Gość: MiR
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.07.04, 11:10
Piercing się to nazywa, czy jakoś tak. Moje pytanko brzmi: po jaką cholerę
ludzie kolczykują sobie np twarz? Nie mogę uwierzyć, że cywilizowany człowiek
z własnej i nieprzymuszonej woli idzie i pozwala się kaleczyć (pewnie dość
boleśnie) i zakładać sobie jakieś żelaztwia na gębę, twierdzić, że lepiej w
tym czymś wygląda a na koniec jeszcze za to płacić?
Hej, zakolczykowani! Co was skłoniło do tego kroku?
Jestem otwarty na świat. Może mnie ktoś przekona do świadomego rycia sobie po
twarzy?