Dodaj do ulubionych

2 kwietnia 2005

02.04.10, 10:29
Pamiętacie, gdzie wtedy byliście?

Byłam pracowo w Monachium i w trakcie rozmowy usłyszeliśmy bicie wszystkich dzwonów w mieście... trudno mi opisać ten moment. Byli tam ludzie z wielu różnych krajów, ale wszyscy zareagowali tak samo: nastała cisza, skupienie, moment refleksji...

W mojej pamięci Karol Wojtyła jest pogodnym, dobrym, dowcipnym i pełnym życzliwości i miłości człowiekiem, niewiele mającym wspólnego z pomnikami i hołdami. Jednym z nas, po prostu :))

Z tym pogodnym uśmiechem...

[img]https://static.squidoo.com/resize/squidoo_images/-1/lens1535266_1234459057Pope_John_Paul_II.jpg[/img]
Obserwuj wątek
    • morelka_1 Re: 2 kwietnia 2005 02.04.10, 10:38
      Pamiętam ten smutny wieczór. Zapaliłam świeczkę, którą postawiłam w oknie...
      • twardycukierek Re: 2 kwietnia 2005 02.04.10, 10:58
        :)
    • scorro Re: 2 kwietnia 2005 02.04.10, 11:01
      Pamiętam to przeświadczenie o wyjątkowości i świętości JPII.
      I nijak się do tego ma szukanie na siłę "cudu".
      • twardycukierek Re: 2 kwietnia 2005 02.04.10, 11:03
        A pamiętasz, kiedy tak pierwszy raz poczułeś? Czy w dniu, kiedy został wybrany?
        • scorro Re: 2 kwietnia 2005 02.04.10, 12:03
          Czy w dniu, kiedy został wybrany?
          Nie, wtedy to ja nie wiedziałem, jak ten świat się kręci.
          Parę lat przed Jego śmiercią.
          Z tym, że podziw ten nie obejmuje Jego pism i nauk, których moja głowa za
          cholerę nie jest w stanie pojąć. Składam to na karb używania do przekazania
          treści zbyt dużej liczby słów - ozdobników.
          • twardycukierek Re: 2 kwietnia 2005 02.04.10, 16:40
            OK :) W takim razie co Cię skłoniło do tego przekonania? Czy wiesz?
            Jego pism nie znam wcale...
            • scorro Re: 2 kwietnia 2005 02.04.10, 22:54
              No właśnie ten jego wpływ na ludzi. Pani Scorrowa twierdzi, że po prostu był
              dobrym aktorem i dbał o to, by Jego przekaz trafiał do odbiorcy. Po sobie sądząc
              nie była to jednak treść słów, a emocje. Dobre emocje. :)
              • twardycukierek Re: 2 kwietnia 2005 03.04.10, 09:10
                Myślę, że ma rację :) To jest właśnie prawdziwa charyzma, człowiek nawet w
                nieprzebranym tłumie czuje, że On mówi tylko do niego, prosto i bezpośrednio, że
                go dostrzega. Czuje się wyróżniony, specjalny... tak, dobre emocje :)
    • kolczasty_nemo Re: 2 kwietnia 2005 02.04.10, 12:08
      W domu a co do reszty..
      Ponoć..
      De mortuis aut bene, aut nihil.
      • drzejms-buond Re: 2 kwietnia 2005 02.04.10, 12:14
        mnie zainteresowała ta opowieść
        wyborcza.pl/1,76842,5820952,Tajemnica_zamachu_w_Fatimie.html
        jak również to co stało się z Janem Pawłem I
        pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Pawe%C5%82_I
        a w dniu śmierci J.P.II Tomasz Lis tak mnie wkurzył,
        że do dziś nie jestem w stanie mu wybaczyć jego "idioterii"
        • kolczasty_nemo Re: 2 kwietnia 2005 02.04.10, 12:43
          JP II to postać niejednoznaczna i znaków zapytania ciągle przybywa..

          Wówczas nie tylko Lis dostał małpiego rozumu.
          Być może wpływ na to wszystko ma nasza Polska przypadłość.
          Nic nie może być normalne, wszystko naj... nawet śmierć i to ciągłe ..
          "wszyscy, cały wiat itd..".
          A po kilku dniach "normalna" napierdalanka na Wisełce..
          • twardycukierek Re: 2 kwietnia 2005 02.04.10, 16:55
            Znowu się z Tobą zgadzam, Nemo. To jakaś kolektywna megalomania włącza piąty
            bieg w takich momentach, narodowa mania wielkości tak jakby sama prosta wielkość
            już nie wystarczała...
            • kolczasty_nemo Re: 2 kwietnia 2005 02.04.10, 17:59
              Pamiętam jak czasie jednej z dyskusji wypłynął temat JP II i się zaczęło jaki,
              był wielki, mądry, ile to zrobił dla świata, Polski itd.. w sumie padały same
              slogany, że był, zrobił, wielki, super, święty itd...
              No to zacząłem zadawać "trudne" pytania..
              Nemo jako advocatus diaboli doprowadził do tego, że towarzystwo się pokłóciło i
              na mnie obraziło, powód był jeden ..nie zadowalały mnie slogany..:)
              Tyle lat pontyfikatu, tyle pielgrzymek, tyle "gadających głów" i wszystko to
              niewiele dało. Kto dziś pamięta czego nauczał...grunt, że był. Na papieża ludzie
              chodzili popatrzeć jak na dziwoląga, kto miał czas słuchać , że o rozumieniu nie
              wspomnę..

              • twardycukierek Re: 2 kwietnia 2005 02.04.10, 20:23
                Bo ludziom wiedza i konkrety nie są potrzebne, wiara i wiedza często się
                wykluczają, dogmat i slogan trzymają się mocno bo nie trzeba myśleć
                samodzielnie. Jestem niewierząca i nie dotyczy mnie to, ale mam sentyment do
                niego jako człowieka, dokładnie tak jak napisałam w starterze. Ten sentyment
                przetrwał wiele zderzeń z twardą rzeczywistością :)
      • twardycukierek Re: 2 kwietnia 2005 02.04.10, 16:43
        Nawet nie z powodu tej maksymy, po prostu nie mam wiedzy na jego temat pozwalającej mi się negatywnie wypowiadać.
        Medialny i polityczny cyrk, brak poszanowania nawet dla starego, schorowanego i umierającego człowieka, to już inne akta. I niech to idzie ad acta, bo niesmak czuję na samo wspomnienie...
    • lupus76 Re: 2 kwietnia 2005 02.04.10, 12:14
      W Bonn. Niemcy generalnie podeszli do tego baaaardzo spokojnie.
      Polacy wpadali w histerię. Również ci, którzy deklarowali sięjeszcze
      kilka dnie wcześniej jako ateiści/agnostycy.
      Dziwny to był czas.
    • woda.na.mlyn Re: 2 kwietnia 2005 02.04.10, 12:24
      W domu, dosyć zniesmaczony że ze śmierci człowieka, kimkolwiek by on
      nie był, robi się spektakl medialny live.

      Obserwując reakcję społeczeństwa, młodzieży, kibiców, pokolenia JP2,
      etc. zastanawiałem się na jak długo narodowi cokolwiek w główkach
      zostanie, niestety nie pomyliłem się że nie na długo....

      Jak będziecie w Krakowie, odwiedźcie muzeum Karola Wojtyły na
      Kanoniczej, warto. No i słynne okno papieskie.

      Gdzieś na trasie autobusu Kraków - Bukowina Tatrzańska (być może w
      Nowym Targu, nie pamiętam dokładnie) jest ogromna tablica z napisem
      Zakład Utylizacji Odpadów im. Jana Pawła II, tego nie odwiedzajcie.
      • drzejms-buond Re: 2 kwietnia 2005 02.04.10, 12:44
        o rany! dotarłem do BLOGA ZAMACHOWCA!
        juanfernandezkrohn.blogspot.com/
        on siedział 6 lat za zamach na JP a potem jeszcze uskutecznił próbę zamachu na
        króla Belgii , był wziętym prawnikiem a teraz jest księgowym

        chore!ale fascynujące
        • twardycukierek Re: 2 kwietnia 2005 02.04.10, 17:00
          Niesamowite!
    • bugelka Re: 2 kwietnia 2005 02.04.10, 13:43
      Byłam w domu. Myślałąm, ze to jakiś spóźniony żart prima-
      aprilisowy...
      Gdy zrozumiałam że to prawda, to wstrząsnęło mną...

    • woda.na.mlyn Re: 2 kwietnia 2005 02.04.10, 13:50
      Dobry
      artykuł
      , polecam
      • twardycukierek Re: 2 kwietnia 2005 02.04.10, 16:39
        Dzięki, na mur przeczytam :)))
    • athroposs Re: 2 kwietnia 2005 02.04.10, 18:47
      ja byłam w domu, ryczałam jak bóbr.
      • flissy Re: 2 kwietnia 2005 02.04.10, 18:59
        W domu.
        • osv Re: 2 kwietnia 2005 02.04.10, 23:52
          Rozmawialam mailowo z kims z bardzo daleka. Przypadek.
          TELEPATIA.

          Widze go w jego wlasnym wierszu...tragicznie ludzki w emigracyjnej
          tesknocie.




          Pogodnych Swiat, z dystansem do szpilek.
          osv





          • twardycukierek osv :) 03.04.10, 08:41
            O, wklej nam ten wiersz albo napisz, który to?
            Też myślę, że tęsknota za Krakowem, górami i krajem była taka bardzo ludzka w nim :)

            Pogodnych i Tobie! Glad Påsk! Hoppas du får mycket sol, värme och sköna, lata
            dagar... :)
        • twardycukierek Re: 2 kwietnia 2005 03.04.10, 09:24
          :)))
    • evelina78 Re: 2 kwietnia 2005 03.04.10, 10:55
      Nie pamiętam, gdzie byłam ale to bicie dzwonów i wśród nich jednak CISZA.
      • twardycukierek Re: 2 kwietnia 2005 03.04.10, 20:53
        :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka