filippo_1
17.08.10, 09:53
Generalnie ma służyć ochronie przed kradzieżą, ale czy na pewno się sprawdza?
Problem: duże miasto (Kraków), duże osiedle, dosłownie setki samochodów
zaparkowane w każdym wolnym (i zajętym) miejscu.
W ciągu każdego dnia alarmy wyją przeciętnie kilka, kilkanaście razy. Nic się
tym autom nie dzieje, nikt ich nie kradnie, nikt nie wybija szyb, nikt nie
dotyka. Ale słońce przygrzeje, spadnie mocny deszcz, zagrzmi, albo nawet i bez
widocznej przyczyny te alarmy się włączają!
I bądź wtedy mądry. Nikt nie zwraca na to uwagi! Właścicielom schodzi godzinę,
albo więcej, aby zorientować się, że to ich auto, a pozostali słuchają tego
wycia! Dzień, noc, nieważne!
Dość mam już tego!
Wzywam do rezygnacji z montowania alarmów w autach, albo zmiany sposobu ich
działania!
Niech na przykład wyje brelok od kluczyków, który drogą radiową otrzymuje
informację o włączonym alarmie, ale nie te głośne syreny!!!