po prostu :)

                                          Ja też już miałem dość i wydawało mi się, że pojednawczym postem do Mabiwego
                                          zakończyliśmy tę kwestię, kiedy mi zarzuciłaś wycieczki i to cośtam drugie. Nie
                                          pamiętam. Chodźmy lepiej spać!
                                          • milleniusz Ach, nie odpowiedziałem na kolejne! 17.09.09, 00:03
                                            twardycukierek napisała:

                                            > Chcesz dyskutować czy chcesz zawsze mieć rację?

                                            Chcę dyskutować! Tym bardziej, kiedy mam rację. :D
                                            • twardycukierek Re: Ach, nie odpowiedziałem na kolejne! 17.09.09, 00:06
                                              > Chcę dyskutować! Tym bardziej, kiedy mam rację. :D

                                              O! To wszystko jest na swoim miejscu, wzruszyłam się ;)))
                                              • milleniusz Re: Ach, nie odpowiedziałem na kolejne! 17.09.09, 00:07
                                                Buźka na dobranoc. :>
                                                • twardycukierek Re: Ach, nie odpowiedziałem na kolejne! 17.09.09, 00:07
                                                  Buzia-buzia :)
                                          • twardycukierek Re: Od nielota (uwaga, tu się złoszczę) 17.09.09, 00:04
                                            Kto wie, czy szczerość nie popłaca w tym przypadku? Ja bym radziła jasne reguły
                                            a nie odmawianie wstępu osobom, które zapłaciły za usługę.

                                            Nie, nie mam emocji w tym temacie.

                                            Reszta jutro, Mille. Zmęczona jestem, nie tą rozmową ale w ogóle. :)
                                            Dobrej nocy.
                                      • twardycukierek Mille, tutaj Ci... 18.09.09, 07:55
                                        ... odpowiem jak obiecałam, ale najpierw się obudzę ;)
                                      • twardycukierek No dobra... 18.09.09, 10:10
                                        Mille, popatrz na mój pierwszy post. Czy ja neguję istnienie tych reguł? Nie. I
                                        masz rację, jeśli są takie reguły to mają być przestrzegane. Zareagowałam na to, że:
                                        1. Wolno im było lecieć w jedną stronę a w drugą już nie
                                        2. W ogóle wolno im było kupić bilety skoro są niepożąani na pokładzie.

                                        Gdybyś się tak nie czepił tego PC, zgodziłabym się z Tobą wcześniej ale z uporem
                                        cukierka powtarzam, to nie jest casus PC. :)
                                        Napisałam, że według mnie reguły są bezsensowne i arbitralne, bo nikt nie jest w
                                        stanie udowodnić kto tak naprawdę stanowi zagrożenie dla siebie i innych w
                                        czasie 'awarii'.

                                        Co do artykułu w GW i jego merytorycznej zawartości, nie wypowiadałam się i nie
                                        chcę tego robić. Masz rację, informatywny i rozbudowany nie był, taka niestety
                                        karma. Mnie chodziło od początku o katastrofalne przeprowadzenie tej akcji przez
                                        LOT.

                                        Jest wiele bezsensownych reguł w liniach lotniczych, widzę to na każdym kroku.
                                        Jestem zmuszona zdjąć lekki żakiet do kontroli bezpieczeństwa podczas gdy
                                        zawoalowna babcia z Indii przechodzi sobie spokojnie. Wkurza mnie to, ale nic
                                        nie mogę zrobić. Linie lotnicze to współczesny teatr absurdu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka