forpoczty
18.01.11, 19:19
Nie twierdze, że to co napisze, jest nie wiadomo jak spostrzegawcze, ale po prostu tego nie rozumiem.
Obserwuje społeczeństwo i widzę jedno - znakomita większość współczesnych ludzi, nie wiem czy nie jest w stanie, czy po prostu nie chce sprostać codziennemu życiu. Wszyscy w coś uciekają - sąsiad w alkohol. Rówieśnicy w komputery. Matka w telewizje. Rodzice dziewczyny - praca.
Zawsze wydawało mi się, że wolność jest wartością najwyższą, sprzyjającą rozwojowi jednostki. A dzisiejsze społeczeństwo to kolejny przykład w historii, jak ludzie tak naprawdę wcale tej wolności nie chcą, nie potrzebują. Jak mają tylko okazję, zrzekają się jej na coś tak bezwartościowego jak m jak miłość.
Zanikają relacje międzyludzkie, zanikają zainteresowania - zainteresowaniem uniwersalnym jest marnowanie czasu przed telewizją i komputerem. Stan rzeczy chyba najlepiej oddaje wiersz Szymborskiej - Pigułka.