Dodaj do ulubionych

Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe

04.07.10, 01:56
I to ma byc demokracja w Polsce? Pary jendoplciowe (homoseksualne)
nie maja bardzo wielu praw, ktore maja pary mieszane
(heteroseksualne), nawet te nieplodne, czy niechcace miec dzieci.
Zwykla, bezczelna dyskryminacja.

Prawa, których nie mają pary (jednoplciowe) homoseksualne:

- do informacji o stanie zdrowia i podejmowania decyzji o leczeniu
partnera/ki

- do adopcji dziecka po zmarłym.

- do wspólnego opodatkowania

- do objęcia bezrobotnego/ej partnera/ki ubezpieczeniem zdrowotnym

- do renty rodzinnej lub emerytury po zmarłym partnerze/rce

- do dziedziczenia ustawowego (mieszkania, samochodu itd.) i
zaliczenia partnera(ki) do I grupy spadkowej (partnerzy mogą
dziedziczyć tylko na mocy testamentu, płacąc najwyższe podatki i
podlegając tzw. zachówkowi krewnym zmarłego)

- do "dziedziczenia" prawa do lokalu komunalnego na zasadzie "osoby,
która pozostawała faktycznie we wspólnym pożyciu z najemcą"

- do ubiegania się o członkostwo w spółdzielni i ustanowienia
spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego po zmarłym

- do dysponowania wkładem pieniężnym na rachunku bankowym zmarłego
(tak jak małżonkowie: kwota do 20-krotnego przeciętnego
wynagrodzenia może być wypłacona i nie wchodzi do masy spadkowej)

- do odmowy składania zeznań w procesie karnym i postępowaniu
podatkowym, administracyjnym i cywilnym, gdyby mogły one obciążyć
partnera

- do pochowania zmarłego partnera (zmarłej partnerki)

Więcej...
wyborcza.pl/1,75478,8080476,Niech_spojrzy_w_oczy_takiemu_gejowi_jak_ja.html?as=2&startsz=x#ixzz0sfNnOXkf


wyborcza.pl/1,75478,8080476,Niech_spojrzy_w_oczy_takiemu_gejowi_jak_ja.html?as=2&startsz=x

Obserwuj wątek
    • qarolinqa Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 04.07.10, 14:49
      A pary dwuplciowe? Maja wszystkie prawa?
      • sabinac-0 Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 04.07.10, 17:23
        Tak, jesli sa sformalizowane.
        Niestety pary jednoplciowe nie maja mozliwosci sformalizowania zwiazku.
        • imponeross Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 04.07.10, 22:54
          sabinac-0 napisała:

          > Tak, jesli sa sformalizowane.
          > Niestety pary jednoplciowe nie maja mozliwosci sformalizowania
          zwiazku.

          Wlasnie, a jak jest z niesformalizowanymi parami dwuplciowymi
          (konkubinatami heteroseksualnymi)? Czy pod wzgledem prawnym
          identycznie jak z parami jednoplciowymi? Podobno ludzie zyjacy w
          takich parach moga dziedziczyc po sobie spoldzelcze lokatorskie
          prawo do lokalu, odmawia sie tego jedynie ludziom z par
          homoseksualnych.
          • hypatia69 Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 14.07.10, 17:58
            Jeśli nie zgłoszą, że żyją w konkubinacie, to nie mają żadnych praw.
            Zgłoszenie konkubinatu bez współwłasności [głównego najmu na
            przykład] nie wpływa na dziedziczenie czegokolwiek. Dziedziczą
            wspólne dzieci, jeśli jest wiadomo, ze są wspólne. Mieszkań
            spółdzielczych w konkubinacie się nie dziedziczy.
            Lekarzowi zazwyczaj na okoliczność operacji się podpisuje kwit, kto
            ma zostać powiadomiony, więc nie musi to być mąż, może być i sąsiad.
            • imponeross Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 15.07.10, 23:31
              hypatia69 napisała:

              > Jeśli nie zgłoszą, że żyją w konkubinacie, to nie mają żadnych
              praw.
              > Zgłoszenie konkubinatu bez współwłasności [głównego najmu na
              > przykład] nie wpływa na dziedziczenie czegokolwiek. Dziedziczą
              > wspólne dzieci, jeśli jest wiadomo, ze są wspólne. Mieszkań
              > spółdzielczych w konkubinacie się nie dziedziczy.
              > Lekarzowi zazwyczaj na okoliczność operacji się podpisuje kwit,
              kto
              > ma zostać powiadomiony, więc nie musi to być mąż, może być i
              sąsiad.

              A ja slyszalem, ze prawo do mieszkania w mieszkaniu komunalnym w
              konkubinacie sie dziedziczy.
          • oldtimer333 Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 18.07.10, 19:58
            Jaka para -dwóch facetów.
            • imponeross Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 19.07.10, 01:38
              oldtimer333 napisał:

              > Jaka para -dwóch facetów.

              Tak, taka wlasnie para - para dwoch dowolnych osob: dwoch facetow,
              dwie kobiety albo kobieta i facet. Ty nie rozumiesz slowa 'para'?
              • misiu-1 Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 23.07.10, 13:25
                Albo para facet-koza, facet-owca, kobieta-pies, kobieta-koń. Czy także para
                złożona z posła Palikota i jego gumowego sobowtóra?
        • mg2005 Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 14.07.10, 16:27
          > Tak, jesli sa sformalizowane.

          A "trójkąty" mogą się sformalizować ? ... :)
        • wendrowczyk Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 20.07.10, 11:14
          sabinac-0 napisała:

          > Tak, jesli sa sformalizowane.
          > Niestety pary jednoplciowe nie maja mozliwosci sformalizowania zwiazku.

          No to o co pretensje w takim razie?
          • imponeross Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 20.07.10, 19:19
            wendrowczyk napisał:

            > sabinac-0 napisała:
            >
            > > Tak, jesli sa sformalizowane.
            > > Niestety pary jednoplciowe nie maja mozliwosci sformalizowania
            zwiazku.
            >
            > No to o co pretensje w takim razie?

            O to, ze pary jednoplciowe tez powinny miec mozliwosc
            sformalizowania swojego zwiazku.
            • wendrowczyk Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 20.07.10, 22:02
              imponeross napisał:
              > O to, ze pary jednoplciowe tez powinny miec mozliwosc
              > sformalizowania swojego zwiazku.
              A po co im to? Przecież geje dumnie lansują styl życia polegający na kopulowaniu
              z kim popadnie w darkroomach. Chcesz formalizować pięciominutowy związek?
              • Gość: zoska Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe IP: *.adsl.inetia.pl 20.07.10, 23:28
                darkroom = zakrystia?
                Cale zycie sie czlowiek uczy!
              • imponeross Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 22.07.10, 22:13
                wendrowczyk napisał:

                > imponeross napisał:
                > > O to, ze pary jednoplciowe tez powinny miec mozliwosc
                > > sformalizowania swojego zwiazku.

                > A po co im to?


                Po to ze chca!

                > Przecież geje dumnie lansują styl życia polegający na kopulowani
                > u
                > z kim popadnie w darkroomach. Chcesz formalizować pięciominutowy
                związek?

                Tak jak heteroseksualisci lansują pieciominutowe kopulowanie z
                tirowkami i innymi prostytutkami.
                • misiu-1 Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 23.07.10, 13:22
                  imponeross napisał:

                  > > A po co im to?
                  >
                  > Po to ze chca!

                  A ja chcę rezydencję z basenem. Też mi się należy, bo chcę?

                  > Tak jak heteroseksualisci lansują pieciominutowe kopulowanie z
                  > tirowkami i innymi prostytutkami.

                  Nieprawda. Nikt tego nie lansuje, raczej jest to okolicznością wstydliwą, do
                  której nikt się publicznie nie przyzna.
    • misiu-1 Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 04.07.10, 16:19
      I bardzo słusznie. Państwo przyznaje rodzinom przywileje, ponieważ rodziny
      ponoszą ciężary związane z rodzeniem i wychowywaniem dzieci. Pary homoseksualne
      i pary w rodzaju: facet+koza, stolarz+deska z dziurą, albo samochodziarz+rura
      wydechowa dzieci nie rodzą, więc nie ma żadnego uzasadnienia dla nadawania im
      podobnych przywilejów.
      • imponeross Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 04.07.10, 16:34
        misiu-1 napisał:

        > I bardzo słusznie. Państwo przyznaje rodzinom przywileje, ponieważ
        rodziny
        > ponoszą ciężary związane z rodzeniem i wychowywaniem dzieci. Pary
        homoseksualne
        > i pary w rodzaju: facet+koza, stolarz+deska z dziurą, albo
        samochodziarz+rura
        > wydechowa dzieci nie rodzą, więc nie ma żadnego uzasadnienia dla
        nadawania im
        > podobnych przywilejów.

        Ale nieplodne i nichcace miec dzieci pary heteroseksualne maja takie
        prawa mimo, ze nie ponosza ciężarow związanych z rodzeniem i
        wychowywaniem dzieci! A np. para lesbijska, ktora wychowuje dziecko
        (bo np. jedna z nich ma je z poprzedniego zwiazku, czy chocby z
        powodu gwaltu) nie ma takich praw mimo, ze ponosi ciezary zwiazane z
        z rodzeniem i wychowywaniem tego dziecka! Tak samo pary gejowskie.
        Zwykla bezczelna dyskryminacja.
        • misiu-1 Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 04.07.10, 17:20
          imponeross napisał:

          > Ale nieplodne i nichcace miec dzieci pary heteroseksualne maja
          > takie prawa mimo, ze nie ponosza ciężarow związanych z rodzeniem i
          > wychowywaniem dzieci!

          Masz rację. Domagaj się więc odebrania im (zwłaszcza tym niechcącym) przywilejów.

          > A np. para lesbijska, ktora wychowuje dziecko (bo np. jedna z nich
          > ma je z poprzedniego zwiazku, czy chocby z powodu gwaltu) nie ma
          > takich praw mimo, ze ponosi ciezary zwiazane z z rodzeniem i
          > wychowywaniem tego dziecka!

          Kobieta, czy mężczyzna, wychowujący swoje dziecko, mają wszelkie związane z tym
          przywileje.

          > Tak samo pary gejowskie. Zwykla bezczelna dyskryminacja.

          Ani para gejowska, ani lesbijska, nie mają dzieci, ponieważ człowiek rozmnaża
          się drogą płciową, a nie przez podział ani pączkowanie. Konieczne do tego są dwa
          osobniki płci przeciwnej.
          • sabinac-0 Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 04.07.10, 17:22
            misiu-1 napisał:

            > Ani para gejowska, ani lesbijska, nie mają dzieci, ponieważ człowiek rozmnaża
            > się drogą płciową, a nie przez podział ani pączkowanie.

            Adopcje i przysposobienie tez przeprowadza sie droga plciowa?
            >
            • misiu-1 Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 04.07.10, 17:34
              W adopcjach chodzi o dobro dzieci, a nie homoseksualne zachcianki, więc
              jednopłciowi kandydaci, jako nie gwarantujący przekazania prawidłowych wzorców
              osobowych, są wykluczeni.
              • sabinac-0 Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 05.07.10, 00:33
                Wlasnie. Dobro dzieci a nie zachcianki "obroncow moralnosci", ktorzy woleliby
                zakonne sierocince jako zgodne z ich idea.
                • misiu-1 Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 05.07.10, 08:47
                  sabinac-0 napisała:

                  > Wlasnie. Dobro dzieci a nie zachcianki "obroncow moralnosci",
                  > ktorzy woleliby zakonne sierocince jako zgodne z ich idea.

                  Dobro dzieci wymaga dwojga rodziców płci odmiennej i nie mają tu nic do rzeczy
                  zakonne sierocińce. W ogóle odniesienia do religii możesz sobie darować. Ja
                  rozumiem, że lewicowemu kołtunowi nie przychodzi to łatwo. Pewnie w lodówce masz
                  ojca Rydzyka, ale przynajmniej spróbuj.
                  • sabinac-0 Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 05.07.10, 09:42
                    misiu-1 napisał:

                    > Dobro dzieci wymaga dwojga rodziców płci odmiennej

                    Co z samotnymi rodzicami? Sugerujesz odebrac im dzieci i zakazac adopcji przez
                    osoby samotne?

                    i nie mają tu nic do rzeczy
                    > zakonne sierocińce. W ogóle odniesienia do religii możesz sobie darować. Ja
                    > rozumiem, że lewicowemu kołtunowi nie przychodzi to łatwo. Pewnie w lodówce mas
                    > z
                    > ojca Rydzyka, ale przynajmniej spróbuj.
                    >
                    Ta czesc postu nie zawiera zadnych tresci, wylacznie personalne insynuacje.
                    Pomijam.
                    • misiu-1 Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 05.07.10, 10:17
                      sabinac-0 napisała:

                      > Co z samotnymi rodzicami? Sugerujesz odebrac im dzieci i zakazac
                      > adopcji przez osoby samotne?

                      Odbieranie komuś jego własnego dziecka jest niedopuszczalne (poza
                      przypadkami oczywistych przestępstw przeciw niemu) natomiast osoby samotne przy
                      adopcji nie powinny być brane pod uwagę.


                      > Ta czesc postu nie zawiera zadnych tresci, wylacznie personalne
                      > insynuacje.
                      > Pomijam.

                      Owszem, zawiera. Zawiera adekwatny komentarz do twoich, uzasadnionych tylko
                      lewicowymi obsesjami, uwag dot. "zakonnych sierocińców".
          • imponeross Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 04.07.10, 23:35
            misiu-1 napisał:

            > imponeross napisał:
            >
            > > Ale nieplodne i nichcace miec dzieci pary heteroseksualne maja
            > > takie prawa mimo, ze nie ponosza ciężarow związanych z rodzeniem
            i
            > > wychowywaniem dzieci!
            >
            > Masz rację. Domagaj się więc odebrania im (zwłaszcza tym
            niechcącym) przywilejó
            > w.

            Ale dlaczego? Korzystniejsze jest poszerzenie tego rodzaju
            przywilejow o zwiazki homoseksualnje niz odbieranie ich niektorym
            zwiazkom heteroseksualnym. Mozna by wprowadzic przepis, ze
            malzenstwo wolno zawrzec dopiero po udanym porodzie, tylko po co
            robic takie hece

            > > A np. para lesbijska, ktora wychowuje dziecko (bo np. jedna z
            nich
            > > ma je z poprzedniego zwiazku, czy chocby z powodu gwaltu) nie ma
            > > takich praw mimo, ze ponosi ciezary zwiazane z z rodzeniem i
            > > wychowywaniem tego dziecka!
            >
            > Kobieta, czy mężczyzna, wychowujący swoje dziecko, mają wszelkie
            związane z tym
            > przywileje.

            No wlasnie, a nie maja takich przywilejow wychowujacy dzieci pary
            jednoplciowe. A dzieci niejednokrotnie maja - np. z poprzednich
            zwiazkow heteroseksualnych.

            > > Tak samo pary gejowskie. Zwykla bezczelna dyskryminacja.
            >
            > Ani para gejowska, ani lesbijska, nie mają dzieci, ponieważ
            człowiek rozmnaża
            > się drogą płciową, a nie przez podział ani pączkowanie. Konieczne
            do tego są dw
            > a
            > osobniki płci przeciwnej.

            Mylisz posiadanie dzieci z robieniem dzieci. Pary gejowskie i
            lesbijskie nierzadko wychowuja (czyli maja) dzieci.
            • misiu-1 Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 05.07.10, 09:00
              imponeross napisał:

              > Ale dlaczego? Korzystniejsze jest poszerzenie tego rodzaju
              > przywilejow o zwiazki homoseksualnje niz odbieranie ich niektorym
              > zwiazkom heteroseksualnym.

              Bynajmniej. Wspieranie dewiacyjnych związków nie jest korzystne ani pożądane, a
              to, że w normalnych związkach zdarzają się postawy patologiczne nie jest żadnym
              uzasadnieniem wspierania jeszcze większych patologii.

              > Mozna by wprowadzic przepis, ze malzenstwo wolno zawrzec dopiero
              > po udanym porodzie, tylko po co robic takie hece

              Ten przepis byłby akurat zupełnie absurdalny. Natomiast uzależnienie przyznania
              przywilejów prawnych od posiadania dzieci można by rozważyć.

              > No wlasnie, a nie maja takich przywilejow wychowujacy dzieci pary
              > jednoplciowe. A dzieci niejednokrotnie maja - np. z poprzednich
              > zwiazkow heteroseksualnych.

              Jeśli jedno z takiej pary ma własne dzieci - ma związane z tym przywileje.
              Drugie dziecka nie ma, do rodziny nie należy, więc nie ma podstaw do
              przyznawania mu przywilejów.

              > Mylisz posiadanie dzieci z robieniem dzieci. Pary gejowskie i
              > lesbijskie nierzadko wychowuja (czyli maja) dzieci.

              Niczego nie mylę. Dzieci nie kupuje się w sklepie, tylko rodzi. Dwie lesbijki
              dziecka ze sobą mieć nie będą. Jeśli jedna z nich wychowuje własne, to jest to
              JEJ dziecko i druga nic do niego nie ma.
              • seth.destructor Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 16.07.10, 01:11
                Heteroseksualne związki patologiczne seksualnie są też dewiacyjne, ale
                prawo nie rozróżnia heteroseksualnych dewiacyjnych od niedewiacyjnych i
                daje przywileje jednakowo.
            • Gość: Aska Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.07.10, 17:24
              >Ale dlaczego? Korzystniejsze jest poszerzenie tego rodzaju
              >przywilejow o zwiazki homoseksualnje niz odbieranie ich niektorym
              >zwiazkom heteroseksualnym.

              A co na to biseksualisci chcacy zwiazkow trojkowych?
        • mg2005 Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 14.07.10, 16:33
          > Ale nieplodne i nichcace miec dzieci pary heteroseksualne maja
          takie
          > prawa mimo, ze nie ponosza ciężarow związanych z rodzeniem i
          > wychowywaniem dzieci!

          To prawda i to należy zmienić (odebrać przywileje do czasu
          urodzenia dziecka)!

          A np. para lesbijska, ktora wychowuje dziecko

          Zboczeńcy nie powinni wychowywać dzieci.
          • seth.destructor Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 16.07.10, 01:13
            Zamiast polityki "prorodzinnej" powinna być polityka "prodzietna".
            • strikemaster Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 16.07.10, 19:15
              Można też zbudować fabrykę. Wytwarzanie na skalę przemysłową, choćby dzieci jest szybsze, tańsze i łatwiej zapewnić jakość. Przecież o to chodzi, ludzi jest za mało, pogłowie człowieka powinno wynosić przynajmniej 50 mld.
              • seth.destructor Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 16.07.10, 20:12
                Przypomniała mi się końcowa scena z "Seksmisji"...
    • ten_co_ma_racje wszystko ok oprócz adopcji 04.07.10, 17:27
      to prawda, że jesteście dyskryminowani i powinno się zrównać w prawach związki
      partnerskie z małżeństwami za wyjątkiem adopcji.

      Wy nie powstaliście po to aby płodzić dzieci, wasz błąd w DNA powodujący pociąg
      do tej samej płci jest po to abyście właśnie skupiali się na czymś innym jak
      tworzenie muzyki, obrazów, sztuki a nie skupianie się na dziecku. Dziecko w
      waszym przypadku jest wbrew naturze. Wy macie pracować na to aby naszym dzieciom
      się lepiej żyło.
      • imponeross e tam 04.07.10, 23:18
        ten_co_ma_racje napisał:

        > to prawda, że jesteście dyskryminowani

        To 'wy' jest adreasowane do kogo? Boo odpowiadasz na moj post, a ja
        po pierwsze jestem osoba pojedyncza, a po drugie nawet nie jestem
        homoseksualista.

        > i powinno się zrównać w prawach związki
        > partnerskie z małżeństwami

        Oczywiscie. Calkowicie i bez wyjatkow.

        > za wyjątkiem adopcji.

        E tam. Kraje, kotre wprowadzily instytucje zwiazkow partnerskich bez
        mozliwosci adpopcji z czasem zrezygnowaly z tego obostrzenia. W
        Szwecji i Norwegii zrezygnowano np. z instytucji zwiazkow
        partnerskoich i w to miejsce wprowadzono tzw. prawo malzenskie
        neutralne plciowo (zwiazek malzenski zawrzec moga dwie osoby
        dowolnej plci).

        > Wy

        Ja naprawde nie jestem trojca przenajswietsza, nie ma potrzeby
        zwracania sie do mnie per wy.

        > nie powstaliście po to aby płodzić dzieci,

        Do plodzenia dzieci potrzebna jest plodnosc, a nie taka czy inna
        orientacja. Jesli jestes nieplodny to mozesz bzykac sie
        heteroseksualnie jak krolik na lewo i prawo a i tak nie bedziesz
        mial dziecka. A gej z kobieta moze. Podobnie lesbijki - np. jesli
        lesbijka przespi sie z facetem to ma dziecko, ktore wychowywuje
        sobie potem ze swoja partnerka.

        > wasz błąd w DNA powodujący pociąg
        > do tej samej płci jest po to abyście właśnie skupiali się na czymś
        innym jak
        > tworzenie muzyki, obrazów, sztuki a nie skupianie się na dziecku.

        E tam. Przeciez dzieci wychowywane w rodzinach homoseksualnych sa
        zdrowsze, to bylo dyskutowane tu na forum wiele razy, tu masz link:
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7983908,Dzieci_wychowywane_przez_lesbijki_sa_lepiej_przystosowane.html


        > Dziecko w
        > waszym przypadku jest wbrew naturze.

        To znaczy?

        > Wy

        Nie jestesmy w ZSRR, wy towarzyszu.

        > macie pracować na to aby naszym dziecio
        > m
        > się lepiej żyło.

        A heteroseksualisci na co maja pracowac?
        • Gość: lol Re: e tam IP: *.internetia.net.pl 17.07.10, 19:06
          > To 'wy' jest adreasowane do kogo? Boo odpowiadasz na moj post, a ja
          > po pierwsze jestem osoba pojedyncza, a po drugie nawet nie jestem
          > homoseksualista.

          Pewnie do Was erosie :P
          po pierwsze: pl.wiktionary.org/wiki/wy
          po drugie: pewnie chloptas mial na mysli cale tzw lobby homoseksualne
          • imponeross Re: e tam 20.07.10, 19:21
            Gość portalu: lol napisał(a):

            > > To 'wy' jest adreasowane do kogo? Boo odpowiadasz na moj post, a
            ja
            > > po pierwsze jestem osoba pojedyncza, a po drugie nawet nie
            jestem
            > > homoseksualista.
            >
            > Pewnie do Was erosie :P
            > po pierwsze: pl.wiktionary.org/wiki/wy
            > po drugie: pewnie chloptas mial na mysli cale tzw lobby
            homoseksualne

            To niech sie zwraca do lobby, a nie do mnie.
      • sabinac-0 Re: wszystko ok oprócz adopcji 05.07.10, 00:37
        Znalam paru homoseksualistow ktorzy zawarli zwiazek z kobieta i byli fatalnymi
        mezami ale wspanialymi ojcami.

        Mysle, ze nie powinno sie z gory dyktowac ludziom do czego maja sie nadawac a do
        czego nie.
        • imponeross Re: wszystko ok oprócz adopcji 14.07.10, 03:59
          sabinac-0 napisała:

          > Znalam paru homoseksualistow ktorzy zawarli zwiazek z kobieta i
          byli fatalnymi
          > mezami ale wspanialymi ojcami.
          >
          > Mysle, ze nie powinno sie z gory dyktowac ludziom do czego maja
          sie nadawac a d
          > o
          > czego nie.

          Oczywiscie. Zastanawia mnie tylko, po co te kobiety wychodzily za
          maz za homoseksualistow i czego sie spodziewaly?... Szczesliwych
          mezow?
      • a.giotto Re: wszystko ok oprócz adopcji 14.07.10, 18:03
        ten_co_ma_racje napisał:

        > to prawda, że jesteście dyskryminowani i powinno się zrównać w prawach związki
        > partnerskie z małżeństwami za wyjątkiem adopcji.

        tu tak naprawdę nie chodzi o żadną "dyskryminację". TU chodzi o całkowite przemodelowanie społeczeńśtwa. O rozwalenie m.in. rodziny i kościoła (w pierwszym rzędzie). Wystarczy wsłuchać się trochę w tę propagandę gejowską (polecam np. radio TOK fm, w którym ostatnio wytworzyło się coś w rodzaju pasma gejowskiego między 12 a 15)

        Dlatego nie ma sensu stawianie jakichś granic. To jest jak rak, albo leczymy go całościowo, albo w ogóle.
        • seth.destructor Re: wszystko ok oprócz adopcji 16.07.10, 01:16
          Obawiasz się, że księża katoliccy wejdą w związki partnerskie, jak np.
          anglikańscy pastorzy? I jak moją, czy twoją rodzinę może rozwalić para
          homików? Może w akademikach też zabronić wspólnego pomieszkiwania?
    • mg2005 [...] 14.07.10, 16:21
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Aska Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.07.10, 17:18
        Ohydna dyskryminacja biseksualistow przez katolski ciemnogrod! Heteroseksualisci
        moga wchodzic w zwiazki zgodne z ich natura. Biseksualisci NIE!

        Zadamy rozszerzenia malzenstw na zwiazki nie tylko homoseksualne ale i trojkowe
        ktore beda zaspokajaly potrzeby biseksualistow. Poza tym naleza sie im ulgi
        podatkowe!
        • black-emissary Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 14.07.10, 17:27
          Najpierw udowodnij, że biseksualizm jest orientacją. Następnie zaproponuj
          sprawiedliwy i rozsądny sposób na zorganizowanie małżeństwa wieloosobowego. A
          wreszcie znajdź grupę osób, którym istotnie na takiej legalizacji zależy. A
          wówczas całym sercem Cię poprę, a nawet na paradę popierającą się wybiorę.
          • Gość: Aska Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.07.10, 02:52
            > Najpierw udowodnij, że biseksualizm jest orientacją.

            Nawet nie ma dowodu ze homoseksualizm jest orientacja. Sa uchwaly ONZ, WHO ale
            sa kontrowersje. Jednak homoseksualisci nie maja ZADNYCH watpliwosci. Wszystkie
            "marsze rownosci" ida pod jednym haslem: GLBT(!): gay,lesbian,bisexual,
            transgender. Jesli nie wierzysz pogugluj.

            >Następnie zaproponuj
            > sprawiedliwy i rozsądny sposób na zorganizowanie małżeństwa wieloosobowego.

            Nie ma rozsadnego sposobu zorganizowania "malzenstwa" homoseksualnego bez
            natychmiastowego rozszerzenia go na inne zwiazki. Dlaczego trzecia grupa w GLBT
            ma byc traktowana inaczej niz G and L? Homoseksualisci nie naglasniaja tego
            problemu, bo wtedy dla kazdego myslacego czlowieka
            uznanie zwiazku homoseksualnego prowadzi do calej reszty (w PRLu slyszelismy:
            "nie na tym etapie towarzysze, spoleczenstwo musi dorosnac"). Jedynym celem
            nazywania tych innych zwiazkow "malzenstwami" jest zeby rozwalic rodzine,
            szantazowac tych co uwazaja ze malzenstwo jest miedzy kobieta i mezczyzna,
            delegalizowac religie ktore to glosza itp.

            Jaskolki proponowanego postepu juz sa:
            www.brusselsjournal.com/node/301
            Wiekszosc ludzi uwaza: rejestrujcie sie w trojkach, grupach, ze zwierzetami,
            czymkolwiek. NIE NAZYWAJCIE JEDNAK TEGO MALZENSTWEM.
            To jest wpychanie patologii w cudze gardla przy pomocy srodkow prawnych.

            • Gość: Aska Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.07.10, 03:34
              Najbardziej przerazajaca jest niezdarna obrona wiekszosci przed atakami
              lewactwa. Tutaj jest artykul ktory pisze jednym tchem HIV/AIDS i GLBT
              www.hrw.org/en/news/2007/03/18/polska-cenzura-w-szkolnictwie-zagra-podstawowym-prawom-cz-owieka
              ale zamiast wspmniec cos o patologii, mowi o "prawach czlowieka". Dlaczego nikt
              nie mowi glosno do czego prowadzi tworzenie "malzenstw" na podstawie GLBT? Zaraz
              sie zjawiaja agresywni lewacy ktorzy albo szantazuja albo uzywaja wyzwisk.
              Dlatego nie moge sie o nich wyrazac z szacunkiem.
            • seth.destructor Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 16.07.10, 01:20
              Ale od czasów USC małżeństwo nie jest już instytucją religijną!
              Przyzwyczaiłaś się do tego, że pan i pani zwą się małżeństwem, mimo że
              nie pobłogosławił tego ksiądz, pop, czy pastor, czy nie?
              • Gość: Aska Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 16.07.10, 04:46
                > Ale od czasów USC małżeństwo nie jest już instytucją religijną!
                > Przyzwyczaiłaś się do tego, że pan i pani zwą się małżeństwem, mimo że
                > nie pobłogosławił tego ksiądz, pop, czy pastor, czy nie?

                Jest zwiazkiem kobiety i mezczyzny (zastanow sie dlaczego przez wieki wlasnie
                takie malzenstwo bylo instytucja popierana przez spolecznosci, a nie inne). To
                co bylo w USC to byl "kontrakt" i nie mam nic przeciwko kontraktom np. miedzy
                baca i owieczka ale nie wolno tego prawnie nazywac "malzenstwem" bo to jest
                poczatek prawnego przesladowania wiekszosci, wyzwisk od owieczkofobow etc. W
                imie spokoju spolecznego dajmy wszystkim prawa do jakichkolwiek kontraktow ale
                zostawmy powazna instytucje malzenstwa w spokoju. Oczywiscie lewactwo uzywa
                wydmuchanych problemow wlasnie do niszczenia malzenstwa i rodziny. Tu nie chodzi
                o ROWNE prawa, ale o szantazowanie wiekszosci.
                • seth.destructor Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 16.07.10, 15:36
                  Czyli równasz małżeństwo zawarte w USC ze związkiem bacy z owieczką? I
                  mówisz, że was jest większość? Teraz nie dziwię się, że się boisz.
                  • Gość: Aska Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 16.07.10, 17:13
                    > Czyli równasz małżeństwo zawarte w USC ze związkiem bacy z owieczką? I
                    > mówisz, że was jest większość? Teraz nie dziwię się, że się boisz.

                    Rownam ze wszystkimi zwiazkami ktore z samej istoty rzeczy nie prokreuja dzieci.
                    Nazywanie ich "malzenstwami" jest zwyklym zabiegiem prawnym zeby szantazowac
                    prawnie kazdego kto rozumie biologiczne zasady prokreacji, oskarzac go o "fobie"
                    i zakazywac gloszenia pogladow ze malzenstwo jest miedzy kobieta i mezczyzna. To
                    jest dyktatura i kazdy sie obawia terroru dyktatury. Dyktatura jest marzeniem
                    lewactwa. Juz w tej chwili ruchy GLBT glosno mowia o delegalizacji "przesadow
                    religijnych". Czy ci to cos przypomina? Orwell?
                    • seth.destructor Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 16.07.10, 17:59
                      Przypomia Orwella, a jakże: zmuszanie wszystkich do głoszenia tych
                      samych poglądów, a mianowicie, że małżeństwo jest tylko między
                      kobietą a mężczyzną
                      . I zakazywanie głoszenia innych. To jest
                      dyktatura i kazdy obawia się terroru dyktatury. Dyktatura jest
                      marzeniem lewactwa.
                      • Gość: Aska Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 17.07.10, 02:28
                        > Przypomia Orwella, a jakże: zmuszanie wszystkich do głoszenia tych
                        > samych poglądów, a mianowicie, że małżeństwo jest tylko między
                        > kobietą a mężczyzną
                        . I zakazywanie głoszenia innych. To jest
                        > dyktatura i kazdy obawia się terroru dyktatury. Dyktatura jest
                        > marzeniem lewactwa.

                        Tu nie chodzi o gloszenie pogladow, tylko o probe delegalizacji pogladow
                        wiekszosci opartych na tysiacach lat tradycji w tym religijnej. Usankcjonowanie
                        prawne zwiazkow homoseksualnych jako "malzenstw" automatycznie delegalizuje
                        poglady ze malzenstwo jest miedzy kobieta i mezczyzna. W Kalifornii geje maja te
                        same prawa co malzenstwa, wlaczajac w to adopcje dzieci, ale z furia chca
                        nazywac ich zwiazki "malzenstwami". Tak wiec gejom nie zalezy na rownych
                        prawach, bo je maja, tylko na konfrontacji prawnej z heteroseksualistami ktorzy
                        uwazaja ze dzieci rodza sie ze zwiazku kobiety z mezczyzna i dlatego ten zwiazek
                        nazywa sie malzenstwem ktore jest fundamentem rodziny. Raz sie podwazy definicje
                        prawna malzenstwa, bedzie mozna PRAWNIE zamykac buzie, delegalizowac religie
                        ktore niezgodnie z prawem twierdza ze malzenstwo to zwiazke kobiety z mezczyzna
                        itp. To jest terror!!!!
                        • seth.destructor Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 17.07.10, 20:49
                          Jeśli coś jest niesprawiedliwe, to chyba nie jest dziwne, że dąży się
                          do likwidacji tegoż? Ja rozumiem, że dla ludzi religijnych tragedią
                          jest, że nie będą mogli bezkarnie lżyć i dyskryminować innych i budzi
                          to w nich terror, ale tak to już jest z religiami opartymi na
                          ksenofobii i holokauście "innych" i "obcych".
                          • Gość: Nie Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe IP: *.hsd1.ca.comcast.net 17.07.10, 21:06
                            > Jeśli coś jest niesprawiedliwe, to chyba nie jest dziwne, że dąży się
                            > do likwidacji tegoż?

                            W skrocie: "niesprawiedliwe" jest ze rodzina sklada sie z matki, ojca i dzieci.
                            Dlatego wg. ciebie nalezy ja ZLIKWIDOWAC! Religia jest wtorna do elementarnej
                            biologii i szanuje biologiczna zasade matka+ojciec=dziecko. Dlatego nalezy ja
                            ZLIKWIDOWAC. A ja uwazam ze trzeba zlikwidowac atak na rodzine.
                        • tlenek_wegla Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 20.07.10, 23:42
                          Klamiesz.

                          Prawo zostalo wycofane w listopadzie 2008 roku. Slyna poprawka * Konstytucji
                          stanu kalifornia.
                    • tlenek_wegla Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 16.07.10, 21:18
                      W calym tym zamieszaniu nie zrozumialas jednego. Nie chodzi o fobie, tylko o
                      zrownanie prawami wszystkich ludzi.
                      • Gość: Aska Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 17.07.10, 02:30
                        > W calym tym zamieszaniu nie zrozumialas jednego. Nie chodzi o fobie, tylko o
                        > zrownanie prawami wszystkich ludzi.

                        Tam gdzie juz maja rowne prawa walcza dalej o delegalizacje pogladow wiekszosci.
                        Patrz wyzej.
                        • strikemaster Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 18.07.10, 19:49
                          > Tam gdzie juz maja rowne prawa walcza dalej o delegalizacje pogladow wiekszosci.
                          > Patrz wyzej.

                          Fakt, mają prawo do nieodwiedzania się w szpitalu, oberwania po mordzie i utraty pracy za swoją orientację. Domaganie się przez nich likwidacji tych przywilejów jest otwartym atakiem na rodzinę, w szczególności Twoją.
                          • Gość: Stab Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe IP: *.hsd1.ca.comcast.net 19.07.10, 08:51
                            > Fakt, mają prawo do nieodwiedzania się w szpitalu, oberwania po mordzie i utrat
                            > y pracy za swoją orientację.

                            Gdzie w Holandii, Hiszpanii, Kalifornii?

                            >Domaganie się przez nich likwidacji tych przywilej
                            > ów jest otwartym atakiem na rodzinę, w szczególności Twoją.

                            W Kalifornii maja wszyskie prawa do odwiedzania, dziedziczenia, adopcji dzieci
                            etc. Walcza jednak zeby nazywac sie "malzenstwem" a kazdy kto jest temu
                            przeciwny, jest "homofobem". Wielu ludzi stracilo prace bo glosowali za ustawa
                            ze malzenstwo to zwiazek kobiety i mezczyzny (prop. 8) albo dali pieniadze na
                            zorganizowanie takiego glosowania. Gdy sie przedefiniuje malzenstwo, wtedy nie
                            tylko bedzie mozna takich wywalic z pracy, ale zamknac do wiezienia za gloszenie
                            pogladow niezgodnych z prawem.

                            www.ebar.com/news/article.php?sec=news&article=3925
                            www.kcra.com/news/17964159/detail.html
                            beetlebabee.wordpress.com/2008/11/12/persecution-continues-martyrs-for-prop-8/
                            • strikemaster Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 20.07.10, 19:23
                              > Wielu ludzi stracilo prace bo glosowali za ustawa
                              > ze malzenstwo to zwiazek kobiety i mezczyzny (prop. 8)

                              Głosowanie było jawne? Fajna jest ta amerykańska demokracja. :)
                              • Gość: Aska Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 21.07.10, 06:55
                                > > Wielu ludzi stracilo prace bo glosowali za ustawa
                                > > ze malzenstwo to zwiazek kobiety i mezczyzny (prop. 8)
                                >
                                > Głosowanie było jawne? Fajna jest ta amerykańska demokracja. :)

                                Ci ktorych udalo sie odkryc bo dali pieniadze na zorganizowanie kampanii
                                wyborczej. Poza tym geje chca ujawnic wszystkich ktorzy zlozyli podpisy pod
                                inicjatywa. Trzeba zlozyc 100 tys. podpisow, zeby inijatywa zostala poddana pod
                                powszechne glosowanie. Niedawno sad najwyzszy zgodzil sie zeby lista nazwisk
                                zostala podana na internecie (o co walczyli homoseksualisci). Jaki cel? Czekamy
                                na dalsze szykanowanie tych co podpisali niewlasciwa liste.
                            • tlenek_wegla Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 20.07.10, 23:39

                              Prawo przyznajace identyczne prawa parom homo zostalo zawieszone 19. listopada
                              2008 roku! Przypomnijmy, ze zostalo zalegalizowane 15. maja tego samego roku,
                              czyli pary homo mialy identyczny status przez 6 miesiecy.
                              Nie bylo mowy o adopcji dzieci. To propaganda.

                              www.leginfo.ca.gov/.const/.article_18
                              www.nytimes.com/2009/05/27/us/27marriage.html?_r=1
                              • Gość: Aska Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 21.07.10, 06:45
                                > Prawo przyznajace identyczne prawa parom homo zostalo zawieszone 19.
                                >listopada 2008 roku!

                                Prawo do malzenstw, nie do rownowaznych partnerstw domowych. Nie ma zadnego
                                zakazu adopcji dzieci przez takie partnerstwa (jednak nie ma wielu chetnych do
                                adopcji, ale do jazgotu o adopcji). Ponizej jest ekspertyza prawna:

                                www.domesticpartnershipadvocates.com/Domestic-Partnership/Domestic-Partner-Adoption.aspx
                              • Gość: Aska Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 21.07.10, 07:02
                                > Nie bylo mowy o adopcji dzieci. To propaganda.

                                Cytat: "Luckily, California is one of only four states in the United States that
                                permits gays and lesbians to adopt children"

                                www.domesticpartnershipadvocates.com/Domestic-Partnership/Domestic-Partner-Adoption.aspx
                                I kto tu robi propagande albo czadzi?????
                        • tlenek_wegla Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 21.07.10, 00:19
                          Powyzej to klamstwo. To prawo zostalo zniesione w 2008 roku.
                          • Gość: Aska Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 21.07.10, 06:49
                            > Powyzej to klamstwo. To prawo zostalo zniesione w 2008 roku

                            Widze ze znow usilujesz czadzic.
                            W 2008 wiekszosc glosowala ze malzenstwa powinny byc miedzy kobieta i mezczyzna.
                            Wielu ludzi ktorzy zrobili donacje dla zorganizowania glosowania, stracilo
                            prace. Teraz sprawa jest zaskarzona w sadzie. Geje argumentuja ze wiekszosc nie
                            ma prawa definiowania malzenstwa (najwyrazniej mniejszosc rosci sobie takie prawa).
        • Gość: Aska Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.07.10, 17:27
          Lewactwo atakuje haremy ze niby dyskryminuja kobiety. Otoz zwiazki trojkowe sa
          rownowazne haremom i nie dyskryminuja tylko pasuja do upodoban seksualnych pan.
          • strikemaster Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 20.07.10, 22:58
            W związku trójkowym też kobieta ma siedziec w domu przy garach i czekać aż mąż, jej pan i władca, a przede wszystkim właściciel postanowi sie trochę zabawić? Nie wiedziałem tego. :D
    • magnusg Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 14.07.10, 17:22
      I bardzo dobrze.Maja prawo sie leczyc u psychiatry i to powinno wystarczyc
      • billy.the.kid Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 15.07.10, 07:55
        no pewnie KArTOfLE MAJĄ PRAWO lecz7yć si e u psychiatry i to powinno wystarczyć.
      • imponeross Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 18.07.10, 19:24
        magnusg napisał:

        > I bardzo dobrze.Maja prawo sie leczyc u psychiatry i to powinno
        wystarczyc

        Dlaczego to powinno wystarczyc? Takie samo prawo (tzn. do leczenia
        sie u psychiatry) maja pary dwuplciowe.
        • Gość: Stab Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe IP: *.hsd1.ca.comcast.net 19.07.10, 08:36
          > Dlaczego to powinno wystarczyc? Takie samo prawo (tzn. do leczenia
          > sie u psychiatry) maja pary dwuplciowe.

          Chocby nie wiem jak leczyc zwiazki homoseksualne i tak nigdy nie beda mogly
          prokreowac dzieci. Zdolnosc lub potencjalna zdolnosc pary do prokreacji
          definiuje malzenstwo. Brak jakiejkolwiek zdolnosci tego typu definiuje pozostale
          zwiazki. Nie dyskryminujmy ich ale nie udajmy ze sa czyms czym nie sa i nigdy
          nie beda.
          • imponeross Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 20.07.10, 19:34
            Gość portalu: Stab napisał(a):

            > > Dlaczego to powinno wystarczyc? Takie samo prawo (tzn. do
            leczenia
            > > sie u psychiatry) maja pary dwuplciowe.
            >
            > Chocby nie wiem jak leczyc zwiazki homoseksualne i tak nigdy nie
            beda mogly
            > prokreowac dzieci.

            Ludzie homoseksualni czesto maja dzieci, np. z poprzednich zwiazkow
            heteroseksualnych.

            > Zdolnosc lub potencjalna zdolnosc pary do prokreacji
            > definiuje malzenstwo.

            Taka zdolnosc nie definiuje malzenstwa. Zeby zawrzec malzenstwo nie
            trzeba przedstawiac zadnego dowodu czy zaswiadczenia o zdolnosci do
            prokreacji. Nikt nie sprawdza, czy kandydaci do malzenstwa sa
            plodni, nikogo nie obchodzi czy sa nieplodni.

            > Brak jakiejkolwiek zdolnosci tego typu definiuje pozostal
            > e
            > zwiazki. Nie dyskryminujmy ich ale nie udajmy ze sa czyms czym nie
            sa i nigdy
            > nie beda.

            To oczywista nieprawda, bo w ielu krajach malzenstwo jest
            definiowane jak zalegalizowany zwiazek dwoch odsob dowolnej plci czy
            sie to komus w Polsce podoba czy nie.
    • znj2 Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 16.07.10, 22:58
      Jestem liberałem i uważam, że nawet pary (człowiek - zwierzę)
      powinny mieć prawa. Bo jeśli kocham swoją owieczkę, to dlaczego nie
      mogę zapisać jej swojego majątku?
      • imponeross Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 17.07.10, 01:00
        znj2 napisała:

        > Jestem liberałem i uważam, że nawet pary (człowiek - zwierzę)
        > powinny mieć prawa. Bo jeśli kocham swoją owieczkę, to dlaczego
        nie
        > mogę zapisać jej swojego majątku?

        Super! Wsadz sobie jeszcze barani rozek w d... i paraduj domagajac
        sie tych praw! A jak sie dobrze rozytasz to moze i jaki baca powie
        ci jak zrobic, zeby owieczka jeszcze gotowac umiala.
        • Gość: Aska Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 17.07.10, 02:32
          > Super! Wsadz sobie jeszcze barani rozek w d... i paraduj domagajac
          > sie tych praw! A jak sie dobrze rozytasz to moze i jaki baca powie
          > ci jak zrobic, zeby owieczka jeszcze gotowac umiala.

          Ja popieram ale bede zwalczac zeby twoj zwiazek uznac prawnie za "malzenstwo"
          • Gość: Aska Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 17.07.10, 02:44
            > Ja popieram ale bede zwalczac zeby twoj zwiazek uznac prawnie za "malzenstwo"

            Jesli myslicie ze to histeria, wezcie przyklad towarzyszy hiszpanskich.

            1. Przedefiniowali malzenstwo jako zwiazek istot o "ludzkich prawach"
            2. Nadali ludzkie prawa malpom.

            Dlatego, wg. logiki lewackiej zwiazek malpy z czlowiekiem jest legalny moze sie
            nazywac malzenstwem. Kto sie nie zgadza, jest malpofobem.
            Od malzenstwa z szympansica do malzenstwa z owieczka juz nie jest tak daleko.
            Nieprawda?
            • Gość: Stab Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe IP: *.hsd1.ca.comcast.net 17.07.10, 18:54
              Pary jednoplciowe maja tzw. "ludzkie prawa" ktore jak wiemy moga byc przez
              postepowa lewice nadane zwierzetom. Dlatego w imie "praw ludzkich" parady
              jednoplciowe powinny byc rowniez w imie walki o prawa ludzkie dla malp jak w
              Hiszpanii. W miare ewolucyjnego postepu walka powinna sie rozszerzyc na inne
              zwierzeta. Oczywiscie prawa ludzkie automatycznie oznaczaja "fundamentalne"
              prawo do malzenstw miedzy wszystkimi istotami ktorym nadano prawa ludzkie
              (niezaleznie od plci, gatunku etc.). Tak oto socjalisci hiszpanscy byli w
              awangardzie postepu w czasach wojny domowej kiedy przyjmowali dcale bataliony
              towarzyszy radzieckich posylanych przez stalina do wybijania "reakcji". Teraz
              atakuja "reakcje" przy pomocy uchwal socjalistycznych.
              Uzycie "ludzkich praw" do uzasadniania malzenstw kogokolwiek z kimkolwiek to
              jest cymes i nowy standard postepowej lewicy!!!
              • Gość: Stab Skrajna prawica przeciw malzenstwom jednoplciowym IP: *.hsd1.ca.comcast.net 17.07.10, 18:59
                wsrod malp:

                www.portlandmercury.com/news/the-far-rights-fight-against-gay-monkey-marriage/Content?oid=31528
          • imponeross Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 18.07.10, 17:37
            Gość portalu: Aska napisał(a):

            > > Super! Wsadz sobie jeszcze barani rozek w d... i paraduj
            domagajac
            > > sie tych praw! A jak sie dobrze rozytasz to moze i jaki baca
            powie
            > > ci jak zrobic, zeby owieczka jeszcze gotowac umiala.
            >
            > Ja popieram ale bede zwalczac zeby twoj zwiazek uznac prawnie
            za "malzenstwo"

            Tzn. jaki zwiazek masz na mysli?
    • agulha Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 18.07.10, 01:46
      A dlaczego takich praw nie mają rodziny poligamiczne? Muzułmanie już zaczynają
      przybywać do Polski, więc powinniśmy w imię tolerancji przyznać im prawo do
      wspólnego opodatkowania w modelu 1+4 (4 żony to maksimum w islamie) i do rent
      rodzinnych. A my single i Wy homoseksualiści będziemy oczywiście ochoczo płacić
      zwiększone podatki.
      • imponeross Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 18.07.10, 17:31
        agulha napisała:

        > A dlaczego takich praw nie mają rodziny poligamiczne?

        No wlasnie, jak myslisz, dlaczego?

        > Muzułmanie już zaczynają
        > przybywać do Polski, więc powinniśmy w imię tolerancji przyznać im
        prawo do
        > wspólnego opodatkowania w modelu 1+4 (4 żony to maksimum w
        islamie) i do rent
        > rodzinnych. A my single i Wy homoseksualiści będziemy oczywiście
        ochoczo płacić
        > zwiększone podatki.

        A model jedna zona i 4 mezow?
        • Gość: Stab Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe IP: *.hsd1.ca.comcast.net 18.07.10, 19:51
          > A model jedna zona i 4 mezow?

          Owszem, w imieniu "praw ludzkich" powinien taki zwiazek byc legalny. Nie
          powinien sie nazywac malzenstwem.
          • imponeross Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe 20.07.10, 19:27
            Gość portalu: Stab napisał(a):

            > > A model jedna zona i 4 mezow?
            >
            > Owszem, w imieniu "praw ludzkich" powinien taki zwiazek byc
            legalny. Nie
            > powinien sie nazywac malzenstwem.

            Nie wiem nic na temat i nie slyszalem, zeby ktos zyl w takim zwiaku.
            Ludzie raczej nie tworza zwiazkow wieloosobowych, jak najbardziej
            jednak lacza sie w pary, w tym pary jednoplciowe. Zalatwmy najpierw
            sprawe dwoch osob.
            • Gość: Stab Re: Prawa, ktorych nie maja pary jednoplciowe IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 21.07.10, 06:15
              > Nie wiem nic na temat i nie slyszalem, zeby ktos zyl w takim zwiaku.
              > Ludzie raczej nie tworza zwiazkow wieloosobowych, jak najbardziej
              > jednak lacza sie w pary, w tym pary jednoplciowe. Zalatwmy najpierw
              > sprawe dwoch osob.

              No wlasnie. Problem w tym, ze raz uznasz zwiazki homoseksualne, biseksualisci sa
              nastepni w GLBT. Dlatego trzeba to zostawic jako oddzielna kategorie prawna
              zwiazkow "wielokochliwych" (poly-amorous), a nie probowac nazywac zwiazkow
              trojkowych malzenstwami. Nie ma zadnego sposobu zeby dac prawa homoseksualistom
              a odmowic ich biseksualistom ktorych geje obnosza na sztandarach pod skrotem GLBT.
      • imponeross para 18.07.10, 17:32
        agulha napisała:

        > A dlaczego takich praw nie mają rodziny poligamiczne? ...

        A poza tym, rozumiesz slowo 'para'? Para a rodzina to nie to samo.
        • Gość: Stab Re: para IP: *.hsd1.ca.comcast.net 18.07.10, 18:04
          > A poza tym, rozumiesz slowo 'para'? Para a rodzina to nie to samo.

          Absolutnie!!! Rodzina sklada sie z matki ojca i dzieci. Sa bezdzietne rodziny,
          to fakt, ale prawo opiera sie na zasadach a nie wyjatkach. Pary moga byc rozne.
          Podobnie z trojkami ktore rejestruja sie na podstawie upodoban seksualnych
          biseksualistow (czy "orientacji biseksualnej" jak tego chca GLBT). Na podstawie
          "praw ludzkich" mozna to bedzie poszerzyc na zwiazki z malpami w Hiszpanii (i
          pewnie z czasem w innych krajach. Wszystkie te zwiazki powinny byc dostepne dla
          konsumentow, w postaci kontraktow u notariusza. Nazywanie ich "malzenstwami" to
          celowe naduzycie zeby zniszczyc biologiczne, prawne, kulturowe i religijne
          pojecie rodziny. Nie wiem dlaczego wam na tym tak zalezy???
          • strikemaster Re: para 18.07.10, 18:07
            Ciekawi mnie tylko, jak małpa podpisze ten kontrakt w obecności notariusza. Zaprosisz mnie jako świadka tego wydarzenia?
            • Gość: Stab Re: para IP: *.hsd1.ca.comcast.net 18.07.10, 19:47
              strikemaster napisał:

              > Ciekawi mnie tylko, jak małpa podpisze ten kontrakt w obecności notariusza. Zap
              > rosisz mnie jako świadka tego wydarzenia?

              To juz problem ustawodawcow ludzkich praw dla malp. Zapewne zostanie jej
              przyznany prawnik na koszt podatnika ktory bedzie mial "power of attorney."
          • imponeross Re: para 18.07.10, 19:19
            Gość portalu: Stab napisał(a):

            > > A poza tym, rozumiesz slowo 'para'? Para a rodzina to nie to
            samo.
            >
            > Absolutnie!!! Rodzina sklada sie z matki ojca i dzieci.
            ...

            No wlasnie, dobrze wyjasniles temu oszolomowi. Para to po prostu
            dwie osoby, a rodzina, to moze byc wiecej osob. W watku tym
            dyskutujemy prawa par.
            • Gość: Stab Re: para IP: *.hsd1.ca.comcast.net 18.07.10, 19:49
              > No wlasnie, dobrze wyjasniles temu oszolomowi. Para to po prostu
              > dwie osoby, a rodzina, to moze byc wiecej osob. W watku tym
              > dyskutujemy prawa par.

              Rodzina to para ktora z duzym prawdopodobienstwem moze prokreowac dzieci.

              W przypadku innych par prawdopodobienstwo jest ZERO!
              • oldtimer333 Re: para 18.07.10, 21:05
                Uważam że tacy panowie powinni płacic dodatkowe podatki i nie mieć
                praw do emerytury, powinni ją wykupowac na innych zasadach niż
                ludzie mający dzieci.
                • strikemaster Re: para 18.07.10, 21:08
                  Boisz się, ze spadnie polski eksport taniej siły roboczej?
                  • Gość: Stab Re: para IP: *.hsd1.ca.comcast.net 18.07.10, 21:41
                    > Boisz się, ze spadnie polski eksport taniej siły roboczej?

                    Boje sie ze bedziemy musieli importowac nie-asymilujacych sie
                    imigrantow jak Francja (dla ulatwienia sprawdz co sie dzialo ostatnio w Grenoble).
                    • strikemaster Re: para 20.07.10, 15:56
                      Francja nie musiała tego robić. Chcieli tego wielcy przedsiębiorcy, bo zależało im na \taniej sile roboczej. W Polsce tania siła robocza występuje w nadmiarze i musimy ją eksportować hurtowo.
                      • Gość: Aska Re: para IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 22.07.10, 16:21
                        > Francja nie musiała tego robić. Chcieli tego wielcy przedsiębiorcy, bo zależało
                        > im na \taniej sile roboczej. W Polsce tania siła robocza występuje w nadmiarze
                        > i musimy ją eksportować hurtowo.

                        W latach 60-tych Francja byla na czele polityki ludnosciowej dyktowanej przez
                        lewactwo: "nie potrzebujemy wiecej swoich ludzi bo inne kraje produkuja w
                        nadmiarze a my mamy srodki antykoncepcyjne."
                        Wskutek rozkladu rodziny dzisiaj Europa ciagle jest na czele zapasci
                        populacyjnej i bezproduktywnych zwiazkow miedzyludzkich. Polska jest chwalebnym
                        wyjatkiem ze wzgledu na katolicyzm ale nadmiar sily roboczej szybko znika i przy
                        1.3 dziecka na rodzine jestesmy skazani na zaglade.
              • imponeross Re: para 20.07.10, 19:29
                Gość portalu: Stab napisał(a):

                > > No wlasnie, dobrze wyjasniles temu oszolomowi. Para to po prostu
                > > dwie osoby, a rodzina, to moze byc wiecej osob. W watku tym
                > > dyskutujemy prawa par.
                >
                > Rodzina to para ktora z duzym prawdopodobienstwem moze prokreowac
                dzieci.

                Nieplodna para heteroseksualna nie moze prokreowac dzieci, nawet
                jesli beda sie bzykac heteroseksualnie jak kroliki. Jest to pewne na
                100%.

                • misiu-1 Re: para 23.07.10, 13:32
                  imponeross napisał:

                  > Nieplodna para heteroseksualna nie moze prokreowac dzieci, nawet
                  > jesli beda sie bzykac heteroseksualnie jak kroliki. Jest to pewne
                  > na 100%.

                  To zdanie w żaden sposób nie podważa tego, co napisał przedpiśca. Wsiadając do
                  samolotu, z dużym prawdopodobieństwem dotrzesz do zaplanowanego celu podróży,
                  niezależnie od tego, że ci, którzy od czasu do czasu padają ofiarami katastrof
                  lotniczych, na 100% nie dolatują. Oni mieszczą się akurat w dopełnieniu tego, co
                  nazywamy "dużym prawdopodobieństwem".
                  Jak to jednak dobrze, że obowiązkowa matematyka wróciła do matur.
              • tlenek_wegla Re: para 20.07.10, 23:46
                ZERO? To bycie homo oznacza automatycznie bycie bezplodnym/plodna?
        • agulha Re: para 19.07.10, 02:37
          "Para" to dwie osoby, ale zakaz zawierania małżeństw przez więcej niż dwie osoby
          naraz powinien być przez Trybunał Europejski uznany za dyskryminację. Zgodnie z
          nauką Proroka żony mają równe prawa, więc powinny być wszystkie uprawnione do
          odwiedzania męża w szpitalu, wspólnego rozliczenia podatkowego (można ew.
          wprowadzić zasadę wspólnego zamieszkiwania; w takich związkach rozliczanie bywa
          uzasadnione tradycją, mianowicie mąż wtedy ma żonę lub żony, gdy jest w stanie
          je utrzymać), rent rodzinnych itp.
          Co do poliandrii, występuje ona znacznie rzadziej, słyszałam, że w danych
          społeczeństwach Inuitów kobieta mogła mieć jak najbardziej dwóch mężów, ale -
          jak mawiano - musiała być wtedy bardzo zręczna do igły.
          • Gość: Stab Re: para IP: *.hsd1.ca.comcast.net 19.07.10, 08:24
            > "Para" to dwie osoby, ale zakaz zawierania małżeństw przez więcej niż dwie osob
            > y
            > naraz powinien być przez Trybunał Europejski uznany za dyskryminację.

            Kiedys do tego dojdzie w miare "postepu". A co z malzenstwami grupowymi? He? A
            do tego dodac knura jesli dostanie prawa ludzkie. Czemu nie? Na tym polega
            zmiana spoleczenstwa na dom wariatow. I to wszystko juz sie dzieje wsrod
            marginesu ale mnie to nie obchodzi mi nie chca tego wcisnac do gardla nazywajac
            to "malzenstwem" a jak powiem ze nie jest to do sadu o kryminofobie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka