eses2
16.12.13, 13:02
Przyjechałem na krótko (Świeta) do Polski po 6 latach od ostatniej wizyty (mieszkam poza Polską ponad 16 lat). Jestem juz 4 dni _ Warszawa, Kraków. Przez te 4 dni zetknąłem sie z przykładami takiego chamstwa, prostactwa i "buractwa" z jakimi nie miałem do czynienia przez całe ostatnie lata - poczynając od sklepów, PKP, sytuacji codziennych po urzędy i banki. Napisałem, że "Polska to kraj..." - ale tak naprawdę to powinienem napisac osobowo: Polacy tutaj - wg mnie chyba w większości - to chamy, prostaki i wręcz bydlaki. I nie piszcie mi tu o politykach - nie spotkałem żadnego - za to miałem do czynienia ze zwykłym Wiśniewskim i Kowalskim. Jak długo będzie można to moja noga w Polsce nie postanie.