twardycukierek 05.04.11, 09:47 Każdy dyktator, nieważne jak mały i żałosny, to tchórz... [img]https://images5.cpcache.com/nocache/product/510281835v2147483647_480x480_Front_Color-Black.jpg[/img] Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lupus76 Re: Tchórz 05.04.11, 10:06 A czym jest NATO, jeśli rzuca się na małe państewka (przynajmniej w sensie polityczno-gospodarczym) w imię swobodnego dostępu do ropy? Nie dość, że jesteśmy tchórzami, to jeszcze złodziejami o mentalności kibolskiej... Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Tchórz 05.04.11, 10:09 Małe państewko, Libia? :) Wspiera od dziesięcioleci terroryzm, popierają ją możni 'przyjaciele', opozycja długo była trzymana za mordę. Małe państewko to jest Burkina Faso. Odpowiedz Link Zgłoś
flissy Małe panstwo 05.04.11, 10:11 Małe państwo to Sealand Sealand (ang. Principality of Sealand) – tzw. micronation znajdujące się na dawnej platformie przeciwlotniczej Fort Roughs (o wymiarach 40 x 14 m) z czasów II wojny światowej, która położona jest na Morzu Północnym, ok. 11 km od wybrzeża Harwich we wschodniej Anglii[2] (Wielka Brytania) na wodach przybrzeżnych Suffolk. Dotrzeć na platformę można jedynie drogą powietrzną lub wodną. Sealand powstał w 1967 roku kiedy opuszczona platforma została zajęta przez Roya Batesa, który ogłosił się księciem. Jego współpracownicy, przyjaciele i rodzina twierdzą, że jest to niezależne, niepodległe od korony brytyjskiej (suwerenne) państwo. Sealand nie jest jednak uznany ani jako jako suwerenne państwo, ani nawet jako quasi-państwo. Znajduje się zaś w jednej grupie wraz z takimi bytami jak Seborga czy Hutt River, które w ogóle nie są elementem międzynarodowej polityki (choć część z nich do tego aspiruje), jak to ma miejsce w przypadku np. Cypru Północnego czy Somalilandu, a ich "istnienie" wynika w głównej mierze z ich ignorowania lub traktowania jako swoisty folklor przez władze poszczególnych państw. Wspomniane byty są w języku angielskim określane jako micronations, co jednak nie przekłada się na polskie określenie mikronacje - które z kolei jest zazwyczaj stosowane w odniesieniu do państw wirtualnych (por. państwa nieuznawane). pl.wikipedia.org/wiki/Sealand Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Tchórz 05.04.11, 10:50 Słuchaj Cuxie - a USA i GB nie wspierają terroryzmu? To powiedz mi, kto był łaskaw wyhodować talibów w latach osiemdziesiątych w Afganistanie? Ameryka Płd. to dalej prywatny folwark CIA. Francuzi do spóły z Belgami w Czadzie robią sobie poligon doświadczalny. Rosja w Czeczenii. I jeszcze jedno: skąd Kadafi ma broń, skoro Libia nie ma przemysłu zbrojeniowego? Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Tchórz 05.04.11, 11:04 Niestety jest to odwieczna argumentacja typu: Jasiek i Wojtek to dranie, dlatego Bolek też ma prawo być draniem, wszyscy zostańmy draniami, bo kiedyś zaczął kto inny :) Gdzie napisałam, że TYLKO Libia wspierała terroryzm i jakie to ma znaczenie? Odniosłam się tylko do określenia jej 'malutkim państewkiem', bo się z tym określeniem nie zgadzam. Kto uzbroił Libię? Who didn't? :D ZSRR, UK, Francja, Niemcy, Włochy, Malta, Polska, Czechy etc etc Z Angie i Guido za plecami mają i broń i hucpę, zobaczymy na jak długo. Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Tchórz 05.04.11, 11:09 W sensie politycznym to jest małe państewko. A większym tchórzostwem jest bicie i okradanie słabszych. Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Tchórz 05.04.11, 11:49 Brzydki zachód wszedł nocą i podstępem, ukradł ropę, nie zapłacił, tak? :DDD Jako mały napiwek zostawił broń, ale nie warto o tym wspominać bo to nie pasuje do pięknego obrazu 'wyzysku' :) Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Tchórz 05.04.11, 11:57 Brzydki zachód wlazł nieproszony, tolerował innego brzydkiego gościa, który godził się na to żeby za ropę płacić bronią. Teraz pojawia się jeszcze brzydki Wschód i wcale by mnie nie zdziwiło, gdyby okazało się, ze Chińczycy postanowili nieco zmienić status quo, a za napięciami w świecie arabskim stoi Guójiā Ānquán Bù. Takie tam gierki. Takie środowisko wrednych istot. Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Tchórz 05.04.11, 12:03 Czyli jednak płacić a nie okradać :) A to jest wielka różnica. W tym klubie nie ma nice guys ale nie znaczy to, że wina leży tylko po jednej stronie a tą stroną jest biedna, malutka, bezbronna Libia. [img]https://nicholsoncartoons.com.au/wp-content/uploads/2011/02/2009-09-25-Rudd-Gaddafi-at-UN-nuts-600.jpg[/img] Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Tchórz 05.04.11, 12:17 Okradać. Ropa bez tych wycieczek byłaby droższa. A tak państwa posiadające ten surowiec mogłyby na ten przykład dać cenę zaporową i co wtedy? Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Tchórz 05.04.11, 12:52 Zgubiałam tok Twojego rozumowania, raz kupili raz ukradli. Dziwnym trafem za tryziliardy uzyskane z ropy Kadaffi nie zafundował ludziom lepszych warunków życia, szkół, szpitali, pracy, mieszkań. Wypełnił swoje konta bankowe a za resztę kupił broń. Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Tchórz 05.04.11, 13:05 Ale on był zmuszony do sprzedaży tej ropy. Środkami pozaekonomicznymi. I nie stawiam tezy, ze Kadafi jest good guy, tylko cała reszta jest równie pokręcona, jak on. Interes Sarkozy'ego? Prywatny dług u Kadafiego, dzięki któremu został prezydentem Francji. Burlesconi? Włoska giełda uzależniona jest od libijskich inwestorów (nie od samego Kadafiego). Co do szpitali, szkół, czy infrastruktury drogowej Twój argument jest chybiony - Kadafi akurat dość sporo tego postawił. Rozwinął także rolnictwo i odsalarnie wody. Dlatego - pomimo nalotów NATO-wskich Kadafi ma w Libii - wbrew pozorom - spore poparcie. Zwłaszcza wśród plemion, które na przestrzeni jednego pokolenia dokonały wielkiego, cywilizacyjnego skoku. Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Tchórz 05.04.11, 15:33 > Ale on był zmuszony do sprzedaży tej ropy. Środkami pozaekonomicznymi. Jakimi? A jak nie to by ropę zostawili w spokoju albo robili z niej paciorki i wazelinę? :) Tak, rzucił trochę ochłapów ludowi, to prawda. Zawsze są ci, którzy wolą syte albo w miarę syte życie w zamordyzmie, nie zaryzykują niczego, byle tylko jakoś przetrwać. Tak jest wszędzie, u nas też, wyrażała to strofa 'telewizor, meble, mały fiat: oto marzeń szczyt' I są inni, którzy się w końcu zbuntują. Niech go teraz bronią ci, którzy go 'popierają' na dobre i złe :) Odpowiedz Link Zgłoś
flissy Re: Tchórz 05.04.11, 10:08 Gdzieś wczoraj czytałem ze był zamach na tego z Północnej Korei. [img]https://www.krld.pl/krld/kji.jpg[/img] Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Tchórz 05.04.11, 11:14 Korek od szampana mu wpadł w oczko? :D Odpowiedz Link Zgłoś
flissy Re: Tchórz 05.04.11, 11:49 Nie,mówiłem poważnie,,,,była próba zamachu,ładunek odpalił za wcześnie,zginęło 12 żołnierzy. Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Tchórz 05.04.11, 12:14 To może się nadaje na osobny wątek? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 A tak na marginesie 05.04.11, 11:28 czy tworzenie fasady demokracji i zaklinanie się na wszystkie świętości, że jest wybór nie jest przejawem tchórzostwa? Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: A tak na marginesie 05.04.11, 11:50 Odpowie Ci Churchill :) to, że nienawidzisz USA nie znaczy, że każdy wróg tego kraju to chodząca niewinność. Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: A tak na marginesie 05.04.11, 12:01 Nie nienawidzisz, acz uważam, ze zarówno z wolnością, jak i demokracją ten kraj wiele wspólnego nie ma. Tylko gębę pełną frazesów. Pisząc o fasadzie miałem jednak naszą, polską zgrzebną demokrasy, z systemem większościowym, państwowym finansowaniem sporych ugrupowań (czyli marginalizacją sił pozaparlamentarnych) i systemem liczenia d'Hondta :) Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: A tak na marginesie 05.04.11, 12:07 I co z tego? Zawsze w takich okazjach prosto i skromnie mówię tak: nie podoba się to sobie może Mike, Nancy albo average Joe wyemigrować, oddać paszport i wypiąć się na taką demokrację. Tak samo może to zrobić Michał, Niunia albo Józek. Dyktatura i zamordyzm charakteryzują się tym, że raczej trudno podjąć taki wolny wybór. Demokracja to też przyzwolenie na taki rysunek w prasie: [img]https://0.tqn.com/d/politicalhumor/1/0/5/0/4/Bombing-Gaddafi.jpg[/img] Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: A tak na marginesie 05.04.11, 12:13 Takie rysunki bywały i w minionym ustroju, którego nikt demokracją dziś nie nazywa (por. nazwa naszego forum). Od Kadafiego pryskają mniej oficjalnie, ale dokładnie w taki sam sposób. U nas zresztą w latach osiemdziesiątych podobnie wyludniła się Opolszczyzna - dostali paszport w jedną stronę. Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: A tak na marginesie 05.04.11, 12:58 Jedne były drugie cięła cenzura. Cenzura decydowała kto i co może publikować: Pięknych Dwudziestoletnich Hłaski czytałam pożyczonych z dziesiątej ręki, zabawne: bo w tej książce on pisze jak nielegalną kopię Ferdydurke mógł pożyczyć tylko wtedy, gdy zostawił swój zegarek... koło czasu :) Nie kpij sobie: ludzie z 'ziem odzyskanych' wyjechali na pochodzenie, kto nie miał tego pochodzenia ten albo nielegalnie kombinował albo miał 0.00001% szans na paszport na zaproszenie delegacyjne. Raz i dosadnie mówię: nie miałam na myśli ustroju, który strzela do ludzi na zielonej granicy, nie miałam na myśli ustroju, który łaskawie daje paszporty brzydkim 'Niemcom'. Piszę o ustroju, w którym ludzie mają prawo do paszportu i do opuszczenia kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: A tak na marginesie 05.04.11, 13:07 Mają prawo - pytanie, czy ich stać? Obawiam się, że realnej demokracji po prostu na świecie nie znajdziemy. To tylko większe, albo mniejsze fasady. Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: A tak na marginesie 05.04.11, 13:16 Nie zgadzam się :) ludzie, którym jest bardzo źle, którzy prawdziwie pragną poprawy swojej sytuacji zawsze znajdą fundusze. Z głodującej Szwecji emigrowali ludzie, którzysprzedali ostatni stołek i ostatni kaftan by kupić bilet na statek do Ameryki. Wyjeżdzali najbiedniejsi z biednych, zdesperowani. Pytanie brzmi: co sami zrobili, by ich było stać, co poświęcili? Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: A tak na marginesie 05.04.11, 13:26 Pytanie, co by poświęcili, gdyby nie mieli co poświęcać. Dzieci sprzedadzą. Patrząc na emigrację (aktualną) z Polski, czy z Północnej Afryki, a nawet z Azji - to emigrują wcale nie ci najbiedniejsi, tylko Ci którzy mogą sobie na to pozwolić. Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: A tak na marginesie 05.04.11, 15:39 Dla mnie brak pieniędzy jest taką samą wymówką jak każda inna, prawda jest bardzo często taka, że ludziom tym albo wcale nie jest źle, albo po prostu akceptują biedę jako 'karę boską' i część wielkiego planu Jezusa dla ludzkości w imię ewangelicznego: łatwiej wielbłądowi przejść przez ucho igielnie niż bogaczowi dostać się do raju. Albo są po prostu niezaradni i wolą marudzić na zły los, który się na nich uwziął. Pocieszają się wytartym banałem, że każdy kto ma pieniądze to przestępca i krętacz. Pociesza ich też ulubiony kandydat 'intelektualistów', Jarkacz, który dokładnie wie, czyja to wina że wszystko mu się pieprzy :) Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Aaaaaaaaaaaaaaa!!! :DDDD 05.04.11, 12:15 [img]https://lh3.googleusercontent.com/-Jbo3XEPYKBM/TW0BwbvMZsI/AAAAAAAAGoQ/u2qb99qMkJU/Cartoon+1537.jpg[/img] Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Aaaaaaaaaaaaaaa!!! :DDDD 05.04.11, 12:16 Fuckin DESPERADO :DDD :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Aaaaaaaaaaaaaaa!!! :DDDD 05.04.11, 12:20 Za Palmerstonem: "Wielka Brytania nie ma ani stałych przyjaciół, ani wiecznych wrogów. Stałe i wieczne są jedynie interesy Wielkiej Brytanii" Jeśli ten miś będzie miał dobre informacje, dostanie nawet tytuł szlachecki. Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Aaaaaaaaaaaaaaa!!! :DDDD 05.04.11, 13:18 Myślę, że w rysunku chodzi o tego palanta, który już był w Szkocji ale wrócił do Libii za pozwoleniem Gordiego, bo był taki bardzo chory :) Odpowiedz Link Zgłoś