Dodaj do ulubionych

Po co karać przestępców

28.05.12, 18:37
W nawiązaniu do podobno obecnie forsowanego pomysłu, żeby nie nękać łobuzów za „drobne” przestępstwa – swoją drogą ciekawe dlaczego, czy jest ich tak dużo, że służby państwowe nie dają już rady – przytaczam swój post sprzed ponad roku. Wtedy wydawało się to fikcją.

„Zgodnie z duchem samoregulacji stosunków społecznych, proponuję wprowadzić zakaz zgłaszania obywatelom oraz przyjmowania przez służby porządkowe drobnych przestępstw, o małej szkodliwości społecznej. A za próby uporczywego zgłaszania dotkliwie karać. Dla rządzących miałoby to same zalety: wzrosła by znacząco statystyka wykrywalności przestępstw (co pochwaliłaby z miejsca Unia), a jaka oszczędność dla budżetu (na policji, prokuraturze, sądach…). Do wymierzenia sprawiedliwości nie należałoby angażować zajęte i źle opłacane służby, tylko mieć na stanie porządny drąg (umiejętności w rodzaju karate, ju jitsu, kung-fu, akido, tai-chi - też bardzo na czasie). Potem już tylko pozostaje przykład Ameryki i rozdanie obywatelom broni (przecież tam ten rodzaj samoobrony się sprawdził!).
A może pójść dalej? Policję całkowicie wycofać z przestrzeni publicznej – pozostawić jedynie w strzeżonych enklawach dla ViP-ów i czekać. Przetrwają najsilniejsi i najsprytniejsi – a wówczas można by ogłosić zwycięstwo idei liberalizmu w pełni!”

Już zaczynam się bać pisać, żeby nie zabrzmiało proroczo.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka