Gość: Tina
IP: *.bmj.net.pl
23.07.04, 14:56
Wiecie jestem mloda osoba<20 na karku> w sumie piekny wiek, dopiero wchodze w
doroslosc, jednak odczuwam jakas dziwna pustke, <i nie chodzi tu o brak
milosci i tak jej nie mam ale to nie to> Otoz chodzi o brak celu zyciowego,
szukam szukam i nic! Chcialabym robic tyle rzeczy a jednoczesnie jakos zycie
uklada mi sie tak ze ich robic nie moge, a przeciez latka leca. Nie to ze
jestem osoba niezdecydowana tylko okolicznosci powoduja ze nie moze wziasc
sie sama za swoje zycie. Teraz jestem zmuszona wyjechac na rok za granice,
pozniej wroce i pojde na studia jednak kilkaset km od domu. Za cokolwiek bym
nie chciala sie wziasc to nie moge bo co chwile zmieniam miejsce<chcialabym
np pracowac jaka wolontariuszka, zapisac sie na kurs tanca itd> Wiem ze moge
to robic takze w miejscu gdzie jade jednak wiadomo jak cos sie zaczyna to
robiac po łebkach do niczego sie nie dojdzie. Brak mi chyba stabilizacji tak
to moge okreslic. No ale to nie zmienia faktu ze swojego celu zyciowego i tak
znalezc przez to nie moge:(((