Dodaj do ulubionych

Równe prawa?

09.03.11, 14:36
Umiera lesbijka. W czasie choroby opiekuje się nią partnerka, obrażona konserwatywna rodzina praktycznie nie utrzymuje kontaktu.
Rodzina organizuje pogrzeb, ale nie chce, żeby partnerka i znajomi brali w nim udział. Kobieta po śmierci nie ma do swojej partnerki żadnych praw.
Historia wzięta z życia.

Czy to jest ok?
Obserwuj wątek
    • don.dubieniecki Re: Równe prawa? 09.03.11, 14:40
      Bardzo nie ok.
      • agnostic5 Re: Równe prawa? 09.03.11, 14:42
        Życie jest poza wszelkimi ideologiami.
    • scoutek Re: Równe prawa? 09.03.11, 14:42
      oczywiście, że nie jest
    • cookies9 Re: Równe prawa? 09.03.11, 14:50
      Smutne,ale prawdziwe:(
      A popularni politycy są przeciwko legalizacji małżenstw.

      "PiS zaskarży do Trybunału Konstytucyjnego ustawę prawo prywatne międzynarodowe z obawy, że umożliwi ono uznawanie związków osób tej samej płci za małżeństwa" -

      poinformował w poniedziałek prezes tej partii Jarosław Kaczyński.
    • porannakawa01 Re: Równe prawa? 09.03.11, 14:54
      agnostic5 napisał:

      > Umiera lesbijka. W czasie choroby opiekuje się nią partnerka, obrażona konserwa
      > tywna rodzina praktycznie nie utrzymuje kontaktu.
      > Rodzina organizuje pogrzeb, ale nie chce, żeby partnerka i znajomi brali w nim
      > udział. Kobieta po śmierci nie ma do swojej partnerki żadnych praw.
      > Historia wzięta z życia.
      >
      > Czy to jest ok?

      A wystarczyło napisać testament i tam określić sposób i organizację pogrzebu.
      I określić prawa partnera po śmierci.
      Jakie to proste!
      I nie trzeba by załamywać rąk i się żalić.
      I być poddawaną współczuciu.
      Może tego potrzebuje?
      • don.dubieniecki Re: Równe prawa? 09.03.11, 15:09
        > A wystarczyło napisać testament i tam określić sposób i organizację pogrzebu.
        > I określić prawa partnera po śmierci.
        > Jakie to proste!

        Rozumie, ze ty taki testament napisalas zaraz po osiagnieciu pelnoletnosci. Im wczesniej tym lepiej, bo przeciez w kazdej chwili jakis pijany kierowca moze cie rozjechac na przejsciu dla pieszych.
    • agnostic5 Re: Równe prawa? 09.03.11, 15:04
      Brak możliwości dziedziczenia przez partnerów homoseksualnych narusza konwencję praw człowieka i podstawowych wolności – uznał Trybunał w Strasburgu
      • porannakawa01 Re: Równe prawa? 09.03.11, 15:14
        agnostic5 napisał:

        > Brak możliwości dziedziczenia przez partnerów homoseksualnych narusza konwencję
        > praw człowieka i podstawowych wolności – uznał Trybunał w Strasburgu

        Testament - można wskazać każdego dziedziczącego. Nawet partnera seksualnego.
        Każdy wskazany może dziedziczyć.
        Jakie to proste rozwiązanie!
        Ale wymaga odpowiedzialności za partnera.
        • don.dubieniecki Re: Równe prawa? 09.03.11, 15:17
          porannakawa01 napisała:

          > Testament - można wskazać każdego dziedziczącego. Nawet partnera seksualnego.
          > Każdy wskazany może dziedziczyć.
          > Jakie to proste rozwiązanie!
          > Ale wymaga odpowiedzialności za partnera.

          Wcale to nie jest takie proste jak ci sie wydaje. Testament zlosliwa rodzinka moze zawsze zaskarzyc i co ty na to? Nie latwiej jest dac tym ludziom ludzkie prawa?
          • horpyna4 Re: Równe prawa? 09.03.11, 15:51
            Złośliwą rodzinkę można wydziedziczyć, chodzi o coś innego: o wysokość podatku.
          • misiu-1 Re: Równe prawa? 10.03.11, 07:51
            don.dubieniecki napisał:

            > Nie latwiej jest dac tym ludziom ludzkie prawa?

            Przecież mają wszystkie ludzkie prawa. Łącznie z prawem do małżeństwa.
            • strikemaster Re: Równe prawa? 10.03.11, 07:58
              Lesbijka nie ma prawa do żadnego oficjalnego związku z ukochaną, Ty masz takie prawo.
              • misiu-1 Re: Równe prawa? 10.03.11, 08:23
                Lesbijka, dokładnie tak samo jak ja, ma prawo do małżeństwa z dorosłą osobą płci przeciwnej. Małżeństwo nie jest zdefiniowane jako "związek z ukochaną(-nym)", tylko jako związek między kobietą a mężczyzną.
                • jureczek_barbarzynca Re: Równe prawa? 10.03.11, 12:45
                  misiu-1 napisał:

                  > Lesbijka, dokładnie tak samo jak ja, ma prawo do małżeństwa z dorosłą osobą płc
                  > i przeciwnej. Małżeństwo nie jest zdefiniowane jako "związek z ukochaną(-nym)",
                  > tylko jako związek między kobietą a mężczyzną.

                  Lesbija ma prawo do małżeństwa jak piszesz, ale nie ma już wyboru płci partnera życiowego. Kulawe to prawo. Jak zwał tak zwał , czy to małżeństwo czy związek partnerski. Idealogia katolicka utrudnia życie takim ludziom jak może. A im właśnie chodzi o prawa jakie mają małżeństwa w przypadku śmierci któregoś z nich.
                  • misiu-1 Re: Równe prawa? 10.03.11, 14:53
                    jureczek_barbarzynca napisał:

                    > Lesbija ma prawo do małżeństwa jak piszesz, ale nie ma już wyboru płci partnera
                    > życiowego.

                    Jesteś w błędzie. Ma takie prawo. Płeć partnera życiowego może sobie wybrać dowolnie. A jeśli wybrany partner będzie płci przeciwnej, może z nim nawet zawrzeć małżeństwo.

                    > Kulawe to prawo. Jak zwał tak zwał , czy to małżeństwo czy związek
                    > partnerski.

                    Nie wszystko jedno, jak zwał. Małżeństwo to małżeństwo. Możesz kaktus nazwać fotelem, ale na pewno nie będzie przez to wygodniejszy.

                    > Idealogia katolicka utrudnia życie takim ludziom jak może. A im właśnie chodzi o prawa jakie
                    > mają małżeństwa w przypadku śmierci któregoś z nich

                    Ideologia katolicka nie stworzyła pojęcia małżeństwa. Jeśli już, to stworzył je judaizm (wersja ateistyczna) lub sam Pan Bóg (wersja dla wierzących).
                    Ja też chciałbym mieć takie same prawa jak rolnicy (nie płacą podatku PIT i jedynie niską składkę na KRUS), nie będąc przy tym rolnikiem i mając organiczną awersję do rolnictwa. I co poradzę, skoro trzeba być rolnikiem, żeby z nich skorzystać?
                    • Gość: ka_p_pa Re: Równe prawa? IP: *.lukman.pl 10.03.11, 15:02
                      > Nie wszystko jedno, jak zwał. Małżeństwo to małżeństwo. Możesz kaktus nazwać fo
                      > telem, ale na pewno nie będzie przez to wygodniejszy.

                      Misiu jeden, a skąd u ciebie nagle taka miłość do definicji? Jeszcze niedawno twierdziłeś, że nieważne, czy coś się nazwie ręką, nogą, czy dupą, ważne że wszyscy wiedzą o co chodzi.
                      • misiu-1 Re: Równe prawa? 10.03.11, 15:27
                        Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                        > Misiu jeden, a skąd u ciebie nagle taka miłość do definicji? Jeszcze niedawno twierdziłeś, że
                        > nieważne, czy coś się nazwie ręką, nogą, czy dupą, ważne że wszyscy wiedzą
                        > o co chodzi.

                        Mylisz się. Napisałem, że bez biologicznych definicji, każdy wie, co to ręka, noga czy dupa. Nie oznacza to bynajmniej zgody na nazywanie ręki dupą albo na odwrót, bo to fałszowanie pojęć.
                        • Gość: ka_p_pa Re: Równe prawa? IP: *.lukman.pl 10.03.11, 16:01
                          > Mylisz się. Napisałem, że bez biologicznych definicji, każdy wie, co to ręka, n
                          > oga czy dupa. Nie oznacza to bynajmniej zgody na nazywanie ręki dupą albo na od
                          > wrót, bo to fałszowanie pojęć.


                          Nie misiu jeden wyraziłeś pogardę dla biologicznych definicji, dając tym świadectwo ignorancji, gdyż te "zmieniają się w miarę potrzeby", jak raczyłeś to ująć. Skąd więc to przywiązanie do definicji małżeństwa, definicji całkowicie umownej i nie wynikającej z żadnych obiektywnych warunków?
                          • misiu-1 Re: Równe prawa? 10.03.11, 16:39
                            Nie, trollu jeden. Wyraziłem pogardę dla takich, jak ty, którym się wydaje, że zmieniając definicję dupy tak, żeby wskazywała na rękę, zmienią rzeczywistość.
                            • ka_p_pa Re: Równe prawa? 10.03.11, 16:54
                              misiu-1 napisał:

                              > Nie, trollu jeden. Wyraziłem pogardę dla takich, jak ty, którym się wydaje, że
                              > zmieniając definicję dupy tak, żeby wskazywała na rękę, zmienią rzeczywistość.

                              Nie, misiu jeden, tokowałeś myląc pojęcia dokładnie tak, jakbyś mylił dupę z ręką, a na zwróconą uwagę, że tokujesz nie na temat i tworzysz własne pojęcia, wyraziłeś pogardę dla definicji.
                              • misiu-1 Re: Równe prawa? 10.03.11, 16:58
                                Sio, trollu. Więcej paszy ode mnie nie dostaniesz.
    • imponeross Re: Równe prawa? 09.03.11, 19:11
      agnostic5 napisał:

      > Umiera lesbijka. W czasie choroby opiekuje się nią partnerka, obrażona konserwa
      > tywna rodzina praktycznie nie utrzymuje kontaktu.
      > Rodzina organizuje pogrzeb, ale nie chce, żeby partnerka i znajomi brali w nim
      > udział. Kobieta po śmierci nie ma do swojej partnerki żadnych praw.
      > Historia wzięta z życia.
      >
      > Czy to jest ok?

      Oczywiscie, ze to nie jest ok. Mam nadzieje, ze ta kobieta wydziedziczyla rodzine ze spadku po sobie.
      • jureczek_barbarzynca Re: Równe prawa? 10.03.11, 12:51
        > Oczywiscie, ze to nie jest ok. Mam nadzieje, ze ta kobieta wydziedziczyla rodzi
        > ne ze spadku po sobie.

        Nie jest to takie proste, nasze prawo w tej materii jest bardzo kulawe. Testamen można podważyć, dziedziczą tylko członkowie najbliższej rodziny.
    • yoma Re: Równe prawa? 10.03.11, 12:05
      To partnerka nie mogła zorganizować pogrzebu?
      • jureczek_barbarzynca Re: Równe prawa? 10.03.11, 12:33
        yoma napisała:

        > To partnerka nie mogła zorganizować pogrzebu?

        Właśnie nie. Nie jest najbliższą rodziną , więcej, wg prawa jest obcą osobą. Gdyby zalegalizowano związek, na zasadach jakie przysługują małżeństwom, jej byłoby pierwszeństwo w podjęciu decyzji.
    • klosowski333 Re: Równe prawa? 10.03.11, 12:46
      Nie jest.
    • seth.destructor Re: Równe prawa? 10.03.11, 18:40
      Kobieta po śmierci nie ma do swojej partnerki żadnych praw.

      No raczej trudno, żeby miała prawa do nieboszczki. Co by z nią zrobiła?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka