zaretpug
07.05.13, 17:47
"Tuż po porodzie wynajęłam swoją kawalerkę, spakowałam rzeczy i wróciłam z podkulonym ogonem do rodziców. Mieszkam z córką z nimi. Pieniądze za wynajem kawalerki idą na kredyt i rachunki, pozostałe paręset złotych - na pieluchy. Partnera kopnęłam w d...pę. Teraz wprawdzie mu się odmieniło - pokazuje, że mu zależy, stara się, daje drobne kwoty na dziecko, kocha córkę. Ale ja nie mogę zapomnieć, że w ciąży zostawił mnie samą, bez środków do życia. Nigdy mu tego nie wybaczę. Nie chcę z nim być."
Tez kopnęlibyście partnera w takiej sytuacji w d...pę? A dziecko?
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13848304,Pracowalam__uczylam_sie__zeby_miec_lepiej__Nie_mam.html#TRmultiSST