anka125
18.04.14, 22:39
Podpowiedzcie mi proszę,jak można dotrzeć do świadomości sąsiadów którzy są złośliwi?
Jeszcze trochę a ja sama wyląduję chyba w "wariatkowie".
Sprawa wygląda tak:
ci sąsiedzi mieszkają piętro wyżej nade mną.Pomijam fakt że "co rok to prorok" ale nie chodzi mi o to że dzieci od rana do nocy szaleją,grają w piłkę,jeżdżą na rolkach itp sprawy.
Cóż...to są dzieci.
Ale ich rodzice są po prostu złośliwi w stosunku do nas,sąsiadów mieszkających piętro pod nimi.
Nie wyobrażacie chyba sobie jaki rumor mogą robić krzesła z metalowymi nogami.Jak takim krzesłem pojedzie się po ceramicznych płytkach na podłodze!Horror!Znienacka rumor jakby sto bombowców nad głową przeleciało.
Próbowałam rozmawiać (grzecznie) z sąsiadką.
Bez skutku.
Za jakiś czas kupiłam i zaniosłam takie fajne podklejki samoprzylepne pod meble.Z uśmiechem wręczyłam sąsiadce mówiąc aby wypróbowała bo to taka fajna rzecz.
Bez skutku.
Dalej jest rumor jak sto pięćdziesiąt.
Nie wiem już jak do tych ludzi dotrzeć.Nadmieniam,że to nie jest patologia.Ona - pani doktor,on - prawnik.Wiekowo młodsi od mojego syna.
Wierzcie mi - jeszcze trochę to albo ja w "wariatkowie" albo ...nie chcę nawet wspominać co mi na myśl przychodzi.
Podpowiedzcie - jak rozwiązać ten impas.