Paczłorki rodzinne

28.02.11, 06:33
nie sa nowoscia w naszym spoleczeństwie---ale teraz sie o tym mówi i one występuja w wielkiej ilości
to taka duża rodzina:pare mężow lub konkubinów,pare żon lub konkubin,duzo dzieci o róznorodnym DNA a ile dziadkow i babc ,cioć i innego spadkowego badziewia
nie wiem jak mówic o matce mojego 7-letniego wnuka --po imieniu obcy nie wie o kogo chodzi
więc opisowka ----matka mojego wnuka-----
jeszcze na dodatek jest parę matek moich wnukow
taka dziewczyna nie powie mi mamo i tak mi smutno
    • ikcort Re: Paczłorki rodzinne 28.02.11, 08:26
      > Paczłorki rodzinne

      Nie chcę być wścibski, ale co to są "paczłorki"? Pytam poważnie.
      • voxave Re: Paczłorki rodzinne 28.02.11, 09:23

        bez zagladania do encyklopedi w celu wlaściwego napisania tego wyrazu pachtwork-oznacza kołdre lub narzute szywana ze skrawkow różnych materiałow---bardzo popularne w zamierzchlej Ameryce gzdie biedni biali osiedleńcy zagospodarowywali tereny wydarte tubulcom i wykorzystywali najmniejsze skrawki materialu-----robiono z tego kołdry
        teraz ten sposób szycia kolder i nakryć na łózko uchodzi za sztuke ipotrafi byc przepiekne-------termin rodzina paczłorkowa to taka rodzina skladajaca sie z róznych kawałków rozbitych rodzin
        andersten ?
        • narfi Re: Paczłorki rodzinne 28.02.11, 09:28
          ....a ja sie serio pytam, co to jest "andersten" ? :D
          • voxave Re: Paczłorki rodzinne 28.02.11, 09:39
            niby po angielskiemu --rozumiesz----
            • narfi Re: Paczłorki rodzinne 28.02.11, 09:46
              Nie mialem czasu sie nauczyc ,bo bojsy mojego boja ciagle fajtowaly z innymi bojsami na stricie :D
        • ikcort Re: Paczłorki rodzinne 28.02.11, 09:30
          > teraz ten sposób szycia kolder i nakryć na łózko uchodzi za sztuke ipotrafi byc
          > przepiekne

          Gdzieś poniżej wklejono link do zdjęć przytoczonych kołderek. Jak na mój gust nieco to jarmarczna stylistyka, ale gusta bywają różne.

          > termin rodzina paczłorkowa to taka rodzina skladajaca sie z róznych kawałków
          > rozbitych rodzin andersten ?

          Tak. :) Teraz już wszystko jasne, dziękuję i przepraszam za kłopot, ale nie jestem szczególnie biegły w kalkach językowych.
      • bling.bling Re: Paczłorki rodzinne 28.02.11, 09:27
        www.google.com/images?q=patchwork&hl=en&safe=off&client=opera&hs=cwJ&rls=en&prmd=ivnslb&source=lnms&tbs=isch:1&ei=P1xrTfXbFoOAhAeB0KnyDg&sa=X&oi=mode_link&ct=mode&cd=2&ved=0CB8Q_AUoAQ
    • piwi77 Re: Paczłorki rodzinne 28.02.11, 09:30
      Fonetyczne pisanie obcojęzycznych słów uważam za idiotyzm. I tyle komentarza w wątku.
      • klosowski334 [...] 28.02.11, 09:33
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • voxave Re: Paczłorki rodzinne 28.02.11, 09:44
        Piwi--w kazdym z nas jest pewna dawka idiotyzmu ja mam tak i ty masz tak----ale na przyszlośc nie bede pisala niczego spontanicznie tylko sie przygotuję--ale czy wtedy bedzie mi sie chciało pisać
        • piwi77 Re: Paczłorki rodzinne 28.02.11, 09:49
          Nie miałem zamiaru osobiście Cie urazić, jeżeli tak wyszło to przepraszam.
          • voxave Re: Paczłorki rodzinne 28.02.11, 11:14
            Piwi --za chudy jeste s w uszaxch aby mnie obrazić--za co mialam sie obrazic za moje niedouczenie hi hi
      • pocoo Re: Co się z Tobą stało Piwi77? 28.02.11, 09:53
        piwi77 napisał:

        > I tyle komentarza w
        > wątku.

        Nie mogę znaleźć w Twoich postach dawnego piwi.Czy stało się coś złego?
        • piwi77 Re: Co się z Tobą stało Piwi77? 28.02.11, 10:04
          A w czym widzisz zmiany, które Cie tak zaniepokoiły? Widzę u siebie jedynie mniej antyklerykalizmu niż dawniej (kościół się już wyraźnie sypie, więc pewnie dlatego), ale to byłoby chyba na tyle. Przynajmniej ja tak to widzę.
          • pocoo Re: Co się z Tobą stało Piwi77? 28.02.11, 10:50
            piwi77 napisał:

            > A w czym widzisz zmiany, które Cie tak zaniepokoiły?

            W swoich wypowiedziach byłeś łagodniejszy.Ja wiem ,że wiele rzeczy wkurza i że zmiany są częścią życia.Zdarza się coraz częściej,że Twoje wypowiedzi pomijam milczeniem bo jestem innego zdania.Jeszcze niedawno było to niemożliwe.A może to ja się zmieniłam.Przepraszam,że zawracam Ci głowę.
            • piwi77 Re: Co się z Tobą stało Piwi77? 28.02.11, 10:57
              Raczej sądziłem, że teraz jestem łagodniejszy, ale przyjmuję do wiadomości Twój punkt widzenia.
              • klosowski333 Re: Co się z Tobą stało Piwi77? 28.02.11, 12:33
                Po tylu latach siedzenia na forum otwartym w towarzystwie takich mozgow jak Kappa czy Matylda to musialo sie na Tobe, przyjacielu, jako odbic.
    • paco_lopez Re: Paczłorki rodzinne 28.02.11, 10:11
      ja mówie na to konstelacje. jak patrze na tych twórców konstelacji to mi ich żal i wznoszę dłonie do ponbucka i do diabła z wdzięcznością, ze mnie powstrzymuje ładnie od ballad i romansów. u mnie w przyległosciach i znajomościach tez jest tego trochę. jeden zawodnik ma dwoje dzieci ze strasza kobietą i dwoje z młodszą. on ma juz z 50 lat - inwalida i tych dwóch małych chłopców plus zona lat 24. jak ją zobaczyłem i widziałem , te jej spojrzenia w moim kierunku, to mi sie chłopa zal zrobiło. ale co mi tam głupich nie sieja sami sie rodzą. grunt to dzieci z jedną baba mieć, bo inaczej z zycia barwy szczęścia się robią, a to na moje usposobienie zanadto.
      • voxave Re: Paczłorki rodzinne 28.02.11, 11:29
        Paco aler mnie rozśmieszyles tymi barwami szczęścia hi
    • zniwiarka Re: Paczłorki rodzinne 28.02.11, 10:51
      ładne okreśenie :))
      żyłam w takim paczłorku ponad dwadzieścia lat i było calkiem fajnie. Weź pod uwagę, że 20 lat temu kociołapstwo nie było tak popularne i tak akceptowane jak teraz. Bylismy dlatego, że chcieliśmy, a nie dlatego, że przysięgi, ołtarze, białe suknie i te sprawy.
      Oboje po przejściach, tworzyliśmy liczną rodzinę z gromadką dzieci (twoje, moje, nasze) i jakoś szlo. Nazewnictwo zupełnie nie było ważne. Dzieci mówiły "mamo" lub "muszko" w zalezności od humoru, a nie stopnia pokrewieństwa. Teściowa przedstawiała mnie znajomym "moja zła synowa", a swoją "ślubną" synową przedstawiała imieniem. A jak szukała zaczepki, to mówiła "wiem dlaczego on sie z tobą nie żeni. Bo masz wredny charakter."
      Za to rozstanie było proste, szybkie i za porozumieniem stron. Dzieci, wnuki i niektóre problemy pozostały wspólne :)
      • voxave Re: Paczłorki rodzinne 28.02.11, 11:31
        ja jestem az jednym i z jednym mam dzieci on nie ma dzieci na boku----i wcale nie było tak szczęsliwie.....
        • narfi Re: Paczłorki rodzinne 28.02.11, 11:41
          Voxie,to jak Ty wychowalas swoje dzieci,ze tak wszystkie na kocia lape zyja? :)
          • voxave Re: Paczłorki rodzinne 28.02.11, 11:46
            Narfi--dalam wolnośc jakiej ja nie zaznalam,okazala sie pułapka na normy spoleczne ale oni są szczęśliwi---i to mi chodziło
            • narfi Re: Paczłorki rodzinne 28.02.11, 11:57
              .....eeeeeee tam...tak trzeba zyc ,zeby byc samemu szczesliwym,a nie uszczesliwiac innych:)
              Jak sie da pogodzic jedno z drugim to O.K. ,ale gdyby trzeba bylo wybierac ,to zawsze wybralbym egoistycznie :)
              ....no i zawsze moze sie zdarzyc ,ze ci uszczesliwieni z rozkosza oddadza Cie do przytulku
              gdy przyjdzie pora...ups, Domu Szczesliwej Starosci.
              • voxave Re: Paczłorki rodzinne 28.02.11, 12:02
                Narfi--tu masz racje jak nic oddadzą do przytułku zxanim mi sie uda uciec w Polske jako kloszard o czym cale życie marzę
          • zniwiarka Re: Paczłorki rodzinne 28.02.11, 12:14
            narfi, z mojego doświadczenia wychodzi, ze dzieci nie warto wychowywać. I tak zrobia co zechcą, bo przecie wiedzą lepiej, nie?
            Moje najmłodsze i najgłupsze niedawno stwierdziło, że trzeba tak żyć, żeby się bez ran ogolić przed lustrem. Mądre, prawda? A jeszcze niedawno 5 groszy bym za niego nie dała.
            Za to dziecko najmądrzejsze, najbardziej wyszkolone, ambitne i pracowite, głupie jest życiowo jak cztery buty i każdy z lewej.
            Nie przewidzisz :)
        • paco_lopez Re: Paczłorki rodzinne 28.02.11, 11:55
          jak umrze, to ci sie poprzestawia i bedziesz myslała , ze całkiem szczęśliwie. twoje dzieci tez będa szczęśliwe, ze nie miał innych dzieci z innymi kobietami. ludzie tyle energii zyciowej i czasu traca na zaspokajanie potrzeb członków konstelacji, ze to sie w pale nie mieści. kobiety poniekad to jeszcze rozumiem, bo one wydaje mi sie, ze zawsze musza w głowie jakiś romans mieć. jak sie spotkaja na osobności z kolezankami, to wszystkie aspekty pozycia potrafią przedyskutowac i nie potrafią gruszek od pietruszek oddzielać, notomiast chłopa który się pakuje w relację bis i do tego jeszcze dzieci tam sieje, to zazwyczaj za mazgaja uważam i romantyka w kiepskim guście. no chyba żeby wdowiec, to tak, ale inaczej, to pomylony.
          • voxave Re: Paczłorki rodzinne 28.02.11, 12:06
            Paco --ty jesteś jakis nieoszlifowany dyjament--jak na sportowca i kibica to taki jestes niewinny--chyba że twoja połowica czytuje twoje wpisy--
            teraz ide zrobić obiad jako rasowa kura domowa
            jak wróce to pogadamy bo temat gorący
            • paco_lopez Re: Paczłorki rodzinne 28.02.11, 14:07
              daj spokój ,diabły w kości grają. a kłopoty , to nie moja specjalność.
    • yoma Re: Paczłorki rodzinne 28.02.11, 14:11
      Voxave

      toż twoja niesynowa :) nie zacznie ci mówić "mamo" tak ni w pięć, ni w osiemnaście, ale jakbyś jej dała wyraźne przyzwolenie i wyraziła chęć...
      • piwi77 Re: Paczłorki rodzinne 28.02.11, 14:32
        Dorośli ludzie nie startują do siebie mamusiu, jest przecież taka forma jak po imieniu, prawda?
        • voxave Re: Paczłorki rodzinne 28.02.11, 14:49
          Piwi moja niesynowa jak mówi Yoma jest z tak dobrego domu ze tam nie mowi sie do starszej koboety po imieniu poniał ?
          • piwi77 Re: Paczłorki rodzinne 28.02.11, 14:53
            A dlaczego, bo starszej kobiecie przeszkadza, gdy młodsza mówi jej po imieniu?
            Przecież to mamusiu między obcymi kobietami słyszy się po kretyńsku.
            • voxave Re: Paczłorki rodzinne 28.02.11, 15:02
              Piwi mnie tam wsio ryba jak kto do mnie mowi----ale ona nie chciala wytłumaczyla ze tak nie nalerzy sie zwracac --bylo mi glupio---zrozumialam,że nie chce sie ze mna zintegrować
              • piwi77 Re: Paczłorki rodzinne 28.02.11, 17:12
                Nie musicie się integrować, ale ustalić normalną formę zwracania się do siebie, a po imieniu taką jest, można.
      • voxave Re: Paczłorki rodzinne 28.02.11, 14:47
        Yoma--ja tak chcialam ale ona uparcie mi mowi na pani--ja dla niej n ic nie znacze--tak to jest jak ktgos ma 200 % ajkiu :)
        • yoma Re: Paczłorki rodzinne 28.02.11, 14:53
          Jakże nic, jesteś babką jej syna :) To może po imieniu?

          Nie przejmuj się, znam jednego, co do ślubnych teściów też nie mówi mamo tato i raczej już nie zacznie. A że pan, pani nie bardzo wypada, to stara się mówić bezosobowo, acz uprzejmie i czasem wesołe rzeczy z tego wychodzą :)
          • voxave Re: Paczłorki rodzinne 28.02.11, 15:06
            Yoma ona tak mowi ze jestem babka jej syna ale czy ja w to wierzę :)--matka corki może byc pewna że to jej wnuki ale nie matka syna jak nie ma uderzajacego podobieństwa to nigdy nie wiesz---a nikt bez powodu nie bedzie robił badań DNA
            • paco_lopez Re: Paczłorki rodzinne 28.02.11, 17:04
              ostatnio na święta byłem w takiej wielkiej konstelacji na urodzinach prababci moich kiziorów. prababcia skończyła 90 lat i juz nie dołyszy i nie dowidzi. co chwila jej jakies dziecko przynoszą i pokazują. jakieś inne sie tam znowu pojawiło, a seniorka pyta: czyje to dziecko ? jej córka odpowiada : " to twój prawnuk " a ona na to : " wiem ze prawnuk, pytam się czyje to dziecko ? "
    • yag-nik Re: Paczłorki rodzinne 28.02.11, 15:25
      A dlaczego nie może Ci mówić mamo? Bo nie żona? :-)

      Zawsze tak było tylko wcześniej nieślubne dzieci były podciągane
      pod aktualne małżeństwa a rodzina się nie chwaliła.
      Kochanki i kochankowie, byli i będą. Teraz po prostu się o tym głośniej
      mówi, bez skrępowania, ot i cała różnica.
      • voxave Re: Paczłorki rodzinne 28.02.11, 15:31
        Yagnik--jajuz tu pisalam--nie chciala do mnie mowić ani mamo ani po imieniu---tylko na pani----no i cóż,kurz--jak mawiaja starożytni
      • Gość: karbat Re: Paczłorki rodzinne IP: *.dip.t-dialin.net 28.02.11, 17:25
        piwi77 napisał:
        > Fonetyczne pisanie obcojęzycznych słów uważam za idiotyzm. I tyle komentarza w
        > wątku.

        do tego w zasadzie nie mozna nic dodac .

        do autorki watku ... tyj i daj zyc innym , kato- myslenie ogranicza horyzonty ... .
        Co zlego w tym , ze ludzie wybieraja sobie inne formy zycia niz wbite do glowek przez kato-ideologie . Co w tym zlego jesli ludzie sa szczesliwi , zadowoleni ... nikt ich nie zmusza do takich form zycia rodzinnego , sami wybieraja to co im najbardziej odpowiada .

        • yoma Re: Paczłorki rodzinne 28.02.11, 17:28
          Chyba żeś troszeczku Karbat walnął.
        • voxave Re: Paczłorki rodzinne 01.03.11, 07:02
          Karbat------masz cos do mnie bo ja nie atakuje nikogo za światopoglad-----wpadasz tu jak na dworzec PKP i w przelocie cos chlapniesz--bardzo jestes dowcipny
          • karbat Re: Paczłorki rodzinne 01.03.11, 21:02
            voxave napisała:

            > Karbat------masz cos do mnie bo ja nie atakuje nikogo za światopoglad

            :( nie bylo moim zamiarem zadne atakowanie za swiatopoglad .
            chcialem jedynie podkreslic pewien sposob myslenia .

            >wpadasz tu jak na dworzec PKP i w przelocie cos chlapniesz--bardzo jestes dowcipny

            ;) , prosze mi wybaczyc , ze nie mam okazji , mozliwosci ,
            stukania w klawiature na FS od rana do wieczora ....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja