karkowiak2plus
15.08.15, 10:07
Dziś miałem utrudniony powrót do domu. Coś co nazywa się pielgrzymką wstrzymało ruch.
A najgorszy był starszawy pan w pomarańczowej kamizelce budowlańca,który udawał kierującego ruchem. Machał niezrozumiale łapami w moim kierunku,a następnie po chrześcijańsku mi ubliżył. Za chwilę na pomoc jemu pojawiła się policja.Kazali mi jechać do przodu. Odmówiłem. Powiedziałem ,że zaczekam,bo mam w planie zakręt w lewo.
Jad ,którym emanowali porządkowi pielgrzymki udzielił się i mnie.
A policjantowi powiedziałem,że nie jestem obywatelem gorszej kategorii i musi mi zapewnić takie same prawa do korzystania z jezdni.
Wkurza mnie,że policję wykorzystuje się do pracy przy pielgrzymkach nieodpłatnie.
Wkurza mnie wykorzystywanie przestrzeni publicznej do własnych dziwnych celów.
Dla mnie nie ma różnicy,czy drogę zawalają pederaści czy religianci.
Droga jest dla nas.