Dodaj do ulubionych

Generowanie potrzeb

05.04.12, 21:37
Tak sobie zacząłem przeglądać oferty pracy, czasem dobrze wiedzieć, co się na rynku dzieje i natrafiłem na coś ciekawego. Właściwie nie wiem, gdzie takie coś umieścić? Forum Praca? A może Forum Humorum? :)

Nabór na stanowisko Inżynier Serwisu, a oto lista obowiązków na tym stanowisku:
- Diagnoza przyczyn awarii, usterek i wykonywanie koniecznych napraw, modernizacji, remontow
- Wykonywanie rocznych bądź czasowych inspekcji, przeglądow
- Koordynacja montażu oraz uruchomień elementow centralnej klimatyzacji kopalń
- Przeprowadzanie odbiorow zgodnie z umowami
- Koordynowanie terminow i kosztow związanych z powierzonym projektem
- Bieżące wsparcie i doradztwo dla Klienta
- Generowanie kolejnych potrzeb serwisowych u Klientow :)
- Prowadzenie dokumentacji technicznej (tj. protokoły, raporty etc.)
- Prowadzenie szkoleń dla pracownikow kopalń i serwisu z zakresu budowy, obsługi i naprawy tworzonych rozwiązań
- Wsparcie działow handlowego, konstrukcyjnego
Obserwuj wątek
    • voxave Re: Generowanie potrzeb 06.04.12, 06:45
      Strik----to wazna pozycja w tresowaniu sprzedawcy *czegokolwiek* generowanie nowych potrzeb u klienta.
      Trzeba zawsze mu wmiawiac, że bez tego produktu który mu oferujesz, nie może on normalnie funkcjonować.
      A jak ty sobie inaczej wyobrażasz sprzedaz czegokolwiek.
      Ty sam to praktykujesz :)))
      • ultimate.strike Re: Generowanie potrzeb 06.04.12, 07:44
        Tyle, że to nie o sprzedaż, a serwis chodzi. Jak najprościej wygenerować nową potrzebę w zakresie napraw urządzeń? :)
        • horyzont.zdarzen1 Re: Generowanie potrzeb 06.04.12, 08:15
          ultimate.strike napisał:

          > Tyle, że to nie o sprzedaż, a serwis chodzi. Jak najprościej wygenerować nową p
          > otrzebę w zakresie napraw urządzeń? :)

          jedź do mechanika samochodowego, a zobaczysz jak się generuje nowe potrzeby w zakresie serwisu.
        • voxave Re: Generowanie potrzeb 06.04.12, 12:44
          ultimate.strike napisał:

          > Tyle, że to nie o sprzedaż, a serwis chodzi. Jak najprościej wygenerować nową p
          > otrzebę w zakresie napraw urządzeń? :)

          Wszystko jest sprzedażą---jak wygenerujesz potrzebe to klient potem kupi taka usługe--usługa tez jest towarem.
          Sa spece którzy w każdej firmie nic innego nie robia tylko wymyslaja jaka potrzebe kleintowi wcisnąc aby za nia wziąć kasę:)))
      • narfi Re: Generowanie potrzeb 06.04.12, 07:56
        Voxie,chcesz powiedziec,ze Strike nam tutaj generuje potrzebe latania w kiecce i swiecenia golymi ,eeee...no... tymi , co poszly w gore,a oburza sie,ze ktos tam komus ma generowac jakies tam potrzeby.
        ......no,faktycznie, straszny hipokryta z tego Strike'a jest :D
        • ultimate.strike Re: Generowanie potrzeb 06.04.12, 08:03
          > Voxie,chcesz powiedziec,ze Strike nam tutaj generuje potrzebe latania w kiecce
          > i swiecenia golymi ,eeee...no... tymi , co poszly w gore

          Nie geenruję, bo ta potrzeba istnieje od kiedy istnieje człowiek. :) Poza tym, nie świeci się tymi..., co poszły w górę, kilt jest sprytnie przed taką ewentualnością zabezpieczony. :)
          • narfi Re: Generowanie potrzeb 06.04.12, 08:12
            ...spryt sprytem,a te co poszly w gore,tymi co poszly w gore:)
            Mam swoje zdanie na ten temat i nie zamierzam go zmieniac.Na stare lata, potrzeby latania w kiecce we mnie nie wygenerujesz,ale u tych mlodszych, to kto wie, keep trying :)
            • ultimate.strike Re: Generowanie potrzeb 06.04.12, 08:29
              > ...spryt sprytem,a te co poszly w gore,tymi co poszly w gore:)

              W kilcie sobie spokojnie zwisają, czyli to jest skuteczne zabezpieczenie przed inflacją. :)

              > Mam swoje zdanie na ten temat i nie zamierzam go zmieniac.Na stare lata, potrze
              > by latania w kiecce we mnie nie wygenerujesz

              Nie muszę generować, taką potrzebę masz, zwłaszcza gdy jest ciepło. Dlatego postanowiłem pomóc Ci w jej odkryciu. :)
              • narfi Re: Generowanie potrzeb 06.04.12, 09:08
                Duzo nie pisze i pewnie dlatego mam czas czytac. Chyba jestem jedyna osoba na forach GW, ktora w calosci te watki na FK dotyczace kiecek przeczytala i niestety musze Cie zmartwic,ale zgadzam sie z Twoimi oponentkami.Z drugiej strony, gdybys w AU nie podpisal zgody na dress code,zawarty w umowie o prace, nikt by Ci nie mogl zabronic noszenia kiltu w pracy, a i na ulicy nie wzbudzilbys najmniejszego zainteresowania.
                Nie ma rady Strike,musisz emigrowac :D
                • ultimate.strike Re: Generowanie potrzeb 06.04.12, 09:15
                  > Duzo nie pisze i pewnie dlatego mam czas czytac. Chyba jestem jedyna osoba na f
                  > orach GW, ktora w calosci te watki na FK dotyczace kiecek przeczytala i nieste
                  > ty musze Cie zmartwic,ale zgadzam sie z Twoimi oponentkami.

                  Wiem, ze tam trochę przesadziłem. Ale z którymi ich argumentami się zgadzasz?

                  > Z drugiej strony, gd
                  > ybys w AU nie podpisal zgody na dress code,zawarty w umowie o prace, nikt by Ci
                  > nie mogl zabronic noszenia kiltu w pracy,

                  U nas mamy nieco inne zwyczaje w tym względzie, szef jest nie tylko szefem, jest też wychowawcą pracowników.
                  • narfi Re: Generowanie potrzeb 06.04.12, 09:44
                    Gdybym napisal z czym w tamtych watkach sie zgadzam,a z czym sie nie zgadzam ,wplatalbym sie w calkowicie bezowocna dyskusje,na co nie mam najmniejszej ochoty.Troche tak jak dyskusja z weganami:)...i nie probuj argumentowac,ze to sa zupelnie dwie rozne sprawy:)
                    ...a taki boss-wychowawca w PL,to pobiera jakis dodatek wychowawczy? ...posiada jakies udokumentowane kwalifikacje pedagogiczne?...no i czy ma zgode pracownikow na to wychowywanie ? :D
                    ...no i jest jeszcze Trybunal w Strasbourgu :(
                    • ultimate.strike Re: Generowanie potrzeb 06.04.12, 10:06
                      > Gdybym napisal z czym w tamtych watkach sie zgadzam,a z czym sie nie zgadzam ,w
                      > platalbym sie w calkowicie bezowocna dyskusje,

                      Czyżbyś unikał odpowiedzi? :)
                      Dlaczego uważasz, ze to bezowocne? Na podstawie tamtych dyskusji?

                      Rzecz w tym, że z opinią "nie podoba mi się" nie da się dyskutować i właściwie nie ma też po co tego czynić, ale...
                      Mała analogia:

                      Załóżmy, że nie podoba Ci się kolor zielony. Masz do tego pełne prawo i nie ma co z tym dyskutować. Nie ma też jak, bo w jaki sposób miałbym Cie przekonać do polubienia?

                      A teraz wyobraź sobie, że szef nie pozwala mi do pracy przyjeżdżać zielonym samochodem, zakładam w związku z tym wątek, a Ty wchodzisz i mówisz, że nie życzysz sobie, by na świecie ktoś zielonym samochodem jeździł, tym bardziej, że Twój znajomy widział auto w takim kolorze i mu się wyjątkowo bardzo nie podobało. Moge zareagować?

                      > Troche tak jak dyskusja z weganami:)...

                      W żadnym wypadku. Różnica jest poważna, weganom nikt ich diety nie zakazuje, a mimo to chca nas wszystkich w to wciągnąć. Mi się chodzenia w kilcie zakazuje i jedyną metodą, by zakaz znikł jest rozpowszechnienie tego zwyczaju. Wszelkie porównania są bezzasadne.

                      > ...a taki boss-wychowawca w PL,to pobiera jakis dodatek wychowawczy?

                      Tak, zwykle zarabia nieporównywalnie więcej niż reszta pracowników, nawet tych na stanowiskach zaraz-po-prezesie.

                      > posiada
                      > jakies udokumentowane kwalifikacje pedagogiczne?...

                      Nie musi, firma to placówka paraedukacyjna, nie podlega MENowi.

                      > no i czy ma zgode pracownik
                      > ow na to wychowywanie ? :D

                      Niech się tylko któryś nie zgodzi... za bramą czeka 10 kandydatów na jedno miejsce.

                      > ...no i jest jeszcze Trybunal w Strasbourgu :(

                      A nawet sąd ostateczny, podobno. :) Rzecz w tym, że chodzenie do Strasburga w sprawie kiltu jest cokolwiek śmieszne. O wiele prościej jest poczekać trochę, aż się zwyczaj noszenia kiltów w Polsce trochę rozpowszechni. Nie twierdzę, że każdy będzie chodził, pozostanie to zwyczajem niszowo-subkulturowym ale kilt, ze względu na swoje własności użytkowe, ma potencjał, by być na tyle widocznym, żeby nie łamać zasad ubioru w firmach nie wymagających stroju formalnego.

                      BTW sprawdziłem doświadczalnie, facet w kilcie nie obraża majestatu Wysokiego Sadu w Polsce. :)
                      --
                      Strony kiltowe: główna newsy i komentarze foto-video linki
                      • Gość: inkwizytor Re: Generowanie potrzeb IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.04.12, 10:48
                        ultimate.strike napisał:

                        > Czyżbyś unikał odpowiedzi? :)
                        > Dlaczego uważasz, ze to bezowocne? Na podstawie tamtych dyskusji?

                        Bezowocna. Nie przyjmujesz do wiadomości, że kogoś nie interesuje temat kiltu, na temat którego masz obsesję. Z uporem godnym lepszej sprawy lansujesz kilt, jakby element garderoby był tematem najwyższej wagi. Otóż nie jest. I dlatego nie wzbudza zainteresowania temat - bzdet. A już najwyższe zdumienie wywołuje Twoje stwierdzenie, że jest to religia......
                        a bogiem jest podobno dress code...:)))
                        Przykro mi, ale to zakrawa na paranoję.
                        • ultimate.strike Re: Generowanie potrzeb 06.04.12, 11:00
                          > Bezowocna. Nie przyjmujesz do wiadomości, że kogoś nie interesuje temat kiltu,

                          ktos ten nie ma obowiązku czytać wątków poświęconych temu tematowi. Jeżeli ten ktoś uważa, że musi wszystko czytać, to ma poważny problem ze soba i powinien udać sie do specjalisty.

                          > na temat którego masz obsesję.

                          Niezupełnie. Odkryłem, ze to strój wygodniejszy, w związku z tym walczę, by wolno mi go było używać. Pomyśl, że niegdyś niewolnicy mieli obsesję wolności, później kobiety miały obsesję, ze chciały pracować itd. Odmawiasz mi prawa do walki o swoje? Jakim prawem?

                          > jakby element garderoby był tematem najwyższej wagi. Otóż nie jest.

                          Dla Ciebie nie jest, i co ma z tego wynikać? Dla mnie ważne jest, ze moje prawa są gwałcone, tak samo, jak to ma miejsce w przypadku dominacji KośKatu.

                          > A już najwyższe zdumienie wywołuje Two
                          > je stwierdzenie, że jest to religia......
                          > a bogiem jest podobno dress code...:)))
                          > Przykro mi, ale to zakrawa na paranoję.

                          Za to fakt, że garnitur a Armenii odbiera wszelkie poczucie humoru i nie pozwala odróżniać żartów i ironii od faktów mojego zdumienia nie budzi.
                          • Gość: inkwizytor Re: Generowanie potrzeb IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.04.12, 11:03
                            ultimate.strike napisał:

                            > Niezupełnie. Odkryłem, ze to strój wygodniejszy, w związku z tym walczę, by wol
                            > no mi go było używać.

                            Na forum?
                            • ultimate.strike Re: Generowanie potrzeb 06.04.12, 11:15
                              Znowu czegoś nie zrozumiałeś? Zmień garnitur na chiński, może Ci się zdolności percepcyjne poprawią. :D
                              • Gość: inkwizytor Re: Generowanie potrzeb IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.04.12, 11:25
                                A noże byś jednak odpowiedział na moje pytanie?
                                • ultimate.strike Re: Generowanie potrzeb 06.04.12, 11:27
                                  Nie mam najmniejszego zamiaru. Na tekie manipulacje zwykłem odpowiadać wyłącznie osołomom, Ciebie na razie (jeszcze?) za takowego nie uważam.
                                  • Gość: inkwizytor Re: Generowanie potrzeb IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.04.12, 11:36
                                    Unikasz odpowiedzi. Typowe....
                                    • ultimate.strike Re: Generowanie potrzeb 06.04.12, 11:44
                                      Skoro chcesz: tak, na forum wchodzą ludzie. To są ci sami ludzie, którzy potem chodzą po ulicach, idą do zakładów pracy, szkół i urzedów. Większość ludzi w naszym kraju nie ma pojęcia, czym jest kilt, co oznacza widok mężczyzny w spódnicy, dlaczego i po co ten ktoś może się tak ubierać. Istnieje szansa, że przeczytają o tym na forum, wtedy będa już cos wiedzieć. Niektórych może to wręcz zainspirować, by spróbować tego stroju samemu i sprawdzić czy nie kłamałem. Nie będe się upierał, że wątek na forum radykalnie zmieni postawy ale wpływ jakiś na przebieg wydarzeń ma.

                                      Tyle tytułem wykładu dla forumowiczów specjalnej troski.

                                      P.S. Oznacza to równocześnie, że znalazłeś się w jednej grupie z takimi asami intelektu, jak mg2005 i Oszołek, bo to oni celowo lub przypadkiem mają zwyczaj dokonywać tego typu manipulacji i uważać je za kluczowy element dyskusji. Jak się czujesz w nowej forumowej roli? :)
                                      • Gość: inkwizytor Re: Generowanie potrzeb IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.04.12, 11:51
                                        Wydaje mi się, że uczestnicy forum doskonale znają temat kiltu. Nie traktuj ich protekcjonalnie, bo zwyczajnie na to nie zasługują. To nie ciemna masa, to inteligentni, wykształceni ludzie.
                                        • ultimate.strike Re: Generowanie potrzeb 06.04.12, 12:01
                                          > Wydaje mi się, że uczestnicy forum doskonale znają temat kiltu.

                                          Twój przykład świadczy o czymś odwrotnym. :)

                                          > Nie traktuj ich
                                          > protekcjonalnie, bo zwyczajnie na to nie zasługują.

                                          Jak na razie protest wyraziłeś głównie Ty, a kilka postów wyżej widać, że w Twoim przypadku nie ma mowy o protekcjonalności, to zwykła edukacja, nauczanie początkowe wręcz. :)

                                          > To nie ciemna masa, to int
                                          > eligentni, wykształceni ludzie.

                                          To forum jest miejscem całkowicie otwartym, może tu wejść każdy, "ciemna masa" też. Ci, którzy się na temacie znają zwyczajnie nie muszą na takie wątki wchodzić i tego nie robią, chyba, że np. polują na cięte riposty w ramach rozrywki.

                                          A tak przy okazji, to nie jest wątek o kiltach, temat pojawił się tu jako OT, w dodatku nie z mojej inicjatywy.
                                          • Gość: inkwizytor Re: Generowanie potrzeb IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.04.12, 12:15
                                            ultimate.strike napisał:

                                            > > Wydaje mi się, że uczestnicy forum doskonale znają temat kiltu.
                                            >
                                            > Twój przykład świadczy o czymś odwrotnym. :)

                                            Ja, jako jeden z nielicznych, nie zignorowałem Ciebie, nie potraktowałem jak nieszkodliwego wariata i podjąłem rozmowę. I nadal będę to robił, o ile oczywiście będę miał na to ochotę.
                                            • ultimate.strike Re: Generowanie potrzeb 06.04.12, 12:37
                                              > Ja, jako jeden z nielicznych, nie zignorowałem Ciebie, nie potraktowałem jak ni
                                              > eszkodliwego wariata i podjąłem rozmowę.

                                              Fakt, jako jedyny potraktowałeś mnie jak szkodliwego wariata. :)

                                              > I nadal będę to robił, o ile oczywiści
                                              > e będę miał na to ochotę.

                                              Nie mam nic przeciwko temu.
                                              BTW to miała być groźba? :)
                                              • Gość: inkwizytor Re: Generowanie potrzeb IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.04.12, 13:00
                                                ultimate.strike napisał:

                                                > BTW to miała być groźba? :)

                                                Jak Cie kiedyś będę palił na stosie, to pozwolę Ci założyć przecudnej urody kilt:)
                                                Masz to u mnie jak w banku:)
                                                • ultimate.strike Re: Generowanie potrzeb 06.04.12, 13:02
                                                  > Jak Cie kiedyś będę palił na stosie, to pozwolę Ci założyć przecudnej urody kil
                                                  > t:)

                                                  To se ne vrati. :)

                                                  Poza tym, to Ty tu jesteś dresscode'owym heretykiem. :)
                                                  • Gość: inkwizytor Re: Generowanie potrzeb IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.04.12, 13:10
                                                    ultimate.strike napisał:

                                                    > Poza tym, to Ty tu jesteś dresscode'owym heretykiem. :)

                                                    E tam.
                                                    Nie nosze kiltu i pewnie dlatego, nie myli mi się garnitur od Armaniego od garnituru z Armenii...
                                                    A Tobie się pokićkało...
                                                  • ultimate.strike Re: Generowanie potrzeb 06.04.12, 13:12
                                                    > Nie nosze kiltu i pewnie dlatego, nie myli mi się garnitur od Armaniego od garn
                                                    > ituru z Armenii...

                                                    Czyżbyś miał coś przeciw Ormianom i ich państwu? :)
                                                  • Gość: inkwizytor Re: Generowanie potrzeb IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.04.12, 13:24
                                                    ultimate.strike napisał:

                                                    > > Nie nosze kiltu i pewnie dlatego, nie myli mi się garnitur od Armaniego o
                                                    > d garn
                                                    > > ituru z Armenii...
                                                    >
                                                    > Czyżbyś miał coś przeciw Ormianom i ich państwu? :)

                                                    Nie.
                                                    Ale niepokoi mnie fakt Twojego rozkojarzenia, mylenia pojęć, Armaniego z Armenią....
                                                    Dyktatora mody z krajem....Dziwne to jest...
                                                  • ultimate.strike Re: Generowanie potrzeb 06.04.12, 15:23
                                                    Nie lubię tyranów i dyktatorów, dlatego też, pewnie sądząc po sobie, zakładałem, że wolałbyś wesprzeć przeżywającą trudności gospodarkę kraju, który niedawno odzyskał wolność po długim okresie okupacji tureckiej i rosyjskiej niż jakiegoś południowoeuropejskiego satrapę.
                    • massaranduba Re: Generowanie potrzeb 06.04.12, 11:03
                      narfi napisał:

                      > Gdybym napisal z czym w tamtych watkach sie zgadzam,a z czym sie nie zgadzam ,w
                      > platalbym sie w calkowicie bezowocna dyskusje

                      Jaka jest wiec,wedlug Ciebie,definicja forum dyskusyjnego ? Bo o ile sie nie myle,to nie ma w niej mowy o kolku wzajemnej adoracji ? ;-)

                      > .Troche tak jak dyskusja z weganami:)

                      Nie wiem,czy zauwazylaes,ale "nasi" weganie nie podejmuja dyskusji...
                      • narfi Re: Generowanie potrzeb 06.04.12, 12:01
                        Strike,...no, ze ja tutaj siedze to jest zrozumiale.Good Friday.Jedyny dzien w roku kiedy wszystko jest zamkniete.Nawet strach z domu wyjechac,no bo przeciez ambulansy,szpitale,pomoc drogowa tez maja swieto:).....ale, ze Tobie sie chce od switu bronic barykad ,to mnie zdumiewa.
                        Get a job,mate :)
                        ...a tak do rzeczy.Widzisz,mam jakas chora sympatie do roznej masci zapalencow,zeby nie napisac ,fanatykow.Interesuje mnie ich sposob rozumowania jak i podstawy ,na ktorych to rozumowanie opieraja.Majac do dyspozycji net i plynna znajomosc angielskiego,wyszukuje wszystkie mozliwe informacje na dany temat.Dotyczy to tez tych Twoich nieszczesnych kiltow.
                        .....i tak; ciagle nadmieniasz,ze kilty sa zdrowsze niz spodnie,prawda jest taka,ze na kazdy link,ktory podasz "za",ja Ci podam link "przeciw".Zadne z tych,zreszta nielicznych,badan nie byly metodologicznie "foolproof",czyli zadne nie sa naukowym dowodem za czy przeciw.
                        Czyli ten argument odpada.Teraz ; wygoda.To jest sprawa czysto indywidualna.Gdyby ludziom bylo w spodniach niewygodnie to by szukali czegos wygodniejszego,ale nie szukaja.
                        Polska, oczywiscie nie ma tych tradycji,ale kraje anglosaskie ja maja i mimo wszystko kilty nie staja sie coraz popularniejsze,co moze znaczyc,ze po prostu nie sa wygodniejsze niz spodnie.
                        Kobiety chetnie nosza spodnie poniewaz juz dawno zauwazyly,ze w wielu zastosowaniach sa znacznie bardziej praktyczne niz spodnice.No wlasnie,chodzi o te praktycznosc.
                        Powolam sie na wlasny przyklad.Lubie chodzic po domu w kimonie,ale nie takim dlugim,a la "samuraj",ale takim krotszym,tez bardzo luznym,ale tylko gdy jestem w domu sam.Gdy tylko ktos przyjdzie,zakladam spodnie.Po prostu czuje sie tak jakby" niezrecznie" i to z pewnoscia dotyczy wiekszosci facetow.Gdyby chlopcy od dziecinstwa byli ubierani w jakies krotkie tuniczki to moze byloby inaczej,no,ale tak nie jest.
                        No, co by tu jeszcze.No ,powiedzmy ciezar kiltu.Porownaj ciezar osmiu yardow ciezkiej welny
                        z ciezarem lekkich bawelnianych spodni.Nie mam tez pojecia jak mozna preferowac ciezki kilt
                        nad lekkimi ,luznymi szortami,to jezeli mowimy juz o tropikach.
                        Sam widzisz,ze jest wiecej "przeciw" niz "za".
                        Jasne,ze beda ludzie,ktorzy chca nosic kilt,nie mam nic przeciwko temu, ich sprawa i nikt nie powinien sie na to krzywic.Jasne jest tez,ze argument,"bo mi sie nie podoba" zadnym argumentem nie jest,ale w nieco zacofanych spoleczenstwach,kazda "innosc" moze narazac na osmieszanie i krytyke i osoba ,ktora te innosc demonstruje musi sie liczyc z negatywnymi reakcjami.Jezeli ktos w kraju takim jak Polska chce zmieniac utarte obyczaje musi sie liczyc z pewnym ostracyzmem i wkalkulowac go w koszta bycia tym "innym",no coz, C'est la vie.

                        • ultimate.strike Re: Generowanie potrzeb 06.04.12, 12:23
                          > Get a job,mate :)

                          Ja to z pracy czynię. :)

                          > .....i tak; ciagle nadmieniasz,ze kilty sa zdrowsze niz spodnie,prawda jest tak
                          > a,ze na kazdy link,ktory podasz "za",ja Ci podam link "przeciw".

                          W sprawie tego, ze przegrzanie szkodzi płodności? Nie da się. Za to w sprawie wpływu spodni na temperaturę w ogóle niczego nie linkowałem, bo takowych badań nikt nie prowadził, przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo. Inną sprawą jest, że się conieco na termodynamice stanów ustalonych znam i uważam, ze mam prawo stawiać tezę, którą stawiam.

                          > Czyli ten argument odpada.Teraz ; wygoda.To jest sprawa czysto indywidualna.Gdy
                          > by ludziom bylo w spodniach niewygodnie to by szukali czegos wygodniejszego,ale
                          > nie szukaja.

                          Argument ad numerum? Niezupełnie, na FK ostatnio to było przerabiane. Ubraniom przypisano tyle różnych pozaużytkowych funkcji, że akurat w wielu sprawach wygoda w ogóle nie jest brana pod uwagę przy wyborze.
                          Kolejna sprawa, jak piszesz, wygoda jest odcuwana indywidualnie. Nie można stwierdzić kategorycznie, ze dany strój jest wygodny/niewygodny bez spróbowania, a większość mężczyzn z przyczyn kulturowych nie jest zdolna do eksperymentu potwierdzającego lub obalającego tezę "kilt jest wygodniejszy". O wygodzie można też wnioskować ogólnie na podstawie porównania anatomii z krojem. I tak właśnie czynię piszac ogólnie, że kilt jest wygodniejszy. Teza nie musi sie sprawdzić w każdym indywidualnym przypadku ale prawdopodobieństwo, ze dla danego przypadku okaże się prawdziwa jest znacznie większe, niż że fałszywa.

                          > Polska, oczywiscie nie ma tych tradycji,ale kraje anglosaskie ja maja i mimo ws
                          > zystko kilty nie staja sie coraz popularniejsze,co moze znaczyc,ze po prostu ni
                          > e sa wygodniejsze niz spodnie.

                          Wystarczy otworzyć Yahoo Answers żeby zobaczyć, jak te tradycje rzeczywiście w USA działają. W skrócie, poziom tolerancji dla mężczyzny w kilcie jest tam o wiele niższy niż na podobnych forach w Polsce.
                          Kolejna sprawa, kilt kiltowi nierówny. Są kilty odświętne, które w codziennym użytku się nie sprawdzają wcale. W dodatku oficjalne okazje wymuszają zastosowanie pełnego outfitu, z koszulą, argyle jacket itd. Zakładanie tego wszystkiego niekoniecznie musi być wygodne, a już na pewno nie jest praktyczne - to kompletny strój z przełomu XVIII/XIXw, w kwestiach odziezowych od tamtego czasu odnotowano znaczny postęp. Istnieja też kilty niewelniane z serii casual/semi-formal, które, szczególnie gdy zrezygnuje się z pewnej części pozostałych elementów outfitu stają się bardzo wygodnym i praktycznym strojem. Strojem pod kazdym wzgledem współczesnym ale nawiązującym wyraźnie do tradycji. Tyle tylko, że względy kulturowe i nie tylko wielu osobom nie pozwalają na takie modyfikacje.

                          > Powolam sie na wlasny przyklad.Lubie chodzic po domu w kimonie,ale nie takim dl
                          > ugim,a la "samuraj",ale takim krotszym,tez bardzo luznym,ale tylko gdy jestem w
                          > domu sam.Gdy tylko ktos przyjdzie,zakladam spodnie.Po prostu czuje sie tak jak
                          > by" niezrecznie" i to z pewnoscia dotyczy wiekszosci facetow.

                          To jest kwestia przyzwyczajenia. Faktem jest, że na początku zdarzało mi się wrażenie, że zapomniałem sie ubrać przed wyjściem. :) Po paru wyjściach w kilcie przeszło.
                          Jeszcze jedna sprawa, nie agituję za krótkimi spódnicami. Powodów jest kilka, kulturowy oczywiście jest istotny ale nie najistotniejszy. Najważniejsze jest, że zbyt krótkie spódnice krępują, utrudniają wykonywanie wielu czynności itd. Kilt jest przed tym zabezpieczony, jest na tyle długi, do tego z przodu ma 2 aprony, dzięki temu można np. siąść i się dość poważnie rozwalic, a nikt nie zobaczy, co się ma pod kiltem.

                          c.d.n. Obowiązki wzywają. :)
                        • ultimate.strike Re: Generowanie potrzeb 06.04.12, 12:36
                          > No, co by tu jeszcze.No ,powiedzmy ciezar kiltu.Porownaj ciezar osmiu yardow ci
                          > ezkiej welny
                          > z ciezarem lekkich bawelnianych spodni

                          Ok. 1,6 kg taki kilt waży.
                          To bardzo przydatna cecha, dzięki temu kiltu nie podwiewa. A pod kiltem wytwarza sie układ równowagowy, Temperatura powietrza pod kiltem w niewielkim stopniu zalezy od temperatury otoczenia. Dzięki niewielkiej wymianie powietrza (ale większej niż w przypadku jakichkolwiek spodni w lecie w kilcie jest chłodniej, a w zimie prawie tak samo ciepło. To taki rodzaj klimy.
                          • narfi Re: Generowanie potrzeb 06.04.12, 12:47
                            ...no nie wiem czy ta Twoja wiedza jest czysto teoretyczna czy tez jest podparta jakas praktyka.
                            W kazdym badz razie , gdybys kiedys z nad Wisly przyjechal nad Yarre ,tak przy +45,to bysmy mogli porownac jak czlowiek sie czuje w 1.6 kg kilcie i w 200g spodniach :)
                            • ultimate.strike Re: Generowanie potrzeb 06.04.12, 12:55
                              Tak wysokich temperatur w ogólle nie znoszę, jestem zimnolubny. Przy zdarzających się w moich okolicach upałach rzędu +32 stopnie 8 jardowy kilt 16 oz/jard jest lepszy od zwykłych spodni czy szortów.
        • voxave Re: Generowanie potrzeb 06.04.12, 12:47
          narfi napisał:

          > Voxie,chcesz powiedziec,ze Strike nam tutaj generuje potrzebe latania w kiecce
          > i swiecenia golymi ,eeee...no... tymi , co poszly w gore,a oburza sie,ze ktos t
          > am komus ma generowac jakies tam potrzeby.
          > ......no,faktycznie, straszny hipokryta z tego Strike'a jest :D


          Tak wlasnie chcialam Strikowi powiedziec, ale sie ugryzlam w język bo go lubie i niechce aby sie na mnie boczył---bo juz kiedyś nieopatrznie chlapnelam ze szczerości jęzorem...:
          A jak mu ładnie watek podnioslam :)
    • Gość: Jojo Re: "Inzynier" w morde jeza IP: *.dip.t-dialin.net 06.04.12, 08:51
      W Polsce zbyt małą wagę przywiązuje się do badań naukowych, projektowania, wynalazczości. Wspiera się handel i wymianę towarów czy takowych usług. Jeśli to się nie zmieni, nie pozostanie nam nic innego jak człapać w ostatnim rzędzie ze swoimi oscypkami albo bigosem.
      • ultimate.strike Re: "Inzynier" w morde jeza 06.04.12, 08:56
        > W Polsce zbyt małą wagę przywiązuje się do badań naukowych, projektowania, wyna
        > lazczości. Wspiera się handel i wymianę towarów czy takowych usług.

        My montujemy, projektują niech sobie inni. I tak, do pracy montera w Polsce przeważnie wymaga się tytułu mgr inż., często też dwóch j. obcych i doświadczenia na stanowiskach kierowniczych, taka specyfika rynku pracy.
        • Gość: Jojo Re: "Inzynier" w morde jeza IP: *.dip.t-dialin.net 06.04.12, 09:47
          ale w biciu piany osiagnieto arcymistrzostwo nad Wisla.
          wiadomosci.onet.pl/kiosk/swiat/wojna-o-przyjaciolke-swiatowa-rewolucja-polaka,1,5080217,wiadomosc.html
      • piwi77.0 Re: "Inzynier" w morde jeza 06.04.12, 10:48
        Gość portalu: Jojo napisał(a):

        W Polsce zbyt małą wagę przywiązuje się do badań naukowych, projektowania, wynalazczości. Wspiera się handel i wymianę towarów czy takowych usług.

        To rynek decyduje, co się w Polsce wspiera, a co nie. A prawda jest taka, że na wymianie zarabia się więcej niż na wytwarzaniu.
        • Gość: Jojo Re: "Inzynier" w morde jeza IP: *.dip.t-dialin.net 06.04.12, 10:54
          to chyba ta slynna bacowa prawda.
          • piwi77.0 Re: "Inzynier" w morde jeza 06.04.12, 11:06
            Dlaczego tak uważasz? Na badania i wynalazczość trzeba mieć bazę, a rozwinięcie jej wymaga środków i czasu (tradycje też są ważne). Bez tego, zanim coś do końca zbadasz lub wynajdziesz, zostanie skradzione przez możniejszych, jeszcze przed opatentowaniem i wdrożeniem.
        • ultimate.strike Re: "Inzynier" w morde jeza 06.04.12, 11:18
          > To rynek decyduje, co się w Polsce wspiera, a co nie. A prawda jest taka
          > , że na wymianie zarabia się więcej niż na wytwarzaniu.

          To zależy, Tajwanowi się udało sporą kase na tym zarobić ale było to wynikiem sąsiedztwa z zamkniętą na światowe rynki PRC. Na wytwarzaniu znaczącym "produkcja", "montaż" rzeczywiście się obecnie nie zarabia zbyt dużo, trzeba konkurować z krajami azjatyckimi na koszty pracy, co od wielu lat próbujemy czynić. Znacznie więcej zarabia się na wytwarzaniu w rozumieniu "projektowanie", "wynalazczość", "design", a tego w planie rozwoju naszej gospodarki nie widać.
          • piwi77.0 Re: "Inzynier" w morde jeza 06.04.12, 12:22
            ultimate.strike napisał:

            Znacznie więcej zarabia się na wytwarzaniu w rozumieniu "projektowanie", "wynalazczość", "design", a tego w planie rozwoju naszej gospodarki nie widać.

            Takich rzeczy już od dawna się nie planuje.
            • ultimate.strike Re: "Inzynier" w morde jeza 06.04.12, 12:39
              > Takich rzeczy już od dawna się nie planuje.

              Takie rzeczy planowania wymagają, bo żeby zaczęły w gospodarce się pojawiać potrzebne są warunki w postaci różnych zasobów: ludzkich, infrastrukturalnych, prawnych, finansowych. Same się tylko montownie stawiają, o ile koszty pracy + transportu produktów nie przekracają tych występujących w innych krajach.
              • piwi77.0 Re: "Inzynier" w morde jeza 06.04.12, 12:47
                I jak ma takie planowanie wygądać? Minister mówi, pan i pan mają wynleźć silnik, co będzie zużywał o 10% mniej paliwa? Albo, pani i tamten pan, odkryją nieznany jeszcze gatunek pszczoły? I zbuduje im laboratorium i da pieniądze na badania?
                • ultimate.strike Re: "Inzynier" w morde jeza 06.04.12, 13:05
                  Trochę inaczej. Jeden minister przygotowuje regulacje prawne ułatwiające tego typu działalność, drugi zbiera fundusze, czasem komuś przy okazji coś zabierając, nie da się tego uniknąć, przekazuje te fundusze trzeciemu, który z kolei je rozdziela na wsparcie dla różnych laboratoriów, ośrodków akademickich, ustanawia granty, stypendia, czwarty wysyła szpiegów, żeby rozejrzeli się, co da się zdobyć jako podstawę, w jakim kierunku podąża konkurencja itd.
                  • piwi77.0 Re: "Inzynier" w morde jeza 06.04.12, 13:06
                    A ci wynalazcy na końcu coś może wynajdą, czym nikt nie będzie zainteresowany, o to Ci chodzi?
                    • ultimate.strike Re: "Inzynier" w morde jeza 06.04.12, 13:14
                      Ci nasi wynalazcy dość często różne rzeczy tak sami z siebie, bez niczyjego wsparcia wynajdują. Następnie sprzedają te wynalazki temu, kto chce je kupić, nasz przemysł nie jest nimi zwykle zainteresowany. Właśnie, tu też jest pole o popisu dla ministrów - powinni oni stworzyć jakieś mechanizmy współpracy przemysłu z ośrodkami naukowo-badawczymi.
                      • piwi77.0 Re: "Inzynier" w morde jeza 06.04.12, 13:32
                        To nie jest zadanie dla ministra, to jest zadanie dla prywatnego kapitału. Tylko on potrafi efektywnie zorganizować badania, oszacować ryzyko i zfinansować lobbing nakierowany na przedsiębiorstwa lub instytucje państwowe, typowane na klienta tak powstałej mysli lub produktu. Niestety w Polsce kapitał nie ma dobrej prasy i generalnie jest nielubiany, a jak się pojawi w zbyt dużej masie jest traktowany nie jak szansa ale jak wróg i dojna krowa. Do znudzenia można podać przykład KGHMu, może nie idealnego przedsiębiorstwa, ale rozporządzającego coraz większym kapitałem. Branża wydobywcza to branża HiTech, wymagająca coraz to nowych wynalazków i KGHM byłby w stanie ten obszar finansować, ale nie będzie. Minister finansów stwierdził, że KGHM jest za bogaty i dowalił domiar. Nie mam wątpliwości, że oszczędności bedą musiały objąć także finansowanie przez KGHM badań. Może ministerstwo pójdzie za Twoją radą i zorganizuje własne? Dzięki szansie jaką dawał KGHM i jego potężny kapitał mieliśmy szanse stać się światowym liderem rynku urządzeń wydobywczych dla metali kolorowych, ale nie będziemy. Minister zamiast doić KGHM powinien zapewnić mu tanie linie kredytowe na jeszcze szybszy rozwój. Ale nie polski minister, w Polsce kapitału się nie lubi, a politycy którzy go niszczą zyskują populistycznie poparcie.
                        • piwi77.0 Re: "Inzynier" w morde jeza 06.04.12, 13:34
                          A bez kapitału zostają już tylko montownie i tu nasze miejsce jak się nic nie zmieni.
                        • ultimate.strike Re: "Inzynier" w morde jeza 06.04.12, 16:03
                          > Branża wydobywcza to branża HiTech, wymagająca coraz to now
                          > ych wynalazków i KGHM byłby w stanie ten obszar finansować, ale nie będzie. Min
                          > ister finansów stwierdził, że KGHM jest za bogaty i dowalił domiar.

                          A wyżej napisałeś, że państwo nie może na rozwój technologiczny wpływać.

                          Poza tym, za atak na KGHM rząd chyba pozytywnych opinii nie otrzymał, krytykowały go wszystkie siły polityczne.
                      • kalllka Re: "Inzynier" w morde jeza 06.04.12, 14:44
                        Why tech vendors fund patent 'trolls'

                        Patent "trolls"
    • piwi77.0 Re: Generowanie potrzeb 06.04.12, 10:45
      Generowanie potrzeb to nic aż tak dziwnego. Gdyby nie generować niewiele by człowiekowi wystarczyło do egzystencji. Dzięki generowaniu potrzebujemy znacznie więcej, poprawia się komfort życia, a czasem potrafi przerodzić się nawet w luksus.
      • karbat Re: Generowanie potrzeb 06.04.12, 11:15
        poszukuje sie Inzyniera Serwisu ... generujacego potrzeby klienta ...

        poszukiwana osoba do serwisu urzadzen , ktora ma .... generowac potrzeby ... serwisu ...
      • ultimate.strike Re: Generowanie potrzeb 06.04.12, 11:19
        Chodzi mi tu konkretnie o generowanie potrzeb serwisowych przez obecnego na miejscu pracownika firmy serwisowej. Az sobie wyobraziłem gościa z ciężkim młotem...
        • karbat Re: Generowanie potrzeb 06.04.12, 11:49
          ;)
          ... najlepiej pneumatycznym , najlepiej by generowal potrzeby swojego serwisu .
        • piwi77.0 Re: Generowanie potrzeb 06.04.12, 12:27
          W tym konkretnym przypadku chodzi zapewne o konstruowanie, na podstawie tego co aktualnie jest serwisowane, czasowych umów serwisowych wygodnych dla obu stron. Wbrew pozorom owo generowanie wcale nie musi mieć na celu wykorzystywanie klienta bez uwzględnienia jego potrzeb - takie myślenie byłoby zresztą krótkowzroczne.
    • Gość: inkwizytor Nihil novi IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.04.12, 12:24
      "Generowanie kolejnych potrzeb serwisowych u Klientow" to nic innego jak poszerzenie oferty serwisowej. Rutynowe działanie np w serwisie informatycznym. Wyposażenie komputera w nowe pakiety programowe, zmiana systemu operacyjnego, wzbogacenie i unowocześnienie dostępu do internetu, itd itd
      • ultimate.strike Re: Nihil novi 06.04.12, 12:41
        Czyli nie serwis, a modernizacja.
        • Gość: inkwizytor Re: Nihil novi IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.04.12, 12:55
          ultimate.strike napisał:

          > Czyli nie serwis, a modernizacja.

          Modernizacją zajmują się pracownicy serwisu. A zatem jest to nadal serwis, tyle, że poszerzony o nowe usługi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka