razzmatazzy
15.01.10, 19:52
Czy wam też się wydaje, że Jude Law w roli Doktora Watsona to pewien zgrzyt?!
Demofilm
Wiem, że teraz pobrzmiewam niczym fanatyczna fanka Tolkiena przed ekranizacją Władcy Pierścieni, ale naprawdę dr Watson kojarzy mi się z korpulentnym jegomościem o przeciętnej fizys. Wprawdzie Szerloka czytałam sto lat temu, ale tak mi się właśnie kojarzy. A tutaj, chociaż Jude 'zdeamantyzowany', że się tak wyrażę, to jednak wciąż daje radę! :DD No nie pasuje mi, i już!
Co ciekawe, tego samego zabiegu odejścia od oryginału, dokonanego na Szerloku, nie odbieram jako zamach i uważam, że dobrze, że przełamano imidż pt. 'suchy, wyniosły, łysiejący blondyn' ;))) Niekonsekwentam, wiem :DDD
Piszcie, piszcie, co sądzicie na ten ważki temat! :D