kolter-xxl
12.01.11, 13:34
Ta, a potem niejaka poezja1983 zarządza praw konstytucyjnych ;
" Siostry zakonne ciągnęły tylko za uszy. Facetem od brudnej roboty był dozorca. Wołano go, gdy wychowankowi trzeba było sprawić solidne lanie. Oblicza się, że w niemieckich sierocińcach 50 tys. dzieci i młodzieży padło ofiarą przemocy fizycznej i molestowania seksualnego. "
wiadomosci.onet.pl/kiosk/pieklo-w-domu-dobrego-pasterza,1,4100563,kiosk-wiadomosc.html