Dodaj do ulubionych

DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA???

IP: *.wroclaw.mm.pl 07.11.04, 11:42
.
Obserwuj wątek
    • Gość: She Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 12:34
      Przestalam do niego chodzic w 6 klasie podstawowki. Uswiadomilam sobie ze
      zupelnie mnie nie obchodzi co sie dzieje na mszy, "prawdy" wylozone w
      katechizmie nie trafiaja do mnie i nie sa logicznie udowodnione a tak naprawde
      to nigdy nie mialam prawdziwej wiary. Byla tylko udawana szopka, bo u nas nie
      wypada byc niewierzacym. Wiec po co mam chodzic i sie meczyc ? Niestety w
      pozniejszym okresie zaczelam uczeszczac na nowo - przeprowadzka i zwiazana z
      tym koniecznosc dopasowania do grupy...zwiazanej blisko z przykoscielnym ruchem
      pseudooazowym. Ostatecznie zerwalam z ta instytucja w wieku lat 17 i od tamtej
      pory mam cale niedziele dla siebie.
    • Gość: tempus Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 13:18
      Przestałem ponad 20 lat temu. Stwierdziłem, że w 98% przypadków jest to warte
      tyle, ile rzuci się na tacę. Daje to utrzymanie czarownikom w czarnych
      sukienkach. Tego "chrzescijaństwa" w otoczeniu nie mogłem się dopatrzyć. Poza
      tym KK (zakładam, że o nim piszesz)na ketechezie nie potrafił mi wytłumaczyć
      np. dlaczego mam się modlić do Miriam (a raczej jej obrazków nie mających nic
      wspólnego z jej rzeczywistym obrazem) skoro w Bilblii jest ona zwykłą kobieta
      jakich wiele widać na ulicy. Kościół katolicki nauczył mnie klepania formułek i
      rzucania na tacę. W wieku kilkunatu lat dopiero samodzielnie się dowiedziałem
      dlaczego Jezusa ukrzyżowali (a nie np. powiesili) i kto to był co to
      było "Piłat". Zacząłem myśleć samodzielnie i trzymam sie z daleka od tej
      instytucji.
      • Gość: C.D.J.T. Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: 80.51.246.* 07.11.04, 14:05
        Gość portalu: tempus napisał(a):

        dlaczego mam się modlić do Miriam (a raczej jej obrazków nie mających nic
        > wspólnego z jej rzeczywistym obrazem) skoro w Bilblii jest ona zwykłą kobieta
        > jakich wiele widać na ulicy.

        Kościół katolicki wierzy w "świętych obcowanie", co oznacza, że ci którzy żyją
        w doczesności moga nawiązywac kontakt z tymi, którzy sa w wieczności. można sie
        modlić do Maryi, mozna tez do kogoś bliskiego, kto umarł, a kto był prawym
        człowiekiem i mamy nadzieje, że jest blisko Boga. Jest to modlitwa z prośbą o
        wstawiennictwo do Boga, który jest jedynym żródłem mocy. Ciekawe, że przede mna
        jakoś KK tego nie ukrywał, tak jak przed tobą.
        Swoją drogą ciekawe - czemu osoby które odeszły od kościoła tak lubią to
        analizować. Trudno się całkowicie oderwać...
        • Gość: ANIA Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: *.aine.pl 07.11.04, 15:34
          > Swoją drogą ciekawe - czemu osoby które odeszły od kościoła tak lubią to
          > analizować. Trudno się całkowicie oderwać...

          Wielu ludzi odeszło do kościołów protestanckich. Tam podstawą wiary jest Biblia
          i tylko Biblia. Wiara katolicka opiera się w ogromnej mierze na katechiźmie,
          który z Biblią ma niewiele wspólnego, a często jej wręcz zaprzecza. Wiele
          dogmatów wiary katolickiej zostało wymyslonych prez papieży i urzędników
          watykańskich.
          Przykład kultu Maryji jest dokładnie taki. W Biblii masz wyraźnie
          powiedziane: "Albowiem jeden jest Bóg, jeden pośrednik między Bogiem a ludźmi,
          człowiek Chrystys Jezus" (Tym 2,5). Bóg nie dopuszcza żadnych pośredników
          między nim a człowiekiem z wyjątkiem Jezusa. Czemu KK wystepuje przeciwko Bogu?
          • Gość: C.D.J.T. Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: 80.51.246.* 07.11.04, 21:30
            Bóg nie dopuszcza żadnych pośredników
            > między nim a człowiekiem z wyjątkiem Jezusa.


            Święci również modlą się do Boga przez Jezusa, bo wszelka modlitwa do Boga jest
            przez Jezusa. Po prostu oni niewiele różnią się od żyjących w doczesności. A
            wstawiennictwo Maryi jest "usankcjonowane" przez cud w Kanie Galilejskiej. No i
            czym wyjaśnićcudowne uzdrowienia dokonane przez wstawiennictwo Maryi i świętych.
            • Gość: tempus Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 01:57
              Gość portalu: C.D.J.T. napisał(a):

              > Bóg nie dopuszcza żadnych pośredników
              > > między nim a człowiekiem z wyjątkiem Jezusa.
              >
              >
              > Święci również modlą się do Boga przez Jezusa, bo wszelka modlitwa do Boga
              jest
              >
              > przez Jezusa.

              A czemu służy instytucja "świętych' skoro i tak modlą się przez Jezusa? :) Mają
              znajomości w Zarządzie?

              > Po prostu oni niewiele różnią się od żyjących w doczesności.

              Pytanie moje j/w.

              A
              > wstawiennictwo Maryi jest "usankcjonowane" przez cud w Kanie Galilejskiej. No
              i
              >
              > czym wyjaśnić cudowne uzdrowienia dokonane przez wstawiennictwo Maryi i
              świętych
              > .

              czarami lub bajkami spisanymi 2000 lat temu.

              Pozdrówka!
    • Gość: ... Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: *.anwa.com.pl / *.anwa.com.pl 07.11.04, 14:50
      chodziłam jak bylam dzieckiem, pamietam jeszcze z babcią:) zawsze nudzilo mi
      sie na mszy, nigdy nie potrafiłam się skupic. I do dzis ni potrafie. Nie chodze
      do kościoła bo nie czuje takiej potrzeby, (co innego jak musze iść np. na ślub
      znajomych).
      Poza tym niewierze. Powiedzcie (ci wierzący oczywiście) dlaczego, skoro BÓG
      jest tek doskonały stworzył taki niedoskonały świat
      • Gość: Jola Re: Do Gościa ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 21:33
        Proponuję dogłębną analizę Pisma Świętego N. i St. Testamentu.
        To naprawdę ciekawa lektura, chociaż bardzo trudna. Uzyskasz w niej odpowidż na
        wiele pytań nie tylko dotyczących Boga, ale i nas samych, naszego życia.
        Trzeba analizować każde słowo i wyciągać wnioski.
        Nie każdy to potrafi. Mnie udało sie to dopiero niedawno, chociaż wcześniej
        poróbowałam kilka razy.
        Do mądrości zawartych w P.S. trzeba dojrzeć, aby je zrozumieć.
        Serdecznie pozdrawiam.
        • zaholec Re: Do Gościa ... 08.11.04, 06:57
          Dojrzeć czy całkiem zatracić zdolność obiektywnego i samodzielnego myślenia?



          Pozdrawiam
        • Gość: ... Re: Do Gościa ... IP: *.anwa.com.pl / *.anwa.com.pl 08.11.04, 12:01
          dziekuje za rady, ale ja już nie dojrzeje, a poza tym nie chce
        • zaza10 Re: Do Gościa ... 18.11.04, 00:26
          nie wiem co chcesz powiedzieć czy studiowanie pisma sprawiło ,ze wierzysz a
          moze nie ,bo ze mną było tak ,ze uważne czytanie spowodowało zniechęcenie do
          wiary w tradycyjnym tego słowa znaczeniu ,a w duzym skrocie i nieco
          zartobliwie wierze na własną rękę
      • Gość: trzeci Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: *.norcomisp.pl / 80.50.13.* 14.11.04, 21:35
        > Poza tym niewierze. Powiedzcie (ci wierzący oczywiście) dlaczego, skoro BÓG
        > jest tek doskonały stworzył taki niedoskonały świat

        Świat jest doskonały! Popatrz w niebo, w gwiazdy to może sobie zdasz sprawę
        jaki jest ogromny, jak doskonale zorganizowany. Wszystko ma w nim swoje
        miejsce, uwzględniając Ciebie. To że myślisz i jesteś zdolna do czynienia dobra
        jest dowodem na to, że świat jest doskonały. Zauważ, że przykazania które dał
        Bog są skierowane na czynienie dobra. Gdyby każdy człowiek je przestrzegał to
        na świecie nie byłoby wojen, rozbitych rodzin, zdrad, kłamstw, złodziejstwa i
        cwaniactwa. Jest też druga strona medalu. Bog jest na tyle doskonały, że to Ty
        możesz wybrać co czynisz. To człowiek czyni świat niedoskonałym, to człowiek
        rani bliźniego (choćby często tu na forum GW). Zobacz sama, że wiele osób
        wysyłających posty obraża jeden drugiego, a przecież mogliby wejść np. na
        stronę pajacyk.pl i uczynić trochę dobra:)
        Pamiętaj, że świat stworzony przez Boga jest doskonały to my go niszczymy i
        pewnie w przyszłości zniszczymy
    • glad_eye Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? 07.11.04, 17:26
      jestem wierząca, ale nie chodzę do kościola, głównie z tego powodu, że nie
      znajdowałam tam tego, czego oczekiwam, szłam po to, aby usłyszeć na kogo mam
      zagłosować? dlaczego rząd jest głupi?
      o tym można dowiedzieć się z mediów a nie od proboszcza :(
      modlę się jednak co wieczór, staram się żyć zgodnie z przykazaniami i w zgodzie
      ze sobą, więc myślę, że dobry Pan Bóg spojrzy na mnie łaskawszym okiem, niż na
      te święte dewotki, które co tydzień przystępują co komunii, ale jak sąsiadowi
      piorun uderzył w dom i cały dobytek spłonął, to cieszyła się niesamowicie, bo
      sąsiad kiedyś na nią krzywo spojrzał,
      o tym, że biorą tabletki antykoncepcyjne nie wspominają przy spowiedzi, gdzyż
      oczywiście nie stosują ich jako antykoncepcji, lecz z powodu dolegliwości
      kobiecych - pod tym wzgledem jesteśmy najbardziej chorymi kobietami :(
      obłuda, fałsz i zakłamanie
      • Gość: zik Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: *.lowicz.mediaclub.pl 08.11.04, 11:54
        Biorę tabletki antykoncepcyjne i nie mówię o tym ksiedzu przy spowiedzi-
        (zresztą bardzo rzadko chodzę do spowiedzi)- bo nie widzę nic złego w braniu
        tabletek. Wiekszym złem jest rodzenie niechcianych dzieci niz antykoncepcja.
        W państwch zachodnich nie ma w ogóle spowiedzi " na ucho " tylko jest spowiedź
        powszechna- i tam to wystarczy , a w Polsce trzeba według ciebie opowiadać
        księdzu o braniu tabletek ?!?
        To prawda, że wielu katolików jest obłudnych i zakłamanych, zawistnych i
        egoistycznych, ale czy to znaczy , że ja też mam taka być?? Staram się
        postępować tak , by nie robic krzywdy innym i postepowac wedlug przykazań
        Bożych , a do kościoła lubię chodzić czasami , żeby się tam pomodlić- może to
        być wspólna modlitwa na mszy a moze być pusty kościół...
        Niech każdy postępuje zgodnie ze swoim sumieniem i nie osądza innych.
        Pozdrawiam:))
        • Gość: tempus Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 02:03
          Gość portalu: zik napisał(a):

          > Biorę tabletki antykoncepcyjne i nie mówię o tym ksiedzu przy spowiedzi-
          > (zresztą bardzo rzadko chodzę do spowiedzi)- bo nie widzę nic złego w braniu
          > tabletek.

          Kpisz sobie z poważnych tematów?!

          > Wiekszym złem jest rodzenie niechcianych dzieci niz antykoncepcja.

          Powiedz to Papieżowi.

          > W państwch zachodnich nie ma w ogóle spowiedzi " na ucho " tylko jest
          spowiedź
          > powszechna- i tam to wystarczy ,

          No, chyba mylisz katolików z protestantami.

          > a w Polsce trzeba według ciebie opowiadać
          > księdzu o braniu tabletek ?!?

          Katolicki Guru zabrania antykoncepcji. Z księżyca spadłaś/eś???

          > To prawda, że wielu katolików jest obłudnych i zakłamanych, zawistnych i
          > egoistycznych, ale czy to znaczy , że ja też mam taka być?? Staram się
          > postępować tak , by nie robic krzywdy innym i postepowac wedlug przykazań
          > Bożych , a do kościoła lubię chodzić czasami , żeby się tam pomodlić- może to
          > być wspólna modlitwa na mszy a moze być pusty kościół...
          > Niech każdy postępuje zgodnie ze swoim sumieniem i nie osądza innych.

          Każdy, lecz nie Katolik którego obowiązują zasady wymyslone w Watykanie.

          > Pozdrawiam:))

          Ja również.
          • Gość: Vula Vula Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: *.tg / *.tg-evenwood.co.uk 11.11.04, 12:57
            Niestety nie myli. Chodze do kosciola katolickiego w Anglii i tutaj nie ma
            spowiedzi na ucho. Wszyscy zgromadzeni w kosciele przystepuja do sakramentu
            komunii. W Polsce rzadko do kosciola chodzilam bo mi sie nudzilo i zamiast
            skupiac sie na tym co dzialo sie w trakcie mszy myslalam o niebieskich
            migdalach.
    • Gość: asia Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 20:09
      "Dlaczego przestaliście..?" My nie przestaliśmy, my chodzimy i nie wyobrażamy
      sobie życia bez tego.
    • Gość: kiami Glowny powod.. IP: 217.116.101.* 07.11.04, 20:12
      ..to prymitywne kazania podczas mszy (poziom dziecka).
      Ludzie ktorych tam spotykam to nastepny powod - odruchy pawlowa karzace im udac
      sie do kosciola choc doprady co dziesiaty moze wie dlaczego tam idzie.
      I trzeci to to, ze to co widze wokol siebie codziennie (mnie drazni zwlaszcza
      agresja) nie potwierdza tezy ze ludzie cos z mszy niedzielnych i swiatecznych
      wynosza...
      • Gość: tempus Re: Glowny powod.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 02:07
        Gość portalu: kiami napisał(a):

        > ..to prymitywne kazania podczas mszy (poziom dziecka).
        > Ludzie ktorych tam spotykam to nastepny powod - odruchy pawlowa karzace im
        udac
        >
        > sie do kosciola choc doprady co dziesiaty moze wie dlaczego tam idzie.
        > I trzeci to to, ze to co widze wokol siebie codziennie (mnie drazni zwlaszcza
        > agresja) nie potwierdza tezy ze ludzie cos z mszy niedzielnych i swiatecznych
        > wynosza...

        Wynoszą - przekonanie, że zrobili coś słusznego i że są lepsi od tych którzy do
        tych kościołów nie chodzą... :)
    • ruda_szczurka Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? 07.11.04, 21:52
      ja nie przestalam
      zeby przestac trzeba zaczac ;)
      • blinski Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? 08.11.04, 10:24
        dokładnie tak;)
        • Gość: wierząca Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 13:18
          no to zacznij.Wątpiąc poszukuj Nic nie stracisz.
          • Gość: tempus Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 23:20
            Gość portalu: wierząca napisał(a):

            > no to zacznij.Wątpiąc poszukuj Nic nie stracisz.

            Straci czas.
            • blinski Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? 14.11.04, 00:14
              wyprzedziłeś mnie z tą odpowiedzią:)
              • Gość: wierząca Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 18:49
                Poszerzenie horyzontów myślowych i wzbogacenie życia duchowego nie jest stratą
                czasu.Kpina w tej dyskusji jest czymś nie na miejscu.Inteligentny człowiek
                rozumie,że wszelka wiedza kiedyś zaprocentuje.
                • ruda_szczurka Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? 14.11.04, 19:42
                  zmien sobie nicka na - agitujaca
                  • Gość: wierząca Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 20:33
                    Nawzajem -tylko w drugą stronę.Ale z tak ograniczonym myśleniem - nie masz
                    szans.
                    • blinski Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? 14.11.04, 21:17
                      > Nawzajem -tylko w drugą stronę.

                      napiszę za rudą szczurkę, nawet jeśli wcale tego nie chciała:)
                      gdzie widziałaś próbę agitacji z jej strony na osobach wierzących do porzucenia
                      swej wiary?


                      Ale z tak ograniczonym myśleniem - nie masz
                      > szans.

                      nie sądzę żebyś wziętym z nikąd poczuciem wyższości (mimo że subtelnym) czy
                      obrażaniem (również dość subtelnym jak na niektórych tutaj:) cokolwiek
                      zdziałała.
                      a może to postawa typu 'e, jak nic nie zdziałam to przynajmniej komuś
                      pojadę':)?
                    • ruda_szczurka Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? 14.11.04, 22:40
                      Gość portalu: wierząca napisał(a):

                      > Nawzajem -tylko w drugą stronę.Ale z tak ograniczonym myśleniem - nie masz
                      > szans.


                      po lekturze biblii zrobilas sie taka antypatyczna czy tez tak masz juz od
                      urodzenia?
                      bog z toba wierzaca/agitujaca z mania wielkosci
                      • Gość: wierząca Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 12:08
                        Nie chciałam być antypatyczna .Przepraszam.Ale jeśli nawet nie zaczęlas
                        chodzić do kościoła ,więc nie mogłaś przestać,dlatego napisałam zacznij do
                        kolegi blińskiego ,który Cię poparł.I nie chodziło o agitację,tylko o
                        nawiązanie do tematu tego forum.Tego nie zrozumiałaś.Stąd wrażenie ,że się
                        wywyższam.
                        • ruda_szczurka Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? 15.11.04, 13:28
                          Gość portalu: wierząca napisał(a):

                          > Nie chciałam być antypatyczna .Przepraszam.Ale jeśli nawet nie zaczęlas
                          > chodzić do kościoła ,więc nie mogłaś przestać,dlatego napisałam zacznij do
                          > kolegi blińskiego ,który Cię poparł.I nie chodziło o agitację,tylko o
                          > nawiązanie do tematu tego forum.Tego nie zrozumiałaś.Stąd wrażenie ,że się
                          > wywyższam.

                          zrozumialam doskonale. wrazenie o wywyzszaniu wzielam z zupelnie innej Twojej
                          wypowiedzi.
                          MOzesz wierzyc badz nie ale nie trzeba chodzic do kosciola, uczestniczyc w
                          zyciu religijnym aby wyrobic sobie zdanie na temat religii. NIe trzeba probowac
                          byc wierzacym aby wiedziec czy to w czyims mniemaniu dobra droga czy nie.
                          • Gość: wierząca Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 22:54
                            Pozwolę sobie miec inne zdanie.Nie wierząc i nie chodząc do koscioła nie możesz
                            doświadczyc dobrodziejstw tego ,żeby nie powiedziec łask. Więc na podstawie
                            czego wyrabiasz zdanie na temat religii ? Religia nie odpowiada ci
                            teoretycznie,praktyka moglaby zmienić Twoj stosunek do niej .Po prostu
                            należałoby tego doświadczyć .Nie jest to łatwe dla nikogo . Trzeba bardzo
                            chcieć.Nie jestem tak mądra ,zeby powiedzieć ,skąd te chęci czerpać.Może z
                            wychowania, może z zagubienia w obecnym trudnym świecie, a może ze zwykłego
                            rozsądku ,kiedy zawodzą tacy bogowie jak pieniądze ,
                            nienawiść ,alkohol ,pornografia itp.Człowiek jest za słaba istotą,żeby sam z
                            siebie wiedzieć,co do końca jest dobre lub złe.Wiem coś otym, bo przeżyłam
                            wiele.Nie będę oryginalna ,jeśli podsumuję , że czlowiek nie może byc dla
                            siebie bogiem,bo już to było powiedziane wielokrotnie .ŻYCZĘ WSZYSTKIEGO
                            DOBREGO.
                            • blinski Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? 15.11.04, 23:11
                              Nie będę oryginalna ,jeśli podsumuję , że czlowiek nie może byc dla
                              > siebie bogiem,bo już to było powiedziane wielokrotnie

                              nie może? bo co?:)
                              • Gość: wierząca Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 23:25
                                A co- może? Przeciez czlowiek jest czlowiekiem , a Bóg -Bogiem .To proste.
                                • blinski Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? 15.11.04, 23:52
                                  no tak, ale dla ciebie. dla mnie człowiek jest człowiekiem, a boga nie ma. to
                                  trochę zmienia postać rzeczy, nie?
                                  bo w końcu czy ja ci próbuję uświadomić, że człowiek powinien być dla siebie
                                  bogiem, a jak tak nie uważa to bardzo źle? zrozum wreszcie, że twój osąd
                                  dotyczy ciebie samej, a nie ogółu ludzi. wiara jest czymś osobistym i jest tyle
                                  sposobów pojmowania świata, ile ludzi; nie ma jednej recepty dla wszystkich - a
                                  więc nie mów innym, co powinni a co nie w kwestiach duchowych.
                                  • Gość: wierząca Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 00:34
                                    Nie mówię ,co powinni,lecz przedstawiam swoj pogląd.To jest róznica.To samo
                                    czynią wszyscy dyskutanci.Jeszcze jedna taka uwaga a zacznę mysleć ,że mam
                                    wszystkim potakiwać , wtedy będziecie zadowoleni .Tylko czy to będzie dyskusja?
                                    Naprawdę- piszę o sobie ,moich odczuciach ,uczuciach, poglądach, postawach ,
                                    przemysleniach i nikomu nie chce niczego narzucać ,szanuję cudze poglądy, ale
                                    sie z nimi nie zgadzam i to wszystko.Rzeczywiście ,masz rację ,że mój osąd
                                    dotyczy mnie samej, a nie ogólu ludzi,więc jak mam pisać ,żebys to prawidlowo
                                    odebrał?Widzę u Ciebie jakąs drażliwość w tym temacie .
                                    • blinski Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? 16.11.04, 10:53
                                      drażliwość? ależ nie. piszesz:


                                      > Nie mówię ,co powinni,lecz przedstawiam swoj pogląd.To jest róznica.To samo
                                      > czynią wszyscy dyskutanci.

                                      i pytasz:


                                      Rzeczywiście ,masz rację ,że mój osąd
                                      > dotyczy mnie samej, a nie ogólu ludzi,więc jak mam pisać ,żebys to prawidlowo
                                      > odebrał?

                                      moje uwagi dotyczyły tekstó w rodzaju tego z jeszcze poprzedniego posta:


                                      > Nie będę oryginalna ,jeśli podsumuję , że czlowiek nie może byc dla
                                      > siebie bogiem,bo już to było powiedziane wielokrotnie .


                                      a więc jak to się ma do tego co napisałaś wcześniej?
                                      ja ci nie zabraniam tak pisać, wcale mnie to nie uraża, tylko zwracam ci uwagę
                                      że branie sprawy na styl 'człowiek nie powinien' czy 'nie można przecież' nie
                                      jest, jak piszesz, dyskutowaniem o twoich uczuciach, tylko pouczaniem innych -
                                      a to jest irytujące, bo inni dobrze wiedzą, co jest słuszne - a przynajmniej
                                      cie o tym informują.
                                      jeśłi jednak przedstawianie twoich poglądów ma sie opierać właśnie na takim
                                      pouczaniu, to mogę ci po prostu poradzić, byś zmieniła podejście - inaczej
                                      nikogo nie przekonasz, a u co bardziej nerwowych wywołasz agresję.
                                      • Gość: wierząca Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 11:28
                                        Kiedy właśnie według mnie człowiek albo coś powinien albo nie.To ja tak
                                        uważam .To są moje poglądy.Nie musisz ich przyjmować ani czuć się pouczany.Jak
                                        mam Ci to wytłumaczyć? Może mój styl jest nietypowy,ale Ty robisz wrażenie
                                        inteligentnego .Dlatego z Tobą rozmawiam.
                                        • blinski Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? 16.11.04, 11:42
                                          hm.. naprawdę nie mozesz się skupić tylko na sobie, jeśli chodzi o sprawy
                                          wiary? uważasz, że to złe, że musisz też mieć poglądy na to, co inni powinni, a
                                          co nie?
                                          ja oczywiscie też mam przekonania o powinnościach innych, ale
                                          dotyczących 'namacalnych kwestii' - porządku, kultury, tolerancji..
                                          ale mówienie innym o tym co powinni a co nie w kwestii wiary jest dla mnie nie
                                          w porządku i źle to odbieram; i sądząc z wypowiedzi na tym forum, nie tylko ja.
                                          ty źle to oceniasz - jako strach przed czymś nieznanym, religią. a to po prostu
                                          budzi zażenowanie przez włażenie z butami w czyjeś zupełnie prywatne sprawy, do
                                          których należą kwestie związane z wiarą. rozmowa o tym - tak, ale
                                          wartościowanie - nie.
                                          co do mojej inteligencji - być może nie róznię się nią znacząco od innych
                                          tutaj; po prostu wolę spokojną i rzeczową rozmowę od bluzgów, mam dosyć silne
                                          nerwy.
                                          :)
                                          • Gość: wierząca Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 11:55
                                            Widzę że Ty znowu swoje.Nie mam nic do dodania .
                                            • blinski Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? 16.11.04, 11:58
                                              chciałem ci tylko przedstawić, jak to wygląda ze stanowiska niewierzącego;
                                              chciałem byś zrozumiała, dlaczego nigdy z takim podejściem nie zostaniesz
                                              zrozumiana, a już na pewno nie poparta przez niewierzących. co ty z tym
                                              zrobisz - twoja sprawa.
                                              • Gość: wierząca Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 12:12
                                                Z innym podejściem też nie będę rozumiana .Całe to forum udowadnia że nikt
                                                nikogo nie rozumie w obie strony .Wiara i niewiara to dwie skrajności .Zaczynam
                                                wątpić w sens tej dyskusji.
                                                • blinski Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? 16.11.04, 12:25
                                                  ta dyskusja może mieć sens, gdy będzie O wierze bądź niewierze. gdy tylko ktoś
                                                  będzie komuś próbował udowadniać, że jego podejście jest lepsze i słuszniejsze -
                                                  dyskusja straci sens.
                                                  :)
                                                  • Gość: wierząca Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 12:32
                                                    No właśnie ,a czy Ty nie uważasz że Twoje podejście jest lepsze i słuszniejsze
                                                    od mego?Odpowiem pierwsza-oczywiście tak.Bo mi to udowadniasz,pouczajac
                                                    własnie ,jakie mam mieć podejście.W ten sposób zaprzeczasz sam sobie.Jeśli nie
                                                    odrzucimy tego wątku ,nie będzie dyskusji merytorycznej,co już się stało.
                                                  • blinski Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? 16.11.04, 13:43
                                                    No właśnie ,a czy Ty nie uważasz że Twoje podejście jest lepsze i słuszniejsze
                                                    > od mego?Odpowiem pierwsza-oczywiście tak.

                                                    jest najlepsze - ale dla mnie; dla ciebie nie musi. moim wyobrażeniem ideału
                                                    czy marzeniem wcale nie jest, by wszyscy na świecie byli ateistami.


                                                    Bo mi to udowadniasz,pouczajac
                                                    > własnie ,jakie mam mieć podejście.W ten sposób zaprzeczasz sam sobie.


                                                    ja ci nie mówie, że dobrze by było, gdybyś spróbowała ateizmu. a prośba, byś
                                                    ograniczyła troskę o wiarę do siebie, była raczej praktyczną radą i zarazem
                                                    odpowiedzią na twoje przekonania, nie pouczeniem. w końcu jakoś musiałem ci
                                                    odpowiedzieć, a przy odrobinie złej woli każdą odpowiedz niezgodną z twoim
                                                    przekonaniem możesz uznać za pouczenie.

                                                    Jeśli nie
                                                    > odrzucimy tego wątku ,nie będzie dyskusji merytorycznej,co już się stało.


                                                    a więc odrzućmy ten wątek:)
                                                  • ruda_szczurka Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? 16.11.04, 21:37
                                                    ale sie rozgadaliscie ;))
                                                    a ja sie doczekalam rysu psychologicznego!
                                                    niezbyt trafiony ale i tak dziekuje kolezance za dobre checi ;)

                                                    co do przebiegu dyskusji powtorze po raz kolejny: mozesz wierzaca pisac nam o
                                                    swoich przemysleniach, mozesz nam wykladac co uwazasz za stosowne, dobre i
                                                    dlaczego uwazasz tak a nie inaczej. Bardzo chetnie przeczytamy (prawda
                                                    blinski?), dowiemy sie czegos byc moze nowego. Ale w swoich wypowiedziach
                                                    unikaj raczej sformulowan - powinniscie, sprobujcie, zacznijcie praktykowac
                                                    oraz nieprzyjemnych komentarzy na temat inteligencji, rozwoju i morlanosci
                                                    dyskutantow. Beda one niemile widziane nie tylko przy takim temacie jak wiara
                                                    ale i przy kazdym innym ;)
                                                  • Gość: wierząca Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 22:37
                                                    No to ładnie,skomplementowałam Blińskiego ,a tu mi ktoś mówi,że to nieprzyjemny
                                                    komentarz.jUŻ NIC NIE ROZUMIEM .Waszej moralności nie komentowałam,wypraszam
                                                    sobie.A ty pisząc do mnie nie unikaj żadnych sformułowań. Bedzie ciekawiej.
                                                  • Gość: wierząca Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 22:43
                                                    Dobrze.Czekam .
                                                  • Gość: wierząca Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 23:22
                                                    Chyba 2 rozmówców to dla mnie za dużo .Pomyliłam się o 22.43."Dobrze. Czekam"to
                                                    było do Ciebie.
                            • ruda_szczurka Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? 15.11.04, 23:47
                              Gość portalu: wierząca napisał(a):

                              > Pozwolę sobie miec inne zdanie.Nie wierząc i nie chodząc do koscioła nie
                              możesz
                              >
                              > doświadczyc dobrodziejstw tego ,żeby nie powiedziec łask.

                              sluchaj wierzaca - Ty wierzysz wiec dla Ciebie sa to dobrodziejstwa i laski.
                              Dla mnie nie. Skoro nie wierze to nie chodze do kosciola.

                              Więc na podstawie
                              > czego wyrabiasz zdanie na temat religii ?

                              na podstawie obowiazkowej lektury biblii w szkole, obserwacji, socjologii
                              religii, zycia w spoleczenstwie katolickim w deklarowanych 90%, znajomosci
                              swiat i obrzedow. Zyje tutaj, obserwuje bacznie co sie dookola mnie dzieje a
                              nie urwalam sie z marsa.
                              jako rozumny czlowiek zapewne masz wyrobiona opinie na temat wyznania
                              starozytnych grekow, islamu, buddyzmu... probowalas tego wszystkiego? bardzo
                              watpie... Masz zdanie na temat ateizmu - a bylas ateistka?

                              Religia nie odpowiada ci
                              > teoretycznie,praktyka moglaby zmienić Twoj stosunek do niej .Po prostu
                              > należałoby tego doświadczyć .

                              nie mam najmniejszej ochoty praktykowac Twojej religii ani zmieniac stosunku.
                              wracajac do poczatku konfliktu - tak to juz jest agitacja
                              Czy ja Ci pisze abys sprobowala koniecznie zyc bez Twojego boga? ze nie zyjac
                              bez niego popelniasz blad, nie rozwijasz sie duchowo/naukowo i jakkolwiek
                              inaczej? Czy namawiam Cie abys przestala wierzyc zeby zmienic stosunek do
                              ateizmu? Skad u Ciebie to przeswiadczenie, ze twoj sposob zycia jest
                              pelniejszy, lepszy i bardziej wartosciowy....


                              Nie jest to łatwe dla nikogo . Trzeba bardzo
                              > chcieć.

                              no wiec powtarzam raz jeszcze - nie chce. nie widze w tym sensu.


                              Nie jestem tak mądra ,zeby powiedzieć ,skąd te chęci czerpać.Może z
                              > wychowania, może z zagubienia w obecnym trudnym świecie, a może ze zwykłego
                              > rozsądku ,kiedy zawodzą tacy bogowie jak pieniądze ,
                              > nienawiść ,alkohol ,pornografia itp.

                              czy Ty masz wyobrazenie czlowieka niewierzacego jako zwolennika pornografii,
                              alkoholika, nienawidzacego wszystko co sie rusza, zawistnego materialisty...?
                              Co do zagubienia w swiecie jako przyczyny checi uczestnictwa w religii... coz
                              to kwintesencja tego co mysle o wiekszosci wierzacych. Ludzie o tak slabej
                              konstrukcji psychicznej, ze w kryzysowych momentach zycia koniecznie potrzebuja
                              swiadomosci, ze jakies nienazwane COS nad nimi czowa, pilnuje, zadba, nie
                              pozwoli skzywdzic itp. Ja taka nie jestem. Na zakretach zycia biore 4litery w
                              troki i zabiream sie do dzialania, nie czuje sie zle ze swiadomoscia, ze sama
                              buduje swoj los i jesli ja o siebie nie zadbam to nikt tego nie zrobi. Do
                              dobrego samopoczucia i dzialania wystarcza mi wlasna energia, nie musze jej
                              czerpac z wiary w cokolwiek.

                              Człowiek jest za słaba istotą,żeby sam z
                              > siebie wiedzieć,co do końca jest dobre lub złe.

                              no skoro tak sadzisz to masz problem.
                              rozwiewajac Twoje watpliwosci: nie kradne, nie zabijam, nie znecam sie
                              psychicznie, nie zazdroszcze, nie zdradzam, nie plotkuje... i nie dlatego, ze
                              tak bog przykazal tylko dlatego, ze w mojej glowie siedzi sprawny dzial empatii
                              i mowi mi, ze takimi dzialaniami moglabym komus zrobic przykrosc. Na zasadzie
                              nie rob komus co tobie niemile.

                              Wiem coś otym, bo przeżyłam
                              > wiele.
                              nie Ty jedna...


                              Nie będę oryginalna ,jeśli podsumuję , że czlowiek nie może byc dla
                              > siebie bogiem,bo już to było powiedziane wielokrotnie .

                              ja wlasnie jestem dla siebie czyms w tym rodzaju. oczywiscie nie odmawiam do
                              siebie samej pacierza ;) nie popadam w samouwielbienie ale licze na siebie,
                              kieruje sie swoim rozsadkiem i wartosciami.
                              I dobrze mi z tym!

                              ŻYCZĘ WSZYSTKIEGO
                              > DOBREGO.

                              i nawzajem
                              • Gość: wierząca Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 00:54
                                Nie wiem, skąd u Ciebie ten lęk przed tzw agitacja.Chyba jednak nie jesteś
                                pewna tego wszystkiego, co piszesz o sobie.Ja nie agituję ,tylko zwracam się do
                                Ciebie ze swoimi poglądami.Odbierasz to nadwrażliwie.Mnie możesz agitować do
                                ateizmu i może nawet to robisz z tą pozorną pewnością siebie.Przyjmuję to z
                                ciekawością a nie poczuciem zagrożenia.Kończę tę dyskusję ,bo nie chcę cię
                                stresować takim a nie innym formułowaniem myśli.Inaczej nie potrafię.Nie wróże
                                Ci ciekawej rozmowy na ten temat z kimkolwiek .Mimo to przyjmij ode mnie wyrazy
                                sympatii.
                                • blinski Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? 16.11.04, 10:55
                                  odróżniaj strach od irytacji - to dwie zupełnie rózne kwestie.
                • blinski Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? 14.11.04, 21:11
                  > Poszerzenie horyzontów myślowych i wzbogacenie życia duchowego nie jest
                  stratą
                  > czasu.


                  życie duchowe to co innego niż życie religijne. życie duchowe to dla mnie
                  udoskonalanie siebie poprzez przemyślenia nad sensem swoich poglądów, sądów,
                  nad sensem swojego postępowania, rózne sposoby pracy nad swoją psychiką.
                  dla mnie religia to mistycyzm, to odrywanie sie od rzeczywistości - ja tego nie
                  potrzebuję, i uwarzam że dla mnie byłoby to złe. ja po prostu nie umiem tego
                  zrozumieć u ludzi wierzących, nie potrafię odkryć, do czego to może być
                  potrzebne. ale tak jak już gdzieś pisałem, wiara lub jej brak to osobista
                  sprawa, wg. mnie nie powinniśmy sie nią dzielić z innymi, powinniśmy przeżywać
                  to sami - do tego jest.
                  jednakże jestem tolerancyjny i po prostu nie umiem np. nie lubić kogoś za silną
                  wiarę, więc nie mam zamiaru się z tobą sprzeczać, bo nie ma o co:)


                  .Kpina w tej dyskusji jest czymś nie na miejscu.Inteligentny człowiek
                  > rozumie,że wszelka wiedza kiedyś zaprocentuje.


                  nie odbieraj wszelkich przejawów jakiegokolwiek poczucia humoru (choć to że nie
                  mam czasu na rzeczy, których nie rozumiem, było akurat prawdą) jako kpiny.
                  dystans do wszystkiego, nawet najbliższych sercu rzeczy (jak np. wiara) pozwala
                  zachować dobre samopoczucie i humor, a to przynajmniej dla mnie jest bardzo
                  ważne;)
                  mógłbym poznawać tajniki wiary i religii jedynie z pozycji obserwatora - np.
                  studiując teologię - nie uczestnika; podobnie jak historycy poznają np. epokę
                  średniowiecza - siłą rzeczy nie mogą być jej uczestnikami i poznawać na właśnej
                  skórze. ale po prostu nmnie to nie pociąga, wolę np. socjologię czy historię
                  komunikacji miejskiej (wybór pary z moich zainteresowań przypadkowy:).
                  • Gość: wierząca Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 22:07
                    Róznimy się co do definicji duchowości.To ,o czym piszesz ,jest dla mnie
                    filozofią i intelektualizmem,duchowość zaś ma ścisły związek z duszą i właśnie
                    z religijnością.Piszesz, że nie powinniśmy się dzielić wiarą z innymi.
                    Dlaczego?.Tu w tej dyskusji się dzielimy i wiarą i niewiarą i dlatego ta
                    dyskusja jest.Nie zgodzę się z Twoją opinią ,że religia to odrywanie się od
                    rzeczywistości.Moja nie.Ona daje mi odpowiedż ,jak mam żyć tu w realnym
                    świecie,tłumaczy ,po co żyję i że po śmierci będę rozliczana ze stosunku do
                    drugiego człowieka.Mam nadzieję ,ze po tych słowach nie powiesz ,że agituję
                    lub się wywyższam.
                    • blinski Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? 14.11.04, 22:45

                      > Róznimy się co do definicji duchowości.To ,o czym piszesz ,jest dla mnie
                      > filozofią i intelektualizmem,duchowość zaś ma ścisły związek z duszą i
                      właśnie
                      > z religijnością.


                      no więc, jak sama napisałaś, róznimy się w pojmowaniu tego - filozofia to dla
                      mnie z kolei też zupełnie co innego:)



                      Piszesz, że nie powinniśmy się dzielić wiarą z innymi.
                      > Dlaczego?.Tu w tej dyskusji się dzielimy i wiarą i niewiarą i dlatego ta
                      > dyskusja jest.


                      nie nie, w tej dyskusji dzielimy się SPOSTRZEŻENIAMI na temat wiary. wiarą
                      dzielisz się np. w kościele z innymi, podczas wspólnych praktyk, modlitw,
                      dzięki jednemu moderatorowi, tzn. w tym wypadku księdzu. znam powody tego, wiem
                      jak duże jest znaczenie poczucia wspólnoty. jednak osobiście uważam, że
                      jdnoczenie się akurat w okół sprawy wiary jest błędem - by była ona szczera,
                      prawdziwa, powinna ona wypływać jedynie z głębi siebie; ludzie różnią sie
                      znacznie wewnętrzmymi procesami myślowymi, pojmowaniem świata, podejściem do
                      boga, i dlatego uważam dzielenie się wiarą za pewnego rodzaju fałsz, coś
                      sztucznego, co mało ludzi tak naprawdę czuje, co nie jest dla nich
                      powierzchowne. często prowadzi to na dodatek do złych rzeczy, jak np. uznawanie
                      wiary - czyli czegoś osobistego - za główną płaszczyznę oceniania innych ludzi -
                      typu swój/obcy. dla ciebie moze to być do pewnego stopnia naturalne, ale dla
                      mnie nie.


                      Nie zgodzę się z Twoją opinią ,że religia to odrywanie się od
                      > rzeczywistości.Moja nie.Ona daje mi odpowiedż ,jak mam żyć tu w realnym
                      > świecie,tłumaczy ,po co żyję i że po śmierci będę rozliczana ze stosunku do
                      > drugiego człowieka.


                      ależ to nie była wcale moja opinia! to nie miało byc stwierdzenie, mające się
                      odnosić do wszystkich - ja mówiłem tylko o stosunku wiara-ja. ty, jak widzisz,
                      masz zupełnie inaczej i mi nic do tego:) ja nie muszę na te pytania odpowiedzi
                      szukać w wierze, bo dla mnie byłoby to pójście drogą na skróty, cofnięcie się z
                      pozycji na której stoję. mówie, to odnosi sie tylko do mnie i nie uważam, że
                      WSZYSCY powinni mieć takie podejście - dla każdego coś dobrego.


                      Mam nadzieję ,ze po tych słowach nie powiesz ,że agituję
                      > lub się wywyższam.


                      nie, po tej wypowiedzi raczej nie;)
                      • Gość: wierząca Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 23:13
                        Akurat dla mnie poczucie wspólnoty w wierze jest mało istotne.Modlę się
                        indywidualnie,nie należę do żadnych grup.Glównie interesują mnie mądre homilie
                        i dbałośc o mój rozwój duchowy i dążenie do naprawy mojego życia,najogólniej
                        mówiąc.Jeżeli wspólny śpiew na mszy jest dzieleniem się wiarą,to ja to
                        robię.Nie jest to dla mnie płaszczyzną oceniania swój/obcy i jeśli się to nawet
                        zdarza, to nie w moich kręgach.Ale muszę polemizować ze stwierdzeniem, że
                        życie według zasad wiary byłoby dla Ciebie cofnięciem sie .Chyba tego nie
                        rozumiem.Dekalog i sakramenty nie powodują uwsteczniania się na żadnym odcinku
                        życia .Tego jestem pewna.
                        • blinski Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? 14.11.04, 23:32
                          > Akurat dla mnie poczucie wspólnoty w wierze jest mało istotne.Modlę się
                          > indywidualnie,nie należę do żadnych grup.Glównie interesują mnie mądre
                          homilie
                          > i dbałośc o mój rozwój duchowy i dążenie do naprawy mojego życia,najogólniej
                          > mówiąc.Jeżeli wspólny śpiew na mszy jest dzieleniem się wiarą,to ja to
                          > robię.Nie jest to dla mnie płaszczyzną oceniania swój/obcy i jeśli się to
                          nawet
                          >
                          > zdarza, to nie w moich kręgach.


                          to bardzo dobrze:)


                          Ale muszę polemizować ze stwierdzeniem, że
                          > życie według zasad wiary byłoby dla Ciebie cofnięciem sie .Chyba tego nie
                          > rozumiem.Dekalog i sakramenty nie powodują uwsteczniania się na żadnym
                          odcinku
                          > życia .Tego jestem pewna.


                          życie wg. odgórnie ustalonych dość szczegółowych zasad nie służy - w każdym
                          razie mojej - psychice dobrze. wywoływałoby jedynie przykre uczucie świadomej
                          hipokryzji (gdybym traktował te zasady z powagą, a o tym chyba mówimy) przy np.
                          przywoływaniu imienia pana boga nadaremno. lub z kolei, gdybym umiał się
                          skutecznie od nawet najdrobniejszych grzeszków (czyli tego, co wg. zasad wiary
                          jest grzechem) powstrzymywać, miałbym często świadomośc że powstrzymuję się od
                          czegoś bez sensu i czułbym się głupio. lub jeszcze, co byłoby znacznie
                          silniejsze, czułbym e dane zasady są po prostu głupie i kompletnie nie na
                          miejscu w dziejszym świecie.
                          ty jesteś pewna wartości np. dekalogu, ja nie. dla mnie uniwersalną zasadą
                          postępowania jest 'żyj i daj żyć innym' oraz 'nie rób drugiemu, co tobie
                          niemiłe'. jest to bardzo elastyczne, tak bardzo elastyczne jak bardzo różni są
                          ludzie. wystarcza mi, by żyć zgodnie z własnym sumieniem.
    • Gość: mar Re: po 20-stu latach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 23:23
      przerwy zacząłem chodzić - tym razem dla siebie, od siebie i jest mi z tym
      bardzo dobrze chociaż nie wiem, czy jestem już w pełni wierzącym.
      • Gość: ... Re: po 20-stu latach IP: *.anwa.com.pl / *.anwa.com.pl 08.11.04, 13:19
        chociaż nie wiem, czy jestem już w pełni wierzącym- albo się jest albo nie
        • Gość: mar Re: po 20-stu latach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 14:00
          Jesteś niewierząca, a wypowiadasz się w temacie wiary,a raczej starasz się
          oceniać innych czy są wierzący czy też nie.
          • Gość: ... Re: po 20-stu latach IP: *.anwa.com.pl / *.anwa.com.pl 08.11.04, 14:48
            chodzi mi o konkret- albo wierze albo nie. Nic wiecej i nikogo nie oceniam
            • blinski Re: po 20-stu latach 08.11.04, 16:30
              nie trzeba być pewnym że bóg jest albo go nie ma - można wątpić.
            • Gość: mar Re: po 20-stu latach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 16:38
              Pozwolisz, że będę miał na temat mojej wiary swoje własne zdanie ?:)

              Gość portalu: ... napisał(a):

              > chodzi mi o konkret- albo wierze albo nie. Nic wiecej i nikogo nie oceniam
              • Gość: ... Re: po 20-stu latach IP: *.anwa.com.pl / *.anwa.com.pl 08.11.04, 17:06
                ale ja Ci narzucam swojego zdania:)
                • Gość: Misia Re: po 20-stu latach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 18:16
                  Pochodzę z rodziny tzw. wierzącej i praktykującej, ale ponad 20 lat temu,
                  zaczęłam dorastać i zadawać oczywiste pytania, na które nikt nie umiał mi dać
                  odpowiedzi i które to pytania budziły zgorszenie, np.jak Maryja dziewica mogła
                  urodzić dziecko??? Po serii takich pytań i po braku konkretnej odpowiedzi oraz
                  stwierdzeniu, że obrzędy kościelne to sssssssstraszna nuda, po doswiadczeniach
                  życiowych, w których nikt mi nie pomogł tylko ja sama sobie (to był straszny
                  wysiłek)stwierdziłam, że Boga nie ma.Teraz po latach wiem, że jest wielka moc,
                  która stworzyła wszchświat(y), ale jeszcze nie wiem, jaki ma Ona do nas
                  stosunek.Uwielbiam czasem wejść do pustego kościoła, ale są one pozamykane na 4
                  spusty nie tak jak dawniej.Czuję, że te miejsca mają w sobie moc ludzkich myśli
                  i to jest niesamowite.
                  Aha i jeszcze jedno, kocham Święta Bożego Narodzenia: zapach zawsze świeżej
                  choinki przybranej w polskie ozdoby(nie amerykańskie), karpia dobrze
                  wysmażonego,tradycyjnie ubrany stół,prezenty pod choinką i kolędy trochę
                  śpiewane, a trochę słuchane.
                  Myślę ,że Bóg nie ma nic przeciwko mnie i mojemu pojmowaniu Go.
                  • Gość: ... Re: po 20-stu latach IP: *.anwa.com.pl / *.anwa.com.pl 08.11.04, 19:02
                    pewnie nie:) mnie jak jest pewnie też lubi pomimo że nie wierze, bo nie jestem
                    taka zła:)
                    • Gość: mar Re: po 20-stu latach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 20:48
                      :))
      • Gość: tempus Re: po 20-stu latach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 02:10
        Gość portalu: mar napisał(a):

        > przerwy zacząłem chodzić - tym razem dla siebie, od siebie i jest mi z tym
        > bardzo dobrze chociaż nie wiem, czy jestem już w pełni wierzącym.

        Więc po co chodzisz? Chcesz się przypodobać sąsiadom/rodzinie? Nie masz co
        robić w niedzielę?
        • Gość: mar Re: po 20-stu latach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 21:52
          Chodzę dla siebie - a czy napisałem, że w niedzielę ?:)
      • Gość: Misia Re: po 20-stu latach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 08:20
        Wiem o co Ci chodzi,mar.Też chciałabym wrócić, ale jeszcze nie ...Uwielbiam w
        kościele wspomnienia z dzieciństwa, np.woń kadzidła i szalone improwizacje
        organisty, ulubione pieśni i kolędy.Do dzisiaj budzą we mnie głębokie
        wzruszenie, ale za każdym razem, gdy wracam do kościoła odczuwam żal, że nie ma
        już tam dawnej magii. Chociaż widzę, że to się we mnie zmienia i bardzo
        dobrze:):):)
        • Gość: mar Re: po 20-stu latach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 21:53
          też :)

          p.s.: a spróbuj pójść wtedy, kiedy chcesz - wtedy kiedy w kościele jest pusto i
          cicho ?
          • Gość: Misia Re: po 20-stu latach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 08:15
            Próbowałam, ale zawsze było zamknięte :(
    • Gość: fiona po jakiego grzyba mam tam choodzic ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.04, 18:20
      na rewie mody czy co ? jak chce z bogiem moge sobie porozmawiac w kazdym
      miejscu
    • Gość: jaija Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: *.elblag.dialog.net.pl 09.11.04, 00:04
      Po prostu - brakowało tam Boga. Mniejszym grzechem jest, moim zdaniem,
      niechodzenie do kościoła, gdzie ludzie stoją smętnie i nawet nie wysilą się,
      żeby zaśpiewać coś (śpiewa stały zestaw organista+xiądz+rydzykowe babcie), po
      prostu rozpacz mnie ogarnia. Niestety, jest coś takiego w zachowaniu
      praktykujących (ale nie wszystkich, na szczęście) katolików, co odstręcza od
      Kościoła - skłonność do wybiórczego traktowania przykazań, zawiść, chciwość,
      pycha i wywyższanie się nad innych. Księża nie są lepsi - prowokują skandale
      seksualne, alkoholowe, korzystają z życia "lepiej" niż niejeden ateista -
      obżarstwo, wycieczki do burdeli, bezwstydne promowanie Radyja, brak miłości dla
      ludzi i pazerność wprost niewyobrażalna.
      Ja wierzę w Boga. Dostałam od Niego w życiu tyle dobrego i wciąż dostaję, czuję
      i widzę Jego obecność w swoim życiu, wierzę, że wszyscy, włączając
      najzagorzalszych grzeszników, dostaniemy się do Królestwa Niebieskiego, bo
      Chrystus złożył ofiarę za nas wszystkich, z czym zapewne nie zgodzą się
      oburzone dewoty, gdyż one, takie pobożne, pójdą do nieba i zabójcy też? Ano
      wierzę, że też, bo w tym największa Miłość tkwi i nikt nie bedzie Boga
      rozliczał z tego, kogo i dlaczego przyjął do siebie.
      Ale Kościół Katolicki jako instytucja to porażka, co potwierdziły jego dzieje w
      przeszłości i teraźniejszość. Wiem, ze są światli księża, ale za mało ich,
      wciąż za mało, i nie pamiętają o tym, czego nauczył ich Jezus Chrystus.
    • mahuko Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? 09.11.04, 13:42
      Bo nie cierpię zakłamania kleru, obłudy którą jest przesycony. Oczywiście są
      wyjątki, jak wszędzie. Nie lubię też klepać regułek, dla mnie to nie modlitwa -
      bezmyślnie powtarzać za wszystkimi. Modlę się jednak codziennie, moją modlitwa
      jest spacer po parku, wędrówka górskim szlakiem, dzieci biegające po domu ptaki
      za oknem i radość z tego wszystkiego co dane jest mi przeżywać.
    • Gość: karo Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 09.11.04, 18:31
      Przestalam chodzić do kościoła gdzieś tak z 15 lat temu. Był to wpływ moich
      rodziców, a włąściwie braku "przykładu" - nie mieli potrzeby chodzenia na msze
      w niedziele. Jednak gdy wyprowadziłąm się z domu "na swoje" do innego miasta
      poczułam że nie mam oparcia, że nie wystarcza mi mój własny rozum i
      myślenie "dasz radę". Jednak nie uczesticzyłam często w mszach a szłam w
      tygodniu posiedzieć i pomodlić się w pustym kościele. Taki kontakt z Bogiem mi
      wystarczał i zawsze wychodziłąm uspokojona. Do dziś to mi wystarcza.
      • Gość: mar Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 21:56
        Podobnie robię ja i z podobnych powodów :)

        • Gość: madusiak Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 10:47
          ja mam to samo,. Msza jest dla mnie czyms sztucznym i niezbyt sprzyjajacym
          skupionemu obcowaniu z Bogiem. Modlę sie czasem w domu, ale czy do Boga?? Tak
          na prawde przyczyna jest głebsza...jestem potworna realistka, typ naukowy,
          rzeczowy...ciezko mi uwierzyc w nadprzyrodzone...Bog jawi mi sie niekiedy jako
          wymysl człowieka, który chciał mieć poczucie że ktos panuje nad chaosem świata,
          ze nie jest pozostawiony sam sobie. A że wychowałam sie w kraju katolickim, w
          katolickiej rodzinie (choc z praktykowaniem w tej rodzinie kiepsko...) to
          czasem przeraza mnie to moje myslenie bluźniercze. chyba zazdroszcze tym którzy
          wiare maja.
    • Gość: Agata Pieniądz jest Bogiem.... IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.11.04, 19:59
      Dyrektorka, której podlegałam była wyjątkowo wredna. Zastanawiałam się skąd w
      niej tyle jadu i nienawiści do drugiego człowieka, a ponadto perfekcyjne
      przygotowanie z zakresu manipulacji,szykanowania i korupcji. Od strony
      merytorycznej pusty głąb kapuściany. Okazało się że była zakonnicą i wyszła
      zamąż za księdza.Jest działaczką SLD a jej mąż aktywistą Akcji Katolickiej.
      To ona uświadomiła mi, że to Pieniądz jest Bogiem.
    • yggdrasill Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? 09.11.04, 20:50
      Bo wierzę w Boga. Nie w Kościół.
    • Gość: atheist Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: *.crowley.pl 10.11.04, 11:04
      Bylo to jakos pod koniec podstawowki, mniej wiecej w tym wieku, kiedy dzieci przestaja lubic chodzic do cyrku itp. Wszystko co dzieje sie w czasie mszy zaczelo wydawac mi sie strasznie uwalczajace godnosci. Czytalem troche juz wtedy o roznych religiach np afrykanskich i jak tam tez stosowano kadzidla, ludzie oddawali modly, spiewali... a klekanie, to jak stwierdzenie "jestem szmata", przynajmniej tak to odczuwalem; poza tym ile mozna wierzyc w bajki o bozkach, elfach, wrozkach itp, przyszedl taki moment ze zwyciezyla fizyka, biologia, historia itd.
    • Gość: Agata Kazirodztwo? IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.11.04, 17:41
      Zgadzam się z Tobą Atheist. Mnie natomiast inetersuje odpowiedź na pytanie, jak
      to było na początku, czyli"...rozmnażajcie się". Był Adam i Ewa, mieli dzieci i
      co dalej? Dzieci z dziećmi?
      Pozdrawiam
      • Gość: zeites Re: Kazirodztwo? IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.04, 18:41
        No własnie ten kto wymyslił tą historyjke o Adamie i Ewie był mocno walnięty.
        • Gość: wojtek Re: Kazirodztwo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 23:16
          Kocham Pana Boga!!!! Kościół jest dobrem nas wszystkich. KOCHAM BOGA
        • Gość: ag Re: Kazirodztwo? IP: 80.51.246.* 11.11.04, 09:40
          dzieci,dzieci,najpierw coś poznajcie i czegoś sie dowiedzcie,zanim coś o tym
          piszecie,żałosne
          • Gość: Agata Re: Kazirodztwo? IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.11.04, 22:02
            No właśnie, wyjaśnij mi jak to było z dziećmi Adama I Ewy. Rozumiem Ag, że
            pewnie sama nie wiesz jak to było, ale nie rozumiem dlaczego sama nie przyznasz
            się do niewiedzy.
            Pozdrawiam
            • Gość: jaija Re: Kazirodztwo? IP: *.elblag.dialog.net.pl 11.11.04, 23:36
              Ludzie, czy wy wszystko tak dosłownie rozumiecie? Nawet teksty z Biblii mają
              pewien ton przenośny. Współczuję zatem, skoro tak brakuje wam wyobraźni. Ja
              sobie interpretuję w ten sposób, że Adam i Ewa to po prostu symbolicznie
              przedstawieni osobnicy płci męskiej i żeńskiej. Stworzenie ludzi pokazane
              zostało na pojedynczych osobach (jako bardziej czytelne i wskazujące na
              szczególną rolę człowieka w świecie i wobec Boga), natomiast późniejsze ich
              dzieje, myślę, należy traktować jako symbolicznie ukazane dzieje WSZYSTKICH
              ludzi, a nie tylko 2 osób.
              • Gość: Agata Re: Kazirodztwo? IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.11.04, 19:00
                Nigdy nie słyszałam takiej interpretacji Biblii. Ale dziekuje za to.
                Mnie naprawdę dręczy to pytanie, a jestem osobą dojrzałą.
              • Gość: atheist Re: Kazirodztwo? IP: *.crowley.pl 13.11.04, 14:15
                Zatem Jeszua tez jest postacia przenosna. Wszystko to jedna wielka bajka.
                • Gość: kleofas Re: Kazirodztwo? IP: 80.51.246.* 13.11.04, 14:35
                  Zachęcam do lektury Anny Świderkówny. Pisze ona również z myślą o ateistach.
                  Nieznajomość Biblii jest dużym brakiem w ogólnej erudycji.
                  • blinski Re: Kazirodztwo? 13.11.04, 14:38
                    bo ja wiem..
                    m/w wiem, o co chodzi w tych popularniejszych przypowieściach, ale czytać dla
                    przyjemności bym tego nie umiał:) a z obowiązku - nie widzę sensu.
                  • Gość: tempus Re: Kazirodztwo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 14:14
                    Gość portalu: kleofas napisał(a):

                    > Zachęcam do lektury Anny Świderkówny. Pisze ona również z myślą o ateistach.
                    > Nieznajomość Biblii jest dużym brakiem w ogólnej erudycji.

                    A co ma znajomość Biblii wspólnego z chodzeniem do kościoła Katolickiego gdzie
                    połowa nauk jest wymyślona przez Papieży i innych biskupów?
                    • Gość: C.D.J.T. Re: Kazirodztwo? IP: 80.51.246.* 14.11.04, 14:24
                      Ciekawe, skąd o tym wiesz. Nie sądzę, żeby te źródła były wiarygodne. Sądząc z
                      twojej ogólnej aktywności na forumGW jesteś słabo poinformowany o nauce
                      kościoła.
                    • Gość: C.D.J.T. Re: Kazirodztwo? IP: 80.51.246.* 14.11.04, 14:27
                      choćby twoja uwaga o tym, że Biblia to czary i bajki świadczy, że nie jest
                      możliwa w twoim przypadku rzeczowa dyskusja. niestety.
                      • bl.anka Dlaczego nasz Kościół jest taki smutny?!! 17.11.04, 18:00
                        Odeszłam, bo miałam dość tego smutku i tego umartwiania się. Nasze msze, nasze
                        pieśni - to chyba najbardziej dołujący obrządek na świecie.
                        Zazdroszczę innym wyznaniom.
                        • Gość: blinski Re: Dlaczego nasz Kościół jest taki smutny?!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 19:59
                          ha, nawet nie musiałabyś zmieniać wyznania, by zobaczyć że kościół katolicki
                          nie musi być taki jakim znasz go z polski. w brazyli np. w kościołach tgo
                          samego wyznania przecież śpiewa się głośno wesołe piosenki religijne, czasem
                          też tańczy. to tylko polski katolicyzm jest taki smętny.
                          • Gość: ŻARTOWNIŚ Re: Dlaczego nasz Kościół jest taki smutny?!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 00:17
                            Sam jesteś smętny.Nic nie rozumiesz ,drogi ateisto.
                            • blinski Re: Dlaczego nasz Kościół jest taki smutny?!! 18.11.04, 10:45
                              tu nie ma nic do rozumienia. polski kościół katolicki jest smętny i nadęty, i
                              nie rozważam tu przyczyn ani celu takiego stanu rzeczy, bo mnie kompletnie nie
                              obchodzą - jako ateisty.
                              • Gość: ŻARTOWNIŚ Re: Dlaczego nasz Kościół jest taki smutny?!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 11:28
                                Ale się wypowiadasz,chyba tylko jako propagator ateizmu.A ja jestem wesołym
                                katolikiem,melancholia mnie ogarnia,jak czytam wypociny ateistów.Ale już nie
                                będę.Daremne są wasze wysiłki.
                                • blinski Re: Dlaczego nasz Kościół jest taki smutny?!! 18.11.04, 12:26
                                  propagator - nie. ja jestem sobie zwykłym ateistą i nikogo nie muszę swym
                                  ateizmem zarażać:)
                                  ja po prostu stwierdzam fakt. możesz mówić, że tego nie rozumiem (bo nie
                                  rozumiem, racja), ale w polski kościół jest smętny. co się irytujesz,
                                  powinieneś być dumny i podkreślać to na każdym kroku - 'kościół służy do
                                  kontemplacji i nie może być wesoły', takie stwierdzenie już kiedyś słyszałem.
                              • bl.anka Re: Dlaczego nasz Kościół jest taki smutny?!! 18.11.04, 14:25
                                Taca, smutek i zawodzące moherowe berety - z tym kojarzy mi się Kościół w Polsce
                      • Gość: tempus Re: Kazirodztwo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 21:33
                        Gość portalu: C.D.J.T. napisał(a):

                        > choćby twoja uwaga o tym, że Biblia to czary i bajki świadczy, że nie jest
                        > możliwa w twoim przypadku rzeczowa dyskusja. niestety.

                        A może podasz jakieś argumenty zamiast demagogii?
    • agataa24 Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? 18.11.04, 11:58
      Nigdy tak na prawdę na chodziłam do kościoła. Uważałam i uważam kościół za
      instytucję która nie wnosi nic do mojego życia.
      A.
    • mfigaro Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? 18.11.04, 18:40
      Gość portalu: m. napisał(a):

      ja przestałem wierzyć, dlatego przestałem chodzić. Ale to był proces długi.
      Najpierw był bunt i stąd przerwa w chodzeniu i rytuałach. Potem gdy przez jakiś
      czas nie miałem dostępu do cyklicznych mszy i modlitw - "zasłona" zaczęła się
      podnosić i zaczynałem widzieć świat nieco inaczej. To trochę jest jak wyjście z
      "matrixa", że posłużę się filmową analogią. Teraz cieszę się, że miałem
      możliwość wyzwolić się z "oparów wiary". To daje poczucie takiej niesamowitej
      wolności (i zarazem odpowiedzialności), gdy się spojrzy wstecz. Mogę śmiało
      życzyć tego każdemu - mimo że proces ten nie jest łatwy.
    • Gość: Abaddon Kilka powodów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 21:09
      Bo wiecznie młodym i głupim być nie można. Poza tym nie lubię zboczeńców w
      czerni. No i dlatego, że wartości chrześcijańskie są mi wstrętne i nienawistne.
      • Gość: Th Re: Kilka powodów. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.12.04, 18:00
        mółbyś to rozwinąć?? jest jakiś konkretny powód czy napisałeś tak żeby ładnie i
        dumnie brzmiało?
        aha skąd w takim razie ksywa Abaddon?
    • arilo Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? 05.12.04, 18:50
      Powodow bylo wiele. min. dlatego, ze kosciol wraz ze swoim mysleniem jest
      daleko w tyle w stosunku do rzeczywistosci. Oznacza to, iz kazdy kto naprawde
      chce zyc wedle ich prawidel - powraca do czasow sedniowiecznych. Chcac byc
      wobec siebie uczciwym - w pelni swiadomie podjalem ta decyzje. A zreszta
      bardzo wielu ksiezy nie bardzo wierzy w to co mowi - lub nie bardzo wie co
      mowi. Moglem sie o tym przekonac np w czasie nauk malzenskich - spotkania z p.
      psycholog byly ciekawe. Niesty spotkania z ksiedzem to calkowita strata czasu -
      moze nie powinienem generalizowac - ale jak ktos juz wczesniej
      powiedzial '"Wyjatek potwierdza regule".
      Raz odwiedzil nas ksiadz - mielismy napredce przygotowany oltarzyk, w
      kopercie jakas kwote itp piesek z wilka radoscia chcial sie przywitac - a
      tymczasem ksiadz zamiast jak przystalo na osobe dajaca dobry przyklad - zamiast
      przywitac sie z pieskiem = kartegorycznie poprosil o zamkniecie psa. No coz -
      mial to szczescie, ze nie bylem sam tylko z mama - w przeciwnym razie
      pokazalbym mu drzwi - sugerujac, ze dla burakow nie ma miejsca w naszym domu.
      Ale dotrwalismy do konca - sugerujac mu to co myslimy w nieco bardziej
      zawoalowany sposob - tzn. nie wreczajac mu koperty.
      Jeszcze jedna z historia z zywota naszej rodziny:
      po smierci naszej prababci mielismy troche ciuchow - bardzo roznych - kiedy moj
      stary chcial je oddac do kosciola, zeby ten z kolei przekazal je porzebujacym -
      kosciol nie pobrudzil sobie rak takim posrednictwem - poniewaz wsrod tych
      rzeczy byl tylko jeden kozuch - to bylo ok 20 lat temu. Niestety tylko za kilka
      kozuchow mozna bylo otrzymac jakas okragla sumke. Ocywiscie nie jestem
      jasnowidzem - to byly slowa ksiedza - no moze nie dokladnie - ale dokladnie to
      chcial wyrazic.
      Moglbym jewszcze podac wiele innych przykladow.

      Pozdrawiam
    • Gość: ALICJA_________ Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: *.aine.pl 05.12.04, 22:10
      Dlatego że katolicyzm nie ma prawie nic wspólnego z chrześcijaństwem. Większość
      jego zasad jest wyssana z palca przez papiezy i watykańskich urzedników.
      Zaczęłam sama czytać Biblię, zastanawiać się i w końcu zrozumiałam że nie chcę
      brać udziału w tym zakłamaniu.
      • Gość: wierząca Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 19:50
        Zakłamani to wy jesteście ,moi drodzy ateiści ,antyklerykałowie,wszyscy ,ktorzy
        obrazacie Kościół czyli nas wszystkich ,wierzących i praktykujących, bo nie
        słyszałam ,żebyście kiedykolwiek protestowali przeciwko świętom
        kościelnym /czyli wolnym dniom z tej okazji/, obłudnie chcecie być chowani na
        cmentarzach katolickich,choc przez całe życie plujecie na kościół i jego
        zasady,przystępujecie do pierwszej komunii/to już zasluga waszych rodziców/by
        za jakiś czas opluwać tych,ktorzy wam udzielili tego najważniejszego
        sakramentu.Oczywiście wasi rodzice odgrywaja tu główną rolę,bo najpierw dla
        nich, a potem dla was religia jest niewygodna z wielu oczywistych
        względow.Czytacie biblię i nawet przytaczacie z niej cytaty ,brzmi to
        mądrze ,ale nie świadczy o waszej miłości boga i bliżniego,pokora jest wam
        obca,a Chrystus tego nas uczył.I jeszcze ustanowił sakramenty i założył KościóŁ
        patrz:Nowy Testament.Dokonaliście wyboru- nie chodzicie do Kościoła ,ale go nie
        opluwajcie i NIE zarzucajcie zakłamania -popatrzcie na siebie ,a
        zrozumiecie ,czym jest naprawdę zakłamanie i obłuda.ŻYCZĘ Wam wszystkim jak
        najlepiej i pozdrawiam.
    • Gość: olga do kawiarni ,kosciolow i fitness clubow nie chodze IP: *.chello.pl 06.12.04, 11:16
    • Gość: adam Re: DLACZEGO przestaliście chodzić do KOŚCIOŁA??? IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.12.04, 14:29
      Bo jestem rasta i bóg u nas nazywa się jah. Jest wokół nas, nad nami i przede
      wszystkim w nas. Msza to dla nas krąg- palenie gandzi w kółku, i dzięki tewmu
      jesteśmy bardzo szcześliwi i wolni od wszelkich stresów.

      Lew jest dla nas świętym zwierzęciem, dlatego wielu rasta nosi grzywę dreadów,
      by się upodobnić.

      Jah żyje...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka