milleniusz
22.06.10, 20:53
Pewnie już wiecie, że nie znoszę delikwenta, nawet bardziej niż Kaczyńskiego chyba. Chce żeby go Schetyna przepraszał za oskarżenie o handel stanowiskami, a telewizja to jakoś tak samoistnie się podzieliła między SLD a PiS. Oczywiście.
Przytoczę wam coś -
[quote]
Wystarczyło trzecie miejsce w wyborach i niespełna 14proc. poparcia. Od niedzieli prawdziwym królem sceny politycznej jest... Grzegorz Napieralski. Trudno się dziwić, skoro tuż po zakończeniu głosowania i Komorowski i Kaczyński zaczęli posyłać uśmiechy w stronę lidera SLD. Gra toczy się o głosy tych, którzy w pierwszej turze poparli lider SLD.
Ale na głowę lidera Sojuszu już wylewają się wiadra zimnej wody. - Chwaliłem Grzegorza Napieralskiego za spryt polityczny i umiejętność prowadzenia kampanii. Ale to, co widzę od wczoraj trochę mnie przeraża. Fala wody sodowej uderzyła do głowy nie tylko jemu, ale też jego otoczeniu. Zachowują się jakby to oni wygrali wybory. Ten względnie dobry wynik doprowadził do takiego rozdęcia ego, że spowoduje to katastrofę - mówił w Poranku Radia TOK FM prof. Radosław Markowski.
Równie ostro zachowanie Napieralskiego ocenia Bogusław Chrabota z telewizji Polsat News. - Mam wrażenie , że Grzegorz Napieralski zachowuje się jak tokujący kogucik, który ma wokół siebie stado kur - stwierdził. Według publicysty wyniku uzyskanego przez Napieralskiego nie należy przeceniać. - Gdyby na jego miejscu stał Olejniczak czy Arłukowicz to wynik byłby podobny. Bo to ktoś wokół którego zbudowano układ poparcia, a nie osobowość która jest naturalnym liderem - powiedział.[/quote]
Reszta tu.