Zakład Pascala

12.06.15, 21:48
"Tak, ale trzeba się zakładać; to nie jest rzecz dobrowolna, zmuszony jesteś. Cóż wybierzesz? Zastanów się. Skoro trzeba wybierać, zobaczmy, w czym mniej ryzykujesz. Masz dwie rzeczy do stracenia: prawdę i dobro; i dwie do stawienia na kartę: swój rozum i swoją wolę, swoją wiedzę i swoją szczęśliwość, twoja zaś natura ma dwie rzeczy, przed którymi umyka: błąd i niedolę. Skoro trzeba koniecznie wybierać, jeden wybór nie jest z większym uszczerbkiem dla twego rozumu niż drugi. To punkt osądzony. A twoje szczęście? Zważmy zysk i stratę, zakładając się, że Bóg jest. Rozpatrzmy te dwa wypadki: jeśli wygrasz, zyskujesz wszystko, jeśli przegrasz, nie tracisz nic. Zakładaj się tedy, że "jest", bez wahania."

Mam z tym znanym rozumowaniem dwa problemy.

Pierwszy.
Czy można zdecydować się, że będziemy wierzyć? Czy gdy w wyniku racjonalnego rozumowania dojdziemy wniosku, że wiara jest opłacalna, możemy pstryknąć palcami i stać się wierzącym? Czy jest to taka sama decyzja jak decyzja o tym, czy wychodząc na dwór bierzemy parasol czy też zostawiamy go w domu?

Drugi.
Zakładając, że mogę z sekundy na sekundę stać się wierzącym w boga pojawia się pytanie - w którego? Wszak jest ich tysiące i sama wiara w byt nadprzyrodzony nie wystarczy do zbawienia. Trzeba jeszcze żyć zgodnie z regułami wymaganymi przez Najwyższego. Którego Najwyższego?

Nie mamy, jak twierdzi Pascal alternatywy - wierzyć czy nie wierzyć. Mamy "wybór" między niewiarą a wiarą w jednego z tysięcy bogów.

S.
    • qqazz Bóg jest jeden mój przyjacielu. 12.06.15, 21:58


      pozdrawiam
      • snajper55 Ja znam wielu bogów 12.06.15, 22:06
        Jeśli maiłbym uwierzyć, to którego mam wybrać? O tym, że jest jeden już słyszałem wiele razy. Tylko raz tym jedynym jest bóg katolików, innym razem - bóg muzułmanów, jeszcze innym razem - bóg Żydów. A wiem, że inny też upierają się, że ich (Kriszna, Budda itd) jest tym jedynym. Dlaczego jednym mam zaufać i wybrać ich boga a innym nie ufać?

        S.
        • qqazz Re: Ja znam wielu bogów 12.06.15, 23:08
          Buddyzm to nie religia tylko ateistyczny system filozoficzny.
          Bóg jest jeden i prawdziwa wiara też jest jedna. On zesłał swojego Syna na odkupienie ludzkości a ten założył kościół.


          pozdrawiam
          • snajper55 Re: Ja znam wielu bogów 12.06.15, 23:28
            qqazz napisał:

            > Bóg jest jeden i prawdziwa wiara też jest jedna.

            Każdy wierzący tak twierdzi, gdyż wierzy. Któremu niewierzący ma zaufać?

            PS. "Zakład Pascala" powinien nazywać się "Założenie Pascala".

            S.
            • karbat Re: Ja znam wielu bogów 13.06.15, 12:00
              > qqazz napisał:

              > > Bóg jest jeden i prawdziwa wiara też jest jedna.

              tak uwazasz , ... czy tylko sobie doopczysz bez sensu ...

              a nie wystarczy to sprawdzic, to co mowisz ..
              jedz do Arabii Saudyjskiej i im to powiedz , -
              jest jeden bog i jedna pradziwa wiara ... tylko nie probuj mowic, ze twoja

              sa kraje muzulmanskie ... wwieziesz swoje Slowo Panskie tzw. Biblie
              i ... natychmiast sie dowiesz, gdzie istnieje twoj bog, w ... wiezieniu .

              > > Bóg jest jeden i prawdziwa wiara też jest jedna.

              jak sam widzisz , to twoje ww stwierdzenie jest raczej
              hooja warte . normalne brednie po katolicku .

              najlepiej jedz to sprawdzic oobiscie,
              o czym pisze , potem pogadamy .
              • qqazz Re: Ja znam wielu bogów 13.06.15, 12:17
                Nawracanie dzikich, prymitywnych pogan zawsze było i nadal jest niebezpiecznym zajęciem.


                pozdrawiam
                • karbat Re: Ja znam wielu bogów 13.06.15, 13:53
                  qqazz napisał:

                  > Nawracanie dzikich, prymitywnych pogan zawsze
                  > było i nadal jest niebezpiecznym zajęciem.

                  no , tak samo kiedys mowiono o dzikich,
                  prymitywnych poganach , twoich przodkach ... .

                  oni mieli wybor .wybieraj !,
                  jedyny prawdziwy bog , albo .... miecz .

                  i nie zawracaj doopy . tylko udowodnij ,
                  swoje stwierdzenie,- ze jest jeden bog na swiecie .

                  ja zaproponowalem ci wycieczke do Arabii Saudyjskiej .
                  jak wrocisz, bedziesz mogl dalej kontynuowac rozmowe,
                  o jednym prawdziwym bogu.

                  a teraz wypadaloby zamknac dziob .
                  tak nakazuje elementarna uczciwosc .
                  • qqazz Re: Ja znam wielu bogów 13.06.15, 20:18
                    Widzę nerwowy kolega się robi.


                    pozdrawiam
                    • karbat Re: Ja znam wielu bogów 13.06.15, 20:45
                      qqazz napisał:

                      > Widzę nerwowy kolega się robi.

                      pietnowanie glupoty , - jest obowiazkiem elementarnym
                      nalezy to , do elementarnej ludzkiej uczciwosci . w czym problem ...
                      • qqazz Kolega widzę ma spore doswiadczenie 13.06.15, 20:50
                        co dzień przed lustrem może potrenować.


                        pozdrawiam
                • snajper55 Re: Ja znam wielu bogów 14.06.15, 00:35
                  qqazz napisał:

                  > Nawracanie dzikich, prymitywnych pogan zawsze było i nadal jest niebezpiecznym
                  > zajęciem.

                  Dlatego muzułmanie często pogan (np katolików) wysyłają do Allaha zamiast ich nawracać.

                  S.
                  • kalllka Re: Ja znam wielu bogów 14.06.15, 10:03
                    Nie, to jest tylko dowód na to, ze w większości nie znają obcych języków.
                    / identycznie jest z napompowanymi ateistami, snajper, oni tez nie rozumieją innych.,.
                    no i jest im trudniej, bo nie wierzą -nie umieją się uczyć/
                    • snajper55 Re: Ja znam wielu bogów 14.06.15, 18:33
                      kalllka napisała:

                      > Nie, to jest tylko dowód na to, ze w większości nie znają obcych języków.
                      > / identycznie jest z napompowanymi ateistami, snajper, oni tez nie rozumieją in
                      > nych.,.
                      > no i jest im trudniej, bo nie wierzą -nie umieją się uczyć/

                      Z takich czy innych powodów islamiści pogan wysyłają do Allaha zamiast nawracać. Tak jak katolicy, dopóki prawo im na to pozwalało.

                      S.
                      • kalllka Re: Ja znam wielu bogów 14.06.15, 21:23

                        muslims nigdy "niewiernych " nie wysyłają do allacha. Opowiadasz banialuki snajper z mina autorytetu,. I to jest dopiero zgroza.

                        / na marginesie: Duży chłopiec z ciebie- czas byś się ogarnął o zaczął uczyć.
                        Tolerowanie podobnej do twojej ignorancji przy jednoczesnym sprawowaniu lokalnej funkcji -na godzi w nas wszystkich. Tak jak każde zle obsadzona publiczna sluzba. Rozważ to co napisałam, póki masz czas/
          • jotkajot49 Re: Ja znam wielu bogów 14.06.15, 03:34
            > On zesłał swojego Syna na odkupienie ludzkości a ten założył kościół.

            Żeby 1/3 siebie przebłagać, za wykroczenie popełnione przez istoty o poziomie dziecka, drugą 1/3 skazał na okrutną śmierć, Trzecia 1/3 w tym czasie uczyła ludzi mówić obcymi językami, aby odkręcić to, co całość (3/3) zafundowała ludzkości pod wieżą Babel.
            Jak można traktować poważnie osoby, którzy te ....(niedopowiedzenie) łykają na trzeźwo.
    • kat_inka Re: Zakład Pascala 14.06.15, 04:55
      Pomijając problem z wyborem boga i trudność związaną z przestawieniem się na wiarę, to mam wrażenie, że temu bogu mogłoby nie być miłe, że ktoś udaje, że w niego wierzy z czystej interesowności i wyrachowania.
      • snajper55 Re: Zakład Pascala 14.06.15, 18:35
        kat_inka napisał(a):

        > Pomijając problem z wyborem boga i trudność związaną z przestawieniem się na wi
        > arę, to mam wrażenie, że temu bogu mogłoby nie być miłe, że ktoś udaje, że w ni
        > ego wierzy z czystej interesowności i wyrachowania.

        Masz rację, Wiara w łatwowierność boga lub jego obojętność wobec wyrachowania wydaje się... naiwna. To trzeci fakt nastawiający mnie sceptycznie do założenia Pascala.

        S.
    • bling.bling Re: Zakład Pascala 14.06.15, 09:24
      W szerszej oryginalnej wersji Pascal dochodzi do innych absurdalnych wniosków. Cały jego wywód jest spowodowany tym, że wcześniej Pascal dochodzi do wniosku że pambuk jest niedefiniowalny, nic nie można o nim powiedzieć. Co samo w sobie jakoś dziwnie nie skłoniło go do zaprzestania rozważań właśnie w tym miejscu. No ale mamy 17 wiek na takie herezje nie było jeszcze miejsca. Skoro cechy pambuka nie mogą być określone to nie można mu implikować żadnych akcji. Niemniej Pascal z jakiegoś powodu uznał, że skoro hipoteza boska jest taka słaba to najpewniej pambuk ma właściwości boga opisywanego przez chrześcijan.
      • kalllka Re: Zakład Pascala 14.06.15, 09:57
        O! I dlatego właśnie ciśnienie mierzy się w pascalach.





      • snajper55 Re: Zakład Pascala 14.06.15, 18:44
        bling.bling napisał:

        > W szerszej oryginalnej wersji Pascal dochodzi do innych absurdalnych wniosków.
        > Cały jego wywód jest spowodowany tym, że wcześniej Pascal dochodzi do wniosku ż
        > e pambuk jest niedefiniowalny, nic nie można o nim powiedzieć. Co samo w sobie
        > jakoś dziwnie nie skłoniło go do zaprzestania rozważań właśnie w tym miejscu. N
        > o ale mamy 17 wiek na takie herezje nie było jeszcze miejsca. Skoro cechy pambu
        > ka nie mogą być określone to nie można mu implikować żadnych akcji. Niemniej Pa
        > scal z jakiegoś powodu uznał, że skoro hipoteza boska jest taka słaba to najpew
        > niej pambuk ma właściwości boga opisywanego przez chrześcijan.

        Założenie Pascala bardziej wygląd ami na kpiną z kościoła lub na naciągane uzasadnianie swojej wolty światopoglądowej.

        S.
    • kieprze_paczynskich Re: Zakład Pascala 14.06.15, 19:03
      >Mam z tym znanym rozumowaniem dwa problemy.
      A ja jeden.
      Skoro nie znany upodobań boga, a nie znamy, to nie wiemy jak mu się podlizać. Nasze założenia, co bóg od nas oczekuje mogą okazać się błędne. Chciałbyś stanąć kiedyś na stadionie Wisły w szaliku Legii? Ja wolę już bez jakiegokolwiek szalika.
Pełna wersja