Dodaj do ulubionych

Naród jako sprawca...

10.07.11, 23:05
Czy naród może być sprawcą ?...

"Bronisław Komorowski raz jeszcze przeprosił za zbrodnię w Jedwabnem. Powtórzenie przeprosin Aleksandra Kwaśniewskiego sprzed dziesięciu lat może być uzasadnione kolejną rocznicą – tym razem 70.
Prezydent podkreśla, że osąd tamtego mordu nie oznacza pomniejszania polskiej martyrologii. Ale mówi też: „Naród polski bywał także sprawcą”. Czy rzeczywiście?"

Obserwuj wątek
    • dcio Re: Naród jako sprawca... 10.07.11, 23:10
      jasne ze narod moze byc sprawca dlatego domagam sie ukarania zydow za to ze zydzi przeladowali Polakow od 194 a ostatni transport do obozu zaglady na sybirze odbyl sie w 1955 r.
      dlatego karzdy zyd odpowiada za te zbrodnie.
      • billy.the.kid Re: Naród jako sprawca... 11.07.11, 08:07
        naród-jak naród-ale KArTOfLE na pewno.
      • lepian4 Re: Naród jako sprawca... 11.07.11, 11:06
        Nie od 1945!!!! Do tego czasu Starsi Barcia w Wierze wymordowali juz na spolke z Sowietami przeszlo milion Polakow. Swiadectwem tej zbrodni sa liczne Luki Triumfalne dla Sowietow wybudowane przez srodowiska zydowskie w podziekowaniu Ruskim za rozwiazanie kwestii polskiej na Kresach. Paradoksalnie sa to dzis nierzadko jedyne obiekty architektoniczne na Wschodzie, ktore sa dzis zadbane. Ta troska o wyglad swiadczy o kultywowaniu tego ludobojstawa do dnia dzisiejszego. Jasne, ze polskie podziemie nie proznowalo. Ja jestem dumny, ze wp.ierdolili kolaborantom dzialajacym na niekorzysc Polski. Niestety nie wszystkim. Przynaleznosc religijna jest mi obojetna i nie zamierzam tez tlumaczyc patologicznej roli zydow. Powinnismy zadac sobie pytanie, dlaczego w Nowej Gubernii ratowano zydow, na dawnych Kresach dokonywano porachunkow a la Jedwabne. Ba, najbardziej mnie interesuje fakt, dlaczego zamozni zydzi z Kresow woleli uciec do Gubernii, niz pozostac ze swoimi sprawiedliwymi inaczej krajanami?
    • 33qq Re: Naród jako sprawca... 11.07.11, 08:46
      No widzisz, twój przyjaciel i brat w intelekcie odpowiedział na pytanie, mam nadzieję, że zadowolił.

      Dla mnie coś takiego jak "naród" jest tak abstrakcyjnym pojęciem, że odrzucam istnieje takiego bytu, co innego narodowość
      • Gość: nie_kapuje Re: naród wrabiany politycznie IP: *.pools.arcor-ip.net 11.07.11, 11:52
        www.jewish.org.pl/index.php/pl/opinie-komentarze-mainmenu-62/517-moie-jestem-meszuge.html
        taka jest prawda
      • mg2005 Re: Naród jako sprawca... 11.07.11, 15:21
        > No widzisz, twój przyjaciel i brat w intelekcie odpowiedział na pytanie, mam na
        > dzieję, że zadowolił.

        Odpowiedzialność jednostek nie obciąża Narodu, chyba że naród powszechnie akceptował zbrodnię. Tak nie było w tym przypadku. Przeprasza ten, kto czuje się winny - dlatego Prezydent nie powinien przepraszać.

        > Dla mnie coś takiego jak "naród" jest tak abstrakcyjnym pojęciem, że odrzucam
        > istnieje takiego bytu

        Widać dla Ciebie zbyt abstrakcyjne... Spoiwem Narodu jest kultura i Tradycja.
        • mg2005 Re: Naród jako sprawca... 11.07.11, 15:22
          PS

          > Prezydent nie powinien przepraszać

          Mógł tylko wyrazić ubolewanie , współczucie itp
          • lepian4 Re: Naród jako sprawca... 11.07.11, 15:36
            A kiedy uslyszymy wyrazy ubolewania i wspolczucia w stosunku do Palestynczykow, ktorzy bezprawnie wypedzeni zostali przez sprawiedliwych ze swoich domostw, zbiorowo obciazeni zostali paranoiczna wina...?
            • 33qq Re: Naród jako sprawca... 12.07.11, 09:52
              Od Bronka chcesz je usłyszeć?

              Rzeczywiście, gadanie, że czegoś chce naród, że się w jego imieniu przeprasza, zawierza czy proklamuje jest nadużyciem. Poza tym o wiele skuteczniejsze jest karanie za zbrodnie i zwykłe respektowanie prawa niż piste gesty w których Polacy się kochają i z których nic nie wynika
              • lepian4 Re: Naród jako sprawca... 12.07.11, 13:27
                Skoro juz sie wzial za bezmyslne przepraszanie, to niech spokojnie kontynuuje. I tak niewiele z tego zrozumie.
        • Gość: ka_p_pa Re: Naród jako sprawca... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.11, 18:57
          mg2005 napisał:

          > > Dla mnie coś takiego jak "naród" jest tak abstrakcyjnym pojęciem, że odrz
          > ucam
          > > istnieje takiego bytu
          >
          > Widać dla Ciebie zbyt abstrakcyjne... Spoiwem Narodu jest kultura i Tradycja.

          Narodu, czyli czego?
          • mg2005 Re: Naród jako sprawca... 12.07.11, 09:25
            Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

            > Narodu, czyli czego?

            Jeszcze nie kupiłeś sobie słownika ?... :)
            • Gość: ka_p_pa Re: Naród jako sprawca... IP: *.lukman.pl 12.07.11, 20:04
              mg2005 napisał:

              > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
              >
              > > Narodu, czyli czego?
              >
              > Jeszcze nie kupiłeś sobie słownika ?... :)

              Sprawdzam czy wiesz. I okazuje się, że nie wiesz. Tradycyjnie.
              • mg2005 Re: Naród jako sprawca... 13.07.11, 07:40
                Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                >
                > Sprawdzam czy wiesz.

                Ja mam słownik :)

                >I okazuje się, że nie wiesz.

                Idiotyczny wniosek - jak zwykle...
                • Gość: ka_p_pa Re: Naród jako sprawca... IP: *.lukman.pl 13.07.11, 16:15
                  mg2005 napisał:

                  > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                  >
                  > >
                  > > Sprawdzam czy wiesz.
                  >
                  > Ja mam słownik :)
                  >
                  > >I okazuje się, że nie wiesz.
                  >
                  > Idiotyczny wniosek - jak zwykle...

                  Jak zwykle wydajesz gołosłowne opinie.
                  • mg2005 Re: Naród jako sprawca... 14.07.11, 08:48
                    > Jak zwykle wydajesz gołosłowne opinie.

                    Przeciwnie - nie ja, ale ty !
                    Jak zwykle kręcisz...
        • 33qq Re: Naród jako sprawca... 12.07.11, 09:48
          Kultura? Czyżbyśmy mieli podobne punkty odniesienia? Wątpię, i właśnie z tego powodu nie czuję żadnego związku z zakłamaniem nieodłącznym tradycji katolickiej i z kulturą masową tak bliską członkom tego "narodu"
          • mg2005 Re: Naród jako sprawca... 14.07.11, 08:50
            > zakłamaniem nieodłącznym tradycji katolickiej

            Jakie zakłamanie ?
            • 33qq Re: Naród jako sprawca... 14.07.11, 15:42
              nieodłączne
    • Gość: Jojo Re: Naród jako sprawca... IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.11, 12:42
      ”. Czy rzeczywiście?"
      Logo ze tak ,pomimo ze sa nawiedzeni co propaguja uparcie mit: "To nie my to oni"
    • Gość: ka_p_pa Re: Naród jako sprawca... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.11, 18:59
      Jeśli przyjmiemy istnienie narodu, to i owszem, powinien przepraszać.
      • mg2005 Re: Naród jako sprawca... 12.07.11, 09:23
        Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

        > Jeśli przyjmiemy istnienie narodu, to i owszem, powinien przepraszać.

        Dlaczego w tym przypadku miałby przepraszać ?...
        • Gość: ka_p_pa Re: Naród jako sprawca... IP: *.lukman.pl 12.07.11, 20:06
          mg2005 napisał:

          > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
          >
          > > Jeśli przyjmiemy istnienie narodu, to i owszem, powinien przepraszać.
          >
          > Dlaczego w tym przypadku miałby przepraszać ?...

          Jako przedstawiciel.
          • mg2005 Re: Naród jako sprawca... 13.07.11, 07:42
            > Jako przedstawiciel.

            Przedstawiciel zbrodniarzy ?... Skąd to wziąłeś ?... :)
            • Gość: ka_p_pa Re: Naród jako sprawca... IP: *.lukman.pl 13.07.11, 16:16
              mg2005 napisał:

              > > Jako przedstawiciel.
              >
              > Przedstawiciel zbrodniarzy ?... Skąd to wziąłeś ?... :)

              Przedstawiciel narodu. Z wyboru tego narodu.
              • mg2005 Re: Naród jako sprawca... 14.07.11, 08:53
                Dlaczego powinien przepraszać w imieniu Narodu ?...
    • bling.bling Re: Naród jako sprawca... 12.07.11, 09:35
      Nawet mg uważa że naród nie istnieje? O niebiosa!
      • mg2005 Re: Naród jako sprawca... 14.07.11, 08:55
        bling.bling napisał:

        > Nawet mg uważa że naród nie istnieje?

        W synagodze nauczyłeś się insynuacji ?... :)
        • lepian4 Re: Naród jako sprawca... 14.07.11, 09:22
          W synagodze ucza, ze istnieje narod, ktorego juz od dawna nie ma. W tym celu glosza, ze Rzymianie ich wpedzili z Ziemii Swietej i te murzynsko- sowieckie istoty w Izraelu nie sa dziecmi konwertytow, tylko wybranym narodem. Paradoksalnie resztki biologicznego narodu, kolebki swej tozsamosci wybijaja z uporem maniaka w Palestynie. Jakie nauki, takie czyny.
    • tanebo Re: Naród jako sprawca... 12.07.11, 09:59
      Kali zjeść to dobrze, zjeść Kalego to źle? To może z innej strony. Jakoś nie mamy oporów żeby obciążać Niemców jako naród za holokaust. Twierdzenie że winni są tylko pojedynczy Niemcy jest uważane za złe. Dlaczego nas ma to nie dotyczyć?
      • lepian4 Re: Naród jako sprawca... 12.07.11, 10:50
        Niemcy juz od dawna placa zydom haracz pojednania. Durni Polacy nie chca pojsc ich sladem, dlatego sa okrzyknieci antysemitami i musza wiecznie zydow przepraszac, choc oni nierzadko byli nawet naszymi oprawcami.
      • Gość: balbina Re: Naród jako sprawca... IP: *.bayern.de 12.07.11, 10:58
        Zbrodnie niemieckie odbywały się w zgodzie z obowiązującym w tamtych czasach niemieckim prawem ustanowionym przez demokratycznie wybrane władze, dlatego nie powinno dziwić, że Niemcy przepraszają (cichutkim głosikiem, ale zawsze). Zbrodnie, których dopuścili sie Polacy, odbywały się w okresie wojennego bezhołowia, gdy państwo polskie nie istniało. To wielka różnica i nie ma żadnego powodu, dlaczego Polacy mieliby w przepraszaniu iść sladem Niemców, a nawet gorliwością ich jeszcze przebijać. Polacy powinni zbrodnie czynione przez Polaków piętnować, ale powodów do ogólnonarodowego przepraszania raczej nie ma. Trudno aby naród przepraszał za czyny popełnione w okresie, kiedy był niesuwerenny.
        • lepian4 Re: Naród jako sprawca... 12.07.11, 13:38
          O jakich polskich zbrodniach mowisz?
          Wojna byla dla wszystkich okrotna, nie tylko dla zydow. Paradoksalnie dalismy sobie wmowic, ze tylko zydzi byli tylko ofiarami faszystowskiego terroru. Nie przecze, ci ktorzy tego zaznali przezyli pieklo na ziemi. Ich cierpienia nie sa jednak alibi wobec zbrodni ich ziomali, ktorzy na Kresach masowo morodwali i przesladowali Polakow. Nie pochwalam aktow przemocy, zarowno zydow , jak i Polakow. Potrafie jednak zrozumiec motywacje tych, korzy doswiadczyli przemocy ze strony zydowskich kolaborantow, siepaczy i slugasow Sowietow. Przykre jest w tym jednak tylko to, ze tak bardzo dalismy sie oglupic i ciagle udajemy, ze nic nadzwyczajnego sie nie wydarzylo. Przeszlo milion niewinnych Polakow wsiaklo, tak zwyczajnie przepadli bez wiesci. Kilku kolaborantow zydowskich, ktorzy dostali zasluzona kare zasluguje na nieustanne przepraszanie i zbiorowe wyznanie winy rzekomych antysemitow! Gdzie tu jest logika?
          • tanebo Re: Naród jako sprawca... 12.07.11, 13:52
            Powiedzmy sobie szczerze - to że Litwini, Białorusini i Ukraińcy za nami nie przepadają to trochę nasza wina. Za I RP traktowaliśmy ich trochę jak kolonię. II RP też nie była federacją...
            • lepian4 Re: Naród jako sprawca... 12.07.11, 14:58
              To jest jakis folklor regionalny. Zreszta moglo to miec miejsce jedynie w okresie miedzy wojennym. Wczeniej byl to juz tylko ruski zabor. Dlatego moglismy naszym braciom Litwinom, Bialorusinom, Ukraincom szlachetnie pupe wyglancowac. Nic by to nie zmienilo.
              Ale skoro wspominasz te czasy to warto wspomnie pogromy na wschodzie, ktore to pozniej przyczynily sie pozniej do napiec spolecznych w kwestii zydowskiej. Polska mogla zagwarantowac tym wysiedlencom jedynie wolnosc wyznania, dobrobytu juz nie. Blakali sie wiec obrazeni na caly swiat po polskich wioskach siejac zamet i niezadowolenie. To biadolenie i narzekanie na swiat rozwineli z czasem do perfekcji. Dzis siegneli juz granic absurdu, ale nikomu to nie przeszkadza, bo nikt nie che byc posadzonym o antysemityzm. Brr, to jest takie straszne slowo!
    • Gość: DSD Re: Naród jako sprawca... IP: 212.33.72.* 12.07.11, 12:37
      Jeżeli naród może być katolicki to może być także sprawcą.
      • mg2005 Re: Naród jako sprawca... 13.07.11, 07:46
        Gość portalu: DSD napisał(a):

        > Jeżeli naród może być katolicki to może być także sprawcą

        Czy w Jedwabnem mordował naród ??!... :)
        • Gość: DSD Re: Naród jako sprawca... IP: 212.33.72.* 13.07.11, 14:20
          Nie, indywidualni ludzie. Podobnie, religia też powinna być sprawą indywidualną. Jakoś KK zawierzał cały NARÓD pod opiekę Maryji.
          • lepian4 Re: Naród jako sprawca... 13.07.11, 16:06
            Punktem wyjscia byl narod wybrany, ot co!
    • qqazz Wstyd i tyle za takie zachowanie 12.07.11, 20:26



      pozdrawiam
    • mg2005 Re: Naród jako sprawca... 14.07.11, 11:00
      www.rp.pl/artykul/687362-Piotr-Zaremba--czy-narod-odpowiada-za-Jedwabne.html
      „Naród ofiar (czyli my – P. Z.) musiał uznać tę niełatwą prawdę, że bywał także sprawcą". To zdanie wydało się prezydenckiej kancelarii na tyle kluczowe, że zostało wyeksponowane na oficjalnej stronie internetowej urzędu.

      Zbrodnia w Jedwabnem czy Radziłowie była dziełem konkretnych, samowolnie działających grup. Prezydent popadł w sprzeczność – mówiąc o sprzeniewierzeniu się przez te grupy Rzeczypospolitej, a kilka zdań dalej odnosząc się do winy narodu.

      Obecny prezydent poszedł dobre kilka kroków naprzód, pisząc z kolei: naród polski jest sprawcą. Nie powiedział: przepraszam za winy popełnione przez niektórych naszych rodaków. Powiedział: naród jest winny. To nie jest spór o słowa. Uznanie Polaków za winnych oznacza bowiem całkiem nową wizję drugiej wojny światowej

      Ale czy można mówić o winie Francuzów, nie konkretnych jednostek, a społeczeństwa, za wydawanie Żydów podczas wojny? Z jednej strony nie oni wymyślili te zbrodnie, bez Niemców by ich nie było. Z drugiej – uczestniczyły w tym instytucje ich państwa, nie demokratycznego wprawdzie, ale cieszącego się znacznym poparciem.

      W przypadku Polaków z czasów wojny trudno mówić choćby o namiastce opinii publicznej. Można za to z pewnością o ich niezwykle małej podmiotowości
      • lepian4 Re: Naród jako sprawca... 14.07.11, 15:11
        Gdyby wypowiedzial to ktos inny, przyznalbym ci racje. Bronek to jednak tylko przeczytal, niczego nie zrozumial.... Cieszmy sie, ze nie musial tego przepisac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka