Dodaj do ulubionych

Ile mamy płci?

21.02.11, 16:33
W naszej kulturze przyjął się klasyczny podział na dwie płcie. Jest to dla nas tak naturalne, iż wszelkie przejawy odmienności w tym względzie traktujemy jako coś dziwacznego i niezrozumiałego. Czy ten podział jest tak oczywisty dla wszystkich narodów i kultur?

kobieta.wp.pl/kat,49400,title,Dwie-trzy-czy-cztery-plci,wid,13151867,wiadomosc.html
Zatem, czy w dowodzie (paszporcie), powinno się zaznaczać płeć osobnika?
Obserwuj wątek
    • lepian4 Re: Ile mamy płci? 21.02.11, 16:55
      Ttego homoseksualnego biadolenia juz ku.rwa sluchac nie mozna!
      • imponeross Re: Ile mamy płci? 24.02.11, 17:01
        lepian4 napisał:

        > Ttego homoseksualnego biadolenia juz ku.rwa sluchac nie mozna!

        A gdzie tu w jego watku cokolwiek bylo o homoseksualizmie?...!
      • kolter-xxl Re: Ile mamy płci? 23.03.11, 08:36
        lepian4 napisał:

        > Ttego homoseksualnego biadolenia juz ku.rwa sluchac nie mozna!

        Słuchać czy czytać ? poza tym co niedziela idziesz do faceta w sukience i wtedy słuchać go możesz :))
    • marouder.eu U ludzi wystepuja dwie plcie, meska i zenska:) 21.02.11, 16:59
      reszta, to mutacje gatunku homo, nad ktorymi nie ma sie co rozwodzic:)
      • Gość: ka_p_pa A rodzajów jest trzy IP: *.lukman.pl 21.02.11, 17:13
        jak to wyjaśnisz?
        • marouder.eu Tym najpewniej, ze osoby przynalezne do rodzaju.. 21.02.11, 17:18
          ..nijakiego nie pelnia jeszcze doroslych rol zwiazanych z plcia. Co najwyzej ich probuja:)
        • qqazz Re: A rodzajów jest trzy 21.02.11, 19:30
          "Koń jaki jest kazdy widzi" co tu wyjaśniać?



          pozdrawiam
          • strikemaster Re: A rodzajów jest trzy 21.02.11, 20:09
            W liczbie mnogiej tylko dwa, o czym to świadczy?
            • yoma Re: A rodzajów jest trzy 21.02.11, 20:11
              "dwie dzieci"? :P
              • strikemaster Re: A rodzajów jest trzy 21.02.11, 20:23
                "Te dzieci" - r. żeński.
                • ka_p_pa Re: A rodzajów jest trzy 21.02.11, 20:28
                  Dwoje dzieci?
                  • yoma Re: A rodzajów jest trzy 21.02.11, 20:49
                    Troje dzieci,trzech mężczyzn, trzy kobiety. Z czego "trzy" jest najmniej określone. Hm.
                    • strikemaster Re: A rodzajów jest trzy 21.02.11, 22:53
                      Polski to trudna język, ale nie jest to rodzaj nijaki, bo takowego w l.mn. nie ma.
                      • yoma Re: A rodzajów jest trzy 22.02.11, 12:58
                        Tego nie powiedziałam, powiedziałam, że liczebnik używany przy kobietach jest najmniej określony. "Trzej" czy "troje" jest silniej nacechowane.
          • imponeross "Koń jaki jest kazdy widzi" 22.02.11, 00:21
            qqazz napisał:

            > "Koń jaki jest kazdy widzi" co tu wyjaśniać?
            >
            >
            >
            > pozdrawiam

            No wlasnie! Sam zobacz na tym zdjeciu jaki ten kon jest:
            kobieta.wp.pl/kat,49400,title,Dwie-trzy-czy-cztery-plci,wid,13151867,wiadomosc.html
      • imponeross a hermafrodytyzm? 22.02.11, 00:15
        marouder.eu napisał:

        > reszta, to mutacje gatunku homo, nad ktorymi nie ma sie co rozwodzic:)

        a hermafrodytyzm? albo mozaiki plciowe? albo XX, XXY lub XYY - to co? pikus? te wszystkie plcie wystepuja u ludzi
        • lepian4 Re: a hermafrodytyzm? 22.02.11, 12:24
          Ci sa normalni. Tylko homusie sa zboczeni.
          • imponeross Re: a hermafrodytyzm? 23.02.11, 21:47
            lepian4 napisał:

            > Ci sa normalni. Tylko homusie sa zboczeni.

            Czy hermafrodyta nie moze byc zboczony? A jesli podniecaloby go wkladanie wielkiego dildo w pupe takich jak ty, to byloby to zboczenie czy nie? :)
    • yoma Re: Ile mamy płci? 21.02.11, 17:18
      Nie wiem jak wy, ja mam jedną.
      • marouder.eu Mam to samo i nawet jestem zadowolony... 21.02.11, 17:24
        ...z takiego stanu rzeczy:)
        Obawiam sie, Yomo, ze obydwoje zostaniemy odebrani jako niepoprawni konserwatysci!
        • yoma Re: Mam to samo i nawet jestem zadowolony... 21.02.11, 17:27
          Niech. Nie przeszkadza mi to, a nawet jestem zadowolona z takiego stanu rzeczy :)
          • Gość: karbat Re: Mam to samo i nawet jestem zadowolony... IP: *.dip.t-dialin.net 21.02.11, 19:22
            Zadziwienie , emocje w katolickim kraju . To jakie wszechmogacy , tworzacy zycie bog katolikow , stworzyl rozne kombincje seksualne , wsrod ludzi ulepionych na jego podobienstwo , zadnemu katolikowi sie nie snilo .
            Ksiadz mu nie mowil o tym na religii , wiec skad moze o tym wiedziec .

            Wielu Polakow , na ktorych wywarl pietno kosciol katolikow , glupieje ,... slyszac ,
            ze rodza osoby majace zarowno cechy zenskie i meskie , w wszelkich mozliwych kombinacjach .

            • lepian4 Re: Mam to samo i nawet jestem zadowolony... 21.02.11, 19:59
              Pojedz koniecznie do Arabii Saudyjskiej opowiedz im te same durnowate historyjki, tylko o Mlodszych Braciach w Wierze. Jak wrocisz caly i zdrowy, to zlozysz nam relacjie z wycieczki.
              • strikemaster Re: Mam to samo i nawet jestem zadowolony... 21.02.11, 20:27
                Jak taki ciekawy świata jesteś to sam jedź, może jeszcze nawrócisz kogoś i dostaniesz punkty w programie lojalnościowym KośKatu?
              • kolter-xxl Re: Mam to samo i nawet jestem zadowolony... 23.03.11, 08:38
                lepian4 napisał:

                > Pojedz koniecznie do Arabii Saudyjskiej opowiedz im te same durnowate historyj
                > ki, tylko o Mlodszych Braciach w Wierze. Jak wrocisz caly i zdrowy, to zlozysz
                > nam relacjie z wycieczki.

                Po co tak daleko ! wystarczy wejść w tłum fanów rydzyka . Zatłuką różańcami.
        • qqazz Re: Mam to samo i nawet jestem zadowolony... 21.02.11, 19:31
          Pewnie wysla nas do obozu reedukacyjego.


          pozdrawiam
          • imponeross Re: Mam to samo i nawet jestem zadowolony... 22.02.11, 00:19
            qqazz napisał:

            > Pewnie wysla nas do obozu reedukacyjego.
            >
            >
            > pozdrawiam

            kogo 'was'?
            • yoma Re: Mam to samo i nawet jestem zadowolony... 22.02.11, 12:58
              Jak sądzę, jednopłciowych :)
              • imponeross Kazdy jest jednoplciowy. 23.02.11, 21:45
                yoma napisała:

                > Jak sądzę, jednopłciowych :)

                Kazdy jest jednoplciowy, rowniez hermafrodyta. Jego plec to wlasnie hermafrodytyzm (prawdziwy). Podobnie ktos z zespolem nadnerczowo-plciowym (hermafrodytyzmem rzekomym).
        • imponeross to znaczy co masz? 22.02.11, 00:18
          marouder.eu napisał:

          > ...z takiego stanu rzeczy:)
          > Obawiam sie, Yomo, ze obydwoje zostaniemy odebrani jako niepoprawni konserwatys
          > ci!

          to znaczy co masz?
          • marouder.eu Jajco:) Miedzy innymi:)/nt 23.02.11, 15:57
            • imponeross To w glowie jak widac 23.02.11, 21:38
              marouder.eu napisał:


              • marouder.eu Co widac, Imponeros? 24.02.11, 15:21
                Twoj lewacki belkot?
                Substytuty wiary religijnej, ktore nazywasz racjonalizmem?
                • imponeross No wlasnie jajco 26.02.11, 02:45
                  marouder.eu napisał:

                  > Twoj lewacki belkot?
                  > Substytuty wiary religijnej, ktore nazywasz racjonalizmem?

                  No wlasnie w twojej glowie widac to jajco, o ktorym powyzej radosnie napisales :)
                  • marouder.eu Pedalowi zawsze meskie jaje we lbie:) 26.02.11, 12:20
                    Idz gdzies, Imponeros, sobota jest. W jakims kiblu se cos przygruchaj:)
                    • imponeross na pewno nie twoj zbuk 22.03.11, 23:59
                      Ale na pewno nie twoj zbuk :) chyba ze jako cel do kopniaka :)
      • imponeross Ale jaką masz plec? 22.02.11, 00:17
        yoma napisała:

        > Nie wiem jak wy, ja mam jedną.

        Ale jaką? Robilas/es sobie badania?
        • yoma Re: Ale jaką masz plec? 22.02.11, 13:00
          Damską, przyjacielu, damską. Dwa cycki, jedna pochwa, jedna macica i nawet płeć mózgu się zgadza :P
          • imponeross Nie ma plci damskiej 22.02.11, 23:01
            yoma napisała:

            > Damską, przyjacielu, damską. Dwa cycki, jedna pochwa, jedna macica i nawet płeć
            > mózgu się zgadza :P

            Nie ma plci damskiej, jest plec zenska. Ale skad wiesz, ze masz plec zenska?... Obecnosc cycek, pochwy i macicy u jakiegos osobnika nie swiadczy jeszcze, ze to osobnik plci zenskiej. Skad wiesz, ze nie jestes mozaika plciowa np.? Alobo hermafrodyta - moze procz jajnikow masz tez jadra w jamie brzusznej?...
            • yoma Re: Nie ma plci damskiej 23.02.11, 11:40
              Jest płeć żeńska, ale ja jestem damą :) Co do jąder, niedawno robiłam USG, gdyby były, toby się chyba znalazły?
              • imponeross Re: Nie ma plci damskiej 23.02.11, 21:40
                yoma napisała:

                > Jest płeć żeńska, ale ja jestem damą :)

                Napisalas powyzej, ze masz plec damska, a nie ze jestes dama.

                > Co do jąder, niedawno robiłam USG, gdyb
                > y były, toby się chyba znalazły?

                Nie, raczej bardzo malo prawdopodobne, by w usg sie znalazly. Nawet w dokladnie wykonanym badaniu usg przez doswiadczonego specjaliste.
                • yoma Re: Nie ma plci damskiej 24.02.11, 14:08
                  Wiesz co Impi? Poszukaj ty może u siebie, a jak znajdziesz, to się pochwal.
                  • imponeross Re: Nie ma plci damskiej 26.02.11, 02:47
                    yoma napisała:

                    > Wiesz co Impi? Poszukaj ty może u siebie, a jak znajdziesz, to się pochwal.

                    U mnie nie trzeba szukac! :)
                    Ale wrocmy do ciebie - twierdzisz, ze masz plec damska, bo z wierzchu widac u ciebie to co widac. To powszechnie popelniany blad - ocena plci na podstawie TYLKO trzeciorzedowych cech plciowych.
    • strikemaster Re: Ile mamy płci? 21.02.11, 19:28
      Nie wiem, jak to jest w kulturze, ja mam jedną i mi ten stan rzeczy odpowiada.
      • qqazz Re: Ile mamy płci? 21.02.11, 20:02
        ale jak zakładasz kiecke to juz moze sie to zmienić ;)


        pozdrawiam
        • strikemaster Re: Ile mamy płci? 21.02.11, 20:03
          Kieckę zakładam m.in. po to, żeby się to nie zmieniło.
          • qqazz Re: Ile mamy płci? 22.02.11, 00:18
            Ale jak się schylisz w nieodpowiednim miejscu i ci zawieje tą kieckę to moze sie zmienić.



            pozdrawiam;)
            • strikemaster Re: Ile mamy płci? 22.02.11, 08:16
              Nie zauważyłeś, że te teksty o zawiewaniu się już nudne robią?
              • qqazz Re: Ile mamy płci? 22.02.11, 19:28
                Namolny troche jestem, wiem.


                pozdrawiam
      • imponeross co wy sie tak wszyscy tlumaczycie? 22.02.11, 00:23
        strikemaster napisał:

        > Nie wiem, jak to jest w kulturze, ja mam jedną i mi ten stan rzeczy odpowiada.

        co wy sie tak wszyscy tlumaczycie?
        • qqazz Re: co wy sie tak wszyscy tlumaczycie? 22.02.11, 00:29
          Jacy wszyscy? Niektórzy jeszcze się nie mogą zdecydować czy wola byc na górze czy na dole;)



          pozdrawiam
          • yoma Re: co wy sie tak wszyscy tlumaczycie? 22.02.11, 13:00
            Na dole, zdecydowanie...
            • imponeross zero fantazji... 23.02.11, 21:50
              yoma napisała:

              > Na dole, zdecydowanie...

              Zero fantazji... Wspolczuje partnerowi/partnerce (partnerom/partnerkom).
          • imponeross z boku 23.02.11, 21:48
            qqazz napisał:

            > Jacy wszyscy? Niektórzy jeszcze się nie mogą zdecydować czy wola byc na górze c
            > zy na dole;)
            >
            >
            >
            > pozdrawiam

            No tak... Poki co sa z boku (zboku?) :)
    • kuk_krakauer Jak mawiał Szaman Morski 21.02.11, 21:32
      "Panie, Panowie i Ty Drogi Księże Kanoniku"...
      • yoma Re: Jak mawiał Szaman Morski 22.02.11, 13:05
        Nie tak było!

        "Kochaaaani moi staaaarsi oficerowie, młoooodsi oficerowie, staaaarsi urzędnicy, młoooodsi urzędnicy, chłooooopcy okrętowi, kobieeeeety, mężczyyyyyźni, [patrząc na kapelana] inne płcieeeee...." :P
        • kuk_krakauer Pardon, biję się w piersi 22.02.11, 13:41
          Nie mam pod ręką źródła, więc odtworzyłem sens z pamięci...
          • yoma Re: Pardon, biję się w piersi 22.02.11, 13:44
            Ja mam, więc podałam, bo dosłowny jednak lepszy. Nie chciałam urazić :)
            • kuk_krakauer Re: Pardon, biję się w piersi 22.02.11, 14:04
              Pewnie, że lepszy, bo prawdziwy! Borchardt często przydaje mi się w życiu dla objaśnienia sobie i innym pewnych spraw...
              • yoma Re: Pardon, biję się w piersi 22.02.11, 14:47
                Mnie Szwejk...
                • kuk_krakauer Re: Pardon, biję się w piersi 22.02.11, 15:06
                  Też się przydaje! Choć Najjaśniejszego Pana i Dom Panujący poniewiera od czasu do czasu...
                  • yoma Re: Pardon, biję się w piersi 22.02.11, 15:19
                    I dobrze :)
                    • kuk_krakauer Re: Pardon, biję się w piersi 22.02.11, 15:32
                      Dobrze co?
                      • yoma Re: Pardon, biję się w piersi 22.02.11, 18:21
                        Dobrze, że szarga Dom Panujący :)

                        Np. "siedem dzwonków jak siedem podejść do lądowania w Smoleńsku".
                        • kuk_krakauer Re: Pardon, biję się w piersi 23.02.11, 09:56
                          No, akurat ten dom niepanujący to dobrze. Ale właściwego Domu Panującego nie powinien, ale wybaczam. Nobody's perfect. :)
                          • yoma Re: Pardon, biję się w piersi 23.02.11, 11:43
                            Dzięki :) (Nobody's perfect but mine.) Co do Domów Panujących, uważam, że szargać je należy, a to właśnie z powodu, że Domom Panującym trzeba stawiać wyższe wymagania, żeby się nie rozbestwiły...
                            • kuk_krakauer Re: Pardon, biję się w piersi 23.02.11, 12:20
                              Domom Panującym trzeba stawiać wyższe wymagania, żeby się nie rozbestwiły...

                              A, jak najbardziej! Zwłaszcza, jak to są domy panujące w 1, 2 albo 3 pokoleniu.
                              Ale szarganie dla samego szarganie - o, nie, co to, to NIE... Zwłaszcza Naszego (w Galicji) Domu Panującego...
                              • yoma Re: Pardon, biję się w piersi 23.02.11, 12:24
                                A to zgoda :)

                                Nb. bardzo poważam Najjaśniejszego Pana Józefa II za to, że pozwolił rolnikom sprzedawać przy chałupach płody swych pól bez koncesji, zezwoleń i zbędnego zawracanie dupy. Takoż,jeśli się nie mylę, klasztorom mająteczki znacjonalizował?
                                • kuk_krakauer Re: Pardon, biję się w piersi 23.02.11, 15:24
                                  Zgadza się! Dom Habsbursko-Lotaryński poważamy!
                                  • yoma Re: Pardon, biję się w piersi 23.02.11, 17:14
                                    BTW - czy Jego Wysokość Juan Carlos jest Habsburg? Pewnie mi szybciej powiesz, niż ja sprawdzę:)
                                    • kuk_krakauer Re: Pardon, biję się w piersi 23.02.11, 17:15
                                      Burbon
                                      • yoma Re: Pardon, biję się w piersi 24.02.11, 14:07
                                        Ups, przepraszam i dziękuję.
    • imponeross mnostwo 22.02.11, 00:13
      akademicki.kwadrans napisał:

      > W naszej kulturze przyjął się klasyczny podział na dwie płcie. Jest to dla nas
      > tak naturalne, iż wszelkie przejawy odmienności w tym względzie traktujemy jako
      > coś dziwacznego i niezrozumiałego. Czy ten podział jest tak oczywisty dla wszy
      > stkich narodów i kultur?
      >
      > kobieta.wp.pl/kat,49400,title,Dwie-trzy-czy-cztery-plci,wid,13151867,wiadomosc.html
      > Zatem, czy w dowodzie (paszporcie), powinno się zaznaczać płeć osobnika?
      >

      Nawet biologicznych plci jest mnostwo.
      • marouder.eu Taa, a ty Imponeros nalezysz do plci ciotowatej:) 23.02.11, 16:26
        Ciotowatym latwiej jest siebie zaakceptowac, gdy prosty podzial na plcie ulegnie belkotliwemu rozmyciu w kontekscie uzywanego do ich opisu jezyka:)
        • imponeross plec 23.02.11, 21:24
          marouder.eu napisał:

          > Ciotowatym latwiej jest siebie zaakceptowac, gdy prosty podzial na plcie ulegni
          > e belkotliwemu rozmyciu w kontekscie uzywanego do ich opisu jezyka:)

          Plec jest zawsze rozmyta, jak wszystko w naturze.
          • marouder.eu Ciotowaty przemawia ex cathedra o naturze:))) 24.02.11, 15:28
            Trzeba bylo "isc na ksiedza":)
            Stan ten posluguje sie podobnie "precyzyjnym" jezykiem dla opisu rzeczywistosci, co lewizna.
            • imponeross kazda plec jest naturalna 26.02.11, 02:50
              marouder.eu napisał:

              > Trzeba bylo "isc na ksiedza":)

              Po co?

              > Stan ten posluguje sie podobnie "precyzyjnym" jezykiem dla opisu rzeczywistosci
              > , co lewizna.

              Wole jezyk nauki, nie interesuje mnie ani jezyk lewicy ani jezyk prawicy.

              • marouder.eu Nawet gdyby nauka zmaterializowala sie i.. 26.02.11, 12:22
                .. stuknela cie z "bani" w czolo, nie rozpoznalbys jej:)
                • imponeross Re: Nawet gdyby nauka zmaterializowala sie i.. 23.03.11, 00:01
                  marouder.eu napisał:

                  > .. stuknela cie z "bani" w czolo, nie rozpoznalbys jej:)

                  Banie to ty masz jak widac zamiast czola i mozgu.
    • snajper55 To zależy od tego jak płeć zdefiniujemy 22.02.11, 01:19
      Płeć fizyczna czy psychiczna? Jaka jest płeć transseksualisty?

      A jeśli mają decydować cechy fizyczne, to które?

      Natura nie dzieli wszystkiego na szufladki. To my, definiując pojęcia (np płeć, dziecko, kobieta, ciastko) usiłujemy ustalić granice, które w rzeczywistości nie istnieją.

      S.
      • klosowski333 Re: To zależy od tego jak płeć zdefiniujemy 22.02.11, 01:21
        Swiete slowa.
      • imponeross Plec jest scisle zdefiniowana 26.02.11, 03:00
        snajper55 napisał:

        > Płeć fizyczna czy psychiczna? Jaka jest płeć transseksualisty?
        >
        > A jeśli mają decydować cechy fizyczne, to które?
        >
        > Natura nie dzieli wszystkiego na szufladki. To my, definiując pojęcia (np płeć,
        > dziecko, kobieta, ciastko) usiłujemy ustalić granice, które w rzeczywistości n
        > ie istnieją.
        >
        > S.

        Plec jest scisle zdefiniowana - zajmuje sie tym zagadnieniem nauka zwana seksuologia. Odsylam do np. europejskiego albo amerykanskiego towarzystwa seksuologicznego.
    • klosowski333 Re: Ile mamy płci? 22.02.11, 08:08
      W kulturze przyjal sie podzial na dwie plcie czy raczej w naturze? ;)
      • jureczek_barbarzynca Re: Ile mamy płci? 22.02.11, 08:57
        W naturze, kultura czerpie z natury podziały.
      • strikemaster Re: Ile mamy płci? 22.02.11, 13:42
        > W kulturze przyjal sie podzial na dwie plcie czy raczej w naturze? ;)

        A ile płci ma zwierz zwany pantofelkiem?
        • yoma Re: Ile mamy płci? 22.02.11, 13:45
          A ma kulturę?
          • kuk_krakauer Ma, i to czystą 22.02.11, 14:22
            Pismo fachowe podaje:
            Zakładając hodowlę przede wszystkim uzyskać należy czystą kulturę pantofelków, którą można przygotować samodzielnie.

            :))
            • yoma Re: Ma, i to czystą 22.02.11, 14:32
              Się mi przypomina stary dowcip o Ameryce i kulturze :)
              • kuk_krakauer Re: Ma, i to czystą 22.02.11, 14:34
                Nie pamiętam...:(
                • yoma Re: Ma, i to czystą 22.02.11, 14:45
                  What's the difference between America and yoghurt? Yoghurt has its own culture.

                  Po naszemu: Jaka jest różnica między Ameryką a jogurtem? Jogurt ma własną kulturę. W oryginale brzmi lepiej :)
                  • kuk_krakauer Re: Ma, i to czystą 22.02.11, 15:07
                    Dobre! W oryginale rzeczywiście lepsze!
    • sabinac-0 Re: Ile mamy płci? 22.02.11, 12:28
      Zastanawiam sie do czego szanowny autor pije w tym pytaniu.
      Na pewno do czegos o miesie.
      • akademicki.kwadrans Re: Ile mamy płci? 22.02.11, 20:12
        sabinac-0 napisała:

        > Zastanawiam sie do czego szanowny autor pije w tym pytaniu.
        > Na pewno do czegos o miesie.

        Ale ty masz obsesję, no, no ;)
        • sabinac-0 Re: Ile mamy płci? 23.02.11, 15:17
          akademicki.kwadrans napisał:

          > Ale ty masz obsesję, no, no ;)
          >
          Na temat jedzenia to raczej ty masz obsesje - ja np. nie pisze o jedzeniu w sygnaturce i nie zakladam wszedzie watkow na temat jedzenia, chyba ze na forum "Kuchnia".
    • marbor1 Re: Ile mamy płci? 22.02.11, 15:20
      A o obojniactwie ty słyszał? Jaką płeć przypiszesz obojniakowi?
      • strikemaster Re: Ile mamy płci? 22.02.11, 21:19
        Obojniakowi zdecydowanie przypisze taki instrument dęty.
      • nazzilla Re: Ile mamy płci? 23.02.11, 11:45
        marbor1 napisała:

        > A o obojniactwie ty słyszał? Jaką płeć przypiszesz obojniakowi?

        To jest wybryk natury polaczony w 99% z uposledzeniem umyslowym.
        • Gość: marbor1 Re: Ile mamy płci? IP: *.aster.pl 23.02.11, 16:36
          nazzilla napisała:

          >To jest wybryk natury polaczony w 99% z uposledzeniem umyslowy

          Nic bardziej błędnego

          "Obojnactwo (hermafrodytyzm, interseksualizm) to ogólne określenie na wrodzone zaburzenia różnicowania narządów płciowych. Obojnactwo jest wrodzoną wadą rozwojową okresu płodowego i ma podłoże genetyczne, bądź hormonalne."

          "Szacuje się, że obojnactwo występuje w przypadku od 1/500 do 1/1500 żywych urodzin. Tak duży przedział rozbieżności wynika z faktu, że bardzo trudno jest zdefiniować “zasadnicze” lub “istotne” cechy, którymi różni się męska i kobieca anatomia."




          • nazzilla Re: Ile mamy płci? 23.02.11, 19:23
            Gość portalu: marbor1 napisał(a):

            > nazzilla napisała:
            >
            > >To jest wybryk natury polaczony w 99% z uposledzeniem umyslowy
            >
            > Nic bardziej błędnego
            >
            > "Obojnactwo (hermafrodytyzm, interseksualizm) to ogólne określenie na wrodzone
            > zaburzenia różnicowania narządów płciowych. Obojnactwo jest wrodzoną wadą rozwo
            > jową okresu płodowego i ma podłoże genetyczne, bądź hormonalne."
            >
            > "Szacuje się, że obojnactwo występuje w przypadku od 1/500 do 1/1500 żywych uro
            > dzin.

            To sa bzdury, rodzi sie ich znacznie mniej. Jeden znajomy ginekolog z wieloletnia praktyka powiedzial, ze rodzi sie moze jeden na jakies sto tysiecy.
            To jest propaganda, ze niby jest ich tak wielu, ze nie ma w tym nic nieprawidlowego, nic wiecej.
            W swoim zyciu spotkalam osobiscie dwa przyklady obojnactwa (po operacji) i uwierz, obydwa przyklady maja w glowie niezle poprzewracane.


            > bardzo trudno jest zdefiniować “zasadnicze” lub “istotne” cechy, którymi różni się męska i kobieca anatomia.>

            I Ty pewnie w to wierzysz
            "
            • strikemaster Re: Ile mamy płci? 23.02.11, 20:00
              > W swoim zyciu spotkalam osobiscie dwa przyklady obojnactwa (po operacji) i uwie
              > rz, obydwa przyklady maja w glowie niezle poprzewracane

              No tak, 2 to wystarczająca próbka, by ogłaszać ostateczne wyniki. Nie wspominając, że to, kogo spotykasz może też zależeć od środowiska, w którym się obracasz. Np. taki wieloletni pacjent szpitala psychiatrycxznego może oznajmić kategorycznie, że ludzie dzielą się na wariatów i lekarzy.
              • nazzilla Re: Ile mamy płci? 23.02.11, 20:42
                strikemaster napisał:

                > > W swoim zyciu spotkalam osobiscie dwa przyklady obojnactwa (po operacji)
                > i uwie
                > > rz, obydwa przyklady maja w glowie niezle poprzewracane
                >
                > No tak, 2 to wystarczająca próbka, by ogłaszać ostateczne wyniki. Nie wspominaj
                > ąc, że to, kogo spotykasz może też zależeć od środowiska, w którym się obracasz
                > . Np. taki wieloletni pacjent szpitala psychiatrycxznego może oznajmić kategory
                > cznie, że ludzie dzielą się na wariatów i lekarzy.

                Sa tez tacy, ktorzy rodza sie z podwojnym penisem na przyklad i nie tylko.

                Przypomnial mi sie stary dowcip- podchodzi pijany facet do psa policyjnego i tak uwaznie przyglada sie jego przyrodzeniu. Co sie pan tak na tego psa gapi? - pyta policjant.
                A no bo znajomy mowil, ze za rogiem stoi pies z dwoma ch...ami:)
                • strikemaster Re: Ile mamy płci? 24.02.11, 14:23
                  > Sa tez tacy, ktorzy rodza sie z podwojnym penisem na przyklad i nie tylko.

                  I też mają nie pokolei w głowach? Jesteś pewna, że ten Twój ginekolog jest dobrym psychiatrą? A może to pacjent?
                  • nazzilla Re: Ile mamy płci? 24.02.11, 14:30
                    strikemaster napisał:

                    > > Sa tez tacy, ktorzy rodza sie z podwojnym penisem na przyklad i nie tylko
                    > .
                    >
                    > I też mają nie pokolei w głowach? Jesteś pewna, że ten Twój ginekolog jest dobr
                    > ym psychiatrą? A może to pacjent?

                    Masz racje, chyba ci ludzie sa supernormalni. Mozna ich ujrzec w takich programach jak Jerry Springer, czy w hardcoreowych filmach pogladowych. Uosobienie normalnosci.
                    • strikemaster Re: Ile mamy płci? 24.02.11, 20:10
                      Nie oglądam Talk Showów, a jezeli Ty czerpiesz swoją wiedzę medyczną z takich źródeł to gratuluję wszechstronnej wiedzy.
                      • nazzilla Re: Ile mamy płci? 25.02.11, 11:35
                        strikemaster napisał:

                        > Nie oglądam Talk Showów, a jezeli Ty czerpiesz swoją wiedzę medyczną z takich ź
                        > ródeł to gratuluję wszechstronnej wiedzy.

                        Wbew pozorom wiedza zaczerpnieta z takich wlasnie programow mowi wiele o chorobach psychicznych ich uczestnikow- chyba zwie sie to podejsciem behawioralnym- zachowanie.
                        • strikemaster Re: Ile mamy płci? 25.02.11, 12:09
                          Mówi też trochę o chorobach psychicznych widzów.
                          • nazzilla Re: Ile mamy płci? 25.02.11, 12:11
                            strikemaster napisał:

                            > Mówi też trochę o chorobach psychicznych widzów.

                            A w jakim to znaczeniu mowi o chorobach psychicznych widzow? Mozesz wyjasnic?
                            • strikemaster Re: Ile mamy płci? 25.02.11, 12:22
                              > A w jakim to znaczeniu mowi o chorobach psychicznych widzow? Mozesz wyjasnic?

                              Nie jestem ginekologiem , ale spróbuję. Pasjonowanie się podglądactwem i podsłuchiwanie nietypowych historii osobistych jest pewnego rodzaju zaburzeniem psychicznym. O źródłach tego zaburzenia i jego leczeniu/zapobieganiu niech się wypowiedzą ginekolodzy.
                              • nazzilla Re: Ile mamy płci? 25.02.11, 12:42
                                strikemaster napisał:

                                > > A w jakim to znaczeniu mowi o chorobach psychicznych widzow? Mozesz wyjas
                                > nic?
                                >
                                > Nie jestem ginekologiem , ale spróbuję. Pasjonowanie się podglądactwem i podsłu
                                > chiwanie nietypowych historii osobistych jest pewnego rodzaju zaburzeniem psych
                                > icznym. O źródłach tego zaburzenia i jego leczeniu/zapobieganiu niech się wypow
                                > iedzą ginekolodzy.

                                Nie ma takiego prawa, ktore zabranialoby ginekologom zrobienie kolejnej specjalizacji psychiatrycznej, to po pierwsze, a Twoja zlosliwosc pomijam.
                                Ogladanie tego typu programow nie ma nic wspolnego z podsluchiwaniem i podgladactwem, ludzie ci obnazaja sie na wlasne zyczenie, z wlasnej nieprzymuszonej woli.
                                Tez nie wziales pod uwage faktu, ze obserwacja zachowan moze byc komus do czegos pozytecznego potrzebna.
                                • strikemaster Re: Ile mamy płci? 25.02.11, 12:46
                                  > Nie ma takiego prawa, ktore zabranialoby ginekologom zrobienie kolejnej specjal
                                  > izacji psychiatrycznej, to po pierwsze

                                  Wiem, dlatego Twój znajomy ginekolog sobie taką zrobił i regularnie bada wszystkie odbierane noworodki psychiatrycznie na okoliczność hermafrodytyzmu.

                                  > Ogladanie tego typu programow nie ma nic wspolnego z podsluchiwaniem i podglada
                                  > ctwem, ludzie ci obnazaja sie na wlasne zyczenie, z wlasnej nieprzymuszonej wol
                                  > i.

                                  Czytasz to, co piszesz?

                                  > Tez nie wziales pod uwage faktu, ze obserwacja zachowan moze byc komus do czego
                                  > s pozytecznego potrzebna.

                                  Np. Tobie do pisania na forum. Pytanie, czy wypisywanie bzdur nosi znamiona pożyteczności?
                                  • nazzilla Re: Ile mamy płci? 25.02.11, 13:29
                                    strikemaster napisał:

                                    > Wiem, dlatego Twój znajomy ginekolog sobie taką zrobił i regularnie bada wszyst
                                    > kie odbierane noworodki psychiatrycznie na okoliczność hermafrodytyzmu.

                                    Gdzie ja cos takiego napisalam? Zacytuj jak mozesz
                                    Hermafrodytyzm mozna juz zdiagnozowac w okresie prenatalnym, w czasie kiedy jest jeszcze mozliwosc aborcji.


                                    > Ogladanie tego typu programow nie ma nic wspolnego z podsluchiwaniem i po
                                    > dgladactwem, ludzie ci obnazaja sie na wlasne zyczenie, z wlasnej nieprzymuszon
                                    > ej woli.
                                    >
                                    > Czytasz to, co piszesz?
                                    >
                                    Tak, czytam to co pisze, i mam pytanie, czy tych idiotow ktos zmusza do publicznego obnazania sie?

                                    > > Tez nie wziales pod uwage faktu, ze obserwacja zachowan moze byc komus do
                                    > czegos pozytecznego potrzebna.
                                    >
                                    > Np. Tobie do pisania na forum. Pytanie, czy wypisywanie bzdur nosi znamiona poż
                                    > yteczności?

                                    A nawet jezeli to moja sprawa, mam prawo wypisywac na forum bzdury, tak samo jak i Ty.
                                    • strikemaster Re: Ile mamy płci? 26.02.11, 09:58
                                      > Hermafrodytyzm mozna juz zdiagnozowac w okresie prenatalnym, w czasie kiedy jes
                                      > t jeszcze mozliwosc aborcji.

                                      Jakiś wniosek?

                                      > Tak, czytam to co pisze, i mam pytanie, czy tych idiotow ktos zmusza do publicz
                                      > nego obnazania sie?

                                      A ja mam pytanie, czy ktoś zmusza Cie do ich oglądania?

                                      > A nawet jezeli to moja sprawa, mam prawo wypisywac na forum bzdury, tak samo ja
                                      > k i Ty.

                                      W przeciwieństwie do Ciebie, ja z tego prawa nie korzystam.
            • imponeross a skad ginekolog moze to wiedziec? 23.02.11, 21:55
              nazzilla napisała:

              ...
              > To sa bzdury, rodzi sie ich znacznie mniej. Jeden znajomy ginekolog z wieloletn
              > ia praktyka powiedzial, ze rodzi sie moze jeden na jakies sto tysiecy.
              ...

              A skad ginekolog moze to wiedziec? O tym moze wiedziec tylko genetyk, ginekolog widzi, ze urodzilo sie dziecko z siusiakiem i pisze w dokumentach CHLOPIEC, a tymczasem po trzech albo wiecej latach okazuje sie, ze to byla genetyczna dziewczynka z przerosnieta lechtaczka, wzieta przy urodzeniu za chlopca.
              • nazzilla Re: a skad ginekolog moze to wiedziec? 24.02.11, 14:28
                imponeross napisał:

                > nazzilla napisała:

                > A skad ginekolog moze to wiedziec? O tym moze wiedziec tylko genetyk, ginekolog
                > widzi, ze urodzilo sie dziecko z siusiakiem i pisze w dokumentach CHLOPIEC, a
                > tymczasem po trzech albo wiecej latach okazuje sie, ze to byla genetyczna dziew
                > czynka z przerosnieta lechtaczka, wzieta przy urodzeniu za chlopca.

                Nie ma to jak wierzyc brukowcom, ktore sprzedaja sie jak cieple buleczki. W sprawach narodzin dzieci wiedza brukowa jest z pewnoscia bardziej wiarygodna niz specjalistyczna wiedza ginekologow.
                • minniemouse Re: a skad ginekolog moze to wiedziec? 24.02.11, 23:59
                  Nie ma to jak wierzyc brukowcom, ktore sprzedaja sie jak cieple buleczki. W sprawach narodzin dzieci wiedza brukowa jest z pewnoscia bardziej wiarygodna niz specjalistyczna wiedza ginekologow.

                  , juz ktos ci zwrocill i uwage ze ginekolog to nie jest specjalista od wad rozwojowych w tym mowiac bardzo skrotowo 'wad organow seksualnych'.

                  na podstawie twoich wlasnych slow widac wyraznie ze masz 0 - ZERO pojecia na oczym one polegaja
                  szczegolnie ze tragicznie mieszasz je z innymi wadami genetycznymi ktore nie maja nic wspolnego z interesexem.


                  zespol Downa zalezy glownie od wieku matki, im starsza matkatym wyzsze prawdopodobienstwo ze jej sie urodzi dziecko z syndromem Downa.

                  Nie masz pojecia na czym polega urodzic sie "obojnakiem" i na czym polega operacja zostania kobieta albo mezczyzna, i to jeszcze trzeba zalozyc ze mowimy o przypadku kiedy urodzilo sie dziecko gdzie w sumie po prostu nie doszlo do np zstapienia jader albo jest przerosniety clitoris i operacja ma tylko zadecydowac czy osoba ma byc plciowo konkretnie kobieta czy konkretnie mezczyzna - ale ona juz ma potrzebne "rzeczy", tylko niekonieczne we wlasciwych miejsach na przyklad.


                  I jesli takiej osobie urodzi sie dziecko z Downem to to nie ma nic wspolnego z faktem ze akurat przeszla operacje z powodu obojnactwa.

                  jak w ogole nie wstydzisz sie dyskutowac na temat o ktorym nie masz zielonego pojecia???

                  przy czym wydalo sie ze ogladasz Sprignera, program ktorego normalni ludzie nie ogladaja
                  i czytasz brukowce, gazety ktorymi ja nwet w piecu nie chce rozpalac...
                  oczywste jet wiec ze nie powinnas nawet zabierac tutaj glosu.

                  Minnie
                  • nazzilla Re: a skad ginekolog moze to wiedziec? 25.02.11, 11:41
                    Skad ginekolog moze to wiedziec? A to ze statystyk szpitalnych. Czy takie to trudne? Kto ma to wiedziec, ksiadz z ambony?

                    Czy nie jest Ci wiadomo, ze wiekszosc lekarzy ginelologow jest rowniez wyspecjalizowanych w chirurgii?

                    Zespol downa jest wada genetyczna, gdzie wystepuje dodatkowy chromosom 21, niektorzy sa tzw. nosicielami +21 i nie ma to nic wspolnego z wiekiem.

                    Co do operacji obojnakow to masz racje, nie jestem chirurgiem, wiec sie nie wypowiem jak to wyglada.

                    Co do zabierania glosu minimause, nie Tobie o tym decydowac.
                    • minniemouse Re: a skad ginekolog moze to wiedziec? 26.02.11, 02:01
                      Zespol downa jest wada genetyczna, gdzie wystepuje dodatkowy chromosom 21, niektorzy sa tzw. nosicielami +21 i nie ma to nic wspolnego z wiekiem.

                      to nie ma nic wspolnego z wiekem? TO NIE MA NIC WSPOLNEGO Z WIEKIEM??!!??
                      Kobieto, czy ty masz jakies modicum wyksztalcenia ???

                      Ryzyko poczęcia dziecka z defektem chromosomalnym zwiększa się z wiekiem. W przypadku zespołu Downa ryzyko wynosi 1 do 1250 w wieku 25 lat, ale 1 do 106 w wieku lat 40.


                      W świadomości położników 35 lat to wiek graniczny –

                      im starsza kobieta tym wieksze ryzyko ze urodzi dziecko z syndromem Downa,
                      www.zakatek21.pl/forum/viewtopic.php?t=524
                      . Prawdopodobieństwo urodzenia dziecka z Z.D. jest zależne od wieku rodziców, a szczególnie wieku matki.
                      Znaczna większość przypadków Z.D. nie jest dziedziczna. Tylko w jednym przypadku na 100 można wykazać, że translokacja została przekazana dziecku przez matkę lub ojca.
                      www.profesor.pl/mat/n12/n12_i_szymanska_040810_1.php
                      ciemnota...

                      >
                      > Co do operacji obojnakow to masz racje, nie jestem chirurgiem, wiec sie nie wyp
                      > owiem jak to wyglada.


                      to nie tylko sprawa ze nie jestes chirurgiem,, z twoich dotychczasowych wypowiedzi wynika bowiem niezbicie ze masz ZERO pojecia co to jest tak naprawde byc obojnakiem, co to jest transgender, intersex,
                      ZERO POJECIA, ZERO.
                      opierasz sie na opini jednego lekarza ktory jak widac tez ma ZERO pojecia o tych sprawach pomimo ze jest lekarzem - btw konowalem nie lekarzem,
                      przydaloby mu/jej sie wrocic do szkoly. dowie sie ze jest moze z 15 albo wiecej roznych zaburzen interseksualnych.

                      czy ty w ogole zastanowilas sie co to znaczy "obojnak" albo poprawniej "hermafrodyta"???
                      i co to w/g ciebie znaczy? wysililas sie pouczyc na ten temat?

                      a moze tak wczesniej, jak w/g ciebie przebiega rozwoj genitaliow w okresie plodowym, no slucham - kiedy organa plciowe wyksztalcaja sie, w ktorym miesiacu, jak to wyglada, na czym polegaja zaburzenia rozwoju gentialiow,
                      kiedy i czemu nie wiadomo dlaczego dziecko jest dziewczynka czy chlopcem,
                      jak to sie wtedy ustala i kiedy, i dlaczego, i jakie i ile rodzajow jest tych wad rozwojowych genitaliow
                      i tak dalej,
                      no slucham?

                      czy obojnak w/g ciebie to znaczy ze dziecko urodzilo sie z w pelni rozwinietym kompletem genitaliow meskich i zenskich, czy tylko ma np przerosnieta lechtaczke do tego stopnia ze moze ujsc od biedy za penisa i czy taki penis moze miec wytrysk a jesli moze to czy wobec tego taka osoba ma pochwe czy jadra - czy jak to jest??
                      no slucham slucham skoro taka madra jestes
                      tegos twojego znajomego "obojnaka" zes wyzwala od "porabanych idiotow' to musisz byc bardzo madra, na pewno tez doskonale orientujesz sie jak to wszystko wyglada od strony emocjonalnej, psychologicznej zyc od dziecka jako intersex w dominujaco jednopolciowym spolecznstwie, co?

                      o do zabierania glosu minimause, nie Tobie o tym decydowac.

                      Nie decyduje tylko zadalam ci pytanie, naucz sie czytac ze zrozumieniem.

                      Minnie
                • imponeross Ginekolog a pediatra/neonatolog/genetyk 26.02.11, 02:54
                  nazzilla napisała:

                  > imponeross napisał:
                  >
                  > > nazzilla napisała:
                  >
                  > > A skad ginekolog moze to wiedziec? O tym moze wiedziec tylko genetyk, gin
                  > ekolog
                  > > widzi, ze urodzilo sie dziecko z siusiakiem i pisze w dokumentach CHLOPI
                  > EC, a
                  > > tymczasem po trzech albo wiecej latach okazuje sie, ze to byla genetyczna
                  > dziew
                  > > czynka z przerosnieta lechtaczka, wzieta przy urodzeniu za chlopca.
                  >
                  > Nie ma to jak wierzyc brukowcom, ktore sprzedaja sie jak cieple buleczki. W spr
                  > awach narodzin dzieci wiedza brukowa jest z pewnoscia bardziej wiarygodna niz s
                  > pecjalistyczna wiedza ginekologow.

                  Mylisz specjalizacje. To nie ginekolodzy maja wiedze o plci urodzonego dziecka. Ginekolog moze stwierdzic TYLKO trzeciorzedowe cechy plciowe i wiecej go nie interesuje, bo nie zajmuje sie dzieciakami tylko babami. Od noworodkow jest NEONATOLOG. Wiecej o plci dziecka powie tez GENETYK, a nawet zwykly pediatra. Ale na pewno nie ginekolog. Ja rozumiem, ze kochasz swojego ginekologa, ale bez przesady....
            • minniemouse Re: Ile mamy płci? 24.02.11, 00:17
              To sa bzdury, rodzi sie ich znacznie mniej. Jeden znajomy ginekolog z wieloletnia praktyka powiedzial, ze rodzi sie moze jeden na jakies sto tysiecy.

              tiaaa bo ten twoj doktorek on jeden przyjmowal wszystkie porody w miescie..
              i to jeszcze zalezy 'o cio choci..'
              bo jesli o rodzenie sie z organami ni to mezczyzny ni to kobiety to:

              rodzi sie srednio jeden na 2000.


              jezeli zapytac eksperta w centrum medycznym jak czesto rodzi sie dziecko z zauwazalnie atypowymi genitaliami, takimi ze specjalista od roznicowania plci jest proszony o konsultacje, to numer lezy pomiedzy 1 na 1500 do 1 na 2000 urodzin.[/b]

              niech ten twoj doktorek sie pouczy lepiej, i 5radze niena beznadziennych prehistorycznych polskich materialach a aktualnych amerykanskich, chociazby.

              link


              niestety link ta beznadziejna, glupia gazeta podaje jako spam, jak ktos chce zobaczyc zrodlo to niech poszuka website Intersex Society of North America strona
              How common is intersex?
              z tym ze link jest po angielsku oczywscie bo jakze by takie onformacje by byly osiagalne po polsku!!!


              swoim zyciu spotkalam osobiscie dwa przyklady obojnactwa (po operacji) i uwie
              > rz, obydwa przyklady maja w glowie niezle poprzewracane.


              trudno sie dziwic, sadzac po poziome tej i reszty wypowiedzi.
              kazdy by zwariowal zyjac w takim zacofanym, tepym i niezyczliwym spoleczenstwie


              Minnie
        • jureczek_barbarzynca Re: Ile mamy płci? 24.02.11, 14:38
          nazzilla napisała:

          > marbor1 napisała:
          >
          > > A o obojniactwie ty słyszał? Jaką płeć przypiszesz obojniakowi?
          >
          > To jest wybryk natury polaczony w 99% z uposledzeniem umyslowym.

          dżdżownica - przykład wybryku natury:) 99% dżdżownic jest upośledzonych umysłowo? ciekawe.
          • nazzilla Re: Ile mamy płci? 24.02.11, 14:42
            jureczek_barbarzynca napisał:

            > nazzilla napisała:
            >
            > > marbor1 napisała:
            > >
            > > > A o obojniactwie ty słyszał? Jaką płeć przypiszesz obojniakowi?
            > >
            > > To jest wybryk natury polaczony w 99% z uposledzeniem umyslowym.
            >
            > dżdżownica - przykład wybryku natury:) 99% dżdżownic jest upośledzonych umysłow
            > o? ciekawe.

            Ale co to ma do rzeczy dzdzownica i dlaczego dzdzownica jest wybrykiem natury?:)
            Podam Ci przyklad. Zoperowano dawno temu obojnaka na kobiete i o cud boski mogla zajsc w ciaze. Urodzila dziecko z zespolem downa a pozniej miala pretensje do lekarzy, ze dziecko bylo zdrowe do momentu otrzymania szczepionki (ale o tym juz gdzies pisalam).
            Geny geny i jeszcze raz geny Jureczku Barbarzynco.
            • yoma Re: Ile mamy płci? 24.02.11, 14:49
              No i geny dżdżownicy, że tak powiem, predysponują ją do obojnactwa :P
            • jureczek_barbarzynca Re: Ile mamy płci? 24.02.11, 15:25
              > Podam Ci przyklad. Zoperowano dawno temu obojnaka na kobiete i o cud boski mogl
              > a zajsc w ciaze. Urodzila dziecko z zespolem downa a pozniej miala pretensje do
              > lekarzy, ze dziecko bylo zdrowe do momentu otrzymania szczepionki (ale o tym j
              > uz gdzies pisalam).
              > Geny geny i jeszcze raz geny Jureczku Barbarzynco.

              Jeżeli miała wewnętrzne organy prawidłowo rozwinięte nie było w tym cudu boskiego. Operowano zapewne zewnetrzne organy, czyli amputowano pisiorka. Zespół downa mógł podarować dziecku tatuś. Geny, geny i jeszcze raz geny ulegają mutacjom, uaktywniają się w co trzecim pokoleniu, występują niekorzystne krzyżówki chromosomów itd.
              • nazzilla Re: Ile mamy płci? 24.02.11, 15:35
                jureczek_barbarzynca napisał:

                raz geny Jureczku Barbarzynco.

                > Jeżeli miała wewnętrzne organy prawidłowo rozwinięte nie było w tym cudu boskie
                > go. Operowano zapewne zewnetrzne organy, czyli amputowano pisiorka. Zespół down
                > a mógł podarować dziecku tatuś. Geny, geny i jeszcze raz geny ulegają mutacjom,
                > uaktywniają się w co trzecim pokoleniu, występują niekorzystne krzyżówki chrom
                > osomów itd.

                W zasadzie masz racje, a akurat w tym przypadku tatusiow mogly byc cale setki...
                Znam ja jednak osobiscie, i uwierz, ze nie mialbys ochoty przebywac w jej towarzystwie nawet 5 minut, bo nagla krew by Cie zalala. Z takim ekstremem durnoty jeszcze w zyciu sie nie spotklalam, do tego wszystkiego doszla koprofagia, a fuj. Nie sadze, zeby mogla przekazac prawidlowe geny, jest to po prostu niemozliwe.
                Poza tym po latach nastepowal cyklicznie wzrost androgenow, co bylo widac po wyrazie twarzy, po barwie glosu, po sposobie zachowania.


                • jureczek_barbarzynca Re: Ile mamy płci? 24.02.11, 23:05
                  > Znam ja jednak osobiscie, i uwierz, ze nie mialbys ochoty przebywac w jej towar
                  > zystwie nawet 5 minut, bo nagla krew by Cie zalala. Z takim ekstremem durnoty j
                  > eszcze w zyciu sie nie spotklalam, do tego wszystkiego doszla koprofagia, a fuj
                  > . Nie sadze, zeby mogla przekazac prawidlowe geny, jest to po prostu niemozliwe
                  > .
                  > Poza tym po latach nastepowal cyklicznie wzrost androgenow, co bylo widac po wy
                  > razie twarzy, po barwie glosu, po sposobie zachowania.

                  Jest po prostu psychiczna, co nie znaczy że jest to reguła wśród obojnaków.
                  Geny od ludzi obciążonych jakąkolwiek wadą, czy to obojnactwo, czy wady układu krążenia, zachorowalności na raka mogą z większym prawdopodobieństwem być przeniesione na przyszłe pokolenia. Zgadza się zdrowych genów tacy ludzie nie przekażą, pogłębia się jedynie skaza genu.
                  • nazzilla Re: Ile mamy płci? 25.02.11, 11:46
                    jureczek_barbarzynca napisał:

                    > Jest po prostu psychiczna, co nie znaczy że jest to reguła wśród obojnaków.
                    > Geny od ludzi obciążonych jakąkolwiek wadą, czy to obojnactwo, czy wady układu
                    > krążenia, zachorowalności na raka mogą z większym prawdopodobieństwem być przen
                    > iesione na przyszłe pokolenia. Zgadza się zdrowych genów tacy ludzie nie przeka
                    > żą, pogłębia się jedynie skaza genu.

                    Jureczku, nie ma co sie oszukiwac, wiekszosci wad genetycznych towarzyszy pewnego rodzaju uposledzenie umyslowego (patrz, u ludzi umyslowo niepelnosprawnych wystepuja w wiekszosci wady serca, ukladu krazenia), pomijajac zachorowalnosc na raka.
                    Przyklad przeze mnie podany, jest to oczywiste, ze ona nie mogla przekazac prawidlowych genow, a po jej potomku widac wyraznie, ze skaza genetyczna poglebila sie. Nie wyobrazam sobie dalszego potomstwa, z tego to juz z pewnoscia wyszlyby potwory.
                    • minniemouse Re: Ile mamy płci? 26.02.11, 02:06

                      Jureczku, nie ma co sie oszukiwac, wiekszosci wad genetycznych towarzyszy pewnego rodzaju uposledzenie umyslowego (patrz, u ludzi umyslowo niepelnosprawnych wystepuja w wiekszosci wady serca, ukladu krazenia), pomijajac zachorowalnosc na raka.
                      Przyklad przeze mnie podany, jest to oczywiste, ze ona nie mogla przekazac prawidlowych genow, a po jej potomku widac wyraznie, ze skaza genetyczna poglebila sie. Nie wyobrazam sobie dalszego potomstwa, z tego to juz z pewnoscia wyszlyby potwory.
                      • minniemouse Re: Ile mamy płci? 26.02.11, 03:53
                        W zasadzie masz racje, a akurat w tym przypadku tatusiow mogly byc cale setki...
                        Znam ja jednak osobiscie, i uwierz, ze nie mialbys ochoty przebywac w jej towarzystwie nawet 5 minut, bo nagla krew by Cie zalala. Z takim ekstremem durnoty jeszcze w zyciu sie nie spotklalam, do tego wszystkiego doszla koprofagia, a fuj. Nie sadze, zeby mogla przekazac prawidlowe geny, jest to po prostu niemozliwe.
                        Poza tym po latach nastepowal cyklicznie wzrost androgenow, co bylo widac po wyrazie twarzy, po barwie glosu, po sposobie zachowania.


                        a ja mysle ze ja juz wiem kim TY jestes Nazzilla.

                        twoja fatalna wstawka o wieku kobiety a wystepowaniu zespolu Downa ( a konkretnie- na braku zwiazku pomiedzy, w/g ciebie)
                        wskazuje wyraznie ze zwyczajnie nie umiesz kojarzyc faktow. i ze brak ci podstawowej wiedzy. a jak brak podstawowej wiedzy, to..... ajajaj.
                        nie tylko na tym przykladzie, zreszta.

                        myslisz ze jak poszafujesz madrymi slowami tu i tam to wydasz sie bardzo madra i wyksztalcona, tymczasem nic z tego,
                        widac ze tak naprawde jestes malo inteligentna, malo wyksztalcona i na dodatek boisz sie rzeczy ktorych nie rozumiesz
                        jak w tym przypadku - intersexu.

                        Z daleka widac ze rzeczy ktorych nie rozumiesz tak cie przerazaja ze jedyny sposob w jaki mozesz sobie z nimi poradzic, to ponizyc je, zohydzic, sprofanowac -
                        krotko mowiac - sprowadzic do stanu ktory jestes w stanie POJAC.

                        Bo byc moze ze osoba o ktorej mowisz jest rzeczywscie jednoczesnie i hermafrodyta i uposledzona umyslowo (co nie musi miec wcale zaraz zwiazku ze soba) z tym ze widac
                        ze jej problemy zdrowotne wybiegaja daleko poza twoje mozliwosci pojmowania.

                        Z twojej pisaniny jednak najbardziej przebija paniczny, irracjonalny strach przed "innym", "nienormalnym", "obrzydliwym"...

                        Minnie
    • gusiaczek00 Re: Ile mamy płci? 23.02.11, 20:02
      płcie dwie ale orientacji... 3 albo 4?
      www.portalwww.eu/pl/artykuly/2011/1/8/hetero-homo-bi-i-asy/
      • Gość: karbat Re: Ile mamy płci? IP: *.dip.t-dialin.net 24.02.11, 16:02
        nazzilla napisała:
        > Znam ja jednak osobiscie, i uwierz, ze nie mialbys ochoty przebywac w jej towar
        > zystwie nawet 5 minut, bo nagla krew by Cie zalala. Z takim ekstremem durnoty jeszcze w >zyciu sie nie spotklalam, do tego wszystkiego doszla koprofagia, a fuj

        mylisz dewiacje z wplywem genow , natury , na wyksztalcone cechy plciowe , orientacje seksualna ... geny to nie jest cos , co jest dane czlowiekowi przez obrzezanego boga raz na zawsze( i nie maja prawa ulegac zmianom )

        >Z takim ekstremem durnoty jeszcze w zyciu sie nie spotklalam,
        > Nie sadze, zeby mogla przekazac prawidlowe geny, jest to po prostu niemozliwe
        > Poza tym po latach nastepowal cyklicznie wzrost androgenow, co bylo widac po wy
        > razie twarzy, po barwie glosu, po sposobie zachowania.

        znasz taka osobe ... i uogolnisz ....masz ograniczaona perspektywe postrzegania drugiego czlowieka ... poprzez nauki twojego sutannika ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka