Dodaj do ulubionych

Czy ludzie religijni moga byc madrzy?

22.10.10, 20:32
Madrosc wymaga niezaleznosci umyslu, a ludzie religijni maja z definicji umysly skrepowane nakazami i zakazami religijnymi.

Np. taki katolik Ryszard Czarnecki, posel, niby powinien byc madry, a zobaczcie jak on sie zachowuje i co mowi:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,88722,8552610,_Czy_jest_Pan_katolikiem_____Ryszard_Czarnecki_przerywa.html
Totalna zenada...
Obserwuj wątek
    • klosowski333 Re: Czy ludzie religijni moga byc madrzy? 22.10.10, 21:18
      Moglbym Ci wymienic tysiac nazwisk madrych ludzi, ktorzy byli religijni. Ale po co, skoro sobie cos ubzdurales i na swoj sposob sam kierujesz sie "wiara" a nie "wiedzą". Osobiscie uwazam, ze wiara w Boga to prywatna sprawa kazdego czlowieka. Nie zamierzam nikogo intelektualnie sekowac tylko dlatego, ze jest wierzacy lub niewierzacy. Jestesmy tylko ludzmi, mamy swoje gigantyczne ograniczenia, nasza wiedza o wszechswiecie jest mikrusienka proporcjonalnie do znaczenia kazdego z nas dla wszechswiata. Wiara nikiedy jest atawistyczna proba uporzadkowania tego bezmiaru nieznanego i z perspektywy ludzkiej jest zrozumiala. Religie towarzyszyly wszystkim ludzkim cywilizacjom i beda im jeszcze dlugo towarzyszyly. Zżymanie sie na to nie jest czynnoscia zbyt produktywna.

      Jako agnostyk nie lubie gdy mi sie cos narzuca, jestem za laicyzacja panstwa i ograniczeniem roli kosciola w Polsce. Ale nie jestem za jezykiem pogardy wobec ludzi wierzacych, chocby z tego prostego powodu, ze im tej wiary zazdroszcze (o ile jest szczera i konsekwentna).


      • imponeross Re: Czy ludzie religijni moga byc madrzy? 22.10.10, 21:28
        klosowski333 napisał:

        > Moglbym Ci wymienic tysiac nazwisk madrych ludzi, ktorzy byli religijni.
        ...

        Wymien chociaz jedno.
        • Gość: rossdarty Re: Czy ludzie religijni moga byc madrzy? IP: *.chello.pl 23.10.10, 08:36
          Emile Durheim
          • imponeross Re: Czy ludzie religijni moga byc madrzy? 23.10.10, 14:44
            Gość portalu: rossdarty napisał(a):

            > Emile Durheim

            Emile Durheim czy Emile Durkheim? O ktorego ci chodzi?
            • Gość: rossdarty Re: Czy ludzie religijni moga byc madrzy? IP: *.chello.pl 23.10.10, 19:00
              imponeross napisał:

              > Emile Durheim czy Emile Durkheim? O ktorego ci chodzi?


              O tego samego:) "Ka" mi wyparowało.

              A skoro już - to dodam jeszcze Rudolfa Otto.

              (sprawdziłem dwukrotnie. Teraz nie ma literówki.)

              I tak przy okazji, a propos Twojego tematu - cytat nieprzejednanego ateisty:

              Wartości człowieka nie należy oceniać na podstawie tego, jakie są jego przekonania religijne, lecz jakie emocjonalne impulsy otrzymał od Przyrody w swoim życiu.
              A. Einstein
              • imponeross Re: Czy ludzie religijni moga byc madrzy? 23.10.10, 23:02
                Gość portalu: rossdarty napisał(a):

                > imponeross napisał:
                >
                > > Emile Durheim czy Emile Durkheim? O ktorego ci chodzi?
                >
                >
                > O tego samego:) "Ka" mi wyparowało.
                >
                > A skoro już - to dodam jeszcze Rudolfa Otto.
                >
                > (sprawdziłem dwukrotnie. Teraz nie ma literówki.)
                >
                > I tak przy okazji, a propos Twojego tematu - cytat nieprzejednanego ateisty:
                >
                > Wartości człowieka nie należy oceniać na podstawie tego, jakie są jego przek
                > onania religijne, lecz jakie emocjonalne impulsy otrzymał od Przyrody w swoim ż
                > yciu.

                > A. Einstein

                Obaj wymienieni przez ciebie nie byli specjalnie madrzy.
                • p.s.j Re: Czy ludzie religijni moga byc madrzy? 25.10.10, 14:03
                  > Obaj wymienieni przez ciebie nie byli specjalnie madrzy.

                  Zwłaszcza w porównaniu z Tobą, nasz imponerossie, zdroju źródlany mądrości, gaju oliwny spragnionych wiedzy...
                  • imponeross Re: Czy ludzie religijni moga byc madrzy? 26.10.10, 00:34
                    p.s.j napisał:

                    > > Obaj wymienieni przez ciebie nie byli specjalnie madrzy.
                    >
                    > Zwłaszcza w porównaniu z Tobą, nasz imponerossie, zdroju źródlany mądrości, gaj
                    > u oliwny spragnionych wiedzy...

                    W porownaniu z kimkolwiek...
    • piwi77 Nie, nie mogą. 22.10.10, 21:23
      Mogą co prawda mieć wiedzę, nawet sporą, ale w myśleniu będą sie samoograniczać, bo będą skrępowani obawami, aby nie wymyślili czegoś z czym sobie nie poradzą.
      • mg2005 Re: Nie, nie mogą. 23.10.10, 09:36
        piwi77 napisał:

        > Mogą co prawda mieć wiedzę, nawet sporą, ale w myśleniu będą sie samoograniczać
        > , bo będą skrępowani obawami, aby nie wymyślili czegoś z czym sobie nie poradzą

        Np ?...

        • imponeross Co zawdzieczamy ludziom religijnym? 23.10.10, 23:09
          mg2005 napisał:

          > piwi77 napisał:
          >
          > > Mogą co prawda mieć wiedzę, nawet sporą, ale w myśleniu będą sie samoogra
          > niczać
          > > , bo będą skrępowani obawami, aby nie wymyślili czegoś z czym sobie nie p
          > oradzą
          >
          > Np ?...

          Np. dojda do wnisoku, ze szczepionki, przeszczepy czy metoda in vitro sa dobre, ale z przerazeniem stwierdza, ze to przeciez sprzeczne z 'nauka' kosciola i sie wycofaja. Ani szczepionek, ani przeszczepow, ani in vitro nie wymysklili ludzie religijni i nie mogli tego zrobic (ludzie religijni maja umysly zbyt ograniczone zakazami religijnymi), takie odwazne rzeczy mogli wymyslic tylko ludzie nieprzejmujacy sie religia. I oczywiscie ludzie religijni teraz korzystaja z tych dobordziejstw. A co zawdzieczamy ludziom religijnym? Pomniki.
          • p.s.j Re: Co zawdzieczamy ludziom religijnym? 25.10.10, 14:04
            > A co zawdzieczamy ludziom religijnym? Pomniki.

            mówisz tak, jakby pomniki nie mogły być wartością samą w sobie. Ja tam uważam, że katedry gotyckie czy świątynie Khmerów w Angkor są wartością samą w sobie.
            • imponeross Re: Co zawdzieczamy ludziom religijnym? 26.10.10, 00:37
              p.s.j napisał:

              > > A co zawdzieczamy ludziom religijnym? Pomniki.
              >
              > mówisz tak, jakby pomniki nie mogły być wartością samą w sobie.

              Sa sa. pomniki np. nie zachodza.

              > Ja tam uważam,
              > że katedry gotyckie czy świątynie Khmerów w Angkor są wartością samą w sobie.

              Wlasnie, czy swiatynie sa dzielem ludzi madrych?...
              • p.s.j Re: Co zawdzieczamy ludziom religijnym? 26.10.10, 14:27
                nie wiem, ale religijnych raczej tak.

                Można sobie powiedzieć, że budowniczy są raczej mądrzy, bo są w stanie te prawa fizyki tak zastosować, żeby się nam cegły na łeb nie spier....
    • black-emissary Oczywiście. 23.10.10, 00:05
      A niereligijny głupi.
      • imponeross Re: Oczywiście. 23.10.10, 02:10
        black-emissary napisała:

        > A niereligijny głupi.

        Niereligijni moga byc madrzy lub glupi. Religijni tylko glupi.
        • Gość: stab Re: Oczywiście. IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 23.10.10, 07:37
          >Niereligijni moga byc madrzy lub glupi. Religijni tylko glupi.

          Jedno jest pewne: tylko glupiec moze cos takiego napisac.
          • imponeross Re: Oczywiście. 23.10.10, 15:14
            Gość portalu: stab napisał(a):

            > >Niereligijni moga byc madrzy lub glupi. Religijni tylko glupi.
            >
            > Jedno jest pewne: tylko glupiec moze cos takiego napisac.

            Pewna i bezgraniczna jest tylko glupota. Madrosc zawsze zostawia furtke dla niepewnosci.
        • mg2005 Re: Oczywiście. 23.10.10, 09:37
          imponeross napisał:

          > Niereligijni moga byc madrzy lub glupi. Religijni tylko glupi.


          Udowodnij, głupcze :)
          • imponeross Re: Oczywiście. 23.10.10, 15:16
            mg2005 napisał:

            > imponeross napisał:
            >
            > > Niereligijni moga byc madrzy lub glupi. Religijni tylko glupi.
            >
            >
            > Udowodnij, głupcze :)

            To znaczy niezupelnie tak. Madrosc ludzi religijnych przejawia sie w momencie, kiedy od religii odchodza. Religia boiwiem krepuje umysl, niezaleznbie od tego jaka ona jest, czy rzymski katolicyzm, czy protestantyzm czy islam jego szyickiej czy sunnickiej odmianie.
        • black-emissary Re: Oczywiście. 23.10.10, 10:10
          imponeross napisał:
          > Niereligijni moga byc madrzy lub glupi. Religijni tylko glupi.

          Imponeross, Ty celowo czy przypadkiem ośmieszasz poglądy, które (ponoć) reprezentujesz?
          • klosowski333 Re: Oczywiście. 23.10.10, 11:08
            Tez sie nad tym przez chwile zastanowilem. To nie pierwsza jego idiotyczna teza, ktorej raczej madry czlowiek nie wypowiedzialby, bo by sie wstydzil takich uproszczen. Madrzy ludzie raczej od uproszczen sie wzbraniaja.
            Bardzo mozliwe, ze autor watku to typowy forumowy prowokator, ktory stara sie osmieszac opcje, ktorej nie popiera udajac, ze jest jej zwolennikiem.
            • piwi77 Re: Oczywiście. 23.10.10, 11:47
              A Ty i black-emisary tak bardzo obawiacie się ośmieszenia poglądów, które reprezentujecie, że aż węszycie prowokatorów? Ośmieszenia boją się zwykle ci, co nie mają mocnych argumentów dla swoich racji, chcecie się do takich zaliczać?
              • black-emissary Re: Oczywiście. 23.10.10, 18:07
                No niestety nie ma tak pięknie, Piwi. Siła argumentów niestety zwykle zderza się z niezwykle grubą skórą przeciwnika, więc niestety każdy nawet najmniejszy uszczerbek na opinii może przeważyć o efekcie starcia.
                Ale bać się nie boję, jestem jedynie nieco zniesmaczona stylem.
            • black-emissary Re: Oczywiście. 23.10.10, 18:06
              klosowski333 napisał:
              > Tez sie nad tym przez chwile zastanowilem. To nie pierwsza jego idiotyczna teza

              Pierwszy taki jego wyskok uznałam za chwilowe załamanie formy (bo często zdarza mu się mówić z sensem), drugi wzbudził we mnie podejrzenia umacniane każdym kolejnym. A niestety trochę ich było.

              > Bardzo mozliwe, ze autor watku to typowy forumowy prowokator, ktory stara sie
              > osmieszac opcje, ktorej nie popiera udajac, ze jest jej zwolennikiem.

              Z drugiej strony... mg2005, magnus i oszołom też mi na takich wyglądają... Może mam paranoję. :)
          • imponeross Madrosc w umysle ograniczonym? 23.10.10, 15:19
            black-emissary napisała:

            > imponeross napisał:
            > > Niereligijni moga byc madrzy lub glupi. Religijni tylko glupi.
            >
            > Imponeross, Ty celowo czy przypadkiem ośmieszasz poglądy, które (ponoć) repreze
            > ntujesz?

            Przeciez stwierdzenie 'czlowiek religijny jest madry' jest sprzeczne samo w sobie z definicji. Nie moze byc madry ktos, kto pozwala swoj umysl ograniczac. Madrosc MUSI miec umysl otwarty. Madrosc w umysle ograniczonym? To sprzecznosc.
            • black-emissary Re: Madrosc w umysle ograniczonym? 23.10.10, 19:02
              imponeross napisał:
              > Przeciez stwierdzenie 'czlowiek religijny jest madry' jest sprzeczne samo
              > w sobie z definicji. Nie moze byc madry ktos, kto pozwala swoj umysl ograniczac.
              > Madrosc MUSI miec umysl otwarty. Madrosc w umysle ograniczonym? To sprzecznosc.

              Nie zgadzam się w całej rozciągłości.
              Mądrość zawsze jest ograniczana. Przez rzeczywistość, logikę, możliwości poznania, stan aktualnej wiedzy, wrodzone ograniczenia, otoczenie, etykę, kulturę, potrzeby, ambicje, pragnienia. Świadomość ograniczeń mądrości jest jednym z najważniejszych jej elementów. Nie na darmo jednym z przesłań, jakie pozostawili nam starożytni jest wiem, że nic nie wiem.
              Przede wszystkim jednak religia niewiele ma z mądrością wspólnego, operują na zupełnie innych płaszczyznach. Mądry człowiek zdaje sobie z tego sprawę i stąd jego mądrość i jego wiara nie muszą stać w opozycji. Tylko głupcom się wydaje, że to się kłóci (bez urazy, bo nie mam Cię za głupca, raczej za prowokatora). Oczywiście i mądry czasem stanie przed konfliktem jednego z drugim, bo każdy mądry człowiek staje przed jakimś konfliktem wewnętrznym, ale na to mu owa mądrość, aby mógł sobie z tym poradzić.
              • piwi77 Re: Madrosc w umysle ograniczonym? 23.10.10, 19:42
                black-emissary napisała:

                > Mądrość zawsze jest ograniczana. Przez rzeczywistość, logikę, możliwości poznania,
                > stan aktualnej wiedzy, wrodzone ograniczenia, otoczenie, etykę, kulturę, potrzeby,
                > ambicje, pragnienia.

                Wcale nie zawsze. Myśleć każdemu wolno i nie ma obiektywnych ograniczeń dla tego procesu. Są jedynie subiektywne, tkwiące w samym człowieku, i nie jest nim ani enigmatyczna rzeczywistość, ani logika (brzmi kuriozalnie, że logika utrudnia myślenie), ani inne wymienione przez Ciebie przyczyny. Ale religia jest takim ograniczeniem, a jej nie wymieniłaś.

                > Świadomość ograniczeń mądrości jest jednym z najważniejszych jej elementów.
                > Nie na darmo jednym z przesłań, jakie pozostawili nam starożytni jest wiem, że nic nie
                > wiem
                .

                Chyba mylisz mądrość z wiedzą.

                > Przede wszystkim jednak religia niewiele ma z mądrością wspólnego, operują na z
                > upełnie innych płaszczyznach.

                Pozornie, przecież religia, podobno funkcjonująca na innej płaszczyźnie , miesza się do wszystkiego co daleko wykracza poza tę inną płaszczyznę i próbuje regulować wszystko na wszystkich płaszczyznach.
                • rossdarty Re: Madrosc w umysle ograniczonym? 23.10.10, 20:01
                  piwi77 napisał:


                  > Pozornie, przecież religia, podobno funkcjonująca na innej płaszczyźnie
                  > , miesza się do wszystkiego co daleko wykracza poza tę inną płaszczyznę
                  > i próbuje regulować wszystko na wszystkich płaszczyznach.

                  Pozornie. To nie religia "miesza się do wszystkiego", i to nie religia "próbuje regulować
                  wszystko na wszystkich płaszczyznach" a ci, którzy w imię religii mianują się pasterzami i
                  wykorzystują wiarę prostych ludzi dla swoich ciemnych celów.

                  • piwi77 Re: Madrosc w umysle ograniczonym? 23.10.10, 20:30
                    rossdarty napisał:

                    > Pozornie. To nie religia "miesza się do wszystkiego", i to nie religia "próbuje regulować
                    > wszystko na wszystkich płaszczyznach" a ci, którzy w imię religii mianują się pasterzami i
                    > wykorzystują wiarę prostych ludzi dla swoich ciemnych celów.

                    A religia to taki niewinny obłoczek, niecnie tylko wykorzytywany przez niewiele mających z nią wspólnego zbirów. Dobre, tylko nieprawdziwe.
                    • rossdarty Re: Madrosc w umysle ograniczonym? 23.10.10, 21:01
                      piwi77 napisał:


                      > A religia to taki niewinny obłoczek, niecnie tylko wykorzytywany przez niewiele
                      > mających z nią wspólnego zbirów. Dobre, tylko nieprawdziwe.
                      >

                      "Dobre, tylko nieprawdziwe". ...
                      Udowodnij. Udowodnij na podstawie zdania które napisałeś:
                      "Pozornie, przecież religia, podobno funkcjonująca na innej płaszczyźnie , miesza się do wszystkiego co daleko wykracza poza tę inną płaszczyznę i próbuje regulować wszystko na wszystkich płaszczyznach.

                      Udowodnij, że to religia się miesza a nie ci, co na bazie religii budują swoje imperia.


                      Czyje panowanie, tego religia.
                      ~ Joachim Stephani
                      • piwi77 Re: Madrosc w umysle ograniczonym? 23.10.10, 21:12
                        Religia to układ, w skład którego wchodzi bajka, tresura i systemem stanowienia władzy. Element drugi tego układu, tresura, wymaga mieszania się we wszystko.
                      • Gość: ka_p_pa Re: Madrosc w umysle ograniczonym? IP: *.lukman.pl 23.10.10, 21:28
                        > Udowodnij, że to religia się miesza a nie ci, co na bazie religii budują
                        > swoje imperia.

                        Zarazara, boś się zapędził. A przez przypadek napisał jakieś interesujące zdanie w tej dość idiotycznej dyskusji. Otóż udowodnij, że istnieje religia obiektywnie, a nie religia tych, co na bazie religii budują swoje imperia. Twierdzę że takowej nie ma. Wszelkie religie to budowane imperia. Chyba że na poważnie bierzesz prawdę nadchnioną o Adamie i Ewie, grzechu pierworodnym, ziobrze(!) i wku...onym bogu, co mu ktoś jabłko ukradł z sadu.
                        • rossdarty Re: Madrosc w umysle ograniczonym? 23.10.10, 22:18
                          Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):


                          > Zarazara, boś się zapędził. A przez przypadek napisał jakieś interesujące zdani
                          > e w tej dość idiotycznej dyskusji.

                          Z Twojej strony taka opinia to jak pogłaskanie po główce. Doceniam.

                          > Otóż udowodnij, że istnieje religia obiektyw
                          > nie, a nie religia tych, co na bazie religii budują swoje imperia. Twie
                          > rdzę że takowej nie ma. Wszelkie religie to budowane imperia. Chyba że na poważ
                          > nie bierzesz prawdę nadchnioną o Adamie i Ewie, grzechu pierworodnym, ziobrze(!
                          > ) i wku...onym bogu, co mu ktoś jabłko ukradł z sadu.



                          Może trochę z Freuda?
                          Wiarygodny autorytet? Nie religijny.

                          Religia dla Freuda istnieje, ale jest jednym z mechanizmów obronnych, który łagodzi problemy psychiczne, daje sens i ulgę. Doświadczenie religijne zaś jest mechanizmem regresji, kiedy człowiek wraca do stanu utworzenia się ego, czyli do pierwszych miesięcy
                          swojego życia.


                          (z konferencji religijnej, wykład na temat:
                          Człowiek religijny i jego religia w perspektywie psychologicznych i neurologicznych badań naukowych.)

                          Samych definicji religii jest dużo, mnie pasuje i "podchodzi" właśnie wyżej cytowana.

                          A czy się wcina w życie publiczne, polityczne?...

                          Nie. Jest jedynie narzędziem w rękach tych, co studiując wiedzę o Bogu, (teologia) dochodzą do wniosku że to wszystko lipa, ale przecież lipa pracowite pszczółki przyciąga, prawda?

                          I tak jak zwykły nóż, który może być pożytecznym narzędziem choćby do krojenia chleba i wędlin, pomagając nam przygotować pożywienie potrzebne do życia, i który może też stać się narzędziem zbrodni w rękach szaleńca, tak religia jest narzędziem przynoszącym dobro ale i wiele zła.
                          Z tym, że narzędzia tego nie używają ludzie religijni, a ci, co się z religii wyleczyli, ale znają jej moc.

                          No, po takim tekście znajdą się tacy co mnie w "czarną sutannę" ubiorą, hehehe...

                          A propos, gdzie nam smutna zwiała???
                          • Gość: ka_p_pa Re: Madrosc w umysle ograniczonym? IP: *.lukman.pl 23.10.10, 23:02
                            > Może trochę z Freuda?
                            > Wiarygodny autorytet? Nie religijny.

                            Zarazara, ale niereligijność Freuda nie oznacza, że analizuje on jakąś obiektywną religię. To nie tak. On analizuje osobowości religijne. ( analizuje nieco pokracznie, ale nie o tym temat). To, że Tobie pasuje jakaś(ograniczona jak rozumiem) forma religijności, gdzie sam wybierasz, co z doktryny religijnej warte jest uwagi, a co nie, wcale nie rehabilituje religii jako takiej, bo dokonujesz swych wyborów wbrew religii i wbrew tym co na bazie religii budują swoje imperia. Adaptujesz religię do swoich potrzeb. Wierzysz w jakiegoś boga mimo religii instytucjonalnej, która głosi wspomniane przeze mnie bzdury. Jeśli potrafisz rozdzielić świat realny od świata religii, a religia ma Ci przynosić spokój i ukojenie, to nie jesteś człowiekiem religijnym. I dobrze, mnie nic do tego, dlatego nazwałem tę dyskusję idiotyczną. Piwi jak przypuszczam twierdząc prowokacyjnie, że człowiek religijny nie może być mądry miał na myśli postawy znacznie mniej praktyczne.

                            > gdzie nam smutna zwiała???

                            Chaos tam u nich i szaleństwo, esemesy z wytycznymi nie przychodzą.

                            • rossdarty Re: Madrosc w umysle ograniczonym? 24.10.10, 00:25
                              Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):


                              > Zarazara, ale niereligijność Freuda nie oznacza, że analizuje on jakąś obiek
                              > tywną religię
                              . To nie tak. On analizuje osobowości religijne.

                              Ale przecież, jak sam zauważyłeś: ten idiotyczny wątek dotyczy osobowości religijnych, a mniej samej religii:
                              [i]Czy ludzie religijni moga byc madrzy?[/i]

                              Nie będę bronił "mądrości" tych ludzi, ale BĘDĘ sprzeciwiał się określaniu ich jako głupców.

                              Starałem się wytłumaczyć czym dla mnie jest religia. Wezwałem na pomoc Freuda, ponieważ trudno jest obalić jego autorytet w kwestii poznawania psychiki człowieka, jego świadomości, podświadomości i nieświadomości.
                              A ponieważ wyraził on w tym temacie swoje zdanie, podobne do mojego, czemu mam skakać przez płot przy otwartej furtce?

                              >To, że Tobie pasuje jakaś(ogranic
                              > zona jak rozumiem) forma religijności, gdzie sam wybierasz, co z doktryny relig
                              > ijnej warte jest uwagi, a co nie, wcale nie rehabilituje religii jako takiej, b
                              > o dokonujesz swych wyborów wbrew religii i wbrew tym co na bazie religii bu
                              > dują swoje imperia
                              .

                              Tak. Moje przemyślenia na ten temat są moją sprawą osobistą, mam ugruntowane zdanie i nikt, nawet budujący na bazie religii swoje imperia mojego zdania nie zmienią.
                              A wręcz odwrotnie: im większe imperia, tym większą małostkowość i zakłamanie w ich postępowaniu w sprawie religii dostrzegam.

                              > Adaptujesz religię do swoich potrzeb.

                              Może nie tyle do potrzeb co do własnego sumienia.

                              > Jeśli potrafisz rozdzielić świat realny od świata religii, a religia
                              > ma Ci przynosić spokój i ukojenie, to nie jesteś człowiekiem religijnym.

                              Może nie jestem...
                              Ale nie jestem także despotą i nie będę nikogo przekonywał do tego że rację mam własnie ja i TYLKO ja.

                              > Piwi jak przypu
                              > szczam twierdząc prowokacyjnie, że człowiek religijny nie może być mądry miał n
                              > a myśli postawy znacznie mniej praktyczne.

                              Możliwe. Możliwe że nie zrozumiałem intencji.
                              Te wszystkie wypowiedzi to tylko zbiory literek w uporządkowanym szyku, bez intonacji, bez wyrazu twarzy czy oczu...

                              Nie będę jednak twierdził, że ktokolwiek jest głupcem jedynie na podstawie tego, że wyraża inne przekonania czy światopogląd niż ja.
                              • Gość: ka_p_pa Re: Madrosc w umysle ograniczonym? IP: *.lukman.pl 24.10.10, 01:04

                                >Nie będę jednak twierdził, że ktokolwiek jest głupcem jedynie na podstawie tego, że wyraża >inne przekonania czy światopogląd niż ja.

                                I dlatego też i ja nie specjalnie się udzielam. Nie podzielam radykalizmu, jaki prezentuje Piwi, ale też i go nie atakuję, tym bardziej, że nie nazywa ludzi religijnych głupcami, zauważa tylko, że sami się ograniczają swoją religijnością. I na tym zakończę, bo nie widzę większych różnic w naszych poglądach a tę sprawę.
                              • piwi77 Re: Madrosc w umysle ograniczonym? 24.10.10, 16:34
                                rossdarty napisał:

                                > Nie będę jednak twierdził, że ktokolwiek jest głupcem jedynie na podstawie tego
                                > , że wyraża inne przekonania czy światopogląd niż ja.

                                Jeżeli to do mnie, to muszę wyjaśnić, że ani nikogo nie nazywałem głupcem (to, że ktoś nie może być mądry, jeszcze nie oznacza, że od razu musi być głupi), ani niemożliwości bycia mądrym nie argumentowałem tym, że ma inny od mojego światopogląd.
                                • Gość: rossdarty Re: Madrosc w umysle ograniczonym? IP: *.chello.pl 24.10.10, 17:10
                                  OK. Jak już napisałem ka_p_ka, słowo pisane nie równe słowu mówionemu.

                                  Ja odebrałem twoje słowa w innym znaczeniu niż Ty pisałeś, obecnie Ty czytając moją dyskusję z ka_p_ka odebrałeś moje słowa, (tak mi się wydaje), w innym znaczeniu niż ja pisałem.
                                  Nie było w nich żadnej ukrytej myśli jako insynuacji do Ciebie.

                                  A tak na marginesie zaskoczony byłem Twoją postawą, gdyż poznałem Cię z innych postów jako dyskutanta o raczej wyważonym poglądzie, łagodzącym nieraz to, co aż się prosiło o ostre słowa krytyki.
                                  • piwi77 Re: Madrosc w umysle ograniczonym? 24.10.10, 17:16
                                    Po prostu jestem nieobliczalny, a poza tym lubię pakować się tam gdzie jest mniej tłoczno.
                • black-emissary Re: Madrosc w umysle ograniczonym? 24.10.10, 00:49
                  piwi77 napisał:
                  > Chyba mylisz mądrość z wiedzą.

                  Bo oczywiście jedno z drugim nie ma kompletnie nic wspólnego...

                  > Pozornie, przecież religia, podobno funkcjonująca na innej płaszczyźnie,
                  > miesza się do wszystkiego co daleko wykracza poza tę inną płaszczyznę
                  > i próbuje regulować wszystko na wszystkich płaszczyznach.

                  Nie religia, a niektórzy religii wyznawcy. Niektórzy. Ci mądrzy tego nie robią. Tak samo jak z mądrością tak i z religią - trzeba znać jej ograniczenia.

                  Straszliwie Piwi się radykalizujesz. :(
                  • piwi77 Re: Madrosc w umysle ograniczonym? 24.10.10, 10:10
                    black-emissary napisała:

                    > Nie religia, a niektórzy religii wyznawcy. Niektórzy. Ci mądrzy tego nie
                    > robią.

                    A co robią ci mądrzy wyznawcy, gdy ci niemądrzy się we wszystko mieszają? No co? Oni nic nie robią, tym samym wspierają więc tych mieszających się, bo tylko mieszający są widoczni i to oni są głosem religii.
                    • black-emissary Re: Madrosc w umysle ograniczonym? 24.10.10, 13:33
                      piwi77 napisał:
                      > A co robią ci mądrzy wyznawcy, gdy ci niemądrzy się we wszystko
                      > mieszają? No co? Oni nic nie robią, tym samym wspierają więc tych mieszających
                      > się, bo tylko mieszający są widoczni i to oni są głosem religii.

                      Jedni coś robią, inni nic nie robią. Jak to ludzie.
                • p.s.j Re: Madrosc w umysle ograniczonym? 25.10.10, 14:16
                  > Wcale nie zawsze. Myśleć każdemu wolno i nie ma obiektywnych ograniczeń dla teg
                  > o procesu

                  Prezentujesz jakieś magiczne myślenie. Oczywiście, że istnieją obiektywne ograniczenia dla procesów myślowych, i wynikają z biologicznych ograniczeń i specyfiki funkcjonowania mózgu. Chociażby masz stricte limitowany czas na proces myślowy.
            • p.s.j Re: Madrosc w umysle ograniczonym? 25.10.10, 14:13
              ech, zdefiniuj "mądrość", bo posługując się zakresem znaczeniowym tego słowa powszechnie przyjętym w języku, wychodzą ci jakieś nonsensy. Co ma mądrość (umiejętność zastosowania swojej wiedzy w praktyce) z ograniczeniem umysłu? Czasami ograniczenia narzucone przez religię mogą prowadzić do niemądrego zachowania (wiem, że jakieś działanie jest w określonej sytuacji obiektywnie najlepsze, ale z powodu norm religijnych nie podejmuję go). Robienie jednak z tego reguły jest, nomen omen, głupie.
        • piwi77 Re: Oczywiście. 23.10.10, 11:58
          imponeross napisał:

          > Niereligijni moga byc madrzy lub glupi. Religijni tylko glupi.

          To, że ktoś nie jest mądry, nie oznacza jeszcze, że jest głupi. Można być gdzieś pomiędzy i możliwe, że takich ludzi jest najwięcej.
          • Gość: Stab Re: Oczywiście. IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 23.10.10, 12:22
            > To, że ktoś nie jest mądry, nie oznacza jeszcze, że jest głupi. Można być gdzie
            > ś pomiędzy i możliwe, że takich ludzi jest najwięcej.

            Piwi? Gratuluje samopoczucia.
          • imponeross Madrosc ludzi religijnych 23.10.10, 15:20
            piwi77 napisał:

            > imponeross napisał:
            >
            > > Niereligijni moga byc madrzy lub glupi. Religijni tylko glupi.
            >
            > To, że ktoś nie jest mądry, nie oznacza jeszcze, że jest głupi. Można być gdzie
            > ś pomiędzy i możliwe, że takich ludzi jest najwięcej.

            Na czym moze wiec polegac madrosc ludzi religijnych? Chyba tylko na tym, ze ta religia sie nie przejmuja, czyli de facto od niej odchodza, czyli przestaja byc religijni.
    • potwor_z_piccadilly Re: Czy ludzie religijni moga byc madrzy? 23.10.10, 08:56
      Zapominacie o jednym, o konformiźmie.
      Masa utytułowanych, niegłupich i majętnych ludzi deklaruje swą przynależność do kościoła bo to daje im konkretne korzyści. Wiedzą że religijny biznes ma bardzo długie łapy i niepokornych, idących pod prąd naukom kościoła, może potraktować niczym walec drogowy.
      Nie piszę tu o ludziach ze świecznika. Piszę o drugim szeregu tych którzy wbrew swym rzeczywistym poglądom, muszą dla bezpieczeństwa własnych miejsc pracy, biznesów podporządkować się lokalnym koterią.
      • imponeross Ludzie pseudoreligijni 23.10.10, 15:24
        potwor_z_piccadilly napisał:

        > Zapominacie o jednym, o konformiźmie.
        > Masa utytułowanych, niegłupich i majętnych ludzi deklaruje swą przynależność do
        > kościoła bo to daje im konkretne korzyści. Wiedzą że religijny biznes ma bardz
        > o długie łapy i niepokornych, idących pod prąd naukom kościoła, może potraktowa
        > ć niczym walec drogowy.
        > Nie piszę tu o ludziach ze świecznika. Piszę o drugim szeregu tych którzy wbrew
        > swym rzeczywistym poglądom, muszą dla bezpieczeństwa własnych miejsc pracy, bi
        > znesów podporządkować się lokalnym koterią.

        Tak, masz racje. To sa ludzie pseudoreligijni, czyli wlasciwie niereligijni. Ich taktyka polega na przyjeciu postawy konformistycznej. Czy to madra taktyka? Nie wiem. Ale na pewno takich ludzi w Polsce jest chyba najwiecej, i oni okreslaja sie sami jako wierzacy. Nie sa to jednak tak naprawde ludzie religijni czy wierzacy.
    • mg2005 Ateistyczny fanatyzm... 23.10.10, 09:35
      imponeross napisał:

      > Madrosc wymaga niezaleznosci umyslu, a ludzie religijni maja z definicji umysly
      > skrepowane nakazami i zakazami religijnymi

      Przyjmowanie nakazów religijnych (np. nie zabijaj) może wynikać z rozumu. Jesteś oszołomionym fanatykiem, więc tego nie rozumiesz...


      --
      Ateizm ogłupia
      • potwor_z_piccadilly Re: Ateistyczny fanatyzm... 23.10.10, 10:02
        mg2005 napisał:

        > imponeross napisał
        >
        > Przyjmowanie nakazów religijnych (np. nie zabijaj) może wynikać z rozumu. Jeste
        > ś oszołomionym fanatykiem, więc tego nie rozumiesz...

        Lepiej być oszołomionym wiedzą niż tępym głupcem, nie znającym historii i nie zdającym sobie sprawy z tego w jakich realiach żyjemy.

        > Ateizm ogłupia

        Tego nie komentuję.
        Skrajnego duractwa nie da się komentować. To trzeba leczyć.
      • black-emissary Re: Ateistyczny fanatyzm... 23.10.10, 10:12
        mg2005 napisał:
        > Przyjmowanie nakazów religijnych (np. nie zabijaj) może wynikać z rozumu.

        Może, ale wówczas nie są to już nakazy religijne.
        Religia nie wynika z rozumu, ale też mu nie przeczy.
      • piwi77 Re: Ateistyczny fanatyzm... 23.10.10, 10:42
        mg2005 napisał:

        > Przyjmowanie nakazów religijnych (np. nie zabijaj) może wynikać z rozumu.

        Nieważne z czego ten zakaz wynika, bo jest to zakaz całkowicie martwy. Człowiek nie dlatego nie zabija, bo ma taki zakaz, ale dlatego, ze nie widzi powodu dlaczego miałby to robić. Gdy taki powód się znajdzie, to zakaz nie pomoże, człowiek zabije.
      • kolter-xxl Re: Ateistyczny fanatyzm... 23.10.10, 19:11
        mg2005 napisał:

        > imponeross napisał:
        >
        > > Madrosc wymaga niezaleznosci umyslu, a ludzie religijni maja z definicji
        > umysly
        > > skrepowane nakazami i zakazami religijnymi
        >
        > Przyjmowanie nakazów religijnych (np. nie zabijaj) może wynikać z rozumu. Jeste
        > ś oszołomionym fanatykiem, więc tego nie rozumiesz...

        Daruj sobie oszołomie , nie od dziś wiadomo ze fanatyzm religijny prowadził do najgorszych zbrodni !!
    • piwi77 Nie, nie mogą. 23.10.10, 11:51
      Mądrość wymaga odwagi, bo człowiek mądry dysponuje swoimi, niebanalnymi i orginalnymi przemyśleniami z reguły łamiącymi stereoptypy i przez to niechętnie przez ogół przyjmowanymi. A odwaga jest sprzeczna z religijnością, albowiem religia jest skutkiem strachu i strach ten tylko umacnia.
      • Gość: stab Re: Nie, nie mogą. IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 23.10.10, 12:32
        > Mądrość wymaga odwagi, bo człowiek mądry dysponuje swoimi, niebanalnymi i orgin
        > alnymi przemyśleniami

        Nie rozsmieszaj mnie swoim banalnym pluciem na forum. Widze te odwage i wrecz heroizm pisania pod nickiem wykazywana przez czolowych idiotow tego forum. Gdybys mial cos przemyslanego to ucialbys swoje wypowiedzi o 99%.

        Cale wypowiedzi tlumu glupcow sa przewidywalne: religijni be, ateisci cacy (oryginalne?).
        Konserwatysci be, lewusy cacy. Oryginalne przemyslenia mowia ze uklady biologiczne nie zmieniaja pewnych rodzajow DNA przez setki milionow lat (czyli natura jest konserwatywna), natomiast mutacje sa odsiewane masowo zanim cos da sie zaakceptowac. Tacy jak ty reprezentuja baaardzo przypadkowe bezmyslne mutacje ktore czesto sa na cudzy koszt (filozofia socjalizmu). To jest przyklad odwagi lewactwa we Francji ktore sieje zamieszanie zeby pojsc na emeryturke w wieku lat 60ciu, mimo ze prawdziwie heroiczni ludzie pracuja do smierci. Tfuuuuuu!!!!



        Nuuuuuda.
    • piwi77 Nie, nie mogą. 23.10.10, 19:02
      Trzeci raz piszę pod tym tyłem, będącym jednocześnie tezą. Przyznam, że rzuciłem tę tezę, choć wcale nie byłem do niej całkiem przekonany i dobrze wiedziałem, że jest kontrowersyjna. W dwóch pierwszych postach pod tą tezą, rzuciłem argumenty, które uważałem za zasadne. Samą tezę, jak i argumenty traktowałem jako punkt wyjściowy, bo oczekiwałem, że ktos wykaże albo ich (argumentów) słabą stronę, albo wskaże punkty, które tezę obalają, a uszły mej uwadze. Z pewnym rozczarowaniem musze stwierdzić, że ta moja, dość prowokacyjna teza, nie doznała dotąd najmniejszego argumentacyjnego uszczerbku i sam zaczynam na nią patrzeć łaskawszym okiem, że w istocie, coś w niej jest. Wcale mnie to nie cieszy, bo ta teza to w sumie jednak smutna konkluzja.
      • Gość: Stab Tezy na zjazd partii IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 23.10.10, 21:00
        > Trzeci raz piszę pod tym tyłem, będącym jednocześnie tezą.

        Tutaj masz ciekawsze tezy dobrze charakteryzujace lewactwo:


        worldoreason.blogspot.com/2007/07/leftist-commonalities.html
        • potwor_z_piccadilly Re: Tezy na zjazd partii 23.10.10, 21:28
          Gość portalu: Stab napisał(a):

          > worldoreason.blogspot.com/2007/07/leftist-commonalities.html

          Znajomość języków obcych, owszem, lecz chełpienie się tym na polskojęzycznym forum świadczy bardziej o bufonadzie, niż o umiejętności logicznego myślenia.
          Tak od siebie.
          Przeczytałem twoje wywody i twierdze że można je o kant d..y potłuc.
          Wybacz, lecz nie czujesz zagadnienia.

    • Gość: M Rasistowski post IP: 46.112.40.* 23.10.10, 21:47
      Sugerowanie, że wyznawcy innych religii są idiotami jest zwykłym rasizmem i dziwne, że nikt do tej pory nie zablokował rasisty głoszącego takie hasła.
      • imponeross Rasizm 23.10.10, 22:58
        Gość portalu: M napisał(a):

        > Sugerowanie, że wyznawcy innych religii są idiotami

        Nie innych lecz WSZYSTKICH.

        > jest zwykłym rasizmem i dzi
        > wne, że nikt do tej pory nie zablokował rasisty głoszącego takie hasła.

        A ty w ogole wiesz co znaczy slowo 'rasizm'?
      • Gość: Stab Re: Rasistowski post IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 24.10.10, 01:07


        > Sugerowanie, że wyznawcy innych religii są idiotami jest zwykłym rasizmem i dzi
        > wne, że nikt do tej pory nie zablokował rasisty głoszącego takie hasła.

        Innych niz lewicowo-ateistyczna religia oczywiscie. I oni to glosza religijnie:)
        • Gość: Stab To moze ja sprobuje waszego stylu IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 24.10.10, 04:05
          Wiekszosc lewactwa to bezmozgowcy albo z objawami bezmozgowia.. Wlasciwie wypowiedzi lewackie sa tak przewidywalne, ze wystarczylby srednio zaprogramowany robot o 20 nickach zeby bic piane jaka widze na tym forum. Teraz udowodnijcie mi ze tak nie jest.
          • kolter-xxl Re: To moze ja sprobuje waszego stylu 24.10.10, 08:13
            Gość portalu: Stab napisał(a):

            > Wiekszosc lewactwa to bezmozgowcy albo z objawami bezmozgowia.. Wlasciwi
            > e wypowiedzi lewackie sa tak przewidywalne, ze wystarczylby srednio zaprogramow
            > any robot o 20 nickach zeby bic piane jaka widze na tym forum. Teraz udowodnijc
            > ie mi ze tak nie jest.

            No popatrz skąd u ciebie tyle samokrytyki oszołomie ?
        • imponeross Religia ateistyczna a sucha woda 24.10.10, 13:48
          Gość portalu: Stab napisał(a):

          >
          >
          > > Sugerowanie, że wyznawcy innych religii są idiotami jest zwykłym rasizmem
          > i dzi
          > > wne, że nikt do tej pory nie zablokował rasisty głoszącego takie hasła.
          >
          > Innych niz lewicowo-ateistyczna religia oczywiscie. I oni to glosza religijnie:
          > )

          Pisac religia lewicowo-ateistyczna to tak jak pisac sucha woda. Swiadczy to o tym, ze albo kompletnie nie rozumiesz znaczenia slow, albo jestes chory psychicznie.
          • Gość: Stab Re: Religia ateistyczna a sucha woda IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 24.10.10, 14:33
            > Pisac religia lewicowo-ateistyczna to tak jak pisac sucha woda. Swiadczy to o t
            > ym, ze albo kompletnie nie rozumiesz znaczenia slow, albo jestes chory psychicz
            > nie.

            Nie widze roznicy miedzy religia a ideologia. Obie opieraja sie na dogmatach. Dogmatem ateistow jest ze Bog nie istnieje. Roznica jest taka ze z jakiegos powodu ateisci uzywaja swojego dogmatu do wscieklego ataku na ludzi religijnych.
            • kolter-xxl Re: Religia ateistyczna a sucha woda 24.10.10, 15:10
              Gość portalu: Stab napisał(a):

              Nie widze roznicy miedzy religia a ideologia. Obie opieraja sie na dogmatach. D
              > ogmatem ateistow jest ze Bog nie istnieje. Roznica jest taka ze z jakiegos powo
              > du ateisci uzywaja swojego dogmatu do wscieklego ataku na ludzi religijnych.

              Pokaż choć jeden katolicki dogmat w 3 % zgodny z tym czego można dowiedzieć się z Biblii ??
            • imponeross Re: Religia ateistyczna a sucha woda 24.10.10, 18:51
              Gość portalu: Stab napisał(a):

              > > Pisac religia lewicowo-ateistyczna to tak jak pisac sucha woda. Swiadczy
              > to o t
              > > ym, ze albo kompletnie nie rozumiesz znaczenia slow, albo jestes chory ps
              > ychicz
              > > nie.
              >
              > Nie widze roznicy miedzy religia a ideologia.

              Religia:
              pl.wikipedia.org/wiki/Religia
              Ideologia:
              pl.wikipedia.org/wiki/Ideologia
              Zrozumiales roznice, czy jeszcze nie?

              > Obie opieraja sie na dogmatach. D
              > ogmatem ateistow jest ze Bog nie istnieje. Roznica jest taka ze z jakiegos powo
              > du ateisci uzywaja swojego dogmatu do wscieklego ataku na ludzi religijnych.

              Ateizm czy agnostycyzm (wrzuca sie ich czesto do jednego worka) nie jest ideologia. Ideologia to caly system, i rzeczywiscie to ma wspolnego z religia. Kazda religia to ideologia, ale nie kazda ideologia to religia. Ateizm moze byc czescia ideologii (a nawet religii - jak np. buddyzmu), ale nie musi.
              • Gość: Stab Re: Religia ateistyczna a sucha woda IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 25.10.10, 06:45
                > > Nie widze roznicy miedzy religia a ideologia.
                >
                > Religia:
                > pl.wikipedia.org/wiki/Religia
                > Ideologia:
                > pl.wikipedia.org/wiki/Ideologia
                > Zrozumiales roznice, czy jeszcze nie?

                Czyli poglady religijne sa czescia ideologii. Dalej wiec nie rozumiem roznicy. W zasadniczym punkcie ateizm i religie opieraja sie na nieudowodnionych zalozeniach.
                • imponeross kazda kaczka to ptak, ale nie kazdy ptak to kaczka 26.10.10, 00:42
                  Gość portalu: Stab napisał(a):

                  > > > Nie widze roznicy miedzy religia a ideologia.
                  > >
                  > > Religia:
                  > > pl.wikipedia.org/wiki/Religia
                  > > Ideologia:
                  > > pl.wikipedia.org/wiki/Ideologia
                  > > Zrozumiales roznice, czy jeszcze nie?
                  >
                  > Czyli poglady religijne sa czescia ideologii.
                  > Dalej wiec nie rozumiem roznicy.

                  Kazda religia to ideologia, ale nie kazda ideologia to religia. Tak jak kazda kaczka to ptak, ale nie kazdy ptak to kaczka.

                  > W zasadniczym punkcie ateizm i religie opieraja sie na nieudowodnionych zalozen
                  > iach.

                  Ateizm to pojecie o wiele wezsze niz religia. Przeciwenstwem ateizmu nie jest religia, lecz teizm. Nie kazda religia jest teistyczna (np. buddyzm nie jest, bo w buddyzmie nie wystepuje zaden bog). Przestan mieszac pojecia.
    • sokoll1 Re: Czy ludzie religijni moga byc madrzy? 25.10.10, 02:59
      Człowiek religijny a człowiek wierzący to dwie różne kategorie ludzi.
      Ten pierwszy ... cóż to pan Czarnecki.
      Ten drugi częściej bywa mądry od tego pierwszego!

      Religijność jest fasadowa, wiara już nie...
      • imponeross Re: Czy ludzie religijni moga byc madrzy? 26.10.10, 00:43
        sokoll1 napisała:

        > Człowiek religijny a człowiek wierzący to dwie różne kategorie ludzi.
        > Ten pierwszy ... cóż to pan Czarnecki.
        > Ten drugi częściej bywa mądry od tego pierwszego!
        >
        > Religijność jest fasadowa, wiara już nie...

        Ok, zgoda, czlowiek wierzacy jest pewnie madrzejszy od czlowieka religijnego, ale czy jest madry?
    • lepian4 Re: Czy ludzie religijni moga byc madrzy? 25.10.10, 04:13
      Masz racje, wywiad jest dupiasty. Ale jest to zasluga dziennikarza, ktorego berdziej interesowala opinia kosciola, nie przekonania odrobine naiwnego posla.
      Postapil rozsadnie, wypinajac dupe idiocie z mikrofonem. Tak trzymac!!! Sa jeszcze normalni ludzie w tym kraju!!!
      • imponeross Re: Czy ludzie religijni moga byc madrzy? 26.10.10, 00:46
        lepian4 napisał:

        > Masz racje, wywiad jest dupiasty. Ale jest to zasluga dziennikarza, ktorego be
        > rdziej interesowala opinia kosciola, nie przekonania odrobine naiwnego posla.

        On nie jest naiwny, on jest po prostu glupi jak but z lewej nogi. Za to troche cwany.

        > Postapil rozsadnie, wypinajac dupe idiocie z mikrofonem. Tak trzymac!!! Sa jesz
        > cze normalni ludzie w tym kraju!!!

        Moze chcial, zeby mu w te wypieta d... ten mikrofon wsadzic? Bo normalny czlowiek raczej tak sie nie zachowuje...
    • Gość: katolik pewnie, przecież to daje wymierne profity IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.10, 12:29
      kasa, panie, kasa...
      a głupie to i biedne
      • imponeross Re: pewnie, przecież to daje wymierne profity 26.10.10, 00:47
        Gość portalu: katolik napisał(a):

        > kasa, panie, kasa...
        > a głupie to i biedne

        No ale kasa automatycznie madrego z glupiego nie czyni...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka