Dodaj do ulubionych

Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkole?

02.04.11, 10:53
Mam tu na myśli, oczywiście, sytuację abstrakcyjną, wyidealizowaną, to znaczy taką, że szkoła w ogóle ma jakiś sens; osobiście mam co do tego pewne wątpliwości. Uważam też, że obecnie jakiekolwiek próby reformowania tej instytucji to topienie pieniędzy. Ale w mojej idealnej szkole byłyby następujące dodatkowe przedmioty (choćby i kosztem niektórych obecnych, na przykład "lekcji" religii, kretyńskiego WOS-u czy durnej geografii):

- podstawy prawa i ekonomii
- logika i podstawy filozofii
- psychologia społeczna

Nie muszę chyba dodawać, że program matematyki powinien uwzględniać podstawy statystyki, a biologia - medycyny.

Mój zestaw jest tak dobrany, żeby przeciętnemu człowiekowi dawał podstawową aparaturę teoretyczną pozwalającą na jakiekolwiek - jak to się dzisiaj mówi - ogarnianie świata przedstawionego.

I jeszcze jedno: należy rozdzielić język polski i literaturę, zrezygnować z niemal wyłącznego omawiania lektur polskich kosztem światowych oraz nieco unowocześnić kanon, ponieważ obecny jest żartem. Kiepskim.
Obserwuj wątek
    • narfi Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol 02.04.11, 11:21
      ...ale otworzyles watek.
      Biorac pod uwage rozrzut wiekowy,swiatopogladowy i kraj zamieszkania,przewiduje ogolne mordobicie, jak rowniez proby zabojstwa z premedytacja :D
      Na poczatek bym zaproponowal rozszerzone lekcje WF ze specjalizacjami sportowymi i rozwijaniem rywalizacji sportowej kazdego szczebla.W zdrowym ciele zdrowy duch.
      No, a w lecie obowiazkowo jeden miesiac obozu sportowego polaczonego
      z podwyzszona dyscyplina i poczatki czegos co kiedys sie nazywalo PW.
      • Gość: ka_p_pa Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.04.11, 11:32
        > Na poczatek bym zaproponowal rozszerzone lekcje WF ze specjalizacjami sportowy
        > mi i rozwijaniem rywalizacji sportowej kazdego szczebla.W zdrowym ciele zdrowy
        > duch.

        Na ocenę?

        > No, a w lecie obowiazkowo jeden miesiac obozu sportowego polaczonego
        > z podwyzszona dyscyplina i poczatki czegos co kiedys sie nazywalo PW.

        A idźże, po jaką cholerę?
        • narfi Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol 02.04.11, 12:01
          Rozszerzony program sportowy swietnie sie sprawdza w anglosaskim szkolnictwie prywatnym.
          Sprawnosc fizyczna daje pewnosc siebie i sile przebicia w ciagu calego zycia,nie wspominajac ,ze uczy samodyscypliny jak i funkcjonowania w zespole .
          • Gość: ka_p_pa Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.04.11, 12:08
            narfi napisał:

            > Rozszerzony program sportowy swietnie sie sprawdza w anglosaskim szkolnictwie p
            > rywatnym.

            Napisałeś coś o obowiązkowym obozie paramilitarnym, a teraz piszesz o jakimś niszowym programie w prywatnych szkołach brytyjskich, jak rozumiem szkołach całkowicie dobrowolnych.

            > Sprawnosc fizyczna daje pewnosc siebie i sile przebicia w ciagu calego zycia,ni
            > e wspominajac ,ze uczy samodyscypliny jak i funkcjonowania w zespole .

            Nie przeczę, ale nie uważam, by powinno to być uczone w szkołach obowiązkowo.
            • narfi Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol 02.04.11, 12:36
              Rozmawiamy o idealnej szkole,czyli nie obedzie sie bez odrobiny fantazji.
              W USA istnieja takie obozy dla mlodziezy gdzie podstawa jest trening fizyczny,dyscyplina i elementarne umiejetnosci obchodzenia sie z bronia.Oczywiscie calkowicie nie zwiazane ze szkola,niemniej rodzice bardzo sobie chwala takie obozy .
              Jezeli chodzi natomiast o prywatne szkoly w krajach anglosaskich ,to o jakiej dobrowolnosci mowisz?
              Wyslali rodzice dziecko do szkoly prywatnej i musi ono do niej uczeszczac tak jak do kazdej szkoly,a programy sportowe nie sa niszowe,czesto wrecz przeciwnie.
              • Gość: ka_p_pa Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.04.11, 12:48
                narfi napisał:

                > Rozmawiamy o idealnej szkole,czyli nie obedzie sie bez odrobiny fantazji.

                Właśnie idealnej. Czyli takiej, która będzie miała różnorodną ofertę dla każdego i indywidualne podejście do każdego. Takiej, w której uczeń, a w przypadku maluchów rodzice będą mieli możliwość wyboru konkretnej, indywidualnej ścieżki edukacyjnej

                > W USA istnieja takie obozy dla mlodziezy gdzie podstawa jest trening fizyczny,d
                > yscyplina i elementarne umiejetnosci obchodzenia sie z bronia.Oczywiscie calkow
                > icie nie zwiazane ze szkola,niemniej rodzice bardzo sobie chwala takie obozy .

                Rozmawiamy o szkole, zostawmy skauting w spokoju.

                > Jezeli chodzi natomiast o prywatne szkoly w krajach anglosaskich ,to o jakiej d
                > obrowolnosci mowisz?
                > Wyslali rodzice dziecko do szkoly prywatnej i musi ono do niej uczeszczac tak j
                > ak do kazdej szkoly,a programy sportowe nie sa niszowe,czesto wrecz przeciwnie.

                Wysłali dziecko do szkoły, którą sami wybrali, zapłacili za konkretny typ wykształcenia i wychowania wybrany z szerokiej i różnorodnej oferty na rynku.

                • dritte_dame Re: ideały 04.04.11, 02:30
                  Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                  > Właśnie idealnej. Czyli takiej, która będzie miała różnorodną ofertę dla
                  > każdego i indywidualne podejście do każdego. Takiej, w której uczeń, a w przyp
                  > adku maluchów rodzice będą mieli możliwość wyboru konkretnej, indywid
                  > ualnej
                  ścieżki edukacyjnej

                  To wcale nie jest tak idealne rozwiązanie.

                  Rodzice dość często mają nierealne - idealistyczne - wyobrażenie o zdolnościach, możliwościach i przyszłości swego dziecięcia i mając calkowitą swobodę wyboru potrafią się przy tych złudzeniach upierać wbrew wszelkim argumentom i dowodom.
                  • Gość: ka_p_pa Re: ideały IP: *.lukman.pl 04.04.11, 11:10
                    dritte_dame napisała:

                    > Rodzice dość często mają nierealne - idealistyczne - wyobrażenie o zdolnościach
                    > , możliwościach i przyszłości swego dziecięcia i mając calkowitą swobodę wyboru
                    > potrafią się przy tych złudzeniach upierać wbrew wszelkim argumentom i dowodom


                    Rodzice mający nierealistyczne wyobrażenie o zdolnościach swoich pociech mają swobodę w realizacji swoich ambicji- poza szkołą. Do nierealistycznych wymagań szkolnych dokładają dziecięciu mnóstwo zajęć pozaszkolnych.
                    • dritte_dame Re: ideały 04.04.11, 21:13
                      Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                      > dritte_dame napisała:
                      >
                      > > Rodzice dość często mają nierealne - idealistyczne - wyobrażenie o zdolno
                      > ściach
                      > > , możliwościach i przyszłości swego dziecięcia i mając calkowitą swobodę
                      > wyboru
                      > > potrafią się przy tych złudzeniach upierać wbrew wszelkim argumentom i do
                      > wodom
                      >
                      >
                      > Rodzice mający nierealistyczne wyobrażenie o zdolnościach swoich pociech maj
                      > ą
                      swobodę w realizacji swoich ambicji- poza szkołą. Do nierealistycznych wy
                      > magań szkolnych dokładają dziecięciu mnóstwo zajęć pozaszkolnych.

                      Ale jeśli w dodatku do tego tacy rodzice "będą mieli możliwość wyboru konkretnej, indywidualnej ścieżki edukacyjnej" w Twojej idealnej szkole to bedzie to ze szkodą nie tylko dla ich dziecka ale co gorsza także dla rówiesników tego dziecka w tej szkole.
                      • Gość: ka_p_pa Re: ideały IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.04.11, 21:28
                        > Ale jeśli w dodatku do tego tacy rodzice "będą mieli możliwość wyboru konkre
                        > tnej, indywidualnej ścieżki edukacyjnej"
                        w Twojej idealnej szkole to bedzie
                        > to ze szkodą nie tylko dla ich dziecka ale co gorsza także dla rówiesników teg
                        > o dziecka w tej szkole.

                        To rodzice odpowiadają za swoje dzieci, nie zakładam, że są głupsi niż przeciętny nauczyciel i że w wyborze nie będą się kierowali rozsądkiem jak i fachową poradą. Szkodliwości dla rówieśników nie potrafię dostrzec. Oświeć.
                        • dritte_dame Re: ideały 04.04.11, 21:45
                          Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                          > > Ale jeśli w dodatku do tego tacy rodzice "będą mieli możliwość wyboru
                          > konkre
                          > > tnej, indywidualnej ścieżki edukacyjnej"
                          w Twojej idealnej szkole to
                          > bedzie
                          > > to ze szkodą nie tylko dla ich dziecka ale co gorsza także dla rówiesnikó
                          > w teg
                          > > o dziecka w tej szkole.
                          >
                          > To rodzice odpowiadają za swoje dzieci, nie zakładam, że są głupsi niż przecięt
                          > ny nauczyciel

                          Głupsi nie.
                          Ale są na hormonalnym "haju" i przez to w ocenie swojej własnej przesyłki genów w przyszlość nie są całkiem obiektywni.


                          > i że w wyborze nie będą się kierowali rozsądkiem jak i fachową po
                          > radą.

                          Nierzadko z powyższego powodu rozsądek mają zamglony a fachowe porady ignoruja.
                          Oczywiście nie wszyscy rodzice, ale tacy jak powyżej występuja dostatecznie czesto aby tego zjawiska nie brac pod uwagę.


                          > Szkodliwości dla rówieśników nie potrafię dostrzec. Oświeć.

                          Zdolniejsi rowieśnicy nie skorzystają tak jakby mogli, jeśli nauczyciel bedzie zmuszony marnować część swojej energii na "akomodację" Jasia, który wymaganiom programu w tej grupie zdolny jest podołać jedynie w wyobraźni swojej mamusi.
                          • Gość: ka_p_pa Re: ideały IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.04.11, 22:07
                            > > Szkodliwości dla rówieśników nie potrafię dostrzec. Oświeć.
                            >
                            > Zdolniejsi rowieśnicy nie skorzystają tak jakby mogli, jeśli nauczyciel bedzie
                            > zmuszony marnować część swojej energii na "akomodację" Jasia, który wymaganiom
                            > programu w tej grupie zdolny jest podołać jedynie w wyobraźni swojej mamusi.

                            Jasio odpada. Mama Jasia wymaga od szkoły, szkoła wymaga od Jasia. Lajf is brutal and ful of zasadzkas. Jasio oceniony raz i drugi poniżej wymaganego minimum zmienia profil.
                            A co do akomodacji Jasia- czasem warto posłuchać wykładu od podstaw- ci zdolniejsi też potrzebują usystematyzowania wiedzy.
                            • dritte_dame Re: ideały 04.04.11, 23:10
                              Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                              > Jasio oceniony raz i drugi poniżej wymaganego minimum zmienia profil.

                              Nic z tego.
                              Szkoła jest idealna i zapewnia "indywidualne podejście do każdego" a "rodzice mają możliwość wyboru konkretnej, indywidualnej ścieżki edukacyjnej".

                              Mama wybiera Jasiowi taka a nie inną ścieżkę edukacyjną - i już,
                              oraz urządza piekło w szkole za brak wystarczająco indywidualnego podejścia do Jasia i za złośliwe ocenianie go poniżej minimum.

                              Idealna szkoła dla świętego spokoju oraz zgodnie z zasadą że "rodzice mają możliwość wyboru..." udaje że Jaś wymaganie minimum spełnia.

                              Jaś niczego się nie uczy - bo w obecnym profilu nie jest w stanie a w niższym nie ma szansy.

                              Jaś traci resztki motywacji i zainteresowania jakąkolwiek nauką i odtąd tylko przeszkadza rówieśnikom na lekcjach.
                              • Gość: ka_p_pa Re: ideały IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.04.11, 23:45
                                dritte_dame napisała:

                                > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                                >
                                > > Jasio oceniony raz i drugi poniżej wymaganego minimum zmienia profil.
                                >
                                > Nic z tego.
                                > Szkoła jest idealna i zapewnia "indywidualne podejście do każdego" a "rodzice m
                                > ają możliwość wyboru konkretnej, indywidualnej ścieżki edukacyjnej".
                                >
                                > Mama wybiera Jasiowi taka a nie inną ścieżkę edukacyjną - i już,
                                > oraz urządza piekło w szkole za brak wystarczająco indywidualnego podejścia do
                                > Jasia i za złośliwe ocenianie go poniżej minimum.
                                >
                                > Idealna szkoła dla świętego spokoju oraz zgodnie z zasadą że "rodzice
                                > mają możliwość wyboru..."
                                udaje że Jaś wymaganie minimum spełnia.

                                Nic z tego. To idealna szkoła z obiektywnym systemem oceniania. Nie ulega naciskom i nie boi się wrzasków mamuśki. W trosce o obiektywizm w idealnej szkole oceny są wyłącznie za prace pisemne, da się tak zrobić.

                                > Jaś niczego się nie uczy - bo w obecnym profilu nie jest w stanie a w niższym n
                                > ie ma szansy.

                                Nie pisałem o niższym czy wyższym profilu, ale o innym. Jaś nie przejawia zdolności matematycznych, czego wyrazem są niezadowalające postępy Jasia. Jaś nie przechodzi do wyższych poziomów. Tu nic nowego. Nowe jest to, że mama Jasia czy nieco starszy Jaś stuka punkty potrzebne do uzyskania świadectwa z pogardzanej przeze mnie geografii czy języków obcych, bo ma taką możliwość wyboru. Jaś może nie mieć zdolności potrzebnych by zaliczyć przedmioty typu matematyka czy fizyka, ale ma świetną pamięć i talent lingwistyczny. Idealna szkoła nie będzie od Jasia wymagać zrozumienia praw gazowych, za to pozwoli mu na udział w olimpiadach z przedmiotów, jakie Jasiowi sprawiają radość i w jakich przejawia zdolności. Jaś zostaje wybitnym tłumaczem z zerową znajomością matematyki i fizyki. No cóż, deklarację podatkową Jasiowi wypełni wynajęty księgowy.
                                • dritte_dame Re: ideały 05.04.11, 00:22
                                  Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                  > Nie pisałem o niższym czy wyższym profilu, ale o innym.

                                  Niech będzie że o innym.
                                  To niewiele zmienia.


                                  > Jaś nie przejawia zdolności matematycznych,

                                  Według kogo "nie przejawia"?
                                  Wedlug mamusi przejawia - i to niezwykłe i wielkie - a jedynie personel szkolny nie potrafi się na nich poznać.


                                  > czego wyrazem są niezadowalające postępy Jasia.

                                  Niezadowalające postępy są wyrazem uprzedzenia się nauczyciela do Jasia za jasiowe rude włosy i żydowskie pochodzenie ;))


                                  Problem w tym że napisałeś że "rodzice mają prawo wyboru..." nie precyzując czy i przez kogo racjonalność owego wyboru może być później weryfikowana i w razie potrzeby skutecznie kwestionowana.
          • randybvain Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol 02.04.11, 17:01
            Są to cechy odpowiednie dla wykształcenia working class, która ma wykonywać posłusznie cudze polecenia pracując w masie fabrycznej.
      • Gość: tri Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol IP: *.warszawa.vectranet.pl 04.04.11, 06:49
        > No, a w lecie obowiazkowo jeden miesiac obozu sportowego polaczonego
        > z podwyzszona dyscyplina i poczatki czegos co kiedys sie nazywalo PW.

        coś takiego jest, nieobowiązkowe ale dość popularne. Nazywa się harcerstwo.
    • Gość: ka_p_pa Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.04.11, 11:39
      Uważam też, że obecnie jakiekolwiek próby reformowania tej instytucji to topienie pieniędzy.

      Słusznie. Reforma powinna zacząć się od kreślenia kto jest dla kogo- szkoła dla ludzi(dzieci +rodzice) czy ludzie dla szkoły.

      > - podstawy prawa i ekonomii
      > - logika i podstawy filozofii
      > - psychologia społeczna
      >
      > Nie muszę chyba dodawać, że program matematyki powinien uwzględniać podstawy st
      > atystyki, a biologia - medycyny.
      >
      > Mój zestaw jest tak dobrany, żeby przeciętnemu człowiekowi dawał podstawową apa
      > raturę teoretyczną pozwalającą na jakiekolwiek - jak to się dzisiaj mówi - ogar
      > nianie świata przedstawionego.

      Mniej więcej zgoda.

      > I jeszcze jedno: należy rozdzielić język polski i literaturę, zrezygnować z ni
      > emal wyłącznego omawiania lektur polskich kosztem światowych oraz nieco unowocz
      > eśnić kanon, ponieważ obecny jest żartem. Kiepskim.

      Czyli rozdzielić naukę o języku z wychowawczą i poznawczą rolą lektur. Też zgoda.

      Dodam- przedmioty takie jak różne śpiewy i plastyki nie powinny być obowiązkowe.
      • ikcort Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol 02.04.11, 11:59
        > Czyli rozdzielić naukę o języku z wychowawczą i poznawczą rolą lektur.

        Tak, oddzielny przedmiot, na którym uczysz się mówić i pisać po polsku, oraz drugi, na którym poznajesz literaturę czy nawet literaturę i filmy, czemu nie? Ostatecznie kino to też sztuka nierzadko traktująca o tzw. kondycji ludzkości czy jakkolwiek to zwać.

        > Dodam- przedmioty takie jak różne śpiewy i plastyki nie powinny być obowiązkowe

        Tak, ale z drugiej strony powinien być jakiś system wyłapywania szczególnych talentów. Z trzeciej zaś: jeśli ktoś ma prawdziwy talent, to szkoła mu ani nie pomoże, ani nie zaszkodzi. W każdym razie ciężko mi zająć jednoznaczne stanowisko w kwestii przedmiotów artystycznych. ;)
        • paskudek1 Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol 02.04.11, 12:24
          to ja bym była za rozróżnieniem przedmiotu "sztuka" od przedmiotu "prace ręczne". Na jednym poznawać można by było własnie sztukę w szerokim tego słowa zrozumieniu. Łącznie z konotacjami współczesnymi itp. Na drugim można by było kształtować indywidualne zdolności ucznia.
          Co do rozdzielenia języka polskiego od literatury to ja np. w szkole miałam zeszyt od gramatyki i literatury oddzielnie. Ale nie wyrzucałabym literatury polskiej całkowicie. Powinniśmy znać kanon lektur, rozumieć ich wpływ na kulturę. Moim zdaniem takie stwierdzenie, że kanon lektur to żart jest dowodem na to iż źle je omówiono w szkole i delikwent nie rozumie o co biega.
          • Gość: ka_p_pa Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.04.11, 12:31
            Konkretnie- co warte uwagi i wartościowe w polskiej literaturze?
            • Gość: gosć Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol IP: *.olsztyn.vectranet.pl 03.04.11, 21:45
              Można rozpatrywać ją jako przestrogę dla przyszłych pokoleń,aby nie były naiwne i nie popełniały tych samych błędów - mam na myśli szczególnie polską lit.romantyczną.Więcej pragmatyzmu,a mniej marzycielstwa,megalomanii,a nawet zwykłej głupoty.
              • Gość: Gal Anonim Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.11, 22:15
                Moim skromnym zdaniem ze szkół powinna zniknąć religia, gdyż jest ona nauczana w jednoznaczny sposób. Jednakże powinna ją zastąpić inna nauka związana z moralnością. Większość przedmiotów powinna zostać w szkole, ale powinna być nauczana w INNY SPOSÓB, gdyż to jest właśnie główny problem, czemu dzieciaki nie chcą się uczyć... Powinny tez być elementy prawa oraz psychologii. Już nie wspomnę o tym, że warto uczyć dzieciaki jakie są sposoby nauki. :)
          • ikcort Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol 02.04.11, 12:35
            > Ale nie wyrzucałabym literatury polskiej całkowicie.

            Ja nie mówię o wyrzucaniu literatury, tylko o odświeżeniu kanonu, tak by mógł sprostać wymogom nowoczesności, oraz o zwiększeniu udziału literatury światowej. W tej chwili jest nieproporcjonalnie dużo utworów polskich pisarzy, a spójrzmy prawdzie w oczy: literatura polska nigdy nie była najlepsza na świecie.

            > Moim zdaniem takie stwierdzenie, że kanon lektur to żart jest dowodem na to iż źle
            > je omówiono w szkole i delikwent nie rozumie o co biega.

            Jest oczywiście możliwe, że z uwagi na ograniczoność umysłu nie zrozumiałem głębi przesłania artystycznego takich dzieł, jak Cierpienia młodego Wertera, Nad Niemnem czy Lalka, jest to jednak niestety również dość wątpliwe.
            • Gość: ka_p_pa Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.04.11, 12:51
              z uwagi na ograniczoność umysłu nie zrozumiałem głę
              > bi przesłania artystycznego takich dzieł, jak Cierpienia młodego Wertera
              > , Nad Niemnem czy Lalka, jest to jednak niestety również dość wąt
              > pliwe.

              Nie istniała siła, która mogła by mnie zmusić do przeczytania Nad Niemnem:)
              • ikcort Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol 02.04.11, 12:56
                > Nie istniała siła, która mogła by mnie zmusić do przeczytania Nad Niemnem:)

                Ja przeczytałem połowę, pierwszą, głębia widocznie była w tej drugiej. :)
            • Gość: gość Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol IP: *.olsztyn.vectranet.pl 03.04.11, 21:57
              Lalka jest jednym z najbardziej aktualnych dzieł literackich jakie powstały w tym kraju.Jej przesłania dotyczące ''portretu własnego Polaków'' są jak najbardziej(niestety) aktualne dzisiaj.Jest to książka do której można zawsze wracać i znaleźć w niej odzwierciedlenie pewnych zjawisk społecznych,psychologicznych,ekonomicznych,które w dalszym ciągu przeorywują polską świadomość.
              • ikcort Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol 03.04.11, 22:57
                > Jej przesłania dotyczące ''portretu własnego Polaków'' są jak
                > najbardziej(niestety) aktualne dzisiaj

                Właśnie cały kłopot ze szkolnym nauczaniem literatury polega na tym, że traktuje się uczniów przede wszystkim jak "młodych Polaków", a nie po prostu jak "młodych ludzi". Słoń a sprawa polska! - chciałoby się powtórzyć za klasykiem. Literatura nie może się sprowadzać się do pisania o "polskości"; czy to krytycznie, czy bałwochwalczo, świat bowiem nie kręci się - wbrew temu, co sugerują nauczyciele na tak zwanych lekcjach języka polskiego - wokół Polski, polskich przywar narodowych, polskiej martyrologii i tak dalej.

                M.in. dlatego postuluję rozdzielenie literatury od lekcji języka. Na lekcjach języka polskiego - zgodnie z nazwą - uczniowie zgłębiają tajniki języka ojczystego, a prócz tego jest przedmiot "literatura" czy "literatura i sztuka" działający na zasadzie klubu dyskusyjnego. Według mnie takie rozwiązanie miałoby sens.
    • Gość: kalka Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol IP: *.range86-135.btcentralplus.com 02.04.11, 12:53
      o to sliczny abstrakt kolego ikort,
      mysle jednak, ze np takie przedmioty jak pioro ze stalowka, bibula, zeszyty w trzylinie,kratke i liczydlo- w zupelnosci wystarczylyby na poczatek.
      wazne by byly dostepne w kazdej szkole , tak jak podreczniki ( ksiazki) i dobry bazowy ( (ustandaryzowany) system komunikacji z reszta swiata,,, i za pomoca tej reszty polskie szkoly swietnie sobie poradza.
      w tym miejscu pozdrawiam wszystkich mistrzow z malych "wiejskich" szkol.
      :)

      ps
      "zaczarowany olowek" pozostawilabym jednak specjalistom z Se-Ma-Fora ( dla niezorientowanych Studia Malych Form filmowych z Bielska Bialej) bo cos za czesto tu zmienia sie w wlasciciela- tomcia paluszka w siedmiomilowych butach.
      • nehsa Re: Obowiązki idealnej szkoły. 02.04.11, 15:35
        Idealna szkoła, to miejsce, gdzie rodzice dziecka, już na początek, mogą dowiedzieć się, o kapitale talentów, umiejętności, predyspozycji swojego potomka, i wraz z nauczycielem-wychowawcą-pedagogiem, i lekarzem, współorganizować i modernizować dziecku INDYWIDUALNY TOK NAUCZANIA.

        Nie powinien umykać ich uwadze, żaden problem dziecka, i żadne utalentowane dziecko.

        Póki co, zmartwieniem bydło-podobnych chciwców w tak zwanych PREZYDIACH SEJMU I SENATU, są premie dla wiecemarszałków po kilkadziesiąt tysięcy złotych na tępy łeb, zamiast problemów polskiej szkoły.
    • randybvain Wszystkie! 02.04.11, 17:18
      Idealna szkoła powinna zapewnić naukę wszystkiego, czego uczeń (lub jego rodzic) zapragnie na wysokim poziomie. Oczywiście niemożliwe jest, aby w każdej szkole nauczano wszystkiego, dlatego przyszłość widzę w edukacji przez internet. W ten sposób mogłyby być nauczane przedmioty istotne, ale niepopularne, jak np. logika czy filozofia. Takie nauczanie jest też tańsze - jednak w efekcie oznaczałoby to zwolnienie części nauczycieli.
      Rodzic powinien móc wybrać szkołę z zestawem przedmiotów, który mu pasuje najbardziej - oczywiście każda szkoła mogłaby mieć inny, z jakąś stałą grupą obejmującą matematykę, język polski, literaturę (zgadzam się z przedmówcami odnośnie rozbicia tego przedmiotu na nauczanie posługiwania się językiem, dzisiaj zaniedbane oraz omawianie literatury, dziś głównie skryptów), historię i tak dalej.
      Uważam, że marginalizuje się rolę społeczną szkoły. Traktuje się uczniów jak dorosłych, którzy chcą się czegoś nauczyć. A to nieprawda - szkoła z jej prawnym obowiązkiem szkolnym i nauki to więzienie dla dzieci i młodzieży, które przebywają tam pod groźbą kary - ale też ze względu na możliwość spotkania z przyjaciółmi, zawierania znajomości i tak dalej. Oznacza to, że powinno się to uwzględnić i przeznaczyć odpowiedni czas na budowanie relacji społecznych, wychowanie czy rozwój kulturalny. W tym czasie mogłyby odbywać się zajęcia z plastyki, muzyki, sportu - których nie można nauczyć - a oprócz tego integracja uczniów, jakieś czyny społeczne, praca w grupie. Istotne jest także, aby zlikwidować sztuczną barierę wiekową i aby na tych zajęciach współpracowali ze sobą uczniowie z różnych klas; jest to moim zdaniem podstawa do wychowania ludzi, którzy nie będą dyskryminować innych, gdyż nie będzie się ich dzielić na plemiona klasowe i podkreślać różnic i przynależności grupowej.
      I oczywiście - idealna szkoła to szkoła tolerancji i dialogu, a nie dyscypliny i posłuszeństwa!
      • Gość: z. Re: Wszystkie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.11, 14:00
        . W tym czasie mogłyby odbywać się zajęcia z plastyki, muzyk
        > i, sportu - których nie można nauczyć -
        co to znaczy nie mozna nauczyć? tzn ,ludzie intuicyjnie uczą się rysować i grać na pianinie??
    • jorn Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol 03.04.11, 14:48
      Ja bym tego WOSu nie wyrzucał, wręcz przeciwnie, należałoby na ten przedmiot położyć większy nacisk. Być może dobrym pomysłem byłoby połączenie ze słusznie postulowanymi przez Ciebie podstawami prawa i ekonomii. Właśnie poprzez traktowanie WOSu jako "kretyńskiego" przedmiotu mamy sytuację, jaką mamy: nawet bardzo inteligentni ludzie, jeśli nie studiowali politologii, prawa, ekonomii, czy może jeszcze kilku podobnych kierunków nie mają bladego pojęcia, jak funkcjonuje społeczeństwo i państwo i przede wszystkim, skąd rząd ma pieniądze. I potem taka pani Gardias blokuje Sejm i płacze w TV, że władza nie chce realizować jej postulatów, bo nie dociera do niej, że jej pomysły są niekonstytucyjne. A 90% społeczeństwa jest przekonane, że rząd siedzi na górze pieniędzy i tylko przez wrodzoną złośliwość nie chce ich rozdać ludziom.

      Oczywiście religii w szkole nie powinno być, raczej religioznawstwo, ale nie jako oddzielny przedmiot, tylko w ramach WOSu połączonego z prawem i ekonomią. Podobnie jak postulowana przez Ciebie psychologia społeczna, ale to już naprawdę podstawy podstaw, podobnie jak filozofia. Logikę w szkole miałem w ramach lekcji matematyki i to było OK.

      Rozdzielenie nauki języka polskiego jako ojczystego i literatury jak najbardziej popieram, podobnie jak odświeżenie kanonu lektur. Z drugiej strony nauka języków obcych powinna tez obejmować lektury w tych językach.

      Postulat wyrzucenia nauki geografii traktuję jako nienajlepszy żart i nie będę go komentował.

      Pozdrawiam
      • ikcort Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol 03.04.11, 16:59
        > Oczywiście religii w szkole nie powinno być, raczej religioznawstwo, ale nie jako
        > oddzielny przedmiot, tylko w ramach WOSu połączonego z prawem i ekonomią

        Nie widzę najmniejszego powodu do nauczania "religioznawstwa" w szkole, zresztą czas nie jest z gumy.

        > Logikę w szkole miałem w ramach lekcji matematyki i to było OK.

        Tak, z tym że obecnie już chyba ją usunięto (mogę się mylić), a po drugie obejmowała ona jedynie podstawy logiki matematycznej (czyli tzw. tabelka i w porywach prawa de Morgana), podczas gdy ja miałem na myśli logikę rozumianą raczej jako dziedzinę filozofii, czyli metody wnioskowania, podstawowe błędy w rozumowaniu i tak dalej.

        > postulowana przez Ciebie psychologia społeczna, ale to już naprawdę podstawy podstaw

        Psychologia społeczna, choć może się wydawać zaskakująca na tej liście, jest według mnie idealnym przedmiotem do nauczania w szkole. Po pierwsze jest prosta, po drugie tłumaczy wiele zjawisk, a po trzecie jest ciekawa. Krótko mówiąc: uczeń dostaje w ofercie lekki, łatwy, ciekawy i niezwykle pouczający przedmiot - czego chcieć więcej? Nie sądzę, żeby dało się przecenić potencjalne korzyści płynące z wprowadzenia jednorocznego kursu psychologii społecznej w liceum.
    • Gość: j Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol IP: *.siedlce.vectranet.pl 03.04.11, 16:02
      > Nie muszę chyba dodawać, że program matematyki powinien uwzględniać podstawy st
      > atystyki,

      Domyślam się, że chodzi ci o to aby dzieci wiedziały o co chodzi w słupkach z poparciem dla poszczególnych partii albo rozkładem poglądów/opinii itp.? Jeśli tak, to do tego wystarczy znajomość ułamków i lekcja a'la WOS. I to jest dobry pomysł. Nie są to jednak podstawy statystyki.
      Podstaw działu matematyki zwanego statystyką uczy się na studiach. Niezbędnych do tego całek czasem uczy się na koniec szkoły średniej.
      • ikcort Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol 03.04.11, 16:46
        > Domyślam się, że chodzi ci o to aby dzieci wiedziały o co chodzi w słupkach z
        > poparciem dla poszczególnych partii albo rozkładem poglądów/opinii itp.?

        Nie. Chodzi mi o to, żeby człowiek kończąc liceum ogólnokształcące miał świadomość tego, że ogromna część, o ile nie większość, zjawisk zachodzących na świecie ma charakter statystyczny. Oczywiście, że statystyka z prawdziwego zdarzenia byłaby za trudna, bo wymaga znajomości elementów matematyki wyższej, ale chyba pojęcia takie jak korelacja, odchylenie standardowe czy różnica między średnią a medianą w liceum wprowadzić można bez większych obaw. Jeśli zakładamy, że liceum ma dać ogólną wiedzę o świecie, to od podstaw statystyki uciec się nie da.
        • Gość: heh Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.11, 19:01
          a jasne dokladajmy jeszcze przedmiotow ;)
          • Gość: karbat Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol IP: *.dip.t-dialin.net 03.04.11, 19:45
            w szkole powinny byc podstawy filozofii z etyka ,-
            nie do zrealizowania , brak nauczycieli , czarnym by sie urwalo ,
            no i spoleczenstwo nie moze byc za bardzo oswiecone .

            literatura ca. 70 % swiatowa , reszta polska .
            dobrowolne , do wyboru ; spiew, plastyka ,geografia, wychowanie fizyczne , a kto sobie wybierze te zajacia ,powinny byc one by traktowane POWAZNIE , na wysokim pozimie ,
            z OSTRYMI kryteriami .( udzial w olimpiadach sportowych ,konkursach muzycznych , plastycznych itp )
          • ikcort Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol 03.04.11, 20:08
            > a jasne dokladajmy jeszcze przedmiotow ;)

            Zawsze się można jakichś pozbyć, akurat tutaj pole do manewru pewne jest. Nie widzę np. najmniejszego sensu w nauczaniu: religii, drugiego języka obcego (wg. mnie wystarczy angielski), geografii, "przedsiębiorczości". Jakieś by się pewnie jeszcze znalazły. Jest ponadto mnóstwo rozdętych godzinowo przedmiotów (biologia, historia czy chemia), których program należałoby w zasadzie zredukować i uogólnić. Nie widzę powodu, by katować uczniów szczegółami budowy komórki czy Wiosny Ludów.
        • vinkamina Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol 03.04.11, 21:59
          miałam statystykę na studiach, zadania tematycznie odpowiadały kierunkowi. jedni sobie radzili lepiej inni godzej. mi się nawet podobało, być może półroczny kurs to mało, ale to co się nauczyłam do niczego mi się nie przydało, więc nie wiem czy konieczne jest w życiu, by wiedzieć, co to jest odchylenie standartowe.
          • ikcort Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol 03.04.11, 22:37
            > do niczego mi się nie przydało, więc nie wiem czy konieczne jest w życiu, by wiedzieć, co to
            > jest odchylenie standartowe.

            W "życiu" może nie, natomiast świata bez statystyki zrozumieć się nie da, ponieważ nie istnieje precyzyjniejszy język opisu świata, szczególnie społecznego i ekonomicznego, niż statystyka. Co rusz spotykam się z tym, że ludzie w ogóle nie uwzględniają statystycznego charakteru pewnych zjawisk: świadczy o tym choćby ogromna ilość tak zwanych dowodów anegdotycznych w każdej niemal dyskusji.
            • vinkamina Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol 05.04.11, 13:27
              więc po to statystyka jest na studiach, nie każdy po liceum będzie robił badania naukowe.
              A wyciąganie niedokońca prawidłowych wniosów, nie jest moim zdaniem wynikiem niedouczenia statystyki, a brakiem logicznego myślenia.
    • setlers5 Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol 03.04.11, 19:23
      Funkcja szkoły powinna być ograniczona przez minimum. W podstawówce w pierwszych latach nauka czytania, pisania i liczenia; w ostatnich latach zapoznanie się z wiedzą ogólną i na tej podstawie wybiera kierunek swojego dalszego kształcenia. W liceum zdobywa umiejętności (a nie wiedzę !) pozwalające na kontynuowanie nauki na wysokim poziomie bądź uzyskanie zawodu.
      Edukacja powinna mieć funkcje czysto praktyczną, a nie spełniać marzenia idealistów i "kształtować młodego człowieka" (czyt. indoktrynować). Wszelkiego rodzaju PO, PP, WOKi, plastyki, WOSy, religie i inne badziewia to wyrzucanie pieniędzy w błoto - uczniowie nie mają ochoty się tego uczyć (słusznie !), a wiedza nauczyciela ogranicza się często do programu. Przedmioty stworzone dla nauczycieli przez nauczycieli dla zabezpieczenia etatów to pieniądze wyrzucane w błoto - gwarantuję, że jeżeli nastąpi ich usunięcie wszystkie strony odniosą korzyści. Uczniowie otrzymają dodatkowe godziny przedmiotów przewidzianych w ich profilach, a nauczyciele wezmą się do porządnej roboty.
    • Gość: lilith Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol IP: 195.184.82.* 03.04.11, 19:37
      Uważam, że program obecny liceum daje duże możliwości pod warunkiem, że nauczyciel się postara. Ja na szczęście miałam wielu fajnych nauczycieli (rocznik '86- pierwsza nowa matura).
      Podstawy ekonomi są na przedsiębiorczości- mogliby rzeczywiście dołączyć jeszcze prawo. WOS miałam fajny- było dużo dyskusji, a nie zakuwania. Zamiast religii mogłaby być filozofia i etyka- religia dla chętnych, najlepiej poza szkołą. Psychologia społeczna- może w ramach godzin wychowawczych. Na informatyce więcej informacji o nowych technologiach, nie tylko programowanie i obsługa windowsa.
      A teraz moje propozycje:
      1. Alternatywa dla W.F.!!!
      Dziś lekcje są chyba układane dla przyszłych absolwentów AWF, a dzieciaki masowo żebrzą o zwolnienia z zajęć. Powinna być jakaś alternatywa, zróżnicowanie stopnia trudności. Astmatycy i inne osoby z pewnymi chorobami powinny ćwiczyć! ale na zajęciach dostosowanych do swojego stanu zdrowia. Ja miałam częściowe zwolnienie z W.F. i rozsądną nauczycielkę- ćwiczyłam z innymi, ale robiłam sobie krótkie przerwy i rezygnowałam z niektórych ćwiczeń, gdy czułam, że zaczyna się mi trochę kręcić w głowie. Nauczycielka stawiała mi ocenę tylko za zaangażowanie, a nie za wykonywanie ćwiczeń- bieganie na ocenę, skakanie na ocenę i jakieś durne tabelki z normami- co to ma być? NRD ?!?! Rozumiem 6 dla reprezentantów szkoły na różnych zawodach, ale stawianie 3 i zaniżanie średniej, bo ktoś powoli biega? Sport powinien być zajęciem prozdrowotnym, ogólnorozwojowym, a nie obozem dla rekrutów!
      2. Propedautyka medycyny, higiena czy coś w tym rodzaju prowadzona przez osobę z wykształceniem medycznym (lekarz/ka, ratownik/czka, pielęgniarz/ka, dietetyk/czka).
      W ramach tego przedmiotu powinna być pierwsza pomoc (zamiast w P.O.), konkretna edukacja seksualna -wiedza o antykoncepcji, ciąży i podstawy wenerologi (zamiast zwykle durnych pogadanek), profilaktyka uzależnień ( miałam taki przedmiot na pierwszym roku medycyny-zdecydowanie lepszy od pogadanek w liceum) i odrobina medycyny- dietetyka, profilaktyka nowotworów, nadciśnienia, miażdżycy etc., omówienie działania szczepionek, antybiotyków, leków sterydowych, także np. witamin, NLPZ (ibuprofen, paracetamol). Niby wszystko powinno być na biologi lub na godzinach wychowawczych, ale wszyscy wiedzą jak jest :/ A przecież każdy powinien wiedzieć jak działa jego organizm, każdy będzie kiedyś pacjentem i brał jakieś leki. Wyedukowany młody człowiek powinien być krytyczny wobec reklam para-leków, dziwnych diet, para-leczenia i innej szarlatanerii. Dla dobra własnego i swoich bliskich.
      • setlers5 Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol 03.04.11, 19:42
        Generalnie się zgadzam, ale jak zobaczyłem "zaniżanie średniej" to się zastanawiam jak dorosła osoba jeszcze wierzy w takie rzeczy. Przecież "średnią" to można się podetrzeć, za przeproszeniem.
        • Gość: lilith Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol IP: 195.184.82.* 03.04.11, 20:23
          Ale dzieciaki cholernie się przejmują tą średnią, którą można się podetrzeć! Nie pamiętasz?
          Zwłaszcza jak im brakuje do czerwonego paska- im wcześniejszy poziom edukacji, tym to dla dziecka ważniejsze.
          Tak samo przedmioty artystyczne powinny być oceniane za wiedzę o muzyce, sztuce i zaangażowanie w zajęcia- koniec ze śpiewaniem i malowaniem na ocenę! Celujące oceny dla utalentowanych: reprezentantów szkoły w konkursach i udzielających się na szkolnych apelach, teatrzykach, dekorowaniu szkoły itp. Niech się uczą śpiewać i malować, ale niech nie będą rozliczane za brak predyspozycji, talentu!
          Mam sporo młodszą siostrę, chodziła na W.F. na 7 rano z inną klasą, aby zdążyć popołudniu do szkoły muzycznej. Miała częściowe zwolnienie, po tym jak mama się dowiedziała, że nauczycielka kazała jej rzucać piłką lekarską, co zrobiła - zwolnienie zostało zmienione na całkowite - "będziesz chodzić na basen lub taniec" - nie mówiąc o paru pałach, bo młoda zapowiedziała, że nie będzie skakać przez kozła, ani robić piramidy (świetne ćwiczenie, dla osoby z astygmatyzmem i zaburzeniami równowagi, zwłaszcza dla koleżanek, które by miały robić z nią tą piramidę ;) Moja mama jest pediatrą (żaden klan lekarski, głównie inżynierowie w rodzinie ;) i naprawdę nie chciałaby dawać zwolnień z ćwiczeń, wie jaki sport jest ważny,ale po tym co się dzieje w szkołach i jakiś kosmicznych wymaganiach nauczycieli czasami się nie da. Wypisuje jak trzeba zwolnienia, ale informuje rodziców o konieczności zapewnienia dziecku aktywności dostosowanej dla konkretnego dziecka. A przecież nie każdego stać na basen, gimnastykę relaksacyjną, jogę, taniec - to szkoła powinna zorganizować odpowiednie zajęcia- przecież gimnastyka nie jest droższa w organizacji niż siatkówka lub koszykówka.
          Znam osobę, która prawie dostała niedostateczną ocenę z W.F. na świadectwie, bo nauczycielka tak dała dziewczynie w kość, że tamta- bardzo wrażliwa, młoda osoba- zaczęła uciekać z tych lekcji! Wyszło po paru tygodniach i było kombinowanie z jakimiś zwolnieniami. Być prawie wywalonym za szkoły przez W.F. -tragikomedia!
      • ikcort Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol 03.04.11, 20:23
        > Na informatyce więcej informacji o nowych technologiach, nie tylko programowanie i
        > obsługa windowsa.

        Byłby chyba problem z nadgonieniem: technologie, mówiąc oględnie, zmieniają się szybciej niż szkolne programy. Świadomie zresztą nie poruszałem kwestii informatyki, bo choć sam pracuję w tej branży, nie mam najmniejszego pomysłu na nauczanie jej w szkole. Kompletnie, żadnych pomysłów.

        > W ramach tego przedmiotu powinna być pierwsza pomoc (zamiast w P.O.), konkretna
        > edukacja seksualna -wiedza o antykoncepcji, ciąży i podstawy wenerologi (zamia
        > st zwykle durnych pogadanek), profilaktyka uzależnień ( miałam taki przedmiot n
        > a pierwszym roku medycyny-zdecydowanie lepszy od pogadanek w liceum) i odrobina
        > medycyny- dietetyka, profilaktyka nowotworów, nadciśnienia, miażdżycy etc., om
        > ówienie działania szczepionek, antybiotyków (...)

        Mogę się tylko pod tym popisać, sam zresztą sugerowałem medycynę w ramach przedmiotu "biologia". Zresztą bardzo mnie dziwią ciągłe apele wyłącznie o "edukację seksualną", tak jakby to była jedyna dziedzina dotycząca zdrowia człowieka i funkcjonowania organizmu. Teraz mamy łykanie antybiotyków na własną rękę, wiarę w niemożność zajścia w ciążę podczas pierwszego razu i tak dalej. Bardzo, bardzo dziwne, że szkoła nie uczy podstaw medycyny.
        • Gość: lilith Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol IP: 195.184.82.* 03.04.11, 20:51
          Niby są "ścieżki międzyprzedmiotowe" czy jak to się nazywa- w tym jakaś ścieżka prozdrowotna, ale nauczyciele biologii często wstydzą się mówić o antykoncepcji czy seksie. Przydałoby się powiedzieć, jak się przygotować na zajście w ciążę (badanie u ginekologa, testy na tokso, na różne ciekawe choroby, modyfikacja przyjmowanych leków, witamin, paromiesięczne odstawienie pigułek) - po szkole średniej już nie będzie okazji, a także omówić jej przebieg, jak ogólnie wygląda prowadzenie ciąży i sam poród.
          Co do leków są dwa skrajne obozy- albo ludzie łykają wszystko na potęgę albo bronią się przed lekami i szczepionkami. Nie ma "złych" leków- są poważne leki na poważne choroby, mające poważne działanie niepożądane. "Złe leki" nie są dopuszczone do sprzedaży. Najważniejszy jest zdrowy rozsądek. Antybiotykami nie leczymy infekcji wirusowych, ale anginę paciorkowcową obowiązkowo. Inne antybiotyki są na zapalenie płuc, inne na sepsę pneumokokową, a inne na gruźlicę lub IZW- antybiotykoterapia jest bardzo istotna i nie należy jej demonizować, ani lekceważyć.
          • ikcort Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol 03.04.11, 21:08
            > Inne antybiotyki są na zapalenie płuc, inne na sepsę pneumokokową, a inne na gruźlicę lub
            > IZW-antybiotykoterapia jest bardzo istotna i nie należy jej demonizować, ani lekceważyć.

            A jakie antybiotyki proponujesz na ból gardła? Znajomą rodziców pobolewało gardło, a akurat pod ręką był jakiś antybiotyk, to wzięła. Czemu nie? A takich przypadków jest mnóstwo. Ludzie idą do lekarza z przeziębieniem czy grypą i domagają się "antybiotyku", ponieważ "muszą szybko wyzdrowieć".

            Albo, jak mówisz, przekrętka w drugą stronę: wszystko "leczą" szałwią albo - jeszcze lepiej - homeopatią, "bioenergią", dietą "dostosowaną do genotypu" (gwiazda Sablewska preferuje taką właśnie terapię) i tak dalej. Już nie mówiąc o "leczeniu" raka pestkami moreli lub olejem lnianym.
    • imponeross geografia 03.04.11, 20:10
      ikcort napisał:

      ...
      > mioty (choćby i kosztem niektórych obecnych, na przykład "lekcji" religii, kret
      > yńskiego WOS-u czy durnej geografii):
      ...

      Geografia jest i wazna i ciekawa i powinna byc w kazdej podstawowce. W przeciwnym razie bedzie jak w usa, gdzie malo kto wie, ze Polska lezy w Europie.
      • Gość: ka_p_pa Re: geografia IP: *.lukman.pl 03.04.11, 20:18
        > Geografia jest i wazna i ciekawa i powinna byc w kazdej podstawowce. W przeciwn
        > ym razie bedzie jak w usa, gdzie malo kto wie, ze Polska lezy w Europie.

        I oczywiście są upośledzeni brakiem takiej wiedzy?
        • imponeross Re: geografia 03.04.11, 22:07
          Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

          > > Geografia jest i wazna i ciekawa i powinna byc w kazdej podstawowce. W pr
          > zeciwn
          > > ym razie bedzie jak w usa, gdzie malo kto wie, ze Polska lezy w Europie.
          >
          > I oczywiście są upośledzeni brakiem takiej wiedzy?

          A nie sa?
          • Gość: ka_p_pa Re: geografia IP: *.lukman.pl 03.04.11, 22:17
            >
            > A nie sa?

            Nie są.
            • imponeross Re: geografia 03.04.11, 23:41
              Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

              > >
              > > A nie sa?
              >
              > Nie są.

              Są.
              • Gość: ka_p_pa Re: geografia IP: *.lukman.pl 03.04.11, 23:44
                imponeross napisał:

                > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                >
                > > >
                > > > A nie sa?
                > >
                > > Nie są.
                >
                > Są.

                Nie.
                • imponeross Re: geografia 03.04.11, 23:49
                  Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                  > imponeross napisał:
                  >
                  > > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                  > >
                  > > > >
                  > > > > A nie sa?
                  > > >
                  > > > Nie są.
                  > >
                  > > Są.
                  >
                  > Nie.

                  Tak.
                  • Gość: ka_p_pa Re: geografia IP: *.lukman.pl 04.04.11, 00:01
                    imponeross napisał:

                    > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                    >
                    > > imponeross napisał:
                    > >
                    > > > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                    > > >
                    > > > > >
                    > > > > > A nie sa?
                    > > > >
                    > > > > Nie są.
                    > > >
                    > > > Są.
                    > >
                    > > Nie.
                    >
                    > Tak.

                    Udowodnij:)
                    • imponeross Re: geografia 04.04.11, 00:10
                      Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                      ...
                      > Udowodnij:)

                      forum.gazeta.pl/forum/w,29,123880005,123921155,Re_geografia.html
        • Gość: gość Re: geografia IP: *.olsztyn.vectranet.pl 03.04.11, 22:13
          Oczywiście że są.3-4 lata temu Wyborcza publikowała wyniki ankiety przeprowadzonej wśród nastoletnich Amerykanów- większość z nich nie wiedziała gdzie leży Nowy York(!),a co dopiero Irak lub Afganistan,chociaż wiedzieli że ''nasi'' tam są.
          • Gość: ka_p_pa Re: geografia IP: *.lukman.pl 03.04.11, 22:21
            Gość portalu: gość napisał(a):

            > Oczywiście że są.3-4 lata temu Wyborcza publikowała wyniki ankiety przeprowadzo
            > nej wśród nastoletnich Amerykanów- większość z nich nie wiedziała gdzie leży No
            > wy York(!),a co dopiero Irak lub Afganistan,chociaż wiedzieli że ''nasi'' tam s
            > ą.

            Oczywiście czujesz się lepszy, wiedząc i potrafiąc wskazać na mapie gdzie leży Afganistan. A potrafisz powiedzieć, do czego Ci ta umiejętność potrzebna i dlaczego powinna być potrzeba Amerykaninowi z jakiś Oklahomy?
            • Gość: gosć Re: geografia IP: *.olsztyn.vectranet.pl 03.04.11, 22:27
              Jaka lepszość?Chodzi o to aby ten Amerykański żołnierzyk i jego rodzina byli świadomi tego gdzie leży kraj w którym może zginąć za ''wielkość Ameryki'',a raczej za ropę naftową.
              • Gość: ka_p_pa Re: geografia IP: *.lukman.pl 03.04.11, 22:35
                Gość portalu: gosć napisał(a):

                > Jaka lepszość?Chodzi o to aby ten Amerykański żołnierzyk i jego rodzina byli św
                > iadomi tego gdzie leży kraj w którym może zginąć za ''wielkość Ameryki'',a racz
                > ej za ropę naftową.

                To banał i kicz, slogan. A jakiś argument za tym, że przeciętny człowiek powinien wiedzieć gdzie leży Afganistan?
                • Gość: gość Re: geografia IP: *.olsztyn.vectranet.pl 03.04.11, 23:02
                  To może dobrym argumentem będzie to,że warto wiedzieć gdzie leży państwo,które może stać się zagrożeniem dla demokracji innych krajów,oraz na interwencję (misję stabilizacyjną) w jakim kraju idą Twoje między innymi podatki.
                  • Gość: ka_p_pa Re: geografia IP: *.lukman.pl 03.04.11, 23:11
                    Gość portalu: gość napisał(a):

                    > To może dobrym argumentem będzie to,że warto wiedzieć gdzie leży państwo,które
                    > może stać się zagrożeniem dla demokracji innych krajów,oraz na interwencję (mi
                    > sję stabilizacyjną) w jakim kraju idą Twoje między innymi podatki.

                    Nie przekonujesz mnie ani trochę. Przekonaj mnie, że warto, że taka wiedza jest mi do czegoś potrzebna- mogę z takiej wiedzy zrobić jakiś użytek oprócz wymądrzania się na forum.
                    • Gość: gość Re: geografia IP: *.olsztyn.vectranet.pl 03.04.11, 23:20
                      Jak Cię nie przekonuje argument pieniężny to nic cię nie przekona.To jest motyw podstawowy jeżeli chodzi o konflikty w kontekście Afganistanu i Iraku, i teraz w Libii.Jeden jedyny.
                      • Gość: ka_p_pa Re: geografia IP: *.lukman.pl 03.04.11, 23:31
                        Nie chcę dyskutować o celach i metodach amerykańskiej polityki. Ja pytam o to, co przeciętny człowiek, nawet wykształcony, ma z tego, że wie gdzie leży Afganistan. Oprócz satysfakcji, że może pomądrzyć się na forum.
                        • Gość: gość Re: geografia IP: *.olsztyn.vectranet.pl 03.04.11, 23:51
                          Wie że np.jest to kraj górzysty o bardzo trudnym klimacie (tego dowie się z geografii),z historii dowie się że jest to kraj o b.skomplikowanej strukturze politycznej i konfliktach,które nie zostały nigdy pozytywnie rozwiązane dla stron zainteresowanych.Jeżeli przeciętny człowiek będzie posiadał tę wiedzę to może nie będzie głosował na polityków( i partie polityczne)którzy będą na tyle nierozumni że mimo dostępnej wiedzy dalej będą się angażować (i podatników) w konflikty,które są nie do rozwiązania.
                          • Gość: ka_p_pa Re: geografia IP: *.lukman.pl 04.04.11, 00:00
                            Sądzisz, że politycy i wojskowi podejmując decyzję o interwencji nie mieli podstawowych wiadomości z geografii? Chłop z piwem w ręku pod sklepem, co na wszystkim zna się najlepiej ma im to uświadomić?
                            • Gość: gość Re: geografia IP: *.olsztyn.vectranet.pl 04.04.11, 00:11
                              Pytanie na ile mieli wyborcy,a na ile politycy że mimo wszystko wdepnęli i dalej wdeptują w to niekończące się bagno.I nie wiadomo kto ma im to uświadomić.Może dziura budżetowa?
                    • dritte_dame Re: geografia 04.04.11, 02:50
                      Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                      > Przekonaj mnie, że warto, że taka wiedza jest
                      > mi do czegoś potrzebna- mogę z takiej wiedzy zrobić jakiś użytek

                      Szkoła idealna nie ma służyć do tego aby idealnie wykształcić Ciebie ;D
                      • Gość: ka_p_pa Re: geografia IP: *.lukman.pl 04.04.11, 10:46
                        >
                        > Szkoła idealna nie ma służyć do tego aby idealnie wykształcić Ciebie ;D

                        Dlaczego nie?
                        • dritte_dame Re: geografia 04.04.11, 21:52
                          Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                          > >
                          > > Szkoła idealna nie ma służyć do tego aby idealnie wykształcić Ciebie ;D
                          >
                          > Dlaczego nie?

                          Bo ja wiem?...

                          Może zajrzyj do wątku "Ile macie lat"?

                          Zdaje się ze gdzieś tam jest jakaś informacja sugerujaca że nauki w szkole elementarnej juz pobrałeś... :)
                • dritte_dame Re: geografia 04.04.11, 02:47
                  Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                  > A jakiś argument za tym, że przeciętny człowiek powini
                  > en wiedzieć gdzie leży Afganistan?

                  Argumentem jest to, że ów przeciętny czlowiek dysponuje czynnym prawem wyborczym.
                  • Gość: ka_p_pa Re: geografia IP: *.lukman.pl 04.04.11, 10:44
                    dritte_dame napisała:

                    > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                    >
                    > > A jakiś argument za tym, że przeciętny człowiek powini
                    > > en wiedzieć gdzie leży Afganistan?
                    >
                    > Argumentem jest to, że ów przeciętny czlowiek dysponuje czynnym prawem wyborczy
                    > m.

                    Nie wynika z tego prawa, że powinien być nauczony w szkole, gdzie leży Afganistan.
                    • dritte_dame Re: geografia 04.04.11, 21:19
                      Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                      > dritte_dame napisała:
                      >
                      > > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                      > >
                      > > > A jakiś argument za tym, że przeciętny człowiek powini
                      > > > en wiedzieć gdzie leży Afganistan?
                      > >
                      > > Argumentem jest to, że ów przeciętny czlowiek dysponuje czynnym prawem wy
                      > borczy
                      > > m.
                      >
                      > Nie wynika z tego prawa, że powinien być nauczony w szkole, gdzie leży Afganist
                      > an.

                      Jasne że nie wynika że powinien.

                      Ale skoro może czynie wybierac władze państwa prowadzacego polityke miedzynarodową i międzynarodową współprace gospodarczą to dobrze jest aby wiedział gdzie leży (miedzy innymi) Afganistan.

                      A szkoła idealna powinna uczyc tego, o czym dobrze jest wiedzieć.
      • ikcort Re: geografia 03.04.11, 20:26
        > Geografia jest i wazna i ciekawa i powinna byc w kazdej podstawowce.

        Z geografią jest ten problem, że nie uczy ona niczego ponad to, co można znaleźć w internecie w przeciągu trzech sekund. Ale zgoda, niech sobie będzie w podstawówce. Wyjaśnij mi jednak, jaki jest sens uczenia geografii w liceum, bo ja nie widzę.
        • Gość: ka_p_pa Re: geografia IP: *.lukman.pl 03.04.11, 20:30
          Nabywasz wiedzę przydatną w krzyżówkach.
        • Gość: . Re: geografia IP: *.access.telenet.be 03.04.11, 21:34
          To nieprawda.
          Geografia to nie wiedza encyklopedyczna pochodząca z map i atlasów.
          Geografia (szkolna) uczy zrozumienia świata fizycznego, procesów dokonujących się na Ziemi, elementy geologii i klimatologii są tu bardzo ważne. A przecież na geografii (choć nie tylko tam) poznaje się podstawy ekologii.
          Do tego geografia pozwala zrozumieć procesy cywilizacyjne i gospodarcze powodowane przez człowieka. Dobrze wyłożona geografia ma dużo wspólnego z wiedzą o gospodarce i politycznych uwarunkowaniach współczesnego świata.

          Geografia jest potrzebna uczniom do zrozumienia świata.
          [Nie jestem geografem. Jestem prawnikiem.]
          • ikcort Re: geografia 03.04.11, 22:28
            > Do tego geografia pozwala zrozumieć procesy cywilizacyjne i gospodarcze powodowane
            > przez człowieka. Dobrze wyłożona geografia ma dużo wspólnego z wiedzą o
            > gospodarce i politycznych uwarunkowaniach współczesnego świata

            To prawda, ale w takim razie należałoby nieco zmienić program albo sposób nauczania. Nie wiem, jak inni, ale ja nie przypominam sobie ani przekazywania wiedzy o gospodarce, ani o politycznych uwarunkowaniach. Pamiętam natomiast konturowe mapki Ojczyzny, na których należało zaznaczyć wszystkie puszcze, bredzenie o żyzności gleb oraz wymienianie z pamięci stolic wszystkich możliwych krajów. Pan wybaczy...
            • imponeross Re: geografia 03.04.11, 23:43
              ikcort napisał:

              > > Do tego geografia pozwala zrozumieć procesy cywilizacyjne i gospodarcze p
              > owodowane
              > > przez człowieka. Dobrze wyłożona geografia ma dużo wspólnego z wiedzą o
              > > gospodarce i politycznych uwarunkowaniach współczesnego świata
              >
              > To prawda, ale w takim razie należałoby nieco zmienić program albo sposób naucz
              > ania. Nie wiem, jak inni, ale ja nie przypominam sobie ani przekazywania wiedzy
              > o gospodarce, ani o politycznych uwarunkowaniach. Pamiętam natomiast konturowe
              > mapki Ojczyzny, na których należało zaznaczyć wszystkie puszcze, bredzenie o ż
              > yzności gleb oraz wymienianie z pamięci stolic wszystkich możliwych krajów. Pan
              > wybaczy...

              Ja lekcje geografii pamietam jako jedne z najciekawszych. To byly lekcje wrecz fascynujace.
          • Gość: tri Re: geografia IP: *.warszawa.vectranet.pl 04.04.11, 07:07
            Tej niechęci do geografii nie rozumiem zupełnie. Fakt, program nauczania geografii nie jest optymalny, za dużo nacisku jest na wciąż zmieniającą się "geografię ekonomiczną" i wkuwania ilości śledzia odławianego w poszczególnych państwach, za mało na geologię i klimatologię. Jak człowiek bez wiedzy na ten temat ma korzystać ze swego czynnego prawa wyborczego w kwestiach takich jak np zmiany klimatu czy eksploatacja gazu łupkowego? Jak taki człowiek ma nie dać się nabrać oszustom od "przebiegunowania", "2012" itp? Wiadomo, wszystko da się znaleźć w internecie ale trzeba mieć pewne podstawy żeby odróżnić solidne informacje od głupot
        • vinkamina Re: geografia 03.04.11, 22:09
          był ostatnio taki cykl programów w internecie: Matura to bzdura. Ludzie mieli poważne problemy z pokazaniem Hiszpanii, podaniem stolicy Wielkiej Brytanii czy innych informacji ze świata. Mimo studów dość ściśle związanych z chemią, nieznajomość podstawowych wzorów chemicznych w programi jakoś bardzo mnie nie raziła, co problemy z geografią. To nawet w zwykłej rozmowie się przydaje, nie mówiąc już o podróżowaniu, pokazywaniu świata dzieciom.
          • imponeross Re: geografia 03.04.11, 22:10
            vinkamina napisała:

            > był ostatnio taki cykl programów w internecie: Matura to bzdura. Ludzie mieli p
            > oważne problemy z pokazaniem Hiszpanii, podaniem stolicy Wielkiej Brytanii czy
            > innych informacji ze świata. Mimo studów dość ściśle związanych z chemią, niezn
            > ajomość podstawowych wzorów chemicznych w programi jakoś bardzo mnie nie raziła
            > , co problemy z geografią. To nawet w zwykłej rozmowie się przydaje, nie mówiąc
            > już o podróżowaniu, pokazywaniu świata dzieciom.

            Oczywiscie.
          • ikcort Re: geografia 03.04.11, 22:22
            > był ostatnio taki cykl programów w internecie: Matura to bzdura. Ludzie mieli
            > poważne problemy z pokazaniem Hiszpanii, podaniem stolicy Wielkiej Brytanii czy
            > innych informacji ze świata

            Zacznijmy od tego, że "poważne problemy" miał głównie przemądrzały pajac z mikrofonem, który program ten prowadził.

            Osobiście nie widzę większego problemu w tym, że ktoś nie wie, gdzie leży Hiszpania. Bardziej mnie martwią inne obszary ignorancji, te mianowicie, które dotyczą podstawowych mechanizmów rządzących światem i ludźmi. Gdzie leży Hiszpania - to zawsze można sprawdzić, natomiast zaniedbania w edukacji choćby matematyki czy języka mogą już być nie do nadrobienia w przyszłości.
            • Gość: kalka Re: geografia IP: *.range86-135.btcentralplus.com 03.04.11, 22:36
              odpowiem na watpliwosci kolegi zaczynajac od konca Jego postu- (bo krotki)

              odloz. na polke z Atlasem ( moze utrafisz na Antypodow)
          • Gość: ka_p_pa Re: geografia IP: *.lukman.pl 03.04.11, 22:24
            To nawet w zwykłej rozmowie się przydaje, nie mówiąc
            > już o podróżowaniu, pokazywaniu świata dzieciom.

            Chcesz dojść według mapy i kompasu z dziećmi do Hiszpanii?
        • imponeross Re: geografia 03.04.11, 22:10
          ikcort napisał:

          > > Geografia jest i wazna i ciekawa i powinna byc w kazdej podstawowce.
          >
          > Z geografią jest ten problem, że nie uczy ona niczego ponad to, co można znaleź
          > ć w internecie w przeciągu trzech sekund.
          ...

          Wszystko mozna znalezc w internecie w przeciagu trzech sekund (jeszcze zalezy jak szybkie lacze sie ma). Ale to jeszcze nie powod, by zlikwidowac szkole.

          • ikcort Re: geografia 03.04.11, 22:16
            > Wszystko mozna znalezc w internecie w przeciagu trzech sekund (jeszcze zalezy jak
            > szybkie lacze sie ma). Ale to jeszcze nie powod, by zlikwidowac szkole.

            Otóż nie, nie wszystko. Internet jest dobry do wyszukiwania suchych faktów, informacji encyklopedycznych. Ale najlepsza nawet encyklopedia nie zastąpi wykształcenia. Wykształcenie to znacznie więcej niż znajomość faktów.
            • imponeross nauka o planecie, na ktorej zyjemy 03.04.11, 23:48
              ikcort napisał:

              > > Wszystko mozna znalezc w internecie w przeciagu trzech sekund (jeszcze za
              > lezy jak
              > > szybkie lacze sie ma). Ale to jeszcze nie powod, by zlikwidowac szkole.
              >
              > Otóż nie, nie wszystko.

              E tam, widocznie nie umiesz szukac.

              > Internet jest dobry do wyszukiwania suchych faktów, inf
              > ormacji encyklopedycznych.

              No wlasnie, a geografia nie jest ani suchym faktem ani informacja encyklopedyczna.

              > Ale najlepsza nawet encyklopedia nie zastąpi wykszta
              > łcenia. Wykształcenie to znacznie więcej niż znajomość faktów.

              No wlasnie, dlatego potrzebna jest tez geografia. To fascynujaca dziedzina nauki, to nauka o planecie, na ktorej zyjemy. Tylko jakis idiota moze twierdzic, ze geografia jest w szkole niepotrzebna.
              • ikcort Re: nauka o planecie, na ktorej zyjemy 04.04.11, 09:25
                > No wlasnie, a geografia nie jest ani suchym faktem ani informacja encyklopedyczna.

                Nie? Moim zdaniem nie ma czegoś takiego, jak "myślenie geograficzne", a geografia, w przeciwieństwie do matematyki czy fizyki, raczej przekazywała właśnie suchą wiedzę encyklopedyczną, ale może coś źle zapamiętałem ze szkoły albo mnie źle uczono.

                > To fascynujaca dziedzina nauki, to nauka o planecie, na ktorej zyjemy.
                > Tylko jakis idiota moze twierdzic, ze geografia jest w szkole niepotrzebna.

                Chyba rzeczywiście musiała Cię ta geografia niezwykle zafascynować, skoro aż takie emocje wzbudzają u Ciebie jej przeciwnicy. :)
                • imponeross Re: nauka o planecie, na ktorej zyjemy 04.04.11, 18:59
                  ikcort napisał:

                  > > No wlasnie, a geografia nie jest ani suchym faktem ani informacja encyklo
                  > pedyczna.
                  >
                  > Nie? Moim zdaniem nie ma czegoś takiego, jak "myślenie geograficzne", a geograf
                  > ia, w przeciwieństwie do matematyki czy fizyki, raczej przekazywała właśnie suc
                  > hą wiedzę encyklopedyczną, ale może coś źle zapamiętałem ze szkoły albo mnie źl
                  > e uczono.

                  Jedno i drugie - i zle zapamietales i zle cie uczono.

                  > > To fascynujaca dziedzina nauki, to nauka o planecie, na ktorej zyjemy.
                  > > Tylko jakis idiota moze twierdzic, ze geografia jest w szkole niepotrzebn
                  > a.
                  >
                  > Chyba rzeczywiście musiała Cię ta geografia niezwykle zafascynować, skoro aż ta
                  > kie emocje wzbudzają u Ciebie jej przeciwnicy. :)

                  forum.gazeta.pl/forum/w,29,123880005,123921155,Re_geografia.html
        • dritte_dame Re: problem 04.04.11, 02:58
          ikcort napisał:

          > > Geografia jest i wazna i ciekawa i powinna byc w kazdej podstawowce.
          >
          > Z geografią jest ten problem, że nie uczy ona niczego ponad to, co można znaleź
          > ć w internecie w przeciągu trzech sekund.

          No to w takim razie z biologią, chemią, fizyką, literaturą, językami obcymi i chyba ze wszystkimi pozostałymi "przedmiotami" jest dokładnie ten sam problem.
          • Gość: ka_p_pa Re: problem IP: *.lukman.pl 04.04.11, 10:58
            dritte_dame napisała:


            > > Z geografią jest ten problem, że nie uczy ona niczego ponad to, co można
            > znaleź
            > > ć w internecie w przeciągu trzech sekund.
            >
            > No to w takim razie z biologią, chemią, fizyką, literaturą, językami obcymi i c
            > hyba ze wszystkimi pozostałymi "przedmiotami" jest dokładnie ten sam problem.
            >

            Nie jest. W biologii, chemii, fizyce konieczna jest wiedza systematyczna i uporządkowana. Kolejne etapy edukacji muszą być poprzedzane nauczaniem podstaw. Z geografią jest ten problem, że to interdyscyplinarna mieszanka nauk, nie przeczę, że ciekawych. Uznałbym za wielce pożyteczne(ale nie konieczne i obowiązkowe) nauczanie czegoś, co nazwałbym nauką o Ziemi, ale nie geografii w polskim wydaniu, polegającym na wkuwaniu stolic, bogactw naturalnych i lewych dopływów jakiegoś strumyka. Zaprawdę powiadam, nie jest mi do niczego potrzebna wiedza, gdzie leży Afganistan i co jest jego stolicą.
            • dritte_dame Re: problem 04.04.11, 21:34
              Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

              > Z geografią jest ten problem, że to interdyscyplinarna mieszanka nauk,

              To nie problem, lecz zaleta.

              > nie przeczę, że ciekawych.

              Ano własnie ;)
              Się zdecyduj: problem czy nie problem? ;P


              > Uznałbym za wielce pożyteczne(ale nie konieczne i obowią
              > zkowe) nauczanie czegoś, co nazwałbym nauką o Ziemi,

              Ja taką właśnie geografię mam głównie na myśli.
              I uwazam że powinna być obowiazkowa, i obejmować nie tylko geografię fizyczną ale też podział terytorialny i administracyjny, w rosądnie podstawowym zakresie.
              Jak bez tego chcesz uczyć historii? (A może nie chcesz? nie czytałam wszystkiego..)
              Za najmniej użyteczną w powszechnej szkole uważam detaliczna "geografie gospodarczą".

              > ale nie geografii w
              > polskim wydaniu, polegającym na wkuwaniu stolic, bogactw naturalnych i lewych
              > dopływów jakiegoś strumyka.

              Czyli czepiasz sie metody a nie dziedziny.


              > Zaprawdę powiadam, nie jest mi do niczego potrzebna
              > wiedza, gdzie leży Afganistan i co jest jego stolicą.

              Najpierw nie wiedz a potem zobacz czy nie jest Ci do niczego potrzebna.

              Skoro wiesz - to używasz tej wiedzy wielokrotnie w licznych sytuacjach w sposob nawet dla siebie niezauważalny.
              • Gość: ka_p_pa Re: problem IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.04.11, 21:58
                dritte_dame napisała:

                > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                >
                > > Z geografią jest ten problem, że to interdyscyplinarna mieszanka nauk,
                >
                > To nie problem, lecz zaleta.
                >
                > > nie przeczę, że ciekawych.
                >
                > Ano własnie ;)
                > Się zdecyduj: problem czy nie problem? ;P

                Problem ze zdefiniowaniem, co pod pojęciem "geografia" rozumiemy.

                > > Uznałbym za wielce pożyteczne(ale nie konieczne i obowią
                > > zkowe) nauczanie czegoś, co nazwałbym nauką o Ziemi,
                >
                > Ja taką właśnie geografię mam głównie na myśli.

                To cieszę się:)

                > I uwazam że powinna być obowiazkowa, i obejmować nie tylko geografię fizyczną a
                > le też podział terytorialny i administracyjny, w rosądnie podstawowym zakresie.
                > Jak bez tego chcesz uczyć historii? (A może nie chcesz? nie czytałam wszystkieg
                > o..)

                Historię też bym mocno okroił.

                > Za najmniej użyteczną w powszechnej szkole uważam detaliczna "geografie gospod
                > arczą".
                A jest odwrotnie. Z tego najłatwiej robić klasówki.

                > > ale nie geografii w
                > > polskim wydaniu, polegającym na wkuwaniu stolic, bogactw naturalnych i l
                > ewych
                > > dopływów jakiegoś strumyka.
                >
                > Czyli czepiasz sie metody a nie dziedziny.

                Zakresu, nie metody.

                > > Zaprawdę powiadam, nie jest mi do niczego potrzebna
                > > wiedza, gdzie leży Afganistan i co jest jego stolicą.
                >
                > Najpierw nie wiedz a potem zobacz czy nie jest Ci do niczego potrzebna.
                >
                > Skoro wiesz - to używasz tej wiedzy wielokrotnie w licznych sytuacjach w sposob
                > nawet dla siebie niezauważalny.

                Gdybym nie wiedział, to bym nie używał. Bez bólu i żalu. Tak jak nie wie i nie potrafi zlokalizować na mapie Afganistanu zdecydowana większość ludzi. Tak jak nie wiem z pamięci, gdzie leży Górna Wolta. Gdyby w Górnej Wolcie zdarzyło się coś godnego uwagi, ważne jest, bym potrafił znaleźć potrzebne informacje. Z zastrzeżeniem, że gdybym chciał i poczuł taką potrzebę. Nie widzę żadnego sensu w obowiązkowym nauczaniu w szkołach powszechnych o Górnej Wolcie na zapas, bo może się tam zdarzyć coś "ciekawego".
                • dritte_dame Re: problem 04.04.11, 23:30
                  Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                  > Gdybym nie wiedział, to bym nie używał. Bez bólu i żalu.

                  Hmm... to nie takie proste :)

                  Bowiem oprócz nieużywania informacji, której się nie ma zachodzi także zjawisko "używania braku informacji" (czy jak to tam do czorta nazwać! :))

                  Wiesz napewno o co chodzi - "nieużywanie informacji, której się nie ma" polega na braku jakiejkolwiek reakcji na zdarzenie, na które zareagowalibyśmy prawidłowo, posiadając tą informację.

                  A "używanie braku informacji" polega na reagowaniu na to zdarzenie pomimo braku informacji pozwalającej zareagować prawidłowo.


                  > Tak jak nie wie i nie
                  > potrafi zlokalizować na mapie Afganistanu zdecydowana większość ludzi. Tak jak
                  > nie wiem z pamięci, gdzie leży Górna Wolta. Gdyby w Górnej Wolcie zdarzyło się
                  > coś godnego uwagi, ważne jest, bym potrafił znaleźć potrzebne informacje. Z zas
                  > trzeżeniem, że gdybym chciał i poczuł taką potrzebę.

                  Mniejsza o Górną Woltę.

                  Ostatnie pewne reakcje i działania całkiem zauważalnej ilości ludzi wskazuja na to że nie potrafią powiedzieć gdzie leży Japonia ani też zlokalizować jej na mapie, a do tego ani nie potrafia ani nie czuja potrzeby znalezienia tej informacji.
                  A mimo tego dzialają - w sposób obiektywnie (choć umiarkowanie) dla swego otoczenia szkodliwy.
                  • Gość: ka_p_pa Re: problem IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.04.11, 00:23
                    > Wiesz napewno o co chodzi - "nieużywanie informacji, której się nie ma" polega
                    > na braku jakiejkolwiek reakcji na zdarzenie, na które zareagowalibyśmy prawidło
                    > wo, posiadając tą informację.
                    >
                    > A "używanie braku informacji" polega na reagowaniu na to zdarzenie pomimo
                    > ] braku informacji pozwalającej zareagować prawidłowo.

                    Nie wiem, czy wiem na pewno:)
                    Widzę to jako ideologiczną niechęć do uzyskania informacji czy też ideologiczne odrzucenie informacji. Spisek rządów, spisek naukowców, spisek lobbies. Edukacja tego nie zwalczy.

                    > Ostatnie pewne reakcje i działania całkiem zauważalnej ilości ludzi wskazuja na
                    > to że nie potrafią powiedzieć gdzie leży Japonia ani też zlokalizować jej na m
                    > apie, a do tego ani nie potrafia ani nie czuja potrzeby znalezienia tej informa
                    > cji.
                    > A mimo tego dzialają - w sposób obiektywnie (choć umiarkowanie) dla swego otocz
                    > enia szkodliwy.

                    Ależ to są zazwyczaj ludzie całkiem nieźle wyedukowani. Mieli obowiązkową geografię i fizykę, mieli klasówki z rozpadu alfa, beta i gamma. W swoim mniemaniu są awangardą społeczeństwa. Uważają, że wiedzą więcej niż ich sąsiad, a do innych podchodzą z nieskrywaną wyższością, pogardą niemal. Potwierdzenia swojej racji szukają wyłącznie w źródłach, które ich w tej racji umocni. Nie mam pomysłu, co z takimi zrobić:)
            • dritte_dame Re: problem 05.04.11, 00:08
              Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

              > W biologii, chemii, fizyce konieczna jest wiedza systematyczna i upor
              > ządkowana. Kolejne etapy edukacji muszą być poprzedzane nauczaniem podstaw.

              I w geografii tak samo.

              Odwzorowanie informacji na mapie jest użyciem pewnego "języka".
              A nawet mamy tu wiele języków - odpowiadających różnym rodzajom map o różnym przeznaczeniu.

              Aby móc zrozumieć informacje w tych językach trzeba owych języków się nauczyć - w systematyczny i uporzadkowany sposób, zaczynając od podstaw.


              > geografii w
              > polskim wydaniu, polegającym na wkuwaniu stolic, bogactw naturalnych i lewych
              > dopływów jakiegoś strumyka.

              A to jest tylko wynaturzone ale skądinąd konieczne (choć niekoniecznie w takiej formie) ćwiczenie potrzebne do nabycia wystarczającej biegłości w używaniu języków map.
            • dritte_dame Re: problem 05.04.11, 00:11
              Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

              > Zaprawdę powiadam, nie jest mi do niczego potrzebna
              > wiedza, gdzie leży Afganistan i co jest jego stolicą.

              A czy wybrałbyś na swojego przedstawiciela do władz państwowych osobę nie wiedzącą gdzie leży Afganistan i głoszącą że ta wiedza nie jest jej do niczego potrzebna?
    • zefiryna.czarna TED talks 03.04.11, 21:02
      ciekawy wyklad na temat edukacji :)
      www.youtube.com/watch?v=iG9CE55wbtY
    • Gość: gość Edukacja seksualna IP: *.olsztyn.vectranet.pl 03.04.11, 21:40
      Żeby nauczycielka/nauczyciel była/był w stanie przekazać rzetelną wiedzę na temat antykoncepcji,chorób przenoszonych drogą płciową,zagrożeń (gwałty,prostytucja,pedofilia),odpowiedzialności za swoją seksualność.A najlepiej aby zaczęli od rodziców,szczególnie tych święcie przekonanych że ich synuś/córeczka to aniołki,którym seks nie w głowie.
      • imponeross Re: Edukacja seksualna 03.04.11, 22:11
        Gość portalu: gość napisał(a):

        ...
        > rodziców,szczególnie tych święcie przekonanych że ich synuś/córeczka to aniołki
        > ,którym seks nie w głowie.

        Prawdziwe aniolki sa rubaszne, goluskie i lubia seks.
      • wredota_online Re: Edukacja seksualna 03.04.11, 22:40
        a nie wydaje ci się, że powierzając edukację seksualną nastolatków pedagogom odciążasz w ten sposób rodziców, zupelnie niepotrzebnie. Zauwazyłam, że w wielu domach temat sekseu jest tematem tabu. Rodzice milczą wiedząc , że dzieciak coś tam uslyszy na "przysposobieniu do życia w rodzinie", resztę dopowiedzą koledzy , sieć. Nie tak to powinno wyglądać.
        • Gość: gość Re: Edukacja seksualna IP: *.olsztyn.vectranet.pl 03.04.11, 22:56
          Rodzice milczą na ten temat nie dlatego że ''koledzy dopowiedzą'',albo że dziecko ''usłyszy na przysposobieniu do życia w rodzinie'' tylko myślą że temat inicjacji,życia seksualnego nie dotyczy ICH dzieci,jest to, jak napisałaś temat tabu.To właśnie pedagodzy dobrze wykształceni i chcący rzetelnie przekazać wiedzę powinni to robić ,a nie rodzice,którzy nota bene w wielu kwestiach nie mają żadnej wiedzy,lub nie umieją jej w sposób wiarygodny przekazać dziecku.Nie jest to jak napisałaś ''odciążanie'' rodziców,tylko powierzenie tego ,komuś ,kto jest w stanie zrobić to lepiej.Podobnie z innymi przedmiotami,jak j.polski,angielski,matematyka.
          • wredota_online Re: Edukacja seksualna 03.04.11, 23:21
            I tu sie nie zgodzę wg. twojego toku rozumowania ogół problemów związanych z wychowaniem i edukacją dzieci można zepchnąć na szkołę. Idąć tym tokiem myślenia nie ma sensu uczyć malego dziecka kolorów bo pani w przedszkolu zrobi to lepiej , pomagać w odrabianiu lekcji bo od tego jest szkoła, jeszcze coś zrobię nie tak. Nie ma sensu wdrażnie podstawowych zasad etyki od tego jest wychowawca.
            • Gość: gość Re: Edukacja seksualna IP: *.olsztyn.vectranet.pl 03.04.11, 23:41
              W wielu domach temat dotyczący edukacji seksualnej nie jest w ogóle poruszany.Jeżeli rodzic zaczyna już rozmawiać o tym z dzieckiem to może zarysować tylko problem dotknąć pewnej sfery,porozmawia np. z córką ,ale z synem już nie.Dlatego np.nauczyciel rozwinie daną kwestię i przekaże ja zarówno dziewczynie jak i chłopakowi,np.problem raka szyjki macicy.Chodzi o to aby kwestie związane z seksualnością i sposób jejprzekazywania był rzetelny i dotyczył obu płci.Żeby nie było: tego chłopiec nie musi wiedzieć,bo go to nie dotyczy.Tak mogą sądzić rodzice,którzy mają tylko synów.I cały czas chodzi o to że nie można oczekiwać od rodziców wyczerpującej wiedzy,bo oni jej nie mają,nie chcą mieć itd.
              Przyklad kolorów jest dobry,bo rodzic powie że to jest kolor,taki,a nie inny,natomiast nauczyciel plastyki powie co to są barwy podstawowe ,albo pochodne.Rodzic pokaże podstawy,ale nauczyciel rozwinie temat.
              • wredota_online Re: Edukacja seksualna 03.04.11, 23:51
                I tylko nie mam gwarancji czy rozwinie temat i czy zrobi to w taki sposob by mlody człowiek słuchać chciał. W tym tkwi problem. Kwalifikacje nauczycieli bywają różne "wdż" uczą dość często przypadkowi nauczyciele, ktorym brakuje godzin do pelnego etatu. Polskie realia
                • Gość: gość Re: Edukacja seksualna IP: *.olsztyn.vectranet.pl 03.04.11, 23:55
                  No właśnie.Dlatego bardzo ważne jest dobre przygotowanie nauczycieli,zapewnienie im kursów,dokształceń i oczywiście godnej pensji.Polskie realia.:)
    • Gość: Beata Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol IP: *.finemedia.pl 03.04.11, 22:58
      Psychologia nie tylko społeczna, w liceum przydałaby się np. rozwojowa, a także pedagogika, bo superniania się skończyła, więc skąd młodzi wezmą wiedzę na temat wychowania dzieci, np. o wzmocnieniach pozytywnych, negatywnych i karach.

      W podstawówce obowiązkowo rytmika i emisja głosu, nauka prawidłowego oddychania.

      Na technice różne ciekawe zajęcia od składania modeli przez szycie aż do spraw elektronicznych.

      Na plastyce - elementy projektowania ubioru, przedmiotów codziennego użytku, wnętrz.

      Jakiś przedmiot na którym poznawano by różne kultury, typu Rosja - rosyjskie zwyczaje - rosyjska kuchnia - rosyjskie kino i literatura - życie codzienne.
    • qqazz Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol 03.04.11, 23:15
      Zależy od materiału czyli od uczniów.
      W dobrej powinny być na poziomie:
      Matematyka,
      Polski,
      Historia,
      Fizyka,
      2 języki obce,
      Biologia i Chemia,
      Religia,
      Do tego przedmiot typu WoS z geografią no i zajęcia użytkowe i minimum 6 godzin wuefu.
      No i codziennie zajęcia od 8 do 15 oczywiście w części będące zająciami do wyboru na zasadzie seminaryjnych kółek zainteresowań dla podniesienie poziomu wiedzy.



      pozdrawiam
      • Gość: ka_p_pa Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol IP: *.lukman.pl 03.04.11, 23:19
        > No i codziennie zajęcia od 8 do 15 oczywiście w części będące zająciami do wybo
        > ru na zasadzie seminaryjnych kółek zainteresowań dla podniesienie poziomu wiedz
        > y

        Nie upchniesz tego co wymieniłeś w ośmiu godzinach nawet w bardzo ogólnym zakresie.
        • qqazz Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol 04.04.11, 22:01
          Nie licząc wuefu wszystko o czym napisałem da się upchnąć w 6 godzinach lekcyjnych, sam tak miałem a w programie było 6 godzin matmy, 4 fizyki i 8 godzin jezyków obcych tygodniowo.
          Ale nie widzę problemu dobra szkoła może uczyć od 8 do 18 będzie 10 godzin.


          pozdrawiam
      • ikcort Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol 03.04.11, 23:20
        > Religia

        Religia w szkole? Muszę przyznać, że to dość kontrowersyjny pogląd, ale i takie są mile widziane w tym wątku.
    • 4v w zasadzie się zgadzam. drobne różnice 04.04.11, 01:57
      najważniejsze jak dla mnie to podstawy ekonomii i psychologii. to absolutnie powinno się znaleźć w kanonie nauczania.

      kwestie psycho-socjologiczne: to, jak być asertywnym. sztuka negocjacji, sztuka odmawiania. jak nie dać się zmanipulować. jak nie dać się wkręcić w rywalizację stadną kosztem własnej osoby, czasu, relacji międzyludzkich. jak bardzo by to ułatwiło młodym ludziom życie, oszczędziło wielu dramatów...

      ekonomia: podstawy, prawa rynku, oszczędzania, zarządzania gotówką, przedsiębiorczość, inwestowanie.

      medycyna: zdrowe odżywianie się + kwestie higieniczno-medyczne. biologia w szkole to czysta abstrakcja, z której absolutnie nie pamiętam nic.

      geografia, chemia, fizyka: więcej życiowej wiedzy a nie teorii, którą ludzie powinni się uczyć dopiero na studiach. z kolei fizyka to jest nic innego jak zadania matematyczne z fizyczną treścią: idiotyzm! a gdzie astronomia, ludzie robią maturę a nie wiedzą że słońce to gwiazda. w przypadku geografii też jest za wiele abstrakcji jakichś klimatycznych, a za mało życiowej wiedzy ogólnej.

      w kwestii języka polskiego: sporo zależy od nauczyciela. lektury owszem, zmienić trzeba. za dużo martyrologii, za mało pozytywnych (pozytywistycznych?) idei. za mało współczesności, ale nie tej pseudointelektualnej. tym się mogą katować "prestiżowe" licea co najwyżej.
      a mi np przerost Polski nad resztą bardziej przeszkadzał w historii. i za dużo starożytności, wkuwania na pamięć jakichś durnych wojen punickich. na co to komu? więcej o industrializacji, procesach historycznych. więcej historii najnowszej, ostatnich dekad XX wieku.

      logika, filozofia: w pełni się zgadzam, choć logika jest, zdaje się, na początku liceum.

      religia... ech, to jest prawdziwy dramat, to powinno być przy kościele jak ja miałem do bodajże 4 klasy podstawówki, tylko szkoły katolickie powinny mieć religię na miejscu. i to nawet 2-3h tygodniowo, a co? :)
      • pinkink3 duzo mozna by zrobic 04.04.11, 08:34
        Do geografii w szkole nic nie mam, natomiast wyjatkowo denerwuje mnie argument o wyzszosci polskiej edukacji nad amerykanska , poniewaz te tumany, oczywiscie amerykanskie, nie potrafia pokazac palcem, gdzie lezy Polska.
        Skandal nie do pomyslenia!

        Ciekawa jestem, w takim razie, ilu wyksztalconych Polakow jest w stanie natychmiast, bez zastanawiania pokazac np. gdzie lezy Montana, Rhode Island, czy taki Oregon. Amerykanskie stany sa porownywalne, a czesto wiele wieksze niz kraje europejskie.
        No, wiec jak z tym jest?

        A co do pytanie poczatkowego wydaje mi sie, ze kazdy uczen opuszczajacy szkole srednia
        powinien dysponowac
        -umiejetnoscia bardzo dobrego plywania,
        -prowadzenia samochodu,
        -umiejetnoscia udzielenia skutecznej pierwszej pomocy [CPR],
        -perfekcyjnym opanowaniem conajmniej jednego obcego jezyka w mowie i pismie, zweryfikowanym podczas wakacyjnego pobytu w innym kraju.
        -orientacja w sprawie seksu, zabezpieczen przed ciaza i chociaz z grubsza, paru technik z zakresu umiejetnosci zycia we dwoje i nie pozabijania sie po drodze, rodzicielstwa, partnerstwa

        Z USA sciagnelabym pomysl na premiowanie dobrych uczniow prawem do zarabiania pieniedzy: szkola wydaje zgode na prace po szkole w takim Mc Donaldzie, np. przy obracaniu hamburgerow, czy kelnerowaniu. Kiedy stopnie ulegna pogorszeniu, uczen traci prawo do pracy, az do czasu, az stopnie pojda w gore.

        Dzieciaki wdrazaja sie do samodzielnosci, poznaja satysfakcje plynaca z wlasnorecznie zarobionych pieniedzy, a sama praca zamiast odsuwanym w czasie horrorem, jak to w wielu nadopiekunczych polskich domach bywa, staje sie obiektem pozadania i sprawdzianem doroslosci .

        Nie wymieniam kanonu przedmiotow dotychczas nauczanych, co nie znaczy, ze nie sa wazne. Okroilabym je jednak znacznie. W jakim stopniu - trudno mi powiedziec, niemniej jestem przekonana, ze zbytnia szczegolowosc moze zabic zainteresowanie.
        Dla religii nie ma, moim zdaniem miejsca w szkole. Jak kto chce indoktrynacji--niech idzie do swojego kosciola.
        I niech placi, a nie oczekuje prania mozgu za 'panstwowe' pieniadze.
        To nie Arabia Saudyjska.

        Polozylabym natomiast nacisk na szeroko pojeta uczciwosc i odpowiedzialnosc, w tym bezwzglednie przestrzegana punktualnosc, pietnowanie 'sciagania' i agresji wobec innych.
        Nie nalezy tego tolerowac pod zadnym pozorem.
        Z tym, zdaje sie, ciagle nie jest w Polsce dobrze.
        • ikcort Re: duzo mozna by zrobic 04.04.11, 10:16
          > Polozylabym natomiast nacisk na szeroko pojeta uczciwosc i odpowiedzialnosc, w
          > tym bezwzglednie przestrzegana punktualnosc, pietnowanie 'sciagania' i agresji
          > wobec innych.
          > Nie nalezy tego tolerowac pod zadnym pozorem.
          > Z tym, zdaje sie, ciagle nie jest w Polsce dobrze.

          "Nie jest z tym dobrze" - to bardzo oględne sformułowanie, ponieważ pod tym względem polskie szkoły (w tym wyższe) przypominają rynsztok. A już przyzwolenie na ściąganie jest momentami wręcz absurdalne. Sam byłem świadkiem, gdy na egzaminie para znajomych pracowała wspólnie nad odpowiedziami, a egzaminator upominał ich raz, drugi, trzeci; potem zagroził obniżeniem ocen, następnie podzieleniem oceny na pół, wyrzuceniem z egzaminu... i tak im groził do końca, żadnej z owych gróźb nie realizując. Niezwykle żenujący był to spektakl, ale niestety i dość powszechny.
    • piwi77 Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol 04.04.11, 09:50
      Propozycja na pewno idzie w dobrym kierunku. Dodałbym jeszcze potrzebę zmian w przedmiocie nazywającym się język polski. Trzeba zmienić jego sposób prowadzenia. To nie nauczyciel ma gadać całą lekcję przekazując oficjalną wykładnię co do przeczytanych (przeczytanych?) lektur, które nikogo nie interesują, ale to uczniowie powinni wypowiadać się na inicjowane przez nauczyciela, choć nie tylko przez niego, tematy, zaś nauczyciel powinien jedynie czasem coś korygować i podsumowywać. Dziś uczeń, zamiast uczyć sie poprawnie i z sensem mówić, rzeczowo argumentować, całą lekcję zapisuje światłe nauczycielskie myśli, by potem do swych notatek i tak nie zaglądać. To strata czasu.
      • ikcort Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol 04.04.11, 10:00
        > uczniowie powinni wypowiadać się na inicjowane przez nauczyciela, choć nie tylko
        > przez niego, tematy, zaś nauczyciel powinien jedynie czasem coś korygować i pods
        > umowywać. Dziś uczeń, zamiast uczyć sie poprawnie i z sensem mówić, rzeczowo ar
        > gumentować, całą lekcję zapisuje światłe nauczycielskie myśli, by potem do swych
        > notatek i tak nie zaglądać. To strata czasu.

        Tak jest, pisałem nawet gdzieś tam wyżej, że lekcje literatury powinny być czymś w rodzaju klubu dyskusyjnego, szczególnie w liceum, gdzie już od młodzieży można i powinno się wymagać samodzielnych wniosków i opinii.
    • Gość: M.M. Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol IP: *.p.lodz.pl 04.04.11, 12:11
      no troszkę bez przesady!!

      > Ale w mojej idealnej szkole byłyby następujące dodatkowe przed
      > mioty (choćby i kosztem niektórych obecnych, na przykład "lekcji" religii, kret
      > yńskiego WOS-u czy durnej geografii):

      No wszystko pięknie a później wychodzą ze szkoły takie pacanki co nawet nie wiedzą jakich mamy sąsiadów i jakie kraje leżą w europie. Wg mnie geografia jest jak najbardziej potrzebna - to że tobie się w życiu nie przydała to już inna sprawa.
      Co do WOS-u to nie wiem na jakim poziomie był prowadzony u Ciebie ale u mnie dowiedziałam się wiele ciekawych rzeczy o polityce polskiej i zagranicznej więc też uważam że przedmiot był potrzebny.

      > - podstawy prawa i ekonomii
      > - logika i podstawy filozofii
      > - psychologia społeczna

      jak bym miała takie przedmioty to bym się tępą deską zabiła!! serio!! podstawy filozofii - o jasny gwint jak mi to na siłę na studiach wcisnęli to myślałam że zejdę z nudów - jak ktoś lubi to może się dodatkowo zapisać ale nie dręczcie dzieci durnymi przedmiotami.
      Wkuwanie podstaw prawa czy ekonomii ok ale w baaardzo ograniczonym zakresie gdzie będzie ewentualnie przygotowanie np do założenia własnej firmy itp. to zrozumiem .
      Psychologia społeczna?? a to cóż to za licho??

      > Nie muszę chyba dodawać, że program matematyki powinien uwzględniać podstawy st
      > atystyki, a biologia - medycyny.

      taaa.... dzieci już nie mogą ogarnąć tego co mają to im jeszcze podstawy medycyny dajmy :) co do statystyki to muszę się zgodzić bo to akurat praktycznie wszędzie jest wykorzystywane - ale praktycznie zawsze na studiach też tego uczą.

      Co do polskiego i literatury nie mam zdania - nigdy nie lubiłam interpretować tego co ktoś napisał i co miał na myśli - uważam to za zupełnie bezsensowne. Zdaje się że któregoś razu jeden z pisarzy/pisarek by nie zdał matury ponieważ nie potrafił zinterpretować swojego wiersza :))) to była perełka :)
      • Gość: o Re: Jakie powinny być przedmioty w idealnej szkol IP: *.wroclaw.mm.pl 04.04.11, 12:32
        mam w zasadzie wrazenie, że o szkole idealnej mówić nie można, tak jak nie ma jednego ideału człowieka, ale niech tam...

        Mam wrażenie, że zestaw przedmiotów jest 'z grubsza" w porządku, a ważniejszą kwestią jest treść nauczana w ramach danego przedmiotu.
        Zastanawia mnie ilu z grorączkujących się tu użytkowiników ma pojęcia jakie są obecnie programy szkolne na poszczególnych poziomach edukacji- proponuję najpierw przejrzeć, a dopiero później komentować, chyba że chodzi tu o wspominki dawnych, wlasnych lat szkolnych.
        Obecnie całkuje się wyłącznie na studiach, a w podstawie programowej (mówię o toku podstawowym, bez fakultetów) w liceum sa po jednej godzinie fizyki, biologii, geografii, chemii itp.
        Z własnych czasów szkolnych jako jedyne wkuwanie na pamięć zapamiętałam zajęcia z angielskiego i chyba nikt nie będzie twierdził, że nie trzeba nauczyś się na pamięć słówek, czy czasowników nieregulrnych, prawda?
        a w kwestii geografii (przykładowo jedynie) chciałabym, żeby kiedy mówię, że jadę do Tajlandii nie pytano mnie 'to gdzieś w Ameryce?"
        I nikomu spośród ignorujących tego rodzaju nauki nie życzę promocyjnej wycieczki chociażby do wspomnianiej Tajlandii w ramach czerwcowej oferty promocyjnej (tak, chciałabym, żeby uczestnicy waszej "idelanej" szkoły potrafili wymyslić, dlaczego im teżo nie życzę)

        Pozdrawiam i uciekam na zajęcia z hiszpańskiego i trening, bo mimo skończenia tej fatalnej współczesnej szkoły nadal chce się rozwijac;)
    • camel_3d chyba nie wiesz o jednym... 04.04.11, 12:43
      spoleczenstwem inteligentym i wykszatlconym rzadzi sie trudniej niz glupim i religijnym... wiec lepiej prowadzic 2 godziny religii i zabrac 2 matematyki..np
    • aborcyjnokoncepcyjnalustracja Należy uwzględnić 04.04.11, 21:52
      Należy uwzględnić:
      - higienę i ochronę zdrowia człowieka
      - ochronę środowiska i istot żyjących na Ziemi
      - samorozwój duchowy
      • Gość: Gal Anonim Re: Należy uwzględnić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.11, 16:33
        Ile ludzi, tyle koncepcji. Szkoda, że nikt nie słucha tego, co mówi lud... Chciałabym powrócić do pewnej sprawy związanej z indoktrynacją. Nie da się w szkole pominąć tego aspektu, nawet jeżeli nie byłoby takich przedmiotów jak religia, gdyż pewne wzorce są przekazywane na zwykłych przedmiotach...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka