Dodaj do ulubionych

Nie dajmy się zwariować

20.12.12, 08:37
Moja córka padła ofiarą manipulacji. Przykre to, bo w szkole. Jedna z nauczycielek roztoczyła wizje umęczonych....karpi. Niestety dwunastolatką łatwo manipulować. Uznałam, że niech córka sama zobaczy, jak się ubija karpia i przygotowywuje rybę do smażenia. Ja w dzieciństwie pomagałam babci zabijać kury i nikt nie robił z tego powodu dramatu. Nie wyrosłam na morderczynię, przeciwnie, mam szcześliwą rodzinę. Teraz ogłupiają ludzi na każdym kroku, najchętniej dzieci, bo to najłatwiej, bawią się emocjami dziecka dla szerzenia szalonej propagandy wegetariańskiej. Nie oszukujmy się, walnięcie karpia tłuczkiem od mięsa w porównaniu z urżnięciem kurze łba jest czynnością równie dramatyczną co ubicie komara. Tymczasem robi się dzieciakom wodę z mozgu. Karpie się jadło, je się i będzie się jadło. A zabicie ryby to nic wielkiego, nie popadajmy w paranoję. Nie wyzwalajmy w dzieciakach psychozy strachu.
Obserwuj wątek
    • Gość: inkwizytor Re: Nie dajmy się zwariować IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.12.12, 08:57
      danka560 napisała:

      > Moja córka padła ofiarą manipulacji. Przykre to, bo w szkole. Jedna z nauczycie
      > lek roztoczyła wizje umęczonych....karpi....

      > Nie oszukujmy się, walnięcie karpia tłuczkiem od mięsa ...

      Tylko proszę Cię, nie wal tym tłuczkiem w łeb nauczycielki w ramach rekompensaty za straty moralno-kulinarne Twojej rodziny...
    • jureek Re: Nie dajmy się zwariować 20.12.12, 10:10
      danka560 napisała:

      > Karpie się jadło, je się i będzie si
      > ę jadło. A zabicie ryby to nic wielkiego, nie popadajmy w paranoję. Nie wyzwala
      > jmy w dzieciakach psychozy strachu.

      Potrafisz jakoś racjonalnie wytłumaczyć to, że inne ryby kupuje się zabite, a tylko karpia taszczy się do domu żywego i dopiero w domu zabija? O co bardziej chodzi w tej świątecznej tradycji? Czy o to, żeby zjeść karpia, czy o to, żeby go własnoręcznie ubić?
      Jura
      • karkowiak2plus Re: Nie dajmy się zwariować 20.12.12, 10:17
        Chodzi mniej więcej o to by się nie wtrącać do innych.
        O uszczęśliwianie na siłę. Jest grupa ludzi lubujących się w narzucaniu innym swoich zwyczajów,a to już staje się chorobliwe.
        • voxave Re: Nie dajmy się zwariować 20.12.12, 10:25
          Przyjdzie impuls magnetyczny--zniszczy dorobek cywilizacji---ci co nie umieją, naucza sie szybko jak sie sprawia karpia lub zwierzynę :)

          Nie będzię tanich sentymentów.

          Dzisiaj pani domu nie potrafi obrać z piór kurczaka, ani wypatroszyć, za to straszy tipsami i okropna opalenizną.
          Fuj!
        • jureek Re: Nie dajmy się zwariować 20.12.12, 11:31
          karkowiak2plus napisał:

          > Chodzi mniej więcej o to by się nie wtrącać do innych.
          > O uszczęśliwianie na siłę. Jest grupa ludzi lubujących się w narzucaniu innym s
          > woich zwyczajów,a to już staje się chorobliwe.

          To nie jest odpowiedź na moje pytanie o racjonalne powody, dla których inne ryby kupuje się zabite, a karpia zabija się własnoręcznie.
          Ja Ci nie mówię, co masz jeść, chcę tylko wiedzieć, skąd ten zwyczaj własnoręcznego zabijania.
          Jura
          • massaranduba Re: Nie dajmy się zwariować 20.12.12, 11:47
            jureek napisał:

            > Ja Ci nie mówię, co masz jeść, chcę tylko wiedzieć, skąd ten zwyczaj własnoręcz
            > nego zabijania.

            No bo przeciez taka jest tradycja, a tradycja rzecz swieta. I myslec przy tym za wiele nie trzeba.
          • misiu-1 Re: Nie dajmy się zwariować 20.12.12, 12:52
            jureek napisał:

            > To nie jest odpowiedź na moje pytanie o racjonalne powody, dla których inne ryby kupuje się
            > zabite, a karpia zabija się własnoręcznie.

            forum.gazeta.pl/forum/w,29,141154095,141193827,Re_prokuratorzy_usprawiedliwiaja_akty_okrucienst.html
            Nie tylko karpie sprzedaje się żywe. Możesz kupić także żywe sumy, jesiotry, pstrągi, amury, liny, sandacze, karasie, szczupaki. W zasadzie każdą słodkowodną rybę hodowlaną.
            • massaranduba Re: Nie dajmy się zwariować 20.12.12, 13:29
              misiu-1 napisał:

              > Nie tylko karpie sprzedaje się żywe. Możesz kupić także żywe sumy, jesiotry, ps
              > trągi, amury, liny, sandacze, karasie, szczupaki. W zasadzie każdą słodkowodną
              > rybę hodowlaną.

              Ale nikt tych ryb nie taszczy w worku do domu i nie trzyma w wannie. Widzisz roznice, czy nie bardzo? Nawet jesli jest mozliwosc kupienia zywych, to zabijane sa na miejscu, na zapleczu sklepu przez fachowa obsluge. Przynajmniej tak jest w cywilizowanych krajach.
              I od razu uprzedze twoj argument, ze jakoby ludzie gadajom, ze karp "sie musi oczyscic" przed zabiciem. Ludzie gadajom, ze do tego ma sluzyc domowa wanna, a wiec misiu lyka i w to wierzy. Otoz nie, karpie w ciagu najzimniejszych miesiecy przechodza okres ograniczonej aktywnosci, w czasie ktorego jedzą niewiele lub nie przyjmuja zadnego pokarmu. Poza tym, na kilka tygodni, w okresie przedswiatecznym zostawia sie je w czystej wodzie . Ale, ze ludzie gadajom, ze trzeba w wannie no to trzeba.
              • misiu-1 Re: Nie dajmy się zwariować 20.12.12, 13:47
                massaranduba napisała:

                > Ale nikt tych ryb nie taszczy w worku do domu i nie trzyma w wannie.

                Skąd wiesz, że nie? Siedzisz w każdej wannie? Ja na przykład niedawno miałem w wannie pięknego jesiotra. W tym samym sklepie, w tym samym baseniku pływają karpie i jesiotry, ale jesiotra każdy klient każe bezwarunkowo ubić, a karpia bierze żywego? Ogarnij się trochę i przestań myśleć propagandowymi kalkami.

                > Widzisz roznice, czy nie bardzo?

                Między karpiem a jesiotrem? Widzę wiele różnic.

                > Nawet jesli jest mozliwosc kupienia zywych, to zabijane sa na miejscu, na zapleczu sklepu
                > przez fachowa obsluge. Przynajmniej tak jest w cywilizowanych krajach.

                W jakich "cywilizowanych krajach"? Na przykład w tym, który pozostawił po sobie w Polsce obozy zagłady? W tym, który stosował w zinstytucjonalizowany sposób odpowiedzialność zbiorową? Jak czytam takie debilne teksty "a w cywilizowanych krajach to czy tamto" to mi się nóż w kieszeni sam otwiera. W cywilizowanym kraju żyjemy my. Na wschód i zachód od naszych granic jest BARBARZYŃSTWO.
                • jureek Re: Nie dajmy się zwariować 20.12.12, 14:11
                  misiu-1 napisał:

                  > Na wschód i zachód od naszych granic jest BARBARZYŃSTWO.

                  A jak tam z kierunkiem północnym i południowym?
                  Jura
                  • misiu-1 Re: Nie dajmy się zwariować 20.12.12, 14:22
                    W północnym to dopiero jest barbarzyństwo. Na południu jest chyba nie najgorzej.
                    • jureek Re: Nie dajmy się zwariować 20.12.12, 14:28
                      misiu-1 napisał:

                      > W północnym to dopiero jest barbarzyństwo. Na południu jest chyba nie najgorzej

                      Fajny jesteś, Misiu, w tej megalomanii :)
                      Jura
                      • madcowboy Re: Nie dajmy się zwariować 20.12.12, 14:48
                        jureek napisał:

                        > misiu-1 napisał:
                        >
                        > > W północnym to dopiero jest barbarzyństwo. Na południu jest chyba nie naj
                        > gorzej
                        >
                        > Fajny jesteś, Misiu, w tej megalomanii :)
                        > Jura

                        wroze pysiowi-11 kariere w polityce, moda na takich oszolomow
                      • misiu-1 Re: Nie dajmy się zwariować 20.12.12, 14:49
                        Jakiej, k* megalomanii? To nie megalomania, tylko znajomość historii i obserwacja świata. My naprawdę nie mamy powodu do żadnych kompleksów w stosunku do tzw. "krajów cywilizowanych". To w Polsce panowała wolność wyznaniowa, kiedy w Europie szalały wojny religijne. Kiedy standardem europejskim były krwawe rządy despotów, zmieniających się często w wyniku spisków i mordów, u nas w Polsce kwitła demokracja szlachecka i żaden król nie wchodził na tron bez zagwarantowania wolności ani nie schodził w wyniku spisku. To na Wawelu król Henryk Walezy pierwszy raz zobaczył toaletę, bo u siebie w Wersalu chodził sr... do sieni albo do kominka.
                        To długoletnia rosyjsko-pruska propaganda, wspomagana za pieniądze przez francuskich "filozofów" (Wolter), przedstawiająca Polskę w czarnych barwach a obliczona na zdobycie pozorów moralnego usprawiedliwienia rozbiorów, doprowadziła do tego, że Polacy sami w nią uwierzyli. Bezpodstawnie.
            • jureek Re: Nie dajmy się zwariować 20.12.12, 14:13
              misiu-1 napisał:

              > Nie tylko karpie sprzedaje się żywe. Możesz kupić także żywe sumy, jesiotry, ps
              > trągi, amury, liny, sandacze, karasie, szczupaki. W zasadzie każdą słodkowodną
              > rybę hodowlaną.

              Skala zjawiska jest dużo mniejsza, więc umknęło to mojej uwagi.
              A jaki jest racjonalny powód, że te słodkowodne ryby sprzedaje się żywe?
              Jura
              • misiu-1 Re: Nie dajmy się zwariować 20.12.12, 14:35
                Racjonalny powód jest taki, że są to ryby hodowlane. Ryby poławiane w morzach muszą być sprawiane natychmiast po wyłowieniu, ponieważ gdyby były trzymane żywe w wodzie, woda znacznie zmniejszałaby pojemność trawlera, który musiałby częściej zawijać do portu. A ponieważ łowiska są zazwyczaj odległe od lądu (zwłaszcza łowiska dalekomorskie), jest to nieopłacalne. Dlatego trawlery są już z góry przystosowane do przerobu złowionych ryb. Co innego hodowle ryb w gospodarstwach położonych na lądzie. Za sprawą socjalistycznego fiskalizmu bardziej się chyba opłaca przewiezienie do sklepu dodatkowego ładunku wody niż zatrudnienie dodatkowych ludzi do uboju ryb.
                Tak ja to widzę.
      • agulha Re: Nie dajmy się zwariować 21.12.12, 00:57
        Francuzi wpierniczają żywe ostrygi.
        Jak pisali inni poniżej, w deklaracjach praw zwierząt nie ma rozróżnienia na kręgowce i inne zwierzęta.
        Co najlepiej świadczy o głupocie ich autorów (owadów-szkodników też mamy nie zwalczać?)/
        • massaranduba Re: Nie dajmy się zwariować 21.12.12, 01:44
          agulha napisała:

          > Jak pisali inni poniżej, w deklaracjach praw zwierząt nie ma rozróżnienia na kr
          > ęgowce i inne zwierzeta

          Zapewniam cie, ze sie mylisz. Ustawa o ochronie zwierzat zostala znowelizowana w 2009 roku. Zmieniono zasady usmiercania, przechowywania oraz sprzedazy wszystkich zwierzat kregowych, a wiec i ryb. Zgodnie z aktualnie obowiazujacymi przepisami, przestepstwem jest trzymanie zywych karpi w przepełnionych, niedotlenionych pojemnikach oraz zabijanie ich w obecnosci dzieci.

          > nie ma rozróżnienia na kr
          > ęgowce i inne zwierzęta.
          > Co najlepiej świadczy o głupocie ich autorów

          Nie, to swiadczy o twojej glupocie, poniewaz ty tez nalezysz do kregowcow.
          • misiu-1 Re: Nie dajmy się zwariować 21.12.12, 08:50
            massaranduba napisała:

            > Zapewniam cie, ze sie mylisz. Ustawa o ochronie zwierzat zostala znowelizowana
            > w 2009 roku. Zmieniono zasady usmiercania, przechowywania oraz sprzedazy wszyst
            > kich zwierzat kregowych, a wiec i ryb. Zgodnie z aktualnie obowiazujacymi przep
            > isami, przestepstwem jest trzymanie zywych karpi w przepełnionych, niedotlenion
            > ych pojemnikach oraz zabijanie ich w obecnosci dzieci.

            Nie uważasz na lekcji. Siadaj, niedostateczny.
            Mowa nie o żadnej tam ustawie, tylko o tzw. "światowej deklaracji praw zwierząt". Artykuł 1.

            > Nie, to swiadczy o twojej glupocie, poniewaz ty tez nalezysz do kregowcow.

            Raczej o twojej, bo jest przede wszystkim człowiekiem, a to zupełnie inna kategoria bytów.
            Ale jeśli chcesz, żeby traktowano cię jak kręgowca, to nie ma sprawy, tylko sprecyzuj, czy wolisz ogłuszanie przy użyciu elektronarkozy, urządzenia udarowego, pistoletu bolcowego czy dwutlenku węgla?
            • genoveva Re: Nie dajmy się zwariować 21.12.12, 20:43
              misiu-1 napisał:

              > massaranduba napisała:
              >
              > > Zapewniam cie, ze sie mylisz. Ustawa o ochronie zwierzat zostala znoweliz
              > owana
              > > w 2009 roku. Zmieniono zasady usmiercania, przechowywania oraz sprzedazy
              > wszyst
              > > kich zwierzat kregowych, a wiec i ryb. Zgodnie z aktualnie obowiazujacymi
              > przep
              > > isami, przestepstwem jest trzymanie zywych karpi w przepełnionych, niedot
              > lenion
              > > ych pojemnikach oraz zabijanie ich w obecnosci dzieci.
              >
              > Nie uważasz na lekcji. Siadaj, niedostateczny.
              > Mowa nie o żadnej tam ustawie, tylko o tzw. "światowej deklaracji praw zwierząt
              > ". Artykuł 1.
              >

              Siadaj, niedostateczny. Nie odrobiłeś lekcji. :>
              isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19971110724
              Art. 6 ust. 2 pkt 18 oraz art. 34 ust. 4 pkt 2
              • misiu-1 Re: Nie dajmy się zwariować 21.12.12, 21:43
                Następna rozgarnięta jak popiół w kominku. Jak chcesz wiedzieć, o czym toczy się rozmowa, przeczytaj więcej niż ostatnie dwa posty.
                • kalllka Re: 21.12.12, 22:09
                  a coz to za nierozgarniete porownania stosujesz wobec innych, misiu?
                  skoro sam trajlujac trawlerem pelnym wody nie zwijajac do portu (meritum) katrupisz watek smierdzaca ryba!
                  • misiu-1 Re: 21.12.12, 22:24
                    A ty czego chcesz? Zasadniczo?
                    • kalllka Re: 22.12.12, 00:04
                      zasadniczo, abys przestal pyskowac. dostosujesz sie?
                      • misiu-1 Re: 22.12.12, 00:21
                        "Pokorniej, psi synu, pokorniej! Przed godniejszymi od siebie stoisz!"
                        (H.Sienkiewicz, "Pan Wołodyjowski")
                        • kalllka Re: 22.12.12, 00:46
                          nie napalaj sie misiu, nie napalaj bo ci korpusu nie wystarczy

                • genoveva Re: Nie dajmy się zwariować 21.12.12, 23:20
                  misiu-1 napisał:

                  > Jak chcesz wiedzieć, o czym toczy si
                  > ę rozmowa, przeczytaj więcej niż ostatnie dwa posty.
                  >

                  I na grzyba mi ta wiedza ? Tobie jakoś nie pomogła w zdobywaniu informacji na temat obowiązującego prawa ;>
                  • misiu-1 Re: Nie dajmy się zwariować 21.12.12, 23:38
                    Gienia, idź ty sobie trollować do piaskownicy, co?
                    • genoveva Re: Nie dajmy się zwariować 22.12.12, 01:30
                      A bo to mi tu źle ? Przecież to taka ciekawa gałąź dyskusji, chyba jedyna, która odnosi do rzeczy konkretnych i sprawdzalnych, mianowicie do prawa, a konkretniej do Ustawy o ochronie zwierząt. Autorka wątku (swoją drogą jakoś zniknęła) zamierza pokazać swojej córce w wieku szkolnym, jak ubija się karpia. A za to grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 (przynajmniej zgodnie z art. 35 ust. 1).

                      Przy okazji, skoro uważasz, że trolluję, wiesz co zgodnie z netykietą powinieneś zrobić ;) Na wszelki wypadek podaję link forum.gazeta.pl/forum/0,62605,1617503.html, chociaż może bezpieczniej byłoby zacytować odpowiedni fragment ...
                      • misiu-1 Re: Nie dajmy się zwariować 22.12.12, 08:20
                        genoveva napisała:

                        > A bo to mi tu źle ? Przecież to taka ciekawa gałąź dyskusji, chyba jedyna, która odnosi do
                        > rzeczy konkretnych i sprawdzalnych, mianowicie do prawa, a konkretniej do
                        > Ustawy o ochronie zwierząt. Autorka wątku (swoją drogą jakoś zniknęła) zamierza pokazać
                        > swojej córce w wieku szkolnym, jak ubija się karpia. A za to grozi grzywna, kara
                        > ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 (przynajmniej zgodnie z art. 35
                        > ust. 1).


                        Mylisz się. Ta gałąź odnosi się do tzw. "światowej deklaracji praw zwierząt", której art.1. brzmi:
                        "Wszystkie zwierzęta rodzą się równe wobec życia i mają te same prawa do egzystencji."

                        A jeśli masz jakieś uwagi do autorki, to pisz swój post pod jej postem, bo jak będziesz pisać gdzie indziej, to może w ogóle nie przeczyta. Od siebie napomknę tylko, że artykuł ustawy, na który się powołujesz jest jedną z wielu głupot tam zawartych i w odniesieniu do autorki zupełnie martwym. Póki co, budowa socjalizmu w naszym kraju nie jest jeszcze aż tak zaawansowana, żeby udało się wychować zbyt licznie epigonów Pawlika Morozowa. Z tego względu możesz autorce skoczyć tam, gdzie pan może pana majstra w dupę pocałować.
                        • genoveva Re: Nie dajmy się zwariować 22.12.12, 09:51
                          misiu-1 napisał:
                          >
                          > Mylisz się. Ta gałąź odnosi się do tzw. "światowej deklaracji praw zwierząt", k
                          > tórej art.1. brzmi:
                          > "Wszystkie zwierzęta rodzą się równe wobec życia i mają te same prawa do egz
                          > ystencji."


                          Gałąź zaczyna się od posta, gdzie autorka (Agulha) napisała o braku rozróżnienia na kręgowce i bezkręgowce w deklaracji UNESCO, która zresztą nie ma mocy prawnej. W odpowiedzi uzyskała kilka informacji nt. polskiego, obowiązującego prawa, które reguluje postępowanie ze zwierzętami kręgowymi. Zatem gałąź dotyczy traktowania kręgowców w świetle różnych dokumentów, w tym ustawy o ochronie zwierząt.

                          > A jeśli masz jakieś uwagi do autorki, to pisz swój post pod jej postem, bo jak
                          > będziesz pisać gdzie indziej, to może w ogóle nie przeczyta.

                          Nie mam uwag do autorki. Zainteresował mnie temat.

                          > Od siebie napomknę
                          > tylko, że artykuł ustawy, na który się powołujesz jest jedną z wielu głupot ta
                          > m zawartych i w odniesieniu do autorki zupełnie martwym.

                          Nie zamierzam się wdawać w polemikę, czy zapisy ustawy są mądre czy głupie, zwracam tylko uwagę, że one istnieją i obowiązują. A prawa należy przestrzegać. Odnośnie orzecznictwa, to się z Tobą zgadzam, nie przypuszczam, żeby jakikolwiek sąd skazał kogoś za ubicie karpia nawet w obecności dziecka, ale teoretycznie mógłby ;)
                          • misiu-1 Re: Nie dajmy się zwariować 22.12.12, 13:03
                            genoveva napisała:

                            > Gałąź zaczyna się od posta, gdzie autorka (Agulha) napisała o braku rozróżnienia na
                            > kręgowce i bezkręgowce w deklaracji UNESCO, która zresztą nie ma mocy prawnej.

                            Dokładnie. Z tym, że nie jest to żadna "deklaracja UNESCO", tylko deklaracja tzw. "obrońców" tzw. "praw zwierząt", a UNESCO ma z nią tyle wspólnego, że ci lewacy właśnie do siedziby UNESCO tego gniota podrzucili. Potem propaganda zrobiła swoje, budując skojarzenie jednego z drugim. Nie wiem, czemu wybrali akurat UNESCO, a nie UNICEF, FAO czy Radę Bezpieczeństwa, ale może akurat tam było najbliżej.

                            > W odpowiedzi uzyskała kilka informacji nt. polskiego, obowiązującego prawa, które reguluje
                            > postępowanie ze zwierzętami kręgowymi.

                            W odpowiedzi nie na temat, massaranduba zaczęła coś pierniczyć o polskiej ustawie, bo sobie błędnie uroiła, że tego właśnie dotyczy post Agulhy. Teraz ty dołożyłaś do tego swoje trzy grosze, tak samo nie na temat, jak massaranduba. Nadążasz?

                            > Zatem gałąź dotyczy traktowania kręgowców w świetle różnych dokumentów, w tym
                            > ustawy o ochronie zwierząt.

                            Nie. Ta gałąź traktuje o czymś innym, a wy dwie pieprzycie piąte przez dziesiąte, bo słyszałyście, że gdzieś dzwonią, ale nie macie pojęcia, w którym kościele.

                            > Nie zamierzam się wdawać w polemikę, czy zapisy ustawy są mądre czy głupie, zwracam
                            > tylko uwagę, że one istnieją i obowiązują. A prawa należy przestrzegać.

                            Nie ma moralnego obowiązku przestrzegania prawa, jeśli jest ono głupie lub niegodziwe.
                            • massaranduba Re: Nie dajmy się zwariować 22.12.12, 14:36
                              misiu-1 napisał:

                              > W odpowiedzi nie na temat, massaranduba zaczęła coś pierniczyć o polskie
                              > j ustawie,

                              A o jakiej, wedlug ciebie, mialam pierniczyc ustawie? Obowiazujacej w Chinach, czy w Bangladeszu ?

                              > Nie. Ta gałąź traktuje o czymś innym, a wy dwie pieprzycie piąte przez dziesiąt
                              > e, bo słyszałyście, że gdzieś dzwonią, ale nie macie pojęcia, w którym kościele

                              To, ze ty czegos nie rozumiesz, to nie znaczy, ze inni pieprza nie na temat.

                              > Nie ma moralnego obowiązku przestrzegania prawa, jeśli jest ono głupie lub nieg
                              > odziwe.

                              Sam wymysliles ta genialna mysl ?
                              W przypadku, ktory dotyczy tego watku, przepis prawa jest jak najbardziej moralny i godziwy.
                              • misiu-1 Re: Nie dajmy się zwariować 22.12.12, 15:10
                                massaranduba napisała:

                                > A o jakiej, wedlug ciebie, mialam pierniczyc ustawie? Obowiazujacej w C
                                > hinach, czy w Bangladeszu ?

                                O żadnej. Bo o czym innym mowa.

                                > To, ze ty czegos nie rozumiesz, to nie znaczy, ze inni pieprza nie na temat.

                                To nie ja czegoś nie rozumiem.

                                > Sam wymysliles ta genialna mysl?

                                Bynajmniej. Pierwszy był chyba Henry d. Thoreau.

                                > W przypadku, ktory dotyczy tego watku, przepis prawa jest jak najbardziej moralny i
                                > godziwy.

                                Jest słuszny w ograniczonym zakresie. To znaczy w sytuacji zabijania zwierząt na oczach cudzych dzieci. W kontekście, o którym tutaj mowa, jest głupi i sprzeczny z kardynalnym prawem rodziców do wychowania własnych dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.
    • janeczka.kuchareczka Tego nie powstrzymasz :) 20.12.12, 10:37
      danka560 napisała:

      > Niestety dwunastolatką łatwo manipulować.

      To ty chcesz nią manipulujesz, ucząc ją niegodziwych zachowań.

      > Ja w dzieciństwie pomagałam babci zabijać kury i nikt nie r
      > obił z tego powodu dramatu.

      Nie gratulują takiej babci :(

      >Nie wyrosłam na morderczynię, przeciwnie, mam szcze
      > śliwą rodzinę.

      Rodziny niektórych morderców bywają szczęśliwe.

      > ...walnięcie karpia tłuczkiem od mięsa w porównaniu
      > z urżnięciem kurze łba jest czynnością równie dramatyczną co ubicie komara.

      Albo walnięcie krowy pałką albo poderżnięcie gardła jagnięciu albo... Wiesz co? Lepiej się nie odzywaj.

      > Karpie się jadło, je się i będzie się jadło.

      No cóż. Jedząc mięso (w tym ryby), popierasz okrucieństwo, brutalność, podłość, bezsensowne przelewanie krwi. Dopóki będą istniały rzeźnie, będą istniały pola bitew. Tak chcesz wychować córkę? Na szczęście nie da się tak. Rośnie nam nowe pokolenie ludzi. Mądrych ludzi, pełnych miłości, chcących żyć pokojowo, bez zjadania zwierząt. Tego nie powstrzymasz :)
      • voxave Re: Tego nie powstrzymasz :) 20.12.12, 10:41
        Janeczko----przeżuwaj spokojnie rośliny ,my mięsożercy zajmiemy sie resztą :)
        • janeczka.kuchareczka Re: Tego nie powstrzymasz :) 20.12.12, 10:47
          voxave napisała:

          > ...my mięsożercy zajmiemy sie resztą...

          fe...
      • misiu-1 Re: Tego nie powstrzymasz :) 20.12.12, 13:08
        janeczka.kuchareczka napisała:

        > To ty chcesz nią manipulujesz, ucząc ją niegodziwych zachowań.

        Ubój ryb nie jest niczym niegodziwym.

        > Albo walnięcie krowy pałką albo poderżnięcie gardła jagnięciu albo... Wiesz co?
        > Lepiej się nie odzywaj.

        A dlaczego nie? W jazgocie oszołomów rozsądny głos bardzo się przyda. Wiadomo, że zwierzęta przeznaczone na stół trzeba zabijać. Każde na swój sposób. Nie ma w tym niczego złego.

        > No cóż. Jedząc mięso (w tym ryby), popierasz okrucieństwo, brutalność, podłość,
        > bezsensowne przelewanie krwi.

        Nieprawda. Jedzenie mięsa nie wiąże się z niczym wyżej wymienionym.

        > Dopóki będą istniały rzeźnie, będą istniały pola bitew.

        Bzdura. Pola bitew pojawiły się wraz z uprawą roślin.

        > Tak chcesz wychować córkę? Na szczęście nie da się tak. Rośnie nam nowe
        > pokolenie ludzi. Mądrych ludzi, pełnych miłości, chcących żyć pokojowo, bez zjadania
        > zwierząt. Tego nie powstrzymasz :)

        Stek bzdur. Rośnie pokolenie ludzi, z których część będzie mądra, a część głupia. Część będzie jadła mięso, a część nie. Część będzie miała w sercu miłość, a część nienawiść. I wszystkie te grupy będą się w jakimś stopniu przeplatać. A mądrych, pełnych miłości wegetarian w tym wszystkim będzie akurat najmniej.
        • misiu-jeden Re: Tego nie powstrzymasz :) 20.12.12, 13:41
          misiu-1 napisał:

          > janeczka.kuchareczka napisała:
          >
          > > To ty chcesz nią manipulujesz, ucząc ją niegodziwych zachowań.
          >
          > Ubój ryb nie jest niczym niegodziwym.

          Jest niegodziwy, jak każdy ubój.

          >
          > > Albo walnięcie krowy pałką albo poderżnięcie gardła jagnięciu albo... Wie
          > sz co?
          > > Lepiej się nie odzywaj.
          >
          > A dlaczego nie?

          Nie wiesz dlaczego nie? Mózg nie taki?

          > > No cóż. Jedząc mięso (w tym ryby), popierasz okrucieństwo, brutalność, po
          > dłość,
          > > bezsensowne przelewanie krwi.
          >
          > Nieprawda.

          Prawda!

          >
          > > Dopóki będą istniały rzeźnie, będą istniały pola bitew.
          >
          > Bzdura.

          Prawda!

          > > Tak chcesz wychować córkę? Na szczęście nie da się tak. Rośnie nam nowe
          > > pokolenie ludzi. Mądrych ludzi, pełnych miłości, chcących żyć pokojowo, b
          > ez zjadania
          > > zwierząt. Tego nie powstrzymasz :)
          >
          > Stek bzdur.

          Stek, to ty czasami jesz i dlatego tak masz z mózgiem.
          • misiu-1 Re: Tego nie powstrzymasz :) 20.12.12, 13:51
            Ile ty masz lat synku? 12? Czy może ten bijący w oczy infantylizm to skutek jakichś niedoborów na diecie roślinnej?
            • misiu-jeden Re: Tego nie powstrzymasz :) 20.12.12, 13:56
              misiu-1 napisał:

              > Ile ty masz lat synku? 12?

              No co mnie zaczepiasz? Masz ciągoty do dwunastolatków?
              • misiu-1 Re: Tego nie powstrzymasz :) 20.12.12, 14:52
                A nie mówiłem?
                Idź chłopczyku i wytrzyj nos, boś się usmarkał.
        • madcowboy Re: Tego nie powstrzymasz :) 20.12.12, 14:50
          misiu-1 napisał:
          > A dlaczego nie? W jazgocie oszołomów rozsądny głos bardzo się przyda. Wiadomo,
          > że zwierzęta przeznaczone na stół trzeba zabijać. Każde na swój sposób. Nie ma
          > w tym niczego złego.
          >

          jazgot pysiu to ty praktykujesz, masz tak zryte pod berecikiem wiec tego nie widzisz, nie twoja wina, luzik
    • massaranduba Re: Nie dajmy się zwariować 20.12.12, 11:01
      danka560 napisała:

      > Karpie się jadło, je się i będzie si
      > ę jadło. A zabicie ryby to nic wielkiego, nie popadajmy w paranoję. Nie wyzwala
      > jmy w dzieciakach psychozy strachu.

      Tyle lat juz nie ma komuny, ale ludzie tkwia w niej po uszy. Trudno to zrozumiec. A wystarczy przeciez pomyslec. Zwyczaj kupowania karpia kilka dni przed wigilia pochodzi z czasow niedoborow, kiedy rybe "rzucali" do sklepow, a ludziska rwali sie do kupowania, bo potem moglo juz nie byc. I meczyli zwierzaka w wannie , a potem walilil w leb, zwykle nieprofesjonalnie. Z niezrozumialych dla mnie powodow robia to do dzisiaj. O taka tradycje ci chodzi ? Przeciez to barbarzynstwo, niczym obecnie nie uzasadnione. Ludzisz sie, ze bedzie smaczniejszy, lepszy jak go poddusisz w worku foliowym, a potem w slabo natlenionej wodzie ? Karpie to kregowce, trzeba bylo uczyc sie biologii wszkole, to wiedzialabys, ze rybom nalezy sie humanitarne traktowanie.
      • misiu-1 Re: Nie dajmy się zwariować 20.12.12, 13:25
        massaranduba napisała:

        > Tyle lat juz nie ma komuny, ale ludzie tkwia w niej po uszy.

        A najbardziej lewacy, tęskniący do zamordyzmu i domagający się coraz to nowych regulacji, zakazów i ograniczeń.

        > Trudno to zrozumiec. A wystarczy przeciez pomyslec. Zwyczaj kupowania karpia kilka dni
        > przed wigilia pochodzi z czasow niedoborow, kiedy rybe "rzucali" do sklepow, a ludziska
        > rwali sie do kupowania, bo potem moglo juz nie byc.

        W czasach niedoborów przed świętami "rzucali" do sklepów różne rzeczy. I ludzie rzucali się tak samo na żywego karpia, jak i na nieżywego śledzia. I wobec coraz większego rozpanoszenia lewicowych rządów, coraz większego rabunku podatkowego i coraz głupszych przepisów, niedługo te niedobory mogą wrócić.

        > I meczyli zwierzaka w wannie

        To znaczy co mu robili w tej wannie? Razili prądem? Polewali wrzątkiem?

        > a potem walilil w leb, zwykle nieprofesjonalnie. Z niezrozumialych dla mnie powodow robia
        > to do dzisiaj. O taka tradycje ci chodzi ? Przeciez to barbarzynstwo, niczym obecnie nie
        > uzasadnione.

        Należy więc promować handel żywymi rybami, to będą walili w łeb częściej, a więc nabiorą w tym praktyki i w końcu zrobią to profesjonalnie. I nie ma w tym żadnego barbarzyństwa. Barbarzyństwo to tendencja do zrównywania w traktowaniu zwierząt i ludzi. To jest barbarzyństwo.

        > Karpie to kregowce

        I co z tego, ze karpie to kręgowce? Szowinizm gatunkowy się odezwał? A bezkręgowce to już nie zwierzęta? Nie odrobiłaś lekcji z ekologizmu. Trzeba było przeczytać tzw. "światową deklarację praw zwierząt", gdzie stoi jak byk:

        Art. 1. Wszystkie zwierzęta rodzą się równe wobec życia i mają te same prawa do egzystencji.

        Nieważne więc, czy to karp, stonka ziemniaczana, karaluch czy komar. Wszystkie są równe wobec życia.
        • 6burakow Re: Nie dajmy się zwariować 20.12.12, 14:42
          misiu-1 napisał:

          > > Tyle lat juz nie ma komuny, ale ludzie tkwia w niej po uszy.
          >
          > A najbardziej lewacy, tęskniący do zamordyzmu...

          Wyjrzyj misiu z tej alternatywnej rzeczywistosci. Najbardziej za zamordyzmem, cenzura, itd. sa prawacy. Im bardziej na prawo tym wiekszy zamordyzm.
          • madcowboy Re: Nie dajmy się zwariować 20.12.12, 14:53
            6burakow napisał:

            > misiu-1 napisał:
            >
            > > > Tyle lat juz nie ma komuny, ale ludzie tkwia w niej po uszy.
            > >
            > > A najbardziej lewacy, tęskniący do zamordyzmu...
            >
            > Wyjrzyj misiu z tej alternatywnej rzeczywistosci. Najbardziej za zamordyzmem, c
            > enzura, itd. sa prawacy. Im bardziej na prawo tym wiekszy zamordyzm.

            pysiu nie wyglada, bo na kazdym rogu czychaja na niego lewacy, buahaha
    • Gość: mm Re: Nie dajmy się zwariować IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.12.12, 11:39
      A zabicie ryby to nic wielkiego, nie popadajmy w paranoję. Nie wyzwala
      > jmy w dzieciakach psychozy strachu.

      no cudnie, teraz wiadomo skad ta znieczulica powszechna. przecież karp to żywa istota, która cierpi tak samo jak my
    • misiu-jeden Re: Nie dajmy się zwariować 20.12.12, 13:44
      Wolałabyś, żeby twoją córeczkę w szkole uczono podłości, okrucieństwa i braku szacunku dla każdego życia?
    • t-zorro Sprawa delikatna 20.12.12, 17:58
      Sprawa nieprosta. Uważam, iż w takim przypadku należy się poruszać z delikatnością. Jako osoba ta pani może mieć własne przekonania i poglądy na temat jedzenia czy niejedzenia karpia (mięsa). Jednak jako nauczycielka musi uwzględniać otoczenie, tradycje środowiskowe. Właśnie po to, aby nie wprowadzać dysharmonii: między własnym poglądem, a panującym obyczajem domu rodzinnego ucznia (przecież co już ustalili liberałowie, dom rodzinny wychowuje i wara innym!). Zamiast robić przedstawienie, poinformowałbym tylko uczniów, że można obyć się bez jedzenia mięsa - w tym ryb i drobiu - w Święta (czego jestem przykładem). A nawet obyć bez alkoholu!
      • zbigniew_clapton Re: Sprawa delikatna 21.12.12, 08:53
        Sprawa nie jest ani delikatna, ani nieprosta. Rozumiem wegetarianizm jako dietę z powodów zdrowotnych, lifestylowych czy jako zwykłą ludzką fanaberię. Wolno przecież nie jeść mięsa.. Z powodów ideologicznych nie rozumiem wcale - obrońcy chrumkajacych świnek i karpia łapczywie łykającego powietrze pisząc swoje manifesty mordują miliony pantofelków, wrotków, nicieni, a ich leukocyty bezwzględnie eliminują miliardy wirusów. I co - czy któryś jarosz mógłby mi wyjaśnić, w czym taki wirus jest gorszy od karpia i dlaczego nie zasługuje na ochronę prawną?
        • t-zorro Re: Sprawa delikatna 21.12.12, 17:37
          zbigniew_clapton napisał:

          > Sprawa nie jest ani delikatna, ani nieprosta. Rozumiem wegetarianizm jako dietę
          > z powodów zdrowotnych, lifestylowych czy jako zwykłą ludzką fanaberię. Wolno p
          > rzecież nie jeść mięsa.. Z powodów ideologicznych nie rozumiem wcale - obrońcy
          > chrumkajacych świnek i karpia łapczywie łykającego powietrze pisząc swoje manif
          > esty mordują miliony pantofelków, wrotków, nicieni, a ich leukocyty bezwzględni
          > e eliminują miliardy wirusów. I co - czy któryś jarosz mógłby mi wyjaśnić, w cz
          > ym taki wirus jest gorszy od karpia i dlaczego nie zasługuje na ochronę prawną?

          Znam i takich zatwardziałych mięsożerców, którzy swoje krwiożercze apetyty tłumaczą, że marchewka też przecież żyje… No fakt, w pewnym to prawda.
          Jeśli nie widzisz różnicy między nicieniem a np. krową, to wszelka dyskusja nie ma sensu
          • misiu-1 Re: Sprawa delikatna 21.12.12, 17:48
            t-zorro napisał(a):

            > Znam i takich zatwardziałych mięsożerców, którzy swoje krwiożercze apetyty tłumaczą, że
            > marchewka też przecież żyje… No fakt, w pewnym to prawda.

            Nie trzeba wcale sięgać po "krwiożerczych mięsożerców", bo tego, że marchewka też żyje możesz się dowiedzieć od frutarian. Wiesz, kto to są frutarianie? To taki odłam wegetarian, którzy jedzą tylko to, co spadło z drzewa. Bo marchewka też żyje.

            > Jeśli nie widzisz różnicy między nicieniem a np. krową, to wszelka dyskusja nie ma sensu

            Manipulacja. Nie chodzi o to, czy ktoś widzi różnice między krową a nicieniem, bo wiele różnic widać już na pierwszy rzut oka. Na przykład krowa jest nieco większa i ma trochę więcej nóg, oczu i zębów. Chodzi o to, czy są między nimi różnice istotne w odniesieniu do uzasadnienia ich zabijania.
            • t-zorro Re: Sprawa delikatna 22.12.12, 07:53
              misiu-1 napisał:

              > t-zorro napisał(a):
              > >
              > > Jeśli nie widzisz różnicy między nicieniem a np. krową, to wszelka dyskus
              > ja nie ma sensu
              >
              > Manipulacja. Nie chodzi o to, czy ktoś widzi różnice między krową a nicieniem,
              > bo wiele różnic widać już na pierwszy rzut oka. Na przykład krowa jest nieco wi
              > ększa i ma trochę więcej nóg, oczu i zębów. Chodzi o to, czy są między nimi róż
              > nice istotne w odniesieniu do uzasadnienia ich zabijania.
              >
              Choć uzasadnienia dla świadomego zabijania nie ma, to wiadomo, że gatunki w świecie zwierzęcym aby przeżyć muszą się zjadać. Także, wdychając powietrze już nieopatrznie niszczysz jakieś mikroby. Ale to w żaden sposób nie uzasadnia postępowania człowieka, który dzisiaj nie musi zabijać (przynajmniej w krajach rozwiniętych)
              W podobnych rozważaniach kierowałbym się raczej sercem niż intelektem
              • misiu-1 Re: Sprawa delikatna 22.12.12, 08:32
                t-zorro napisał(a):

                > Choć uzasadnienia dla świadomego zabijania nie ma

                Jak to - nie ma? Są bardzo liczne. Zabijamy zwierzęta do zjedzenia, do celów przemysłowych, w celu ochrony ludzi, mienia i innych zwierząt, a czasem z litości.

                > to wiadomo, że gatunki w świecie zwierzęcym aby przeżyć muszą się zjadać.

                To samo dotyczy człowieka. Żeby przeżyć, musi zjadać inne gatunki.

                > Także, wdychając powietrze już nieopatrznie niszczysz jakieś mikroby.

                No nie zawsze. To zależy od mikroba. Czasem się zdarza, że to mikrob nieopatrznie niszczy człowieka.

                > Ale to w żaden sposób nie uzasadnia postępowania człowieka, który dzisiaj nie musi zabijać
                > (przynajmniej w krajach rozwiniętych)

                Ależ oczywiście, że musi. A w krajach rozwiniętych szczególnie. A choćby i nie musiał, to to wcale nie jest argumentem przeciwko zabijaniu zwierząt. Ja przecież nie muszę czytać książek, nie muszę chodzić do kina czy teatru, nie muszę słuchać muzyki, nie muszę korzystać z komputera itd. Ale wszystko to robię. Chociaż nie muszę.

                > W podobnych rozważaniach kierowałbym się raczej sercem niż intelektem

                W swoim postępowaniem możesz kierować się, czym chcesz. Nawet tak głupim, zawodnym i wiodącym na manowce drogowskazem, jak serce.
    • kalllka Re: Nie dajmy się zwariować 21.12.12, 09:16
      Jesli masz odmienne zdanie w kwestiach wychowawczych czy kulturowych
      powinnas pojsc do nauczycielki i porozmawiać
      Tak robi większość rodziców troszczacych o poziom szkoły
      i wspólne dobro dzieci

      dla mnie twoje rozwiązania są drlikatnie piszac,niesmaczne
      to tyle w temacie epatowania tluczkiem
    • mundek-z-krakowa Re: Nie dajmy się zwariować 21.12.12, 09:45
      Dobrze robi ta nauczycielka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka