twardycukierek
03.08.10, 16:11
Scena rodzajowa z hotelu Gołębiewski w Mikołajkach, opowiedziana mi przez osobę, do której mam pełne zaufanie.
Kawiarnia Patio, według firmy:
'Doskonałe miejsce na poobiednią kawę i deser, przy dźwiękach muzyki relaksacyjnej lub odgłosach przyrody, w scenerii bujnej zieleni i wodnych kaskad.'
Dwie pary z dziećmi, które na przemian z rykiem biegają po kawiarni zagłuszając bliskiego samobójstwa pianistę i traktując meble jak przeszkody a na przemian plują jedzeniem na podłogę. Starsi państwo zwracają kelnerce uwagę, by poprosiła rodziców o uspokojenie dzieci, na co ta odpowiada, że 'manager' nie życzy sobie zwracania uwagi gościom, bo to plami imię firmy.
'Zwana Salą Kominkową - jest ulubioną salą Gości, którzy odwiedzają nasz hotel z oferty "Weekend we dwoje" - w zaciszu Sali Kominkowej Goście mają intymną atmosferę bycia tylko we dwoje.
Przy rozpalonym kominku i nastrojowej muzyce organizujemy parom romantyczne kolacje przy świecach, które niejednokrotnie są okazją do zaręczyn.'
Serio? Beeek.
Niniejszym kładę wielką plamę na imię tej firmy.