Dodaj do ulubionych

Są tacy, którym się chce

27.11.12, 21:47
- mieć dzieci. Co prawda w Anglii, ale...

W wieku 37 lat urodziła szesnaste dziecko. Już planuje następne

niewiarygodne.pl/kat,1031991,title,W-wieku-37-lat-urodzila-szesnaste-dziecko-Juz-planuje-nastepne,wid,15126059,wiadomosc.html?smgajticaid=6f9a6
Pochodząca z Morecambe w hrabstwie Lancsashire kobieta po raz pierwszy została matką w wieku 14 lat. Wówczas została mamą Chrisa. Ojcem chłopca został Noel, za którego Sue wyszła za mąż w wieku 18 lat. Niedługo po ślubie na świat przyszła Sophie, która obecnie ma 18 lat. Później urodzili się: Chloe (obecnie 17 lat), Jack (15 lat), Daniel (13 lat), Luke (11 lat), Millie (10 lat), Katie (9 lat), James (8 lat), Ellie (7 lat), Aimee (6 lat), Josh (4 lata), Max (3 lata), Tilly May (2 lata) i Oscar (1 rok). Caspar przyszedł na świat siedem tygodni temu, ale prasa o szczęśliwym rozwiązaniu poinformowała dopiero teraz.
Obserwuj wątek
    • karkowiak2plus Re: Są tacy, którym się chce 27.11.12, 21:58
      No nie w kij dmuchał.
      W zasadzie można potraktować to jak ciekawostkę.
      I chyba tylko tak.
      • opornik4 Re: Są tacy, którym się chce 27.11.12, 22:30
        A dlaczego jako ciekawostkę?
        Ja znam w Polsce sporo rodzin wielodzietnych, co prawda nie mają 16 dziecek, ale jedna rodzinka 14 się dorobiła. Ludzie wykształceni, samodzielni, itp.
        Oczywiście w Anglii jest łatwiej takowym rodzinkom i dlatego przytoczona przeze mnie nie chce poprzestać na szesnaściorgu, a planuje więcej.
        Niejako przy okazji - babeczka urodziła swoje pierwsze dziecko, gdy miała 14 lat i jak widzimy nie zaszkodziło jej to.
        Niedawno całkiem była tutaj dyskusja na temat medialnej "Agaty", sporo ludzi twierdziło, że aborcja była słuszną decyzją, bo dziewczynka była na matkę za młoda.
        • karbat Re: Są tacy, którym się chce 27.11.12, 22:46
          ta kobieta robi to co sie musi podobac katolikom i ich bogom .
          wiec .... santo subito , santo subito ,- natychmiast .

          angielski podatnik wychowa te dzieci , gdyby nie on , to wiele z tych dzieci ......
          byloby tak jak to bywalo za czasow swietnosci i potegi kosciola kat . w europie .
          • Gość: rossdarty Re: Są tacy, którym się chce IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 27.11.12, 23:36
            karbat napisał:

            > angielski podatnik wychowa te dzieci , gdyby nie on , to wiele z tych dzieci .
            > .....
            > byloby tak jak to bywalo za czasow swietnosci i potegi kosciola kat . w europ
            > ie .

            Tak. Angielski podatnik, albo...
            No własnie.
            Może nad tym "albo" trzeba by sie zastanowić?
            Podatki wcale nie są wyższe niż w Polsce: 20% dla najniższej w klasyfikacji grupy podatkowej.
            Gdzie idą te podatki?
            Sam po części odpowiedziałeś.
            Na politykę prorodzinną, na zwolnienia z opłat i różnego rodzaju ulgi dla rodzin wielodzietnych.
            Niewątpliwie matka tych szesnaściorga dzieci żyje jak pączek w maśle, sądząc po wieku urodzenia pierwszego dziecka: nigdy nie pracowała, zajmując się pierwszym, piatym i dziesiątym dzieckiem, ale korzyść jest taka, że zwalniając z różnych obligatoryjnych opłat jedną osobę, (matkę), państwo zyskało 16 przyszłych, potencjalnych podatników.
            Czysty zysk, nieprawdaż?
            Polityka poważnych polityków polega (nie POdkreślam) na inwestowaniu w społeczeństwo i w przyszłość, a nie w siebie i tu i teraz
            Faktem niezbitym jest to, że tutaj, na Wyspach Polki też nie oszczędzają się i rodzą, rodzą, rodzą...
            Dostrzegasz pewną różnicę w porównaniu z Polską, czy tez potraktujesz to jako ciekawostkę?
            • opornik4 Re: Są tacy, którym się chce 27.11.12, 23:50
              rossdarty napisał(a):
              > sądząc po
              > wieku urodzenia pierwszego dziecka: nigdy nie pracowała, zajmując się pierwszy
              > m, piatym i dziesiątym dzieckiem,

              Należało by zaznaczyć, że "nigdy nie pracowała na etacie", bo niewątpliwie bardzo ciężko pracuje - samo ugotowanie obiadu na taką gromadkę to nie w kij dmuchał, o innych obowiązkach matczynych nie zapominając.

              • Gość: rossdarty Re: Są tacy, którym się chce IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 28.11.12, 00:16
                opornik4 napisała:
                > Należało by zaznaczyć, że "nigdy nie pracowała na etacie", bo niewątpliw
                > ie bardzo ciężko pracuje - samo ugotowanie obiadu na taką gromadkę to nie w kij
                > dmuchał, o innych obowiązkach matczynych nie zapominając.

                Tak. O tym zapomniałem, tego nie nadmieniłem...
                I dlatego własnie państwo jej płaci różnymi ulgami i benefitami bo pracuje tworząc przyszłe pokolenie...
                Praca bardziej odpowiedzialna od kierowcy autobusu, operatora żurawia samochodowego, czy nawet managera na platformie wiertniczej.

                I aby nie spłycać tego do formy zatrudnienia...
                Jeśli ta dziewczyna, a później kobieta wybrała sobie za cel swojego życia pozostawić jak najliczniejsze potomstwo - należy jej to ułatwić i dać na to warunki.

                Świadczy to jedynie o dużej dojrzałości i odpowiedzialności za przyszłe pokolenia Rządu.
                • massaranduba Re: Są tacy, którym się chce 28.11.12, 00:53
                  Gość portalu: rossdarty napisał(a):

                  > Massa... a jednak myślisz jak przykładna Matka Polka.

                  Pewnie masz racje, bo ja tu widze powazny minus rodzenia dzieci rok po roku-nie da sie pogodzic ciazy z laktacja :-)

                  > Tu jest inna kultura i ciepło matki nie jest tym dzieciakom potrzebne by wyrosł
                  > y z nich wartościowi ludzie...

                  Z tym twierdzeniem to bym jednak polemizowala. Milosc to uczucie raczej takie bardziej indywidualne, no chyba, ze wspomniana matka rozdaje cieplo hurtem, tak bardziej zbiorowo ;-)
                  Jedno jest pewne, menadzerem trzeba byc swietnym, zeby poswiecajac sie trudom ciazy i pologu, rownoczesnie tak rozdysponowac obowiazki, zeby starsi zaopiekowali sie mlodszymi. A doba, jak przypomne, ma tylko 24 godziny.
                  • karkowiak2plus Re: Są tacy, którym się chce 28.11.12, 01:30
                    To mi przypomina wywód o wyższości świąt bożego narodzenia nad świętami wielkanocnymi.
                    Nie ma sensu debata nad wyższością(niższością) wychowania w rodzinie wielodzietnej .
                    • opornik4 Re: Są tacy, którym się chce 28.11.12, 01:34
                      karkowiak2plus napisał:

                      > Nie ma sensu debata nad wyższością(niższością) wychowania w rodzinie wielodziet
                      > nej .

                      Moim zdaniem jest - szczególnie teraz, gdy babeczkom nie chce się mieć dzieci i nasza kultura wymiera, gdy grozi nam, że zostaniemy zdominowani przez islam.
                      • karkowiak2plus Re: Są tacy, którym się chce 28.11.12, 01:45
                        Wojnę z islamem(jeśli takowa w ogóle istnieje) możemy wygrać tylko na niwie technologicznej .
                        Ścigać się na porodówce nie ma sensu.
                        • opornik4 Re: Są tacy, którym się chce 28.11.12, 02:08
                          karkowiak2plus napisał:
                          > Wojnę z islamem(jeśli takowa w ogóle istnieje) możemy wygrać tylko na niwie tec
                          > hnologicznej .

                          Demografia - mój drogi, demografia jest nieubłagana, Natura nie znosi pustki, miejsce jednej kultury zajmuje inna - liczniejsza, zdrowa.
                          U mnie, w Niemczech zachodnich, w miastach, w szkołach podstawowych jest już zdecydowana przewaga muzułmańskich dzieci. Nasze kościoły (protestancki, katolicki) się wyludniają, oni stawiają nowe meczety.
                          • karkowiak2plus Re: Są tacy, którym się chce 28.11.12, 02:17
                            Nie demonizujmy. To nie ilość obiektów sakralnych wpływa na kulturę w XXI wieku. Amerykanie budują fast foody na całym świecie i też spotyka się to z niechęcią pewnych grup.
                            Jeśli zaś ma dojść do wojny na plemniki z islamem,to zgłaszam się na ochotnika. Sprzętu do lamusa jeszcze nie odłożyłem.haha
                      • mala_cholera Re: Są tacy, którym się chce 28.11.12, 14:17
                        opornik4 napisała:

                        ...gdy babeczkom nie chce się mieć dzieci...

                        Do dzieci to trzeba dwojga, a to przewaznie facetom sie nie chce miec dzieci, bo wygodniej jest zyc bez obowiazkow, a jak sie przyjrzec wolnym "chlopcom" po trzydziestce, to lapy opadaja, wole nie miec dzieci. Glupie to, brzydkie z brzuchem, bezrobotne, dwie lewe rece do wszystkiego, pokoj u mamy albo cwaniaczki casanovy skaczace z kwiatka na kwiatek, wieczni imprezowicze. Po cholere mi taki facet i dzieci z nim? Zeby mi zakupy nosil?
                  • opornik4 Re: Są tacy, którym się chce 28.11.12, 01:32
                    > nie
                    > da sie pogodzic ciazy z laktacja :-)


                    Z tego co wiem, to się da pogodzić.
                    Czytałam wypowiedzi wielodzietnych mam, które karmiły piersią pomimo tego, że były w ciąży.
                    Tak na marginesie - to znam babeczki, które miały po 6 razy tzw. cesarkę, nazywamy je "cesarzowe".



                    • massaranduba Re: Są tacy, którym się chce 28.11.12, 01:45
                      opornik4 napisała:

                      > Czytałam wypowiedzi wielodzietnych mam, które karmiły piersią pomimo tego, że b
                      > yły w ciąży.

                      Oczywiscie, ze sie da pogodzic, jak matka sie uprze, to moze nawet i dwoje dzieci urodzic w jednym roku, rownoczesnie karmic i byc w ciazy. Czemu taka tasmowka ma jednak sluzyc ? Biciu rekordow ?
                      • karkowiak2plus Re: Są tacy, którym się chce 28.11.12, 01:50
                        Wkraczacie na nie swoje podwórko panienki.
                        Pozwalacie sobie na krytykę postaw prezentowanych przez inne kobiety. A przecież to jest ICH WYBÓR.
                        Jest wolność. Jedna chce mieć mnóstwo dzieci. Druga unika macierzyństwa. Obie mają do tego prawo.
                        • massaranduba Re: Są tacy, którym się chce 28.11.12, 01:55
                          karkowiak2plus napisał:

                          > Pozwalacie sobie na krytykę postaw prezentowanych przez inne kobiety. A przecie
                          > ż to jest ICH WYBÓR.

                          W ktorym miejscu widzisz krytyke ? Forum jest dyskusyjne, a jego formula polega na wymianie pogladow. Poza tym nikt nikogo nie obraza. Nie jestesmy kolkiem wzajemnej adoracji, a poglady forumowiczow nie musza byc zgodne.
                          • karkowiak2plus Re: Są tacy, którym się chce 28.11.12, 02:10
                            Ano widzę. Ty Massi jesteś jakoby przeciwna wielodzietnośći,a koleżanka Opornik niechętnym okiem spogląda na kobiety bezdzietne.
                            Nie odbieram Wam prawa do wzraenia swoich opinii,jednakże uważam,że każda kobieta kowalem własnego brzusia.
                            Nie ma obowiązku ,ani zakazu płodzenia dzieci.
                      • opornik4 Re: Są tacy, którym się chce 28.11.12, 02:04
                        massaranduba napisała:

                        > Oczywiscie, ze sie da pogodzic, jak matka sie uprze, to moze nawet i dwoje dzie
                        > ci urodzic w jednym roku, rownoczesnie karmic i byc w ciazy. Czemu taka tasmowk
                        > a ma jednak sluzyc ? Biciu rekordow ?

                        Są jeszcze - w naszej kulturze - kobiety, które kochają dzieci i są gotowe mieć ich tyle ile Bóg/Natura da. Całe szczęście, bo jeszcze szybciej byśmy wyginęli.
          • opornik4 Re: Są tacy, którym się chce 27.11.12, 23:47
            karbat napisał:

            > ta kobieta robi to co sie musi podobac katolikom i ich bogom .

            1. Jest raczej mało prawdopodobne, aby była katoliczką, bo tam zdecydowana większość należy do Kościoła Anglikańskiego.

            2. Ma dzieci, bo jak sama mówi kocha być matką, poniżej link na ich blog:

            suerad15.blogspot.de/
            3. Nawet jeżeli angielski podatnik partycypuje w kosztach utrzymania tych dzieci, to summa summarum i tak mu się to opłaci.
            • angelfree Re: Są tacy, którym się chce 28.11.12, 14:05
              Pod warunkiem, że wyrosną przyszli podatnicy, a nie bezrobotni.
        • massaranduba Re: Są tacy, którym się chce 27.11.12, 23:04
          opornik4 napisała:

          > Oczywiście w Anglii jest łatwiej takowym rodzinkom i dlatego przytoczona przeze
          > mnie nie chce poprzestać na szesnaściorgu, a planuje więcej.

          Przyklad piekny i jakze budujacy. Ciekawi mnie tylko, ile minut dziennie kazde z tych dzieci ma matke tylko dla siebie -10 czy 15 ? No chyba, ze to takie wychowanie niewerbalne, bezdotykowe.
          • Gość: rossdarty Re: Są tacy, którym się chce IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 28.11.12, 00:04
            massaranduba napisała

            > Przyklad piekny i jakze budujacy. Ciekawi mnie tylko, ile minut dziennie kazde
            > z tych dzieci ma matke tylko dla siebie -10 czy 15 ? No chyba, ze to takie wych
            > owanie niewerbalne, bezdotykowe. :

            Massa... a jednak myślisz jak przykładna Matka Polka.
            Dobrze wiesz, że specyfika rodziny rózni sie od regionu, kraju....
            Trudno wytłumaczyć mi to w paru słowach, nawet w kilku zdaniach, ale...
            Te dzieciaki tutaj są "jakieś" inne...
            Będąc w Irlandii mieszkałem w domu na wzgórzu i z okna kuchni miałem widok na plac przed szkołą dla dzieci "po przedszkolnych".
            Często obserwowałem ich zachowanie...
            Te dzieciaki były, ( nie wiem jakiego uzyć tutaj słowa) nad swój wiek dorosłe.
            Jeszcze pamiętam:D swoje szkolne czasy, szalone pomysły, niebezpieczne sytuacje..."uwzięcie się" na "ofiarę losu" która w takiej grupie musi się znaleźć...
            Nic z tych rzeczy. Dzieciaki które obserwowałem zachowywały się jak...
            Nie mam innego porównania: jak widzowie opery podczas przerwy między aktami sztuki.
            Dzieciak jednego z moich klientów, 10-letni chłopak, uczeń jednej ze szkół ze słowem Royal w nazwie zaskoczył mnie i swoim schludnym wyglądem, (garnitur, krawat), ale i zachowaniem jak na 10-latka nadzwyczaj poważnym...
            Tu jest inna kultura i ciepło matki nie jest tym dzieciakom potrzebne by wyrosły z nich wartościowi ludzie...
        • karkowiak2plus Re: Są tacy, którym się chce 27.11.12, 23:08
          Domyślam się,że nieśmiało starasz się przejść do sedna sprawy i korci Cię by wysnuć jakąś tezę. Nie krępuj się. Chętnie podyskutuję.
        • matylda1001 Re: Są tacy, którym się chce 27.11.12, 23:34
          opornik4 napisała:

          > Niedawno całkiem była tutaj dyskusja na temat medialnej "Agaty", sporo ludzi twierdziło, że aborcja była słuszną decyzją, bo dziewczynka była na matkę za młoda.<

          Oczywiście, że Agata była za młoda. Podobnie zresztą jak ta Angielka.
          • opornik4 Re: Są tacy, którym się chce 27.11.12, 23:57
            matylda1001 napisała:

            > Oczywiście, że Agata była za młoda. Podobnie zresztą jak ta Angielka.

            "Agata" swoje życie przegwizdała - w dużej mierze nie ze swojej wyłącznej winy.
            Angielka wygrała - jest spełnioną kobietą, szczęśliwą żoną i matką, prawdopodobnie doczeka się licznej gromadki wnuków.

            Zachęcam, żeby zwrócić uwagę, że pierwsze swoje dziecko urodziła w wieku lat 14, ale z kolejnymi poczekała już do pełnoletności i zawarcia związku małżeńskiego.
            • matylda1001 Re: Są tacy, którym się chce 28.11.12, 00:44
              opornik4 napisała:

              > "Agata" swoje życie przegwizdała - w dużej mierze nie ze swojej wyłącznej winy.<

              Nie! Agata 4 lata temu była jeszcze dzieckiem. Dzieci nie mogą rodzic dzieci. Ona dopiero teraz wchodzi w dorosłość, ma przed sobą całe życie.

              > Angielka wygrała - jest spełnioną kobietą, szczęśliwą żoną i matką, prawdopodobnie doczeka się licznej gromadki wnuków.<

              Można być spełnioną kobieta w ogóle nie posiadając dzieci. Zależy jak kto postrzega spełnienie. Nie podoba mi się, że swojej córki nie ustrzegła przed błędem, jaki jej samej zdarzyło się popełnić w młodości. No ale cóż, przy takiej wielkiej gromadce na pewno nie miała czasu na poważne rozmowy z dorastającą dziewczyną. Na pewno nie przekazała jej wiedzy o seksualności, o świadomym macierzyństwie, o zapobieganiu ciąży, i o tym wszystkim, co matka powinna powiedzieć dziecku.

              • opornik4 Re: Są tacy, którym się chce 28.11.12, 01:00
                matylda1001 napisała:

                > Agata 4 lata temu była jeszcze dzieckiem. Dzieci nie mogą rodzic dzieci.

                Być może nie powinny, ale czy nie mogą?
                Przecież Sue (Angielka) urodziła swojego synka gdy miała lat 14, dopiero następne dzieci poczęły się, gdy już była pełnoletnia.

                > Można być spełnioną kobieta w ogóle nie posiadając dzieci.

                Mało prawdopodobne. Wtedy jest się raczej dziwadłem płci żeńskiej.
                Oczywiście pomijam taki przypadek, gdy kobieta nie może mieć dzieci, ale wtedy jest coś takiego, jak macierzyństwo duchowe.

                > Nie podoba mi się, że swojej córki nie ustrzegła przed błędem,
                > jaki jej samej zdarzyło się popełnić w młodości.

                Sophie ma obecnie 18 lat - skąd pewność, że nie chciała po prostu zostać matką?
                Nie możemy przecież wykluczyć, że dzieci Sue świadomie zechcą ją naśladować.

                > Na pewno nie przekazała jej wiedzy o seksualności, o świadomym macierzyństw
                > ie, o zapobieganiu ciąży,

                Spoko - w tym temacie akurat angielskie dzieci są doskonale wyedukowane, mają też swobodny dostęp do środków antykoncepcyjnych.

                Swiadomym macierzyństwem jest też wczesne rodzicielstwo i wielodzietność - to tylko porąbanym feministkom wydaje się, że świadome macierzyństwo polega na ubezpłodnieniu się.

                • opornik4 Re: Warto też zaznaczyć 28.11.12, 01:06
                  Ze rodzina ta nie korzysta z zasiłków z Opieki Społecznej.
                  Prawdopodobnie pomoc państwa polega na przyznaniu im odpowiedniego domu - za który płacą czynsz, no i w Anglii są w miarę znośne zasiłki na dzieci, oprócz tego są ulgi podatkowe, a ojciec rodziny też może odpowiednio zarobić.
                • massaranduba Re: Są tacy, którym się chce 28.11.12, 01:28
                  opornik4 napisała:

                  > Przecież Sue (Angielka) urodziła swojego synka gdy miała lat 14, dopiero następ
                  > ne dzieci poczęły się, gdy już była pełnoletnia.

                  W tym przypadku to sama nieletnosc czternastoletniej matki jest problemem i zwiazana z tym niedojrzalosc emocjonalna. Nie widze zwiazku z faktem, ze nastepne dzieci urodzily sie pozniej.

                  > Mało prawdopodobne. Wtedy jest się raczej dziwadłem płci żeńskiej.

                  A mezczyzna, ktory nie posiada dziecka to kim jest, tez dziwadlem ?
                  Bede sie upierac, ze kobiecosc to jednak cos wiecej niz tylko zdolnosc do prokreacji.

                  > to t
                  > ylko porąbanym feministkom wydaje się, że świadome macierzyństwo polega na ubez
                  > płodnieniu się.

                  Porabane feministki wcale nie apeluja, aby kobiety nie rodzily dzieci, przynajmniej nic mi na ten temat nie wiadomo. I bardziej chodzi im o to, aby kobiety mialy wolnosc wyboru, bez potepiania jakiegokolwiek wyboru, bez wstydu, bez presji, bez upupiania.
                  Co do ubezplodnienia, to kazdy dorosly, w pelni swiadomy czlowiek powinien skorzystac z takiej mozliwosci, jesli uzna, ze plodnosc nie jest mu juz potrzebna. Jest to jego prywatna sprawa i osobista decyzja, ktora nikogo w dodatku nie krzywdzi.
                • matylda1001 Re: Są tacy, którym się chce 28.11.12, 12:35
                  opornik4 napisała:

                  >Być może nie powinny, ale czy nie mogą?
                  Przecież Sue (Angielka) urodziła swojego synka gdy miała lat 14, dopiero następne dzieci poczęły się, gdy już była pełnoletnia.<

                  Po prostu nie powinno się do tego dopuszczać. 14-letnia dziewczyna jest dzieckiem. Zmuszanie jej do urodzenia drugiego dziecka to zbrodnia na jej zdrowiu psychicznym i fizycznym. Tu w ogóle nie ma miejsca na jakiekolwiek wątpliwości.

                  >Mało prawdopodobne. Wtedy jest się raczej dziwadłem płci żeńskiej.<

                  Jeżeli feministki o coś walczą, to na pewno nie o to, żeby kobiety rezygnowały z macierzyństwa. Walczą natomiast z takim sposobem myślenia, jaki tu zaprezentowałaś.

                  > Oczywiście pomijam taki przypadek, gdy kobieta nie może mieć dzieci, ale wtedy jest coś takiego, jak macierzyństwo duchowe.<

                  Macierzyństwo duchowe? a co to znowu za wynalazek?

                  >Sophie ma obecnie 18 lat - skąd pewność, że nie chciała po prostu zostać matką?
                  Nie możemy przecież wykluczyć, że dzieci Sue świadomie zechcą ją naśladować.<

                  No niestety, nie możemy wykluczyć, bo może jabłko upadło blisko jabłoni ;) Wszelka patologia ma to do siebie, ze lubi być sprawą dziedziczną. Dziewczyna ma dopiero 18 lat i już jest matką. Strach pomyśleć co może byc dalej.

                  >Spoko - w tym temacie akurat angielskie dzieci są doskonale wyedukowane, mają też swobodny dostęp do środków antykoncepcyjnych.<

                  Swobodny dostęp do środków antykoncepcyjnych to jeszcze nie wszystko. Jeszcze trzeba miec
                  potrzebę korzystania z nich, a potrzeba taka wynika ze świadomości i poczucia odpowiedzialności za swoje seksualne zachowania. Widocznie dziewczyna nie uzyskała odpowiedniej wiedzy w domu, a w szkole chodziła na wagary.

                  >Swiadomym macierzyństwem jest też wczesne rodzicielstwo i wielodzietność - to tylko porąbanym feministkom wydaje się, że świadome macierzyństwo polega na ubezpłodnieniu się. <

                  Nigdy nie można mówić o świadomym, wczesnym macierzyństwie. Żadna młoda dziewczyna (sama będąc dzieckiem) nie posiada możliwości samodzielnego wychowania dziecka. Nie posiada ani wiedzy na temat wychowania, ani możliwości finansowych. Nie ma wykształcenia, nie ma pracy - jest w pełni zależna od dorosłych. Rzadko też wielodzietność wynika ze świadomego macierzyństwa. Sama chęć posiadania gromadki dzieci to nie jest świadoma wielodzietność. Najczęściej, niestety wynika to z poglądu - co Bóg da, to ksiądz ochrzci, a państwo wychowa. Feministki walczą o to, żeby kobieta mogła wybierać model życia zgodnie z własnym sumieniem i własnymi możliwościami.

                  • massaranduba Re: Są tacy, którym się chce 28.11.12, 13:17
                    matylda1001 napisala:

                    > Macierzyństwo duchowe? a co to znowu za wynalazek?

                    " Czym jest Duchowa Adopcja?
                    Pełna poprawna nazwa brzmi: "Duchowa Adopcja Dziecka Poczętego Zagrożonego Zagładą". Nie jest to więc adopcja prawna dziecka po urodzeniu, pozbawionego opieki rodzicielskiej, do rodziny zastępczej, ale adopcja duchowa dziecka poczętego zagrożonego zabiciem w łonie matki. Wyrażana jest osobistą modlitwą jednej osoby o ocalenie życia dziecka wybranego przez Boga Dawcę Życia.Trwa przez 9 miesięcy, okres wzrostu dziecka w łonie matki. Zobowiązanie adopcyjne, poprzedza przyrzeczenie, które je utwierdza."
                    • angelfree Re: Są tacy, którym się chce 28.11.12, 14:14
                      Super sprawa. A co, jak się już urodzi? Wystarczy się modlić, czy wypadałoby też nakarmić?
                      • opornik4 Re: Są tacy, którym się chce 29.11.12, 03:23
                        angelfree napisała:
                        > jak się już urodzi? Wystarczy się modlić, czy wypadałoby te
                        > ż nakarmić?

                        A zasadę - ora et labora znasz?

                        Tutaj kolejna historia - miliardera, męża jednej żony i ojca dwadzieściorga dzieci:

                        Ernő Lukacs to prawdziwy „anty-celebryta”. Węgierski miliarder, od 45 lat wierny jednej żonie, ojciec 20 dzieci, unika rozgłosu mediów. Teraz zrobił wyjątek i udzielił wywiadu. Opowiada, że jest szczęśliwym człowiekiem.

                        Czy myślała Pani, że kiedyś będziecie milionerami?

                        - Przez 33 lata mieszkaliśmy w przysiółku, z tego przez 16 lat nie mieliśmy prądu. Można sobie wyobrazić. czym było dla miastowej kobiety przeprowadzić się z trojgiem dzieci w wieku przedszkolnym do takiego miejsca, które od najbliższej wioseczki było oddalone dwa kilometry. Urządzenia gospodarstwa domowego, pralkę i lodówkę oddaliśmy w prezencie, mogliśmy rozpocząć twarde życie. Po wieczornej kąpieli dzieci zaczynałam pranie, przecież pieluchy były z materiału. A dzieci rodziły się po kolei.

                        Nigdy nie narzekała Pani, że ma ciężkie życie?

                        - Nie, to my wybraliśmy takie życie, nie było miejsca na narzekanie! Każdy nas pyta, czy dzieci nie rodziły się z przypadku? To takie głupie, przecież dziecko nie rodzi się z przypadku. Każde z nich przyjmowaliśmy świadomie i czuliśmy, że nie możemy się poddać, za żadną cenę.

                        Wujaszek Ernő: - Wiedziałem tylko tyle, że będę się rozwijał i każdemu mojemu dzieciakowi kupię dom. Nigdy nie przyjęliśmy żadnej zapomogi. Wiele razy nas wzywano, że dadzą zapomogę na wychowanie, ale mówiłem, by dali raczej komuś w potrzebie. Dokładnie dlatego, by później nikt nie mógł nam zarzucić, że utrzymujemy się z dzieci i dlatego mamy ich tyle.
                        • opornik4 Re: korekta 29.11.12, 03:24
                          Zapomniałam wkleić link gdzie jest całość przytoczonej przeze mnie (w poprzednim post' cie) historii:

                          www.rodzinakatolicka.pl/index.php/wywiady/35-wywiady/19882-wyznania-miliardera-ma-1-ony-ojca-20-dzieci
                        • angelfree Re: Są tacy, którym się chce 29.11.12, 11:12
                          Pytam o tę "duchową adopcję" czyli modły za życie poczęte.
                          Czy jak to życie poczęte się zmaterializuje w postaci niemowlaka, to duchowa adopcja się kończy, czy też duchowa matka dalej się modli bardziej przyziemne kłopoty pozostawiajac nastolatce, która urodziła?
                  • opornik4 Re: Są tacy, którym się chce 29.11.12, 03:04
                    matylda1001 napisała:

                    > Po prostu nie powinno się do tego dopuszczać. 14-letnia dziewczyna jest dziecki
                    > em. Zmuszanie jej do urodzenia drugiego dziecka to zbrodnia na jej zdrowiu psyc
                    > hicznym i fizycznym.

                    Dziewczyno - czy Ty potrafisz czytać ze zrozumieniem?
                    Sue swoje drugie dziecko urodziła, gdy już była pełnoletnia i nikt jej do zachodzenia w ciąże nie zmuszał.
                    Poza tym - pierwsze dziecko dziewczyna urodziła, bo tego chciała, też nikt jej do donoszenia ciąży nie zmuszał.

                    > Macierzyństwo duchowe? a co to znowu za wynalazek?

                    Można realizować się jako matka w sposób duchowy, tzn. opiekować się ludźmi młodymi, którzy są w różnych trudnych sytuacjach, na różnistych zakrętach swojej drogi, pomagać im powracać do życia, kształtować w nich zdrowe wartości.

                    > Widocznie dziewczyna nie uzyska
                    > ła odpowiedniej wiedzy w domu, a w szkole chodziła na wagary.

                    Tere fere - pokręcone feministki wszystko sobie po swojemu wytłumaczą.
                    A tego, że nawet najlepsza antykoncepcja zawodzi, nie bierzesz pod uwagę?

                    > Wsze
                    > lka patologia ma to do siebie, ze lubi być sprawą dziedziczną. Dziewczyna ma do
                    > piero 18 lat i już jest matką. Strach pomyśleć co może byc dalej.
                    >

                    Coś co Ty postrzegasz jako patologię, jest jak najbardziej naturalnym stanem kobiety.
                    W czasach mojej młodości wychodziło się za mąż w 18 roku życia, ale miałam i takie koleżanki, które chciały być żoną i matką wcześniej, ślub brały za zgodą swoich rodziców i Sądu. To teraz się kobietom porąbało w główkach, opóźniają na maxa swoje macierzyństwo, a później domagają się refundacji in vitro.

                    > Nigdy nie można mówić o świadomym, wczesnym macierzyństwie. Żadna młoda dziewcz
                    > yna (sama będąc dzieckiem) nie posiada możliwości samodzielnego wychowania dzie
                    > cka. Nie posiada ani wiedzy na temat wychowania, ani możliwości finansowych.

                    Znam wiele współczesnych dorosłych kobiet, które są równie infantylne, jak nastolatki.
                    Wiele kobiet ma też słabą wiedzę na temat wychowania dzieci, bo tej nie zdobywa się z książek, do tego służy praktyka - one najczęściej są z rodzin mało dzietnych, więc nie miały możliwości się nauczyć. Jak wychowywać prawidłowo dzieci wie się dopiero po trzecim i wtedy już jest z górki.
                    Możliwości finansowe? Idąc tym tokiem rozumowania można by w ogóle zrezygnować z dzietności. Tak się zresztą jakoś plecie, że tam gdzie jest dobrobyt, to rodzi się bardzo mało dzieci.

                    > Sama chęć posiadania groma
                    > dki dzieci to nie jest świadoma wielodzietność. Najczęściej, niestety wynika to
                    > z poglądu - co Bóg da, to ksiądz ochrzci, a państwo wychowa.

                    Ja mam diametralnie inny pogląd na powyższe, bo znam wspaniałe wielodzietne rodziny. Co prawda nie tak liczne, jak tutaj opisywana, ale jednak.
                    Poza tym - w opisywanym przypadku ta rodzina nie korzysta z pomocy socjalnej.
                    I chyba najważniejsze - wielodzietne rodziny wcale nie mają ochoty korzystać z tego, aby to państwo wychowywało ich dzieci, wręcz przeciwnie.
                    Oczywiście bywają wielodzietne rodziny patologiczne, ale i tam gdzie dzieci jest mało patologii nie brakuje.

                    > Feministki walczą
                    > o to, żeby kobieta mogła wybierać model życia zgodnie z własnym sumieniem i wł
                    > asnymi możliwościami.

                    Nie. Feministki walczą o to, żeby stworzyć kobiecy model stosownie do swojej ideologii.
                    Gdyby im zależało, aby kobieta mogła wybierać model życia zgodnie ze swoim sumieniem i możliwościami, to by z równym szacunkiem podchodziły do kobiety, która realizuje się w pełni, jako żona i matka i ma kilkoro dzieci.
                    Nie tyle dbały by o budowę żłobków, ile postulowały stworzenie kobiecie możliwości przebywania z dzieckiem powiedzmy do 3 roku życia malucha.


    • piwi77.0 Re: Są tacy, którym się chce 28.11.12, 07:03
      Dewiacja, margines, aspołeczność, dehumanizacja, głupota, lenistwo, pewnie jeszcze coś by się znalazło.
    • szarpak21 Re: Są tacy, którym się chce 28.11.12, 13:25
      mi się nic nie chce już od dwóch tygodni ,,, zachce mi sie dopiero po nowym roku ...
    • 10iwonka10 Re: Są tacy, którym się chce 28.11.12, 13:28
      Dawniej ludzie rodzili duzo dzieci bo byla wsrod nich duza umieralnosc.

      A ta kobieta 16 dzieci i chce nastepne to dla mnie na granicy patologii....niektore kobiety cbca byc non-stop w ciazy. Plus ile ona uwagi poswieci kazdemu z tych dzieci?

      • opornik4 Re: Są tacy, którym się chce 29.11.12, 03:10
        10iwonka10 napisała:

        > Dawniej ludzie rodzili duzo dzieci bo byla wsrod nich duza umieralnosc.


        Dziś mamy małą umieralność noworodków, ale w zamian co najmniej 40% dzieci bardzo chorowitych.

        > ile ona uwagi poswieci kazdemu z t
        > ych dzieci?

        Nie znam jej osobiście to nie wiem, ale znam taką babeczkę (w Polsce), która urodziła 14 dziecko i poświęca każdemu ze swoich dzieci tyle uwagi, ile te dzieci potrzebują.
        W takich domach normą jest np. wspólne spożywanie posiłków - co najmniej jednego - i jest to czas poświęcony nie tylko jedzeniu, ale i rozmawianiu ze sobą.

        A tu mam pytanie - ile czasu poświęca swojemu jednemu dziecku matka, która uważa, że najpełniej realizuje się robiąc tzw. karierę?
    • angelfree Opornik, a Ty ile masz już dzieci? n/t 28.11.12, 14:01

      • opornik4 Re: Opornik, a Ty ile masz już dzieci? n/t 29.11.12, 03:15
        Niestety tylko dwójkę, bo nawróciłam się czyli zrozumiałam, że feminizm zrobił mi budyń z mózgu, gdy już na więcej potomstwa było za późno. Co prawda miałam dopiero lat 35 lecz w tym czasie byłam tzw. kobieta niezależna czyli żyjąca po rozwodzie sama.
        Gdy wyszłam za mąż powtórnie, to już nie był to raczej czas na rodzenie dzieci.

        Jednak moje doświadczenie wyraźnie mi pokazuje, że zmarnowałam swoje kobiece lata.
        Dziś już wiem, że zapewnienie dzieciom dobrego statusu materialnego życia im nie ułatwia, wręcz przeciwnie.
        • narfi Re: Opornik, a Ty ile masz już dzieci? n/t 29.11.12, 06:23
          > Dziś już wiem, że zapewnienie dzieciom dobrego statusu materialnego życia im nie
          > ułatwia, wręcz przeciwnie

          Zapewne jestes zdania, ze zdrowie psychiczne tez zycia nie ulatwia i dlatego tez, bedziesz raczej wypisywac androny takie jak ten zacytowany powyzej, niz zamowisz sobie wizyte u psychiatry.

          ....a te zdjecia ponizej, oczywiscie niewatpliwie, potwierdzaja Twoj punkt widzenia.

          beta.photobucket.com/images/starving%20children/
        • Gość: inkwizytor Plączesz się w zeznaniach. IP: *.warszawa.vectranet.pl 29.11.12, 10:30
          opornik4 napisała:

          > Niestety tylko dwójkę, bo nawróciłam się czyli zrozumiałam, że feminizm zrobił
          > mi budyń z mózgu, gdy już na więcej potomstwa było za późno.

          A kiedyś twierdziłaś, że matka kazała Ci robić skrobanki...
          info.wiara.pl/doc/186456.Gdyby-ktos-mi-wtedy-pomogl-nie-zabilabym-swoich-dzieci
    • lepian4 Re: Są tacy, którym się chce 29.11.12, 07:54
      Jesli jej dzieci poszly w jej slady, to jest juz babcia, a moze nawet prababcia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka