Zmeczona rozbrzmiewajaca wokol ckliwa muzyczka co roku w czasie okolochristmasowym szukam swiatecznej alternatywy. Kiedys, dawno temu, kiedy to forum bylo jeszcze bardzo ciekawym miejscem, dzielilam sie tu swymi znaleziskami.
Szukalam dzis dlugo jakiegos bozonarodzeniowego kawalka w wykonaniu Joe Cockera i czy wiecie, ze nic, ale to nic nie znalazlam? Wyglada na to, ze nie zaspiewal zadnych Jingle Bellsow, zadnego Santa Claus, ani Silent Night.
Nic.
Ciekawe.
Stary dran.
Jak cos znajdziecie, wrzuccie.
Najbardziej w klimacie jest to.
R.I.P. Joe Cocker.
Wesolych Swiat