cookie_monsterzyca
21.02.10, 21:00
10 pięter w ciemnej windzie!
Żarówka zaniemogła była i musiałam tak jechać po ciemaku :(
To straszne było.
To już chyba jakaś lekka forma klaustrofobii :)
Chociaż dla mnie i tak najgorszą rzeczą na świecie są małe ciasne korytarzyki
albo rury, np takie po jakich się Brós czołgał w którymś Daj Hardzie.
Brrrrr...