sasha_m
27.01.04, 13:12
Myślicie czasami o tym, jak to będzie, gdy rodzice bedą już starzy i
potrzebna im będzie praktycznie całodobowa opieka? Myślicie o tym, że nie
macie z kim podzielić się obowiązkami? Że nikt Was nie odciąży?
Wiem, wiem, jesteśmy teraz młodzi, rodzice też jeszcze rzeźcy, ale prędzej
czy później przyjdzie ten czas.
Jest to coś, co spędza mi sen z powiek. Mam pod tym względem nieciekawą
sytuację. Moja Mama już nie żyje, tata świetnie się trzyma, ale.... mam
babcię (mamę mamy), która ma 90 lat, mieszka z tatą, na razie jest w miarę
sprawna (umysłowo również), pierze, gotuje, zajmuje się domem, ale jest coraz
słabsza. Jeśli przestanie wstawać z łóżka, tata pampersów nie będzie jej
zmieniał. Ja nie mam nic przeciwko, w końcu muszę jakoś spłacić ten dług
wobec niej (babcia zajmowała się mną, gdy byłam mała i podporządkowała temu
swoje życie). Ale mam dwoje małych dzieci i nikogo do pomocy przy nich... A
babcia nikogo innego, kto mógłby się nią zająć. Mam nadzieję, że nastąpi to
dopiero, gdy moje dzieci podrosną albo nie nastapi wcale, czego i ja i babcia
sobie życzymy :-)
A jak jest u Was?