bubster
21.05.10, 10:12
Poodbno mój typowy poranek wygląda tak:
bubster.blox.pl/2010/05/Typowy-poranek.html
Narzekam, że Seru długo „zbiera się” rano do pracy:
- Leżysz 15 minut w łóżku, zanim się zwleczesz pod prysznic, tam myjesz
się 5 minut, ale jeszcze 20 minut stoisz pod wodą i czekasz na
zbawienie, potem schodzisz na dół, siadasz do stołu i wpatrujesz się w
kawę, modląc się, żeby już była sobota!
Seru odpowiada:
- A ty wklepujesz sobie kremiki, robisz sobie makijaż, potem znowu
robisz makijaż, a potem jeszcze szukasz co się rozmazało, żeby poprawić
makijaż, sprawdzasz, czy zamknęłaś okno w łazience, zbiegasz na dół,
biegniesz na górę, żeby zobaczyć, czy dobrze wyglądasz w tej bluzce,
zbiegasz na dół, biegniesz na górę, zobaczyć, czy żelazko wyłączone,
zbiegasz na dół, biegniesz na górę założyć biżuterię i sprawdzić, czy
okno w sypialni zamknięte, zbiegasz na dół, biegniesz na górę
sprawdzić, czy się światło nie świeci, zbiegasz na dół sprawdzić, czy
gaz zakręcony, potem mówisz mi, żebym sprawdził gaz, ja ci
odpowiadam, że sama przed chwilą sprawdzałaś, ty mówisz, żebym ja
jeszcze raz sprawdził i biegniesz na górę zobaczyć, czy wszystko
pogaszone i zamknięte…
I w tym wszystkim ja siedzę sobie przy kawie, czekając aż się uspokoisz
i będziemy mogli pojechać do pracy.