Dodaj do ulubionych

Bezdzietna

28.05.12, 18:35
„Pracowałam w 27 krajach świata – w Azji, w południowej Afryce. Przy projektowaniu domu nie zamawiałam architektów, sama wszystko wymyśliłam – do łóżka wchodzę po schodach, w sypialni mam na ścianach arrasy, basen w salonie. Miałabym to zamienić na pilnowanie kominka i kapci, sprzątanie po dziecku?" (cytat: Duży Format – Polska Bezdzietna).
Wszystko w porządku, bezdzietna bizneswoman po prostu tak wybrała: kolorowy zamożny, pełen wrażeń świat.
No tak, tylko to zdjęcie ilustrujące jej wypowiedź: ponad 60-letnia kobieta leżąca na sofie w otoczeniu piesków (żywych) i lalek Myszki Miki…
Obserwuj wątek
    • torado Re: Bezdzietna 28.05.12, 18:47
      takie życie wybrała i odpowiada jej to, to tylko należy się cieszyć :)
    • Gość: LA Re: Bezdzietna IP: *.static.espol.com.pl 29.05.12, 10:50
      Nie każdemu pasuje zawód dentysta. Wyobraźcie sobie, że na świecie byliby tylko dentyści.
      Tak samo nie każdemu pasuje być rodzicem. Ba, niektórzórzy to powinni mieć wręcz zakaz posiadania i wychowywania dzieci.
    • 33qq Re: Bezdzietna 29.05.12, 10:54
      A faceci po 50 przebierający się w czarne skóry i jeżdżący na motocyklach są bardziej poważni?
      • ultimate.strike Re: Bezdzietna 29.05.12, 10:58
        > A faceci po 50 przebierający się w czarne skóry i jeżdżący na motocyklach są ba
        > rdziej poważni?

        Oczywiście, że nie. Facet po 50-tce powinien zajmować się wyszukiwaniem najtańszej oferty na nagrobek dla siebie.
        • Gość: ka_p_pa Re: Bezdzietna IP: *.interwan.pl 29.05.12, 11:11
          ultimate.strike napisał:

          > > A faceci po 50 przebierający się w czarne skóry i jeżdżący na motocyklach
          > są ba
          > > rdziej poważni?
          >
          > Oczywiście, że nie. Facet po 50-tce powinien zajmować się wyszukiwaniem najtańs
          > zej oferty na nagrobek dla siebie.

          No, że ty w te i nazad, pięćdziesiątka to próg życia, jeszcze wszystko może się wydarzyć
          • 6burakow Re: Bezdzietna 29.05.12, 20:10
            Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

            > No, że ty w te i nazad, pięćdziesiątka to próg życia

            Niektorzy twierdza ze zycie zacznie sie po tym jak dzieci sie wyprowadza i pies zdechnie. Ja tam jestem zgodliwy...
      • lepian4 Re: Bezdzietna 29.05.12, 11:08
        Jesli chodzi o porownanie faceta po 50 w czarnej skorze, z bezdzietna baba, tez po 50-tce, to facet wypada znacznie korzystniej. Robi, to co mu sie podoba i w dupie ma wlasnie takie porzemadrzale pipidowki, ktore swa nieudolnosc tlumacza kariera zawodowa i spelnieniem w cieniu Myszki Miki
        • 33qq Re: Bezdzietna 29.05.12, 11:12
          serio uważasz, że kobieta spełniona zawodowo jest nieudolna, a facet na siłę próbujący udowodnić sobie i innym, że jest 20latkiem nie jest żałosny?
          • ultimate.strike Re: Bezdzietna 29.05.12, 11:34
            Wiesz, dlaczego motor tak dużo kosztuje?
            Żeby 20-latka nie było na niego stać.
            • 33qq Re: Bezdzietna 29.05.12, 13:14
              chyba motocykl?
              • Gość: ka_p_pa Re: Bezdzietna IP: *.interwan.pl 29.05.12, 13:16
                Motocykl jeszcze droższy.
                • 33qq Re: Bezdzietna 29.05.12, 13:22
                  no tak, dochodzi kilka części, a i poskładać trzeba umieć
                  • ultimate.strike Re: Bezdzietna 29.05.12, 13:41
                    I to bywa przeszkodą uniemożliwiającą 20-latkom posiadanie takich wehikułów.
                    • 33qq Re: Bezdzietna 29.05.12, 15:56
                      znam co najmniej kilku, którzy sobie na takich zabawkach urządzali wyścigi w środku miasta
                      • 6burakow Re: Bezdzietna 29.05.12, 20:13
                        33qq napisał:

                        > znam co najmniej kilku, którzy sobie na takich zabawkach urządzali wyścigi w śr
                        > odku miasta

                        eh tam, prymitywne zabawy dla takich co to im testosteron sie przelewa. Dojrzaly mezczyzna szuka innych wyzwan.
              • ona3010 Re: Bezdzietna 29.05.12, 18:58
                każdy bezdzietny/a ma zastępczy substytut:)
                a to podróże... a to pieski a to siwe włosy w nosie i motor:D a to komputer itp itd...
                a ja w sumie zazdroszczę takim osobom tej wolności.
                • Gość: MiuMiu Re: Bezdzietna IP: *.5.kyb.panda-world.ne.jp 06.06.12, 17:06
                  dla niektorych dziecko jest substytutem - ratunkiem
                  na nieudolne malzenstwo, na wewnetrzna pustke,
                  lekarstwem na samotnosc, zatykaczem luki
                  wewnetrznej, lekiem na starosc, lekiem na nieudolnosc
                  w biznesie.

                  Decyzja o macierzynstwie jest rownie egoistyczna
                  Jak decyzja o bezdzietnosci.
                  Gdyby szlo o dobro spoleczne i altruizm -
                  nie istnialyby domy dziecka, ani hospicja dzieci
                  niepelnosprawnych.

                  Tak sie martwicie o emerytury i buddzet panstwa??
                  No to marsz do hospicium ratujcie chore dzieci.
                  Wowczas bedziecie altruistami, pomozecie panstwu.

                  W innym wypadku niech nieswiadomi nie
                  probuja uswiadamiac swiadomych, ktorzy niekoniecznie
                  chca zrobic uzytek z macicy.
                  Mamy wybor - i to jest piekne, bezcenne!

            • kol.3 Re: Bezdzietna 29.05.12, 19:56
              Mówi się motór ;)
          • lepian4 Re: Bezdzietna 29.05.12, 11:37
            A skad wiesz, ze facet w czarnej skorze nie spelnil sie zawodowo? Co to jest kurde za argument?
            Zalosne jest biadolenie, w mysl zasady, nie chcialam, bo bylam zajeta praca zawodowa.
            W zyciu kobiet jest kilka takich krytycznych momentow. Do najgorszych zaliczyc nalezy ostatni rok stodiow, gdy owe zalosne Business woman sa ciagle same, monopauza i pogodna jesien. Wtedy zaczynaja prawic kazania, jak im to jest dobrze.
            Powiem krotkko, niech nawet sobie ten wyimaginowany facet i ta karierowiczka radosnie spedzaja czas w piaskownicy. Niech tylko nie uszczesliwiaja nas swoimi rozwazaniami nad swoim losem! W dupie mam, czy ma ona dzieci, czy nie. A juz kompletnie mnie nie interesuje, czy ona wogole chciala miec dzieci! To jest tak samo interesujace, jak jej wrzody na dwunastnicy
            • 33qq Re: Bezdzietna 29.05.12, 13:21
              No dobrze, toś sobie ulżył. Nigdzie nie pisałem,że ów facet jest czy nie jest spełniony na pastwisku . Odnosiłem się do: "No tak, tylko to zdjęcie ilustrujące jej wypowiedź: ponad 60-letnia kobieta leżąca na sofie w otoczeniu piesków (żywych) i lalek Myszki Miki… " W tekście nie widziałem żadnego pouczania, być może wywiadowczyni coś sugerowała, nie wiem. A faceta w skórze przytoczyłem jako odpowiedź na rzekomy brak powagi kobity wśród piesków. Ani do tych facetów nic nie mam, ani do tej kobiety, ale jeśli ma się złą wolę, to, jak widać dopie...ć można się do wszystkiego.
              • yoma Re: Bezdzietna 29.05.12, 13:34
                Zwłaszcza do menopauzy na ostatnim roku studiów rotfl :D
                • 33qq Re: Bezdzietna 29.05.12, 15:57
                  uniwersytet czeciego wjekó
          • Gość: anya Re: Bezdzietna IP: *.ip.netia.com.pl 31.05.12, 14:21
            > serio uważasz, że kobieta spełniona zawodowo jest nieudolna, a facet na siłę
            > próbujący udowodnić sobie i innym, że jest 20latkiem nie jest żałosny?

            ale jakie co komu udowodnić?
            Zdecydowana większość motocyklistów jeździ "od zawsze", i co? Powinni przestać z racji przekroczenia wieku?
            tylko jeszcze którego wieku? 50? 51? a może 51 i 3/4?
            Ty to ustalisz?
    • piwi77.0 Re: Bezdzietna 29.05.12, 13:40
      propanstwowiec napisał:

      do łóżka wchodzę po schodach

      To pewnie te guzy, nabite podczas nocnych wizyt w kiblu, spowodowały trwałą niepłodność.
    • k_a_p_p_a Re: Bezdzietna 29.05.12, 13:45
      A może ona oblubienica Jezusa, czy jakoś tak? Dziewica konsekrowana?
      • piwi77.0 Re: Bezdzietna 29.05.12, 14:14
        Gdyby była dziewicą skonsekrowaną, to chyba byłaby zajęta zmywaniem posadzek po kościołach, a nie jałowym gniciem u siebie na kanapie.
        • Gość: ka_p_pa Re: Bezdzietna IP: *.interwan.pl 29.05.12, 14:43
          Co kto lubi, ale źródłem obydwu postaw jest lęk i niechęć do mężczyzn. Nie do dzieci.
          • piwi77.0 Re: Bezdzietna 29.05.12, 15:06
            Niech będzie. Ciekawe tylko, czy podobnie zblazowani mężczyźni też się mogą konsekrować, wyrzec zainteresowania płcią przeciwną, a na dowód uczciwych zamiarów, poślubić Matkę Boską?
            • Gość: ka_p_pa Re: Bezdzietna IP: *.interwan.pl 29.05.12, 16:20
              Formalnie chyba tak, są zakony i świeckie stowarzyszenia, jak mi się zdaje. Ale facet raczej nie szuka takich wymówek jak w wątku. Nie musi. Nie ma ciśnienia społecznego na tacierzyństwo. Porównanie czykuka do faceta w kryzysie wieku średniego na motocyklu jest nietrafione. To postawa przeciwna moim zdaniem. Taki gość prezentuje raczej ciągłą gotowość, pewnie łącznie z prokreacją, jeśliby trafiła się jakaś młoda atrakcyjna samica.
              • 33qq Re: Bezdzietna 29.05.12, 16:34
                W takim razie kobieta, która wybrała bezdzietność jest o wiele bardziej zdecydowana i konsekwentna w swojej postawie życiowej od faceta, który zapyli jakiś kwiatek, jeśli tylko nadarzy się okazja. I w takim wypadku co, te pieski i lalki są może i dziwaczną fanaberią, ale motocykl i skóra to przejaw niedojrzałości.
                • Gość: ka_p_pa Re: Bezdzietna IP: *.interwan.pl 29.05.12, 16:44
                  33qq napisał:

                  > W takim razie kobieta, która wybrała bezdzietność jest o wiele bardziej zdecydo
                  > wana i konsekwentna w swojej postawie życiowej od faceta, który zapyli jakiś kw
                  > iatek, jeśli tylko nadarzy się okazja.

                  "Wybrała bezdzietność", hm, może i wybrała, a może bezdzietność wybrała ją. Deklarowane motywacje niezbyt często polegają na prawdzie. Ale ja nie oceniam i nie mam też złosliwej satysfakcji, jak wielu w takich wątkach, że patrzcie, na starość sama została, bla, bla, bla. Niektóre i niektórzy wolą samotność i mnie nic do tego.

                  > motocykl i skóra to przejaw niedojrzałości.

                  A pieprzyć dojrzałość, jak ta zabrania szaleństwa. Wielu facetów dopiero w kwiecie wieku mogą sobie pozwolić, finansowo, na takie szaleństwo i je realizują mając dorosłe dzieci. Czy to, że najpierw dźwigali niebagatelny ciężar odchowania dzieci, a potem dopiero kompensują sobie wiele poniesionych wcześniej wyrzeczeń to niedojrzałość?
                  • 33qq Re: Bezdzietna 29.05.12, 16:54
                    Skoro mówi, że to jej wybór, to nie wciskajmy jej bezpłodności, chyba, że coś wiemy. Gadanie o tym, że spełnianie się w ten czy inny sposób jest złe, pouczanie, jest całkiem bez sensu. Jedyne co ma sens, to zapytanie, czy ci się udało, czy z perspektywy nie żałujesz. Podobnie jest z tym częstym u facetów powrotem do pasji lub zachcianek sprzed lat, jeśli to daje komuś radość i nie krzywdzi innych, to nikomu nic do tego
                    • Gość: ka_p_pa Re: Bezdzietna IP: *.interwan.pl 29.05.12, 17:08
                      33qq napisał:

                      > Skoro mówi, że to jej wybór, to nie wciskajmy jej bezpłodności, chyba, że coś w
                      > iemy.

                      Nie o to chodzi. To nie musi być bezpłodnośc. To może być przegapienie okresu płodnego, to może być czyjś wymóg. A potem tęsknota, stąd te pieski i lalki.
                      A przy tym, że deklarowane motywacje z reguły nie pokrywają się z rzeczywistymi będę się upierał.

                      >Podobnie jest z tym częstym u facetów powrotem d
                      > o pasji lub zachcianek sprzed lat, jeśli to daje komuś radość i nie krzywdzi i
                      > nnych, to nikomu nic do tego

                      A, no właśnie, jak ten motocykl, a nawet może harley...
                      • 33qq Re: Bezdzietna 30.05.12, 08:56
                        Upieraj się, na takiej zasadzie ja jestem katolikiem, znaczy, że komuś się wydaje, że wie lepiej.
                  • massaranduba Re: Bezdzietna 29.05.12, 17:48
                    Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                    > "Wybrała bezdzietność", hm, może i wybrała, a może bezdzietność wybrała ją.

                    Nie sadze.Znam kilka osob, ktore wybraly bezdzietnosc i swiat sie od tego nie zawalil. Uwazam,ze okazywanie im wspolczucia z tego powodu jest zbedne,z tej prostej przyczyny,ze ich decyzja byla przemyslana, a jej konsekwencje swiadomie skalkulowane. Udowadnianie na sile komus, ze rodzicielstwo jest absolutnie konieczne,w przypadku,gdy ta osoba tego nie pragnie, jest jak mowienie slepemu o kolorach.

                    > A pieprzyć dojrzałość, jak ta zabrania szaleństwa. Wielu facetów dopiero w kwie
                    > cie wieku mogą sobie pozwolić, finansowo, na takie szaleństwo i je realizują ma
                    > jąc dorosłe dzieci.

                    Podobnie czynia kobiety, nie widze w tym nic zlego, czy smiesznego.

                    > Czy to, że najpierw dźwigali niebagatelny ciężar odchowania
                    > dzieci, a potem dopiero kompensują sobie wiele poniesionych wcześniej wyrzecze
                    > ń to niedojrzałość?

                    Nie wydajem mi sie,zeby posiadanie dzieci bylo jakim specjalnym wyrzeczeniem.Dzieci dodaja skrzydel, sa motorem wszelkich dzialan, swoja obecnoscia sprawiaja,ze przybywa energii i checi do podejmwania nowych wyzwan. A poza tym,dzieci tak szybko dorastaja,ze wiekszosc pasji mozna realizowac razem z nimi.
                    • Gość: ka_p_pa Re: Bezdzietna IP: *.interwan.pl 29.05.12, 18:11
                      massaranduba napisała:

                      > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                      >
                      > > "Wybrała bezdzietność", hm, może i wybrała, a może bezdzietność wybrała j
                      > ą.
                      >
                      > Nie sadze.Znam kilka osob, ktore wybraly bezdzietnosc i swiat sie od tego nie z
                      > awalil. Uwazam,ze okazywanie im wspolczucia z tego powodu jest zbedne,z tej pro
                      > stej przyczyny,ze ich decyzja byla przemyslana, a jej konsekwencje swiadomie sk
                      > alkulowane. Udowadnianie na sile komus, ze rodzicielstwo jest absolutnie koniec
                      > zne,w przypadku,gdy ta osoba tego nie pragnie, jest jak mowienie slepemu o kolo
                      > rach.

                      Dajmy już spokój tej pani spędzającej czas albo w pracy, albo wśród psów i lalek w ekskluzywnym domu z basenem w salonie. To żałosny widok. I jest to moja subiektywna ocena.

                      > Nie wydajem mi sie,zeby posiadanie dzieci bylo jakim specjalnym wyrzeczeniem.Dz
                      > ieci dodaja skrzydel, sa motorem wszelkich dzialan, swoja obecnoscia sprawiaja,
                      > ze przybywa energii i checi do podejmwania nowych wyzwan. A poza tym,dzieci tak
                      > szybko dorastaja,ze wiekszosc pasji mozna realizowac razem z nimi.

                      Zapytam personalnie- ile masz dzieci i czy liczyłaś kiedyś ile kosztują? Czasu, pieniędzy. Dzieci to skarbonka i kula u nogi. Tak to właśnie widzi owa pani w eleganckim domu, która była dyspozycyjna i wolna, stać ją było na wielokrotne zmiany miejsca pracy i zamieszkania, bo nie miała na karku dzieci, ani też partnera, jak sądzę. Tak to jednoznacznie przecież określiła. I dokonała, jak twierdzi wyboru, jak twierdzi nieuniknionego wyboru, albo albo.
                      • massaranduba Re: Bezdzietna 29.05.12, 18:50
                        Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                        > Zapytam personalnie- ile masz dzieci i czy liczyłaś kiedyś ile kosztują? Czasu,
                        > pieniędzy. Dzieci to skarbonka i kula u nogi.

                        Odpowiem personalnie :-) Mam dwoje dzieci. Koszty ich utrzymania sa rzeczywiscie wysokie i oszacowano je na kwote 120 000 euro (do osiagniecia osiemnastego roku zycia)
                        www.focus.de/finanzen/recht/kinderkosten/saftige-rechnung_aid_20574.html
                        Dzieci to skarbonka,zgadza sie, a zauwaz Kappa,ze wyliczenie nie obejmuje np.kosztu studiow.
                        Jednak nigdy sie nie zgodze,ze to kula u nogi. Wielu rzeczy bym w zyciu nie zrobila i wielu bym nie zrozumiala,gdyby rodzicielstwo nie przypadlo mi w udziale. Osmiele sie wiec powiedziec,ze otrzymalam wiecej niz zainwestowalam.
                        Pani ze wspomnianego artykulu nigdy sie jednak o tym nie dowie,bo tez i nigdy do tego nie dazyla. Mowa wiec o sytuacji abstrakcyjnej, dla tej pani zupelnie bez znaczenia.
                        • Gość: ka_p_pa Re: Bezdzietna IP: *.interwan.pl 29.05.12, 19:30
                          massaranduba napisała:

                          > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                          >
                          > > Zapytam personalnie- ile masz dzieci i czy liczyłaś kiedyś ile kosztują?
                          > Czasu,
                          > > pieniędzy. Dzieci to skarbonka i kula u nogi.
                          >
                          > Odpowiem personalnie :-) Mam dwoje dzieci. Koszty ich utrzymania sa rzeczywisci
                          > e wysokie i oszacowano je na kwote 120 000 euro (do osiagniecia osiemnastego ro
                          > ku zycia)
                          > rel="nofollow">www.focus.de/finanzen/recht/kinderkosten/saftige-rechnung_aid_20574.html
                          > Dzieci to skarbonka,zgadza sie, a zauwaz Kappa,ze wyliczenie nie obejmuje np.ko
                          > sztu studiow.

                          Jeśli nie chorują nadmiernie lub niespecyficznie, dodam. Kwota nieco przeszacowana, jak na polskie warunki, ale to są te wielkości, zgadza się.
                          Ja mam dwóch chłopaków, obecnie na studiach, moje wyliczenie jeszcze przez co najmniej 4 lata będzie rosło. Wiesz, gdzie mógłbym pojechać i co kupić za tę forsę?

                          > Jednak nigdy sie nie zgodze,ze to kula u nogi. Wielu rzeczy bym w zyciu nie zro
                          > bila i wielu bym nie zrozumiala,gdyby rodzicielstwo nie przypadlo mi w udziale.
                          > Osmiele sie wiec powiedziec,ze otrzymalam wiecej niz zainwestowalam.

                          No jak nie kula u nogi? Nawet gdyby mi ktoś zasponsorował wychów potomstwa, to ile lat młodości te przywry zabrały?? Te wszystkie bale bez nas, wycieczki bez nas, sylwestry w górach bez nas, skoki na bandżi i nieskończona liczba innych rzeczy, których nie zrobiliśmy, bo dzieci. I już nie zrobimy.

                          Co do zrozumienia- zrozumiałaś po, nie w momencie podejmowania decyzji o rodzicielstwie. Może więc jest to takie samo racjonalizowanie swojej decyzji jakie stosuje pani wchodząca po schodach własnego projektu do własnego pustego łóżka? A tak na marginesie- w czym takie łóżko lepsze? Zaryzykuję twierdzenie, że gorsze, pod sufitem zawsze duszno.

                          A bilans? Nie da się tego przeliczyć.

                          > Pani ze wspomnianego artykulu nigdy sie jednak o tym nie dowie,bo tez i nigd
                          > y do tego nie dazyla. Mowa wiec o sytuacji abstrakcyjnej, dla tej pani zupelnie
                          > bez znaczenia.
                          A jednak ma to dla niej znaczenie. Jej wyobrażenie o rodzicielstwie ma wyraźne zabarwienie emocjonalne. O życiu rodzinnym i rodzicielstwie wypowiada się jednoznacznie pogardliwie. Pisze o kapciach, sprzątaniu po dzieciach. Pewnie, psa łatwiej nauczyć czystości, lalki nie chorują.
                          • massaranduba Re: Bezdzietna 29.05.12, 20:21
                            Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                            > Kwota nieco przeszacow
                            > ana, jak na polskie warunki, ale to są te wielkości, zgadza się.

                            Przepraszam, ze podeslalam link po niemiecku, osobiscie kwota wydaje mi sie niedoszacowana. Jednak wszyscy sie chyba zgodza,ze wychowanie dziecka to spory wydatek.

                            > Wiesz, gdzie mógłbym pojechać i co kupić za tę fo
                            > rsę?

                            Wiem, ale nigdzie bym nie uslyszala ,ze jestem najfajniejsza mama na swiecie ;-)

                            > Te wszystkie bale bez nas, wycieczki bez
                            > nas, sylwestry w górach bez nas, skoki na bandżi i nieskończona liczba innych r
                            > zeczy, których nie zrobiliśmy, bo dzieci. I już nie zrobimy.

                            Domyslam sie,ze zartujesz :-) Mozesz zrobic wszystko na co masz ochote, dzieci to tylko taka wymowka. Zreszta teraz,jak piszesz, sa juz dorosle,wiec -do dziela ;-)

                            > Co do zrozumienia- zrozumiałaś po, nie w momencie podejmowania decyzji o
                            > rodzicielstwie.

                            Ale zanim zrobilam bilans zyskow i strat,to moje dzieci w miedzyczasie dorosly, wiec chyba ich wychowanie nie bylo az takie uciazliwe jak niektorym sie wydaje ( Konkretnie wspomnianej pani z artykulu). Wiec moze to tylko kwestia oczekiwan wobec zycia?

                            > A tak na marginesie- w czym takie łóżko lepsze? Zaryzykuję twierdzenie, ż
                            > e gorsze, pod sufitem zawsze duszno.

                            Zgadza sie,to tak jak spac na antresoli.
                            Zyryzykuje twierdzenie,ze lepsze jest lozko wodne, bo jest podgrzewane i w zimie nie marznie mi d... ;-)

                            > O życiu rodzinnym i rodzicielstwie wypowiada się jedno
                            > znacznie pogardliwie.

                            Znam ludzi,ktorzy o bezdzietnych tez wyrazaja sie pogardliwie... Uwazam,ze tego rodzaju wartosciowanie w ogole nie powinno miec miejsca.

                            > Pisze o kapciach, sprzątaniu po dzieciach. Pewnie, psa
                            > twiej nauczyć czystości, lalki nie chorują.

                            Nie jest latwiej wychowac psa. Ja przynajmniej nie potrafie,bo pies to taki troche mentalny niewolnik i aby cos zapamietal trzeba pokazac mu swoja dominacje, czesto z nim cwiczyc i komendy powtarzac do znudzenia. Pod tym wzgledem dzieci sa lepsze- o niebo szybciej kojarza i nie trzeba stosowac wobec nich form przymusu ;-)
                            • piwi77.0 Re: Bezdzietna 29.05.12, 20:35
                              massaranduba napisała:

                              Przepraszam, ze podeslalam link po niemiecku, osobiscie kwota wydaje mi sie nie doszacowana. Jednak wszyscy sie chyba zgodza,ze wychowanie dziecka to spory wydatek.

                              To prawda, ale gdyby policzyć jaką sumę się w tym czasie posłało w błoto (nietrafione zakupy, niepotrzebne ubezpieczenia i kredyty, straty wynikające z głupoty i naiwności itd), wyszłoby więcej niż to co dzieci kosztowały. Dziwnym trafem bezdzietni nie posiadają więcej niż dzietni. A jak się przyjrzeć, co takiego bezdzietni zwiedzili i co takiego przeżyli, to przeważnie powód do śmiechu byłby.

                              • Gość: ka_p_pa Re: Bezdzietna IP: *.interwan.pl 29.05.12, 21:01
                                piwi77.0 napisał:

                                > massaranduba napisała:
                                >
                                > Przepraszam, ze podeslalam link po niemiecku, osobiscie kwota wydaje mi sie
                                > nie doszacowana. Jednak wszyscy sie chyba zgodza,ze wychowanie dziecka to spory
                                > wydatek.

                                >
                                > To prawda, ale gdyby policzyć jaką sumę się w tym czasie posłało w błoto (nietr
                                > afione zakupy, niepotrzebne ubezpieczenia i kredyty, straty wynikające z głupot
                                > y i naiwności itd), wyszłoby więcej niż to co dzieci kosztowały

                                A gdyby tak podliczyć, ile się nie zarobiło, bo dzieci. Bo bachor albo chory, albo złamał cośtam, a to trzeba jechać do szkoły zjebać panią czy pana od czegośtam, a to wreszcie nie można zaryzykować, zainwestować odważniej, no bo odpowiedzialność, bo o rodzinie trzeba myśleć. E, dzieci to kula u nogi.
                                • 6burakow Re: Bezdzietna 29.05.12, 22:17
                                  Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                  > A gdyby tak podliczyć, ile się nie zarobiło, bo dzieci.

                                  Glowny koszt dzieci jest w straconych mozliwosciach tzn bez dzieci pewnie bysmy pracowali wiecej i osiagneli wiecej zawodowo co mogloby znalezc odbicie w zarobkach.

                                  Z drugiej strony jesli bysmy ten czas spedzili na nartach czy innych tego typu, to roznica mogla by byc w druga strone.
                                  • 6burakow Re: Bezdzietna 29.05.12, 22:26
                                    Wle tak naprawde to wszystko pic na wode z tymi kosztami bo jestesmy ograniczeni wyobraznia a nie dziecmi, czasem, czy pieniedzmi.
                            • Gość: ka_p_pa Re: Bezdzietna IP: *.interwan.pl 29.05.12, 20:56
                              massaranduba napisała:


                              >
                              > > Wiesz, gdzie mógłbym pojechać i co kupić za tę forsę?
                              >
                              > Wiem, ale nigdzie bym nie uslyszala ,ze jestem najfajniejsza mama na swiecie ;-

                              E tam, podlizuchy, jaką kwotę wymieniły wkrótce przed lub po tym hołdzie?

                              > Domyslam sie,ze zartujesz :-) Mozesz zrobic wszystko na co masz ochote, dzieci
                              > to tylko taka wymowka. Zreszta teraz,jak piszesz, sa juz dorosle,wiec -do dziel
                              > a ;-)

                              Do dzieła? A czykuk mnie zjedzie, że dziadowi nie wypada, nie przystoi. A i chęci już nie te.

                              >
                              > Nie jest latwiej wychowac psa.

                              ??? A weź teraz godziny podsumuj.
                              • massaranduba Re: Bezdzietna 29.05.12, 21:18
                                Gość portalu: ka_p_pa napisał(a)

                                > E tam, podlizuchy, jaką kwotę wymieniły wkrótce przed lub po tym hołdzie?

                                Kurs prawa jazdy za 2000 euro ;-)

                                > Do dzieła? A czykuk mnie zjedzie, że dziadowi nie wypada, nie przystoi. A i chę
                                > ci już nie te.

                                No widzisz,Kappa i sam sie wygadales,ze len Cie dopadl;-) No to po co bylo zwalac na biedne dzieci,ze kajdankami skuly ?

                                > > Nie jest latwiej wychowac psa.
                                >
                                > ??? A weź teraz godziny podsumuj.

                                Podsumowalam,po skalkulowaniu czasu poswieconego na spacery i reanimacje u weterynarza,a takze koszty pogryzionych mebli i bezcelowych dzialan w zakresie tresury,to i tak wyszlo mi,ze dzieci wychodza na plus.
                          • 6burakow Re: Bezdzietna 29.05.12, 20:25
                            A teraz znajac koszt wychowania dzieci i jego radosci, czy zdecydowalibyscie sie jeszcze raz na to samo?
                            • massaranduba Re: Bezdzietna 29.05.12, 20:33
                              6burakow napisał:

                              > A teraz znajac koszt wychowania dzieci i jego radosci, czy zdecydowalibyscie si
                              > e jeszcze raz na to samo?

                              No pewnie, bez zastanowienia :-)
                              • 6burakow Re: Bezdzietna 29.05.12, 21:17
                                massaranduba napisała:

                                > No pewnie, bez zastanowienia :-)

                                Fajnie!

                                ...

                                A po zastanowieniu?
                                • massaranduba Re: Bezdzietna 29.05.12, 21:29
                                  6burakow napisał:

                                  > A po zastanowieniu?

                                  Po zastanowieniu tez twierdze, ze wolalabym miec dzieci,niz ich nie miec.Chociaz przyznaje,podobnie jak Kappa,ze trzecie dziecko jawi mi sie w kategorii kleski urodzaju ;-)
                            • piwi77.0 Re: Bezdzietna 29.05.12, 20:38
                              6burakow napisał:

                              A teraz znajac koszt wychowania dzieci i jego radosci, czy zdecydowalibyscie sie jeszcze raz na to samo?

                              To jest pytanie nie fair. Negatywna odpowiedź implikowałaby, że nie chciałoby się mieć dzieci, które się ma. To już lepiej byłoby zapytać, że gdyby przyszło się jeszcze raz urodzić, to co wtedy?
                              • Gość: ka_p_pa Re: Bezdzietna IP: *.interwan.pl 29.05.12, 21:03
                                piwi77.0 napisał:

                                > 6burakow napisał:
                                >
                                > A teraz znajac koszt wychowania dzieci i jego radosci, czy zdecydowalibyscie
                                > sie jeszcze raz na to samo?

                                >
                                > To jest pytanie nie fair. Negatywna odpowiedź implikowałaby, że nie chciałoby s
                                > ię mieć dzieci, które się ma. To już lepiej byłoby zapytać, że gdyby przyszło s
                                > ię jeszcze raz urodzić, to co wtedy?

                                Fakt, pytanie wredne. To może inaczej- ja o trzecim ewentualnym nawet słyszeć nie chciałem.
                                • piwi77.0 Re: Bezdzietna 29.05.12, 21:09
                                  Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                  To może inaczej- ja o trzecim ewentualnym nawet słyszeć nie chciałem.

                                  Normalna reakcja kogoś, kto nie jest ani szejkiem, ani marginesem.
                                  • 6burakow Re: Bezdzietna 29.05.12, 22:12
                                    Dlaczego wredne? Ja nie zaluje mojej decyzji ale to nie znaczy ze bym podjal ja na nowo. I jesli bym sie w tym nowym zyciu nie zdecydowal to byc moze bym teraz zalowal :)
                                    • Gość: ka_p_pa Re: Bezdzietna IP: *.interwan.pl 29.05.12, 22:51
                                      > I jesli bym sie w tym nowym zyciu nie zdecydowal to byc moze bym tera
                                      > z zalowal :)

                                      Nichuja nie rozumiem:)))
                                      • 6burakow Re: Bezdzietna 29.05.12, 23:29
                                        Pokretne to bylo tak ja caly...

                                        ale koncept byl prosty: jesli w moim hipotetycznym nowym zyciu zdecydowalbym sie nie miec dzieci to moglbym tego zalowac.
                          • piwi77.0 Re: Bezdzietna 29.05.12, 20:25
                            Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                            No jak nie kula u nogi? Nawet gdyby mi ktoś zasponsorował wychów potomstwa, to ile lat młodości te przywry zabrały?? Te wszystkie bale bez nas, wycieczki bez nas, sylwestry w górach bez nas, skoki na bandżi i nieskończona liczba innych rzeczy, których nie zrobiliśmy, bo dzieci. I już nie zrobimy.

                            To prawda, ale to nie jest wielka strata. Te bale, te wycieczki, czy sylwestry, to nie aż taki wielki hit, jeśli porównać go z satysfakcją jaką potrafią dać własne dzieci. Poza tym wiele rzeczy da się pogodzić z posiadaniem dzieci. I bale, i sylwestra, i wycieczki, często to kwestia jedynie dobrej organizacji.
                            • Gość: ka_p_pa Re: Bezdzietna IP: *.interwan.pl 29.05.12, 20:49
                              piwi77.0 napisał:

                              > To prawda, ale to nie jest wielka strata. Te bale, te wycieczki, czy sylwestry,
                              > to nie aż taki wielki hit, jeśli porównać go z satysfakcją jaką potrafią dać w
                              > łasne dzieci.

                              Na zdjęciach prowincjonalnie wyglądają, nie tak jak krajobrazy z Balii.

                              > Poza tym wiele rzeczy da się pogodzić z posiadaniem dzieci. I bal
                              > e, i sylwestra, i wycieczki, często to kwestia jedynie dobrej organizacji.

                              Oho, tak mówiła moja teściowa. Ale jak przyszło poprosić, by pobyła z małymi dziećmi, to potrafiła znaleźć 100 racjonalnych powodów, by tego nie zrobić.
                              Zawsze można chodzić na sylwestry przemiennie- raz ja, raz małżonka. A, to nawet mogłoby być zabawne:)


                              • massaranduba Re: Bezdzietna 29.05.12, 21:05
                                Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                > Zawsze można chodzić na sylwestry przemiennie- raz ja, raz małżonka. A, to nawe
                                > t mogłoby być zabawne:)

                                :-)
                                Trudno,sylwestry rzeczywiscie i mnie ominely,ale za to na ilu trudnych alpejskich szlakach bym nie byla, gdyby nie inwencja moich corek i ich zamilowanie do ryzyka ?
                                • 6burakow Re: Bezdzietna 29.05.12, 22:23
                                  massaranduba napisała:

                                  > na ilu trudnych alpejski
                                  > ch szlakach bym nie byla, gdyby nie inwencja moich corek i ich zamilowanie do r
                                  > yzyka ?

                                  massa, to ty powinnas ciagnac corki a nie na odwrot. I ryzyko tez mniejsze :)
              • dritte_dame Re: Bezdzietna 29.05.12, 23:12
                Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):


                > tacierzyństwo.

                wtf..?????!
                • Gość: ka_p_pa tacierzyństwo IP: *.interwan.pl 29.05.12, 23:35
                  dritte_dame napisała:

                  > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                  >
                  >
                  > > tacierzyństwo.
                  >
                  > wtf..?????!

                  Jakby to ująć- samczy odpowiednik macierzyństwa. Słowo modne ostatnio. Ale nie mylić z ojcostwem, o nie. To ma być samiec, ale wyposażony w zachowania samicy wobec potomstwa. Ma kochać gotować zupki, zazdrościć karmienia piersią( matce, nie dziecku), iść na urlop tacierzyński i wszystkie te takie tam, tak jak kobieta powinna, tak ma mieć samiec.
                  • dritte_dame Re: tacierzyństwo 30.05.12, 00:09
                    Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                    > Słowo modne ostatnio.

                    <fuuuj..!!>
                  • 33qq Re: tacierzyństwo 30.05.12, 09:00
                    zaraz, ojcostwo zabrania zupek, wycierania pupek, miłości?
        • Gość: MiuMiu Re: Bezdzietna IP: *.5.kyb.panda-world.ne.jp 06.06.12, 17:13
          Jalowym gniciem na kanapie???
          Wspolczuje ci bardzo..

          Ta niesamowita kobieta przezyla mase cudnych
          chwil i zyje po swojemu.
          Ja JA podziwiam!

          A ty co takiego dobrego zrobiles dla swiata?
          Moznaby napisac o jalowym gniciu na forum, czy
          co jeszcze jalowego robisz?

          Jej czas i jalosc zycia nie jest gorsza (a moze jest
          Lepsza) niz twoja byc moze rutyna i troski
          przecietnego, sztampowo i nudnie zyjacego
          Polaka.

          Gdybym miala posluchac czyjejs historii o zyciu-
          jestem pewna, ze twoje historie by mnie znudzily,
          A tej Pani zafascynowaly!

          Wspaniala Kobieta!

          Przyklad dla nowej generacji - Kobieta ma wybor!
    • qqazz Re: Bezdzietna 29.05.12, 22:30
      Mozna by rzec, że miarą człowieczeństwa jest zdolność do poswięcenia się dla innych, można się poświęcić dla dzieci, dla rodziców, rodzeństwa, dla innych obcych wybierajac zawód związany z jakimś powołaniem i zrezygnowac z potomstwa dajac tą cząstkę siebie innym gdzies indziej.
      Ale świadoma rezygnacja z macierzyństwa pod płaszczem wyboru kariery dla zaspokojenia własnych egoistycznych ambicji to albo kit tłumaczący problemy ze znalezieniem kandydata na współmałzonka czy chocby konkubenta(konkubinę) albo prawda świadcząca o spaczonej psychice.



      pozdrawiam
      • massaranduba Re: Bezdzietna 29.05.12, 22:36
        qqazz napisał:

        > Ale świadoma rezygnacja z macierzyństwa pod płaszczem wyboru kariery dla zaspok
        > ojenia własnych egoistycznych ambicji to albo kit tłumaczący problemy ze znalez
        > ieniem kandydata

        Z calym szacunkiem qqazz, ale co mezczyzna moze wiedziec o macierzynstwie ? Gdybys napisal o rodzicielstwie,to mialoby jakis sens, o ojcostwie-zgoda,ale macierzynstwo ?
        • qqazz Re: Bezdzietna 29.05.12, 23:00
          Oj może może, czemu miałby nie wiedzieć, poza tym to akurat jest raczej mało istotne czy wie czy nie wie, z założenia przyjmujemy to, ze to co zwiazane z naturą ludzką jest normalne a to co z nią niezwiazane niekoniecznie musi takim być. Naturalnym jest chęć posiadania potomstwa, zwłaszcza u kobiety - tzw. instynkt macierzyński.
          Tak samo mogę nie mieć pojecia o wielu innych sprawach i zjawiskach ale mogę wiedzieć że sa i je klasyfikować jako dobre i złe, normalne i nienormalne, o schizofrenii tez wiem niewiele ale wiem ze to cos nienormalnego.



          pozdrawiam
      • Gość: ka_p_pa Re: Bezdzietna IP: *.interwan.pl 29.05.12, 22:57
        qqazz napisał:

        > Mozna by rzec, że miarą człowieczeństwa jest zdolność do poswięcenia się dla in
        > nych, można się poświęcić dla dzieci, dla rodziców, rodzeństwa, dla innych obcy
        > ch wybierajac zawód związany z jakimś powołaniem i zrezygnowac z potomstwa daja
        > c tą cząstkę siebie innym gdzies indziej.
        > Ale świadoma rezygnacja z macierzyństwa pod płaszczem wyboru kariery dla zaspok
        > ojenia własnych egoistycznych ambicji to albo kit tłumaczący problemy ze znalez
        > ieniem kandydata na współmałzonka czy chocby konkubenta(konkubinę) albo prawda
        > świadcząca o spaczonej psychice.

        O rany, wyliczyć ci sprzeczności wewnętrzne w tej przemowie?
        Zacznijmy od początku. Otóż posiadanie potomstwa jest jak najbardziej egoistyczne. Nie ma nic wspólnego z poświęceniem.
        • qqazz Re: Bezdzietna 29.05.12, 23:16
          Z twojego punktu widzenia być może i tak jest ale to twój punkt widzenia, choć posiadanie potomstwa ma w sobie coś z egoizmu to wcale nie oznacza że nim jest, odwracajac kota ogonem mozna wszystko uznac za egoizm.
          Społeczeństwa i jednostki na szczęście sa różnorodne więc różne jednostki się tam trafiają, są wzorce normalności dla danej kultury i są wzorce odchyłów.
          Tak jak w rodzinie dobrze mieć jakiegoś "świętego" który byłby wzorem dla dzieci i jakąś "czarną owcę" której los byłby dla nich przestrogą.



          pozdrawiam
          • Gość: ka_p_pa Re: Bezdzietna IP: *.interwan.pl 29.05.12, 23:39
            qqazz napisał:

            > Z twojego punktu widzenia być może i tak jest ale to twój punkt widzenia, choć
            > posiadanie potomstwa ma w sobie coś z egoizmu to wcale nie oznacza że nim jest,
            > odwracajac kota ogonem mozna wszystko uznac za egoizm.

            Dobrze kombinujesz, po cóż więc pitolisz w poprzednim wpisie o jakimś poświęceniu?

            > Społeczeństwa i jednostki na szczęście sa różnorodne więc różne jednostki się t
            > am trafiają, są wzorce normalności dla danej kultury i są wzorce odchyłów.
            > Tak jak w rodzinie dobrze mieć jakiegoś "świętego" który byłby wzorem dla dziec
            > i i jakąś "czarną owcę" której los byłby dla nich przestrogą.

            No masz, krok do przodu, dwa kroki do tyłu. Możesz to jeszcze raz, po polsku napisać?
      • Gość: MiuMiu Re: Bezdzietna IP: *.1.panda-world.ne.jp 01.06.12, 03:44
        Bezdzietnosc jest w porzadku.
        Moj swiadomy wybor.
        Jasne,zawsze mozna gdybac "co by bylo gdyby.."
        I nie dotyczy to tylko kwestii posiadania potomka.

        Ja kocham podroze, spiew ptakow,
        dobre jedzenie w malych ilosciach, ale za to
        pieknie podane, jedzone w ciszy i kontemplacji.

        Uwielbiam dzien zaczac wolno, spokojnie,
        bez narastajacych obowiazkow, pospiechu,
        obaw, organizowania posilkow dla gromadki.

        Czasem lubie 3 dni nie wyjsc z domu i po prostu
        jesc, czytac ksiazki i ogladac filmy.
        A potem wsiasc w samochod i pojezdzic noca
        po miescie.

        A milosc jest wszedzie.
        Swiat jest bezpieczny.
        Kocham zwierzeta, drzewa.
        Uwielbiam dlugie wieczorne pogaduchy ze
        znajomymi.

        Jest tyle mozliwosci, drog i piekna w okolo,
        iz uwazanie bezdzietnych za samotnych i sfrustrowanych
        jest duzym bledem i ignorancja.

        Miec swiadomy wybor - tego nie maja kobiety
        w wielu rejonach swiata.
        Ja szanuje to, ze mam wybor. :)

        I chce miec czas na moja wlasna wedrowke
        W glab siebie. Na refleksje.
        I cisze, z ktorej wylania sie cala moc i potega.
        Osamotnienie to stan umyslu, ducha ktory dzieci
        moga skutecznie zagluszyc, zatkac luke.
        Ale jesli jest w nas smutek, bedzie on mieszkal
        niezaleznie czy mamy potomstwo, czy nie.

        Ja nie mowie, ze dlugie chude nogi i sniadanie z porcelana
        jest wazniejsze/lepsze od bycia matka i
        doswiadczaniem usmiechu dziecka.
        Nie mowie, ze Malediwy lepsze od Baltyku.

        Bylam na Bali, na baltyckiej plazy,
        na polskiej wsi, i nad oceanem tanzanii.
        No i co z tego?
        Tu i tu mam to samo szczescie.
        A gdakanie polskiej kokoszki jest mega piekne!

        Oj znow sie rozmarzylam..
        Bo teraz jestem daleko od polskiej wsi..
        I tesknie!

        Jesli wiec ktos chce byc szczesliwy, bedzie
        nim jako rodzic, i jako bezdzietny.
        Dziecko nie jest lekarstwem na smutki
        Ani polisa na starosc.
        A ja wole pluszowego misia, cisze i
        mininalizm. I super, ze mam szanse zyc w kraju
        w ktorym kobieta ma wybor!
        • 6burakow Re: Bezdzietna 01.06.12, 13:41
          Gość portalu: MiuMiu napisał(a):

          > I super, ze mam szanse zyc w kraju
          > w ktorym kobieta ma wybor!

          Po pierwsze, nie odmawiaj szansy wyboru mezczyznom. Sa pod podobna presja zeby zyc jak inni jak kobiety. Tez nie maja odwagi zeby robic to co chca. Nie zdaja sobie sprawy ze moga chciec.
          • 6burakow Re: Bezdzietna 01.06.12, 13:44
            Ale tak w ogole to masz racje.

            A jakie dlugie te twoje nogi? :)
          • Gość: MiuMiu Re: Bezdzietna IP: 114.48.129.* 07.06.12, 20:43
            Presja i dzialanie pod jej wplywem nigdy nie prowadza do niczego dobrego.

            Mezczyzni tez powinni miec wybor.

            Jest tez aseksualnosc.
            Nie kazdy chce kochac sie, piescic czy zakladac rodzine.

            Sa tez zwiazki oswiecone, duchowe, platoniczne.
            Sa osoby ceniace samotnosc i cisze.

            Sama bardzo chcialabym poznac mezczyzn aseksualnych.
            Takie zwiazki (tez przyjaznie) sa wg mnie wyjatkowe, a prokreacja nie rzuca cienia na glebszy rozwoj i bliskosc.

            Niech kazdy odbedzie wedrowke w glab siebie, a swiat bedzie szczesliwszy.
            Dzieci nie sa recepta na smutki, starosc czy nietolerancje.
            • massaranduba Re: Bezdzietna 07.06.12, 21:48
              Gość portalu: MiuMiu napisał(a):

              > Sama bardzo chcialabym poznac mezczyzn aseksualnych.

              Mozesz zamiescic ogloszenie, na pewno znajda sie tlumy chetnych mezczyzn.

              > Takie zwiazki (tez przyjaznie) sa wg mnie wyjatkowe, a prokreacja nie rzuca cie
              > nia na glebszy rozwoj i bliskosc.

              Prokreacja w ogole rzadko jest tematem rozmow, wiec jej wplyw na glebszy rozwoj,czy przyjazn,zapewniam Cie,jest znikomy.

              > Niech kazdy odbedzie wedrowke w glab siebie, a swiat bedzie szczesliwszy.
              > Dzieci nie sa recepta na smutki, starosc czy nietolerancje.

              Oczywiscie,ze nie sa, a to z tej prostej przyczyny,ze kiedys staja sie doroslymi, samodzielnymi ludzmi, maja wlasne zycie, wlasne plany i marzenia, ktore w zaden sposob nie musza kolidowac z naszym zyciem. Mozemy za to sie postarac i sie z dziecmi zaprzyjaznic,no ale prawda, to przeciez zakloci wedrowke w glab siebie...
    • fredoo Re: Bezdzietna 31.05.12, 12:11
      Sama myśl o tym że nie miałbym dzieci i wnuków jest dla mnie przerażająca. Współczuję ludziom bezdzietnym. Zycie bez sensu.
      • 6burakow Re: Bezdzietna 31.05.12, 16:45
        fredoo napisał:

        > Sama myśl o tym że nie miałbym dzieci i wnuków jest dla mnie przerażająca. Wspó
        > łczuję ludziom bezdzietnym. Zycie bez sensu.

        Wspolczuje tobie ze jedyny sens istnienia dla ciebie jest w prokreacji. I w bozie tez wierzysz?
      • voxave Re: Bezdzietna 01.06.12, 04:26
        fredoo napisał:

        > Sama myśl o tym że nie miałbym dzieci i wnuków jest dla mnie przerażająca. Wspó
        > łczuję ludziom bezdzietnym. Zycie bez sensu.

        Tez tak mam-----bez dzieci i wnukow nie ma sensu-----mam taka starą panienke w rodzinie---patrze na nia i żal mi jej---takie przejedzone i przepracowane zycie---nie zaznala uczuć najwyższej jakości.
        A w bozie nie wierzę :)
        • 6burakow Re: Bezdzietna 01.06.12, 13:32
          voxave napisała:

          > bez dzieci i wnukow nie ma sensu-----mam taka starą panienke w
          > rodzinie---patrze na nia i żal mi jej---takie przejedzone i przepracowane zycie
          > ---nie zaznala uczuć najwyższej jakości.

          To ze dzieci sa wartoscia w zyciu to jedno. To ze to nie wszystko to drugie. To o plodzeniu dzieci mozna powiedziec: przejedzone i przepie..one zycie. A z pracy sie nie wysmiewaj i nie zaluj.
          • voxave Re: Bezdzietna 01.06.12, 14:24
            Jedzenie i piep..enie to lezy w naturze, a prace jakaś cholerka nam nadala ....:)
    • propanstwowiec Re: Bezdzietna 01.06.12, 18:29
      Mój pogląd jest taki: nie neguję prawa kobiety do czerpania zadowolenia z własnego rozwoju, kariery itd. Ale jest też prawda taka, że naturalną potrzebą kobiety pozostaje macierzyństwo. Oczywiście nie wszystkie kobiety będą mogły urodzić. Tylko bardzo proszę do niezawinionego często braku, nie dorabiać ideologii – że tak jest dobrze, co tam, że to nawet dla kobiety lepsze, bardziej naturalne! postępowe!
      • 6burakow Re: Bezdzietna 01.06.12, 20:16
        propanstwowiec napisał:

        > proszę do... braku nie dorabiać ideologii że tak jest dobrze...

        No to powiem ci jak jest naprawde. Jestes gnojem ktory w zyciu nic nie osiagnal poza zaplodnieniem jekies rownie glupiej baby. Ktoremu tak dlugo ksiadz i rodzina powtarzali jakie to szczescie podcierac komus dupe ze w to uwierzyles. I to ty dorabiasz ideologie do swojego popierd...nego zycia.
        • voxave Re: Bezdzietna 02.06.12, 06:12
          A ja kocham wszystkie dzieci, a swoje najbardziej i zycie bez dzieci uważam za puste i stracone----to tak rozmyślnie pozbawiamy sie najwyższej jakości doznania.
          Jak dziecko przytula sie do mnie to jestem nie w siódmym a w setnym niebie :)
          • narfi Re: Bezdzietna 02.06.12, 06:24
            W siodmym niebie dla wyznawcy Allaha czekaja 72 dziewice,to ile czeka w setnym ?
            Eeee.... malo najwyzszej jakosci doznan doswiadczylas :)
            • voxave Re: Bezdzietna 02.06.12, 12:22
              narfi napisał:

              > W siodmym niebie dla wyznawcy Allaha czekaja 72 dziewice,to ile czeka w setnym
              > ?
              > Eeee.... malo najwyzszej jakosci doznan doswiadczylas :)

              Nie bój żaby-----od zycia wzięlam tyle ile sie dało---można mi pozazdrościć :)
              • 6burakow Re: Bezdzietna 02.06.12, 12:51
                Mozesz uwazac ze dzieci sa najwieksza wartoscia w Twoim zyciu, nikt Ci zlego slowa nie powie. Ale jak z tego powodu bedziesz sie czula lepsza niz ktos kto spelnia sie w milosci do partnera, to juz sie nie zgodze. Jesli stwiedzisz ze zycie wypelnione praca jest w jakis sposob stracone to mozesz uslyszec ode mnie opinie nie calkiem zgodna z twoimi.
                • voxave Re: Bezdzietna 03.06.12, 04:01
                  6burakow napisał:

                  > Mozesz uwazac ze dzieci sa najwieksza wartoscia w Twoim zyciu, nikt Ci zlego sl
                  > owa nie powie. Ale jak z tego powodu bedziesz sie czula lepsza niz ktos kto spe
                  > lnia sie w milosci do partnera, to juz sie nie zgodze. Jesli stwiedzisz ze zyci
                  > e wypelnione praca jest w jakis sposob stracone to mozesz uslyszec ode mnie opi
                  > nie nie calkiem zgodna z twoimi.

                  Oczywiscie że masz prawo wieść zycie szczęśliwe jak ci sie podoba-----nie zrozumiesz takiej kobiety jak ja,która ma i miłośc partnera i ciekawa pracę----ale nalepszym doznaniem nazywa posiadanie dzieci.Jak taki szkrab obejmie cie za szyje ,zajrzy w oczy i powie *kofam* nie ma nic lepszego pod słońcem,oddasz cały świat.Uczestniczenie w rozwoju malego człowieka, przebywanie z nim na jego kolejnych etapach zycia jest najpiękniejsze.
                  • 6burakow Re: Bezdzietna 03.06.12, 04:47
                    Voxi: mozesz uwazac ze ze obserwowanie rozwoju dziecka jest najpiekniejsze. Nie bede Ci zaprzeczal choc moj osobisty poglad niekoniecznie sie z ta opinia zgadza. Nie mow tylko ze dzieci sa jedyna wartoscia. Sa inne niekoniecznie gorsze.
                    • hanka78 Re: Bezdzietna 03.06.12, 10:50
                      Wiesz, możesz przeczytać 1000 książek o seksie, ale póki nie spróbujesz - ta tak na prawdę nie wiesz czym jest
                      Tak samo jest z dziećmi, możesz przeczytać wszystko o wychowaniu itp - a i tak póki ich nie będziesz miał, nie możesz sobie wyobrazić z jak silnymi emocjami się to wiąże i jaka to jest frajda...

                      Nigdy bym nie ważyła się powiedzieć, że życie bez dzieci nie ma sensu...
                      ale nie wiem - znasz kogoś, kto mając dzieci mówi, że coś ma dla niego większą wartość? Ja nie.

                      Znam ludzi, którzy sprzedali wszystko co mieli (z mieszkaniem), żeby wziąć dzieciaka na operację, której, w Polsce nikt nie umiał zrobić..., odwrotnej sytuacji sobie nie wyobrażam, jak np, że ktoś oddał dziecko np za mieszkanie
                      • 6burakow Re: Bezdzietna 03.06.12, 15:28
                        Wiem ze dzieci przynosza wiele radosci i wiaza sie z najsilniejszymi ludzkimi odczuciami. A czy wiesz dlaczego tak jest?

                        Bo nadrzednym celem naszych genow jest propagowanie samych siebie. Nie wyznaczaja one naszych mysli ale kontroluja nasze uczucia. I stad sie bierze milosc do partnera i dzieci. Jestemy marionetkami naszych genow ktore manipuluja nami dla swojej korzysci. Na zdrowy rozum: co jest pieknego w byciu niewolnikiem genow? Dlaczego je apoteozowac?

                        Czy zastanowilas sie nad podobienstwem religii i dzieci? Religianci tez sa niewolnikami, w ich przypadku sa niewolnikami memow religii ktorej jedynym celem jest propagowanie samej siebie. Wierza bo dostarcza to im wrazen ktorych potrzebuja, kochaja boga tak jak ty kochasz dzieci. Piszesz ze kto nie mial dzieci nie bedzie wiedzial co to milosc. Jak odpowiesz na argument religianta ze nie znasz najwyzszej wartosci w postaci milosci do boga?

                        Dlaczego odrzucasz bycie niewolnikiem memow a akceptujesz bycie niewolnikiem genow?
                        • massaranduba Re: Bezdzietna 03.06.12, 17:12
                          6burakow napisał:

                          > Bo nadrzednym celem naszych genow jest propagowanie samych siebie. Nie wyznacza
                          > ja one naszych mysli ale kontroluja nasze uczucia.

                          To oczywiste,ze tak jest.
                          Wedlug teorii socjobiologicznej rodzice troszcza sie o wlasne dzieci,poniewaz zainwestowali w kazde dziecko po 50% swoich genow. Prawda jest wiec, ze strzega wlasnego materialu genetycznego, czyli ich altruizm wynika z egoizmu.
                          Niektorzy socjobiologowie wysnuli nawet teorie, ze mozna obliczyc stopien altruizmu niezbedny do przetrwania wlasnym genom - jest od odwrotnie proporcjonalny do kwadratu stopnia pokrewienstwa osobnika,ktorego chce sie uchronic.
                        • hanka78 Re: Bezdzietna 03.06.12, 22:02
                          6burakow napisał:

                          > Wiem ze dzieci przynosza wiele radosci i wiaza sie z najsilniejszymi ludzkimi o dczuciami.

                          A czy wiesz dlaczego tak jest?
                          > Bo nadrzednym celem naszych genow jest propagowanie samych siebie. Nie wyznacza
                          > ja one naszych mysli ale kontroluja nasze uczucia. I stad sie bierze milosc do
                          > partnera i dzieci. Jestemy marionetkami naszych genow ktore manipuluja nami dla
                          > swojej korzysci. Na zdrowy rozum: co jest pieknego w byciu niewolnikiem genow?
                          > Dlaczego je apoteozowac?


                          No wiesz, człowiek generalnie zdeterminowany jest przez geny....
                          Czy mam negować np swoją seksualność, bo określona jest przez geny....
                          ok... od dzisiaj z tym koniec, nieważne że jest to super przyjemne i trochę szczęścia daje - ale te geny, nie mogę pozwolić żeby mną manipulowały...., tak ?

                          Czuję i wiem, że dziecko to jest właśnie to na czym mi zależy najbardziej - ale chyba powinnam to przemyśleć, bo to tylko moje geny... i nie ważne że jestem przez to szczęśliwa..

                          Jakoś wszystko co jest zdeterminowane przez geny daje mi frajdę: jedzenie, picie, seks, miłość i partnerska i do dziecka

                          Dzieci się nie musi mieć tylko chce, bo to zwyczajnie przyjemne. Jeśli ktoś pozwoliłby mi wybrać, że mogę zadecydować... cofnąć czas i nie mieć dziecka.... nie skorzystałabym..


                          > Czy zastanowilas sie nad podobienstwem religii i dzieci?
                          Nie widzę ich... a znam jedno i drugie

                          >Religianci tez są niewolnikami, w ich przypadku sa niewolnikami memow religii ktorej jedynym celem jest propagowanie samej siebie. Wierza bo dostarcza to im wrazen ktorych potrzebuja, kochaja boga tak jak ty kochasz dzieci.

                          1. Czyli porównujesz miłość do - twoim zdaniem - urojeń - do miłości do realnego człowieka ?
                          2. Czyli moja miłość do dziecka jest dla Ciebie równie głupia jak miłość religiantów do Boga?
                          3. Czy zatem jak Ty kogoś kochasz - to jest to równie głupie jak kochanie przeze mnie dziecka? Też dostarcza Ci to uczuć których potrzebujesz? Czy ty nie kochasz bo przestałbyś być sobą a stałbyś się marionetką swoich genów?

                          >Piszesz ze kto nie mial dzieci nie bedzie wiedzial co to milosc.

                          Coś Ty, ja nic takiego nie piszę, piszę co najwyżej, że nie będzie wiedział co to miłość do dzieci. To coś zupełnie innego niż miłość partnerska.

                          >Jak odpowiesz na argument religianta ze nie znasz najwyzszej wartosci w postaci milosci do boga?

                          Ja nie pisałam, że miłość do dziecka jest największą wartością, pisałam, że ludzie którzy mają dzieci zazwyczaj cenią ich życie ponad wszystko... i tak po prostu jest... a oni najczęściej mają porównanie z okresem z przed posiadania dzieci.... nic ci na to nie poradzę...
                          Pławiąc się w ciepluteńkich wodach Adriatyku i wylegując na plaży czujesz, że żyjesz! ale mając dziecko jeszcze bardziej czujesz że żyjesz (jak dla mnie)!!!!!!!!

                          > Dlaczego odrzucasz bycie niewolnikiem memow a akceptujesz bycie niewolnikiem genow?

                          Bo je mam i jest to superprzyjemnie ?
                          • 6burakow Re: Bezdzietna 03.06.12, 22:39
                            Cala ta konwersacja zaczela sie od tego ze wielu tutaj odmowilo wartosci zycia bez dzieci: stara baba ktora minela sie z jedynym powolaniem kobiety dla kariery. I z tym "jedynym wlasciwym sposobem na zycie" sie nie zgadzam. Mienie dzieci przynosi wiele radosci i satysfakcji ale nie jest swietym obowiazkiem ani jedynym sensem naszej egzystancji. Nie apoteozuj swoich przyjemnosci i nie narzucaj ich innym.

                            > Pławiąc się w ciepluteńkich wodach Adriatyku i wylegując na plaży czujesz, że ż
                            > yjesz!

                            Sprawia ci to przyjemnosc to wyleguj sie na plazy. Tylko znowu nie mow ze jest to jedyny sposob na zycie. Ja pojde w gory. Bede glodny, zmeczony, zmarzniety, przestraszony i szczesliwy.
                            • hanka78 Re: Bezdzietna 03.06.12, 23:27
                              6burakow napisał:

                              > Cala ta konwersacja zaczela sie od tego ze wielu tutaj odmowilo wartosci zycia
                              > bez dzieci:

                              Ale nie ja.

                              > Nie apoteozuj swoich przyjemnosci i nie narzucaj

                              Nie narzucam, pisałam ci jak ja to widzę, nie stwierdzam, że twoje życie jest mniej wartościowe, mniej sensowne, głupsze czy mniej ciekawe, Wiele ludzi z różnych powodów nie decyduje się na dzieci i zupełnie tego nie potępiam, w ogóle nic do tego nie mam. Nie wiem jak mogłeś mnie tak zrozumieć...

                              >Ja pojde w gory. Bede glodny, zmeczony, zmarzniety, przestraszony i szczesliwy.

                              tez wolę góry

                              • 6burakow Re: Bezdzietna 04.06.12, 00:04
                                no to sie zgadzamy :)
                                • hanka78 Re: Bezdzietna 04.06.12, 12:06
                                  6burakow napisał:

                                  > no to sie zgadzamy :)

                                  tylko proszę powiedz, że dzieci wcale nie są jak religia, bo wbiłeś mi tym nóż w serce :/
                                  :)
                                  • 6burakow Re: Bezdzietna 04.06.12, 15:00
                                    Dzieci roznia sie od religii chocby przez to ze istnieja naprawde, ze nie sa urojeniem podczas gdy boga nie ma.

                                    Tym niemniej uczucia rodzinne i religijne sa podobne. Byc moze jest to spowodowane tym ze uczucia religijne sa jakas poronna forma uczucia milosci biologicznej. Musimy kochac naszych partnerow i dzieci bo bez tego by nas nie bylo a razem z ta miloscia ewolucja zrobila nas podatnymi na religianctwo.
                      • Gość: MiuMiu Re: Bezdzietna IP: *.5.kyb.panda-world.ne.jp 06.06.12, 17:38
                        a to ciekawe..
                        Sa jednak rodzice, ktorzy pozbyli sie wlasnego dziecka..
                        Wiesz ile jest takich przypadkow na swiecie i w Polsce?
                        Ktos z mej rodziny pracowal w sadzie, w dziale karnym.
                        Sa matki, ktore sprzedaja niedorosle corki
                        innym facetom.
                        Sa matki, ktore maltretuja, zabijaja lub oddaja
                        wlasne dzieci.
                        Jest tez podziemny handel niemowletami -
                        rodzice nie rejestruja porodu, za euro sprzedaja
                        wlasne niemowleta na zachod Europy.
                        Sa tez gwalty w domach, przemoc i uprowadzenia
                        na organy.
                        Na swiecie kwitnie biznes macicy na wynajem -
                        surogatki.
                        Sa tez rodzice, ktorzy sprzedaja wlasne dzieci
                        Np w Chinach, Indiach. Czesto do szkol sportowych,
                        gdzie mali atleci i gimnastyczki przechodza istne
                        tortury.
                        Sa kraje, gdzie matki dostaja pieniadze za prostytucje
                        wlasnych, doroslych lub nie, dzieci.
                        Sa matki, ktore pozwalaja obrzezac wlasne
                        corki, za pomoca zyletki.

                        Wiec prosze, otworz oczy i nie blogoslaw tak
                        macierzynstwa, bo to, ze Ty jestes wspaniala
                        kochajaca matka, nie swiadczy prawdziwosci
                        Twojej tezy.
                        Tak- sa rodzice, ktorzy sprzedaja wlasne dzieci.
                        Za krowe, mieszkanie, lepianke, lepszy tv czy cokolwiek
                        kupia za zdobyte pieniadze.

                        Macierzynstwo samo w sobie nie jest niczym wznioslym.
                        To subiektywna ocena jednostki.
                        Dlla niektorych niestety jest wpadka, biznesem,
                        sosobem by zablysnac czy uzyskac akceptacje,
                        badz zaspokoic swoje perwersje, strachy czy
                        potrzeby- w tym potrzebe czucia sie waznym,
                        wartosciowym, madrym, pracowitym.
                        To takze potrzeba przynaleznosci. Silna.
                        Dzieci (nieswiadome) rodza dzieci.

                        W Bulgari Czausczesku tak gloryfikowal macierzynstwo,
                        ze kobiety umieraly w wyniku fuszerek w aborcji.
                        Antykoncepcja byla zakazana i niedostepna, a matki
                        ktore urodzily, czesto porzucaly wlasne dzieci.
                        Zas mezczyzni odwracali sie na pietach.

                        Szanujmy wybory swiadome - oby bylo ich jak
                        najwiecej. I tych prawdziwych rodzicow, i
                        tych ktorzy lepiej niech nimi nie beda..
                        • propanstwowiec Re: Bezdzietna 08.06.12, 19:33
                          Gość portalu: MiuMiu napisał(a):

                          > Sa jednak rodzice, ktorzy pozbyli sie wlasnego dziecka..
                          > Wiesz ile jest takich przypadkow na swiecie i w Polsce?
                          > Ktos z mej rodziny pracowal w sadzie, w dziale karnym.
                          > Sa matki, ktore sprzedaja niedorosle corki
                          > innym facetom.
                          > ....
                          >
                          > Macierzynstwo samo w sobie nie jest niczym wznioslym.
                          > To subiektywna ocena jednostki.
                          > .....

                          Na pewno to co napisałeś o złych rodzicach, to prawda. Ale właśnie tym bardziej należy docenić macierzyństwo, rodzinę... Macierzyństwo to nie jest tylko zajście w ciążę
        • Gość: gosc Re: Bezdzietna IP: *.tvk.torun.pl 02.06.12, 15:09
          6burakow napisał:

          No to powiem ci jak jest naprawde. Jestes gnojem ktory w zyciu nic nie osiagnal poza zaplodnieniem jekies rownie glupiej baby. Ktoremu tak dlugo ksiadz i rodzina powtarzali jakie to szczescie podcierac komus dupe ze w to uwierzyles. I to ty dorabiasz ideologie do swojego popierd...nego zycia.

          Ot i burak... liberał nie wytrzymał
          • 6burakow Re: Bezdzietna 02.06.12, 15:23
            Gość portalu: gosc napisał(a):

            > Ot i burak... liberał nie wytrzymał

            No to przedstaw argumenty ze plodzenie dzieci rowni pustoglowych jak ich rodzic jest jakos lepsze niz spedzenie zycia na pracy, tworzeniu, czy podrozach.
            • voxave Re: Bezdzietna 03.06.12, 04:04
              6burakow napisał:

              > Gość portalu: gosc napisał(a):
              >
              > > Ot i burak... liberał nie wytrzymał
              >
              > No to przedstaw argumenty ze plodzenie dzieci rowni pustoglowych jak ich rodzic
              > jest jakos lepsze niz spedzenie zycia na pracy, tworzeniu, czy podrozach.

              Z powodu moje zwyczajnej postawy zyciowej nie czuje sie lepsza od ciebie...ani tez gorsza,ot żal mi że tego uczucia nie doznałes jeszcze.
              • 6burakow Re: Bezdzietna 03.06.12, 04:51
                voxave napisała:

                > Z powodu moje zwyczajnej postawy zyciowej nie czuje sie lepsza od ciebie...ani
                > tez gorsza, ot żal mi że tego uczucia nie doznałes jeszcze.

                Skad wiesz ze nie doznalem (obserwowania rozwoju dziecka)? skad wiesz ze jest to w jakis sposob lepsze niz inne cele w zyciu?
                • voxave Re: Bezdzietna 03.06.12, 16:59
                  6burakow napisał:

                  > voxave napisała:
                  >
                  > > Z powodu moje zwyczajnej postawy zyciowej nie czuje sie lepsza od ciebie.
                  > ..ani
                  > > tez gorsza, ot żal mi że tego uczucia nie doznałes jeszcze.
                  >
                  > Skad wiesz ze nie doznalem (obserwowania rozwoju dziecka)? skad wiesz ze jest t
                  > o w jakis sposob lepsze niz inne cele w zyciu?

                  Wiele fajnych doznań przynioslo mi zycie----ale te z dzićmi wydaja mi sie najlepsze.Moze masz racje,że jestesmy niewolnikami genow---a ty czyim jestes niewolnikiem,kim jest twój pan :)
                  • 6burakow Re: Bezdzietna 03.06.12, 18:59
                    voxave napisała:

                    > a ty czyim jestes niewolnikiem,kim jest twój pan :)

                    Jak bylem mlodszy to tez bylem niewolnikiem genow i nie narzekalem :) Teraz mam troche dystansu, widze wartosc w wielu aspektach zycia. Widze wartosci w kontaktach z innymi, w pracy, w wyzwaniach roznych rodzajow. Nie wiem czyim jestem niewolnikiem, niewolnicy rzadko sobie zdaja sprawe z tego ze mozna zyc inaczej. Sa niewolnikami z wlasnej woli albo raczej z braku wiedzy i wyobrazni.
                    • voxave Re: Bezdzietna 04.06.12, 05:32
                      6buraków----zawsze sie jest niewolnikiem* czegoś* bez tego zycie nie miałoby sensu i napędu----naturalnym i atawistycznym popędem jest parcie na posiadanie potomstwa i dlatego jesteśmy wyposażeni w odpowiednie instynkty niezależne od naszej woli.
                      Wszelkie inne zajecia sa wynikami cywilizacji i wygospodarowania sobie co raz wiecej wolnego czasu poza poszukiwaniem pożywienia.
                      Ten czas wykorzystujemy na hobby bez którego mozna przeżyć--bez jedzenia i posiadania potomstwa człowiek nie przetrwa.
                      Pożywienie i potomstwo jest najważniejsze---reszta to umilajace życie dodatki.
                      • 6burakow Re: Bezdzietna 05.06.12, 00:48
                        voxave napisała:

                        > bez jedzenia i posiadania potomstwa człowiek nie przetrwa.

                        Jak patrze dookola to zabija nas za duzo jedzenia i moze zabic za duzo potomstwa.
                        • voxave Re: Bezdzietna 06.06.12, 18:27

                          6burakow napisał:

                          > voxave napisała:
                          >
                          > > bez jedzenia i posiadania potomstwa człowiek nie przetrwa.
                          >
                          > Jak patrze dookola to zabija nas za duzo jedzenia i moze zabic za duzo potomstw
                          > a.

                          Zabraknie jedzenia----nie bedziemy sie rozmnażać--koniec naszej cywilizacji :)
      • massaranduba Re: Bezdzietna 03.06.12, 17:54
        propanstwowiec napisał:

        > Ale jest też prawda taka, że naturalną potrzebą kobie
        > ty pozostaje macierzyństwo.

        Chec posiadania dziecka to jeszcze nie instynkt macierzynski. Gdyby kobieta miala instynkt macierzynski przed urodzeniem wlasnego potomstwa,to moglaby niepotrzebnie zajmowac sie dziecmi innych,a to byloby biologicznie nieuzasadnione.
        Dlatego proponuje,zebys jako mezczyzna, przestal bajac na temat instynktu macierzynskiego.

        > Tylko bardzo proszę do niezawinionego często braku, nie dorabiać ideologii &
        > #8211; że tak jest dobrze, co tam, że to nawet dla kobiety lepsze, bardziej nat
        > uralne! postępowe!

        Naturalny to jest poped seksualny, ktory jak wiadomo,nie zawsze musi sie wiazac z posiadaniem potomstwa.
    • adnotator Re: Bezdzietna 02.06.12, 14:38
      propanstwowiec napisał:

      >
      > No tak, tylko to zdjęcie ilustrujące jej wypowiedź: ponad 60-letnia kobieta
      > leżąca na sofie w otoczeniu piesków (żywych) i lalek Myszki Miki…


      w sprawie piesków żywych piesków to przypomina mi to zakładanie kont na facebooku dla zwierzątek, wczoraj w tv usłyszałam o jakiejś śwince, która ma swój profil na facebooku i mnóstwo fanów, więc w tej sytuacji już chyba nic nie jest w stanie mnie zadziwić
    • obiadu-nie-bedzie Re: Bezdzietna 06.06.12, 19:37
      www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114757,11771437,Macierzynstwo_non_fiction__Nie_dla_lukrowanej_wizji.html?as=3&startsz=x

      moze ta Pani wczesniej na to wpadla i podjela rozsadna decyzje zamiast potem wylewac rzewne lzy na blogach, czy piszac nikomu nie potrzebna nastepna ksiazke, jak upierdliwe i meczace jest macierzynstwo.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka