gucio71.2 17.03.13, 11:50 rsnie.w.interia.pl/wia180313.html cholera założę się że tak wygląda u oszołoma Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: aborcjonista Centralnie rzygłem IP: *.dynamic.chello.pl 17.03.13, 11:55 to nie życie to jakiś dramat i katorga Jestem kobietą szczęśliwą. Rano wstaję razem z moim mężem i gdy on goli się w łazience, przygotowuję mu pożywne kanapki do pracy. Potem, gdy całuje mnie w czoło i wychodzi, budzę naszą piątkę dzieciaczków, jedno po drugim, robię im zdrowe śniadanie i głaszcząc po główkach żegnam w progu, gdy idą do szkoły. Zaczynam sprzątanie. Odkurzam, podlewam kwiatki, nucąc wesołe piosenki. Piorę skarpetki i gatki mojego męża w najlepszym proszku, na który stać nas dzięki pracy mojego męża, i rozwieszam je na sznurku na balkonie. W międzyczasie dzwoni często mamusia mojego męża i pyta o zdrowie swojego dziubdziusia. Teściowa jest kobietą pobożną i katoliczką, znalazłyśmy wiec wspólny punkt widzenia. Po miłej rozmowie, jeśli już skończyłam pranie i sprzątanie, które dają mi tyle radości i poczucie spełnienia się w obowiązkach, idę do kuchni i przygotowuję smaczny obiad dla naszego pracującego męża i ojca, który jest podporą naszej rodziny i dla naszych pięciu pociech. Kiedy już garnki wesoło pyrkoczą na gazie, a mieszkanie jest czyste, pozwalam sobie na chwilę relaksu przy płycie z Ojcem Świętym i robię na drutach sweterki i śpioszki dla naszej szóstej pociechy, która jest już w drodze, a którą Pan Bóg pobłogosławił nas mimo przestrzeganego kalendarzyka, co jest jawnym znakiem Jego woli. Nie włączam telewizji, ponieważ płynący z niej jad i bezeceństwo mogłyby zatruć wspaniałą atmosferę naszej katolickiej rodziny. Czasami haftuję tak, jak nauczyłam się z kolorowego pisma dla katolickich pań domu, albowiem kobieta nie umiejąca haftować nie może się w pełni spełnić życiowo. Kiedy moje dzieci wracają ze szkoły radośnie świergocząc, wsłuchuję z uśmiechem, czego dziś nauczyły się w szkole. Opowiadają mi o lekcjach przygotowania do życia w rodzinie, których udziela im bardzo miła pani z przykościelnego kółka różańcowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aborcjonista Re: Centralnie rzygłem IP: *.dynamic.chello.pl 17.03.13, 12:10 to jest THE BEST Chłopcy natomiast szepczą na ucho, że na pewno nigdy nie popełnią tego strasznego grzechu, który polega na dotykaniu samych siebie, ani nie będą oglądać zdjęć podsuniętych przez samego szatana. Karcę ich lekko za wspominanie o rzeczach obrzydliwych, lecz jestem szczęśliwa, że wczesne ostrzeżenie uchroni moich dzielnych chłopców przed zboczeniem i abominacją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aborcjonista a tak wygląda autorka IP: *.dynamic.chello.pl 17.03.13, 12:12 www.psychologia.wfch.uksw.edu.pl/sites/default/files/maria_rys.jpg nic dziwnego Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77.0 Re: przygotowanie do życia w rodzinie katolickiej 17.03.13, 12:12 Mam spore zastrzeżenia do dziennego planu opisanej rodzinej katolickiej, no bo nic w nim nie ma o częstym i gorliwym udziale w praktykach religijnych. Szycie skarpetek, gotowanie, sprzątanie jest dla nieszczęsnej kobiety, matki i żony, ważniejsze od bliskości ze Zbawicielem, że w ogóle o niej nie wspomina? Odpowiedz Link Zgłoś
migreniasta Re: przygotowanie do życia w rodzinie katolickiej 17.03.13, 12:20 Już wiem czemu seks jest dla katolików obowiązkiem. Oni orgazmują podczas mszy. Tego nie trzeba leczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
gucio71.2 Re: przygotowanie do życia w rodzinie katolickiej 17.03.13, 12:24 migreniasta napisała: > Oni orgazmują podczas mszy. > Tego nie trzeba leczyć. u nich to ekstaza się nazywa Odpowiedz Link Zgłoś
mjot1 Re: przygotowanie do życia w rodzinie katolickiej 17.03.13, 12:23 Faaajne! To jest podręcznik rekomendowany przez MEN dla gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych. Czyli dla ludzi w wieku od 13 lat wzwyż. Eh… Szkoda, że za moich czasów takich dzieł nie było… Swoją drogą zastanawiające: Czy to jest rozwój czy to jest zwijanie? Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Stare to chłopaki i widać na pierwszy rzut oka, że 17.03.13, 12:24 sfabrykowane. Serio czytałam to z 10 lat temu już, jesli nie dawniej. Żadna gorliwa katoliczka nie uzyje słowa "kalendarzyk" w odniesieniu do metod NPR, nie dajcie się wpuszczać w maliny :) Faktem jest, że ten przerysowany i sfabrykowany tekścik może istotnie przedstawiac zwyczajny dzień katolickiej matki-Polki (mowa o ortodoksach rzecz jasna). Są to ludzie naprawdę oszołomieni, dla których "problemami" obok prawdziwych (typu brak kasy) są "demoniczne" zabawki i bajki z satanistycznym przekazem podprogowym:) Ale to naprawdę margines społeczeństwa. Ci lydzie żyją we wlasnym świecie i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: Stare to chłopaki i widać na pierwszy rzut ok 17.03.13, 12:40 nie,nie wierże zeby chłoipaczkowie nie walili gruchy. to Jest po prostu NIEMOZLIWE. no zsiostrzyczkami w doktora sie nie bawią.????????? toż to od małego ZBOCZEŃCY. Odpowiedz Link Zgłoś
aborcjonista Re: Stare to chłopaki i widać na pierwszy rzut ok 17.03.13, 12:46 autentyk z technikum : Kolega , 17 latek - nie trzepie bo to grzech ... Chodzil tak do 21 roku zycia zestresowany , z ku...kami w oczach ... ściskał uda i zgrzytał zębami . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jak Re: przygotowanie do życia w rodzinie katolickiej IP: *.dynamic.chello.pl 17.03.13, 15:50 U którego oszołoma? Kaczyńskiego? On nie założył rodziny a kot Alik już nie żyje. Odpowiedz Link Zgłoś
voxave Re: przygotowanie do życia w rodzinie katolickiej 17.03.13, 16:25 To jest generalne odmóżdżenie. Artefakt,to fakt:) Odpowiedz Link Zgłoś
gucio71.2 Re: przygotowanie do życia w rodzinie katolickiej 17.03.13, 16:35 voxave napisała: > To jest generalne odmóżdżenie. > > Artefakt,to fakt:) no pewnie że zakładam że to zwykła fikcja literacka ale jakie cudo Odpowiedz Link Zgłoś