Dodaj do ulubionych

Dlaczego na konkubenta mamy mówić partner?

02.01.15, 14:07
Ostatnio uczestniczyłem w rozmowie na temat braku tolerancji wobec wolnych związków i jakimi strasznymi słowami są konkubina i konkubent. Strasznymi, chyba oczywistymi i nie ma co robić z tego cyrku, związki na kocią łapę to przecież znak naszych czasów. To taki fajny luźny związek, jak nam się znudzi to robimy sobie papa i każdy idzie w swoją drogę. Jak jest to związek bez gumy, to najwyżej zostają bękarty, a konkubent staje się alimenciarzem, albo dobrowolnym, albo podsądnym. I żyjemy dalej....

Partner to może być w biznesie, rozmowie i sporcie :) /żart/
Obserwuj wątek
    • massaranduba Re: Dlaczego na konkubenta mamy mówić partner? 02.01.15, 14:45
      sibeliuss napisał:

      > To taki fajny luźny związek, jak nam się znudzi to robimy sob
      > ie papa i każdy idzie w swoją drogę.

      No niezupelnie tak jest. Podobno do konkubinatu potrzeba dwoch osob, do malzenstwa wystarczy jedna bardzo uparta :-)
    • rzymkat Re: Dlaczego na konkubenta mamy mówić partner? 02.01.15, 14:58
      Konkubina/konkubent, to zapożyczenie z języka prawniczego, sądowego, raczej brzydkie.
      Może być partnerka, może przyjaciółka, może żona (choć bez żadnego ślubu).
      IMHO para mieszkająca razem i zamierzająca być w nieformalnym związku przez wiele lat, tworzy rodzinę, są mężem i żoną.
      • massaranduba Re: Dlaczego na konkubenta mamy mówić partner? 02.01.15, 15:11
        rzymkat napisał(a):

        > Konkubina/konkubent, to zapożyczenie z języka prawniczego, sądowego, raczej brz
        > ydkie.

        Kohabitacja ladniejsze :-) I o ile sie nie myle, to wspolczesnie na konkubenta mowi sie czesto TZ (towarzysz zycia).
    • brum.pl1 Re: Dlaczego na konkubenta mamy mówić partner? 03.01.15, 10:55
      sibeliuss napisał:

      > Ostatnio uczestniczyłem w rozmowie na temat braku tolerancji wobec wolnych zwią
      > zków i jakimi strasznymi słowami są konkubina i konkubent. Strasznymi, chyba oc
      > zywistymi i nie ma co robić z tego cyrku, związki na kocią łapę to przecież zna
      > k naszych czasów.

      Istotnie, ostatnio, słowo konkubent zarezerwowane jest do opisania jakiegoś patologicznego zdarzenia typu:
      pijany konkubent pobił swoją partnerkę, albo pijany konkubent znęcał się nad kilkuletnim Jasiem/Piotrusiem/... Natomiast konkubenta jakiejś celebrytki określa się jako: partnera życiowego, ukochanego albo, co niezgodne z prawdą, jako jej męża. Natomiast coraz rzadziej stosuje się określenia: kochanek, kochanka.
      Taka moda, czy co?
      • yoma Re: Dlaczego na konkubenta mamy mówić partner? 04.01.15, 09:53
        Bo kochanka to jest dupa na boku, jeśli nie ma boku, to nie ma i kochanki.
        • brum.pl1 Re: Dlaczego na konkubenta mamy mówić partner? 05.01.15, 16:05
          yoma napisała:

          > Bo kochanka to jest dupa na boku, jeśli nie ma boku, to nie ma i kochanki.

          Ponieważ mam dwa boki, to powinienem mieć dwie kochanki?
          Zakładam, ze mnie na to stać finansowo i zdrowotnie tyż...:)

          Jest jeszcze takie określenie jak "przydupas", tak nazywano "partnera" mojej sąsiadki.
          Ciekawe, czy "przydupas" ma, a jeśli tak, to jaki odpowiednik w formie żeńskiej?
          • rzymkat Re: Dlaczego na konkubenta mamy mówić partner? 05.01.15, 17:07
            A nie lepiej 4 legalne żony? W Kalifacie Nadwiślańskim będzie to możliwe. ;DD
            • brum.pl1 Re: Dlaczego na konkubenta mamy mówić partner? 05.01.15, 19:14
              rzymkat napisał(a):

              > A nie lepiej 4 legalne żony?

              Nie, nie lepiej. Mnie wystarczy jedna, Moja Piękna. Dbam o nią, chodzę na paluszkach, dmucham i chucham by mnie nie rzuciła...
    • propanstwowiec Może gach? 03.01.15, 12:52
      "Konkubent" brzmi niemiło (jakby podkreślał, iż coś tu niewłaściwego). "Partner" brzmi sympatycznie, jakby opisywał coś miłego, fajnego. Po partnersku - tolerancyjnie. Dzisiaj są specjaliści od nazywania, przeinaczania, przekręcania. Za to im dobrze płacą.
    • qqazz Jaki żart? 03.01.15, 17:43
      Tak jak piszesz partner jest w biznesie, w rozmowie, w tańcu w brydżu. W związku dwóch osób partner to jest co najwyżej seksualny, przelotny a konkubent to ktoś na poważnie z kim z różnych przyczyn związek nie jest formalizowany.
      Niejednemu kłania się polszczyzna i to niekoniecznie wyszukana literacka, maja braki w wykształceniu językowym to je nadrabiają małpując matołów którzy publicznie używają nowomowy.



      pozdrawiam
      • yoma Re: Jaki żart? 04.01.15, 09:54
        Naprawdę mówisz o swojej żonie "mój współmałżonek"?
        • qqazz Nie 04.01.15, 21:17
          yoma napisała:
          > Naprawdę mówisz o swojej żonie "mój współmałżonek"?

          Mówię o Niej żona albo małżonka albo współmałżonka. Współmałżonek mówimy o małżonku płci męskiej wiec tak Ona może mówic o Mnie.
          Normalnie po polsku bez rozciapcianej i niechlujnej nowomowy.


          pozdrawiam
          • yoma Re: Nie 05.01.15, 19:46
            Konkubent jest pojęciem zasadniczo prawnym, skoro tak, powinieneś mòwić na żonę małżonek albo współmałżonek, bo takich pojęć używa krio. Jak już, to konsekwentnie.

            A że język polski nie wytworzył sympatycznego określenia nieślubnego męża/żony, to inna sprawa.
          • yoma Re: Nie 05.01.15, 19:47
            PS Ty jesteś bogiem dla Siebie?
    • znj2 Re: Dlaczego na konkubenta mamy mówić partner? 03.01.15, 19:20
      Potem bękarty schodzą do rynsztoka i stają się ćpunami i szmatławcami.
    • trollik.morski Re: Dlaczego na konkubenta mamy mówić partner? 04.01.15, 11:27
      Bardziej adekwatnie to dziobak :O
    • bling.bling Re: Dlaczego na konkubenta mamy mówić partner? 06.01.15, 11:21
      Przecież nie musisz tak mówić. Więc w czym problem?
    • varshaviac Kohabitant 06.01.15, 18:44
      Słowo "konkubent" w języku polskim stało się pejoratywne, tak jak niegdyś neutralny "kutas" obecnie już taki nie jest.
      Lepiej używać słowa "kohabitant", albo "współmieszkaniec". Małżeństwo to też kohabitacja, z tym że zalegalizowana na podstawie ustawy o małżeństwie. W Polsce obecnie nie ma innej możliwości legalizowania kohabitacji jak tylko przez małżeństwo dwupłciowe (i w dodatku musi to być kobieta i mężczyzna, nie może być np. kobieta i hermafrodyta, wiec nawet różnica płci tu nie wystarcza).
      • massaranduba Re: Kohabitant 06.01.15, 19:17
        varshaviac napisała:

        > Słowo "konkubent" w języku polskim stało się pejoratywne


        Pejoratywne, bo kraj katolicki. Konkubinat pochodzi od lacinskiego concubare - "lezec ze soba" :-D
        • varshaviac Re: Kohabitant 06.01.15, 20:40
          massaranduba napisała:

          > varshaviac napisała:
          >
          > > Słowo "konkubent" w języku polskim stało się pejoratywne
          >
          >
          > Pejoratywne, bo kraj katolicki. Konkubinat pochodzi od lacinskiego concubare
          >
          - "lezec ze soba" :-D

          Nie wiem, czy to katolickość jest przyczyna pejoratywności słowa "konkubinat", to zresztą nieważne. Ważne, ze jest to słowo pejoratywne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka