Dodaj do ulubionych

Obchodzicie swoje poczęciny?

02.08.14, 12:59
Czy skoro życie jest święte od samego poczęcia to będzie się teraz obchodzić poczęciny, zapłodniny albo zaplemniny zamiast urodzin? Może tez akt kopulacji prowadzący do powstania świętego zycia należy uświęcić i obchodzić jako kopulęciny albo coś w tym rodzaju?
Obchodzicie swoje poczęciny? I jak to obchodzić? Na torcie trzeba wyrysować wielkie plemniszcze czy co?
Obserwuj wątek
    • szwampuch58 Re: Obchodzicie swoje poczęciny? 02.08.14, 13:33
      Niby co? Ten dzien jak mama z tatkiem bara-bara na calego?...buhahahaha
      • ikndar Re: Obchodzicie swoje poczęciny? 02.08.14, 23:27
        szwampuch58 napisał:

        > Niby co? Ten dzien jak mama z tatkiem bara-bara na calego?...buhahahaha

        Nie obchodzisz tego dnia? Przecież to wtedy doszło do cudu powstania twojego życia, a nie przy porodzie.
        • szwampuch58 Re: Obchodzicie swoje poczęciny? 03.08.14, 10:40
          W bociana juz nie .....ani w "znalezisko" w kapuscie?.....pewno religie sie wagarowalo,hehehe
    • jotkajot49 Re: Obchodzicie swoje poczęciny? 03.08.14, 15:37
      > Obchodzicie swoje poczęciny?

      W pierwszej kolejności trzeba dokładnie odpytać staruszków, czy aby to się odbyło
      "po misjonarsku" lub inaczej "po bożemu" . Bo jak "na pieska", "na rozgwiazdę"
      lub "na jeźdźca" to niech ręka boska broni...
      I czy aby nie odczuwali, spełniając ów akt, przyjemności. Acha, i jeszcze czy przyjęli,
      przed owym aktem, odpowiednie sakramenty.
      • dunajec1 Re: Obchodzicie swoje poczęciny? 03.08.14, 16:29
        No i w zwiazku z tym kazdy powinien miec przesunieta date urodzin, zn. poczecia,9 miesiecy jestesmy starsi od tego co w akcie urodzenia.
        • lumpior Re: Obchodzicie swoje poczęciny? 03.08.14, 17:26
          A co z poczęciem przez Ducha świętego? Czekam na szczegóły.
          • lumpior Re: Obchodzicie swoje poczęciny? 03.08.14, 17:30
            To dlaczego jest Boże Narodzenie a nie Boże Poczęcie? No to katole mają problem.
        • ikndar data poczęcia 03.08.14, 18:54
          dunajec1 napisał:

          > No i w zwiazku z tym kazdy powinien miec przesunieta date urodzin, zn. poczecia
          > ,9 miesiecy jestesmy starsi od tego co w akcie urodzenia.

          Nie. To jest wtedy data poczęcia, a nie data urodzenia. W dowodzie i paszporcie powinna być rubryka: Data poczęcia, a poniżej: Okoliczności poczęcia (tu można by wpisywać, czy na pieska, na rozgwiazdę, po misjonarsku czy in vitro).
        • yoma Re: Obchodzicie swoje poczęciny? 03.08.14, 23:03
          U kobiet to nie przejdzie :)
      • ikndar Re: Obchodzicie swoje poczęciny? 03.08.14, 18:51
        jotkajot49 napisał:

        > > Obchodzicie swoje poczęciny?
        >
        > W pierwszej kolejności trzeba dokładnie odpytać staruszków, czy aby to się odby
        > ło
        > "po misjonarsku" lub inaczej "po bożemu" . Bo jak "na pieska", "na rozgwiazdę"
        > lub "na jeźdźca" to niech ręka boska broni...
        > I czy aby nie odczuwali, spełniając ów akt, przyjemności. Acha, i jeszcze czy p
        > rzyjęli,
        > przed owym aktem, odpowiednie sakramenty.

        A jak poczęcie było "na pieska" lub "na rozgwiazdę" (jak to wygląda właściwie?) to poczęte życie jest mniej święte?
        • jotkajot49 Re: Obchodzicie swoje poczęciny? 03.08.14, 22:14
          > A jak poczęcie było "na pieska" lub "na rozgwiazdę" (jak to wygląda właściwie?)
          > to poczęte życie jest mniej święte?

          Zupełnie nie święte.W takim zberezeństwie, na golasa i może jeszcze przy świetle!
          ona-i-on.wieszjak.polki.pl/seks/263137,5,Zobacz-10-najlepszych-pozycji-seksualnych.html
    • opornik4 Re: Obchodzicie swoje poczęciny? 03.08.14, 18:51
      W Japoni wiek dziecka liczy się od daty poczęcia.
      Ponieważ dominuje tam system relijny niechrześcijański: shintō, konfucjanizm i buddyzm - paradoksem jest pełna legalizacja aborcji do 22 tyg. ciąży. Jeżeli kobieta jest osobą zamężną, to do legalnego przeprowadzenia aborcji konieczna jest zgoda męża.

      Jednocześnie w Japonii są świątynie mizuko, gdzie kobieta, która zabiła w fazie prenatalnej swoje maleństwo , może ustawić posążek, a później przychodzić z odwiedzinami do "swojego dziecka".
      Figurki są ubrane jak chłopcy, w sportowe bluzy i bejsbolówki; inne jak dziewczynki, w różowe falbanki i koronki. "Mamusie" przynoszą im czekoladki i inne łakocie.

      No cóż...
      • ikndar To nie paradoks 03.08.14, 18:59
        opornik4 napisała:

        > W Japoni wiek dziecka liczy się od daty poczęcia.
        > Ponieważ dominuje tam system relijny niechrześcijański: shintō, konfucjan
        > izm i buddyzm - paradoksem jest pełna legalizacja aborcji do 22 tyg. ciąży. Jeż
        > eli kobieta jest osobą zamężną, to do legalnego przeprowadzenia aborcji koniecz
        > na jest zgoda męża.

        Legalizacja aborcji to nie paradoks. Buddyzm przecież uważa dziecko za żywe dopiero wtedy, jak zacznie oddychać powietrzem. Płód ma wypełnione płuca płynem, nie oddycha płucami.

        > Jednocześnie w Japonii są świątynie mizuko, gdzie kobieta, która zabiła w fazie
        > prenatalnej swoje maleństwo , może ustawić posążek, a później przychodzić z od
        > wiedzinami do "swojego dziecka".
        > Figurki są ubrane jak chłopcy, w sportowe bluzy i bejsbolówki; inne jak dziewcz
        > ynki, w różowe falbanki i koronki. "Mamusie" przynoszą im czekoladki i inne łak
        > ocie.

        To bardzo fajne i bardzo mądre, pozwala oswoić to traumatyczne przeżycie. Żadna kobieta przecież nie chce aborcji dlatego, ze jest to sprawia przyjemność.

        > No cóż...
        • opornik4 Re: To nie paradoks 03.08.14, 22:46
          ikndar napisał:

          > Buddyzm przecież uważa dziecko za żywe dop
          > iero wtedy, jak zacznie oddychać powietrzem.

          Z tego co wiem, to buddyzm szanuje wszystkie istoty żywe, nie tylko ludzkie.
          Jednym z przykazań buddyzmu jest - nie zabijaj, nawet komara.
          Wygląda na to, że buddyzm japoński istotę ludzką jednak traktuje gorzej.


          • yoma Re: To nie paradoks 03.08.14, 23:05
            Brzydki buddyzm, wstrętny.
          • ikndar Re: To nie paradoks 05.08.14, 01:22
            opornik4 napisała:

            > ikndar napisał:
            >
            > > Buddyzm przecież uważa dziecko za żywe dop
            > > iero wtedy, jak zacznie oddychać powietrzem.
            >
            > Z tego co wiem, to buddyzm szanuje wszystkie istoty żywe, nie tylko ludz
            > kie.

            Jak najbardziej, ale dopóki płód nie oddycha swoimi płucami to nie jest uważany przez buddyzm za istotę żywą, jest uważany za część ciała kobiety, jak paznokieć czy palec. To trochę tak jak konstytucja USA - szanuje wszystkie osoby, ale płodu nie uznaje za osobę (nie wyrabia mu się przecież paszportu ani nie nadaje imienia czy nazwiska), dlatego aborcja w USA jest dozwolona.

            > Jednym z przykazań buddyzmu jest - nie zabijaj, nawet komara.
            > Wygląda na to, że buddyzm japoński istotę ludzką jednak traktuje gorzej.

            Płód przed urodzeniem nie jest przez buddyzm uważany za istotę ludzka, a przez USA nie jest uważany za osobę. W Polsce jest odwrotnie - płód jest uważany za osobę, a ciężarna nie, ciężarna to tylko rzecz - inkubator. Po prostu różne podejścia, z których polskie nie wydaje mi się ani najmądrzejsze ani najszczęśliwsze.

            >
        • m_toch Re: To nie paradoks 05.08.14, 14:05
          Buddyzm przecież uważa dziecko za żywe dop
          > iero wtedy, jak zacznie oddychać powietrzem

          Chcesz nam narzucić swój religijny swiatopogląd ?...


          --
          forum.gazeta.pl/forum/w,721,152414493,152519059,Re_Czy_religia_jest_jeszcze_do_czegos_potrzebna_.html
          • kolter Re: To nie paradoks 06.08.14, 07:11
            m_toch napisał(a):

            > Buddyzm przecież uważa dziecko za żywe dop
            > > iero wtedy, jak zacznie oddychać powietrzem
            >
            > Chcesz nam narzucić swój religijny swiatopogląd ?...
            >

            Wam ? a od kiedy antysemityzm to pogląd religijny ?
    • m_toch Re: Obchodzicie swoje poczęciny? 05.08.14, 14:24
      > Czy skoro życie jest święte od samego poczęcia to będzie się teraz obchodzić po
      > częciny,

      A czemu nie ?...


      --
      forum.gazeta.pl/forum/w,721,152057557,152519595,Troche_nauki.html
    • l.george.l Re: Obchodzicie swoje poczęciny? 06.08.14, 00:31
      Dokładną datę poczęcia znają jedynie dzieci z in vitro i będące efektem inseminacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka