Dodaj do ulubionych

Po co do 1 in-vitro setki zarodkow ??

25.02.13, 09:49
ano dlatego, ze ryzyko mutanctwa genetycznego cholernie wysokie, bliskie 100%.
I wsrod masy zaplodnionych w probowce jaj wybiera sie to ktore w oparciu o aktualna wiedze genetykow ma najmniej spaprana budowe genetyczna, rzecz jasna sposrod tych z probowki a nie bezwzglednie.

A i tak dzieci po takiej morderczej selekcji rodza sie z krytycznie niska masa urodzeniowa co niepokoi genetykow do dzis.

I to tez tlumaczy po co te wszystkie zjazdy dzieci z probowek - zeby genetycy na cudzych mutacjach mogli sie doktoryzowac.

Jakos dziwnie nie organizuje sie zjazdow dzieci poczetych "od tylu", tudziez "klasycznie".
Obserwuj wątek
    • snajper55 Nie setki, tylko kilka 25.02.13, 12:19
      swojski_riot napisał:

      > ano dlatego, ze ryzyko mutanctwa genetycznego cholernie wysokie, bliskie 100%.
      > I wsrod masy zaplodnionych w probowce jaj

      Kobieta to nie ryba i produkuje "masy jaj". Kura nawet "masy jaj" nie produkuje. Jakbyś ją (kurę) hormonalnie nie podkręcał.

      invitro.net.pl/mnozenie-zarodkow.php

      S.
      • swojski_riot Re: Nie setki, tylko kilka 25.02.13, 12:59
        Dziewczynka rodzi się ze stałą, niezmienną liczbą komórek jajowych. I mylisz sie sadzac, ze "produkuje" jajka jak kura.

        Zas do in-vitro komorki pobiera sie hurtem, za pomoca punkcji przy miejscowym znieczuleniu kobiety lub w pelnej narkozie.

        • snajper55 Re: Nie setki, tylko kilka 25.02.13, 19:20
          swojski_riot napisał:

          > Dziewczynka rodzi się ze stałą, niezmienną liczbą komórek jajowych. I mylisz si
          > e sadzac, ze "produkuje" jajka jak kura.

          Tak samo jak kura produkuje komórki jajowe. Tak samo jak krowa ma (podobno) stałą liczbę oocytów.

          > Zas do in-vitro komorki pobiera sie hurtem, za pomoca punkcji przy miejscowym z
          > nieczuleniu kobiety lub w pelnej narkozie.

          Pobiera się kilka, nie setki.

          S.
          • swojski_riot Re: Nie setki, tylko kilka 26.02.13, 11:53
            kilka to sie wprowadza kobiecie w narzady rodne po zaplodnieniu w provbowce i selektywnym wyborze tych najmniej uszkodzonych.

            Poza tym zaden genetyczny konowal nie da ci gwarancji, ze za pierwszym razem "sie uda".

            No i rzecz jasna wiemy po 40 latach jakim syfem jest zywnosc GMO.
            Nikt tego jesc nie chce a na opakowaniach producent ma obowiazek umieszczac napis, czy jest GMO czy nie. Taki sam obowiazek jest w karcie pacjenta, dzieci po zabawach genetykow nie sa "normalne" i kazdy uczciwszy genety ci to powie.



            snajper55 napisał:

            > swojski_riot napisał:

            >
            > Pobiera się kilka, nie setki.
            >
            > S.
            • snajper55 Re: Nie setki, tylko kilka 26.02.13, 21:23
              swojski_riot napisał:

              > kilka to sie wprowadza kobiecie w narzady rodne po zaplodnieniu w provbowce i s
              > elektywnym wyborze tych najmniej uszkodzonych.

              Nieprawda. Pobiera się nie setki, tylko od 5 do 10 komórek jajowych a wszczepia 1 do 3 embrionów.
              Co to jest "uszkodzony" embrion? To pewnie taki bez nóżki albo główki? :D

              > Poza tym zaden genetyczny konowal nie da ci gwarancji, ze za pierwszym razem "s
              > ie uda".

              Nie konował, tylko lekarz. Oczywiście, że ma gwarancji. Podobnie jak nie ma gwarancji, że zapłodnienie w sposób naturalny się uda.

              > No i rzecz jasna wiemy po 40 latach jakim syfem jest zywnosc GMO.

              Wiemy, że nie jest żadnym syfem.

              > Nikt tego jesc nie chce a na opakowaniach producent ma obowiazek umieszczac nap
              > is, czy jest GMO czy nie.

              Wcinasz, aż ci się uszy trzęsą.

              > Taki sam obowiazek jest w karcie pacjenta, dzieci po
              > zabawach genetykow nie sa "normalne" i kazdy uczciwszy genety ci to powie.

              Nie genetyk, tylko ksiądz. I nie każdy, tylko taki, który ma nierówno pod sufitem.

              S.
              • swojski_riot Re: Nie setki, tylko kilka 27.02.13, 09:28
                no snajper, widze ze progres w twojej szczuplej wiedzy - a wiec do in-vitro nie czeka sie na 1 jajko z owulacji, ale za pomoca punkcji pobiera sie je hurtem. Yupi, zaczales cos kumac po paru wpisach Swojskiego !!!

                Rzecz jasna dziecko z probowki nie wychodzi dostatecznie dobrze za pierwszym razem, wiec punkcji potrzeba wiecej, srednio 3-5. To wszystko pod mocnym faszerowaniem matki hormonami... Na sile to mozna i Wisle zawrocic, niech plynie z Gdanska do Baraniej Gory.
                Byleby tylko Ustawy pozmieniac i zalatwic dofinansowanie z budzetu panstwa.

                ales ty snajper glupi.


                snajper55 napisał:

                • snajper55 Re: Nie setki, tylko kilka 27.02.13, 14:41
                  swojski_riot napisał:

                  > no snajper, widze ze progres w twojej szczuplej wiedzy - a wiec do in-vitro nie
                  > czeka sie na 1 jajko z owulacji, ale za pomoca punkcji pobiera sie je hurtem.

                  Coś ci się biedaku miesza. Nigdy nie twierdziłem, że czeka się na jedno. Ty za to pisałeś jakieś brednie o pobieraniu setek. Dlatego tytuł mojego pierwszego postu był: "Nie setki, tylko kilka".

                  S.
                  • swojski_riot Re: Nie kilka, tylko setki 27.02.13, 14:48
                    podtytulik mozesz sobie wymyslec, jaki tam ci pasi ;)
                    najwazniejsze zeby trzymac sie pierdul a nie 'odczuc internetowej sierotki marysi'


                    tu masz leniuszku intelektualny linka do kobitek piszacych w czasie procesow in-vitro, Zadnemu konowalowi genetycznemu nie udala sie sztuka za pierszym razem. A i tak wszczepia sie po kilka conajmniej za kazdym razem. Do wsczepien zas wybiera sie z wiekszego pakietu te najmniej dziwnie sie rozwijajace sie zarodki.

                    Nawet laskom na odziale in-vitro 1 listopada kojarzy sie jak swieto zmarlych w kontekscie wlasnie zabiego in-vitro. Poczytaj.


                    Nie kilka tylko setki



                    snajper55 napisał:

                    > swojski_riot napisał:
                    >
                    > > no snajper, widze ze progres w twojej szczuplej wiedzy - a wiec do in-vit
                    > ro nie
                    > > czeka sie na 1 jajko z owulacji, ale za pomoca punkcji pobiera sie je hu
                    > rtem.
                    >
                    > Coś ci się biedaku miesza. Nigdy nie twierdziłem, że czeka się na jedno. Ty za
                    > to pisałeś jakieś brednie o pobieraniu setek. Dlatego tytuł mojego pierwszego p
                    > ostu był: "Nie setki, tylko kilka".
                    >
                    > S.
    • altz Re: Po co do 1 in-vitro setki zarodkow ?? 25.02.13, 12:21
      Jakieś zupełnie niewiarygodne te informacje.
      Choćby to z tymi setkami zarodków. Jakbyś się zainteresował, to byś wiedział, jakie kosztowne jest uzyskanie dojrzałych komórek jajowych, a przecież w naturze, też ledwie jakiś procent kończy się sukcesem, inaczej każdy facet by miał kilka drużyn piłkarskich dzieci.
      I ta spaprana budowa genetyczna...
      Jeśli masz jakiś nowe możliwości zaobserwowania tego, to się koniecznie zgłoś do instytutów, bo takie szybkie, tanie i skuteczne metody są bardzo potrzebne. Można by było zrezygnować z obecnych metod. ;-)
      • swojski_riot Re: Po co do 1 in-vitro setki zarodkow ?? 25.02.13, 13:08
        Kobieta-nie-kura, jajek nie produkuje w czasie zycia, dziewczynka rodzi sie juz z okreslona liczba komorek jajowych.

        Zas do in-vitro, komorki pobiera sie hurtem za pomoca punkcji. Przy miejscowym lub ogolnym znieczuleniu. Osobno pobiera sie od mezczyzny ejakulat i do invitro nie moze byc swiezszy niz po 2 dniach nieklepania i nie starszy niz 7 dni przebywania w mosznie. Inaczej genetyki nie dawali rady i nigdzie nie publikowali, co im wychodzilo :O

        No mozliwe ze przez ostatnie 30 lat dokonano improvementu i zamiast setki zarodkow przygotowuje sie kilkadziesiat, co nie zmienia ogolnego konceptu:

        zarodkow trzeba zrobic sporo, zeby do wszczepienia wybrac ten jeden najmniej uposledzony - wedlug aktualnej wiedzy i umiejetnosci genetyka.

        rzecz jasna niewykorzystane zarodki sie usmierca, a i tak pomimo tej morderczej selekcji i tak dzieci z in-vitro rodza sie z niebezpiecznie niska masa urodzeniowa i bez przerwy sie je monitoruje. Nawet oficjalna debiutantka z 1978 (nieoficjalnych debiutow i nieudanych egzemplarzy genetyczne konowaly nie publikuja) jest pod scisla kontrola i pod scislym i permanentnym, nadzorem onkologow.

        altz napisał:

        > Jakieś zupełnie niewiarygodne te informacje.
        > Choćby to z tymi setkami zarodków. Jakbyś się zainteresował, to byś wiedział, j
        > akie kosztowne jest uzyskanie dojrzałych komórek jajowych, a przecież w naturze
        > , też ledwie jakiś procent kończy się sukcesem, inaczej każdy facet by miał kil
        > ka drużyn piłkarskich dzieci.
        > I ta spaprana budowa genetyczna...
        > Jeśli masz jakiś nowe możliwości zaobserwowania tego, to się koniecznie zgłoś d
        > o instytutów, bo takie szybkie, tanie i skuteczne metody są bardzo potrzebne. M
        > ożna by było zrezygnować z obecnych metod. ;-)
        • yoma Re: Po co do 1 in-vitro setki zarodkow ?? 25.02.13, 15:45
          Wróć wujek do szkoły i zażądaj zwrotu pieniędzy, bo cię kiepsko uczyli.
          • swojski_riot Re: Po co do 1 in-vitro setki zarodkow ?? 25.02.13, 16:30
            Yoma, to co ci sie co miesiac uwalnia to przewaznie jedno jajeczko z pakietu z ktorym przyszlas na swiat i ktore ci hurtem dojrzaly. No gora dwa jajniki cos wypuszca, ale w miejsce uwolnionych jajeczek nie tworzy ci sie nowe. Jak ci sie zapas skonczy, czeka cie menopauza. U mezczyzn produkcja komorek rozrodczych drwa cale dorosle zycie, stad Panowie moga zostac ojcami nawet w wieku 80 lat - po prostu nie ma im sie co "zyczerpac".


            zas jesli chodzi o in-vitro, no rzecz jasna niewykorzystane zarodki sie usmierca, a i tak pomimo tej morderczej selekcjidzieci z in-vitro rodza sie z niebezpiecznie niska masa urodzeniowa i bez przerwy sie je monitoruje. Nawet oficjalna debiutantka z 1978 (nieoficjalnych debiutow i nieudanych egzemplarzy genetyczne konowaly nie publikuja) jest pod scisla kontrola i pod scislym i permanentnym, nadzorem onkologow.

            za "ScienceNow":

            For 5% to 10% of those genes, the DNA methylation patterns, which affect how genes are expressed, are different between IVF* and non-IVF* children. There's no way to tell if that's because of the technology used to produce the IVF babies or whether the difference has something to do with the underlying infertility problem the parents had. It’s also unclear whether these gene-expression differences will translate into health differences. But it does suggest that children conceived by IVF are unique on some level.

            "From my perspective, more data is better," says Sapienza. "People get upset" about data that sounds like an attack on IVF. But if it turns out that children who were conceived by IVF had a higher risk of, say, colon cancer, he says, it would be useful to be able to tell them to get screened earlier.


            • binkaa Re: Po co do 1 in-vitro setki zarodkow ?? 25.02.13, 19:40
              Jak ci sie zapas skonczy, czeka cie menopauza.

              nie prawda
              zapas to się nie kończy, jest ogromny, ale hormony przestają dawać impuls do dojrzewania kolejnych

              W jajnikach nowo narodzonej dziewczynki znajduje sie ok 400 000 pecherzykow jajnikowych pierwotnych z czego od 200 do 500 bedzie zdolnych do zaplodnienia a pozostale zanikna. W kazdym pecherzyku znajduje sie komorka jajowa, podczas cyklu pecherzyk jeden rzadziej dwa w jednym jajniku dojrzewa i w ok 14 dniu (13-16) dochodzi do jajeczkowania czyli komorka jajowa "uwalnia" sie z dojrzalego pecherzyka w jajniku
              • swojski_riot Re: Po co do 1 in-vitro setki zarodkow ?? 27.02.13, 13:35
                pakiet startowy to 0.7-2 mln. Z czego ok 40 tys sie nie degeneruje.

                no wlasnie o tym pisze, ze facetowi nie ma sie "co wyczerpac" :D do poznej starosci.



                binkaa napisała:

                > Jak ci sie zapas skonczy, czeka cie menopauza.
                >
                > nie prawda
                > zapas to się nie kończy, jest ogromny, ale hormony przestają dawać impuls do do
                > jrzewania kolejnych
                >
                > W jajnikach nowo narodzonej dziewczynki znajduje sie ok 400 000 pecherzykow jaj
                > nikowych pierwotnych z czego od 200 do 500 bedzie zdolnych do zaplodnienia a po
                > zostale zanikna. W kazdym pecherzyku znajduje sie komorka jajowa, podczas cyklu
                > pecherzyk jeden rzadziej dwa w jednym jajniku dojrzewa i w ok 14 dniu (13-16)
                > dochodzi do jajeczkowania czyli komorka jajowa "uwalnia" sie z dojrzalego peche
                > rzyka w jajniku
            • angelfree Re: Po co do 1 in-vitro setki zarodkow ?? 26.02.13, 17:14
              Jaka to jest "niebezpiecznie niska waga urodzeniowa"? (Ostrzegam, że jako matka wcześniaka znam temat.)
              I jaki procent dzieci z in vitro rodzi się z taką "niebezpieczną wagą"?
              Prosiłabym o źródło danych, a nie jakieś bzdety wyssane z palca.
              • swojski_riot Re: Po co do 1 in-vitro setki zarodkow ?? 26.02.13, 17:29
                ale ze masz wczesniaka, czy urodzonego po 9 miesiacach o wadze 1,6 KG, bo to jednak JEST roznica ???

                bzdety to wyczyniaja pseudo genetycy - gazetkowi masturbanci. Od 40 lat nic dobrego nawet z GMO im nie wychodzi, a juz chca kasy podatnikow na eksperymenty na ludziach.




                It's not like the kids have extra arms or extra heads or anything," says Carmen Sapienza, a geneticist at Temple University in Philadelphia, Pennsylvania. But none is older than their early 30s, and the vast majority are under the age of 20, so they haven't had time for long-term health problems to show up.

                One source of worry is that so many IVF babies have low birth weight. Children conceived through IVF are more likely to weigh less than 2.0 kilograms comparing with babies conceived naturally. That's not just because so many IVF babies are twins or other multiple births; the same is true for single babies. That could spell trouble ahead, because low-birth-weight babies often have long-term health problems. They're more likely to be obese, to have diabetes, and to have hypertension when they're 50, for example.

                With that in mind, Sapienza and colleagues have looked at genes that are likely to play a role in such health problems. They’ve examined genes involved in insulin and glucose metabolism, for example, to see whether there's a difference in how those genes are expressed in children born from IVF and children who were conceived naturally.

                The upshot? For 5% to 10% of those genes, the DNA methylation patterns, which affect how genes are expressed, are different between IVF and non-IVF children. There's no way to tell if that's because of the technology used to produce the IVF babies or whether the difference has something to do with the underlying infertility problem the parents had. It’s also unclear whether these gene-expression differences will translate into health differences. But it does suggest that children conceived by IVF are unique on some level.

                "From my perspective, more data is better," says Sapienza. "People get upset" about data that sounds like an attack on IVF. But if it turns out that children who were conceived by IVF had a higher risk of, say, colon cancer, he says, it would be useful to be able to tell them to get screened earlier.

                Follow ScienceNOW on Facebook and Twitter


                angelfree napisała:

                > Jaka to jest "niebezpiecznie niska waga urodzeniowa"? (Ostrzegam, że jako matka
                > wcześniaka znam temat.)
                > I jaki procent dzieci z in vitro rodzi się z taką "niebezpieczną wagą"?
                > Prosiłabym o źródło danych, a nie jakieś bzdety wyssane z palca.
                >
                • angelfree Re: Po co do 1 in-vitro setki zarodkow ?? 26.02.13, 18:10
                  No i? gdzie tam jest napisane, że wszystkie dzieci mają wady genetyczne i są chore oraz monitorowane 24/24 i 7/7 od urodzenia do emrytury, jak byłes uprzejmy twierdzić?
                  • swojski_riot Re: Po co do 1 in-vitro setki zarodkow ?? 27.02.13, 09:17
                    No i ???
                    Gdzie twoj link do informacji ze jest inaczej ?

                    Tekst zrodlowy po angielsku, odnajdz sobie strone i poczytaj przypisy. Ja cie za raczke prowadzic nie bede.

                    angelfree napisała:

                    > No i? gdzie tam jest napisane, że wszystkie dzieci mają wady genetyczne
                    > i są chore oraz monitorowane 24/24 i 7/7 od urodzenia do emrytury, jak byłes up
                    > rzejmy twierdzić?
                    • angelfree Re: Po co do 1 in-vitro setki zarodkow ?? 28.02.13, 00:01
                      Nie nie, ja proszę o link, z któego wynika, że wszystkie dzieci są chore i wszystkie wymagają monitorowania na iklrągło przez całą dobę, jak napisałes. Bo z tekstu, którym się podpierasz to nie wynika.
                      Więc albo link, albo nie kłam więcej.
          • snajper55 Re: Po co do 1 in-vitro setki zarodkow ?? 25.02.13, 19:21
            yoma napisała:

            > Wróć wujek do szkoły i zażądaj zwrotu pieniędzy, bo cię kiepsko uczyli.

            Ten wujek nie chodził do szkoły.

            S.
        • bling.bling Re: Po co do 1 in-vitro setki zarodkow ?? 25.02.13, 16:04
          ty szarik, komunisto czerwony. Po co ci są potrzebni lepsi ludzie niż tacy jacy są?
        • Gość: zenka Re: Po co do 1 in-vitro setki zarodkow ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.13, 17:23
          swojski_riot napisał:

          > Kobieta-nie-kura, jajek nie produkuje w czasie zycia, dziewczynka rodzi sie juz
          > z okreslona liczba komorek jajowych.

          Nic podobnego, kura też rodzi się z pakietem jaj. Mówię Ci to jako praktyk- swego czasu hodowałam kury na działce, więc zdarzało mi się własnoręcznie takową ubić i wypatroszyć. Mówiąc łopatologicznie jest to pakiet żółtek w różnym stadium dojrzałości przytwierdzonych do kręgosłupa. Najmniejsze są wielkości ziarnka piasku.
          • swojski_riot Re: Po co do 1 in-vitro setki zarodkow ?? 26.02.13, 09:50
            a co jeszcze wypatroszyles ???

            Gość portalu: zenka napisał(a):

            Mówię Ci to jako praktyk- swe
            > go czasu hodowałam kury na działce, więc zdarzało mi się własnoręcznie takową u
            > bić i wypatroszyć. Mówiąc łopatologicznie jest to pakiet żółtek w różnym stadiu
            > m dojrzałości przytwierdzonych do kręgosłupa. Najmniejsze są wielkości ziarnka
            > piasku.
    • bling.bling Re: Po co do 1 in-vitro setki zarodkow ?? 25.02.13, 12:26
      a co boisz się że się jaja potłuką jak za dużo ich będzie?
      • snajper55 Re: Po co do 1 in-vitro setki zarodkow ?? 25.02.13, 19:22
        bling.bling napisał:

        > a co boisz się że się jaja potłuką jak za dużo ich będzie?

        Pewnie je lekarze zjadają jak kawior.

        S.
        • Gość: zenka Re: Po co do 1 in-vitro setki zarodkow ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.13, 20:08
          snajper55 napisał:


          >
          > Pewnie je lekarze zjadają jak kawior.
          >
          > S.

          xD

          W zależności od rasy dawców gamet mają ten kawior czarny, czerwony, żółty ;-P
        • angelfree Re: Po co do 1 in-vitro setki zarodkow ?? 26.02.13, 17:22
          Co ty, sprzedają na czarnym rynku. W Chinach to szamią na potencję.
          • swojski_riot Re: Po co do 1 in-vitro setki zarodkow ?? 27.02.13, 09:30
            no, w Chinach potencja bardzo potrzebna - zwlaszcza przy kolejnej "polityce planowania rodziny" metodami przymusowych deportacji Najmlodszych do szpitalnego pieca po obowiazkowej aborcji.

            angelfree napisała:

            > Co ty, sprzedają na czarnym rynku. W Chinach to szamią na potencję.
            >
    • bling.bling po co tyle? 25.02.13, 16:15
      Szark, powiedz lepiej po co tyle kieckowycch eksportować.
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13455741,Polscy_duchowni__hitem__eksportowym__Kierunek__Irlandia_.html#BoxWiadTxt
      Ty też jesteś poczętym z eksportu. A tak jak wiesz alkoholizm, dewiacje i ogólna sodoma. Dlaczego więc stosują ten human trafficking?
    • zaretpug Setki jajeczek u kobiety? Skrzek? 25.02.13, 18:15
      swojski_riot napisał:

      > ano dlatego, ze ryzyko mutanctwa genetycznego cholernie wysokie, bliskie 100%.
      > I wsrod masy zaplodnionych w probowce jaj wybiera sie to ktore w oparciu o aktu
      > alna wiedze genetykow ma najmniej spaprana budowe genetyczna, rzecz jasna sposr
      > od tych z probowki a nie bezwzglednie.
      >
      > A i tak dzieci po takiej morderczej selekcji rodza sie z krytycznie niska masa
      > urodzeniowa co niepokoi genetykow do dzis.
      >
      > I to tez tlumaczy po co te wszystkie zjazdy dzieci z probowek - zeby genetycy n
      > a cudzych mutacjach mogli sie doktoryzowac.
      >
      > Jakos dziwnie nie organizuje sie zjazdow dzieci poczetych "od tylu", tudziez "k
      > lasycznie".

      A skąd te setki komórek jajowych u kobiety? Kobieta produkuje jedną dojrzałą komórkę jajową na miesiąc, czyli około 30 komórek jajowych w ciągu życia. Nawet po najintensywniejszej stymulacji hormonalnej jajnik nie wyprodukuje ci więcej niż kilku dojrzałych komórek jajowych. Może i twoja żona składa skrzek jak żaba z kilkuset jajami, ale normalna kobieta żadnym cudem tego nie zrobi.
      • binkaa Re: Setki jajeczek u kobiety? Skrzek? 25.02.13, 20:17
        Kobieta produkuje jedną dojrzałą komórkę jajową na miesiąc, czyli około 30 komórek jajowych w ciągu życia.

        he he
        idąc tym błędnym krokiem jest płodna tylko 30 m-cy
        dobry żart
        • binkaa Re: Setki jajeczek u kobiety? Skrzek? 25.02.13, 20:19
          W jajnikach nowo narodzonej dziewczynki znajduje sie ok 400 000 pęcherzyków jajnikowych pierwotnych
          • zaretpug Re: Setki jajeczek u kobiety? Skrzek? 25.02.13, 20:30
            binkaa napisała:

            > W jajnikach nowo narodzonej dziewczynki znajduje sie ok 400 000 pęcherzyków jaj
            > nikowych pierwotnych

            Gdyby byla tasiemcem to mialaby szanse na rozwoj wszystkich.
            • swojski_riot Re: Setki jajeczek u kobiety? Skrzek? 26.02.13, 09:27
              matematyczny mistrzu, cosfnij sie do drugiej klasy szkoly podstawowej, i dobrze opanuj wpierw liczenie do 100, a pozniej zaprosze cie na dalsze douczanie w ramach bezplatnego kursu przez internet.

              Kobieta w ciagu zycia ma 30 miesiaczek. Dobre... Nawet Palikot by sie z tego usmial, he he he

              zaretpug napisał(a):

              > binkaa napisała:
              >
              > > W jajnikach nowo narodzonej dziewczynki znajduje sie ok 400 000 pęcherzyk
              > ów jaj
              > > nikowych pierwotnych
              >
              > Gdyby byla tasiemcem to mialaby szanse na rozwoj wszystkich.
        • zaretpug Re: Setki jajeczek u kobiety? Skrzek? 25.02.13, 20:29
          binkaa napisała:

          > Kobieta produkuje jedną dojrzałą komórkę jajową na miesiąc, czyli około [b]30[/
          > b] komórek jajowych w ciągu życia.
          >
          > he he
          > idąc tym błędnym krokiem jest płodna tylko 30 m-cy
          > dobry żart

          :) Mialo byc 30 x 12 = ok. 360 (przy zalozeniu, ze jajeczkowanie jest od 15 do 45 rz.). Tak naprawde wydolnosc zenskich jajnikow to ok. 300 komorek jajowych w ciagu zycia (mialo byc 300, nie 30).
          • binkaa Re: Setki jajeczek u kobiety? Skrzek? 25.02.13, 20:44
            wiem ale szkoda, jakby było 30 :) nie byłoby przeludnienia na naszej kuli :)
            • zaretpug Re: Setki jajeczek u kobiety? Skrzek? 25.02.13, 20:47
              binkaa napisała:

              > wiem ale szkoda, jakby było 30 :) nie byłoby przeludnienia na naszej kuli :)

              E tam nie byloby. 30 dzieci na kobiete to malo?
              • binkaa Re: Setki jajeczek u kobiety? Skrzek? 25.02.13, 22:28
                no biorąc pod uwagę że znikoma część owulacji kończy się ciążą....
                może by było z 0,5 dziecka na parę
                • swojski_riot Re: Setki jajeczek u kobiety? Skrzek? 26.02.13, 09:35
                  za to nie byloby szans na in-vitro.

                  30 jajek na udana probe in-vitro do zdecydowanie za malo :(


                  Do matematykow, ktorym wciaz dziesiatki mienia sie z setkami:
                  - komorki do in-vitro nie pobiera sie po owulacji "pojedynczo", ale pobiera za pomoca punkcji hurtem.
                  - zapladnia sie w probowce (stad in-vitro lub ang. test-tube baby)
                  - pozniej bada sie powstale zarodki pod wzgledem "ktora najmniej ma odchylen genetycznych)
                  - z masy zarodkow wybiera sie najczesciej 2-3 i wprowadza do naturalnego srodowiska
                  - po uplywie okreslonego czasu robi sie test ciazowy i sprawdza sie ile zarodkow sie zagniezdzilo,
                  - wtedy tez podejmowana jest decyzje czy zostawia sie 1, czy wszystkie ktore sie przyjely,
                  - rzecz jasna kobiete przed pobraniem, jak i w czasie wszczepienie faszeruje sie hormonami jak prosiaka jablkami
                  - plemniki nie przechodza naturalnej selekcji, ale mechaniczna

                  Pozniej masa urodzeniowa takiego brzdaca jest cholernie niska, i konieczny bez przerwy monitoring przez lekarzy pt "co wyszlo", stad zjazdy dzieci z probowek i ciagly monitoring.

                  Nie dlatego ze sa takie "normalne", ale dla tego ze konowaly-genetyki sami jeszcze do konca nie wiedza czy taki in-vitro dotrwa do emerytury bez podtrzymywania zycia.


                  binkaa napisała:

                  > no biorąc pod uwagę że znikoma część owulacji kończy się ciążą....
                  > może by było z 0,5 dziecka na parę
                  • angelfree Re: Setki jajeczek u kobiety? Skrzek? 26.02.13, 17:25
                    Bredzisz, skarbie.
                    • swojski_riot Re: Setki jajeczek u kobiety? Skrzek? 26.02.13, 17:34
                      a ty smedzisz jak jakis ze wsi ojciec dziecka z probowki

                      angelfree napisała:

                      > Bredzisz, skarbie.
                    • zaretpug Bredzi bredzi 26.02.13, 18:19
                      angelfree napisała:

                      > Bredzisz, skarbie.

                      Bredzi bredzi. Mamy w najbliższej rodzinie własnie dwa brzdące z in vitro (rodzina nie mieszka w Polsce).
                      • swojski_riot Re: Bredzi bredzi 27.02.13, 12:17
                        no i co to ma wspolnego ?

                        zaretpug napisał(a):


                        Mamy w najbliższej rodzinie własnie dwa brzdące z in vitro (rodz
                        > ina nie mieszka w Polsce).
                  • angelfree Re: Setki jajeczek u kobiety? Skrzek? 26.02.13, 17:28
                    swojski_riot napisał:

                    > Pozniej masa urodzeniowa takiego brzdaca jest cholernie niska, i konieczny bez
                    > przerwy monitoring przez lekarzy pt "co wyszlo", stad zjazdy dzieci z probowek
                    > i ciagly monitoring.


                    Najstarsze dzieci z próbówki są po trzdziestce i mają własne dzieci poczęte jak najbardziej tradycyjnymi metodami.
                    • swojski_riot Re: Setki jajeczek u kobiety? Skrzek? 26.02.13, 17:33
                      Jestes pewna bejbi ???

                      Bo jak dla mnie to odnosisz sie jedynie do przypadku "debiutu" w 1978 do ktorego genetycy sie przyznali publicznie.

                      Oni zreszta w tych swoich "magazine" to wala tylko o tym co im sie udalo... a po 40 latach GMO i tak normalny nikt nie chce tego GMO miec u siebie w domu.



                      angelfree napisała:

                      > swojski_riot napisał:
                      >
                      > > Pozniej masa urodzeniowa takiego brzdaca jest cholernie niska, i konieczn
                      > y bez
                      > > przerwy monitoring przez lekarzy pt "co wyszlo", stad zjazdy dzieci z pro
                      > bowek
                      > > i ciagly monitoring.

                      >
                      > Najstarsze dzieci z próbówki są po trzdziestce i mają własne dzieci poczęte jak
                      > najbardziej tradycyjnymi metodami.
                      • angelfree Re: Setki jajeczek u kobiety? Skrzek? 26.02.13, 18:12
                        Jesteś jednak szarikiem, więc zmykaj to budy.
                        • swojski_riot Re: Setki jajeczek u kobiety? Skrzek? 27.02.13, 12:21
                          buchachachacha...

                          sama cos wymysl dowcipnego

                          i zmien nick na brain&ideas_free ;)))

                          angelfree napisała:

                          > Jesteś jednak szarikiem, więc zmykaj to budy.
                • zaretpug Stan permanentnej ciazy to naturalny stan 26.02.13, 18:17
                  binkaa napisała:

                  > no biorąc pod uwagę że znikoma część owulacji kończy się ciążą....
                  > może by było z 0,5 dziecka na parę

                  No, nie taka znikoma. Kiedyś naturalnym stanem kobiety byl stan permanentnej ciąży, przerywanej okresami karmienia piersią - po urodzeniu jednego dziecka, zachodziła od razu w ciąże z następnym. Kobiety miały po kilkanaście dzieciaków. I owulacji tez raczej tylko kilkanaście, przez cały okres ciąży, a często i karmienia piersią, nie ma kobieta przecież owulacji.
                  • swojski_riot obled, i chciwosc... 27.02.13, 13:53
                    po co do 1 in-vitro setki trupow ?

                    najlepszy tekst daje jedna laska, ktorej data wypada na 1 listopada (Swieto Zmarlych) - sama sie zastanawia nad symbolika tej dat :O ;)



                    zaretpug napisał(a):

        • Gość: kappa Re: Setki jajeczek u kobiety? Skrzek? IP: *.interwan.pl 25.02.13, 21:09
          binkaa napisała:


          >
          > he he
          > idąc tym błędnym krokiem jest płodna tylko 30 m-cy
          > dobry żart

          Pomijając błąd rachunkowy, niewiele się pomylił. Kobieta w warunkach naturalnych jest płodna mniej więcej przez taki czas. W sumie.
          Z drugiej strony- te 30 jajeczek to i tak za dużo jak na jej biologiczne możliwości. Ktoś to beznadziejnie rozrzutnie wymyślił:) O plemnikach nawet nie wspomnę.
          • bling.bling Re: Setki jajeczek u kobiety? Skrzek? 26.02.13, 08:24
            Gość portalu: kappa napisał(a):

            > binkaa napisała:
            >
            >
            > >
            > > he he
            > > idąc tym błędnym krokiem jest płodna tylko 30 m-cy
            > > dobry żart
            >
            > Pomijając błąd rachunkowy, niewiele się pomylił. Kobieta w warunkach naturalnyc
            > h jest płodna mniej więcej przez taki czas. W sumie.
            > Z drugiej strony- te 30 jajeczek to i tak za dużo jak na jej biologiczne możliw
            > ości. Ktoś to beznadziejnie rozrzutnie wymyślił:) O plemnikach nawet nie wspomn
            > ę.
            ja bym powiedział, że płodna jest mniej niż 200 dni w ciągu całego swojego życia.
            • swojski_riot kappa, bling.bling - matematyka to wasz koszmar 26.02.13, 09:42
              biologia zreszta tez.

              za to internet - o tak.... szkoda ze dla takich jak wy nie ma matury z pisania bzdur na forach :D

              200 dni plodnych... i to ciagiem - tyle to ma w ciagu roku akademickiego pierdoprofesor Magdalena Smroda.

              bling.bling napisał:

              > Gość portalu: kappa napisał(a):
              >
              > > binkaa napisała:
              > >
              > >
              > > >
              > > > he he
              > > > idąc tym błędnym krokiem jest płodna tylko 30 m-cy
              > > > dobry żart
              > >
              > > Pomijając błąd rachunkowy, niewiele się pomylił. Kobieta w warunkach natu
              > ralnyc
              > > h jest płodna mniej więcej przez taki czas. W sumie.
              > > Z drugiej strony- te 30 jajeczek to i tak za dużo jak na jej biologiczne
              > możliw
              > > ości. Ktoś to beznadziejnie rozrzutnie wymyślił:) O plemnikach nawet nie
              > wspomn
              > > ę.
              > ja bym powiedział, że płodna jest mniej niż 200 dni w ciągu całego swojego życi
              > a.
              • bling.bling Re: kappa, bling.bling - matematyka to wasz koszm 26.02.13, 12:14
                swojski_riot napisał:

                > biologia zreszta tez.
                >
                > za to internet - o tak.... szkoda ze dla takich jak wy nie ma matury z pisania
                > bzdur na forach :D
                >
                > 200 dni plodnych... i to ciagiem - tyle to ma w ciagu roku akademickiego pierdo
                > profesor Magdalena Smroda.
                >

                żyła ci na czole wylazła i z pyska kapie. Dla szarika to za wysoki poziom wiedzy, wymaga umiejętności rozwiązywania iloczynów.
                • swojski_riot Re: kappa, bling.bling - matematyka to wasz koszm 26.02.13, 16:30
                  powtorze bo nie skumalas:

                  200 dni plodnych... i to ciagiem ...tyle to ma w ciagu roku akademickiego pierdo profesor Magdalena Smroda.


                  bling.bling napisał:
                  • Gość: kappa Re: kappa, bling.bling - matematyka to wasz koszm IP: *.interwan.pl 26.02.13, 16:51
                    swojski_riot napisał:

                    > powtorze bo nie skumalas:

                    To ty nie rozumiesz komend:)
                    Chcesz się założyć o wynik?
                    • swojski_riot Re: kappa, bling.bling - matematyka to wasz koszm 27.02.13, 09:38
                      kappa - mlodszy szeregowy bacznosc!

                      Znowu nie zatkalas uszu przy wystrzale armatnim. Pomijajac regulamin, taki brak dyscypliny upierdzieli ci nie tylko bebenki sluchowe, ale takze polacie mozgu, jesli tam cos jeszcze macie
                      :D




                      Gość portalu: kappa napisał(a):

                      > swojski_riot napisał:
                      >
                      > > powtorze bo nie skumalas:
                      >
                      > To ty nie rozumiesz komend:)
                      > Chcesz się założyć o wynik?
                      • Gość: kappa szarik, mutancie, założysz się? nt IP: *.interwan.pl 27.02.13, 17:49
              • dritte_dame Re: kappa, bling.bling - matematyka to wasz koszm 27.02.13, 23:36
                swojski_riot napisał:

                > biologia zreszta tez.

                Czuję się pominięta!

                Ja też!!
                Ja też się nie znam na biologii, matematyka to mój koszmar, i od dawna już wypisuję tu takie bzdury:

                forum.gazeta.pl/forum/w,29,88473393,88560168,Wlasciwa_metoda.html
                • swojski_riot Re: kappa, bling.bling - matematyka to wasz koszm 01.03.13, 11:09
                  no ale co to ma wspolnego se statystyka in-vitro ?

                  poza tym w swoich wyliczeniach calkowicie pomijasz:
                  - mozliwosc ciaz blizniaczych,
                  - fakt iz obecnie kobiety nie karmia naturalnie przez przyjety okres,
                  - na podobnych zalozeniach, ze jak kobieta karmi to nie zajdzie w ciaze juz wiele par sie przejechalo

                  stad nie dziwota ze dochodzisz do durnych wnioskow.



                  dritte_dame napisała:

                  > swojski_riot napisał:
                  >
                  > > biologia zreszta tez.
                  >
                  > Czuję się pominięta!
                  >
                  > Ja też!!
                  > Ja też się nie znam na biologii, matematyka to mój koszmar, i od dawna już wypi
                  > suję tu takie bzdury:
                  >
                  > forum.gazeta.pl/forum/w,29,88473393,88560168,Wlasciwa_metoda.html
                  >
                  >
                  • Gość: kappa Re: kappa, bling.bling - matematyka to wasz koszm IP: *.interwan.pl 01.03.13, 18:17
                    swojski_riot napisał:

                    > no ale co to ma wspolnego se statystyka in-vitro ?
                    >
                    > poza tym w swoich wyliczeniach calkowicie pomijasz:
                    > - mozliwosc ciaz blizniaczych,

                    ??? Trwają istotnie krócej? W jaki sposób mogą korygować wyliczenia?


                    > - fakt iz obecnie kobiety nie karmia naturalnie przez przyjety okres,

                    Szarik, zdecyduj się- walczysz o naturalne sposoby, jak buk przykazał, czy jesteś postempak?
                    Zdradzę ci tajemnicę, choć może wywołać to u ciebie szok- obecnie kobieta może całkowicie regulować swoją płodność niezależnie od "natury"
            • dritte_dame Re: 200 dni 27.02.13, 23:45
              bling.bling napisał:


              > ja bym powiedział, że płodna jest mniej niż 200 dni w ciągu całego swojego życia.

              Też mi mniej więcej tyle właśnie wyszło:

              forum.gazeta.pl/forum/w,29,88473393,88560168,Wlasciwa_metoda.html

              ...Przyjmując bardziej realistycznie że "okno płodności" trwa 7 a nie 9
              dni a zapłodnienie następuje w połowie (w czwartym dniu) drugiego
              okna płodności otrzymujemy:

              11 / 547 = 2.01%

              2.01% jednego roku to 7.34 dni



              7.34 dni/rok * max 30 lat potencjalnej płodności = max 220 dni.
              • bling.bling Re: 200 dni 28.02.13, 03:45
                > [i]...Przyjmując bardziej realistycznie że "okno płodności" trwa 7 a nie 9
                > dni a zapłodnienie następuje w połowie (w czwartym dniu) drugiego
                > okna płodności otrzymujemy:

                Ponieważ w tym przykładzie mowa raczej o niezatapialności małych skurczybyków niż o trwałości jaja a tylko kiedy jajo jest żywe i gotowe do zagnieżdżenia można mówić o okresie płodności kobiety.
                • dritte_dame Re: 200 dni 28.02.13, 04:59
                  bling.bling napisał:

                  > tylko kiedy jajo jest żywe i gotowe do zagnieżdżenia

                  Bardzo słuszne spostrzeżenie.

                  Zapamiętam sobie :)
                  • bling.bling Re: 200 dni 28.02.13, 07:27
                    dritte_dame napisała:

                    > bling.bling napisał:
                    >
                    > > tylko kiedy jajo jest żywe i gotowe do zagnieżdżenia
                    >
                    > Bardzo słuszne spostrzeżenie.
                    >
                    > Zapamiętam sobie :)
                    >
                    >
                    A ty co robisz by chronić swoje żywe jaja? Skoro one żyją to chyba należy im się ta ochrona.
    • Gość: kappa szarik, też jesteś mutantem. IP: *.interwan.pl 25.02.13, 19:35
      Chcesz czy nie, zawierasz w sobie około 200 mutacji. Jeśli tatuś zrobił cię będąc starszym panem, to więcej.
      • swojski_riot Re: szarik, też jesteś mutantem. 26.02.13, 09:43
        ja bym na Twoim miejscu baardzo uwazal podajac publicznie jakies cyfry :D :D :D



        Gość portalu: kappa napisał(a):

        > Chcesz czy nie, zawierasz w sobie około 200 mutacji. Jeśli tatuś zrobił cię będ
        > ąc starszym panem, to więcej.
        • Gość: kappa Re: szarik, też jesteś mutantem. IP: *.interwan.pl 26.02.13, 16:46
          swojski_riot napisał:

          > ja bym na Twoim miejscu

          Ależ nigdy nie wymagałbym od ciebie czegokolwiek na moim miejscu:))
          • swojski_riot Re: szarik, też jesteś mutantem. 27.02.13, 12:20
            ho, ho widze ze wysoko mierzysz - tneisz wypowiedz swojskiego i przymierzasz sie do komentowania wycietych kawalkow.

            Ambitna z ciebie kapa :))


            Gość portalu: kappa napisał(a):

            > swojski_riot napisał:
            >
            > > ja bym na Twoim miejscu
            >
            > Ależ nigdy nie wymagałbym od ciebie czegokolwiek na moim miejscu:))
    • tanebo Re: Po co do 1 in-vitro setki zarodkow ?? 25.02.13, 22:39
      Odpowiedź jest prosta: a nic ci do tego po co.
      • swojski_riot Re: Po co do 1 in-vitro setki zarodkow ?? 26.02.13, 09:47
        ee, no przesadzasz, jakies lewicowe imbecyle chca brac na to kase z MOICH podatkow, akcyz i mandatow.

        Zas na kapuste slinia sie jakies genetyczne polglowki, ktore sa gotowe wszystko zmutowac zeby tylko sie zdoktoryzowac i zmasturbowac przed kamerami.

        Juz teraz ludzkosc NIE ZYCZY sobie zywnosci GMO. Czekam az jakis lewicowy debil nazwie to "gettem lawkowym".

        A od mojej kasiurki wara z takimi glupotami jak bezplatne in-vitro i pozniej bezplatne monitorowanie 24/24 i 7/7 takiego "normalnego dziecka".

        tanebo napisał:

        > Odpowiedź jest prosta: a nic ci do tego po co.
        • yoma Re: Po co do 1 in-vitro setki zarodkow ?? 26.02.13, 10:16
          A chcesz jadać geny?
          • swojski_riot Re: Po co do 1 in-vitro setki zarodkow ?? 26.02.13, 10:25
            a tam od razu zjadac dzieci po in-vitro ?!?

            Mnie tylko o to chodzi, ze jak sie nie potrafia te genetyki spisac na zuchy w sprawach tak blahych jak np. kukurydza czy pszenica, to niech zostawia owce i ludzi w spokoju.

            yoma napisała:


        • angelfree Re: Po co do 1 in-vitro setki zarodkow ?? 26.02.13, 17:33
          > A od mojej kasiurki wara z takimi glupotami jak bezplatne in-vitro i pozniej be
          > zplatne monitorowanie 24/24 i 7/7 takiego "normalnego dziecka".


          Tak cię monitorowali w zakładzie zamkniętym?

          Jak, biedaku, wymyśliłeś, że tak się monitoruje dzieci z in vitro?
          • swojski_riot Re: Po co do 1 in-vitro setki zarodkow ?? 26.02.13, 17:39
            a tobie kto nalozyl klapki na oczy i ogranicznik na mozg ???

            dzieciom z probowki lekarze organizuja nawet cykle regularnych zjazdow. Jakos nie spotkalem sie z pomyslami Sluzb Zdrowia, zeby orhanizowac zjazdy dzieci poczetych np. w pozycji klasycznej.


            No i sama zapodaj jakies zrodlo, ale konkrety a nie jakies tam prymitywne inwektywy burakowej wiesniaczki.

            • angelfree Re: Po co do 1 in-vitro setki zarodkow ?? 26.02.13, 18:09
              Organizuje się też zjazdy wcześniaków.
              Myślisz, że dlatego, aby monitorowac ich rozwój?
              Zapewniam cię, że rozwój wczesniaków monitorowany jest w zupełjnie inny sposób i w innych miejscach, niż na zjazdach. Rodzice wczesniakó i dzieci z in vitro spotykają się na zjazdach, żeby pochwalić się swoimi dziecmi i spotkac z ludźmi o podobnych doświadczeniach. Bo to jest bardzo duże przeżycie - urodzenia wcześniaka albo urodzenie dziecka z in vitro.
              Ludzie spotykają się też na zjazdach szkolnych. Myślisz, że te zjazdy to spisek w celu monitorowania ich zdrowia? Bo jeśli tak myślisz, to wiesz, dużo się nie pomylilam w poście wyżej.
              • swojski_riot Jakie zas zjazdy wczesniakow 27.02.13, 09:22
                ale co ty klamiesz ???
                jakie zjazdy wczesniakow ??? Dokad ???

                Odbyl sie jeden jedyny raz i to tylko zorganizowany przez 1 szpital w Polsce w celach marketingowych dla tegoz szpitala.

                Po za tym unikasz odpowiedzi na zadane pytanie : wczesniak z niska wada to inne zmartwienie niz 1.8 KG po 9 miesiacach. Zapytaj lekarzy.



                angelfree napisała:

                > Organizuje się też zjazdy wcześniaków.
                > Myślisz, że dlatego, aby monitorowac ich rozwój?
                > Zapewniam cię, że rozwój wczesniaków monitorowany jest w zupełjnie inny sposób
                > i w innych miejscach, niż na zjazdach. Rodzice wczesniakó i dzieci z in vitro s
                > potykają się na zjazdach, żeby pochwalić się swoimi dziecmi i spotkac z ludźmi
                > o podobnych doświadczeniach. Bo to jest bardzo duże przeżycie - urodzenia wcześ
                > niaka albo urodzenie dziecka z in vitro.
                > Ludzie spotykają się też na zjazdach szkolnych. Myślisz, że te zjazdy to spisek
                > w celu monitorowania ich zdrowia? Bo jeśli tak myślisz, to wiesz, dużo się nie
                > pomylilam w poście wyżej.
                • angelfree Re: Jakie zas zjazdy wczesniakow 28.02.13, 00:07
                  Mylisz się, zjazdów było trochę, właśnie organizowanych przez szpitale.
                  Poza tym piszesz same brednie, robisz to świadomie, żeby podkrecać wątek, nie chce mi si,ę bredni prostowac i dyskutować z kimś o wyraźnie złej woli. Przecież nikt się nie łudzi, że Ciebie przekona, bo ty z założenia kłamiesz.
                  • swojski_riot Re: Jakie zas zjazdy wczesniakow 01.03.13, 11:19
                    czy zamiast obelg moge prosic wreszcie o jakies zrodlo Twoich rewelacji ???

                    ja mam czas, odnajde to zrodlo i poczytam. no worries.

                    Zjazdow wczesniakow nie organizuje sie "systemowo" jak zjazdy dzieci z probowek.
                    Owszem Centrum Zdrowia Matki i Dziecka wykonal taki jeden zjazd. Moze ktos poszedl ich sladem, ale nie byl to przypadek "systemow", wsparcie medialne juz pomine milczeniem.




                    angelfree napisała:

                    > Mylisz się, zjazdów było trochę, właśnie organizowanych przez szpitale.
                    > Poza tym piszesz same brednie, robisz to świadomie, żeby podkrecać wątek, nie c
                    > hce mi si,ę bredni prostowac i dyskutować z kimś o wyraźnie złej woli. Przecież
                    > nikt się nie łudzi, że Ciebie przekona, bo ty z założenia kłamiesz.
                    >
        • kotek.filemon Re: Po co do 1 in-vitro setki zarodkow ?? 27.02.13, 11:38
          swojski_riot napisał:

          > ee, no przesadzasz, jakies lewicowe imbecyle chca brac na to kase z MOICH podat
          > kow, akcyz i mandatow.

          A to od kieszonkowego od mamy gimbusiarnia musi teraz płacić podatki?
    • kora3 Po co zjazdy ludzi po przeszczepie serca? 27.02.13, 11:07
      Nie organizuje się zjazdów ludzi po wycieciu migdałow:)
    • kora3 Skąd Ty te "setki" wytrzasnąłeś? 27.02.13, 12:53
      Kobieta produkująca setki jajeczek w dodatku naraz? Znasz takową ?
      • swojski_riot Re: Skąd Ty te "setki" wytrzasnąłeś? 27.02.13, 13:13
        Korcia - jesli jestes kobieta a nie tylko "zenskim nikiem" - to ty tez sie urodzilas, skarbie, z pakietem startowym.

        Liczba kom. jajowych jest okreslona jeszcze przed urodzeniem lub jak wola feministki wyabortowaniem dziewczynki. Pakiet startowy to 0.7-2 mln jajeczek, z czego ok 40 tys nie ulega zwyrodnieniu.

        Komorki dojrzewaja pod wplywem hormonow, stad przed pobraniem ich do in-vitro "hurtem" poprzez punkcje - kobiete faszerowac trzeba hormonami, zeby setki jajeczek dojrzaly na-raz.

        Poszukaj w necie, pod haslem chociazby "ABC owulacji". To sie dowiesz.


        kora3 napisała:

        > Kobieta produkująca setki jajeczek w dodatku naraz? Znasz takową ?
        • kora3 Re: Skąd Ty te "setki" wytrzasnąłeś? 27.02.13, 13:16
          Wiesz nie jestem biologiem:) Ale w setki naraz nie wierzę.
          Rzeczywiscie kuracja hormonalna przed in vitro pozwala na pjawienie sie wiecej niż jednego jaja, ale góra kilku, a nie setek.
          • swojski_riot Re: Skąd Ty te "setki" wytrzasnąłeś? 27.02.13, 13:29
            kilka embrionow to sie wprowadza w drogi rodne kobiety, i jak sie przyjmie/przyjma - to trzba taka ciaze bez przerzy monitorowac, rzecz jasna, jak sie "przyjmie" nadliczbowo jeden albo kolka, to sie abortuje "nadmiar" oraz abortuje te, ktore w trakcie ciazy dosc masowo wykazuja zwyrodniania.

            ale i tak te kilka embrionow to sie wybiera z tych dziesiatek uzyskanych w probowce.

            Zas in-vitro, to nie klocki lego, zadnemu/zadnej z "Genetics" za pierwszym razem nic jeszcze nie wyszlo.



            Stad setki. O ile nie wiecej.



            kora3 napisała:

            > Wiesz nie jestem biologiem:) Ale w setki naraz nie wierzę.
            > Rzeczywiscie kuracja hormonalna przed in vitro pozwala na pjawienie sie wiecej
            > niż jednego jaja, ale góra kilku, a nie setek.
            • kora3 Coś widzi mi się fantazjujesz :) 27.02.13, 14:05
              Po pierwsze - gdyby do in vitro jednorazowo pobierano jak piszesz cały "bank" jajeczek, którymi dysponowac ma w życiu dana kobieta - to taka procedura mozliwa byłaby tylko raz.

              Po drugie nawet gdyby tak bylo - to bylyby tylko jajeczka a nie zarodki - wszak byłyby niezapłodnione jeszcze.

              Po trzecie - wcale nie jest prawdą, że abortuje się "nadmiar" embrionów - z in vitro dośc czesto rodzą się bliźniaki (osobiscie znam dwie dziewczynki:)).

              Po czwarte niewykorzystane zarodki można przejazać do adopcji :L), czyli parze, która nawet metodą IV nie miałaby dzieci. Np. kobieta nie produkuje zdolnych do zapłodnienia jaj
              • swojski_riot to u Ciebie brak wiedzy na temat :P 27.02.13, 14:19
                nigdzie nie pisze ze pobiera sie caly bank 40 000 jajeczek przy pierwszej punkcji.

                rzecz jasna same jajeczka nie sa jeszcze zarodkami, wiec na 1 jajeczko potzreba okolo 50-100 tys plamnikow ze swiezej spermy (do in-vitro nie mlodsza niz 2 dni i nie starsza niz 7dni).

                No a skad sie biora te setki zarodkow na 1 in-vitro... ?

                otoz leniuszku intelektualny wklejam ci link do forum kobitek w trakcie roznych faz in-vitro, rzecz jasna podejsc miewaja i po kilkanascie, wiec seryjnie zdaja sie na aborcje, zeby a nuz to jedno sie "udalo" - caly czas w stanach permanentengo faszerowania hormonami. To tez tlumaczy mentalnosc tych ludzi i ich pozniejsze prostackie listy czy petycje.

                Ciezkie proby


                kora3 napisała:

                > Po pierwsze - gdyby do in vitro jednorazowo pobierano jak piszesz cały "bank" j
                > ajeczek, którymi dysponowac ma w życiu dana kobieta - to taka procedura mozliwa
                > byłaby tylko raz.
                • kora3 Mozliwe 27.02.13, 15:16
                  Nigdy nie pragnęlam mieć dzieci takze w naturalny sposób, wiec tym bardziej z IV i nie muszę się chyba na tym znać jakoś dogłębnie, prawda?

                  Jednakowoż rozumiem ludzi, którzy dzieci mieć pragną i uwazam, że powinni mieć taką mozliwośc jak IV. Los zapłodnionych czy nie jaja w fazie podziału paru komorek prawdę mówiąc mnie nie wzrusza - sorry
                  • swojski_riot Re: Mozliwe 27.02.13, 15:23
                    nie mozliwe, tylko jest tak jak pisze.

                    A na dzien dzisiejszy moze i nie chcesz, ale pamietaj, ze nie ma wiekszej porazki niz bobas w menopauzie.
                    • kora3 Nie na ten moment:) 27.02.13, 15:58
                      tylko nigdy nie chcialam mieć.
                      Do menipauzy mi jescze daleko, ale na pewno dzidzius żaden mi się nie przytrafi, bo rozum mam miedzy uszami, a nie miedzy nogami :)

                      A do Ciebie mam takie techniczne pytanie, skoroś tak oblatany w tych sprawach:
                      Kobieta powiadasz ma srednio 40 tys. jaj (takich zdatnych do dalszego rozwoju). Ok - w normalnym kobiecym cyklu zwykle dojrzewa jedno jajo, rzadziej dwa. Cykle są miesieczne wiec ł
                      atwo policzyć, że każdej kobiecie wystarczyłoby tych jaj na ponanad 3333 lata zycia. To mile, ale ludzie na ogół :) tyle nie żyją, a kobiety w dodatku nie jajeczkują od pierwszego dnia życia tylko zwykle od wieku lat nastu i przestają jajeczkować w pewnym wieku.
                      Pomijając in vitro, które sztuka jest dośc młodą - jakiż twoim zdaniem zamysł Stwórcy był, by wyposażać kobietę w tyle całkowicie zbednych jaj, k,tórych poza metodą in vitro nijak nie mozna wykorzystać :) ?
                      • swojski_riot Re: Nie na ten moment:) 27.02.13, 16:15
                        a bo ja wiem, nawet swojski nie zna odpowiedzi na wszystkie pytania :)) Musisz zapytac kogos madrzejszego.

                        a tak na marginesie, to cos inteligentnego miedzy nogami jednak tez fajnie od czasu do czasu potrzymac.

                        kora3 napisała:

                        > tylko nigdy nie chcialam mieć.
                        > Do menipauzy mi jescze daleko, ale na pewno dzidzius żaden mi się nie przytrafi
                        > , bo rozum mam miedzy uszami, a nie miedzy nogami :)
                        >
                        > A do Ciebie mam takie techniczne pytanie, skoroś tak oblatany w tych sprawach:
                        > Kobieta powiadasz ma srednio 40 tys. jaj (takich zdatnych do dalszego rozwoju).
                        > Ok - w normalnym kobiecym cyklu zwykle dojrzewa jedno jajo, rzadziej dwa. Cykl
                        > e są miesieczne wiec ł
                        > atwo policzyć, że każdej kobiecie wystarczyłoby tych jaj na ponanad 3333 lata z
                        > ycia. To mile, ale ludzie na ogół :) tyle nie żyją, a kobiety w dodatku nie jaj
                        > eczkują od pierwszego dnia życia tylko zwykle od wieku lat nastu i przestają ja
                        > jeczkować w pewnym wieku.
                        > Pomijając in vitro, które sztuka jest dośc młodą - jakiż twoim zdaniem zamysł S
                        > twórcy był, by wyposażać kobietę w tyle całkowicie zbednych jaj, k,tórych poza
                        > metodą in vitro nijak nie mozna wykorzystać :) ?
                        • kora3 Re: Nie na ten moment:) 27.02.13, 16:28
                          swojski_riot napisał:

                          > a bo ja wiem, nawet swojski nie zna odpowiedzi na wszystkie pytania :)) Musisz
                          > zapytac kogos madrzejszego.


                          No, a Ciebie to nigdy nie zastanawiało?:)
                          >
                          > a tak na marginesie, to cos inteligentnego miedzy nogami jednak tez fajnie od c
                          > zasu do czasu potrzymac.


                          Potrzymać? no kazdy robi jak umie i lubi:)
      • kotek.filemon Re: Skąd Ty te "setki" wytrzasnąłeś? 27.02.13, 15:06
        kora3 napisała:

        > Kobieta produkująca setki jajeczek w dodatku naraz? Znasz takową ?

        Szarik się embriologii z felietonów w "Gościu Niedzielnym" uczył, zostaw biedaka. Gdyby choć do Wikipedii zajrzał (byle nie polskiej), to by przecież nie pieprzył jak potłuczony...
        • swojski_riot Re: Skąd Ty te "setki" wytrzasnąłeś? 27.02.13, 15:11
          kolejna forumowa sierota z przytulka, tylko ublizac potrafi i nic sam nie znajdzie ani nie wymysli.

          kobieta rodzi sie z pakietem 0.7-2 miliona jajeczek, z czego ok 40 000 sie nie degenruje.

          Do in-vitro KONIECZNE jest faszerowanie ochotniczki hormonami, zeby jajka dojrzewaly hurtem a pozniej hurtem za pomoca punkcji sie je pobiera to eksperymentow.

          Od tatusia pobiera sie nasienie (nie mlodsze niz 2 dni nie starsze niz 7 - nie wiem czemu, ale matolkom z Genetix pewnie jakies koszmarki wychodzily ze swiezutkiej albo starszej spermy).

          Wszczepia sie kilka embrionow i tak kilka-kilkanascie razy, bo za pierszym razem matolkom genetycznym nigdy nic nie wyszlo.

          Nawet GMO po 40 latach to syf i nikt tego sobie nie zyczy. Nawet kraje Trzeciego Swiata.



          kotek.filemon napisał:


          • kotek.filemon Re: Skąd Ty te "setki" wytrzasnąłeś? 27.02.13, 15:15
            Szarik, zaprawdę powiadam ci, weź ty jakieś źródło do łapki i poczytaj, bo nadal od rzeczy pieprzysz.
            • swojski_riot Re: Skąd Ty te "setki" wytrzasnąłeś? 27.02.13, 15:20
              no to sam podaj jakies zrodlo, ja tu juz linki wklejam i nikt ich nie podwaza.

              Sam sie wykaz skad czerpiesz swoja retoryke, bo jak dla mnie to z sufitu albo z ulotek aborcyjnych, co na jedno wychodzi.
              • angelfree Te linki 28.02.13, 00:11
                Twoje linki mają się nijak do twoich postów. W żaden sposób ich nie potwierdzają. Wklejasz jakiś link, a nastepnie piszesz brednie kompletnie z nim nie związane. Szkoda czasu na podważanie twoich bredni.
                • swojski_riot Re: Te linki 01.03.13, 11:21
                  no przepraszam za sa w jezyku angielskim. Moge ci potlumaczyc jak masz troche czasu w weekend ;)

                  Zas bardzo prosze Ciebie po raz kolejny o Twoje zrodla, z ktorych czerpiesz opinie i obelgi.
                  Pochwal sie sama na czym bazuje Twoj swiatopoglad....

                  angelfree napisała:
          • Gość: kappa Re: Skąd Ty te "setki" wytrzasnąłeś? IP: *.interwan.pl 27.02.13, 19:14
            swojski_riot napisał:

            >
            > kobieta rodzi sie z pakietem 0.7-2 miliona jajeczek, z czego ok 40 000 sie nie
            > degenruje.

            To straszne. Wynika z tego, że każda kobieta umiera z pakietem 0.7-2 miliona jajeczek, z czego ok 40 000 sie nie degenruje.
            • bling.bling Re: Skąd Ty te "setki" wytrzasnąłeś? 28.02.13, 07:29
              Gość portalu: kappa napisał(a):

              > swojski_riot napisał:
              >
              > >
              > > kobieta rodzi sie z pakietem 0.7-2 miliona jajeczek, z czego ok 40 000 si
              > e nie
              > > degenruje.
              >
              > To straszne. Wynika z tego, że każda kobieta umiera z pakietem 0.7-2 miliona ja
              > jeczek, z czego ok 40 000 sie nie degenruje.

              tyle życia się marnuje... No tylko żeby się nie marnowało to trzeba pieprzyć się częściej.
              • swojski_riot Re: Skąd Ty te "setki" wytrzasnąłeś? 01.03.13, 11:23
                Ty w pieprzeniu glupot jestes mistrzem, chcesz bic kolejny rekord ??? .


                bling.bling napisał:

                trzeba pieprzyć częściej.
                • bling.bling Re: Skąd Ty te "setki" wytrzasnąłeś? 01.03.13, 11:54
                  swojski_riot napisał:

                  > Ty w pieprzeniu glupot jestes mistrzem, chcesz bic kolejny rekord ??? .
                  >
                  >
                  > bling.bling napisał:
                  >
                  > trzeba pieprzyć częściej.
                  >
                  >
                  szarki mocny zgryz ci psuje uzębienie, poluzuj. Zaoszczędzisz na weterynarzu
                  • swojski_riot Re: Skąd Ty te "setki" wytrzasnąłeś? 01.03.13, 13:54
                    oj blingu, odpowiednia dla ciebie jest moja sygnaturka
                    • bling.bling Re: Skąd Ty te "setki" wytrzasnąłeś? 01.03.13, 15:04
                      swojski_riot napisał:

                      > oj blingu, odpowiednia dla ciebie jest moja sygnaturka
                      >

                      nerwowy się coś robisz szarik, psujesz atmosferę takimi tekstami. Ja do ciebie otwarcie z zachętą do dyskusji a jedyne co słyszę od ciebie to warkot. Uśmiechnij sie ponuraku. Bądź przyjacielem człowieka
                      • swojski_riot Re: Skąd Ty te "setki" wytrzasnąłeś? 02.03.13, 12:01
                        a tam nerwowy, duza marcowa buzka dla blinga za zmiane swego spietego oblicza :D

                        bling.bling napisał:

                        Bądź przyjacielem człowieka

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka