piwi77.0
14.01.14, 10:26
publicznych (bo tylko takim placówkom WOŚP dostarcza sprzęt).
Od wielu lat Fundacja zakupioną przez siebie aparaturę medyczną przekazuje w darze publicznym jednostkom opieki medycznej wytypowanym przez Fundację w porozumieniu z ekspertami medycznymi w danej dziedzinie, na podstawie umowy darowizny. Umowa darowizny powoduje, że własnośd darowanej rzeczy przechodzi na obdarowaną jednostkę medyczną. W ten sposób z jednej strony podarowana aparatura zwiększa majątek trwały szpitala, z drugiej jednak strony zwiększa jego koszty utrzymania poprzez obowiązek dokonywania przez właściciela co miesięcznych odpisów amortyzacyjnych od wartości początkowej darowanej aparatury, aż do chwili pełnej amortyzacji danego aparatu. Szpital jednak również zarabia na tej aparaturze poprzez dokonywanie na niej badao diagnostycznych lub zabiegów, za które dostaje odpowiednie kwoty od Narodowego Funduszu Zdrowia (za każde jednostkowe i wykonane badanie lub zabieg szpital otrzymuje ustaloną kwotę z Funduszu).
s.wosp.org.pl/Files/przeksztalcenia_szpitali_opinia_prawna.pdf
1. Tego właśnie najbardziej się obawiałem, że szpital amortyzuje sobie aparaturę, tak jakby kupił ją sobie z własnych środków, choć przecież otrzymał ją bezpłatnie. To oznacza, że dzięki fundacji Jerzego Owsiaka szpital ma możliwość generowania sztucznych kosztów, których nigdy nie poniósł, przez co powstaje w jego księgowości łatwy cash flow (po polsku gotówka). Pytanie. Co się z nim dzieje, skoro placówka jest niczyja, więc nie ma presji na gospodarowanie z zyskiem?
2. Zwraca również uwagę forma kwalifikacji placówek do darowizn. W wyjaśnieniu czytamy, że Fundacja typuje publiczne jednostki opieki medycznej. Powstaje pytanie, dlaczego tylko publiczne, skoro NFZ kontraktuje usługi także z jednostkami niepublicznymi, oraz niepokoi fakt, że sytuacja, gdzie typuje się beneficjentów, to pole do korupcji.