varshaviac
15.03.15, 16:43
I wyszło szydło z worka - okazuje sie, ze wybory prezydenckie to tak naprawdę wybory do episkopatu, gdzie liczy się stopień ukatolicyjnienia kandydata.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17571761,Nalecz_u_Olejnik__Zyczylbym_panu_Kaczynskiemu_i_panu.html?lokale=local#BoxNewsLink
Ogórek będzie miała szansę tylko w stroju zakonnicy.
Na szczęście nie wszyscy podzielają taką opinię:
"- To nie są wybory do episkopatu, tylko wybory prezydenckie - zauważyła Monika Olejnik."