Dodaj do ulubionych

Terror "Postępu" ?...

23.12.09, 10:50
Podczas jednej z wizyt w domu u swojego podopiecznego, zaczęła
opowiadać u cudach i zapytała czy może odmówić za domowników
modlitwę
Gdy matka dziecka wyznała, że są ateistami, nauczycielka dała za
wygraną i nie kontynuowała tematu.
Wkrótce jednak, Jones została wezwana przez szefostwo szkoły i
poinformowano ją, że dzielenie się wiarą z dzieckiem może być uznane
za przymuszanie i w związku z tym zrezygnowano z jej usług.

Przypomina się także przypadek pielęgniarki Caroline Petrie, która
została zawieszona w grudniu ubiegłego roku za zaproponowanie
odmówienie modlitwy za chorego.
wiadomosci.onet.pl/2099041,12,sroga_kara_dla_nauczycielki_ateistka_gora,item.html


Nie ma prawnego zakazu ujawniania swojego światopoglądu.
Dlaczego "Postęp" wprowadza taki zakaz ?


--
prof.Norman Davies:
Wśród kolaborantów i donosicieli, jak i personelu sowieckich sił
bezpieczeństwa, był szokująco wysoki procent Żydów.


Obserwuj wątek
    • obraza.uczuc.religijnych Re: Terror "Postępu" ?... 23.12.09, 10:52
      Modlitwa to światopogląd?
      • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 23.12.09, 16:52
        obraza.uczuc.religijnych napisał:

        > Modlitwa to światopogląd?

        Potrafisz wyjaśnić dlaczego wyrzucono ją z pracy ?...
        Zwłaszcza, że działo się to w obecności matki...

        "dzielenie się wiarą z dzieckiem może być uznane
        za przymuszanie "

        Gdyby zaproponowała dziecku cukierka - nie byłoby to uznane
        za 'przymuszanie' do cukierka...


        --
        Wilhelm II: Żyd nie może być prawdziwym patriotą. On jest jak
        złośliwy owad. Trzeba go trzymać z dala od miejsc, gdzie może czynić
        szkody. Nawet za pomocą pogromów.


        • tlenek_wegla Re: Terror "Postępu" ?... 28.12.09, 11:37
          Wywalili dlatego, ze bezczelna wlasnie w obecnosci matki ewangelizowac zaczela.
          Wiedziala do kogo przyszla. Poruszanie tematow religijnych na lekcji
          matematyki... Chyba tylko MG widzi tutaj naturalna kolej rzeczy.

          TO logiczne przeciez, z e na matmie rozprawia sie o cudach i jezusku.

          Jesli nie ze wzgledu na jej grubianstwo, to chocizby ze wzgledu na niewlasciwe
          wykonywanie obowiazkow. Nie wywiazala sie z umowy o prace i zamiast nauczac
          matematyki, marnowala czas rozprawiajac o bzdurach.
          Czas, za ktory jej placono.
          • mg2005 [...] 28.12.09, 15:32
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • tlenek_wegla Re: Terror "Postępu" ?... 28.12.09, 15:53
              Znow nie znalazles odpowiedzi na racjonalny argument i atakujesz ad personam?
              Biedny MG..
              • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 28.12.09, 21:36
                tlenek_wegla napisał:

                > Znow nie znalazles odpowiedzi na racjonalny argument

                A co twój bełkot ma wspólnego z racjonalizmem ?...

                > i atakujesz ad personam?

                Hmm, w którym miejscu ?
                To nie moja wina, że mamy Cenzora sprawnego-inaczej...

                tlenek_wegla napisał:

                > Wywalili dlatego, ze bezczelna wlasnie w obecnosci matki
                ewangelizowac zaczela.
                > Wiedziala do kogo przyszla.

                Maja napisane na czole "ateista" ?...

                Poruszanie tematow religijnych na lekcji
                > matematyki... Chyba tylko MG widzi tutaj naturalna kolej rzeczy.
                >
                > TO logiczne przeciez, z e na matmie rozprawia sie o cudach i
                jezusku.
                >
                > Jesli nie ze wzgledu na jej grubianstwo, to chocizby ze wzgledu na
                niewlasciwe
                > wykonywanie obowiazkow. Nie wywiazala sie z umowy o prace i
                zamiast nauczac
                > matematyki, marnowala czas rozprawiajac o bzdurach.
                > Czas, za ktory jej placono.

                Czy chociaż wiesz o czy bredzisz ?
                elondyn.co.uk/newsy,wpis,6850
                25 listopada, gdy nauczycielka odwiedziła ją, dziewczynka była
                zbyt chora, by mieć lekcję.
                W kilka godzin po wizycie szkoła
                zakomunikowała pani Jones, że po pięciu latach pracy nie będzie
                więcej potrzebna

                > Biedny MG..

                Biedny ten, kto głupi. Po przeczytaniu powyższego już wiesz kto nim
                jest...
                • tlenek_wegla Re: Terror "Postępu" ?... 28.12.09, 21:48
                  Oczywiscie, ze wiem iedny MG

                  Czytalem wiadomosci spoza polandii

                  "In September, Mrs Jones made six visits to a sick child she was mentoring in
                  GCSE maths. But on one visit the girl was too ill to study.

                  So she sat downstairs discussing her faith with the child’s mother, talking
                  about the time she felt God had saved her life. She said she told how she once
                  experienced ‘a miracle’ from God after surviving a tractor accident as a teenager.

                  She recounted how she had been driving a tractor on the family farm and
                  it slid down a slope but came to a halt just before tipping over.

                  During a later visit to the home she again discussed Christianity with the girl
                  and her mother, discussing her belief in heaven.

                  She said: “I talked about the tractor and miracles and the mother did not stop
                  me or look cross, so I continued. It was only when I mentioned prayer that the
                  mother said ‘I do not want prayer, we do not believe’, so I did not go ahead.”"
                  • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 28.12.09, 22:07
                    tlenek_wegla napisał:

                    > Oczywiscie, ze wiem iedny MG
                    >
                    > Czytalem wiadomosci spoza polandii

                    Biedaku, przeczytać potrafisz, ale wyciągnąć wnioski już nie...
                    Wdychaj więcej czadu - to pomaga na myślenie...
                • black-emissary Re: Terror "Postępu" ?... 28.12.09, 21:52
                  mg2005 napisał:
                  > Czy chociaż wiesz o czy bredzisz ?
                  > elondyn.co.uk/newsy,wpis,6850
                  > 25 listopada, gdy nauczycielka odwiedziła ją, dziewczynka była
                  > zbyt chora, by mieć lekcję.
                  W kilka godzin po wizycie szkoła
                  > zakomunikowała pani Jones, że po pięciu latach pracy nie będzie
                  > więcej potrzebna

                  Się kolego ośmieszasz. Było już wcześniej cytowane:

                  In September, Mrs Jones made six visits to a sick child she was mentoring in GCSE maths. But on one visit the girl was too ill to study. So she sat downstairs discussing her faith with the child’s mother [...] During a later visit to the home she again discussed Christianity with the girl and her mother, discussing her belief in heaven.

                  Jak nie potrafisz po angielsku to ładnie poproś, może ktoś Ci przetłumaczy. A jak nie to Google Translate.
                  • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 28.12.09, 22:10
                    black-emissary napisała:

                    > Się kolego ośmieszasz. Było już wcześniej cytowane:
                    >
                    > In September, Mrs Jones made six visits to a sick child she was
                    mentoring in
                    > GCSE maths. But on one visit the girl was too ill to study
                    . So she sat
                    > downstairs discussing her faith with the child’s mother [...]
                    During a
                    > later visit to the home she again discussed Christianity with the
                    girl and her
                    > mother
                    , discussing her belief in heaven.

                    >

                    No i co chciałaś wykazać ? - bo znów czuję 'zapach słodyczy' ... :)
                    • black-emissary Re: Terror "Postępu" ?... 28.12.09, 23:03
                      mg2005 napisał:
                      > No i co chciałaś wykazać ? - bo znów czuję 'zapach słodyczy' ... :)

                      To nie jest ładna prośba, wybacz. Musisz się bardziej postarać, jeżeli chcesz,
                      żebym Ci to przetłumaczyła.
                      • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 29.12.09, 17:11
                        black-emissary napisała:

                        > To nie jest ładna prośba, wybacz. Musisz się bardziej postarać,
                        jeżeli chcesz,
                        > żebym Ci to przetłumaczyła.

                        Nie musisz tłumaczyć. Nie rozumiesz prostego tekstu ? :

                        "co chciałaś wykazać ? "
                        • black-emissary Re: Terror "Postępu" ?... 29.12.09, 18:39
                          Że to co przytoczyłeś mija się / może się mijać z prawdą.
                          • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 29.12.09, 20:12
                            black-emissary napisała:

                            > Że to co przytoczyłeś mija się / może się mijać z prawdą.
                            >

                            W jaki sposób się mija ??...
                            • black-emissary Re: Terror "Postępu" ?... 29.12.09, 20:28
                              mg2005 napisał:
                              > W jaki sposób się mija ??...

                              Ok, po kolei.

                              tlenek_wegla napisał: Nie wywiazala sie z umowy o prace i zamiast nauczac matematyki, marnowala czas rozprawiajac o bzdurach..

                              Ty w odpowiedzi na ten fragment wypowiedzi zarzuciłeś mu bredzenie, posiłkując się cytatem, z którego miało - jak sądzę po podkreśleniach - wynikać, że nauczycielka w "sądnym" dniu nawet z dziewczynką nie rozmawiała (mała była chora).

                              Czy to się zgadza? A jeżeli nie to co miałeś na myśli podkreślając fragment o chorobie w kontekście bredzenia CO?
                              • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 29.12.09, 23:37
                                black-emissary napisała:

                                > Ok, po kolei.
                                >
                                > tlenek_wegla napisał: Nie wywiazala sie z umowy o prace i
                                zamiast nauczac ma
                                > tematyki, marnowala czas rozprawiajac o bzdurach.
                                .

                                Ja:
                                "25 listopada, gdy nauczycielka odwiedziła ją, dziewczynka była
                                zbyt chora, by mieć lekcję."

                                Jak miała uczyć, skoro dziecko było zbyt chore ?...
                                Dziwne, że muszę Ci tłumaczyć rzeczy tak dziecinnie oczywiste...

                                Mogę jeszcze dodać, że czad jest idiotą, skoro nazywa religię
                                bzdurami...
                                • tlenek_wegla Re: Terror "Postępu" ?... 29.12.09, 23:40
                                  Zbyt chore na nauke matematyki, ale dostatecznie zdrowe do katolickiej
                                  propagandy....
                                • black-emissary Re: Terror "Postępu" ?... 30.12.09, 12:49
                                  mg2005 napisał:
                                  > Jak miała uczyć, skoro dziecko było zbyt chore ?...

                                  Spokojnie, MG, spokojnie.
                                  Czyli moja interpretacja była poprawna - cytatem chciałeś udowodnić, że lekcji nie było, bo dziewczynka była chora. Ale to nie udowadnia, że nauczycielka wcale nie mówiła o religii na lekcjach (a to miałeś udowodnić). Mój cytat z 28.12.09, 21:52 wskazał, że były takie inne lekcje. I taki był jego sens, o który pytałeś.
                                  Czegoś wciąż nie rozumiesz?
                                  • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 04.01.10, 14:23
                                    black-emissary napisała:

                                    > Spokojnie, MG, spokojnie.

                                    Ja jestem spokojny, bo nie mataczę. A Ty ?... :)

                                    > Ale to nie udowadnia, że nauczycielka wcal
                                    > e nie mówiła o religii na lekcjach (a to miałeś udowodnić).

                                    To nie ja miałem udowadniać, ale Ty.

                                    Mój cytat z 28.12.0
                                    > 9, 21:52 wskazał, że były takie inne lekcje.

                                    Twój cytat jest bezwartościowy, dopóki nie podasz jego źródła...
                                    Ale widzę, że znów masz problemy z kojarzeniem...
                                    Nie skojarzyłaś tego:
                                    "During a later visit to the home she again discussed Christianity "
                                    z tym:
                                    "25 listopada, gdy nauczycielka odwiedziła ją, dziewczynka była
                                    zbyt chora, by mieć lekcję."


                                    > Czegoś wciąż nie rozumiesz?
                                    >

                                    Wciąż nie rozumiem dlaczego ukrywasz źródło informacji , na które
                                    się powołujesz w dyskusji... Blefujesz jak pokerzysta ?... :)
                                    • black-emissary Re: Terror "Postępu" ?... 04.01.10, 20:13
                                      mg2005 napisał:
                                      > Ja jestem spokojny, bo nie mataczę. A Ty ?... :)

                                      Sądziłam, że manipulujesz celowo. Przeceniłam Cię?

                                      > Nie skojarzyłaś tego:
                                      > "During a later visit to the home she again discussed Christianity "
                                      > z tym:
                                      > "25 listopada, gdy nauczycielka odwiedziła ją, dziewczynka była
                                      > zbyt chora, by mieć lekcję."

                                      A co tutaj jest do kojarzenia?

                                      > Wciąż nie rozumiem dlaczego ukrywasz źródło informacji , na które
                                      > się powołujesz w dyskusji... Blefujesz jak pokerzysta ?... :)

                                      Mając dokładny cytat nie potrafisz sobie znaleźć źródła w Googlu?
                                      www.telegraph.co.uk/news/newstopics/religion/6861696/Christian-teacher-left-pupil-distressed-with-preaching.html
                                      Teraz doczekam się jakiś odpowiedzi?

                                      To było pytanie retoryczne... :)
                                      • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 06.01.10, 12:15
                                        black-emissary napisała:

                                        > > Nie skojarzyłaś tego:
                                        > > "During a later visit to the home she again discussed
                                        Christianity "
                                        > > z tym:
                                        > > "25 listopada, gdy nauczycielka odwiedziła ją,
                                        dziewczynka była
                                        > > zbyt chora, by mieć lekcję."
                                        >
                                        > A co tutaj jest do kojarzenia?

                                        Hmm... :)
                                        "a later visit " z "25 listopada"
                                        Czy teraz wreszcie rozumiesz, że czad bredził ?...

                                        > www.telegraph.co.uk/news/newstopics/religion/6861696/Christian-teacher-left-pupil-distressed-with-preaching.html

                                        Osoba inteligentna (do jakiej chyba aspirujesz...:)) nie przyjmuje
                                        bezkrytycznie relacji jednej ze stron konfliktu (matki) -
                                        jak "prawdy objawionej"... :)
                                        Zwłaszcza, że jej relacja jest sprzeczna z innym twoim cytatem...

                                        Ponadto dziwne, że to mogło "unieszczęśliwić" córkę:
                                        " after the death of my daughter's close friend, Miss Jones told my
                                        fourteen year old daughter that when young people die they go to
                                        heaven.
                                        "These conversations upset my daughter deeply. "

                                        Podejrzewam, że to matka manipuluje dzieckiem...

                                        > Teraz doczekam się jakiś odpowiedzi?

                                        Na jakie pytania ?

                                        • mg2005 PS 06.01.10, 12:38
                                          Nadal nie podałaś źródła swojego twierdzenia, że 3 lata wcześniej
                                          był podobny problem z tą nauczycielką w innej rodzinie...
                                        • obraza.uczuc.religijnych Re: Terror "Postępu" ?... 06.01.10, 12:52
                                          Matka wychowuje dziecko w sposób jaki jej się podoba, takie jest
                                          prawo rodzica. Nie będzie jej sie jakiś urzędas (nauczyciel)
                                          wtryniał w wychowanie. Piszę to jakem z UPR.
                                          • rambo-pl Re: Terror "Postępu" ?... 06.01.10, 13:01
                                            obraza.uczuc.religijnych napisał:

                                            > Matka wychowuje dziecko w sposób jaki jej się podoba, takie jest
                                            > prawo rodzica. Nie będzie jej sie jakiś urzędas (nauczyciel)
                                            > wtryniał w wychowanie. Piszę to jakem z UPR.

                                            Pomyśl 3x zanim coś napiszesz. Poczytaj sobie
                                            to. Twój tekst świadczy,
                                            że żyjesz w jakieś urojonej przez siebie rzeczywistości.
                                            • obraza.uczuc.religijnych Re: Terror "Postępu" ?... 06.01.10, 13:36
                                              Urojonej? Nie na darmo nazywamy się Unia Polityki Realnej.
                                          • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 06.01.10, 13:28
                                            obraza.uczuc.religijnych napisał:

                                            > Matka wychowuje dziecko w sposób jaki jej się podoba, takie jest
                                            > prawo rodzica. Nie będzie jej sie jakiś urzędas (nauczyciel)
                                            > wtryniał w wychowanie.

                                            Masz rację ! Zauważ, że p.Jones uszanowała tę zasadę !
                                            • obraza.uczuc.religijnych Re: Terror "Postępu" ?... 06.01.10, 13:36
                                              Ale tobie się nie podoba, że matka robi z dzieckiem co chce.
                                              • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 09.01.10, 21:03
                                                obraza.uczuc.religijnych napisał:

                                                > Ale tobie się nie podoba, że matka robi z dzieckiem co chce.

                                                Nie podoba mi się, że nim manipuluje, a nie , że wychowuje na
                                                ateistę.


                                                --
                                                Sukienka senatora PO
                                        • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 06.01.10, 13:27
                                          >
                                          > "These conversations upset my daughter deeply. "

                                          Z innego twojego cytatu wynika, że p.Jones rozmawiała z córką o
                                          religii tylko 1 raz !
                                          "But on one visit the girl was too ill to study. So she sat
                                          downstairs discussing her faith with the child’s mother [...]
                                          During a later visit to the home she again discussed Christianity
                                          with the girl and her mother,"

                                          To dodatkowo podważa wiarygodność twojej "prawy objawionej"...
                                • imponeross Lepszy terror postepu niz terror religii 31.12.09, 18:33
                                  mg2005 napisał:

                                  > black-emissary napisała:
                                  >
                                  > > Ok, po kolei.
                                  > >
                                  > > tlenek_wegla napisał: Nie wywiazala sie z umowy o prace i
                                  > zamiast nauczac ma
                                  > > tematyki, marnowala czas rozprawiajac o bzdurach.
                                  .
                                  >
                                  > Ja:
                                  > "25 listopada, gdy nauczycielka odwiedziła ją, dziewczynka była
                                  > zbyt chora, by mieć lekcję."
                                  >
                                  > Jak miała uczyć, skoro dziecko było zbyt chore ?...
                                  > Dziwne, że muszę Ci tłumaczyć rzeczy tak dziecinnie oczywiste...
                                  >
                                  > Mogę jeszcze dodać, że czad jest idiotą, skoro nazywa religię
                                  > bzdurami...

                                  O wiele lepszy jest ten 'terror' postepu niz terror religii. Postep oparty jest
                                  przynajmniej na racjonalnych przeslankach, a nie na czarach marach. Terror
                                  religii oznacza stosy i irracjonalizm.
                                  • mg2010 Re: Lepszy terror postepu niz terror religii 01.01.10, 22:06
                                    imponeross napisał:
                                    > Postep oparty jest
                                    > przynajmniej na racjonalnych przeslankach,

                                    Popit-poprawność ?? Na jakich 'racjonalnych przesłankach' ?!... :)))

                                    a nie na czarach marach.

                                    Mylisz religię z magią ?

                                    Terror
                                    > religii oznacza stosy i irracjonalizm.

                                    Głupio piszesz ,dzieciaku... Teraz napisz , że ateizm oznacza obozy
                                    koncentracyjne i ludobójstwo :)


                                    --
                                    Sukienka senatora :)
                                    • black-emissary Re: Lepszy terror postepu niz terror religii 01.01.10, 22:28
                                      mg2010 napisał:
                                      > Popit-poprawność ?? Na jakich 'racjonalnych przesłankach' ?!...

                                      Czym jest dla Ciebie racjonalna przesłanka?
                                      • mg2010 Re: Lepszy terror postepu niz terror religii 01.01.10, 23:12
                                        black-emissary napisała:

                                        > mg2010 napisał:
                                        > > Popit-poprawność ?? Na jakich 'racjonalnych przesłankach' ?!...
                                        >
                                        > Czym jest racjonalna przesłanka?
                                        >

                                        Właśnie chcę się dowiedzieć od impotentoss... :)
                                        • black-emissary Re: Lepszy terror postepu niz terror religii 02.01.10, 00:01
                                          black-emissary napisała:
                                          > mg2010 napisał:
                                          > > Popit-poprawność ?? Na jakich 'racjonalnych przesłankach' ?!...
                                          > Czym jest dla Ciebie racjonalna przesłanka?

                                          mg2010 napisał:
                                          > black-emissary napisała:
                                          > > mg2010 napisał:
                                          > > > Popit-poprawność ?? Na jakich 'racjonalnych przesłankach' ?!...
                                          > > Czym jest racjonalna przesłanka?

                                          Manipulować, to trzeba umieć, MG.
                                          Odpowiesz?
                                          • mg2010 Re: Lepszy terror postepu niz terror religii 02.01.10, 11:39
                                            black-emissary napisała:
                                            >
                                            > Manipulować, to trzeba umieć, MG.

                                            Fakt - nie każdy umie to robić tak dobrze jak Ty... :)

                                            Ja nie manipuluję:
                                            to kolega "impo..." napisał coś o 'racjonalnych przesłankach'.
                                            Dlaczego jego nie spytałaś ?...

                                            >Odpowiesz ?

                                            Odpowiesz ?... :)
                                            forum.gazeta.pl/forum/w,29,103965387,104777927,Re_Zrodla_ateizmu.html?wv.x=2


                                            --
                                            Sukienka senatora :)
                                            • black-emissary Re: Lepszy terror postepu niz terror religii 02.01.10, 15:20
                                              mg2010 napisał:
                                              > Ja nie manipuluję:

                                              Próbą manipulacji było wycięcie z cytatu fragmentu mojej wypowiedzi.
                                              Po co to zrobiłeś?

                                              > to kolega "impo..." napisał coś o 'racjonalnych przesłankach'.
                                              > Dlaczego jego nie spytałaś ?...

                                              Bardziej interesuje mnie to, co Ty uważasz za możliwą racjonalną
                                              przesłankę
                                              , niekoniecznie w tym temacie. Bo mam pewne obawy w tym względzie...
                                              • mg2010 Re: Lepszy terror postepu niz terror religii 04.01.10, 23:04
                                                black-emissary napisała:

                                                > Bardziej interesuje mnie to, co Ty uważasz za możliwą
                                                racjonalną
                                                > przesłankę
                                                , niekoniecznie w tym temacie. Bo mam pewne obawy w
                                                tym względzie
                                                > ...

                                                Nie jest to w temacie wątku, ale mogę odpowiedzieć - jeśli Ty
                                                odpowiesz na moje pytanie sprzed 10 dni :)
                                                forum.gazeta.pl/forum/w,29,103965387,104777927,Re_Zrodla_ateiz
                                                mu.html?wv.x=2
                                    • imponeross Re: Lepszy terror postepu niz terror religii 02.01.10, 00:38
                                      mg2010 napisał:

                                      > imponeross napisał:
                                      > > Postep oparty jest
                                      > > przynajmniej na racjonalnych przeslankach,
                                      >
                                      > Popit-poprawność ?? Na jakich 'racjonalnych przesłankach' ?!... :)))

                                      Nie wiesz co to racjonalizm? Moze wroc do szkoly ponadpodstawowej.

                                      > a nie na czarach marach.
                                      >
                                      > Mylisz religię z magią ?

                                      Maja duzo wspolnego :) Roznica jest taka, ze religia to zorganizowana magia.

                                      > Terror
                                      > > religii oznacza stosy i irracjonalizm.
                                      >
                                      > Głupio piszesz ,dzieciaku... Teraz napisz , że ateizm oznacza obozy
                                      > koncentracyjne i ludobójstwo :)

                                      Akurat obozy koncentracyjne i ludobojstwo uprawiane byly przez chrzescijanski
                                      narod niemiecki i rzymskiego katolika Austriaka z pochodzenia, Hitlera.
                                      • mg2010 Re: Lepszy terror postepu niz terror religii 02.01.10, 11:53
                                        imponeross napisał:

                                        > > > Postep oparty jest
                                        > > > przynajmniej na racjonalnych przeslankach,
                                        > >
                                        > > Popit-poprawność ?? Na jakich 'racjonalnych
                                        przesłankach' ?!... :)))
                                        >
                                        > Nie wiesz co to racjonalizm?

                                        Nie rozumiesz prostego pytania ?...

                                        > Moze wroc do szkoly ponadpodstawowej.

                                        Kto to mówi ... :/


                                        > Akurat obozy koncentracyjne i ludobojstwo uprawiane byly przez
                                        chrzescijanski
                                        > narod niemiecki i rzymskiego katolika Austriaka z pochodzenia,
                                        Hitlera.

                                        Nie słyszałeś o GUŁAGU i komunistycznym ludobójstwie (100 milionów
                                        ofiar)?
                                        Może wróć do podstawówki...
                                        • imponeross Stalin to chodzil nawet do seminarium 04.01.10, 15:40
                                          mg2010 napisał:

                                          ...
                                          > Nie słyszałeś o GUŁAGU i komunistycznym ludobójstwie (100 milionów
                                          > ofiar)?
                                          > Może wróć do podstawówki...

                                          Stalin byl chrzescijaninem. Ochrzczony przez gruzinskiego
                                          duchownego. (Z listu Czepcowa: Na samym poczatku lat trzydziestych w
                                          lagrze na budowie Kanalu Bialomorsko - Baltyckiego, pokazano mi
                                          lysego, na wpól slepego gruzinskiego duchownego. Powiedziano mi, ze
                                          to on ochrzcil Stalina. W lagrze nazywano go "chrzestny".)

                                          Ponadto:
                                          Stalin chodzil najpierw do szkoly parafialnej w Gori, a od 1894 roku
                                          kształcił się, za namową swojej matki oraz dzięki protekcji jej
                                          przyjaciół, w seminarium duchownym w Tbilisi. Szkoły tej nie
                                          ukończył. Jednak wbrew legendzie, stworzonej później przez oficjalną
                                          propagandę, Stalin nie został usunięty z seminarium za
                                          marksistowskie poglądy czy też niezdane egzaminy. Zrezygnował z
                                          nauki z powodu podwyższenia czesnego, którego nie był w stanie
                                          płacić. Zachowały się po dziś dzień jego wszystkie seminaryjne
                                          swiadectwa.

                                          Stalin byl tez bity w dziecinstwie przez swojego naduzywajacego
                                          alkoholu ojca. Bicie dzieci lezy zreszta w kulturze chrzescijan.

                                          Wszystko znajdziesz w dowolnej biografii Stalina. Gdyby byl
                                          wychowaywany przez ateistow i sam gdyby byl ateista bylby na pewno
                                          porzadnym czlowiekiem.
                                          • mg2010 Re: Stalin to chodzil nawet do seminarium 04.01.10, 23:13
                                            imponeross napisał:

                                            > mg2010 napisał:
                                            >
                                            > ...
                                            > > Nie słyszałeś o GUŁAGU i komunistycznym ludobójstwie (100
                                            milionów
                                            > > ofiar)?
                                            > > Może wróć do podstawówki...
                                            >
                                            > Stalin byl chrzescijaninem.

                                            Nie pisz jakim dobrym chrześcijaninem był Stalin:), ale jaką
                                            ateistyczną ideologię realizował .
                                            Napisz też o dobrych chrześcijanach Mao Tsetungu, Kim Ir Senie, Pol
                                            Pocie, Hodży itd...

                                            Gdyby byl
                                            > wychowaywany przez ateistow

                                            Np. Lenina ? :)

                                            i sam gdyby byl ateista bylby na pewno
                                            > porzadnym czlowiekiem.

                                            Był "porządnym ateistą" :)



                                            • imponeross Stalin byl chrzescijaninem 05.01.10, 23:39
                                              mg2010 napisał:

                                              > imponeross napisał:
                                              >
                                              > > mg2010 napisał:
                                              > >
                                              > > ...
                                              > > > Nie słyszałeś o GUŁAGU i komunistycznym ludobójstwie (100
                                              > milionów
                                              > > > ofiar)?
                                              > > > Może wróć do podstawówki...
                                              > >
                                              > > Stalin byl chrzescijaninem.
                                              >
                                              > Nie pisz jakim dobrym chrześcijaninem był Stalin:),

                                              Byl chrzescijaninem o wiekszym niz przecietna religijnym przygotowaniu.

                                              > ale jaką
                                              > ateistyczną ideologię realizował .

                                              Realizowal ideologie kultu jednostki - tylko czlowiek o religijnym przygotowaniu
                                              mogl na cos takiego wpasc. On likwidowal inne religie po to, zeby wierzono w niego.

                                              > Napisz też o dobrych chrześcijanach Mao Tsetungu, Kim Ir Senie, Pol
                                              > Pocie, Hodży itd...

                                              Jestem przekonany, ze jakby pogrzebac w ich biografiach okazaloby sie, ze
                                              wszyscy oni otrzymali solidne religijne wychowanie.

                                              > Gdyby byl
                                              > > wychowaywany przez ateistow
                                              >
                                              > Np. Lenina ? :)
                                              >
                                              > i sam gdyby byl ateista bylby na pewno
                                              > > porzadnym czlowiekiem.
                                              >
                                              > Był "porządnym ateistą" :)

                                              Stalin byl chrzescijaninem, a nie ateista. Ponadto tworca kultu jednostki.
                                              • rambo-pl Re: Post-tępactwo jako jedna form postmodernizmu? 06.01.10, 00:59
                                                imponeross napisał: Stalin byl chrzescijaninem, a nie ateista. Ponadto tworca
                                                kultu jednostki.

                                                Nawet w czasach "dyktatury ciemniaków" jak nazywał reżym komunistyczny S.
                                                Kisielewski nie było możliwe by ktoś napisał taki idiotyzm o Stalinie. W żadnym
                                                ze swoich "dzieł" nie pisze nic na ten temat. On nie wiedział, że jest
                                                chrześcijaninem a ty wiesz. Jesteś genialny? Żydzi zajmują się handlem. Istnieje
                                                handel narkotykami. Żydzi zajmują się handlem narkotykami. Podoba ci się?
                                              • mg2005 Re: Stalin byl chrzescijaninem 06.01.10, 13:43
                                                imponeross napisał:

                                                > Realizowal ideologie kultu jednostki - tylko czlowiek o religijnym
                                                przygotowani
                                                > u
                                                > mogl na cos takiego wpasc.

                                                Dlaczego ??... :)

                                                >
                                                > > Napisz też o dobrych chrześcijanach Mao Tsetungu, Kim Ir Senie,
                                                Pol
                                                > > Pocie, Hodży itd...
                                                >
                                                > Jestem przekonany, ze jakby pogrzebac w ich biografiach okazaloby
                                                sie, ze
                                                > wszyscy oni otrzymali solidne religijne wychowanie.

                                                Twoje przekonanie jest gołosłowne. A przede wszystkim - wychowanie
                                                nie zawsze determinuje późniejsze przekonania, co widać na
                                                przykładzie Stalina i in. ateistycznych tyranów.

                                                > Stalin byl chrzescijaninem, a nie ateista.

                                                Przestań... Był ochrzczonym ateistą.
                                                • imponeross Re: Stalin byl chrzescijaninem 09.01.10, 22:52
                                                  mg2005 napisał:

                                                  ....
                                                  > Przestań... Był ochrzczonym ateistą.

                                                  To sprzecznosc. Nie mozna byc ochrzczonym ateista. Ateista, ktory zostaje
                                                  ochrzczony staje sie przez to chrzescijaninem. Stalin nigdy nie przestal byc
                                                  chrzescijaninem. A ze realizowal zbrodnicza ideologie? Chrzescijanie czesto tak
                                                  robili - tak jak w czasie wypraw krzyzowych i mordowania Indian w czasie podboju
                                                  Ameryki.
                                  • mg2010 Re: Lepszy terror postepu niz terror religii 01.01.10, 23:18
                                    imponeross napisał:

                                    > O wiele lepszy jest ten 'terror' postepu niz terror religii.

                                    A sztukę czytania ze zrozumieniem już opanowałeś ?... :)
                                    forum.gazeta.pl/forum/w,29,104975060,105061627,Re_Pytanie_czy_ksiedzu_w_Polsce_tak_wolno.html
      • kolter-one Re: Terror "Postępu" ?... 29.12.09, 18:29
        obraza.uczuc.religijnych napisał:

        > Modlitwa to światopogląd?

        Chyba tak ! skoro do stalina też się modlili :))
    • Gość: observer Re: Terror "Postępu" ?... IP: 94.75.112.* 23.12.09, 11:40
      apropo twojej sygnaturki:

      "Wśród kolaborantów i donosicieli, jak i personelu sowieckich sił
      bezpieczeństwa, był szokująco wysoki procent Żydów."

      Ciekawe czy wiesz ilu w KRK jest Żydów (serio), i ilu znich robi ci
      wodę z mózgu bełkocząc dobre rady z ambon, a Ty przecież nie
      lubisz Żydow.

      :))
      • kolter-one Re: Terror "Postępu" ?... 29.12.09, 18:31
        Gość portalu: observer napisał(a):

        > apropo twojej sygnaturki:
        >
        > "Wśród kolaborantów i donosicieli, jak i personelu sowieckich sił
        > bezpieczeństwa, był szokująco wysoki procent Żydów."
        >
        > Ciekawe czy wiesz ilu w KRK jest Żydów (serio), i ilu znich robi ci
        > wodę z mózgu bełkocząc dobre rady z ambon, a Ty przecież nie
        > lubisz Żydow.

        Może dlatego że nawet biedny przedwojenny żyd potrafił się podpisać w
        przeciwieństwie do katolika ?
    • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 23.12.09, 16:55
      PS:

      > Gość portalu: observer napisał(a):
      >
      > > Ciekawe czy wiesz ilu w KRK jest Żydów

      Ty chyba nie odróżniasz Żyda od osoby żydowskiego pochodzenia...
    • Gość: observer Re: Terror "Postępu" ?... IP: 94.75.112.* 23.12.09, 17:34
      lol ziomal a skad ja mam wiedziec jak ta scena sie nazywa? jakis
      piedestał z ktorego czarny odmóżdzające bzdury pie***li ;)
      • Gość: efw Re: Terror "Postępu" ?... IP: *.chello.pl 23.12.09, 20:14
        Po co baba wciska na sile swoje modliwy, skoro nikt sobie tego nie
        zyczy! To indoktrynacja! Dobrze zrobili ze wywalili ja z roboty!!!
        Niech sobie chowa swoje krzyzyki dla siebie!!!
        • Gość: lol Re: Terror "Postępu" ?... IP: *.netis.net.pl 23.12.09, 20:47
          Problemy z przyswojeniem prostego tekstu?:

          Gdy matka dziecka wyznała, że są ateistami, nauczycielka dała
          za wygraną i nie kontynuowała tematu.
          • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 24.12.09, 21:46
            Gość portalu: lol napisał(a):

            > Problemy z przyswojeniem prostego tekstu?:

            Postępaki tak mają... :)
    • Gość: observer Re: Terror "Postępu" ?... IP: 94.75.112.* 23.12.09, 20:55
      "zaczęła opowiadać u cudach i zapytała czy może odmówić za
      domowników modlitwę"

      a znaku krzyża im na czole nie prubowała robić? nie? jaka szkoda.
    • hypatia69 Re: Terror "Postępu" ?... 24.12.09, 15:05
      No i prawidłowo. Agitacja powinna być karana. Bo to była agitacja,
      nie głoszenie światopoglądu. Zamiast bredzić o cudach powinna raczej
      się orientować, co wyznaje bądź czego nie wyznaje rodzina
      "podopiecznego". I jak lezie do nich na którąś kolejną wizytę, to
      niech się modli, a nawet psalmy śpiewa po drodze, zamiast prosić
      pięknie o pozwolenie. Wolność poglądów, to nie wolność w narzucaniu
      czegokolwiek i modlitwy w domu ateisty. Sama sobie zrobiła dobrze;]
      • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 24.12.09, 21:57
        hypatia69 napisała:

        > No i prawidłowo. Agitacja powinna być karana. Bo to była agitacja,
        > nie głoszenie światopoglądu.

        Gdzie tu widzisz agitację ?...

        > Zamiast bredzić o cudach

        Skąd wiesz, że to brednie, 'mądra-inaczej' ?...

        zamiast prosić
        > pięknie o pozwolenie. Wolność poglądów, to nie wolność w
        narzucaniu

        A durna baba dalej swoje... Zdecyduj się: prośba o pozwolenie czy
        narzucanie :)


        --
        George Washington:
        Oni [Żydzi] działają przeciwko nam skuteczniej, niż armie wroga...
        Należy żałować, iż każdy stan, dawno temu, nie przegonił ich jako
        dżumę społeczną i najwiekszych wrogów szczęścia dla Ameryki.
        Benjamin Franklin: W jakimkolwiek kraju by się osiedlili w
        większej liczbie, Żydzi demoralizowali go, niszczyli integralność
        ekonomiczną, segregowali się od reszty społeczeństwa, wyszydzali i
        podkopywali chrześcijańską wiarę, na jakiej oparty jest kraj.
        • hypatia69 Re: Terror "Postępu" ?... 25.12.09, 12:46
          Agitację widzę w bredzeniu ateiście o cudach bosssskich i o tym, jak
          to na grzance ser stopił mi się w fizys proroka Izajasza...

          "'mądra-inaczej'"
          Co jest, Mg? Znowu Ci się skończyły argumenty i atakujesz
          personalnie? Zapomniałeś, że potrafię sobie z tym poradzić?
          A skąd wiem? Gdzieś wyczytałam.

          "A durna baba" to kolejny atak personalny. Miarkuj się. Nerwowa
          ostatnio jestem.

          "prośba o pozwolenie czy narzucanie"
          No... Lokalni wegepozytywni też tylko "proszą" o niejedzenie mięsa.
          Gdyby do mojego domu przyszedł ktokolwiek i bez mojej wyraźnej zgody
          poprosił mnie o to, żeby się mógł pomodlić, to wystawiłabym go za
          drzwi z sugestią, że mój dom to moja twierdza, a nie świątynia
          czyjegoś boga. Odebrałabym taką "prośbę" jako narzucanie. Dokładnie
          tak, jakby przyszedł do mnie wegetarianin i poprosił o możliwość
          ugotowania dla mnie kotletów sojowych.

          Pilnuj języka, Mg. Serio nie chce mi się trawić Twoich złośliwości.
          Nie, żeby mnie bolały. Ale tak w celu dokopania Ci.
          • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 27.12.09, 17:17
            hypatia69 napisała:

            > Agitację widzę w bredzeniu ateiście o cudach bosssskich

            A konkretnie - na czym ono "bredzenie" polegało ?...

            i o tym, jak
            > to na grzance ser stopił mi się w fizys proroka Izajasza...

            Łee ?... Kto tu bredzi ?!...

            >
            > "'mądra-inaczej'"
            > Co jest, Mg? Znowu Ci się skończyły argumenty

            Póki co, to Ty nie masz argumentu w kwestii "bredzenia"...


            >
            > "A durna baba" to kolejny atak personalny
            >
            > "prośba o pozwolenie czy narzucanie"
            > No... Lokalni wegepozytywni też tylko "proszą" o niejedzenie
            mięsa.


            Jeśli nie odróżniasz prośby od narzucania, to jesteś durna, i tyle...
            • hypatia69 Re: Terror "Postępu" ?... 28.12.09, 11:25
              Synu... Ty serio nie przyswajasz słowa pisanego... Mało to się słyszy
              o cudach, jak to się komuś coś gdzieś zwidziało: na szybie, na
              drzewie, płaczące figury i obrazy, cudowne uzdrowienia z urojonych
              chorób... Nawet Watykan do tego podchodzi jak do baśni z mchu i
              paproci, ale, oczywiście, czytelnicy Waszego Dziennika widzą twarz
              Jezusa nawet w zupie.
              Argumenty to ja mam, tyle, że do Ciebie to nic nie dociera...
              Narzucaniem są prośby, jeśli wiadomo, że oponent się nie zgodzi.
              Skoro leziesz do domu ateisty, to musisz się spodziewać, że nie
              zechce się z Tobą modlić. I nie pozwoli, żebyś sam w jego domu to
              robił. Czyli z założenia taka prośba jest agitacją.
              • mg2005 [...] 28.12.09, 15:25
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • hypatia69 :D 28.12.09, 16:16
                  Widzę, że szalejesz. Poprosić o wakacje dla Ciebie? Mam chody u
                  administracji;]
              • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 28.12.09, 22:01
                hypatia69 napisała:

                > Synu...

                Córko !@#$%^&

                >Ty serio nie przyswajasz słowa pisanego...

                Twojego bełkotu - nie...

                Mało to się słyszy
                > o cudach, jak to się komuś coś gdzieś zwidziało: na szybie, na
                > drzewie, płaczące figury i obrazy, cudowne uzdrowienia z urojonych
                > chorób...

                A teraz o czym bredzisz ?...
                Czy chociaż wiesz o jakich cudach mówiła p.Jones - czy jak zwykle
                pitolisz od rzeczy jak zacięta płyta ?...

                > czytelnicy Waszego Dziennika widzą twarz
                > Jezusa nawet w zupie.

                Ośmieszasz się coraz bardziej - jeśli to jeszcze mozliwe...

                > Argumenty to ja mam,

                Nie bądź taka nieśmiała i pokaż je wreszcie... :)

                > Narzucaniem są prośby, jeśli wiadomo, że oponent się nie zgodzi.
                > Skoro leziesz do domu ateisty,

                Mieli napisane na drzwiach "ateiści" ??...
      • kolter-one Re: Terror "Postępu" ?... 29.12.09, 18:33
        hypatia69 napisała:

        . Zamiast bredzić o cudach powinna raczej
        > się orientować, co wyznaje bądź czego nie wyznaje rodzina
        > "podopiecznego".

        Zamiast bredzić o cudach powinna robić Za co jej płacili , skoro nie robiła tego
        w godzinach w której jej za to płacili but z posady jest jak najbardziej zasadny !!
    • black-emissary Re: Terror "Postępu" ?... 24.12.09, 15:34
      mg2005 napisał:
      > Gdy matka dziecka wyznała, że są ateistami, nauczycielka dała za
      > wygraną i nie kontynuowała tematu.

      Tutaj wersje nie są zgodne.
      Rodzice dziewczynki twierdzą, że chodziło o wiele więcej niż o propozycję pomodlenia się. Pani zatrudniona do nauczania dziecka matematyki notorycznie poruszała na lekcjach tematy religijne pomimo wielokrotnych próśb rodziców, aby tego nie robić. W takiej sytuacji reakcja wydaje się być w pełni uzasadniona.
      • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 24.12.09, 21:50
        black-emissary napisała:
        >
        > Tutaj wersje nie są zgodne.
        > Rodzice dziewczynki twierdzą, że chodziło o wiele więcej niż o
        propozycję pomod
        > lenia się. Pani zatrudniona do nauczania dziecka matematyki
        notorycznie porusza
        > ła na lekcjach tematy religijne pomimo wielokrotnych próśb
        rodziców, aby tego n
        > ie robić. W takiej sytuacji reakcja wydaje się być w pełni
        uzasadniona.


        Bzdura. Chyba rozumiesz, że wszelkie wątpliwości bierze się na
        korzyść
        oskarżonego. Inaczej można by 'uwalić' każdego
        nauczyciela...


        --
        Wilhelm II:
        Żyd nie może być prawdziwym patriotą. On jest jak złośliwy owad.
        Trzeba go trzymać z dala od miejsc, gdzie może czynić szkody.
        • black-emissary Re: Terror "Postępu" ?... 24.12.09, 22:54
          mg2005 napisał:
          > Bzdura. Chyba rozumiesz, że wszelkie wątpliwości bierze się na
          > korzyść oskarżonego. Inaczej można by 'uwalić' każdego
          > nauczyciela...

          Może więc nie było wątpliwości u osób podejmujących decyzję w sprawie nauczycielki?
          • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 25.12.09, 10:54
            black-emissary napisała:
            >
            > Może więc nie było wątpliwości u osób podejmujących decyzję w
            sprawie nauczycie
            > lki?
            >

            To by znaczyło ,że są głupie albo zindoktrynowane polit-popem...
            • hypatia69 Re: Terror "Postępu" ?... 25.12.09, 12:50
              Albo, że zdawały sobie sprawę, ze na lekcjach matematyki rachunku
              różniczkowego nie oblicza się na podstawie ilości gwoździ, którymi
              Chrystus był przybity do krzyża. Tak, jak na religii nie tłumaczy się
              dzieciom, że Maria nie była pierwszą dziewicą, która zaciążyła, Jezus
              nie był pierwszym, który po trzech dniach zmartwychwstał, a stajenki
              wśród zaśnieżonych sosen nie było wcale.
              • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 27.12.09, 17:22
                hypatia69 napisała:

                > Albo, że zdawały sobie sprawę, ze na lekcjach matematyki rachunku
                > różniczkowego nie oblicza się na podstawie ilości gwoździ, którymi
                > Chrystus był przybity do krzyża.

                A teraz o czym bredzisz ?...
                Czy istnieje zakaz poruszania tematów poza-lekcyjnych ?...
                • hypatia69 Re: Terror "Postępu" ?... 28.12.09, 11:27
                  Ty serio masz coś z garnkiem? Lekcje są po to, żeby się na nich uczyć
                  wyznaczonego przedmiotu. Jest ustalony materiał do przerobienia, a o
                  religii to sobie można truć w swoim czasie prywatnym. Nie płacą babie
                  za indoktrynację religijną, tylko za uczenie ustalonego materiału.
                  • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 29.12.09, 23:55
                    hypatia69 napisała:

                    > Ty serio masz coś z garnkiem? Lekcje są po to, żeby się na nich
                    uczyć
                    > wyznaczonego przedmiotu.

                    "25 listopada, gdy nauczycielka odwiedziła ją, dziewczynka była
                    zbyt chora, by mieć lekcję. "

                    Może wolisz po angielsku ?... :)
                    "But on one visit the girl was too ill to study"
                    • black-emissary Re: Terror "Postępu" ?... 30.12.09, 00:05
                      mg2005 napisał:
                      > "25 listopada, gdy nauczycielka odwiedziła ją, dziewczynka była
                      > zbyt chora, by mieć lekcję. "

                      I co z tego niby ma wynikać?
                      W kółko ten fragment powtarzasz, ale nie wyjaśniasz po co.
                      • tlenek_wegla Re: Terror "Postępu" ?... 30.12.09, 00:12
                        Jemu chodzi o to, ze czlowiek nigdy nie jest zyt chory, zeby byc poddanym
                        katolickiej indoktrynacji.. Matma odpada, bo katar, kaszel, temeratur.. Ale
                        katechizm mozna wykladac...
                        • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 03.01.10, 20:44
                          tlenek_wegla napisał:

                          > Jemu chodzi o to, ze czlowiek nigdy nie jest zyt chory, zeby byc
                          poddanym
                          > katolickiej indoktrynacji..

                          Głupiś, synku...

                          >Matma odpada, bo katar, kaszel, temeratur..

                          Nawet nie wiesz, na co jest chora ta dziewczynka...
                      • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 03.01.10, 20:41
                        black-emissary napisała:

                        > mg2005 napisał:
                        > > "25 listopada, gdy nauczycielka odwiedziła ją, dziewczynka była
                        > > zbyt chora, by mieć lekcję. "
                        >
                        > I co z tego niby ma wynikać?

                        Gdybyś odpowiedziała na moje pytanie, to byś zrozumiała:
                        "Jak miała uczyć, skoro dziecko było zbyt chore ?... "

                        > W kółko ten fragment powtarzasz, ale nie wyjaśniasz po co.
                        >

                        To nie moja wina, że kiepsko kojarzysz fakty (gdzieś tak na poziomie
                        5-latki...)
                        • black-emissary Re: Terror "Postępu" ?... 03.01.10, 21:09
                          mg2005 napisał:
                          > Gdybyś odpowiedziała na moje pytanie, to byś zrozumiała:
                          > "Jak miała uczyć, skoro dziecko było zbyt chore ?... "

                          Przecież już odpowiedziałam - w ten dzień lekcji nie było. Były lekcje w inne dni. Ponawiam pytanie: co więc chciałeś tym cytatem udowodnić? Że dzieci chorują?
                          • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 04.01.10, 13:57
                            black-emissary napisała:

                            > Przecież już odpowiedziałam - w ten dzień lekcji nie było.
                            Były lekcje w
                            > inne dni. Ponawiam pytanie: co więc chciałeś tym cytatem
                            udowodnić? Że dzieci
                            > chorują?
                            >

                            Znów masz problemy z kojarzeniem ?...
                            Wytłumaczę Ci jak 5-latce... :
                            Chciałem udowodnić, że czad bredzi (jak zwykle...)

                            > tlenek_wegla napisał: Nie wywiazala sie z umowy o prace i
                            zamiast nauczac ma
                            > tematyki, marnowala czas rozprawiajac
                            o bzdurach..


                            "25 listopada, gdy nauczycielka odwiedziła ją, dziewczynka była
                            zbyt chora, by mieć lekcję."

                            Tlenek uważa, że nauczycielka miała obowiązek nauczać, mimo, że
                            dziecko było zbyt chore na naukę... :)
                            • obraza.uczuc.religijnych Re: Terror "Postępu" ?... 04.01.10, 14:00
                              Powinna była wyjść albo w ogóle nie przychodzić. Musiała gadać te
                              swoje religianckie bzdury? Z jakiego tytułu je wypowiadała?
            • gucio712 Re: Terror "Postępu" ?... 25.12.09, 12:55
              a wogóle nie powinieneś kolęd śpiewać dzieciątkom swoim, głosić
              radosną nowinę i kochać bliźniego dzisiaj? Czy to nie grzech w taki
              dzień wg twojej ideologii
            • black-emissary Re: Terror "Postępu" ?... 25.12.09, 20:01
              mg2005 napisał:
              > To by znaczyło ,że są głupie albo zindoktrynowane polit-popem...

              Tudzież że mieli więcej w temacie informacji niż Ty dostałeś w jednostronnej
              relacji prasowej. Np. wiedzieli o tym, że nie była to pierwsza taka skarga na tą
              panią i wcześniej już ostrzegali ją przed takimi zachowaniem.
              • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 27.12.09, 17:19
                black-emissary napisała:

                > mg2005 napisał:
                > > To by znaczyło ,że są głupie albo zindoktrynowane polit-popem...
                >
                > Tudzież że mieli więcej w temacie informacji niż Ty dostałeś w
                jednostronnej
                > relacji prasowej. Np. wiedzieli o tym, że nie była to pierwsza
                taka skarga na t
                > ą
                > panią i wcześniej już ostrzegali ją przed takimi zachowaniem.
                >

                To są tylko twoje gołosłowne przypuszczenia - żaden argument...
                • black-emissary Re: Terror "Postępu" ?... 27.12.09, 17:50
                  mg2005 napisał:
                  > To są tylko twoje gołosłowne przypuszczenia - żaden argument...

                  Nie, to nie są przypuszczenia, takie informacje były przekazywane w prasie. Ale Ciebie oczywiście to nie interesuje, Ty już swoje wiesz, prawda? :)
                  • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 28.12.09, 13:42
                    black-emissary napisała:
                    >
                    > Nie, to nie są przypuszczenia, takie informacje były przekazywane
                    w prasie

                    Gdzie ?!...
                    • black-emissary Re: Terror "Postępu" ?... 28.12.09, 13:45
                      mg2005 napisał:
                      > Gdzie ?!...

                      www.google.com
                      Gorąco polecam.
                      • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 28.12.09, 15:36
                        black-emissary napisała:

                        > www.google.com
                        > Gorąco polecam.
                        >

                        Bądź choć raz poważna...
                        "takie informacje były przekazywane w prasie" - wskaż
                        te 'informacje' , które potwierdzają twoje twierdzenie.
                        • hypatia69 Re: Terror "Postępu" ?... 28.12.09, 16:18
                          Czyli ma zrobić coś, czego Ty nigdy nie robisz?;>
                          • black-emissary Re: Terror "Postępu" ?... 28.12.09, 16:30
                            Wiedząc przy tym, że to i tak nic nie da... :)
                        • black-emissary Re: Terror "Postępu" ?... 28.12.09, 16:30
                          Gdzieś tam niżej czy wyżej wklejałam cytaty.
                          • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 28.12.09, 17:38
                            black-emissary napisała:

                            > Gdzieś tam niżej czy wyżej wklejałam cytaty.
                            >

                            To nie jest poważna odpowiedź...
                            Podaj informację po polsku (to polskie forum) + źródło.
                            • black-emissary Re: Terror "Postępu" ?... 28.12.09, 18:01
                              mg2005 napisał:
                              > Podaj informację po polsku

                              A... to już wiemy w czym problem... :)))
                              • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 28.12.09, 21:28
                                black-emissary napisała:

                                > A... to już wiemy w czym problem... :)))
                                >

                                Problem jest ciągle ten sam - słodka idiotka...

                                A teraz odpowiedz, stosując się do mojej instrukcji.
                                • black-emissary Re: Terror "Postępu" ?... 28.12.09, 21:47
                                  mg2005 napisał:
                                  > Problem jest ciągle ten sam - słodka idiotka...

                                  To nie ja mam problem ze zrozumieniem krótkiego tekstu w języku angielskim.

                                  > A teraz odpowiedz, stosując się do mojej instrukcji.

                                  Nice try... Ale ja niestety byłam pierwsza :). Wciąż czekam.
                                  • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 28.12.09, 22:26
                                    black-emissary napisała:

                                    > To nie ja mam problem ze zrozumieniem krótkiego tekstu w języku
                                    angielskim.

                                    To nie kwestia rozumienia, ale zasad (czego niestety nie potrafisz
                                    zrozumieć...)
                                    Znów zalewasz forum "słodyczą"...
                                    Jeśli myślisz, że ten wątek to konkurs z j.angielskiego, to masz
                                    nierówno pod sufitem...

                                    Wciąż nie odrobiłaś lekcji:
                                    >> "takie informacje były przekazywane w prasie"
                                    - wskaż
                                    te 'informacje' + źródło , które potwierdzają twoje twierdzenie. <<


                                    >
                                    > Nice try... Ale ja niestety byłam pierwsza :).

                                    Łe ?... Niby gdzie i w czym ?...

                                    • strikemaster Re: Terror "Postępu" ?... 28.12.09, 22:38
                                      A co zrobisz, jak ktoś znajdzie ten atrykuł w polskiej wersji językowej? Zażądasz po duńsku?
                                    • black-emissary Re: Terror "Postępu" ?... 28.12.09, 23:09
                                      mg2005 napisał:
                                      > To nie kwestia rozumienia, ale zasad

                                      MG, doprawdy, jesteś ostatnią osobą, która może o zasadach tutaj się rozpisywać :).
                                      Sprawa ma miejsce z UK, więc naturalnym jest, że pełniejsze i bardziej wiarygodne źródła będą w języku angielskim. Zrozumiałabym protesty, gdyby chodziło o fiński czy mołdawski, ale znajomość angielskiego jest dziś uznawana za nieomal oczywistość. Jeżeli mimo to jej nie posiadasz to nie wstydź się, tylko poproś ładnie o tłumaczenie, chętnie pomogę. Chociaż o co chodzi generalnie przecież wiesz - pisałam już o tym wcześniej. Po polsku :).
                                      • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 29.12.09, 17:28
                                        black-emissary napisała:

                                        > MG, doprawdy, jesteś ostatnią osobą, która może o zasadach tutaj
                                        się rozpisywać
                                        > :).

                                        Udowodnij

                                        > Sprawa ma miejsce z UK, więc naturalnym jest, że pełniejsze i
                                        bardziej wiarygod
                                        > ne źródła będą w języku angielskim.

                                        No cóż , ja twierdzę, że nie należy pisać w języku obcym na polskim
                                        forum...
                                        W takim razie podaj inf. po angielsku (+ źródło), która uzasadnia
                                        to, co napisałaś:

                                        "Nie, to nie są przypuszczenia, takie informacje były przekazywane w
                                        prasie"

                                        Zrozumiałabym protesty, gdyby chodziło o fi
                                        > ński czy mołdawski, ale znajomość angielskiego jest dziś uznawana
                                        za nieomal oc
                                        > zywistość.

                                        Błędnie...

                                        Jeżeli mimo to jej nie posiadasz to nie wstydź się, tylko poproś ład
                                        > nie o tłumaczenie, chętnie pomogę.

                                        Nie chodziło o tłumaczenie, ale o zasadę...
                                        • strikemaster Re: Terror "Postępu" ?... 29.12.09, 18:21
                                          > > MG, doprawdy, jesteś ostatnią osobą, która może o zasadach tutaj
                                          > się rozpisywać
                                          > > :).
                                          >
                                          > Udowodnij

                                          Instrukcja: dwa linki po czesku, jeden po holendersku i trzy w dialekcie mandaryńskim.
                                        • black-emissary Re: Terror "Postępu" ?... 29.12.09, 18:40
                                          mg2005 napisał:
                                          > W takim razie podaj inf. po angielsku (+ źródło),
                                          > która uzasadnia to, co napisałaś:

                                          A co z tego będę mieć? :)
                                • tlenek_wegla Re: Terror "Postępu" ?... 28.12.09, 21:49
                                  Mam lepsza odpowiedz.. Naucz sie jezyka angielskiego MG....
                                  • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 28.12.09, 22:12
                                    tlenek_wegla napisał:

                                    > Mam lepsza odpowiedz.. Naucz sie jezyka angielskiego MG....

                                    Wąchaj czad - to dobre na szare komórki...
        • truten.zenobi Re: Terror "Postępu" ?... 28.12.09, 11:50
          bzdurą jest Twoja wypowiedź.
          to jaka była sytuacja była w rzeczywistości nie zależy od zasad
          postępowania sądowego!
      • kolter-one Re: Terror "Postępu" ?... 29.12.09, 18:40
        black-emissary napisała:

        Pani zatrudniona do nauczania dziecka matematyki notorycznie porusza
        > ła na lekcjach tematy religijne pomimo wielokrotnych próśb rodziców, aby tego n
        > ie robić.

        Pani zatrudniona do nauki matematyki za to ma płacone ! a nie za modły w czyjejś
        intencji .
        • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 29.12.09, 23:28
          kolter-one napisał:

          > Pani zatrudniona do nauki matematyki za to ma płacone ! a nie za
          modły w czyjej
          > ś
          > intencji .

          Kolter, jeszcze twoich "mądrości" tu brakowało... :)

          "25 listopada, gdy nauczycielka odwiedziła ją, dziewczynka była
          zbyt chora, by mieć lekcję"
      • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 29.12.09, 23:23
        black-emissary napisała:

        > Rodzice dziewczynki twierdzą, że chodziło o wiele więcej niż o
        propozycję pomod
        > lenia się. Pani zatrudniona do nauczania dziecka matematyki
        notorycznie
        porusza
        > ła na lekcjach tematy religijne pomimo wielokrotnych
        próśb rodziców, aby tego n
        > ie robić.

        Nie notorycznie, nie na lekcjach i nie pomimo...
        To o piszesz jest sprzeczne z tym, co... sama cytujesz !
        Schizofrenia ?

        black-emissary napisała:
        >
        > In September, Mrs Jones made six visits to a sick child she was
        mentoring in
        > GCSE maths. But on one visit the girl was too ill to study.
        So she sat
        > downstairs discussing her faith with the child’s mother [...]
        During a
        > later visit to the home she again discussed Christianity with the
        girl and her
        > mother
        , discussing her belief in heaven.



        > W takiej sytuacji reakcja wydaje się być w pełni uzasadniona.

        W oparciu o jednostronną relację ?!...
        • black-emissary Re: Terror "Postępu" ?... 29.12.09, 23:38
          mg2005 napisał:
          > To o piszesz jest sprzeczne z tym, co... sama cytujesz !

          To co napisałam nie jest z tym konkretnym cytatem sprzeczne. Jeżeli tak uważasz, to udowodnij :).
          Faktem jest natomiast, że to co napisałam z tego konkretnego cytatu nie wynika. Ale też nigdy nie twierdziłam, że tak jest :).
          • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 04.01.10, 13:09
            black-emissary napisała:

            > mg2005 napisał:
            > > To o piszesz jest sprzeczne z tym, co... sama cytujesz !
            >
            > To co napisałam nie jest z tym konkretnym cytatem sprzeczne.

            Chcesz mataczyć dalej ?...

            1. Nie "notorycznie" : na 7 wizyt, na 2 poruszyła temat
            religijny
            2. Nie "na lekcjach" : tylko wtedy , gdy dziecko było zbyt chore, by
            mieć lekcję.
            3. Nie "pomimo" : w obu przypadkach dyskutowała o religii z
            matką
            4. Nie "wielokrotnie" : ile było tych "wielokrotnych" próśb ?
            Z twojego cytatu wynika, że ani jednej ... :)


            > Faktem jest natomiast, że to co napisałam z tego konkretnego
            cytatu nie wynika.
            > Ale też nigdy nie twierdziłam, że tak jest :).
            >

            To po co podpierasz się cytatem, który pasuje jak pięść do nosa i
            zaprzecza temu co piszesz ?
            Schizofrenia ?...



            --
            Sukienka senatora PO
            • black-emissary Re: Terror "Postępu" ?... 04.01.10, 20:03
              mg2005 napisał:
              > To po co podpierasz się cytatem, który pasuje jak pięść
              > do nosa i zaprzecza temu co piszesz ?

              MG, po co robisz z siebie kretyna? Bo tylko to z tego wynika, manipulacja z tego żadna. A naturalnie tak tępym to być się nie da, więc najwyraźniej robisz to celowo.

              Cytat do którego się odnosisz podałam, aby wskazać nieprawidłowość Twojej wypowiedzi sugerującej, że w dniu zwolnienia nauczycielka z dziewczynką nawet nie rozmawiała. Ten konkretny podany przez mnie cytat temu przeczy. Nie miał niczego innego dowodzić.

              To Ty połączyłeś go z inną moją wypowiedzią, w innym kontekście, w której powoływałam się na inny cytat.

              Cytaty sobie nie przeczą (uważasz inaczej? udowodnij!), uzupełniają się, z jednego wynika jedna część historii, z drugiego inna (niesprzeczna). Dlatego też cytaty dobieram w zależności od potrzeb.
    • piwi77 Re: Terror "Postępu" ?... 25.12.09, 00:19
      mg2005 napisał:

      > Nie ma prawnego zakazu ujawniania swojego światopoglądu.
      > Dlaczego "Postęp" wprowadza taki zakaz ?

      Zakazu nie ma, ale to nie powod aby sie afiszowac, bo jak to
      wyglada? To tak jakby popisywac sie dlugoscia fujary albo rozmiarem
      biustu, mozna byc posadzonym, ze ma sie nierowno pod sufitem.
      • Gość: Alka Re: Terror "Postępu" ?... IP: *.adsl.inetia.pl 25.12.09, 11:24
        A z drugiej strony pytanie o przyzwolenie na modlitwę, to rodzaj
        takiego papierka lakmusowego: z reakcji pytanego mozesz wysnuć
        wnisek co do jego światopoglądu. Toteż zgadzam sie z Hypatią - jeśli
        uznała,że modlitwa jest wskazana, to powinna to zrobić bez zbędnych
        ostentacji.
        • hypatia69 Re: Terror "Postępu" ?... 25.12.09, 12:54
          Dziękuję.
          Ja w ogóle uważam pytanie z serii "czy mogę się za was pomodlić?" za
          idiotyczne. Zakładając, ze do któregoś z moich bogów chcę się
          pomodlić za kogokolwiek, to nie gadam o tym z nikim. No i na pewno
          nie lecę odmawiać tych modłów do tego, za którego się chcę modlić.
          Już widzę, co by zrobił Rydzyk, gdybym poleciała do niego i spytała,
          czy mogę się za niego pomodlić u niego do Ecne. Albo zaczęła się
          modlić przy nim:D:D Stos by mi piękny wystawił w dwie minuty;]
          • Gość: Wilia Re: Terror "Postępu" ?... IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.09, 10:54
            Myślę Hypatio, że gdyby się znał na mitologii celtyckiej, to
            zapewne sam by się ogłosił wcieleniem Ecne i kazał do siebie
            modlić...
            • hypatia69 Re: Terror "Postępu" ?... 28.12.09, 11:31
              Musiałby zdjąć moherowy berecik i straciłby elektorat;]
          • kolter-one Re: Terror "Postępu" ?... 29.12.09, 18:44
            hypatia69 napisała:

            Stos by mi piękny wystawił w dwie minuty;]

            Najpierw ogłuszyłby ciebie tym co miałby akurat w ręku :))
            • darekwolf Re: Terror "Postępu" ?... 29.12.09, 20:14
              ja na szczęście nie dostrzegam wokół siebie wojujacych
              klerykałów. ani wojujacych ateistów. wszystko niemal co
              człowiek ma wokół siebie zalezy od niego samego i środowiska
              w jakim sie obraca z własnej woli i wyboru. moje dzieci
              nie chodziły na religie gdy same oświadczyły ,że już nie chcą
              się tego uczyc. ani nie były z tego powodu napiętnowane , ani
              mnie nikt nie robił jakichkolwiek udziwnień w szkole jako
              rodzicowi. poprostu nie robilismy z tego żadnego zamieszania.
              nie obnosimy się ze swoim ateizmem. mamy szacunek dla wiary
              naszych przyjaciół i Oni mają szacunek dla nas. to proste.
              jak komuś potrzebne do zycia pieniactwo, to zawsze znajdzie
              powód, by swego dopiąć.
        • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 27.12.09, 17:26
          Gość portalu: Alka napisał(a):

          > A z drugiej strony pytanie o przyzwolenie na modlitwę, to rodzaj
          > takiego papierka lakmusowego: z reakcji pytanego mozesz wysnuć
          > wnisek co do jego światopoglądu.

          Pytaniem "czy lubi pani Bacha" można wysnuć wniosek nt gustów
          muzycznych. Też zakazać ? :)
          • Gość: Alka Re: Terror "Postępu" ?... IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.09, 10:49
            Nie zakazać, bo są pytania ktorych się nie zadaje ze wzgledu na ich
            intymność i takie, które jak najbardziej mozna zadawac i zadawanie
            ich jest w dobrym tonie. Próba poznania swiatopoglądu osoby, która
            uważa go za swą osobista sprawę, jest tak samo nie na miejscu jak
            próba poznania szczegółów np: czyjegoś małżeńskiego pożycia. Po
            prostu są takie rzeczy w naszym życiu, o których z oczywistych
            powodów nie chcemy rozmawiać z kazdym i przekazywać dotyczacych nas
            informacji, jak i takie o których możemy mówic z każdym. Pytanie
            okołoświatopoglądowe należą do pierwszych, a o stosunek do muzyki
            Bacha - do drugich.
            • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 28.12.09, 22:35
              Gość portalu: Alka napisał(a):

              > Nie zakazać, bo są pytania ktorych się nie zadaje ze wzgledu na
              ich
              > intymność

              Światopogląd to rzecz intymna ??!... :))

              Po
              > prostu są takie rzeczy w naszym życiu, o których z oczywistych
              > powodów nie chcemy rozmawiać z kazdym i przekazywać dotyczacych
              nas
              > informacji, jak i takie o których możemy mówic z każdym

              W omawianym zdarzeniu nie było takiej konieczności.
              • Gość: Alka Re: Terror "Postępu" ?... IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.09, 09:48
                Powiedzmy: światopogląd to sprawa prywatna.
    • gangsta_rydzyk Re: Terror "Postępu" ?... 25.12.09, 11:35
      "> Nie ma prawnego zakazu ujawniania swojego światopoglądu.
      > Dlaczego "Postęp" wprowadza taki zakaz ?"

      posiadanie światopoglądu i rozmawianie o tym w co wierzymy (bo to
      rozumiem masz na mysli pisząc ujawnianie światopoglądu) nie ma nic
      wpólnego z modlitwami modłami czy innymi obrzędem, ale
      katolicy/chrześcijanie są w tym wyjątkowo natrętni jak chyba żadni
      inni religijni,

      poza tym jeśli ktos bedzie zainteresowany tym w co wierzysz to
      najmniej miłym sposobem
      żeby go do twojego poglądu/wiary
      zachęcić jest tzw modlenie sie za niego,

      mnie to zwasze jakos dziwnie zniechęca i odpycha kiedy "wierzący"
      oferuje sie za mnie "pomodlić".
    • truten.zenobi Re: Terror "Postępu" ?... 28.12.09, 11:14
      > Nie ma prawnego zakazu ujawniania swojego światopoglądu.
      > Dlaczego "Postęp" wprowadza taki zakaz ?

      wydaje mi się że się mylisz i to zasadniczo!

      Art. 47.

      Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci
      i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym.

      Art. 48.

      Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi
      przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości
      dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego
      przekonania.

      Art. 53.

      1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.
      .....
      3. Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania
      moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami. Przepis art.
      48 ust. 1 stosuje się odpowiednio.

      myślę też że przepisy dotyczące naruszenia miru domowego także dają
      mi prawo ograniczenia twojej wolności głoszenia swojej wiary w moim
      domu!
      • black-emissary Re: Terror "Postępu" ?... 28.12.09, 11:25
        Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami.

        Ta zasada jest bardzo chętnie cytowana przez zwolenników nauczania religii w szkołach. Gdy odwraca się ona przeciwko nim nagle przestaje mieć znaczenie.
        • truten.zenobi punkt widzenia zależy... 28.12.09, 11:45
          abstrahując od tego czy wersja mg jest prawdziwa załóżmy że do jego
          dziecka przychodzi nauczyciel od matmy (który okazuje się ŚJ,
          członkiem jakiejś sekty, czy powiedzmy kimś o całkowicie odmiennych poglądach od mg (nie wiem np. maoistą)) i zadawał by jakieś niezwiązane z nauka ale nawiązujące do jego "światopoglądu"
          stwierdzenia/pytania..

          ciekawe jak długo mg by to cierpliwie znosił...

          pewnie ocena zależy od miejsca siedzenia,
          • black-emissary Re: punkt widzenia zależy... 28.12.09, 12:30
            truten.zenobi napisał:
            > abstrahując od tego czy wersja mg jest prawdziwa [...]

            Z tym, że na lekcjach matematyki nie powinno się poruszać spraw religijnych, a rodzice powinni mieć wpływ na to czy i jak są religijnie indoktrynowane ich dzieci zgodzi się każdy, poza kompletnymi fanatykami.

            Tutaj chodzi jednak o zwolnienie nauczycielki, a tutaj sprawa nieco się gmatwa. Nie jest pewna pełna wersja zdarzeń - nauczycielka twierdzi, że tylko zaoferowała modlitwę za i nie ponawiała oferty po pierwszej odmowie, ale też i wspomina o tym, że opowiadała o cudach. Rodzice twierdzą, że dziecko było regularnie indoktrynowane pomimo ich próśb o zaprzestanie oraz że były oferty wspólnej modlitwy.
            Pojedyncza oferta pomodlenia się w swoim wolnym czasie i zrezygnowanie z takich zachowań po odmowie to zdecydowanie zbyt mała podstawa do zwolnienia nauczycielki. Jeżeli jednak chodziło o narzucanie światopoglądu i nie można było dojść do porozumienia, a nie był to pierwszy taki problem z tą panią (i takie informacje się w prasie pojawiły) to zwolnienie jest uzasadnione.
            • truten.zenobi Re: punkt widzenia zależy... 28.12.09, 14:07
              czytałem obie wersje, tyle że nawet jeśli by było tak jak pisze mg to
              nie wierzę w to że byłby on tak bardzo tolerancyjny gdyby sytuacja się "odwróciła".
              • black-emissary Re: punkt widzenia zależy... 28.12.09, 14:09
                truten.zenobi napisał:
                > czytałem obie wersje, tyle że nawet jeśli by było tak jak pisze mg to
                > nie wierzę w to że byłby on tak bardzo tolerancyjny gdyby sytuacja się "odwróci
                > ła".

                Zaraz oberwiesz jakimś udowodnij ;).
                • truten.zenobi :) 28.12.09, 15:05

      • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 28.12.09, 22:42
        truten.zenobi napisał:
        >
        > wydaje mi się że się mylisz i to zasadniczo!
        >
        > Art. 47.
        > Art. 48.
        > Art. 53.
        >
        > 1. .
        > .....
        > 3.
        > 48 ust. 1 stosuje się odpowiednio.
        >
        > myślę też że przepisy dotyczące naruszenia miru domowego także
        dają
        > mi prawo ograniczenia twojej wolności głoszenia swojej wiary w
        moim
        > domu!

        Teraz wytłumacz co to ma wspólnego z omawianym zdarzeniem...
        • truten.zenobi Re: Terror "Postępu" ?... 29.12.09, 16:12
          mg2005 napisał:

          Nie ma prawnego zakazu ujawniania swojego światopoglądu.
          Dlaczego "Postęp" wprowadza taki zakaz ?

          > truten.zenobi napisał:
          > >
          > > wydaje mi się że się mylisz i to zasadniczo!
          > >
          > > Art. 47. ...

          mg2005 napisał:
          >>> Teraz wytłumacz co to ma wspólnego z omawianym zdarzeniem...

          1. jest taki prawny zakaz a więc nie musi być wprowadzany.
          2. wynika on pewnie z naturalnych praw człowieka a więc niekoniecznie
          musieli go wprowadzać akurat Twoi oponenci.

          Czy na prawdę tego nie zrozumiałeś? czy może tak się popisujesz
          chwytami socjotechnicznymi że aż popadasz we śmieszność?
          • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 29.12.09, 17:16
            truten.zenobi napisał:
            > 1. jest taki prawny zakaz a więc nie musi być wprowadzany.

            Nie rozumiesz czy udajesz ?
            Jak zacytowane przez Ciebie prawa mają się do omawianego zdarzenia ?


            > Czy na prawdę tego nie zrozumiałeś? czy może tak się popisujesz
            > chwytami socjotechnicznymi że aż popadasz we śmieszność?

            Czy może tak się popisujesz głupotą, że aż popadasz w śmieszność ?...
            • truten.zenobi Re: Terror "Postępu" ?... 29.12.09, 18:02
              > Jak zacytowane przez Ciebie prawa mają się do omawianego zdarzenia
              ?

              ano taki że nie możesz bez mojej zgody w jakikolwiek sposób próbować wpływać na wychowanie i/lub światopogląd moich niepełnoletnich
              dzieci.

              faktycznie popadam w śmieszność.. tłumacząc Ci najprostsze związki
              logiczne tak jak bym z przedszkolakiem rozmawiał...
              psujesz mi w ten sposób całą przyjemność sporu z Tobą... postaraj się
              wysilić następnym razem...
    • darekwolf Re: Terror "Postępu" ?... 28.12.09, 11:21
      problemem jest w takiej sytuacji niezrozumienie po dwóch
      stronach . nauczycielka nieco zbyt pochopnie cos zaproponowala, a
      rodzice zbyt pochopnie doniesli o tym do wladz szkolnych.
      jestem ateistą i nie widze powodu, by skarzyć sie na to ,że
      ktos sie chciał za mnie pomodlić. u mnie w domu raczej byłoby
      to niemozliwe, ale nie robiłbym z takiej propozycji
      wielkiego "halo". gdy przypadkiem zastuka w moje drzwi ksiadz
      chodzący po kolędzie, nie w ysyłam skargi do Strasburga,
      jako "molestowany" religijnie.
      mówię: -dziekuje
      i po problemie.
      a swoja drogą, lubię rozmawiac z osobami wierzącymi, wnoszą
      wieleciekawych spostrzeżeń i przemysleń w mój własny
      swiatopogląd.
      poprostu chyba zatracono miarę rzeczy i proporcje.
      • truten.zenobi Re: Terror "Postępu" ?... 28.12.09, 12:03
        > problemem jest w takiej sytuacji niezrozumienie po dwóch
        > stronach .

        pewnie tak ale...

        nauczycielka nieco zbyt pochopnie cos zaproponowala, a
        > rodzice zbyt pochopnie doniesli o tym do wladz szkolnych.

        tego nie wiemy bo relacje stron sa zasadniczo sprzeczne...
        moja prywatna ocena, która opiera się bardziej na moich
        doświadczeniach niż na tym co przeczytałem na ten temat, jest taka,
        że jakoś nie wierzę w wersję nauczyciela

        > poprostu chyba zatracono miarę rzeczy i proporcje.
        pewnie tak! akcja-reakcja
        im silniej się religie chce narzucić tym silniej się z nią walczy to
        z kolei wywołuje reakcję obroną... i konflikt narasta.. niestety...
      • black-emissary Re: Terror "Postępu" ?... 28.12.09, 13:00
        darekwolf napisał:
        > nauczycielka nieco zbyt pochopnie cos zaproponowala, a
        > rodzice zbyt pochopnie doniesli o tym do wladz szkolnych.

        Pytanie co ich do tego pchnęło.
        Jeżeli sama propozycja modlitwy to zdecydowanie byłoby to zbyt pochopne. Ale już w artykuliku z onetu wspominane jest, że nauczycielka opowiadała o cudach.
        Inne źródła donoszą, że zdaniem matki nauczycielka used every opportunity to discuss religion, despite the fact I made it clear we were a non-religious family and didn't want to talk about these issues in this way oraz On one occasion she asked my daughter to pray with her.
        Dodatkowo było też wspominane, że nauczycielka była już proszona przez swoich przełożonych o powstrzymanie się od poruszania na lekcjach spraw wiary, gdy trzy lata wcześniej modliła się za inną uczennicę.
        • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 29.12.09, 23:48
          black-emissary napisała:

          > Inne źródła donoszą,

          Jakie ?...

          że zdaniem matki nauczycielka used every opportunity to
          > discuss religion, despite the fact I made it clear we were a non-
          religious fam
          > ily and didn't want to talk about these issues in this way


          Przecież to jest sprzeczne z innym twoim cytatem !... :
          "But on one visit the girl was too ill to study. So she sat
          downstairs discussing her faith with the child’s mother [...]
          During a later visit to the home she again discussed Christianity
          with the girl and her mother,"

          Znów schizofrenia ?...

          > Dodatkowo było też wspominane, że nauczycielka była już proszona
          przez swoich p
          > rzełożonych o powstrzymanie się od poruszania na lekcjach spraw
          wiary, gdy trzy
          > lata wcześniej modliła się za inną uczennicę.
          >

          Podasz źródło ?
          • black-emissary Re: Terror "Postępu" ?... 30.12.09, 00:00
            mg2005 napisał:
            > Przecież to jest sprzeczne z innym twoim cytatem !... :

            W którym miejscu sprzeczne?

            > Podasz źródło ?

            Jak tylko spełnisz jakąkolwiek z moich próśb, choćby tą powyższą o wykazanie sprzeczności.
            • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 04.01.10, 13:25
              black-emissary napisała:

              > mg2005 napisał:
              > > Przecież to jest sprzeczne z innym twoim cytatem !... :
              >
              > W którym miejscu sprzeczne?

              Znów problemy z kojarzeniem ?...

              " used every opportunity to
              > discuss religion, despite the fact I made it clear we were a non-
              religious fam
              > ily and didn't want to talk about these issues"

              1. 2 na 7 to jest "każda" ?!... :)
              2. Nie chciała, ale rozmawiała 2 razy :)


              >
              > > Podasz źródło ?
              >
              > Jak tylko spełnisz jakąkolwiek z moich próśb,

              Mam "głęboko" twoje fochy, paniusiu...
              Unikając podania źródła cytatów, stajesz się niewiarygodna -
              zachodzi podejrzenie, że mataczysz...

              > choćby tą powyższą o wykazanie sp
              > rzeczności.
              >

              Wykazałem.
              • mg2005 PS 04.01.10, 13:30
                > Unikając podania źródła cytatów, stajesz się niewiarygodna -
                > zachodzi podejrzenie, że mataczysz...

                Nadal gołosłowne pozostaje twoje twierdzenie, że podobny "problem"
                był z tą nauczycielką w innej rodzinie, 3 lata wcześniej.
                Znów twoje mataczenie ?...
              • black-emissary Re: Terror "Postępu" ?... 04.01.10, 20:06
                mg2005 napisał:
                > 1. 2 na 7 to jest "każda" ?!... :)

                1. Nie każda lekcja, a każda okazja.
                2. Skąd informacja, że na siedem tylko dwie? Mała podpowiedź: drugi cytat pokazuje jedynie, że co najmniej dwie, a nie tylko dwie.

                > 2. Nie chciała, ale rozmawiała 2 razy :)

                E?

                > Wykazałem.

                Tak Ci się tylko wydaje. Musisz postarać się lepiej, dzidziuś.
                • mg2005 Re: Terror "Postępu" ?... 06.01.10, 13:11
                  black-emissary napisała:

                  > mg2005 napisał:
                  > > 1. 2 na 7 to jest "każda" ?!... :)
                  >
                  > 1. Nie każda lekcja, a każda okazja.

                  Acha, to wizyta w domu dziecka nie była "okazją" ?... :)

                  > 2. Skąd informacja, że na siedem tylko dwie?

                  Bo nie ma żadnej informacji, że było ich więcej.
                  A więc na czym opierasz swoje twierdzenia ?...

                  .
                  >
                  > > 2. Nie chciała, ale rozmawiała 2 razy :)
                  >
                  > E?

                  Podobno znasz angielski :)
                  "But on one visit the girl was too ill to study. So she sat
                  downstairs discussing her faith with the child’s mother [...]
                  During a later visit to the home she again discussed Christianity
                  with the girl and her mother,"


                  > Tak Ci się tylko wydaje.

                  Jak widać powyżej - to Tobie się wydaje :)

                  >Musisz postarać się lepiej, dzidziuś.
                  >

                  Jeśli ja jestem dzidziuś, to Ty jeszcze embrion :))

                  PS:
                  Czy wyjaśnisz swoje mataczenie ?
                  "Nadal gołosłowne pozostaje twoje twierdzenie, że podobny "problem"
                  był z tą nauczycielką w innej rodzinie, 3 lata wcześniej. "

    • tlenek_wegla Re: Terror "Postępu" ?... 28.12.09, 16:05
      Wizyta nie byla jednorazowa i nagabywania tej pani powtarzaly sie:

      "In September, Mrs Jones made six visits to a sick child she was mentoring in
      GCSE maths. But on one visit the girl was too ill to study.

      So she sat downstairs discussing her faith with the child’s mother, talking
      about the time she felt God had saved her life. She said she told how she once
      experienced ‘a miracle’ from God after surviving a tractor accident as a teenager.

      She recounted how she had been driving a tractor on the family farm and
      it slid down a slope but came to a halt just before tipping over.

      During a later visit to the home she again discussed Christianity with the girl
      and her mother, discussing her belief in heaven.

      She said: “I talked about the tractor and miracles and the mother did not stop
      me or look cross, so I continued. It was only when I mentioned prayer that the
      mother said ‘I do not want prayer, we do not believe’, so I did not go ahead.”"
    • truten.zenobi w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 29.12.09, 18:20
      > Nie ma prawnego zakazu ujawniania swojego światopoglądu.

      w odniesieniu do tego konkretnego przypadku taka deklaracja łamie 3
      prawa

      1. prawo rodziców do decydowania o wychowaniu swojego dziecka
      2. prawo do poszanowania życia prywatnego i miru domowego
      3. prawo pracodawcy poprzez nie wywiązywanie się z powierzonych
      obowiązków i niegodne jego reprezentowanie.
      • mg2005 Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 29.12.09, 21:08
        truten.zenobi napisał:

        > > Nie ma prawnego zakazu ujawniania swojego światopoglądu.
        >
        > w odniesieniu do tego konkretnego przypadku taka deklaracja łamie
        3
        > prawa
        >
        > 1. prawo rodziców do decydowania o wychowaniu swojego dziecka

        Bzdura !

        > 2. prawo do poszanowania życia prywatnego i miru domowego

        Bzdura !!

        > 3. prawo pracodawcy poprzez nie wywiązywanie się z powierzonych
        > obowiązków i niegodne jego reprezentowanie.

        Co ??!...
        • tlenek_wegla Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 29.12.09, 21:29
          Napisanie "Bzdura" nie jest argumentem Mg...
          • mg2005 Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 29.12.09, 23:56
            tlenek_wegla napisał:

            > Napisanie "Bzdura" nie jest argumentem Mg...

            Właśnie czekam cały czas na twoje argumenty, potwierdzające to co
            napisałeś...
            • tlenek_wegla Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 30.12.09, 00:13
              Szukaj, a znajdziesz...
              • Gość: Aska Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.12.09, 01:44

                Mysle, ze wg logiki szkoly, kazdy ateista ktoremu sie wypsnie ze nie ma Boga,
                tez powinien byc wywalony na pysk ze szkoly. Niestety, indoktrynacja ateistyczna
                jest OK za pieniadze wierzacych podatnikow. Dowkins pisze cale ksiazki nt.
                nieistnienia Boga (ba, czuje sie misjonarzem wiary w nic).

                Albo jest wolnosc slowa, albo dajemy rodzicom vouchery zeby poslali dzieci do
                szkol jakie sie im podobaja. Ateisci do ateistycznych, teisci do szkol gdzie
                mowienie o Bogu czy modlitwie nikogo nie obraza. Niestety, terrorysci postepu
                nie chca do tego dopuscic, bo straciliby wplyw na mlodziez.
                • tlenek_wegla Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 30.12.09, 02:20
                  Glupoty prawisz.. Jak na razie, to katecheza KK jest na swiadectwie i wliczana
                  jest do sredniej, a nie "ateizm".
                  • Gość: Aska Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.12.09, 04:57
                    > Glupoty prawisz.. Jak na razie, to katecheza KK jest na swiadectwie i wliczana
                    > jest do sredniej, a nie "ateizm".

                    A czy nie ma jakiejs alternatywnej etyki dla wierzacych inaczej?
                    A co z religia we Francuskich szkolach: nazywa sie laicite!
                    Zadnych chustek, krzyzykow, jarmulek. Slowem: terror rewolucyjny
                    ktory zaczal sie od ministra do spraw ateizacji w czasie rewolucji francuskiej i
                    trwa w rozmaitych formach do dzis. Dlatego dajmy wszystkim co chca: religijnym
                    religie, wierzacym inaczej jakas etyke relatywna. Na tym polega wolnosc.
                    Dlaczego wierzacy maja placic podatki na szkoly ktore zabraniaja im nosic
                    symboli religijnych. Albo szkoly ktore irytuja ateistow?
                    Kazdemu wg. potrzeb. Trzeba raz na zawsze skonczyc z urawnilowka. Dac ludziom
                    vouchery ktore beda mogli uzyc w szkolach prywatnych czy panstwowych. I po
                    problemie.A
                • black-emissary Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 30.12.09, 11:54
                  Gość portalu: Aska napisał(a):
                  > Mysle, ze wg logiki szkoly, kazdy ateista ktoremu sie wypsnie
                  > ze nie ma Boga, tez powinien byc wywalony na pysk ze szkoly.

                  Nieanalogiczne porównanie. Nikt nie mówi o wywalaniu nauczycieli, którzy na lekcji westchną O, Boże czy noszą na szyi krzyżyk.

                  > Niestety, indoktrynacja ateistyczna jest OK

                  Ciężko jest ateistycznie indoktrynować... Ateista nie pomodli się z Tobą, ani za Ciebie, nie będzie opisywał cudów, nie będzie Ci wmawiał, że jak nie podzielisz jego niewiary to skończysz w piekle...

                  > za pieniadze wierzacych podatnikow

                  Przykład?

                  > Dowkins pisze cale ksiazki nt. nieistnienia Boga

                  Są one w jakiś szkołach obowiązkowymi lekturami?

                  > Niestety, terrorysci postepu nie chca do tego dopuscic,
                  > bo straciliby wplyw na mlodziez.

                  Póki co to terroryści wiary wliczają ocenę z religii do średniej.
                  • Gość: Stab Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa IP: *.hsd1.ca.comcast.net 30.12.09, 18:44
                    > Nieanalogiczne porównanie. Nikt nie mówi o wywalaniu nauczycieli, którzy na lek
                    > cji westchną O, Boże czy noszą na szyi krzyżyk.

                    Aska ma racje. To tylko kwestia czasu. Niedawno wywalili pielegniarke za
                    noszenie krzyzyka na szyi. Czekamy na nastepne akty terroru.

                    > Ciężko jest ateistycznie indoktrynować... Ateista nie pomodli się z Tobą, ani z
                    > a Ciebie, nie będzie opisywał cudów, nie będzie Ci wmawiał, że jak nie podzieli
                    > sz jego niewiary to skończysz w piekle...

                    Jak szybko sie zapomina PRL. Na razie ateisci wydaja duzo pieniedzy na plakaty
                    na autobusach i tablicach przydroznych a nawet spotkania na stadionach. Czy ci
                    to nie przypomina jedynie slusznych czasow kiedy ateisci nauczali ze Boga nie ma
                    ("jak to zostalo naukowo udowodnione:)

                    > Są one w jakiś szkołach obowiązkowymi lekturami?

                    Dawkins akurat jest na poziomie ponad-podstawowym. Sprawdzilam lokalne
                    biblioteki publiczne w USA utrzymywane za pieniadze podatnika (np. w jednej jest
                    50 kopii Dawkinsa, 1 wypozyczona;
                    w drugiej "tylko" 15, wszystkie leza.

                    > Póki co to terroryści wiary wliczają ocenę z religii do średniej.
                    >

                    Albo terrorysci niewiary wliczaja ocene z etyki (wzglednej oczywiscie). Zamiast
                    sie wyzywac nawzajem, wystarczy zrobic szkoly dla ateistow, chrzescijan,
                    muzulmlan etc. Kazda z nich bedzie musiala miec akredytacje a nauka
                    swiatopogladu bedzie do decyzji szkoly. Nie bedzie zadnych wojen swiatopogladowych.



                    • darekwolf Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 30.12.09, 20:45
                      "komunisci" to nie ateiści.....to tylko kolejna odmiana pewnej
                      religii.
                      ateista naprawde, to osoba dosć spokojna, widzaca świat takim
                      jakim jest i szukająca odpowiedzi na pytania, na które na
                      razie odpowiedzi bywają różne.
                      tak zwani "wojujacy" ateisci i inni antyklerykalnie......to
                      nie ateiści.
                      to pospolici oszuści , którzy chca coś wygrac kosztem innych.
                      czyli jak zwykle
                      • Gość: Stab Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa IP: *.hsd1.ca.comcast.net 30.12.09, 21:44
                        > tak zwani "wojujacy" ateisci i inni antyklerykalnie......to
                        > nie ateiści.
                        > to pospolici oszuści , którzy chca coś wygrac kosztem innych.
                        > czyli jak zwykle

                        Czy Dawkins jest oszustem? Nie chce sie bawic w epitety. Wiem ze funduje plakaty
                        "God probably does not exist, have a nice day".

                        W domach dla nieuleczalnie chorych moznaby tez rozklejac podobne plakaty z
                        pozytywnym ateistycznym przekazem:
                        "God probably does not exist, have a nice death"

                        Ja jestem absolutnie po stronie demokracji. Zamiast uzywac podatki na panstwowe
                        szkoly, szpitale etc. gdzie agresywni aktywisci moga wymuszac taki czy inny
                        swiatopoglad, mozna dac podatki w postaci voucherow w rece rodzin i one moga
                        decydowac do jakiej szkoly czy szpitala poslac czlonka rodziny. Wszyscy beda
                        szczesliwi. W szpitalach dla ateistow swieccy humanisci beda zegnac umierajacych
                        slowami "Boga nie ma, zycze milej smierci." W szpitalach katolickich ksieza moga
                        dawac ostatnie namaszczenie. Oczywiscie nie powinno byc dyskryminacji. Jesli
                        jakis ateista nie bedzie zadowolony ze swieckiej formuly, zawsze moze poprosic o
                        przeniesienie do katolickiego szpitala. Oczywiscie, ksieza nie powinni byc
                        wpuszczani do ateistycznych szpitali bo niektorzy ateisci moga dostac apopleksji
                        na widok krzyza czy innych symboli religijnych. Bedzie mniej niepotrzebnych
                        procesow sadowych i wiecej demokracji. Dlaczego jestescie przeciwko takim
                        rozwiazaniom? Dlaczego wiekszsc MUSI musi placic podatki na panstwowe szkoly,
                        tylko po to zeby mniejszosc czula sie obrazona. W swoim gronie mniejszosc bedzie
                        sie czula lepiej i nie bedzie problemu.

                      • mg2005 Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 03.01.10, 20:59
                        darekwolf napisał:

                        > tak zwani "wojujacy" ateisci to
                        > nie ateiści.

                        A wojujący chrześcijanie to nie chrześcijanie... :)
                    • black-emissary Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 30.12.09, 21:49
                      Gość portalu: Stab napisał(a):
                      > Aska ma racje. To tylko kwestia czasu.

                      To wtedy będziemy się tym martwić.

                      > Niedawno wywalili pielegniarke za noszenie krzyzyka na szyi.

                      Sprawa była nieco bardziej złożona.

                      > Czekamy na nastepne akty terroru.

                      Doprawdy terror, bo nie można bajać o cudach na lekcji...

                      > Jak szybko sie zapomina PRL.

                      Komunizm to nie to samo co ateizm, nawet, jeżeli trzy ostatnie litery się zgadzają.

                      > Na razie ateisci wydaja duzo pieniedzy na plakaty na autobusach
                      > i tablicach przydroznych a nawet spotkania na stadionach.

                      No i? W wolnym kraju żyjemy, prawda?

                      > Czy ci to nie przypomina jedynie slusznych czasow kiedy ateisci
                      > nauczali ze Boga nie ma ("jak to zostalo naukowo udowodnione:)

                      Nigdy takich czasów nie było.
                      Były za to czasy, gdy chrześcijaństwo krzewiono ogniem i mieczem.

                      > Dawkins akurat jest na poziomie ponad-podstawowym.

                      Obowiązkowy? Na jakich lekcjach?

                      > Albo terrorysci niewiary wliczaja ocene z etyki

                      Manipulować też trzeba umieć.

                      > (wzglednej oczywiscie)

                      A wiara jest bezwzględna, tak? :D

                      > Zamiast sie wyzywac nawzajem, wystarczy zrobic szkoly dla
                      > ateistow, chrzescijan, muzulmlan etc. Kazda z nich bedzie musiala
                      > miec akredytacje a nauka swiatopogladu bedzie do decyzji szkoly.
                      > Nie bedzie zadnych wojen swiatopogladow ych.

                      Szkoła jest od przekazywania wiedzy, a nie szerzenia światopoglądu.
                      • Gość: Stab Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa IP: *.hsd1.ca.comcast.net 30.12.09, 22:09

                        >Szkoła jest od przekazywania wiedzy, a nie szerzenia >światopoglądu.

                        Istnieje cos takiego jak wiedza religijna. Problem w tym ze w szkolach narzuca
                        sie dzieciom swiatopoglad w taki czy inny sposob. Od czasow Rewolucji
                        Francuskiej, a wlasciwie od 1905 roku, aktywisci lewicowi wygrali wojne ze
                        szkoly powinny upowszechniac ideologie postepu. Nikt we Francji nie potepi
                        dziecka w swieckiej szkole za ideologie lewacka, ale niech mu sie cos wypsnie
                        nt. religii.

                        Dlatego powtarzam: Szkoly powinny byc prywatne. Przekazywanie wiedzy powinno byc
                        testowane i wyniki testow powinny decydowac o akredytacji. Szkoly powinny miec
                        prawo wychowywania uczniow. Nie chce sluchac tych swieckich becwalow ze szkoly
                        swieckie "nie powinny uczyc wartosci". To juz doprowadzilo do wielu katastrof.
                        Im bardziej "sily swieckie" sprzeciwiaja sie prywatyzacji szkol i obstaja za
                        subsydiowaniem lewackiej indoktrynacji przez religijnego podatnika, tym bardziej
                        jestem przekonana ze vouchery i prywatne szkoly stanowia wlasciwe rozwiazanie
                        zgodne z demokratycznymi idealami.
                        • black-emissary Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 30.12.09, 22:46
                          Gość portalu: Stab napisał(a):
                          > Istnieje cos takiego jak wiedza religijna.

                          Niech sobie istnieje. Poza szkołą.

                          > Problem w tym ze w szkolach narzuca sie dzieciom
                          > swiatopoglad w taki czy inny sposob.

                          A nie powinna. Żadnego. W tym i religijnego. Póki co szkoła polska narzuca światopogląd jedynie religijny, żadnego innego.

                          > Nikt we Francji nie potepi dziecka w swieckiej szkole
                          > za ideologie lewacka

                          Na przykład?

                          > Nie chce sluchac tych swieckich becwalow ze szkoly
                          > swieckie "nie powinny uczyc wartosci".

                          Pewnych wartości szkoła oczywiście uczyć może.
                          Ale nie myl wartości z wartościami religijnymi :).
                          • Gość: Stab Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa IP: *.hsd1.ca.comcast.net 30.12.09, 23:00
                            > Niech sobie istnieje. Poza szkołą

                            Dlaczego? A kto tak ustanowil? Czy nie lepiej oddac decyzje w rece rodzicow?
                            Jesli ktos zechce poslac dziecko do "szkoly swieckiej" to jest w porzadku.
                            Vouchery sa rozwiazaniem.

                            > Póki co szkoła polska narzuca świa
                            > topogląd jedynie religijny, żadnego innego.

                            Uczy pogladow wiekszosci. Jednak jestem za daniem voucherow ateistom zeby
                            chodzili do szkol antyreligijnych.
                            To jest najbardziej demokratyczne.

                            > Pewnych wartości szkoła oczywiście uczyć może.
                            > Ale nie myl wartości z wartościami religijnymi :).

                            Jakich wartosci? Wzglednych czy absolutnych?. A co jesli wg. ateistow wartosci
                            nie istnieja?
                            A co jesli ktos zgodnie z biologia i tysiacami lat doswiadczenia uwaza ze
                            malzenstwo jest miedzy kobieta a mezczyzna? Zaraz sie znajdzie ktos inny ze to
                            narusza jego uczucia? Albo ze aborcja zabija zycie ktore ma jeden poczatek i
                            jeden koniec. Zaraz beda myslacy inaczej ktorzy wymysla duzo poczatkow i koncow
                            i zaczna mordowac zgodnie z widzimisie w danej minucie lub grupie ludzi.




                            • black-emissary Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 30.12.09, 23:30
                              Gość portalu: Stab napisał(a):
                              > Dlaczego?

                              Bo szkoła jest od przekazywania wiedzy, a nie wiedzy religijnej.

                              > Czy nie lepiej oddac decyzje w rece rodzicow?

                              W rękach rodziców pozostaje decyzja czy po szkole dziecko wysłać do kościoła. Pełna dowolność.

                              > Jesli ktos zechce poslac dziecko do "szkoly swieckiej"
                              > to jest w porzadku.

                              Szkoła z definicji powinna być świecka. Jeżeli ktoś chce sobie do tego dokładać światopogląd to (a) w ograniczonym tylko zakresie, (b) za własne pieniądze.

                              > Uczy pogladow wiekszosci.

                              Mówisz o tej 40% większości uczęszczającej do kościoła? Bo większość uznająca zasady czystości przedmałżeńskiej czy zakazu antykoncepcji jest chyba jeszcze mniejsza.

                              > Jakich wartosci? Wzglednych czy absolutnych?

                              Podstawowych - odpowiedzialności, myślenia, tolerancji.

                              > A co jesli wg. ateistow wartosci nie istnieja?

                              A nie istnieją?

                              > A co jesli ktos zgodnie z biologia i tysiacami lat doswiadczenia
                              > uwaza ze malzenstwo jest miedzy kobieta a mezczyzna?

                              Małżeństwo jest tym, czym w danym momencie jest określone prawnie.
                              W Polsce na chwilę obecną jest to związek kobiety i mężczyzny. Ale już w niektórych innych krajach - nie.

                              > Albo ze aborcja zabija zycie

                              To już nie jest fakt.
                              • Gość: Stab Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa IP: *.hsd1.ca.comcast.net 31.12.09, 02:31
                                >Szkoła z definicji powinna być świecka.

                                No niby tak to ateisci do wierzenia podaja. A ja uwazam ze szkola powinna UCZYC
                                i WYCHOWYWAC. Nauczyciele niegdys nazywali sie "wychowawcami" ale to bylo w
                                konflikcie z wartosciami wzglednymi. Jesli wartosci sa wzgledne, to wg. ktorych
                                wychowywac.

                                > Podstawowych - odpowiedzialności, myślenia, tolerancji.

                                Niestety szkola swiecka tego nie robi. Seks w mlodym wieku nie jest synonimem
                                odpowiedzialnosci (szkoly maja nakaz zeby uczyc jak sie maja CHRONIC: kondomy,
                                pigulki). Nic nie ma nt. milosci i odpowiedzialnosci za siebie i druga osobe. To
                                sie nie miesci w "podstawowych" wartosciach lewicowo-progresywno-ateistycznych.
                                Podobnie skrobanki. Symbolem nietolerancji jest narzucanie dzieciom pogladu ze
                                zwiazki homoseksualne NICZYM nie roznia sie od malzenstwa. Wbrew mysleniu i
                                biologii. Symbolem "tolerancji" jest niedawny koncert w niedalekiej szkole gdzie
                                dzieci spiewaly rozmaite piesni na "Holidays". Teraz np. "Cicha Noc" moze byc
                                tylko nucona albo wytralalowana (czytaj wycenzurowana) w imie tolerancji oczywiscie.

                                > W Polsce na chwilę obecną jest to związek kobiety i mężczyzny. Ale już w niektó
                                > rych innych krajach - nie.

                                Tak rozumuja rozmaici "tolerancyjni" ludzie. Juz slyszalam ze planuja nastepny
                                etap: pojscie do ksiedza zeby przestal nauczac ze malzenstwo jest miedzy kobieta
                                mezczyzna bo to "wbrew prawu". Tak wiec w imie tolerancji i prawa trzeba bedzie
                                zdelegalizowac pewne poglady a nawet religie.

                                Rozumiem dlaczego ci "tolerancyjni" tak bardzo sie boja zeby dac podatnikowi
                                prawo wyboru szkoly dla swoich dzieci. Wtedy indoktrynacja bedzie potwornie
                                utrudniona, i co gorsze, nie bedzie placona przez tych co nie chca byc
                                indoktrynowani.
                              • Gość: Stab Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa IP: *.hsd1.ca.comcast.net 31.12.09, 02:59

                                >Małżeństwo jest tym, czym w danym momencie jest określone prawnie.

                                A prawa sie nie da narzucic bez odpowiedniej indoktrynacji. Np. w USA propozycja
                                nazywania zwiazkow homoseksualnych "malzenstwem" byla poddawana pod glosowanie w
                                30 stanach. 30 razy nie przeszla. Od czego jest jednak alternatywny sposob
                                narzucania prawa: niektorzy sedziowie wychowani w odpowiednim duchu po prostu
                                wprowadzili takie prawo (np. w Massachussetts).
                                Jest jeszcze szansa ze jakies stanowe parlamenty sa progresywne i moga to
                                narzucic reszcie kraju. Ale slysze tez piosenke ktora nucilam w socjalizmie:
                                wszystko zalezy od nastepnych pokolen. Oczywiscie odpowiednio indoktrynowanych w
                                "swieckich szkolach" gdzie w imie "tolerancji" nie pozwala sie wykrztusic slow
                                koled ale mozna uczyc bajek o dwoch krolach ktorzy zawarli "malzenstwo" i zyli
                                dlugo i szczesliwie (dodajmy: bezpotomnie, ale to trzeba wykreskowac a wiec
                                b........).
                                • Gość: DSD Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa IP: 212.33.72.* 02.01.10, 08:34
                                  Stabie, w czym zawarcie związku małżeńskiego przez 2 panów narusza Twoją
                                  wolność? Tyle mówisz o wolności wyboru szkoły - dlaczego ograniczasz wolność
                                  innym? Zarzucasz 'postempakom' narzucanie 'świeckiej indoktrynacji' w szkołach a
                                  sama narzucasz innym swoją definicję małżeństwa. Jak ktoś chce, niech wyśle
                                  dziecko do szkoły religijnej, jak ktoś chce, niech wyjdzie za mąż za faceta.
                                  • Gość: Stab Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa IP: *.hsd1.ca.comcast.net 02.01.10, 18:41
                                    > Stabie, w czym zawarcie związku małżeńskiego przez 2 panów narusza Twoją
                                    > wolność?

                                    Samo zawarcie NIE. Ale nazywanie tego malzenstwem to poczatek terroru. Mozna np.
                                    prawnie aresztowac pastore, ksiedza ze glosi "wbrew prawu" ze malzenstwo jest
                                    miedzy kobieta i mezczyzna (chocby za "homofobie"). Mozna wrecz zdelegalizowac
                                    religie za gloszenie czegos wbrew prawu. Poza tym, moje dzieci w szkole beda
                                    uczone nonsensu ze dwa tatusie tez moga miec dzieci. Taka indoktrynacja narusza
                                    moje prawo do mowienia dziecku prawdy: ze to absolutny nonsens (wtedy nauczyciel
                                    powie dziecku ze jest homofobem). Jesli "malzenstwo" miedzy tatusiami nie ma
                                    konsekwencji prawnych wtedy jestem za. Duzo prosciej byloby to nazywac
                                    "zwiazkiem homoseksualnym" a malzenstwo tym czym jest i bylo przez dziesiatki
                                    tysiecy lat.
                                    • black-emissary Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 02.01.10, 19:29
                                      Gość portalu: Stab napisał(a):
                                      > Samo zawarcie NIE.

                                      Tyle dobrze.

                                      > Ale nazywanie tego malzenstwem to poczatek terroru.

                                      To tylko nazwa przecież. Po co tworzyć nowe nazewnictwo?

                                      > Mozna np. prawnie aresztowac pastore, ksiedza ze glosi "wbrew
                                      > prawu" ze malzenstwo jest miedzy kobieta i mezczyzna

                                      A to już nie jest bezpośrednią pochodną legalizacji małżeństw jednopłciowych. Wiele legalnych rzeczy może przecież podlegać krytyce.
                                      Problem w tym jak ta krytyka jest przedstawiana. Jeżeli ksiądz głosi, że homoseksualizm to zgorzenie, któremu należy w każdy możliwy sposób przeciwdziałać to można to już uznać za nawoływanie do agresji. Jeżeli - w kraju, gdzie istnieją małżeństwa jednopłciowe - mówi, że małżeństwo istnienie tylko między kobietą i mężczyzną to po prostu kłamie, choć nie widzę powodów do pociągania go z tego tytułu do odpowiedzialności karnej. Może - a przynajmniej powinien móc - natomiast do woli rozpowiadać o tym, że w oczach Boga małżeństwo jest tylko między kobietą a mężczyzną - to przecież jego działka.

                                      > Poza tym, moje dzieci w szkole beda uczone
                                      > nonsensu ze dwa tatusie tez moga miec dzieci.

                                      Biologicznie (póki co) nie i nikt chyba temu nie przeczy. Społecznie - mogą, to są fakty, chcesz się z nimi kłócić?

                                      > Jesli "malzenstwo" miedzy tatusiami nie ma
                                      > konsekwencji prawnych wtedy jestem za.

                                      I wracamy do punktu wyjścia - co Ci w tym przeszkadza? W tym, a nie wykoncypowanych i niekoniecznych skutkach.

                                      > Duzo prosciej byloby to nazywac "zwiazkiem homoseksualnym"
                                      > a malzenstwo tym czym jest i bylo przez dziesiatki tysiecy lat.

                                      Prościej jest nazywać rzeczy po imieniu, a jeżeli związek homoseksualny niczym się od heteroseksualnego nie różni to po co tworzyć nowe nazewnictwo?
                                    • Gość: DSD Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa IP: 212.33.72.* 02.01.10, 19:29
                                      Oszem, może się tak zdarzyć. Ale może być też tak że szkoła religijna będzie
                                      otwarcie mówiła że osoby wierzące w inną religię albo nie wierzące trzeba
                                      nawracać siłą dla ich dobra.

                                      > uczone nonsensu ze dwa tatusie tez moga miec dzieci. Taka indoktrynacja narusza
                                      > moje prawo do mowienia dziecku prawdy: ze to absolutny nonsens

                                      Niestety, walczysz o wolność do głoszenia nienawiści. Smutne.
                                      • Gość: Stab Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa IP: *.hsd1.ca.comcast.net 02.01.10, 21:23
                                        > Oszem, może się tak zdarzyć. Ale może być też tak że szkoła religijna będzie
                                        > otwarcie mówiła że osoby wierzące w inną religię albo nie wierzące trzeba
                                        > nawracać siłą dla ich dobra.

                                        Czyjas wolnosc konczy sie pod moim nosem. Nikt nie ma prawa nauczac przymuszania
                                        do czegokolwiek (albo przymuszac). Wlasnie po to proponuje szkoly prywtne.

                                        > Niestety, walczysz o wolność do głoszenia nienawiści. Smutne.

                                        Owszem sa takie religie co glosza nienawisc klasowa czy prawo do wysadzania w
                                        powietrze. Lenin mowil ze milosc chrzescijanska jest spolecznie szkodliwa. Ani
                                        jeden komuch nie byl aresztowany za te poglady. Ani jeden. Gloszenie
                                        jakichkolwiek pogladow, w tym nienawisci, jest chronione przez rozne
                                        konstytucje. Namawianie do rekoczynow jest przestepstwem. Czyli w niczym moja
                                        propozycja nie narusza istniejacego prawa.


                                        • Gość: DSD Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa IP: 212.33.72.* 03.01.10, 10:14
                                          > Czyjas wolnosc konczy sie pod moim nosem.

                                          Nauczanie że jakaś inna grupa ludzi robi coś źle zwiększa ryzyko że nauczony
                                          zacznie krzywdzić przedstawicieli tejże grupy.

                                          A co z wolnością głoszenia poglądu o 'polskich obozach koncentracyjnych'? Myślę
                                          że w USA zostałoby to wprowadzone do programu wielu szkół i ateistycznych, i
                                          religijnych.
                                          • mg2005 Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 04.01.10, 19:52
                                            > Nauczanie że jakaś inna grupa ludzi robi coś źle zwiększa ryzyko
                                            że nauczony
                                            > zacznie krzywdzić przedstawicieli tejże grupy.

                                            Demagogia !
                                            Chcesz zakazać wszelkiej krytyki ?!...

                                            > A co z wolnością głoszenia poglądu o 'polskich obozach
                                            koncentracyjnych'?

                                            Co ma piernik do wiatraka ??...
                                            • Gość: DSD Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa IP: 212.33.72.* 05.01.10, 10:24
                                              > > A co z wolnością głoszenia poglądu o 'polskich obozach
                                              > koncentracyjnych'?
                                              >
                                              > Co ma piernik do wiatraka ??...

                                              To jest praktyczne zastosowanie prawa rodziców do nauczania dzieci tego czego
                                              chcą i w co wierzą, bez oglądania się na obiektywne ustalenia nauki. Uważasz że
                                              w amerykańskich szkołach religijnych protestanci i Żydzi będą się przejmować
                                              uczuciami polskich katolików w sprawie w/w obozów?
                                              • mg2005 Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 07.01.10, 10:33
                                                Gość portalu: DSD napisał(a):

                                                > > > A co z wolnością głoszenia poglądu o 'polskich obozach
                                                > > koncentracyjnych'?
                                                > >
                                                > > Co ma piernik do wiatraka ??...
                                                >
                                                > To jest praktyczne zastosowanie prawa rodziców do nauczania dzieci
                                                tego czego
                                                > chcą i w co wierzą, bez oglądania się na obiektywne ustalenia
                                                nauki.

                                                Piszesz nie na temat - nikt nie postuluje, żeby szkoła
                                                (religijna ,ateistyczna czy świecka) była anty-naukowa !


                                                --
                                                Sukienka senatora PO
                                                • Gość: DSD Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa IP: 212.33.72.* 07.01.10, 10:54
                                                  Na dłuższą metę nie da się pogodzić szkoły religijnej z 'nauką'.
                                                  • mg2005 Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 07.01.10, 11:21
                                                    Gość portalu: DSD napisał(a):

                                                    > Na dłuższą metę nie da się pogodzić szkoły religijnej z 'nauką'.

                                                    Dlaczego ?...
                                                  • Gość: DSD Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa IP: 212.33.72.* 07.01.10, 11:47
                                                    Poczytaj swoje posty.
                                                  • mg2005 Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 08.01.10, 09:16
                                                    Gość portalu: DSD napisał(a):

                                                    > Poczytaj swoje posty.

                                                    ?? Odpowiedz na pytanie.


                                                    --
                                                    Sukienka senatora PO
                                    • mg2005 Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 04.01.10, 19:48
                                      Mozna np
                                      > .
                                      > prawnie aresztowac pastore, ksiedza ze glosi "wbrew prawu" ze
                                      malzenstwo jest
                                      > miedzy kobieta i mezczyzna (chocby za "homofobie").

                                      W krajach 'wojującego Postępu' (Szwecja, Francja, Anglia...)
                                      krytyka dewiacji jest zabroniona - oczywiście w
                                      imię "neutralności" ... :))

                                      Mozna wrecz zdelegalizowac
                                      > religie za gloszenie czegos wbrew prawu. Poza tym, moje dzieci w
                                      szkole beda
                                      > uczone nonsensu ze dwa tatusie tez moga miec dzieci.

                                      I że jest to "normalne" - też w imię "neutralności"... :)
                                  • mg2005 Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 04.01.10, 19:25
                                    Gość portalu: DSD napisał(a):

                                    > w czym zawarcie związku małżeńskiego przez 2 panów narusza Twoją
                                    > wolność?

                                    A związek małżeński 3 panów ?... :) 3 panów i 5 pań ?...
                                    Dewiacja nie powinna dostawać państwowej sankcji "normalności".
                                    To działa demoralizująco na społeczeństwo.

                              • mg2005 Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 04.01.10, 15:21
                                black-emissary napisała:

                                >
                                > Szkoła z definicji powinna być świecka.

                                Bo Ty tak powiedziałaś - w ramach świeckiej "tolerancji" ?... :)

                                Jeżeli ktoś chce sobie do tego dokładać
                                > światopogląd to (a) w ograniczonym tylko zakresie,

                                Szkoła bez światopoglądu ("neutralna") to absurd !

                                (b) za własne pieniądze.

                                Taki jest sens "bonu oświatowego"

                                >
                                >
                                > > Jakich wartosci? Wzglednych czy absolutnych?
                                >
                                > Podstawowych - odpowiedzialności,

                                Ha,ha,ha !... To Ci się udało, paniusiu... :))
                                W takim razie wykaż odpowiedzialność za swoje kłamstwo:
                                forum.gazeta.pl/forum/w,29,104802629,104982441,Re_Czlowieczenstwo_.html


                                > tolerancji.

                                Ona wynika ze światopoglądu (jak każda wartość)

                                >
                                > > A co jesli ktos zgodnie z biologia i tysiacami lat doswiadczenia
                                > > uwaza ze malzenstwo jest miedzy kobieta a mezczyzna?
                                >

                                > W Polsce na chwilę obecną jest to związek kobiety i mężczyzny. Ale
                                już w niektó
                                > rych innych krajach - nie.

                                Chodzi o to jak przedstawia to szkoła - jeśli uczy, że pederastia i
                                homo-związki to 'norma' - to nie jest szkołą 'neutralną'...



                                > > Albo ze aborcja zabija zycie
                                >
                                > To już nie jest fakt.

                                Mylisz się - to fakt naukowy>



                                --
                                Sukienka senatora PO

                                • black-emissary Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 04.01.10, 20:14
                                  Skończ jeden temat, potem zabieraj się za inne.
                                  • mg2005 Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 06.01.10, 16:27
                                    black-emissary napisała:

                                    > Skończ jeden temat, potem zabieraj się za inne.
                                    >

                                    O, to-to ! :)) Zacznij od siebie :) :
                                    forum.gazeta.pl/forum/w,29,103965387,104777927,Re_Zrodla_ateizmu.html

                                    To wykażesz odpowiedzialność czy dalej będziesz się
                                    ośmieszać ?... :

                                    "> > Jakich wartosci? Wzglednych czy absolutnych?
                                    >
                                    > Podstawowych - odpowiedzialności,

                                    Ha,ha,ha !... To Ci się udało, paniusiu... :))
                                    W takim razie wykaż odpowiedzialność za swoje kłamstwo:
                                    forum.gazeta.pl/forum/w,29,104802629,104982441,Re_Czlowieczenstwo_.ht
                                    ml "
                      • mg2005 Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 03.01.10, 21:11
                        > To wtedy będziemy się tym martwić

                        Nie lepiej zło dusić w zarodku ?

                        > Komunizm to nie to samo co ateizm

                        No jasne, nie był wojującym ateizmem... :0:0

                        > > czasow kiedy ateisci
                        > > nauczali ze Boga nie ma ("jak to zostalo naukowo udowodnione:)
                        >
                        > Nigdy takich czasów nie było.

                        Może poducz się historii... :))

                        > Dawkins
                        > Obowiązkowy?

                        Finansowany przez państwo...

                        > Szkoła jest od przekazywania wiedzy, a nie szerzenia światopoglądu.
                        >

                        Straszna bzdura ! Jak chcesz uczyć wartości bez oparcia na
                        światopoglądzie ?...
                • truten.zenobi Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 30.12.09, 21:56
                  albo dajemy rodzicom vouchery zeby poslali dzieci do
                  > szkol jakie sie im podobaja.

                  w sumie dobry pomysł ale

                  1. co gdy takich szkół nie ma - np. w małych miejscowościach
                  2. (głównym) celem szkoły jest uczenie - czyli "sprzedawanie"
                  rzetelnej i praktycznej wiedzy a nie propagowanie rożnych idei,
                  religii, partii politycznych itp. - czyli jedynym sensownym
                  rozwiązaniem są szkoły neutralne światopoglądowo i apolityczne.
                  oczywiście jeśli jakaś wspólnota chce prowadzić włąsną szkołę to nie
                  mam nic przeciwo tyle że niech państwowa kasa idzie na realizację
                  państwowego programu a prywatna według uznania donatora..


                  nie bardzo rozumiem gdzie Ty widzisz terroryzm..
                  dążenie do neutralności światopoglądowej to nie narzucanie
                  komukolwiek czegokolwiek - a wręcz przeciwnie jest to dążenie do
                  poszanowania (w przestrzeni publicznej) rożnych światopoglądów i
                  zapewnienie rzeczywistej wolności sumienia i wyznania

                  • Gość: Stab Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa IP: *.hsd1.ca.comcast.net 30.12.09, 22:49
                    > nie bardzo rozumiem gdzie Ty widzisz terroryzm..
                    > dążenie do neutralności światopoglądowej to nie narzucanie
                    > komukolwiek czegokolwiek - a wręcz przeciwnie jest to dążenie do
                    > poszanowania (w przestrzeni publicznej) rożnych światopoglądów i
                    > zapewnienie rzeczywistej wolności sumienia i wyznania

                    Mysle ze ludzie z malych miejscowoci mieliby maly wybor. Niektorzy decydowali by
                    sie na dojazd do ateistycznych szkol, inni nie. Ale decyzja pozostawalaby w
                    rekach rodzicow.

                    Co do "neutralnosci" swiatopogladowej, ja to jednak miedzy bajki wloze. Nie ma
                    czegos takiego. Poza tym, rodzice chca zeby szkoly wychowywaly dzieci zgodnie z
                    ich wartosciami. W USA i nie tylko rodzice mowia dzieciom ze rodzina sklada sie
                    z kobiety, mezczyzny i dzieci. W stanach gdzie aktywisci wymusili inna definicje
                    rodziny, dzieci ucza sie o dwoch krolach ktorzy sie pobrali bo sie kochali
                    (oczywiscie karmi sie je ukryta nieprawda ze dwoch kroli nie moglo zalozyc
                    dynastii i ze ich postepowanie nie bylo zgodne z racja stanu). W niektorych
                    szkolach aktywisci rozdaja dzieciom srodki antykoncepcyjne (w ramach edukacji
                    seksualnej). Tymczasem rodzice uwazaja ze dzieci nie powinny byc aktywne
                    seksualnie i wszystko w swoim czasie.
                    Ale szkoly "swiatopogladowo neutralne" nie ucza wartosci. Dziecko to rodzaj
                    robota ktoremu sie wsadza informacje i pozostawia decyzje jak sie zachowac
                    seksualnie. Podobne poglady dotycza zazywania marihuany... Dzieci sa uczone zeby
                    kategorycznie odrzucac wartosci bo dla szkol "neutralnych swiatopogladowo"
                    wartosci nie istnieja. Przyklady mozna mnozyc. Dlatego swieckie szkolnictwo
                    kosztuje za duzo i dostarcza za malo.
                    • Gość: Stab Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa IP: *.hsd1.ca.comcast.net 30.12.09, 23:21
                      > Mysle ze ludzie z malych miejscowoci mieliby maly wybor. Niektorzy decydowali b
                      > y
                      > sie na dojazd do ateistycznych szkol, inni nie. Ale decyzja pozostawalaby w
                      > rekach rodzicow.

                      Poza tym, ja nie jestem PRZECIWKO szkolom swieckim, ale jestem ZA autentyczna
                      alternatywa. Szkola publiczna jako JEDYNY wybor to przezytek XIX wieku.
                      • truten.zenobi Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 31.12.09, 11:05
                        ale jestem ZA autentyczna
                        > alternatywa. Szkola publiczna jako JEDYNY wybor to przezytek XIX
                        wieku.

                        święte słowa!
                        ;)
                        • truten.zenobi Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 31.12.09, 11:14
                          pewnie gdyby faktycznie był wybór to by nie było sporów o zajęcia z
                          religii, wieszanie krzyży, zakres wychowania seksualnego itp.
                          tyle że jeśli mamy "dyktat państwowych molochów" to trudno zapewnić
                          dzieciom odpowiedni rozwój stosowny do ich zdolności, potrzeb,
                          zainteresowań, ...
                    • truten.zenobi Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 31.12.09, 11:04
                      > Mysle ze ludzie z malych miejscowoci mieliby maly wybor. Niektorzy
                      decydowali b
                      > y
                      > sie na dojazd do ateistycznych szkol, inni nie. Ale decyzja
                      pozostawalaby w
                      > rekach rodzicow.

                      no ale nie po to płace podatki by dziecko musiało jeździć do szkoły
                      na drugi koniec polski
                      państwo ma być dobrem wspólnym wszystkich(!) obywateli inaczej staje
                      się jakimś tworem totalitarnym...
                      szkoła w oczywisty sposób nie może realizowac wszystkich oczekiwań
                      rodziców - to nie wykonalne. dlatego tez uważam że powinna skupić się
                      na nauce rzetelnej wiedzy i wychowaniu w oparciu o wartości
                      uniwersalne... a całą resztę wg. swojego uznania niech rodzice
                      przekazują w domu i/lub na jakiś kursach spotkaniach itp.

                      > Co do "neutralnosci" swiatopogladowej, ja to jednak miedzy bajki
                      wloze. Nie ma
                      > czegos takiego.
                      pewnie ideał jest jakąś utopią ... co wcale nie oznacza że państwo
                      wyznaniowe czy zideologizowane jest jedyną realną alternatywą, jest
                      czymś lepszym
                      w praktyce pewnie jest tp pewnie jakiś stan pomiędzy tymi dwaoma
                      utopiami.. i moim zdaniem warto by był on

                      to co dalej opisujesz to oczywiście niewiele ma wspólnego z
                      neutralnością... to jest nowomodna dyktatura poprawności
                      politycznej... tak samo szkodliwa jak każda inna..
                      • Gość: Stab Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa IP: *.hsd1.ca.comcast.net 31.12.09, 17:05
                        > no ale nie po to płace podatki by dziecko musiało jeździć do szkoły
                        > na drugi koniec polski

                        Dlaczego na drugi koniec Polski? Polska jest mala, siec szkol gesta. Gdyby moje
                        dziecko dostalo voucher placacy, powiedzmy, 50% tego co panstwo wydaje na
                        sredniego ucznia, wtedy chetnie doloze drugie 50% i zalatwie internat.

                        > to co dalej opisujesz to oczywiście niewiele ma wspólnego z
                        > neutralnością... to jest nowomodna dyktatura poprawności
                        > politycznej... tak samo szkodliwa jak każda inna..

                        Jest bardziej szkodliwa niz myslisz. Niszczy sama zasade nauczania i jest
                        rzeczywistym problemem we wszystkich krajach Zachodu.
                        • truten.zenobi Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 31.12.09, 21:37
                          > i zalatwie internat.
                          ???
                          dla ośmioletniego dziecka???

                          > Dlaczego na drugi koniec Polski? Polska jest mala, siec szkol
                          gesta.

                          jakos tego nie widze - szkołu molochy nauka w 30 osobowych klasach na
                          zmiany ale za to rejon dosyć spory - tak to wygląda w mojej okolicy..
                          jeśli chciałbym dziecko posyłać do innej szkoły to musiał bym je
                          wozić

                          > Jest bardziej szkodliwa niz myslisz. Niszczy sama zasade nauczania
                          i jest
                          > rzeczywistym problemem we wszystkich krajach Zachodu.
                          myślę że jest tak samo szkodliwa jak upolitycznienie czy
                          podporządkowanie wymogom religijnym czy ideologicznym...
                          • Gość: Stab Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa IP: *.hsd1.ca.comcast.net 01.01.10, 00:51
                            > jakos tego nie widze - szkołu molochy nauka w 30 osobowych klasach na
                            > zmiany ale za to rejon dosyć spory - tak to wygląda w mojej okolicy..
                            > jeśli chciałbym dziecko posyłać do innej szkoły to musiał bym je
                            > wozić
                            >

                            Alez moja propozycja nie likwiduje automatycznie szkol publicznych, tylko
                            poddaje je prawom podazy i popytu. Podejrzewam ze w niektorych miejscach moglyby
                            przezyc. A jesli liczebnosc uczniow w nich spadnie to tylko plus dla Twojego
                            dziecka.
                            • truten.zenobi Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 01.01.10, 15:10
                              oczywiście ale też nie da się przejść z obecnego stanu do stanu pożądanego w jedna chwilę
                              a może ze względu na infrastrukturę w wielu miejscach jest niemozliwe

                              z drugiej strony chodzi mi o to by pewne standardy "neutralności
                              światopoglądowej" były zapewnione w szkołach publicznych. szkoły
                              prywatne już teraz mogą powstawać i moim zdaniem mają szerokie pole
                              manewru w tych kwestiach (w moim mieście są szkoły prowadzone przez
                              różne "związki wyznaniowe" i jakoś nikt się nie wtrąca w to co wisi
                              na ścianach, że są obowiazkowe zajęcia religijne itp..)
                              • Gość: Stab Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa IP: *.hsd1.ca.comcast.net 02.01.10, 18:47
                                > z drugiej strony chodzi mi o to by pewne standardy "neutralności
                                > światopoglądowej" były zapewnione w szkołach publicznych. szkoły
                                > prywatne już teraz mogą powstawać i moim zdaniem mają szerokie pole
                                > manewru w tych kwestiach (w moim mieście są szkoły prowadzone przez
                                > różne "związki wyznaniowe" i jakoś nikt się nie wtrąca w to co wisi
                                > na ścianach, że są obowiazkowe zajęcia religijne itp..)

                                Standardy "neutralnosci" to np. ze dwa tatusie to malzenstwo, dwoch krolow to
                                dynastia, "Cicha noc" to tralala, krzyz do smietnika. JA POPIERAM ale nie za
                                moje podatki. Szkoly prywatne powinny miec te same (albo zblizone) prawa do tzw.
                                szkol "neutralnych". Zacznijmy od dawania dzieciom voucherow o wartosci rownej
                                POLOWIE czesnego. Te vouchery moga zaniesc do jakichkolwiek szkol (w tym
                                publicznych). Wtedy bedziemy chociaz mieli namiastke rynku, a nie socjalistyczne
                                subsydiowanie "neutralnosci"
                                • black-emissary Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 02.01.10, 19:31
                                  Gość portalu: Stab napisał(a):
                                  > Szkoly prywatne powinny miec te same (albo zblizone)
                                  > prawa do tzw. szkol "neutralnych".

                                  Te same czy zbliżone prawa to też te same czy zbliżone obowiązki.
                                  Czyli jeżeli szkoła neutralna ma nauczać o ewolucji, tolerancji i antykoncepcji
                                  to szkoła prywatna też powinna mieć ten sam obowiązek.
                                  Dodatkowo może sobie wprowadzić religię i popowieszać w klasach krzyże. Za
                                  dodatkowe pieniądze od rodziców.
                                  • Gość: Aska Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.01.10, 00:04
                                    > Czyli jeżeli szkoła neutralna ma nauczać o ewolucji, tolerancji i antykoncepcji

                                    Np. katolickie szkoly ucza o ewolucji i tolerancji (a nawet milosci) blizniego.
                                    Ucza tez ze antykoncepcja jest niemoralna i moze prowadzic rozmaitych
                                    negatywnych skutkow: rozklad moralnosci seksualnej, malzenstw, wzrost liczby
                                    chorob wenerycznych i depopulacja (to wszystko jest tak widoczne przez ostatnie
                                    40 lat, a mimo to w szkolach powszechnych nie wolno o tym mowic). Mysle ze
                                    byloby dobrze gdyby przynajmniej czesc mlodziezy slyszala ze najlepsza ochrona
                                    przed AIDS jest monogamia.
                                    • black-emissary Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 03.01.10, 00:08
                                      Gość portalu: Aska napisał(a):
                                      > Ucza tez ze antykoncepcja jest niemoralna

                                      A to już nie jest neutralne światopoglądowo i powinno być "nauczane" wyłącznie
                                      na religii.

                                      > i moze prowadzic rozmaitych negatywnych skutkow:
                                      > rozklad moralnosci seksualnej, malzenstw, wzrost liczby
                                      > chorob wenerycznych i depopulacja

                                      To też nie są obiektywne fakty naukowe.
                                      • rambo-pl Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 03.01.10, 00:24
                                        black-emissary napisała:
                                        >
                                        > To też nie są obiektywne fakty naukowe.
                                        >

                                        Widzę, że kolega jest ekspertem od "obiektywnych faktów naukowych" .Jestem
                                        ciekawy w jakiej rzeczywistości one istnieją? Czy tylko w umyśle kolegi czy
                                        trochę dalej?
                                        • black-emissary Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 03.01.10, 01:06
                                          rambo-pl napisał:
                                          > Widzę, że kolega jest ekspertem od "obiektywnych faktów naukowych".

                                          Jaki kolega?

                                          Kolega rambo-pl jak rozumiem nie słyszał nigdy o czymś takim jak metoda
                                          naukowa?
                                          • Gość: Aska Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.01.10, 02:06
                                            > Kolega rambo-pl jak rozumiem nie słyszał nigdy o czymś takim jak metoda
                                            > naukowa?

                                            Niestety odwolywanie sie do "metody naukowej" zeby przyciemniac fakty to jest
                                            symbol indoktrynacji masowo popelnianej na naszych dzieciach za nasze pieniadze.A
                                      • Gość: Aska Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.01.10, 02:02
                                        > A to już nie jest neutralne światopoglądowo i powinno być "nauczane" wyłącznie
                                        > na religii.

                                        Neutralnosc swiatopogladowa w sprawach seksu jest nieporozumieniem. Seks ludzki
                                        wiaze sie z wartosciami .

                                        > To też nie są obiektywne fakty naukowe.

                                        Wlasnie dlatego potrzebujemy szkol prywatnych zeby skonczyc z pseudonaukowym
                                        belkotem zgodnym z "neutralnoscia" swiatopogladowa i zaczac z troska widziec fakty.

                                        A fakty sa takie: do lat 60-tych rodziny na Zachodzie byly w miare stabilne
                                        rodzily sie dzieci, odnawiala sie populacja.

                                        1965 - pigulka antykoncepcyjna
                                        - druga polowa lat 60-tych: rewolucja seksualna, masowe zazywanie narkotykow,
                                        epidemia skrobanek. Kawal z tamtych czasow: jaka jest roznica miedzy herpesem
                                        genitaliow a miloscia. Odpowiedz: tylko herpes jest na zawsze. Wybuch epidemii
                                        AIDS wsrod homoseksualistow w latach 80tych: korelacja ze zbiorowymi orgiami w
                                        lazniach miejskich (np. S. Francisco)i wstrzykiwaniem sobie narkotykow dozylnie.
                                        Wbrew "naukowym" zapowiedziom, epidemia AIDS do dzis nie przeniosla sie na
                                        populacje hereroseksualna.

                                        rozwody rocznie: www.divorcereform.org/03statab.html
                                        1960 2.2 (na tysiac)
                                        1965 2.5
                                        1970 3.5
                                        1975 4.8
                                        1980 5.2

                                        Nawet pomijam fakt ze liczba ludzi zawierajacych malzenstwa spadla.

                                        WYLUDNIANIE EUROPY od lat 60-tych jest faktem.

                                        Negacja faktow w imie "neutralnosci" jest smiertelnym zagrozeniem. Dlatego jak
                                        najszybciej trzeba te "neutralnosc" i "swieckosc" zastapic przez cos bardziej
                                        zyciodajnego.
                                        • black-emissary Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 03.01.10, 03:14
                                          Gość portalu: Aska napisał(a):
                                          > Seks ludzki wiaze sie z wartosciami.

                                          Twoim zdaniem. Innym pozwól bzykać się bez wartości.
                                          Co Ci do tego jak kto seks uprawia, co?

                                          > Wlasnie dlatego potrzebujemy szkol prywatnych
                                          > zeby skonczyc z pseudonaukowym belkotem

                                          Właśnie dlatego szkoły prywatne muszą być pod kontrolą, żeby w nich uczono, a nie mózgi prano.

                                          > zgodnym z "neutralnoscia" swiatopogladowa
                                          > i zaczac z troska widziec fakty.

                                          Jakie fakty? Takie, że seks ludzki wiąże się z wartościami? :D

                                          > A fakty sa takie: do lat 60-tych rodziny na Zachodzie byly
                                          > w miare stabilne rodzily sie dzieci, odnawiala sie populacja.

                                          A co to za stabilność była, co?

                                          > Wbrew "naukowym" zapowiedziom, epidemia AIDS do dzis nie
                                          > przeniosla sie na populacje hereroseksualna.

                                          Tu mocno pojechałaś :). Obecnie AIDS największe żniwo zbiera w Afryce i Azji, w obydwu przypadkach głównie wśród heteroseksualistów.

                                          > rozwody rocznie: www.divorcereform.org/03statab.html

                                          Korelacja, dziecko, to nie to samo co związek przyczynowo-skutkowy.

                                          Inna sprawa to czy rosnącą w ostatnich dziesięcioleciach liczbę rozwodów należy uznać za coś złego. Małżeństwo nierozwiedzione wcale nie oznacza małżeństwo udane.

                                          > Nawet pomijam fakt ze liczba ludzi zawierajacych malzenstwa spadla.

                                          Za to wzrasta liczba związków nieformalnych. I?

                                          > WYLUDNIANIE EUROPY od lat 60-tych jest faktem.

                                          Jest, ale czynniki są tutaj dużo bardziej złożone niż Tobie się wydaje. Faktem też jest np. rosnący standard życia.

                                          > Dlatego jak najszybciej trzeba te "neutralnosc" i "swieckosc"
                                          > zastapic przez cos bardziej zyciodajnego.

                                          Religię? To już było. Podziękowaliśmy.
                                          • Gość: Aska Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.01.10, 07:52
                                            > Twoim zdaniem. Innym pozwól bzykać się bez wartości.
                                            > Co Ci do tego jak kto seks uprawia, co?

                                            Potem na zasilek, bo nie bylo czasu na nauke? Wtedy zaczyna mi przeszkadzac. Jak
                                            pisal Mleczko: "obywatelu, nie pieprz bez sensu"
                                            Wole wychowywac wartosciowa mlodziez.

                                            > Właśnie dlatego szkoły prywatne muszą być pod kontrolą, żeby w nich uczono, a n
                                            > ie mózgi prano.

                                            Pod czyja kontrola???? Kazda szkole obowiazuje akredytacja. I to powinno
                                            wystarczyc. A ty sie przypieprzasz do tego co do ciebie nie nalezy i probujesz
                                            prac mozgi ze niby kontrolowac przez jedynie sluszne sily.

                                            > Tu mocno pojechałaś :). Obecnie AIDS największe żniwo zbiera w Afryce i Azji, w
                                            > obydwu przypadkach głównie wśród heteroseksualistów.

                                            I recepta jest prosta. MONOGAMIA. Ci z wypranymi mozgami wpychaja kondomy ktore
                                            pogarszaja sytuacje.
                                            www.timesonline.co.uk/tol/comment/faith/article5987155.ece
                                            > Korelacja, dziecko, to nie to samo co związek przyczynowo-skutkowy.

                                            Potrafisz odwyjasnic te korelacje w inny sposob dziecko?
                                            To to zrob. Powyzej masz korelacje epidemii AIDS z propaganda kondomow.
                                            Wyjasnienie: kondomy zwiekszaja ryzykowne zachowania (poczytaj, to nie moje
                                            wyjasnienie tylko dyrektora epidemiologii z HArvardu). Podobnie inne srodki
                                            antykoncepcyjne zwiekszaja nieodpowiedzialne zachowanie.

                                            > Jest, ale czynniki są tutaj dużo bardziej złożone niż Tobie się wydaje. Faktem
                                            > też jest np. rosnący standard życia.
                                            >

                                            Skrobanki tez. W ultrabogatej Arabii Saudyjskiej czy Kuwejcie, dzieci na kopy. W
                                            biednych krajach Latynoskich: gwaltowny spadek urodzin. W Chinach spadek jest
                                            bo kobiety sa pod kontrola rzadu. Ty tez chcesz takiej kontroli.

                                            > Religię? To już było. Podziękowaliśmy.

                                            Moze podziekowaliscie, bo nie zalezy wam na przetrwaniu, budowaniu przyszlosci
                                            etc. Pozostaje Europa dekadenckich staruszkow ktorzy mogli miec dzieci ale
                                            woleli bzykanie bez sensu.








                                            • Gość: Aska Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.01.10, 08:02
                                              > Religię? To już było. Podziękowaliśmy.

                                              Mozecie sobie dziekowac ale pozwolcie innym miec inny wybor. Ateizm juz mielismy
                                              w PRLu: podziekowalismy. Niektorzy chcieliby to kontynuowac.
                                              • black-emissary Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 03.01.10, 08:20
                                                Gość portalu: Aska napisał(a):
                                                > Mozecie sobie dziekowac ale pozwolcie innym miec inny wybor.

                                                My nikomu niczego nie zabraniamy. I w tym właśnie leży podstawowa między nami różnica. To Ty jesteś tutaj propagatorką systemu zakazów, nakazów i promocji prawd jedynie słusznych.

                                                > Ateizm juz mielismy w PRLu: podziekowalismy.

                                                Przynajmniej już wiem od kogo towar bierzesz...
                                                • Gość: Aska Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.01.10, 18:50
                                                  > My nikomu niczego nie zabraniamy. I w tym właśnie leży podstawowa między nami r
                                                  > óżnica. To Ty jesteś tutaj propagatorką systemu zakazów, nakazów i promocji pra
                                                  > wd jedynie słusznych.

                                                  Jesli dobrze czytasz, to jestem za demokracja w szkolach. Poniewaz w tzw. szkole
                                                  "swieckiej" demokracja jest niemozliwa bo zaraz ktos kogos obrazi, wiec
                                                  najlepiej dac kazdemu czesc podatkow w formie voucherow zeby mogli sobie
                                                  wybierac szkoly jakie chca. Jedyny warunek: szkoly musza byc akredytowane na
                                                  podstawie testow z przedmiotow podstawowych.
                                                  W ten sposob pozbedziemy obrazania i narzucania. I oskarzania w idiotyczny
                                                  sposob jaki to ty robisz.
                                            • black-emissary Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 03.01.10, 08:19
                                              Gość portalu: Aska napisał(a):
                                              > Potem na zasilek, bo nie bylo czasu na nauke?

                                              To akurat domena bożych owieczek. Reszta umie się zabezpieczyć.

                                              > I recepta jest prosta. MONOGAMIA.

                                              Nie zbaczaj z tematu, mądralo.

                                              > Wyjasnienie: kondomy zwiekszaja ryzykowne zachowania (poczytaj,
                                              > to nie moje wyjasnienie tylko dyrektora epidemiologii z HArvardu).

                                              To jest bardziej złożone, niż się Tobie wydaje.

                                              William Crawley: You accept that condoms do work in other parts of the world, like the Western World, for example?
                                              Edward Green: I do. And they should have a back-up role even in the generalised epidemics of Africa. I believe condoms should be made available to everyone. It should be, and as you say, the ABC strategy: Abstain, Be faithful, use a Condom. Condoms may well have contributed to the prevalence decline in Uganda.

                                              www.bbc.co.uk/blogs/ni/2009/03/aids_expert_who_defended_the_p.html
                                              > Skrobanki tez.

                                              1. Podstęp medycyny. 2. Lepsze statystyki.

                                              > Ty tez chcesz takiej kontroli.

                                              Ja?! Nie bierz tego więcej, nie służy Ci...

                                              > Moze podziekowaliscie, bo nie zalezy wam na przetrwaniu,
                                              > budowaniu przyszlosci etc.

                                              Jeżeli mam do wyboru przyszłość z kadzidłem i brak przyszłości to bez chwili zastanowienia wybieram to drugie.
                                              • Gość: Aska Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.01.10, 19:01
                                                > > I recepta jest prosta. MONOGAMIA.
                                                >
                                                > Nie zbaczaj z tematu, mądralo.

                                                To ty zboczyles z homoseksualistow do Afryki. Ja pisalam ze nie ziscily sie
                                                ostrzezenia ze na Zachodzie AIDS rozprzestrzeni sie WKROTCE od homoseksualistow
                                                do populacji heteroseksualnej. Ty skoczyles do Afryki.

                                                > To jest bardziej złożone, niż się Tobie wydaje.

                                                No wlasnie i dlatego pewnie "racjonalne" sily potepily papieza ktory powiedzial
                                                ze kondomy niczego nie rodzwiazuja (najwyzej w sytuacjach malzonkow gdzie jedno
                                                jest juz chore). Na poziomie populacji zwiekszaja ryzyko.

                                                > Jeżeli mam do wyboru przyszłość z kadzidłem i brak przyszłości to bez chwili za
                                                > stanowienia wybieram to drugie.

                                                Alez popieram!!!! Pozwol jednak innym wybierac co chca.
                                                • black-emissary Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 03.01.10, 21:08
                                                  Gość portalu: Aska napisał(a):
                                                  > Ja pisalam ze nie ziscily sie ostrzezenia ze na Zachodzie AIDS
                                                  > rozprzestrzeni sie WKROTCE od homoseksualistow
                                                  > do populacji heteroseksualnej. Ty skoczyles do Afryki.

                                                  Nie, napisałaś: Wbrew "naukowym" zapowiedziom, epidemia AIDS do dzis nie przeniosla sie na populacje hereroseksualna.
                                                  Ja się nie będę domyślać jakie rejony miałaś na myśli.
                                                  Zresztą i na "Zachodzie" ilość zarażeń przez kontakty heteroseksualne liczy się w dziesiątkach procent.

                                                  > Na poziomie populacji zwiekszaja ryzyko.

                                                  Podałam Ci w tej kwestii cytat z pana, którego wcześniej sama uznałaś za autorytet.

                                                  > Alez popieram!!!! Pozwol jednak innym wybierac co chca.

                                                  Ja nikomu nie zabraniam, chcecie to odurzajcie się kadzidłem do woli. Za własne pieniądze i we własnym czasie.
                                                  Za państwowe respektujcie fakty naukowe.
                                                  • Gość: Aska Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.01.10, 22:10

                                                    > Zresztą i na "Zachodzie" ilość zarażeń przez kontakty heteroseksualne liczy się
                                                    > w dziesiątkach procent.

                                                    To sa twoje dane "naukowe" ktore do wierzenia podajesz. Nie kompromituj sie
                                                    prosze. Jezeli odliczysz tych co sie szprycuja narkotykami dozylnymi (i co jest
                                                    powodem zakazen), to zostaje praktycznie ZERO. Nawet u gejow wzrost zakazen
                                                    rocznie nie przekracza 2-4%. Skad bierzesz te dziesiatki? Z odmozdzonego
                                                    unaukawiania?



                                                    > Podałam Ci w tej kwestii cytat z pana, którego wcześniej sama uznałaś za autory
                                                    > tet.

                                                    Nie widze zeby wyjatkowe przypadki anulowaly ogolne zasady.
                                                    W niektorych przypadkach kondomy moga pomoc (np. gejom). Podstawowym
                                                    zabezpieczeniem jest MONOGAMIA!

                                                    "So, yes, the article I mentioned by Hearst and Chen is very clear that condoms
                                                    work in certain types of situations and certain sub-populations and condoms have
                                                    had a positive national impact in certain concentrated epidemics."

                                                    > Ja nikomu nie zabraniam, chcecie to odurzajcie się kadzidłem do woli. Za własne
                                                    > pieniądze i we własnym czasie.

                                                    Jeszcze raz: maz niegoraniczone prawo do autodestrukcji. Nie popieram, ale
                                                    niechetnie sie zgadzam. Kadzidlem "neutralnosci swiatopogladowej" czy
                                                    "politycznej poprawnosci" odurzana jest wiekszosc wbrew jej woli i za jej
                                                    pieniadze. Czas to zmienic.

                                                  • black-emissary Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 03.01.10, 22:28
                                                    Gość portalu: Aska napisał(a):
                                                    > Skad bierzesz te dziesiatki?

                                                    Z całkowitej liczby zakażeń.

                                                    Jak dla mnie EOT, nie będę na tym poziomie dyskutować, sorry.
                                                  • Gość: Aska Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.01.10, 23:20
                                                    > > Skad bierzesz te dziesiatki?
                                                    >
                                                    > Z całkowitej liczby zakażeń.
                                                    >
                                                    > Jak dla mnie EOT, nie będę na tym poziomie dyskutować, sorry.

                                                    Z braku argumentow, dezercja. Lepiej niz inni co halucynuja ad nauseam.
                                                    Tylko po co ta proba rozpaczliwego przykrywania wlasnych brakow przez agresje
                                                    wobec innych.
                                          • mg2005 Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 04.01.10, 22:46
                                            black-emissary napisała:

                                            > Gość portalu: Aska napisał(a):
                                            > > Seks ludzki wiaze sie z wartosciami.
                                            >
                                            > Twoim zdaniem. Innym pozwól bzykać się bez wartości.

                                            Ha ! "Neutralność światopoglądowa " w pełnej krasie... :)

                                            >
                                            > Właśnie dlatego szkoły prywatne muszą być pod kontrolą,

                                            Oczywiście w imię "neutralności" :)

                                            >
                                            > Za to wzrasta liczba związków nieformalnych. I?

                                            I źle !


                                  • mg2005 Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 04.01.10, 19:38
                                    black-emissary napisała:

                                    > Czyli jeżeli szkoła neutralna ma nauczać o tolerancji

                                    Nie może , bo wtedy nie będzie neutralna :)

                                    >i antykoncepcji

                                    Tym bardziej !
                                    Szkoła neutralna powinna nauczać o czystości , bo seks nastolatków
                                    to patologia !
                  • mg2005 Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 03.01.10, 21:50
                    > rozwiązaniem są szkoły neutralne światopoglądowo

                    Szkoła nie może być neutralna, bo wartości, których uczy nie są
                    neutralne swiatopoglądowo.
                    • Gość: Aska Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.01.10, 22:27
                      > Szkoła nie może być neutralna, bo wartości, których uczy nie są
                      > neutralne swiatopoglądowo.

                      Dlatego sa nowe trendy neutralizujace: np. w USA szkolom publicznym nie wolno
                      uczyc wartosci. Seks jest przedstawiany jako zabawa bez konsekwencji, w
                      przeciwienstwie do zabawy przez dzieci z zapalkami. Tylko mowi sie o
                      technicznych aspektach tak jak o wlaczeniu odkurzacza do kontaktu. Nic dziwnego
                      ze pogubienie seksualne i kryminalne zachowanie uczniow rosnie. Nauczycieli tez:
                      rosnie liczba nauczycielek ktore sobie upodobaly 14-latkow na korepetycje z
                      wlaczania odkurzaczy. To jest nowy trend i skutek oddzielenia seksu od wartosci.
                    • truten.zenobi Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 04.01.10, 10:27
                      pewnie absolutu nie da się osiągnąc ale...

                      w szkole mają prawo uczyć się ludzie różnych światopoglądów a więc
                      ta neutralność powinna oznaczać dążenie do poszanowania wszystkich
                      (bez popadania w śmieszność - np. zakaz obchodzenia Bożego
                      Narodzenia)

                      z drugiej strony masz rację trochę trudno osiagnąc neutralnośc gdyż
                      szkoła powinna uczyć rzetelnej wiedzy a więc nauka nie wiara
                      (ateizm - nie jako światopogląd ale jako specyfika nauki)
                      czyli nie za bardzo jest miejsce na religię czy inne poglądy nie
                      mające potwierdzenia naukowego

                      tyle że też nie powina się zajmować negacją religi (promocją ateizmu
                      jako filozofii/światopoglądu) - po prostu nie powinna się tym w
                      ogóle zajmować!

                      tak więc masz rację z natury rzeczy absolutu nie da się osiągnąć,
                      ale to wcale nie oznacza że trzeba podporządkowywać wszystko religii.
                • mg2005 Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 03.01.10, 20:51
                  Gość portalu: Aska napisał(a):

                  > Albo jest wolnosc slowa, albo dajemy rodzicom vouchery zeby
                  poslali dzieci do
                  > szkol jakie sie im podobaja.

                  To ciekawe, że kolejne rządy to obiecują ("liberalna" PO też...),
                  ale na obietnicach się kończy...
                  Państwowa, scentralizowana indoktrynacja "lepsza"...


                  --
                  Sukienka senatora PO :)
              • mg2005 Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 03.01.10, 20:46
                tlenek_wegla napisał:

                > Szukaj, a znajdziesz...

                Z pustego i Salomon nie naleje... :)


                --
                Sukienka senatora PO :)
        • truten.zenobi Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 30.12.09, 10:11
          onta też pewnie myślała że to bzdzura i nie rozumiała tego
          co
          robi.. jej pracodawca uważał jednak inaczej...
          • mg2005 Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 03.01.10, 20:54
            truten.zenobi napisał:

            > onta też pewnie myślała że to bzdzura i nie rozumiała tego

            > co
            robi..

            A więc wyjaśnij: jak podane przez Ciebie prawa mają się do tego co
            robiła ?...
            • truten.zenobi Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 04.01.10, 10:09
              1. jeżeli ja mam prawo do decydowania o wychowaniu, to oznacza że Ty
              masz obowiazek uzyskania mojej zgody jeśli chcesz na to wychowanie w
              jakikolwiek sposób wpływać

              2. prawo do ochrony mojej prywatności zwłaszcza w moim domu oznacza
              ze nie możesz do niego wejść i robić co chcesz

              3. pracodawca płaci za wykonywanie obowiązków okreslonych w umowie.
              jeżeli pracownik w tym czasie robi coś innego narusza prawo
              pracodawcy
              pracodawca ma prawo oczekiwać ze pracownik będzie go godnie
              reprezentował w szczególności może to oznaczać nie wchodzenie w
              spory/dyskusje światopoglądowe czy polityczne...
              • mg2005 Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 04.01.10, 22:38
                truten.zenobi napisał:

                > 1. jeżeli ja mam prawo do decydowania o wychowaniu, to oznacza że
                Ty
                > masz obowiazek uzyskania mojej zgody jeśli chcesz na to wychowanie
                w
                > jakikolwiek sposób wpływać

                Brak związku z tematem...

                >
                > 2. prawo do ochrony mojej prywatności zwłaszcza w moim domu
                oznacza
                > ze nie możesz do niego wejść i robić co chcesz

                j.w.

                >
                > 3. pracodawca płaci za wykonywanie obowiązków okreslonych w
                umowie.
                > jeżeli pracownik w tym czasie robi coś innego narusza prawo
                > pracodawcy

                Co powinien robić, skoro nie mógł uczyć ?...

                > pracodawca ma prawo oczekiwać ze pracownik będzie go godnie
                > reprezentował w szczególności może to oznaczać nie wchodzenie w
                > dyskusje światopoglądowe czy polityczne...

                A co w tym "niegodnego" ??...
                Gdyby omawiali ostatni odcinek serialu "Niania", to byłoby
                bardziej "godne" ? :)
                >
                • truten.zenobi Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 05.01.10, 13:59
                  > Brak związku z tematem...
                  rozumiem że nie chcesz go dojrzeć..

                  > Co powinien robić, skoro nie mógł uczyć ?...

                  a co ci wrodzona inteligencja i uczciwość podpowiada?
                  jesteś u klienta by wykonać jakąś usługę, okazuje się że nie
                  możesz...
                  a) rozsiadasz się na kawie i wymądzrzasz się na rózne tamaty... wszak
                  i tak masz płacone za godzinę...
                  b) jedziesz do następnego klienta - samodzielnie przesuwasz terminy
                  itp
                  c) dzwonisz do szefa i pytasz się co robić, wracsz do biura itp.

                  :/

                  > A co w tym "niegodnego" ??...

                  a chociażby to że po takiej dyskusji "firma" może się źle kojarzyć

                  pomyśl masz firmę i jest Ci dokładnie obojętne kto daje ci zarobić
                  więc pewnie nie chciał byś by Twoja firma kojarzyła się jednoznacznie
                  z określoną opcją polityczną (zwłaszcza żeby to skojarzenie nie
                  opierało się o domysły związane z nepotyzmem czy korupcją) jak i światopoglądem(zwłaszcza jeśli żyłbyś w środowisku wielokulturowym,
                  wielowyznaniowym..)

                  > Gdyby omawiali ostatni odcinek serialu "Niania", to byłoby
                  > bardziej "godne" ? :)

                  pewnie tak..
                  • mg2005 Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 07.01.10, 11:06
                    truten.zenobi napisał:

                    > a co ci wrodzona inteligencja i uczciwość podpowiada?
                    > jesteś u klienta by wykonać jakąś usługę, okazuje się że nie
                    > możesz...
                    > a) rozsiadasz się na kawie i wymądzrzasz się na rózne tamaty...
                    wszak
                    > i tak masz płacone za godzinę...
                    > b) jedziesz do następnego klienta - samodzielnie przesuwasz
                    terminy
                    > itp
                    > c) dzwonisz do szefa i pytasz się co robić, wracsz do biura itp.
                    >

                    Zamiast się wymądrzać - przeczytaj artykuł:
                    "Jones została wezwana przez szefostwo szkoły i
                    poinformowano ją, że dzielenie się wiarą z dzieckiem może być
                    uznane
                    za przymuszanie i w związku z tym zrezygnowano z jej usług. "

                    To był powód zwolnienia, a nie "samodzielne przesuwanie
                    terminów" :)


                    >
                    > > A co w tym "niegodnego" ??...
                    >
                    > a chociażby to że po takiej dyskusji "firma" może się źle kojarzyć
                    >
                    > pewnie nie chciał byś by Twoja firma kojarzyła się jednoznacznie
                    > z określoną opcją polityczną jak i światopoglądem

                    Zastanów się : p.Jones mówiła o swoich prywatnych poglądach,
                    nie mówiła o religii w imieniu firmy (szkoły)...

                    > > Gdyby omawiali ostatni odcinek serialu "Niania", to byłoby
                    > > bardziej "godne" ? :)
                    >
                    > pewnie tak..

                    Hmm... :)


                    --
                    Sukienka senatora PO
                    • truten.zenobi Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 07.01.10, 11:40
                      > To był powód zwolnienia, a nie "samodzielne przesuwanie
                      > terminów" :)

                      no przecież o tym pisze zamiast pracować zajmowała się czymś innym!
                      właśnie mogła by wykazać się samodzielnością i poprzesuwac terminy
                      tak by wtedy popracować więcej u kogos innego a gdy dziecko będzie
                      się czuło lepiej nadonić u niego.
                      mogła przynajmniej zadzwonic do szefa i spytac się co robić...
                      ale wolała pogadać... no to pogadała...

                      z drugiej strony też nie ma co przesadzać - jesteśmy istotami
                      społecznymi i pewnie wszyscy więcej gadamy niż pracujemy... tyle że
                      tu swoim gadaniem nacisnęła komuś na odcisk.

                      > Zastanów się : p.Jones mówiła o swoich prywatnych poglądach,
                      > nie mówiła o religii w imieniu firmy (szkoły)...
                      pracownik w czasie pracy reprezentuje firmę...
                      • mg2005 Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 07.01.10, 21:54
                        truten.zenobi napisał:

                        >
                        > no przecież o tym pisze

                        Właśnie nie o tym piszesz...
                        Przeczytaj jeszcze raz uzasadnienie zwolnienia.


                        > pracownik w czasie pracy reprezentuje firmę...

                        W prywatnej rozmowie nie reprezentuje stanowiska firmy. Spróbuj to
                        zrozumieć...
                        • truten.zenobi Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 08.01.10, 09:41
                          > W prywatnej rozmowie nie reprezentuje stanowiska firmy.

                          rozumiem że bardzo podobało Ci się jak Kmicic Kuklinowskiemu
                          tłumaczył po prywacie..

                          spróbuj jednak to zrozumieć że w czasie pracy, w siedzibie firmy,
                          lub na wyjeździe w ramach obowiązków... czy chce tego czy nie
                          zwawsze reprezentuje firmę, ba nawet jeśli po pracy ale w służbowym
                          ubraniu, samochodzie, czy w inny sposób posługujący się emblematami
                          firmy..
                          to na prawdę nie to samo co po pracy z kumplami przy piwie!

                          poza tym ja nie pisałem że "reprezentuje stanowisko firmy"
                          tylko "reprezentuje firme" a to też znacząca różnica...
                          • mg2005 Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 09.01.10, 20:47
                            truten.zenobi napisał:

                            > spróbuj jednak to zrozumieć że w czasie pracy, w siedzibie firmy,
                            > lub na wyjeździe w ramach obowiązków... czy chce tego czy nie
                            > zwawsze reprezentuje firmę, ba nawet jeśli po pracy ale w
                            służbowym
                            > ubraniu, samochodzie, czy w inny sposób posługujący się
                            emblematami
                            > firmy..
                            > to na prawdę nie to samo co po pracy z kumplami przy piwie!
                            >
                            > poza tym ja nie pisałem że "reprezentuje stanowisko firmy"
                            > tylko "reprezentuje firme"

                            Napisałeś, że prywatne poglądy nauczycielki zostały uznane za
                            poglądy 'firmy' - co oczywiście nie jest prawdą.

                            Napisałeś też ,że powodem zwolnienia było to, że p.Jones "marnowała"
                            czas pracy na prywatne rozmowy.

                            Niepotrzebnie dorabiasz fałszywe teorie - zamiast przeczytać jakie
                            było faktyczne uzasadnienie:
                            "Jones została wezwana przez szefostwo szkoły i
                            poinformowano ją, że dzielenie się wiarą z dzieckiem może być
                            uznane
                            za przymuszanie i w związku z tym zrezygnowano z jej usług. "


                            --
                            Sukienka senatora PO
                            • truten.zenobi Re: w zasadzie taka propozycja łamie 3 prawa 10.01.10, 14:14
                              > Napisałeś, że prywatne poglądy nauczycielki zostały uznane za
                              > poglądy 'firmy' - co oczywiście nie jest prawdą.

                              cóż, w sumie reprezentowanie firmy też tak można zrozumieć...
                              ale odnoszę wrażenie że celowo nadinterpretowujesz to co napisałem
                              czy wręcz zmieniasz

                              ot i kolejny przykład:
                              > Napisałeś też ,że powodem zwolnienia było to, że p.Jones
                              "marnowała"
                              > czas pracy na prywatne rozmowy.

                              nic takiego nie napisałem, stwierdziłem "jedynie" że jej zachowanie
                              łamało nie tylko zasady dobrego zachowania ale też konkretne
                              przepisy.
                              ponieważ chodzi o dość ogólne prawa i obowiązki sądzę że odnośnie
                              przepisy znajdziemy także w prawie brytyjskim
                              tak więc nie stwierdziłem wprost że te przepisy były powodem
                              zwolnienia... bo niby czemu miałbym polemizować z czymś co wprost
                              zostało napisane...

                              > Niepotrzebnie dorabiasz fałszywe teorie
                              po pierwsze nie fałszywe
                              po drugie nie polemizuję z faktami tylko stwierdzam że takie
                              zachowanie złamało kilka rożnych przepisów - na podstawie jednych z
                              nich można ją zwolnić z pracy, na podstawie innych można wręcz pociągnąć do odpowiedzialności karnej..
                              by uświadomić Ci że to co zrobiła to nie jest takie niewinne nic
                  • mg2005 PS 07.01.10, 22:00
                    truten.zenobi napisał:

                    > > Brak związku z tematem...
                    > rozumiem że nie chcesz go dojrzeć..

                    Nie, po prostu go nie ma...
                    Wytłumacz jak do postępowania p.Jones ma się to:

                    "1. jeżeli ja mam prawo do decydowania o wychowaniu, to oznacza że
                    Ty
                    masz obowiazek uzyskania mojej zgody jeśli chcesz na to wychowanie w
                    jakikolwiek sposób wpływać

                    2. prawo do ochrony mojej prywatności zwłaszcza w moim domu oznacza
                    ze nie możesz do niego wejść i robić co chcesz "
                    • truten.zenobi Re: PS 08.01.10, 09:49
                      > Wytłumacz jak do postępowania p.Jones ma się to:
                      >
                      > "1. jeżeli ja mam prawo do decydowania o wychowaniu, to oznacza że
                      > Ty
                      > masz obowiazek uzyskania mojej zgody jeśli chcesz na to wychowanie
                      w
                      > jakikolwiek sposób wpływać
                      >
                      > 2. prawo do ochrony mojej prywatności zwłaszcza w moim domu
                      oznacza
                      > ze nie możesz do niego wejść i robić co chcesz "


                      1. p.Jones nie ma prawa bez zgody rodziców wpływać w jakikolwiek
                      sposób na jej wychowanie - czyli min. podejmować tematy
                      światopoglądowe
                      2. p.Jones nie ma prawa wejść do czyjegoś domu i robić co jej się
                      żywnie podoba.
                      • mg2005 Re: PS 09.01.10, 20:31
                        truten.zenobi napisał:

                        > 1. p.Jones nie ma prawa bez zgody rodziców wpływać w jakikolwiek
                        > sposób na jej wychowanie - czyli min. podejmować tematy
                        > światopoglądowe
                        > 2. p.Jones nie ma prawa wejść do czyjegoś domu i robić co jej się
                        > żywnie podoba.

                        p.Jones tego nie robiła - więc po co bijesz pianę ?...


                        --
                        Sukienka senatora PO
                        • truten.zenobi Re: PS 10.01.10, 13:59
                          ależ robiła! to tylko Ty uwłaczasz swojej inteligencji próbując mi
                          wmówić że nie...
    • nnikodem Re: Terror "Postępu" ?... 02.01.10, 18:45
      Matka była nastawiona na zniszczenie dziecka, bała się, że modlitwa może pomóc
      albo nawet je uzdrowić.
    • rambo-pl Re: Terror "Postępu" ?... 06.01.10, 13:12
      Ciekawy artykuł na podobny temat.
      www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100106&typ=my&id=my21.txt
    • mg2005 Wątek utonął w szczegółach... 07.01.10, 21:48
      - nieistotnych dla myśli przewodniej , więc przypomnę powód
      zwolnienia nauczycielki:
      "dzielenie się wiarą z dzieckiem może być uznane
      za przymuszanie".

      Czy to sensowne uzasadnienie czy polit-poprawna paranoja ?...


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka