zygmuntemigrant
17.12.12, 20:17
Juz 37 lat minelo, odkad pozegnalem piekna Polske, kraj moich mlodzienczych wspomnien, kraj, ktory zapewnil mi wlaciwy kosciec moralny. Jestem wdowcem. Nie mam bliskiej rodziny na obczyznie. Z radoscia odnowilem kilka lat temu kontakt z moim mlodym krewniakiem z Polski. Nasz kontakt byl wspanialy dopoki Pawel nie wpadl w szal antyklerykalny. To jest jego sprawa, ze nie chodzi do kosciola, kazdy przeciez przezywa kryzys wiary, i kryzys ten jest wskazany, bo inaczej wiara nie jest wystawiona na probe i staje sie automatyczna, przestaje byc wiara mocna, taka, ktora da sile czlowiekowi w trudnych momentach. Nie przeszkadzal mi brak jego obecnosci w kosciele, ale nie godze sie, aby obrazal kaplanow i caly Kosciol Katolicki. Pawel nieraz mnie obrazil poprzez obrazanie slug bozych. Samo przez sie wynikalo, ze zapisze Pawlowi dorobek mojego zycia. I tak by sie stalo, gdyby Pawel nie stal sie antyklarykalem. Postanowilem, ze zmienie tresc testamentu, ze 600 tysiecy dolarow zapisze na Kosciol, Pawel dostanie 1000 tysiac. Pawel przezyje bardzo niemila niespodzianke, ale sam sobie zgotowal taki los. Pozniej, gdy juz zostal spisany nowy testament, zrozumialem dzialanie Opacznosci. Pawel, ktory chcial oslabic Kosciol swoja nienawistna antykoscielna propaganda, jedynie go wzmocnill.
Spadek pozostawie jednej z rzeszowskich parafii.
Bog zaplac za uwage i Szczesc Boze.
Zygmunt Wolski