Dodaj do ulubionych

Jednostronna dyskryminacja.

22.06.04, 14:05
Popatrzmy na problem dyskryminacji z innej strony.
Najpierw przykład:
Właściciel sklepu jest homofobem. Ale zgodnie z prawem nie może zwolnić pracownika za to, że ten jest homo. Nie może też dysktyminować potencjalnych pracowników (np. pisząc "zatrudnię sprzedawcę - tylko hetero"). A teraz wieść o tym, że właściciel jest homofobem dociera do środowiska homo. Środowisko to organizuje bojkot sklepu i żaden homo tam nie kupuje. I co? WOLNO IM!!
Widzicie? Właściciel nie może dyskryminować ale klient już tak. Właściciel nie może powiedzieć "pedałowi nie sprzedam ani pedała nie zatrudnię" ale klient może powiedzieć "u pedała nie kupię ani nie będę u niego pracował".
Więc może prawnie zezwolić na dyskryminację? Bo w tej chwili nie fair jest, że jedna strona nie może nic a druga może wszystko.
Obserwuj wątek
    • nancyboy Re: Jednostronna dyskryminacja. 22.06.04, 16:02
      Bzdura do kwadratu.
      Kontrprzyklad: Wlasciciel sklepu jest gejem - homofoby nie chca tam kupowac. I
      co? WOLNO IM!

      Szukaj dalej, czarowniku.
      • wielki_czarownik O tym cały czas piszę. 22.06.04, 22:22
        Oni mogą nie kupować a właściciel MUSI im sprzedać jeśli zechcą.
        • nancyboy Re: O tym cały czas piszę. 23.06.04, 09:51
          Acha, wybacz, wreszcie zrozumialem, o co Ci chodzi!
          Mianowicie o to, ze w relacji SPRZEDJACY - KUPUJACY, to ten drugi jest
          silniejszy bo, jemu az tak bardzo na kupnie nie zalezy, jak sprzedajacemu na
          sprzedazy.
          Temat ten nie ma nic wspolnego z homoseksualizmem.
          Aczkolwiek w jednym sie mylisz.
          Zatrudnienie kogos, to tez transakcja "kupic - sprzedac", tylko ze w tym
          przypadku pracodawca jest klientem, ktory kupuje prace pracownika. I oczywicie
          ze moze nie kupic np. homoseksualisty - zawsze moze powiedziec, ze znalazl kogos
          innego, lepszego na to stanowisko.
          • wielki_czarownik "kupno" pracownika 23.06.04, 12:10
            Owszem może tak zrobić, ale to będzie nielegalne i jak się wyda, to będzie dym. Nie można dyskryminować pracowników, ale co ciekawe można dyskryminować pracodawców. I to należy zmienić.
            • nancyboy Re: "kupno" pracownika 23.06.04, 12:14
              > Owszem może tak zrobić, ale to będzie nielegalne

              Czyzby? Jesli to jego prywatna firma, to nie musi sie tlumaczyc z tego, kogo i
              dlaczego tam zatrudnia.
              • wielki_czarownik To spróbuj 23.06.04, 17:42
                Spróbuj w takim razie dać ogłoszenie "Do pracy przyjmę kelnera. Homoseksualiści/Żydzi/murzyni wykluczeni." Zobaczysz jaka będzie reakcja.
                • nancyboy Re: To spróbuj 24.06.04, 09:29
                  A Ty daj takie:

                  "Kupie uzywany samochod, przebieg do 50 000 km, najlepiej kombi, rok produkcji
                  nie wczesniej niz 2000. Jesli jestes praktykujacym katolikiem, kibicujesz Legii
                  lub jestes rudy - nie odpowiadaj na to ogloszenie."
                  • Gość: mr_pope Re: To spróbuj IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 25.06.04, 11:01
                    No właśnie... W_Cz może dać takie ogłoszenie i nikt nie napisze artykułu o
                    ksenofobicznym antyklerykale, który dyskryminuje rudych kibiców Legii. Nikt nie
                    będzie się oburzał 'co za cham, dyskryminuje taką to a taką grupę
                    społeczną/ludzi posiadających cechy itp.'. Tymczasem gdyby była rubryka
                    sprzedam i wymienione te warunki, to już problem, bo przecież rudy nie może
                    sobie kupić samochodu, bo ktoś go dyskryminuje.
                    Przekładając to na przykład sklepu, pomijając fakt ilu jest gejów i homofobów w
                    RP, W_Cz pokazał jedynie farsę dyskryminacji. Dyskryminacją jest
                    nieobsługiwanie pewnego rodzaju klientów (i nie chodzi nawet o homoseksualistów
                    czy innych murzynów), ale ignorowanie pewnego rodzaju sprzedawców dyskryminacją
                    nie jest tylko prawem konsumenckim. Całkiem niedawno w pewnym lokalu odmówiono
                    obsługi niepełnosprawnej dziewczyny. I wrzawa w mediach lokalnych, że to
                    skandal. A młodzież 'tolerancyjna' nawoływała do bojkotu tego lokalu. I jak to
                    jest? Oni mogą a właściciele nie?
    • ulena1 Re: Jednostronna dyskryminacja. 22.06.04, 16:42
      A czy klient musi wiedzieć, że przedawca jest gejem?
      Na czole nie ma napisane, a mnie interesuje towar a nie sprzedawca.
      • sol_bianca Re: Jednostronna dyskryminacja. 22.06.04, 22:16
        Sztucznie rozdmuchany problem. Jaki jest procent gejów w społeczestwie? Spośród
        tej liczby, jaki procent gejów kupuje akurat w tym sklepie? Spośród tej liczby,
        jaki procent dowie się że właściciel jest homofobem? Spośród tej liczby, jaki
        procent przejmie się na tyle żeby bojkotować sklep? Bo mnie się wydaje, że
        sprzedawca straci najwyżej kilku klientów. Nic mu się nie stanie. A w każdym
        razie krzywda, jaka stałaby się zwolnionemu pracownikowi, jest większa.
        • polak_alkoholik Re: Jednostronna dyskryminacja. 24.06.04, 08:15
          jestem homofobem
          nienawidze pedalow
          u mnie nie kupujcie
    • Gość: Straszne Re: Jednostronna dyskryminacja. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.06.04, 02:12
      ALeż masz problemy człowieku.
      • Gość: Jadwiga Re: Jednostronna dyskryminacja. IP: *.lublin.mm.pl 25.06.04, 10:07
        Nie dajcie się zwariować i nie róbcie ludziom piany z mózgu. Kogo to obchodzi
        zcy jesteś homo, czy nie homo. Może warto przypomnieć, że homo to po człowiek,
        a człowiek to brzmi dumnie, niezależnie od płci, koloru skóry przekonań
        religijnych itak dalej...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka