Dodaj do ulubionych

Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm?

04.01.05, 04:02

Obserwuj wątek
    • czarek1 Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 04.01.05, 04:08
      Kliknalem przedwczesnie. W poniedzialkowej GW jest artykul n/t sporu abp,
      J.Zycinskeigo z arcykatolikem z KUL, prof. R. Benderem, znanym z antysemickich
      wypowiedzi na antenie Radia Maryja. Arcykatolika, jak wynika z artykulu, byl
      Paxowcem i uzcestniczyl w aprobowaniu stanu wojennego, a dzis tlumaczy, ja
      nalezy byc prawdziwym Polakiem i katolikiem. Warto tez przeczytac pierwsza
      wypowiedz na forum FA.

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2474605.html
      • ijaw Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 04.01.05, 15:16
        Nie może, nie powinien, i dobrze, że są odważni klerycy, myślę tu oczywiście o
        arb Życińskim, którzy wydają odpowiednie zarządzenia. Należy przyklasnąć. I
        oczekiwać, że w ślad pójdą inni klerycy. Oby.
        W ogóle nie rozumiem, dlaczego tak dlugo kościół tolerował antysemityzm czy
        wręcz to do niego nawoływał. Wiadomych faktów ani postaci przywoływać nie ma co,
        bo każdemu znane na pamięć.
        • sliwka1977 Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 04.01.05, 18:33
          Dla mnie to w ogóle nie do pomyslenia,jak można powiedzieć, że katolik powinien
          być Polakiem, a jeszcze najlepiej patriotą. To bez sensu, przecież, w Biblii
          jest napisane, że "Bóg nie ma względu na osobę, lecz w każdym narodzie miły mu
          jest ten kto się go boi". Zaprzeczeniem Biblii dla mnie jest takie myślenie i
          kosciół to "wspaniale" pokazuje. Wstyd. Takie osoby, które piętnują rasizm w KK
          nie powinny byc jednostkami, w ogóle nie powinno byc ani jednej osoby w KK,
          której przyszło by do głowy, żeby kogoś oceniać na podstawie narodowości.
          Dlaczego osoby, które uważają, że katolik powinien być Polakiem nie atakują
          katolików nie-Polaków, którzy otaczają np. papieża?
          • ijaw Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 05.01.05, 14:24
            sliwka1977 napisała:

            > Dlaczego osoby, które uważają, że katolik powinien być Polakiem nie atakują
            > katolików nie-Polaków, którzy otaczają np. papieża?

            Ach, nie mają rozbudzonych ambicji imperialnych. Robią tylko czystki w KK
            polskim, "wspaniali" narodowcy, pobożni, wierni, oddani.. Czemu są oddani? Ano
            tępieniu wszelakich objawów antypolskich, antynarodowych.. Dbają o tę czystość
            rasową, jak ten pan z wąsikiem.
            • czarek1 Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 05.01.05, 14:35
              ijaw napisała:


              > Ach, nie mają rozbudzonych ambicji imperialnych. Robią tylko czystki w KK
              > polskim, "wspaniali" narodowcy, pobożni, wierni, oddani.. Czemu są oddani? Ano
              > tępieniu wszelakich objawów antypolskich, antynarodowych.. Dbają o tę czystość
              > rasową, jak ten pan z wąsikiem.

              Oni istotnie dbaja o czystosc rasowa, z tym, ze tej "antypolskosci"
              i "antynarodowosci" oni dopatruja sie w kazdym, kto nei jest szowinista, jak
              oni sami, no i jesli ktos "zhanbiony " jest obca krwia. Ponizej wykladnia tego,
              co Mlody Wszechpolak powinien wiedziec i czego sie trzymac:
              serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2477005.html
              • ijaw Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 05.01.05, 14:49
                Taaa, czytałam przed snem, do poduszki:(
                Uczeni nienawiści, rasizmu, wszyscynajlepsi, czyści, odrodzeni genetycznie..
                Czy Edelman nie ma racji?
              • sliwka1977 Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 05.01.05, 19:25
                Ja pier.... oni są niebezpieczni. I jakiego kościoła tak zaciekle bronią? Czy
                oni uwazaja się za chrześcijan?
                No prosze a tak wszyscy krytykuja Islam, że nawołuje do zabijania. Po
                wysłuchaniu pogladów takich ludzi jak "wszechpolacy" mozna stwierdzić, że
                Biblia robi to samo.
                • mr_pope Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 05.01.05, 22:11
                  Ciekawi mnie jak Wam się żyło przed II WŚ w Polsce? Bo rozumiem, że żyliście
                  wtedy i doskonale znaliście środowiska różnych narodowości, że z taką pasją
                  krytykujecie wszystko co MW, Giertych i w ogóle obóz narodowy kiedykolwiek
                  pisali/tworzyli.

                  Czy ten filosemityzm (chociaż może to powinno brzmieć "antyrasizm"?) ma jakieś
                  swoje granice? Bo jak na razie to widzę, że można napisac wszystko, pod
                  warunkiem, że nie urazi się Żyda, Murzyna, Chińczyka, homoseksualisty, etc. A
                  przecież ten przedwojenny antysemityzm ma uzasadnienie w czymś więcej niż Wy
                  chcielibyście go widzieć: w bezdennej głupocie. Nam, żyjącym w III RP znacznie
                  łatwiej teraz krytykować wiele zjawisk, mamy coś czego dziadowie nie mieli: czas
                  i gwarantowaną niepodległość. A w II RP tego nie było. Nie mogli spojrzeć na
                  swoje działania z perspektywy czasu (nie było nawet pojęcia holocaust), Polska
                  była wciśnięta między dwa mocarstwa a tylko dwie granice były II RP przyjazne. A
                  tu się nagle pojawia siła ideologiczna reprezentowana głównie przez Żydów, która
                  nawołuje do różnych brzydkich rzeczy, jak na przykład przyłączenie się do
                  republiki rad. Tej samej, której władcy wymordowali w ciągu dziesięciolecia
                  więcej ludzi niż mieszkało w Polsce.

                  Co więcej sam zaczynam być narodowcem gdy czasem czytam te ochy i achy nad
                  wypowiedziami antyfilosemickimi. Polak powie "brudny Żyd" to jest antysemitą,
                  ślepcem i głupcem. Żyd powie "Polak to śmieć" to musimy starać się nawiązać
                  dialog w celu pojednania. Coś tu jest nie tak.
                  • sliwka1977 Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 05.01.05, 22:21
                    Uważam, że żaden człowiek nie powinien myslec o drugim, że jest gorszy tylko
                    dlatego, że jest innej narodowości, czy że ma inne poglądy. To głupie, gdybym
                    powiedziała, że Niemcy są moim wrogiem. Moze powinni to bardziej sprecyzować,
                    kto jest ich wrogiem. Jeżeli pałają taką nienawiścią do ludzi, to nie powinni
                    mianować sie chrześcijanami, chyba sami nie wiedzą co mówią, a raczej krzyczą i
                    robią.
                  • czarek1 Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 05.01.05, 22:37
                    Mr_pope, moze zaczne od zyczenia szczesliwego Nowego Roku.Zgadzam sie z
                    zasada,ze nie trzeba z niczym pzresadzac. Natomiast fakty jakie przytaczasz, sa
                    obiegowe i nie maja potwierdzenia w historycznych dokumentach. Prawda jest,ze w
                    KPP (Komunistycznej Partii Polski) Zydzi stanowili wiekszy procent swojej grupy
                    etnicznej, niz Polacy w stosunku do swojej. Natomiast NIE jest prawda, ze KPP
                    byla reprezentowana glownie przez Zydow. Polakow bylo w niej wiecej. Zydzi -
                    komunisci stanowili tez tylko nikly procent ogolu ludnosci zydowskiej. W latach
                    1937-38 wielu z nich zostalo zamordowanych w ramach czystek stalinowskich.
                    Mowienie o "glownie zydowskim" nurcie komunistycznym jest wymyslone przez
                    endecje na potrzeby propagandowe. Wielu asymilowanych Polakow wyznania
                    mojzeszowego sluzylo w Powstaniu Styczniowym i pozniej w Legionach
                    Pilsudskeigo. Tak samo, czesto pzresadzony jest udzial Zydow w aparacie
                    bezpieki. Ja czytalem, ze bylo ich 13%. W kazamatach UB wiezieni byli rowniez
                    polscy Zydzi.
                    Kampania antysemityzmu prowadzona przez tzw. narodowcow zaczela sie zancznie
                    wczesniej, kedy jeszzce nikt o istnieniu kraju rad nie mogl wiedziec.
                    • mr_pope Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 07.01.05, 00:26
                      Raz kolejny ośmielę się z Tobą nie zgodzić czarku i mam nadzieję, że nie wyjdę
                      na kłótnika:)

                      Rzecz dotyczy ważkiej kwestii, szczególnie ostatnio poruszanej w przypadku
                      stosunku RP do narodu żydowskiego (lub odwrotnie, jak kto woli). I właśnie
                      dotyczy najbardziej historii. Być może rzeczywiście powtarzam jedynie slogany,
                      ale nawet jeśli tak jest, to nie zmienia to jednego faktu: historia nie powinna
                      być świętością. Historia powinna być poddana rewizji zawsze gdy tylko istnieje
                      ku temu jakiś powód. Tymczasem każdy, kto choćby próbuje przedstawić swoje
                      badania historyczne w kwestii szczególnie drażliwej natychmiast jest piętnowany
                      przez wrażliwszych kolegów i opinię publiczną. Interesujące, nawet bardzo,
                      dlaczego możemy doszukiwać się elementów szaleństwa u Kościuszki, mizoginizmu u
                      Słowackiego, zbrodni Piłsudskiego, a tak trudno rozmawiać o holocauście. Już nie
                      raz się okazało, że holocaust obrósł w mitologię. Wprawdzie bez implikacji
                      kulturowych, ale z punktu widzenia historyka bardzo wazną. Przez wiele lat
                      utrzymywano astronomiczną liczbę 6 milionów zamordowanych, że to obóz zagłady
                      Żydów, etc. A tymczasem co odważniejsi i niepoprawni politycznie poddali te
                      fakty rewizji. Efekt taki, że liczba zamordowanych tam Żydów spadła poniżej 2
                      milionów a wydłużyła się lista narodów, wśród nich okazali się być także Polacy.

                      Poza tym źródła historyczne mają tę brzydką cechę, że często są autorstwa
                      człowieka, jednostki myślącej lub piszącej pod dyktando. Zanim zabierzemy się za
                      rozbieranie danych w źródłach tych zawartych, należy najpierw zwrócić uwagę kto
                      je tworzył. Chyba nie sądzisz, ze Bolesław Chrobry był tchórzliwym psem tylko
                      dlatego, że tak pisali kronikarze niemieccy!

                      Komuniści stanowili niewielki odsetek wśród Żydów? Ciekawe jak to obliczono.
                      Zbadano liczbę zapisanych do partii, elektorat czy wygrzebano stare badania
                      opinii publicznej? Cóż, nie zmienia to faktu, że wyznawcą pewnej ideologii jest
                      się dzięki poglądom, nie przez udział w jej tworzeniu. Bo inaczej czy nazwałbyś
                      siebie przeciwnikiem rasizmu? Jeśli należysz do organizacji zwalczającej
                      przejawy dyskryminacji to przepraszam za subiekcje.

                      Jestem przeciwny traktowaniu źródeł historycznych jak Biblii. Dziś udział Żydów
                      wśród komunistów wynosi 13%. Jutro może wynosić 50% a pojutrze 4%. Historii
                      nigdy nie da się poznać w 100%, chociażby przez brak informacji dotyczących
                      RZECZYWISTYCH poglądów badanych osób czy grup narodowościowych.

                      Mówienie o "głównie żydowskim" nurcie to tylko propaganda? Ciekawe, że majaca
                      komunistyczne korzenie "Polityka" też wyznaje takie tendencje. Podkresla
                      jedynie, że Żydzi stanowili dopiero trzecią grupę narodowościową w NKWD (w
                      Polsce). Po Rosjanach i Ukraińcach.

                      A jeśli chodzi o życzeń noworocznych, to prawdziwego mężczyznę poznaje się po
                      tym jak kończy;) Słowa Millera (też Żyda). Wszystkiego Najlepszego.
                      • czarek1 Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 07.01.05, 01:55
                        Milo mi, ze odpowiedziales na moj post. Ja go dopiero w tej chwili otworzylem.
                        Nie jestem - zastrzegam sie - historykiem - ale co nieco na ten temat
                        pzreczytalem. Z tego, co wiem i czytalem, to te 6 milionow nigdy nie bylo
                        przypisywane samemu Oswiecimowi, tylko jest to ogolna liczba Zydow zgladzonych
                        w czasie II Wojny Swiatowej. W czasie rzadiw komuny, liczba Polakow byla
                        zwiekszona dla propagandy, mneij eksponowano liczbe Zydow, ktorzy tam zgineli.
                        Po 1989 roku przytlaczajaca wiekszosc historykow (wykluczam takeie osoby, jak
                        Dariusz Ratajczak) zgodzila sie, ze liczba osob, ktore zginely w Auschwitz
                        wynosi ok. miliona, z tego 10% Polacy, reszta, to Zydzi i nieco Cyganow. Na
                        swiecie w dalszu=ym ciagu utrzymuje sie liczba ogolu 6 milinow Zydow z calej
                        Europy zamordowanych w ramach Holocaustu. Dlaczego mialoby to okazac sie nagle
                        nieprawda i klamstwem propagandowym? Znam osobiscie Polakow NIE ZYDOWSKIEGO
                        POCHODZENIA, ktore byly w Oswiecimiu i potwierdzaja,ze widzieli Zydow
                        zabieranych wprost z rampy do gazu.
                        Napisales, ze dlaczego nic nie mowi sie i nie pisze o zydowskiej policji? Skad
                        czerpiesz takei informacje, bo sa one po prostu nei prawdziwe. Obejrzyj sobei
                        film Polanskiego:"Pianista" i zobaczysz okrucienstwo wlasnie tej Judenpolizei w
                        getcie. Pizse sie o tym w pamietnikach - byc moze nie czytales, a ja tak.
                        Widzialem nawet hollywoodzki film o powstaniu w getcie warszawskim. Filmowi
                        temu moge zarzucic wiele, nawet akcenty antypolksie, pzreciwko ktorym ja
                        pisalem protest do gazety tutaj. Natomiast musze pzryznac, ze poliocja zydowska
                        w getcie warzsawskim pokazana byla w jaknajogorszym swietle - okrutni,
                        brutalni, bezwzgledni. Jeden z nich pozniej w tym filmei zmienil sie i
                        zrozumial, co robi. Ale ogol, to byli najgorsi zdrajcy narodu zydowskeigo.
                        Rozmawialem o tym kiedys z tutejszym Zydem, ktory ma o Polsce bardzo wypaczone
                        pojecie,a le co do policji zydowskiej, wyrazal sie o nich "sons of bitches".

                        Tak, nalezalem bedac w Pld. Afryce do partii liberalnej - jedynej legalnei
                        zwalczajacej rasizm. Potem wyjechalem i wrocilem do Polski. Tutaj w Kanadzie
                        naleze do organizacji, ktora ma na celu wzajemne porozumeinei polkso-zydowskei,
                        bez stereotypow. Pzrelamujemy bariery psychiczne. Ale jak tzreba bronic Polski,
                        moge uczciwie powiedziec, ze zawsze w tym pierwszy biore udzial.

                        Jesli ktos przedtstaia dowody na istneinie, badz nie istnienie jakichs faktow
                        historycznych, to nikt mu tego nei broni. Ale jesli Ratajczak wbrew oczywistym
                        faktom neguje zaglade Zydow w Oswiecimu, to jest po prostu zalosne i takim
                        ludziom nei poswiecam czasu. jest to zagozraly antysemita i ma po prostu swoj
                        interes w tym, zeby pisac banialuki, w ktoer moze wierzy tylko Rydzyk (albo i
                        nei wierzy, bo jemy wylacznei chodzi o kase).

                        Piszesz, ze Zydzi stanowili trzon idei komunistycznej z racji zrekomych
                        pogladow. A wyznania, badz tylko pochozdenia zginelo w Katyniu? Czy Ty wiesz
                        ilu Zydo wyslano na Sybir? CzY Ty wiesz ilu Zydow wieziono w kazamatach UB?

                        Nie wiem, na jakiej podtawie twierdzisz, ze holocaust obrosl w mitologie. Radio
                        Maryja i ND ciagle ostrzegaja pzred jakims pzredsiwbiorstwem holocaustowym, wg
                        ktorego Zydzi na zachozdei sztucznei wywoluja jakeis aztargi, zeby moc latwiej
                        dotac odszkodowania. Otoz nie zanm ani jednego takeigo Zyda tutaj, natomaist
                        ci, z ktorym rozmawialem po prostu smeija sie z tego. Nie maja w Polsce zadnych
                        inetresow. Jednego znam, ktory pojechal odszukac grobu rodzinego. Ludzie z
                        maisteczka bali sie go,z ebedzie im chcial cos zabeirac. Okazalo sie, z ein
                        tylko szuka cmentrarza., Skonzcylo sie na tym,z elokalny ksiadz zajal sei
                        upzrataneim zydowskeigo cemntarza wraz z ucznaimi i jest do tej poiry wielka
                        pzryjazn - pisuja do siebie. W Polsce nei brak ludzi pozradnych, dobrych,
                        zslachetnych. Pdobno etn ksiadz mial sie wyrazic do etgo moejgo
                        znajomego: "Tutaj, to nie Jedwabne".

                        Nie znam artykulu Polityki. Moze Zydzi stanwoili tam tzrecia grupe. No to co?
                        czy to znaczy,z ewszyscy Zydzi byli zwolennikami komunizmu? A czy Felek dz. -
                        polski szlachcic nie byl stalinowscem okrutnym?

                        Ja tez pozdrawiam Cie serdecznie w Nowym Roku. Chyba chodzilo Ci o Artura
                        Millera - piaszra i dramaturga, bo o ile wiem, to ten byly premeir (ktorego nei
                        barzdo kochalem) nei jest absolutnei pochozdenia zydowskeigo. ozcywiscie,
                        osrodki pzrychylne RM i ND z kazdego, kto im sie nei podoba robia Zyda, bo
                        wiedza, ze to na maluczkich dziala.

                        Pozdrwam Cie jeszce raz i zycze duzo zsczescia.
                        • mr_pope Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 07.01.05, 12:42
                          Od początku. Był czas kiedy 6 milionów przypisywano na zmianę: Oświęcimowi,
                          całej Polsce. Teraz nawet nie wiadomo czy rzeczywiście 6 milionów zginęło, a
                          sposób w jaki ich policzono nie daje żadnej pewności. Bez względu na liczbę
                          zamordowanych jest to oczywiście tragedia, ale mimo to nie może być to temat
                          tabu, nietykalny dla historyków.

                          Druga sprawa, ja nie mówię o kłamstwach propagandowych, ale o nietykalności
                          tematów historycznych. Holocaust jest tak czarną plamą na historii Niemców i
                          Żydów, że jedni nie chcą o tym w ogóle rozmawiać, drudzy godzą się na rozmowy z
                          przykrością. A przecież my tak samo traktujemy stan wojenny, wydarzenia w
                          kopalni "Wujek", postać Świerczewskiego, powstania narodowe. Wystarczy coś
                          przeciw opinii publicznej, a natychmiast jest zjadany żywcem przez przeciwników.
                          Tak się nie robi.

                          Trzecia sprawa, nie wydaje mi się aby przytłaczająca większość historyków była
                          wyznacznikiem tego co zdarzyło się naprawdę. Poza tym szczerze wątpię czy
                          rzeczywiście była to większość, można raczej założyć że większość spośród tych
                          zainteresowanych holocaustem. Ale historia to nie interpretacja sunny, nie w ten
                          sposób decyduje się o tym co jest prawdopodobne, a co nie jest. Przedstawia się
                          rozmaite źródła, dowody, świadków, ale tylko niezwykle ograniczeni (nie w swej
                          wiedzy!) historycy będą bronili swoich tez jako całkowicie niepodważalnych.

                          Po czwarte, gdzie pisze się o żydowskiej policji? Gdzie się o niej mówi? Z całym
                          szacunkiem dla Ciebie czarku, ale oscarowy film NIE JEST ŻADNYM wskaźnikiem o
                          czym się mówi. To tak jakbym powiedział, że nie rozmawia się o Tolkienie a Ty
                          byś przypomniał film "Władca Pierścieni".Podobnie z pamietnikami, pisali o tym
                          ludzie bo byli świadkami i chcieli, żeby zostało to przekazane potomności. Ale
                          ile razy dziecko styka się z Judenpolizei przez 12 lat nauki w szkole? Ja
                          zetknąłem się tylko raz, na języku polskim, w kontekście analizy utworu. Na
                          historii było wspomniane, ale tylko dzięki temu, ze taki miałem profil klasy, że
                          można było o tym podyskutować. Inni tego nie mieli. Pamiętniki i "Pianista" tego
                          nie załatwią.

                          Po piąte, mam wrażenie, że ustawiłeś mnie w jednym rzędzie z dr Ratajczakiem.
                          Tymczasem ja nie neguję zagłady Żydów, chce tylko aby historycy mieli prawo do
                          badań i głoszenia swoich poglądów podpartych rzetelną pracą (niekoniecznie
                          dowodami, bo wówczas moglibyśmy odstawić starożytność w niebyt). Tymczasem u nas
                          w Polsce nie ma na to klimatu, nie jeśli chodzi o historię najnowszą. Badać
                          sprawę Bydgoszczy? Poczty gdańskiej? A jeśli chodzi o Ratajczaka, to co sądzisz
                          o jego pracach?

                          I nie wiem ilu Żydów zginęło na Syberii, ilu w łagrach i więzieniach NKWD, UB i
                          innych. Ale czy Ty zdajesz sobie sprawę, że reżim stalinowski nie rozróżniał
                          ludzi pod kątem komunizmu lub innej ideologii? Czy Ty wiesz, że dla wielu
                          komunistów wyjazd do Moskwy oznaczał śmierć? Czy Ty wiesz, że być może coś
                          takiego spotkało wielkiego Polaka, B.Bieruta? A przecież był komunistą. Sorry,
                          czarku, ale przekonywanie ilu Żydów zostało zesłanych przez ZSRR na Sybir nie
                          jest żadnym dowodem na to, że Żydzi nie byli komunistami. Bo komunistów tez zsyłano.

                          Holocaust nie obrósł w mitologię? Cóż, na podstawie wypowiedzi polityków
                          izraelskich, reakcji studentów z Izraela, pracy Yed Vashem i centrum Szymona
                          Wiesenthala. W przeciwieństwie do Ciebie nie słucham RM i nie czytam ND, więc
                          nawet nie wiem (i nie moge wiedzieć) co tam jest napisane. A pewnie mitem nie
                          jest, że Polacy masowo pomagali Niemcom mordować Żydów a co więcej najpewniej
                          Niemcy w ogóle nie przeszkadzali Polakom w pogromach, bo taka ich łagodna natura.

                          Wybacz czarku, ale wydaje mi się, że prezentujesz niemal typowy pogląd
                          współczesnego Polaka, że z pewnymi rzeczami się nie dyskutuje. Ty nie jesteś
                          historykiem, ja też nie, ale wiem, że jak najbardziej powinno się dyskutować,
                          nawet z faktami, bo za chwilę może okazać się co innego. Piszesz, że Żydzi nie
                          mogli stanowić większości polskich komunistów, bo czytałeś o 13%, pamiętniki i o
                          zsyłanych na katorgę. W porządku, to też są argumenty w dyskusji. Ale nie są
                          niepodważalne. A ja nie chcę negować pewnych zjawisk z definicji (lepszym
                          przykładem niż Ratajczak, który jednak się stara, jest prof. Nowak z Ojczystego
                          Domu), chcę dyskusji o nich. Dla Ciebie sprawą oczywistą jest, że komuniści to
                          niewielki ułamek wśród Żydów, dla mnie jest to sprawa otwarta.

                          Pozdrawiam i nie gniewaj się jeśli gdzie przebrzmiewa agresywny ton.



                          • czarek1 Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 07.01.05, 13:05
                            Dzien dobry. Teraz bardzo krotko, bo zaraz musze wyjezdzac do pracy. Oczywiscie
                            nei mam powodu sie gniewac. Narazie ustosunkuje sie tylko do najwazneijszych
                            spraw. Nie pzrecze, ze nauki historyczne, jka kazde inne, podlegaja weryfikacji
                            w sposob ciagly, w miare odkrywania nowych dowodow. Ale tak, jak ani Ty, ani ja
                            nie jestesmy historykami, nei mamy obydwaj zadnych powodow, zeby podwazac to,
                            co jest pzryjete pzrez przytlaczajaca wiekszosc historykow, jak sam mowisz,
                            badajacych sparwy holocaustu.
                            Co do policji zydowskeij, to nei jest wina historykow tylko tych, ktorzy
                            ukladaja podreczniki szkolne. Jest wiele pozycji pameitnikowych, wydanych,
                            kronikarskich, ktore wyraznei traktuja o brutalnosci Judepolizei. Gdyby tak nei
                            bylo, to skad trez kanadyjski Zyd wiedzialby,ze to S...syny?

                            Nigdy nei winilem narodu pooslkiego o wspoludzial w zagladzei Zydow.
                            Pzreciwnei, juz kikkakrortnie zdazylo sie, ze publicznei wstawalem, zeby
                            wlasnei zaprotestowac przeciwko takiemu stawianiu sprawy. Jasne, ze byly
                            indywidualne pzrypadki, ale te byly tropione i surowo karane przez A.K. Nawet w
                            samej A.K. bylo kilka (na palcah jednej eri mozna policzyc) incydenty
                            zamorfowania Zyda z pobudek antysemickich, ale to bynajmniej nie byla polityka
                            A.K., tylko w kazdej organizacji zdarzaja sie kanalie. No, ale ND pisal (na
                            wlasne oczy czytalem) a Mlodzoez Wszechpolska powtarza do dzis, ze w Polsce
                            NIGDY NIE BYLO ZADNYCH INCYDENTOW ANTYSEMICKICH. Powtorzyl to kilka lat temu
                            J.R. Nowak w ND - sam czytalem takie zdanie.

                            Nigdy nie powoedzialem, ze Zydow nei bylo wsrod komunistow, ale Ty to
                            uogolniasz na cale ich spoleczenstwo, albo pzrynajmniej na zjawisko masowe.
                            Dokumenty, ktore ja czytalem absolutnei pzrecza temu. Wiekszy byl procent Zydow
                            w srtosunku do swojej ogolnej liczebnosci, niz Polakow w stosunku do swoje, ale
                            lizcbowo bylo Zydow znacznei mneij w KPP, niz Polakow.Te 13% dotyczylo nei KPP,
                            tylko powojennego UB. Jeszce raz powtarzam - to nei byly zbrodnei zydowskei z
                            pobudek rasowych - antypolksicj, tylko zbrodnei z pobudek politycznych,
                            ideologicznych, koniunkturalnych, ze strachu pzred wlasnym cueniem, w celu
                            sterroryzowania. Dotyczyly one taka samo Polakow, jak i Zydow. W
                            pzreciwienstwie, w Jedwabnem wybrano wylacznie Zydow i nei chodzilo o zemste
                            polityczna, bo taka samo wymordowano kobeity i dzieci.
                            Pzrepraszam, musze pedzic do pracy. Pozdrawiam

                            Stalin, jak ja sam tez pisalem, nie byl wybiorczy
                            • mr_pope Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 07.01.05, 14:22
                              Cieszę się zatem, że rozmowa przebiega w atmosferze zrozumienia i tolerancji dla
                              moich głupot:)

                              A teraz meritum. Podręczniki szkolne piszą historycy, mniejsi lub więksi, ale
                              jednak historycy. I owszem, podręcznik musi zyskać akceptację MENiSu, ale
                              szczerze wątpię aby jedyną przyczyną braku dyskusji w źródłach szkolnych była
                              niechęć urzędników państwowych. Nie wiem skąd to się bierze, nie widzę
                              jednoznacznej odpowiedzi.

                              I nie uogólniam komunizmu na całe społeczeństwo żydowskie. Skąd ten pomysł? Że
                              podnoszę argument o uczestnictwie Żydów w organizacjach komunistycznych? Bez
                              przesady, nie oznacza to przeciez, że wg wszyscy Żydzi byli komunistami. Wręcz
                              przeciwnie, doskonale sobie zdaję sprawę z tego, że byli chociażby syjoniści i
                              mnóstwo innych, a fabrykanci i przemysłowcy niemal z definicji nie byli
                              komunistami. To, że o tym wspomniałem wynika z jednego: nie możemy zrozumieć
                              istoty problemu nie analizując go. Oczywiście, że łatwo się oburzać na endecję i
                              po prostu ich krytykować, ale krytyka nabierze barw gdy będą znane ich argumenty.

                              Co do przejawów antysemickich...Cóż, dla jednego antysemityzm to jedno, dla
                              drugiego zupełnie co innego. Nie wiem jak kategoryzuje antysemityzm Nowak a wraz
                              z nim Forum Polskie czy Młodzież Wszechpolska. Ale rozumiem, że mogą mieć na
                              myśli zupełnie co innego niż ja czy Ty. I znów to samo: nim zacznie się dyskusja
                              należy ustalić w jakich ramach się poruszamy. Na przykład: czy antysemityzm to
                              każde działanie przeciw Żydom czy tylko takie, które rzeczywiście jest
                              podbudowane przekonaniem o niższości cywilizacyjnej narodu żydowskiego. Czy
                              uderzenie konkretnej osoby za to, że jest Żydem ale nie majac nic przeciw
                              pozostałym członkom żydowskiej społeczności to już antysemityzm czy jeszcze nie?
                              Czy niechęć do żydowskiego przemysłowca z Krakowa przy braku negatywnych emocji
                              w stosunku do kupców z Warszawy jest antysemityzmem, czy nie? Bez ustalenia
                              takich ram dyskusje nie mają sensu, bo prowadzone są na innej płaszczyźnie. Wg
                              mnie incydenty antysemickie były jak najbardziej, wśród nich chociażby
                              antysemickie czasopisma. Ale coś oczywistego dla mnie nie musi być oczywiste dla
                              innych osób.

                              Moje pytanie na dzisiaj brzmi: skąd masz pewność, że zbrodnie komunistów na
                              Polakach po 1945 roku nie były nacechowane antypolskością? Ja tej pewności nie
                              mam, choć nie podejrzewam każdego pojedynczego komunistę nie-Polaka o jakąś
                              szczególną niechęć do Polski. Jeśli ja uogólniam negatywnie przenosząc komunizm
                              na całe społeczeństwo, Ty uogólniasz "pozytywnie" przenosząc koniunkturę
                              polityczną bez elementów narodowościowych na komunistów.

                              A Jedwabne to dobry przykład, coś co miałem na myśli. Można było się poddać od
                              razu i uznać śmierć 2 tysięcy Żydów. Można było postąpić zupełnie odwrotnie i
                              wszystko zanegować przedstawiając historię jako spisek. A jednak przeprowadzono
                              badania, uznano śmierć 200 Żydów i wzięto na siebie odpowiedzialność wobec
                              oczywistych dowodów.

                              pozdrawiam



                              • czarek1 Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 07.01.05, 15:16
                                Znów postaram się skrótowo Absolutnie NIE uogólniam pozytywnie zbrodni
                                komunistycznych z uwagi na ich nierasistowski charakter. Zbrodnia jest
                                zbrodnia, bez względu na pobudki i motywy. Chodzi tylko o to, ze w świetle tego
                                nie można mówić o „żydowskich zbrodniach” przeciwko narodowi polskiemu.
                                Co do antysemityzmu, moje rozumienie jest takie, ze chodzi o uprzedzenie. Ze
                                ktos jest z góry uważany za złego z uwagi na pochodzenie Niekoniecznie niższej
                                rasy. To wymyślili hitlerowcy, żeby „podbudować naukowo” swoja zbrodnicza
                                polityke. Dzisiejsi antysemici wcale nie twierdza, ze Żydzi są niżsi rasowo,
                                czy, jak często przed wojna mawiano – tchórzami, mięczakami. („Boi się Żydek”)
                                Przeciwnie, przedstawia sie ich, jako silnych i drapieżnych zbrodniarzy
                                (uogólniając na wszystkich Żydów politykę państwa Izrael), podżegaczy,
                                nielojalnych, wyzyskiwaczy, antypolakow, czychajacych, żeby nam wszystko zabrać
                                i rożne inne cechy. Często robi się to w sposób bardzo zawoalowany. Pisma, na
                                czele których stoi Polak pochodzenia żydowskiego (np. Michnik) nazywa się
                                pismem „polskojęzycznym”, żeby dać do zrozumienia, ze to, co pisze nie jest
                                polskie z ducha, a tylko posługuje się tym językiem Można Michnika nie lubić za
                                tysiąc rzeczy, można się zgadzać, czy nie zgadzać z nim politycznie, ale
                                wytykanie mu na każdym kroku jego pochodzenia i koligacji rodzinnych, za które
                                on nie odpowiada, jest antysemityzmem w moim pojęciu. On jest taki, jaki jest
                                NIE dlatego, ze jest takiego, czy innego pochodzenia
                                Antysemityzmem jest kiedy Polka ma wyjść za mąż za Polaka pochodzenia
                                żydowskiego, a dostaje telefony od tzw. „życzliwych” informujące ja, ze
                                przecież jej wybrany jest „Żydkiem” (o czym ona i tak doskonale wie).
                                Kilka dni temu przypadkowo natrafiłem na fragment wspomnień pewnego majora
                                polskiego z czasów Powstania Styczniowego, który bardzo POZYTYWNIE wyrażał się
                                o „Polakach wyznania mojżeszowego”, którzy okazali się lojalni, odważni i
                                ofiarni we wspólnie prowadzonej walce. Ten fragment cytowany jest w książce
                                Jurgielewiczowej „Byłam, byliśmy”.

                                Ja rowneiz ciesze sie, ze nie poslugujemy sie kijami, ani wyzwiskami.
                                Pozdrawaim serdecznie
                                • mr_pope Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 07.01.05, 16:20
                                  No i proszę, teraz wiem jak traktujesz antysemityzm i możemy dojśc do
                                  porozumienia. Bo ja pod pojęciem antysemityzmu nie rozumiem uprzedzenia jako
                                  takiego, traktowanie jak złego. Przez antysemityzm rozumiem wyraźną niechęć,
                                  przydawanie jaskrawo negatywnych cech narodom semickim. Ale w takim razie żaden
                                  z nas napisów na murach nie traktuje jako antysemickich.

                                  Natomiast "Polak pochodzenia żydowskiego"... Przebrzmiewa w tym jakaś segregacja
                                  rasowa. To Michnik nie jest po prostu Polakiem tylko jakąś szczególną kategorią
                                  Polaka?

                                  Swoją drogą interesujący problem: co determinuje narodowość przedsiębiorstwa, w
                                  tym przypadku gazety? Linia programowa? Pochodzenie kapitału? Narodowość
                                  redaktorów? I pytam poważnie, choć problem jest znacznie szerszy. Na przykład
                                  swego czasu przez Dolny Śląsk i Wielkopolskę (kolebkę polskości, a jakże!)
                                  przetoczyła się dyskusja nt czy Wrocław jest polskim miastem i co o tym
                                  decyduje. Podobnie w sporcie, czy drużyna składająca się z 10 obcokrajowców i 2
                                  Polaków nadal jest polską? Ale to pytania chyba na inne forum:)

                                  Zaś co do patriotyzmu, nie można odmówić go "Polakom żydowskiego pochodzenia".
                                  Choć znów należy, będąc uczciwym, uważać aby nie wyszło na to, że wszyscy Żydzi
                                  byli patriotami. Ta sama uczciwość nakazuje jednak uznać olbrzymi wkład
                                  przemysłowców narodowości polskiej ale żydowskiego pochodzenia w budowę sił
                                  zbrojnych czy to w czasie powstania styczniowego, czy po I wojnie światowej i
                                  tuż przed II WŚ.

                                  Pozdrawiam:)

                                  • czarek1 Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 07.01.05, 17:04
                                    No, widze, ze zaczynamy sie calkiem niezle dogadywac. Ja tez uwazam Michnika
                                    (przytaczam go, jao przyklad) za Polaka, ale specjalnie pisze "zydowskiego
                                    pochodzenia", bo jemu to nasi narodowcy ciagle wypominaja. Uwazam, ze wszyscy
                                    sa Polakami, jesli sie takimi deklaruja. Tuwim niegdys o sobie
                                    powiedzial: "Jestem Polakiem, bo mi sie tak podoba".

                                    Jesli jest Polak pochozdenie, dajmy na to, francuskeigo, czy wloskiego (co mzna
                                    poznac po nazwiskach) nie wzbudza to zbytnich emocji. Natomaist pochozdenie
                                    zydwoskie natychmiast emocje wzbudza i raczej mwowi sie o tym wstydliwie,
                                    sciszajac glos.

                                    Nie uwazam, ze by wszyscy Zydzi byli poskimi patriotami, ani zeby wszyscy nawet
                                    Polacy byli polskimi patriotami. Oczywiscie, Polakow jest wiecej, wiec i
                                    patriotow tez musi byc wiecej. To jest sparwa bardzo indywidualna. W kazdym
                                    narozdie, w kazdej grupie spolecznej, wyznaniowej, itp. zanajduja sie ludzei
                                    pzryzwoici,, typy spod ciemnej gwiazdy i cala masa ludzi w roznych odcieniach
                                    od najgorszych do najlepszych. Spoleczenstwa nie sa jednolite, a raczej
                                    powiedzialbym, ze ich "przyzwoitosc", czy ":dobroc" mozna pzredstawic
                                    statystycznei tzw. krzywa Gaussa popularna "krzywa dzwonowa". Nie ma wiec
                                    regul. najwierneijszym sojusznikiem wszelkich fobii i upzredzen jest
                                    uogolnianei.

                                    Co do napisow na murach, pisza je (z bledami czesto)cwiercinteligenci, ktorzy
                                    uwazja, ze Zyd to cos okropnego, bo swoimi mozdzkami nie rozumieja nic, a tak
                                    zostali wychowani pzrez czasem glupich rodzicow, czasem ulice. Chociaz to nei
                                    kwalifikuje sie do naukowego zdefiniowania, jako antysemityzm, bo oni w zyciu
                                    chyba Zyda nie widzieli, to prawnie kwalifikuje sie, jako czyn obrazajacy inna
                                    spolecznosc, a wiec odwolujacy sie do neinawisci rasowej i jako taki powinein
                                    byc zwalczany przez prawo i spoleczenstwo.

                                    Shalom!
                  • ijaw Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 05.01.05, 22:57
                    Jeśli chodzi o mnie wcale mi się nie żyło przed II WŚ.
                    Mylisz się mr_pope, tu nie ma żadnego reżimu słownego, i można dyskutować także
                    o sprawach niezbyt miłych. Jestem za obiektywizem, a nie tworzeniem skrajnych,
                    niedorzecznych postaw. Widzę człowieka przez pryzmat jego zachowań, a nie tylko
                    koloru skóry, czy pochodzenia, a suma tych daje mi całkowity obraz. Występujemy
                    przeciwko złemu zjawisku, prześladowania drugiego człowieka. Jeśli uzasadnisz,
                    że biały jest prześladowany bardziej niż czarny porozmawiamy.
                    Wiem, że są źli Ciemnoskórzy i Chińczycy i Żydzi. Jak i dobrzy. Ale ci źli nie
                    stanowią o narodach, tak jak kolesie z warszawskiej Pragi nie stanowią o polskim
                    społeczeństwie. Jasne zatem, że jeśli moje zachowanie odbierano by przez pryzmat
                    łobuza praskiego, to byłabym powiedzmy delikatnie, niezadowolona.

                    > tu się nagle pojawia siła ideologiczna reprezentowana głównie przez Żydów,
                    >która nawołuje do różnych brzydkich rzeczy, jak na przykład przyłączenie się do
                    > republiki rad. Tej samej, której władcy wymordowali w ciągu dziesięciolecia
                    > więcej ludzi niż mieszkało w Polsce.

                    Która to siła ideologiczna, możesz mi wskazać? Mr_pope nigdy nie ukrywałam swej
                    nieznajomości rzeczy, więc rozumiem, że zechcesz mnie oświecić.
                    Nie wierzę, żebyś stał się narodowcem, choć rozumiem, że gdy zamyka się na siłę
                    usta, może dojść do przemożonej ochoty krzyczeć. Taka to natura człowieka. Nie
                    lubi być sterowanym, ani zmuszanym.
                    Nie słyszałam by Żyd mówił "Polak to śmieć". Śmieszne może, ale Żydów poznaję
                    dopiero teraz przy okazji forum. Ich historię, tradycje itp.
                    Wracając zaś do znakomitej MW, chyba nie chciałbyś być sprawdzanym od pokoleń
                    pod względem czystości rasowej? Nie chciałbyś by zaistniała sytuacja jak sprzed
                    IIWŚ, także w Polsce, bo przecież też mieliśmy swe bojówki faszystowskie? Nie
                    chcesz mam nadzieję Berezy Kartuskiej a może ulepszonych technologicznie łagrów
                    w ktorych zbrodniarze pod pretekstem kąpieli wyczyszczą permanentnie całe Twe
                    ciało, po których kosteczek nie zostanie wiele? Lub wcale.
                    • ijaw KPP w II Rzeczpospolitej 06.01.05, 18:29
                      Podaję za encyklopedią Wikipedia, terminy, które przydadzą się wszystkim o KPP,
                      o której syganlizował w wypowiedzi mr_pope:

                      "Żydokomuna, termin propagandy, a przede wszystkim agitacji politycznej.
                      Pejoratywne, nienawistne określenie stosowane w kręgach prawicowych i antysemickich:
                      1. Nazwa grupy lub organizacji lewicowej o prawdziwej lub rzekomej przewadze
                      Żydów przynajmniej we władzach. Przypisywana KPP, a następnie UB itp.
                      2. Określenie komunistów, a często również każdego działacza socjalistycznego
                      pochodzenia żydowskiego.
                      Pojęcie pojawiło się na przełomie lat 10. i 20. XX wieku, w związku z
                      przypisywanemu Żydom kierowaniem ruchem komunistycznym tak w Rosji Radzieckiej,
                      czyli późniejszym ZSRR, jak i w Polsce.
                      Źródło: "pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBydokomuna"
                      W okresie II Rzeczypospolitej
                      Partia marksistowsko-leninowska założona 16 grudnia 1918 roku na zjeździe
                      połączeniowym SDKPiL i PPS-Lewicy) przy ulicy Zielnej w Warszawie. Do III zjazdu
                      w 1925 roku nosiła nazwę Komunistyczna Partia Robotnicza Polski. Nowa nazwa
                      symbolizować miała otwarcie się partii na nowe środowiska. KPP należała do
                      Międzynarodówki Komunistycznej. Od 1923 roku do KPP wchodziły na zasadach
                      autonomii takie organizacje jak : KPZU i KPZB, a przy KPP działały KZMP i
                      Czerwona Pomoc. KPP od 1919 roku była zdelegalizowana, za poparcie Rosji
                      sowieckiej w okresie wojny polsko-sowieckiej. Wynikało to także z przepisów
                      polskiej konstytucji, która zabraniała funkcjonowania w Polsce organizacji,
                      których siedziba znajduje się zagranicą.
                      W latach międzywojennych KPP rozdarta była między dwie frakcję: mniejszościową i
                      większościową. Ta pierwsza opowiadała się za współpracą z socjalistami,
                      budowaniem "Wspólnego Frontu Antykapitalistycznego", druga zaś była bardziej
                      sekciarska, dogmatyczna.
                      Założenia programowe
                       walka z ustrojem kapitalistycznym
                       obalenie ustroju kapitalistycznego
                       wprowadzenie dyktatury proletariatu
                       budowa ustroju socjalistycznego
                       internacjonalizm
                       przyłączenie Polski do ZSRR
                       oderwanie od Polski ziem wschodnich oraz zrzeczenie się na rzecz "bratnich
                      socjalistycznych Niemiec" Górnego Śląska i Pomorza.
                      Główni działacze
                       Wera Kostrzewa
                       Maksymilian Horwitz-Walecki
                       Adolf Warski
                       Julian Leński
                       Alfred Lampe
                       Maria Koszutska
                      Partia zbojkotowała pierwsze wybory 1919 licząc na rychłe zwycięstwo rewolucji
                      światowej. Trzy lata później już po klęsce Rosji Sowieckiej w wojnie z Polską
                      otrzymała zadanie wejścia do polskiego parlamentu. Startowała pod szyldem
                      "Związek Proletariatu Miast i Wsi" (zdobyła 2 mandaty). W latach 1928 i 1930
                      partia występowała pod nazwą "Jedność Robotniczo-Chłopska". Współpracowała w
                      Sejmie z białoruską "Hromadą" oraz Niezależną Partią Chłopską i Sel-Robem.
                      Organem prasowym KPP był "Czerwony Sztandar" oraz "Nowy Przegląd". KPP została
                      rozwiązana w 1938 przez Międzynarodówkę Komunistyczną. Wielu z jej działaczy
                      internowano i rozstrzelano z rozkazu Stalina. W 1956 roku na XX Zjeździe KPZR
                      dokonano oficjalnej rehabilitacji KPP."
                      • ijaw Re: KPP w II Rzeczpospolitej 06.01.05, 18:35
                        I jeszcze za encyklopedią PWN:

                        "Próba sił w radach robotniczych
                        Na początku swej działalności KPRP starała się zdobyć wpływy w radach
                        robotniczych, które w latach 1918 - 1919 tworzone były w Polsce na wzór
                        niemieckich Arbeiterräte i radzieckich sowietów. Jednak wpływy KPRP we
                        wspomnianych radach były - mimo intensywnej propagandy - o wiele mniejsze, niż
                        wpływy PPS - u, żydowskiego "Bundu", a nawet prawicowego Narodowego Związku
                        Robotników. Liczba członków, jaką KPRP posiadała w szeregach klasy robotniczej
                        była bardzo mała, a cały teren działania partii ograniczał się w praktyce do
                        kilku dzielnic Warszawy i Zamościa oraz położonej w Zagłębiu "czerwonej" Dąbrowy.
                        "Likwidować właścicieli ziemskich"
                        Najbardziej brzemienną w skutki decyzją, jaką w ciągu swego istnienia podjęła
                        KPRP (i późniejsza KPP) było czynne wsparcie, jakiego partia ta udzieliła
                        rosyjskim bolszewikom w czasie wojny polsko - radzieckiej w 1920 r. Przywódcy
                        KPRP - którzy ukrywali się w Mińsku - liczyli na to, że skutkiem wkroczenia
                        Armii Czerwonej na ziemie polskie będzie powszechna rewolucja - w wyniku której
                        obalony zostanie kapitalizm, a ich partia dojdzie do władzy. W ramach Zachodniej
                        Dywizji Armii Czerwonej uformowanych zostało sześć pułków strzelców polskich. W
                        Białymstoku działał utworzony przez sowietów Tymczasowy Komitet Rewolucyjny
                        Polski, na którego czele stanął Julian Marchlewski, a w którego skład wszedł
                        m.in. szef sowieckiej CzeKa, Feliks Dzierżynski. Ten ostatni - widząc, że wojska
                        bolszewickie ponoszą w walce z Polakami klęskę wydawał rozkazy - "rozstrzelać
                        stu Polaków za każdego komunistę straconego przez wojsko polskie; likwidować
                        właścicieli ziemskich i kułaków bezwzględnie i trochę prędzej i bardziej
                        zdecydowanie".
                        Nadzieje, jakie KPRP pokładała w sowieckiej inwazji okazały się płonne. Do
                        wybuchu rewolucji, ani do zwycięstwa Armii Czerwonej nie doszło, zaś sama KPRP
                        zyskała sobie opinię zdrajców.
                        Zmiana taktyki
                        Partia potrafiła jednak wyciągnąć pewne nauki z popełnionych wcześniej błędów.
                        Pod wpływem zawarcia Traktatu Ryskiego, w którym rząd bolszewicki oficjalnie
                        deklarował uznanie Rzeczypospolitej Polskiej - KPRP musiała pogodzić się z
                        istnieniem Polski jako niepodległego państwa. Od tego momentu celem partii nie
                        było już odtąd zniszczenie państwowości polskiej jako takiej, lecz
                        przekształcenie Polski w państwo dyktatury proletariatu na wzór Związku
                        Radzieckiego.
                        Komuniści w Sejmie
                        Zgodnie ze zmienionymi założeniami programowymi, KPRP postanowiła zerwać z
                        pierwotnie przyjętą polityką bojkotu wyborów. W latach 1922 - 1935 w Sejmie RP
                        istniała Komunistyczna Frakcja Poselska, której liczebność sięgała ośmiu posłów
                        (z uwagi na delegalizację KPRP komuniści kandydowali do Sejmu jako "Związek
                        Proletariatu Miast i Wsi"). W 1925 r. KPRP - chcąc podkreślić, że jest partią
                        kierującą swój program do wszystkich grup społecznych - oprócz burżuazji -
                        zmieniła swą nazwę na Komunistyczna Partia Polski.
                        "Błąd majowy"
                        W maju 1926 r. KPP poparła zamach stanu, jakiego dokonał wówczas marszałek Józef
                        Piłsudski. Decyzja ta była całkowicie logiczna - zważywszy, że celem
                        Piłsudskiego było obalenie rządów prawicowej i wyjątkowo wrogo traktującej
                        komunistów koalicji tzw. Chjenopiasta. Jednak i tym razem polscy komuniści
                        przeliczyli się w swoich politycznych kalkulacjach. Demonstracja poparcia dla
                        Piłsudskiego, jaką KPP zorganizowała w Warszawie została brutalnie rozpędzona
                        przez podporządkowaną Piłsudskiemu żandarmerię. W Moskwie zaś - skąd KPP była w
                        rzeczywistości sterowana - decyzja partii została potępiona jako akt zdrady
                        wobec obozu socjalistycznego. Ów "błąd majowy" - jak później nazwano postawę KPP
                        wobec zamachu - przez długie lata wprawiał w zakłopotanie komunistycznych
                        historyków.
                        Partia robotnicza?
                        W ciągu całego okresu istnienia KPP (i wcześniej KPRP) była partią stosunkowo
                        nieliczną (liczyła 5 - 6 tys. członków). W lutym 1932 r. w KPP tworzyli w 10 %
                        robotnicy, w 31 % chłopi i robotnicy rolni, zaś niemal w 60 % inteligencja. 30 %
                        procent członków partii stanowili Żydzi. W skład KPP (KPRP) wchodziły - jako
                        autonomiczne organizacje - działające na terenach zamieszkałych przez ludność
                        białoruską i ukraińską Komunistyczna Partia Zachodniej Białorusi (KPZB) i
                        Komunistyczna Partia Zachodniej Ukrainy (KPZU).
                        Represje wobec komunistów
                        KPP nie osiągnęła w II Rzeczypospolitej znaczącego sukcesu politycznego.
                        Bezwzględna wrogość, z jaką komuniści spotykali się ze strony mającej duże
                        wpływy wśród robotników PPS spowodowała, że wpływy KPP w środowiskach
                        robotniczych były bardzo niewielkie. KPP od samego początku była też przedmiotem
                        intensywnych represji ze strony polskiego aparatu policyjno - sądowego. W
                        więzieniach II RP cały czas przebywało od 4 do 10 tys. aresztowanych i skazanych
                        przez sądy komunistów. Tylko nieliczni spośród nich odbywali wyroki za akty
                        terroryzmu, sabotażu, czy szpiegostwa. Olbrzymia większość była represjonowana
                        za nie zawierające elementu bezpośredniej agresji działania, takie jak
                        propagowanie założeń ideowych partii - co nader rozciągliwie interpretujące
                        istniejące przepisy orzecznictwo sądowe traktowało jako podburzanie lub
                        nawoływanie do obalenia przemocą istniejącego ustroju, lub za samą przynależność
                        do partii - traktowaną jako przygotowywanie zbrodni stanu lub udział w
                        organizacji przestępczej.
                        Wielka czystka
                        Paradoksalnie jednak, to właśnie pobyt w polskim więzieniu okazał się dla
                        niektórych działaczy KPP zbawienny. O wiele bowiem gorszy, niż ze strony sanacji
                        los spotkał polskich komunistów ze strony Józefa Stalina, który uznał partię za
                        ekspozyturę polskiego wywiadu. W sierpniu 1937 r. aresztowano w ZSRR wezwanego z
                        Francji sekretarza generalnego KPP Juliana Leńskiego - Leszczyńskiego. Potem
                        wyzwano i aresztowano kolejnych. Aresztowano wszystkich komunistów polskich
                        przebywających w Związku Radzieckim. Ludzie, którzy całe życie poświecili
                        sprawie komunizmu, zostali błyskawicznie rozstrzelani lub zamordowani w łagrach.
                        W rezultacie dokonanej przez Stalina czystki wymordowano ok. 5000 polskich
                        komunistów - praktycznie cały aktyw partii. Przeżyli tylko ci, którzy w
                        odpowiednią porę znaleźli się w polskich więzieniach lub których zwerbowano do
                        współpracy z NKWD. Wiosną 1938 r. podporządkowany Stalinowi Komintern ogłosił
                        oficjalną decyzję o likwidacji KPP. Partia polskich komunistów przestała istnieć.
                        Bartłomiej Kozłowski"
                    • mr_pope Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 07.01.05, 00:34
                      > Która to siła ideologiczna, możesz mi wskazać?

                      Komunizm.

                      > Nie słyszałam by Żyd mówił "Polak to śmieć".

                      Nie słyszałaś też aby jakiś Żyd powiedział, ze antysemityzm wymyślają głównie
                      Żydzi. A tak się właśnie stało. Ba, nie tylko Żyd, ale i noblista.

                      > Wiem, że są źli Ciemnoskórzy i Chińczycy i Żydzi. Jak i dobrzy. Ale ci źli nie
                      > stanowią o narodach, tak jak kolesie z warszawskiej Pragi nie stanowią o polski
                      > m
                      > społeczeństwie.

                      Dlatego tak naprawdę nie jestem narodowcem, nie popieram (i nie zgadzam się) z
                      poglądami MW i nie jestem antysemitą. Jestem po prostu przeciwnikiem zakazu
                      rewizji historii tylko dlatego, że dotyczy ona wielkiej tragedii ludzkości.
                      Katyń chcemy rewidować, Oświęcimia już nie. Dlaczego?

                      > Wracając zaś do znakomitej MW, chyba nie chciałbyś być sprawdzanym od pokoleń
                      > pod względem czystości rasowej?

                      Znasz R.Pardę? Ja znam. Rozmawiał ze mną nie pytając mnie o pochodzenie rasowe.
                      Nawet uścisnął mi dłoń na powitanie. Może od razu widać, że nie jestem Żydem?

                      Nie
                      > chcesz mam nadzieję Berezy Kartuskiej a może ulepszonych technologicznie łagrów
                      > w ktorych zbrodniarze pod pretekstem kąpieli wyczyszczą permanentnie całe Twe
                      > ciało, po których kosteczek nie zostanie wiele? Lub wcale.

                      Nie chcę. Ale obozy to nie tylko faszyzm i nazizm, to także komuniści. (Mała
                      uwaga, są to doktryny lewicowe- żaden szanujący się narodowiec ich nigdy nie
                      poprze). Tymczasem w dyskusjach o holocauście podnoszona jest rola Niemców,
                      Polaków, a o żydowskiej policji spędzającej ludzi do wagonów na dworcu na
                      warszawskim gettcie jakoś się nie dyskutuje. Dlaczego?
                      • ijaw Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 08.01.05, 01:35
                        mr_pope napisał:

                        > Jestem po prostu przeciwnikiem zakazu rewizji historii tylko dlatego, że
                        dotyczy ona wielkiej tragedii ludzkości.
                        > Katyń chcemy rewidować, Oświęcimia już nie. Dlaczego?

                        Nie wiem po co wracanie do historii. Gdyby miec pewność, że osiągnie się przez
                        wzajemne zrozumienie i szacunek, ale jeśli służyć ma rozbudzaniu uczuć
                        negatywnych bądź interesom silniejszego..

                        > > Wracając zaś do znakomitej MW, chyba nie chciałbyś być sprawdzanym od pok
                        > oleń
                        > > pod względem czystości rasowej?
                        >
                        > Nawet uścisnął mi dłoń na powitanie. Może od razu widać, że nie jestem Żydem?

                        Może. Jesteś zatem jasnowłosym, o różowej karnacji, niebieskich oczach, nosie
                        kształtnym, nie zakrzywionym, nie za dużym. Przykładowy Aryjczyk, czyż potrzebne
                        jeszcze dowody?

                        >Tymczasem w dyskusjach o holocauście podnoszona jest rola Niemców,
                        > Polaków, a o żydowskiej policji spędzającej ludzi do wagonów na dworcu na
                        > warszawskim gettcie jakoś się nie dyskutuje. Dlaczego?

                        Bo z reguły o tym się nie wie. Mówię za siebie.
                        • mr_pope Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 08.01.05, 21:59
                          > Nie wiem po co wracanie do historii. Gdyby miec pewność, że osiągnie się przez
                          > wzajemne zrozumienie i szacunek, ale jeśli służyć ma rozbudzaniu uczuć
                          > negatywnych bądź interesom silniejszego..

                          To może w ogóle przestać się uczyć historii? Nie wierzę, że jesteś za tym, aby
                          dzieci uczyły się, że 17.IX 1939r. Armia Czerwona naprawdę wkroczyła na tereny
                          Rzplitej, żeby pomóc Białorusinom i Ukraińcom. Nie wierzę, że jesteś za tym,
                          żeby uczyć kogokolwiek, że w Katyniu oficerowie polscy sami się rozstrzelali. Bo
                          próby wyjaśnienia sytuacji godzą w stosunki polsko-rosyjskie!

                          > Może. Jesteś zatem jasnowłosym, o różowej karnacji, niebieskich oczach, nosie
                          > kształtnym, nie zakrzywionym, nie za dużym. Przykładowy Aryjczyk, czyż potrzebn
                          > e
                          > jeszcze dowody?

                          Dokładnie tak. Tymczasem przewodniczący jest brunetem i nie słyszałem aby
                          przechodził jakieś testy. Może coś tu nie gra?

                          > Bo z reguły o tym się nie wie. Mówię za siebie.

                          Ale gdy ktoś chce o tym mówić protestujesz, bo uważasz, że to prowokuje do
                          sporów. To jak ma być? Przyjąć wersję jakiegoś wydarzenia i w ogóle nie szukać
                          potwierdzenia w faktach czy jednak pozwolić sobie i historykom na badanie wydarzeń?
                          • czarek1 Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 08.01.05, 23:03
                            Mr_pope, znow wpadasz w jakas przeciwna skrajnosc. Jakkolwiek nie zyje
                            aktualnie w Polsce, watpie, czy jakiekolwiek podreczniki aktualnei wmawiaja, ze
                            w Katyniu Polscy oficerowie zastrzelili sie sami, czy, ze Armia Czerwona
                            pospieszyla 17 wrzesnia 1939 roku, by wyzwolic ludnosc Zachodneij Ukrainy i
                            Bialorusi. Wszyscy wiemy,ze za komuny bylo jedno wielkie zaklamanie, ale to sie
                            skonczylo. Moze sie nam podobac, czy nei podobac rzad, postkomunisci, afery i
                            wsztsko inne, ale nei ma juz tego zaklamania historycznego. Od 1989 roku prawda
                            o Katyniu (ktora i tak wiekszosc ludzi znala)jest gloszona publicznie i nie
                            musimy szukac nowych historykow, ktorzy stwieidza, ze to "jednak Niemcy", bo
                            caly swiat zgadza sie, co do tego, kim byli sprawcy (moze z wyjatkiem tow.
                            Lukaszenki, ale to jest kliniczny przypadek). Hostorycy i prokuratorzy z IPN'u,
                            ktorzy do dzis prowadza sledztwo i chcieliby otworzyc to sledztwo w Rosji,
                            robia to NIE w celu rewizji historycznej, tylko w celu wyszukania zyjacych
                            jeszzce winnnych i osadzenia ich. Akurat, jesli chodzi o Katyn, cos na ten
                            temat moge powiedziec, poniewaz moj rodzony ojciec tam wlasnie zginal.
                            Badania okresu II Wojny swiatowej prawdopodobnie dlugo jeszzce beda zajmowac
                            zainteresowanie historykow, ale to juz w celu znajdywania malo znanych
                            szczegolow. Nikt nie zna DOKLADNIE, co do jedenj osoby, liczby ofiar obozow
                            hitlerowskich, ale przytlaczajaca wiekszosc ogolnie przyjetych ksiazek
                            artykulow i innych publikacji NA CALYM SWIECIE podaje te sama liczbe ok. 6
                            milionow Zydow ze wszystkich krajow okupowanej Europy, a jednoczesnie straty
                            polskie szacuje sie na nieco ponad 6 milionow obywateli polskich, w tym 3
                            miliony Zydow i trzy miliony nie-Zydow. Czy uwazasz, ze sa jakiekolwiek
                            podstawy, by twierdzic, ze dane te sa celowo zawyzane, ze wzgledu na jakies
                            cele polityczne? Od lat (oczywiscie PO 1989 roku) dane te nie zmieniaja sie, a
                            juz z pewnoscia nie mozna spodziewac sie, by sie nagle drastycznie zmniejszyly.
                            Logicznie rozumujac, moglyby sie zwiekszyc, gdyby ktos gdzies wykryl jeszcze
                            nowe miejsca kazni (jak bylo z Miednoje i Charkowem ) ale nie potrafie sobie
                            wyobrazic, by nagle ktos powazny mogl przekonac swiat, ze to wszystko
                            mistyfikacja (w domysle zydowska)i ze nie bylo zadnych ofiar, albo bylo ich
                            wielokrotnie mniej. Nie widze wiec powodu, by przejmowac sie grupka krzykliwych
                            rewizjonistow, w rodzaju Davida Irvinga z Kanady, czy Dariusza Ratajczaka z
                            Polski. Czy zgodzisz sie z logika, ze liczby ofiar moga okazac sie wieksze, ale
                            z pewnoscia juz nie mniejsze (bo sa dowody i dokumentacja na te 6 milionow,
                            wiec jakim cudem mozna to teraz nagle zmniejszyc?)

                            Jesli chodzi o ludzi z LPR, to wielokrotnie juz wykazywali swoja wielka niechec
                            do Zydow licznymi wypowiedziami publicznymi. Niedawno w tym forum pokazany byl
                            przyklad podawania rodowodu dla udokumentowania "polskosci" przy zapisie do
                            LPR.


                            Homo sum et humani nihil a me alienum esse puto
                            • czarek1 Jeszcze n/t rewizjonizmu historycznego 08.01.05, 23:33
                              To, ze dzis mowi i pisze sie o Katyniu i 17 wrzesniu 1939 r i o 15 sierpnia
                              1920 roku i o wielu innych datach i wydarzeniach inaczej, niz przed 1989 rokiem
                              NIE jest wynikiem jakiejkolwiek rewizji i "nowych" badan historycznych. Po
                              prostu w wolnym, swiecie od dawna pisano pelna prawde, a w Polsce i innych
                              krajach rzadzonych przez komunistow pewne sprawy byly tabu, albo calkowicie
                              przekrecone. Po odzyskaniu niepodleglosci w 1989 roku nastala wolnosc i mozna
                              bylo zaczac mowic otwarcie prawde, ktora i tak wiekszosc znala. Nei trzeba
                              bylo "nowych badan historycznych", by ustalic sparwcow mordu Katynskiego, nei
                              trzeba bylo nowych analiz, by moc powiedziec, ze 17 wrzesnia 1939 roku
                              zostalismy zdradziecko napadnieci przez Sowietow. Nie byla tu potrzebna zadna
                              rewizja historii, tylko swoboda powiedzenia i napisania prawdy.

                              Homo sum et humani nihil a me alienum esse puto
                              • mr_pope Re: Jeszcze n/t rewizjonizmu historycznego 10.01.05, 13:08
                                W takim razie jak rozumiesz rewizję historii? Bo ja pod tym hasłem rozumiem
                                każde działanie zmierzające do wyjaśnienia spornej kwestii historycznej. Także
                                "po prostu napisanie prawdy". Rewizja historii to nie tylko najnowsze badania,
                                ale także nauczanie, odkłamywanie historii.

                                Wybacz, ale pisanie, że aby odkłamać historię potrzebna była swoboda pisania to
                                truizm, tautologia, frazes i nic nie wnoszące do dyskusji zdanie. Swoboda
                                działania jest podstawą wszystkich działań! To tak jakbyś napisał, że aby
                                wynaleźć żarówkę nie potrzebna była znajomość praw fizyki, ale wystarczyła
                                swoboda prowadzonych badań.

                                Może rzeczywiście nie potrzeba nowych badań nad mordem katyńskim. Ale potrzebne
                                są badania nad wydarzeniami w Lubinie, na Wybrzeżu, w stanie wojennym, etc. A
                                może też nie potrzeba żadnych badań tylko swobody pisania?
                                • czarek1 Re: Jeszcze n/t rewizjonizmu historycznego 10.01.05, 14:01
                                  Mr_pope, o co Ci chodzi? Czy ja gdzies napisalem, ze nie treba badan nad
                                  okresem stanu wojennego, czy innych wydarzen? Ja napisalem,z e sparwa
                                  holocaustu pzrestala byc sparwa sporna i od lat wiekszosc autorytetow
                                  swiatowych zgadza sie, co do liczby, ktora moze najwyzej jezszce ulec
                                  zwiekszeniu, ale juz z pewnoscia nie zmniejszeniu. Tylko kilu zoologicznych
                                  antysemitow na swiecie probuje pdwazyc holocaust. Ale nikt powazny ich nei
                                  slucha. Nic sie nie wypowiadalem na zadne inne tematy, ktore jeszzce czekaja
                                  na opracowania.
                                  • mr_pope Re: Jeszcze n/t rewizjonizmu historycznego 10.01.05, 20:26
                                    Nigdzie nie napisałeś. Ale ja przecież nie zasugerowałem, że tak stwierdziłeś.
                                    Rzuciłem jedynie luźną, choć związaną z tematem, uwagę, że rewizja historii jest
                                    konieczna bez względu na to czy to budzi czyjeś koszmary, czy nie.
                            • mr_pope Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 10.01.05, 13:01
                              Czarku,
                              ja nie twierdzę, że są podręczniki zakłamujące historię w kwestii Katynia czy
                              agresji radzieckiej w 1939r. Piszę tylko, że gdyby tendecją w historii była
                              postawa ijaw, a więc niechęć do rewizji historii mogącej się przyczynić do
                              pogorszenia stosunków między dwoma narodami, do tej pory oficjalne stanowisko
                              byłoby takie jak za komuny. Bo przecież już raz Katyń poróżnił nas z Moskwą. A
                              obecne grzebanie w sprawie tylko pogarsza stosunki.

                              Co do przytłaczającej większości..Nie sądzę, aby nauka poddawała się
                              demokratyzacji i stan faktyczny należałoby oceniać pod kątem liczby głosów.
                              Pewne rzeczy wydarzyły się tak a nie inaczej, bo takie są zebrane dowody, a nie
                              dlatego, że większość osób uważa w ten sposób. Zwłaszcza, że spirala prac
                              naukowych się nakręca, wielu eseistów i felietonistów nie przeprowadziło ani
                              trochę własnych badań, ale skorzystało z cudzych, nie tylko w kwestii holocaustu.

                              Zaś co do kwestii holocaustu. Nie popadajmy w paranoję, pewne rzeczy mogą zostać
                              zafałszowane, zmienione, zawyżone, zaniżone z przyczyn niechęci do badań nad
                              nimi, a nie z przyczyn politycznych. Bo kto broni uczyć dzieci, że Kościuszko
                              pod Maciejowicami był nawalony jak stodoła a Napoleon przegrał Waterloo przez
                              hemoroidy? Nikt. Ale przecież nie z przyczyn politycznych nie burzy się legendy.

                              Od 1989r. dane się nie zmieniają? Hmm, a kto po 1989r. prowadzi badania poza
                              osobami typu Ratajczak czy Nowak, ewentualnie garstką naukowców, których
                              nazywamy antysemitami? Niedawno czytałem wywiad Ratajczaka z jednym z takich
                              naukowcow, który kwestionował śmierć tylu milionów Żydów. I nie ze względu na
                              antysemityzm, ale ze względu na metodę liczenia ofiar.

                              Nie zgodzę się z tą logiką. Nie jest udokumentowana śmierć każdej z 6 milionow
                              ofiar a metoda wyliczenia ilości osób zabitych pozostawia nieco do życzenia.
                              Poza tym musiałbyś się zgodzić, ze w Oświęcimiu istniał system przepustek za
                              mury obozu, bo i takie rzeczy znaleziono. Mogę się zgodzić, że liczba ofiar nie
                              musi spaść, może wzrosnąć i być może tak się stanie. Ale znów, jest to rewizja
                              historii.

                              Co do "polskości" w LPR, zaczynam wierzyć w żydowski spisek Agory i Wyborczej.
                              Wystarczy, że gazeta coś napisze i już łyka to cały naród. Bez weryfikacji. A
                              Wyborcza sprytnie manipuluje. Dostanie druczek w kole LPR w Pcimiu Dolnym i
                              ogłasza, że tak to działa na całej Opolszczyźnie, a być może nawet w całym
                              kraju. I naród wierzy. Ech, durnie ci z LPRu, że takiego narodu chcą bronić:/
                              • ijaw Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 10.01.05, 17:45
                                Mr_pope napisałeś:

                                "Co do "polskości" w LPR, zaczynam wierzyć w żydowski spisek Agory i Wyborczej.
                                Wystarczy, że gazeta coś napisze i już łyka to cały naród. Bez weryfikacji. A
                                Wyborcza sprytnie manipuluje. Dostanie druczek w kole LPR w Pcimiu Dolnym i
                                ogłasza, że tak to działa na całej Opolszczyźnie, a być może nawet w całym
                                kraju. I naród wierzy. Ech, durnie ci z LPRu, że takiego narodu chcą bronić:/"

                                Być może, Wyborcza częściej przekazuje tego typu informacje, co dziwić nie
                                należy, bowiem jest zainteresowana, by nie doszło do faszyzacji kraju. Wszyscy
                                wiemy do czego zmierza MW i LPR, nie jest to tajmnicą. Ludzie pamiętają czas
                                wojny, i także przedwojenne bojówki faszystowskie. Selekcje narodowe, rasowe,
                                itd. Nie chcemy tego, to normalne.
                                • mr_pope Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 10.01.05, 20:29
                                  > Być może, Wyborcza częściej przekazuje tego typu informacje, co dziwić nie
                                  > należy, bowiem jest zainteresowana, by nie doszło do faszyzacji kraju. Wszyscy
                                  > wiemy do czego zmierza MW i LPR, nie jest to tajmnicą. Ludzie pamiętają czas
                                  > wojny, i także przedwojenne bojówki faszystowskie. Selekcje narodowe, rasowe,
                                  > itd. Nie chcemy tego, to normalne.

                                  Przepraszam, ale co z tego? Wyborcza NIE JEST gazetą wolną od swoich preferencji
                                  politycznych. Może i dąży do demaskacji oszustw, afer, ale ma swoją politykę. I
                                  LPR jest jej przeciwnikiem w tej polityce. Każdy, najdrobniejszy fakt "z życia"
                                  MW czy LPR przedstawiany jest jako kolejny krok do faszyzacji społeczeństwa i
                                  polityki. Ciekawe kiedy wreszcie udowodni, że MW czci potajemnie Hitlera.
                                  • czarek1 Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 11.01.05, 00:21
                                    Wyborcza jest gazeta, jak kazda, o okreslonej linii politycznej, co wolno
                                    kazdemu wydawcy i erdaktorowi. Jest jednak mala roznica pomeidzy GW a takim ND.
                                    GW podaje INFORMACJE wg doneisien agencyjnych BEZ komentarzy, natomiast
                                    koemntarze sa oddzielnei. ND nigdy nei podaje suchych wiadomsoici tylko w samym
                                    doneisieniu juz dokonuje komentowania. GW ma prawo byc liberalna i ma prawo
                                    demaskowac. Nie zauwazylem,zeby inaczej tarktowala aferzystow z lewj, jak z
                                    parwej strony politycznej. Natomaist jest zneinawidzona pzrez LPR i MW, poniewz
                                    Michnik jest pochozdenai zydowskiego. Daltego o GW wyrazaja sie "Koszerna"
                                    albo "prasa polskojezyczna" sugerujac,ze prasa te nie jset polska z
                                    ducha.Jesli jednak GW doniosila wiadomosci o Jankwoskim, wziete bezposrednio z
                                    PAP, natychmaist podnosila sie wrzawa, ze to niby GW atakuje Kosciol i samego
                                    cudownego, swietego patriotycznego pralata. Rola i obowiazkeim prasy codziennej
                                    jest donosic wiadomosci. Czy w koncu abp. Goclowski usunal go z probostwa, bo
                                    tak chcial Michnik, czy dlatego,ze Jankowski naruszyl kodeks kanonizcny swoimi
                                    wystepkami?

                                    Widze,z eTy chcialbys wykazac,z ew Polsce nigdy neibylo i nei ma zadnego
                                    antysemityzmu,a tylko Zydzi wym,yslaja hece. Tak wlasnei twwierdza mlodzi
                                    wszechpolacy. Zapytani o getta lawkowe pzred wojna (dla twojej informacji
                                    wyjasnei, z echodzi o proceder zmuszania kolegow Zydow do siadania w osobnych
                                    lawkach na wykladach)tlumacza,ze to nie byl antysemityzm, tylko konieczna
                                    walka.... ekonomiczna. Bo wg nich w Polsce nigdy nei wydarzyl sie ani jeden
                                    incydent antysemicki. (Wszystko mozna wytlumaczyc racjonalnie walka Polakow o
                                    przetrwanei!) Cytrowany pzrez Ciebbei JR Nowak fetowal pewna stara Zydowke,
                                    Dore Kacnelson, skadinad zasluzona dla kultury zydowskiej, ktora w wieku
                                    dzeiwiecdziesieciu kilku lat mowila, ze w Polsce nigdy nei bylo antysemityzmu i
                                    ze to pojecie jest jej obce. A olsniony tym JR Nowak zacieral rece i wskazywal
                                    na nia, jako na "dowod". Dzis MW znowu uwaza Polakow zydowskeigo pochozdenia
                                    za "obcokrajowcow",o czym mozesz pzreczytac sobei w wywiadzie z jednym z nich w
                                    GW. No chyba,ze uwazasz,ze GW zmyslila sobei wsyztsko, albo sfalszowala jego
                                    wypowiedz. W moim pojeciu, LPR i MW sa zagrozeniem dla pzryzwoitych ludzi, aicj
                                    katolickosc, to tylko pewna maska cyniczna, bo im chodzi o neograniczona
                                    wladze. A to sie nazywa faszyzm. Hitlera nei gloryfikuja z bardzo prostej
                                    pzrtczyna. Endecja tardycyjnei neinawidzila Niemcow, natomaist bronila
                                    interesow Rosji.
                                    • czarek1 PRZEPRASZAM!!! 11.01.05, 02:53
                                      Wszystkich przepraszam za straszne literowki, jakie popelniam piszac w tych
                                      okienkach do odpoweidzi. Pisze przewaznie szybko i nie zawsze mam czas
                                      sprawdzic tekst. Palce ida gdzie indziej, niz mozg chcialby.
                                      • mr_pope Re: PRZEPRASZAM!!! 11.01.05, 11:33
                                        Spokojnie, jesteś wśród swoich:)
                                    • mr_pope Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 11.01.05, 12:06
                                      > Wyborcza jest gazeta, jak kazda, o okreslonej linii politycznej, co wolno
                                      > kazdemu wydawcy i erdaktorowi. Jest jednak mala roznica pomeidzy GW a takim ND.
                                      > GW podaje INFORMACJE wg doneisien agencyjnych BEZ komentarzy, natomiast
                                      > koemntarze sa oddzielnei.

                                      Dobór informacji i agencji już jest wstępną selekcją tego co gazeta zamierza
                                      przekazać czytelnikowi. Jedno wydarzenie komentują różni dziennikarze i
                                      reporterzy, często posiadający własne poglądy. A przecież zamach na polityka dla
                                      jednych może być reakcją uciśnionych i aktem odwagi, dla innych jedynie akcją
                                      terrorystyczną. Nie zdziwiło Cię, że sprawy palestyńsko-izraelskie omawiane są
                                      głównie przez Palestyńczyków opowiadających się za pokojem? Że w sprawie Iraku
                                      wypowiadają się dziennikarze o poglądach demokratycznych? Nie uważam tego za
                                      błąd, przynajmniej dzięki Wyborczej wiem, że nie wszyscy Palestyńczycy to
                                      antysemici i nie wszyscy Irakijczycy nienawidzą demokracji zachodniej.
                                      Komentarze są BARDZO CZĘSTO wplecione w wątek reportazu, bo samo spojrzenie na
                                      wydarzenie jest właśnie taką formą komentarza. A to, że czasami są dodawane
                                      oddzielnie? Wygląda mi to na licealne "co autor miał na myśli?", najpierw
                                      doniesienie agencyjne, a potem jak czytelnik powinien rozumieć tekst. W dodatku
                                      często w dziale "opinie" czy "polemika" są właśnie obszerne komentarze sytuacji,
                                      wydarzeń. Plus dla Wyborczej, że przedstawia także przeciwników swojej linii
                                      polityczno-gospodarczej, ale i tak wybiórczo (na przykład w trakcie kampanii
                                      przedakcesyjnej przeciwnicy UE prezentowani byli głównie jako eurosceptycy jak
                                      PiS, lub tzw. eurooszołomy jak LPR. A gdzie miejsce dla przeciwników liberalnych?).

                                      Mówiąc, że traktuje inaczej pewnych ludzi nie miałem na myśli aferzystów. Raczej
                                      polityków. Czy naprawdę trzeba być oszołomem, żeby wiedzieć lub tak myśleć, że
                                      Michnik i Kiszczak żyją w dobrej komitywie? Czy naprawdę trzeba być oszołomem,
                                      by twierdzić, że Wyborcza stara się przedstawić rozmaite dowody na poparcie
                                      swoich podejrzeń co do tych aferzystów (bez względu na opcję polityczną)?
                                      Przypomina mi się afera Rywina. Gdy nie przeszukano jego domu twierdząc, że to
                                      było tak dawno, że pewnie nic się nie znajdzie, Wyborcza natychmiast
                                      skontaktowała się ze "specjalistą", który skrytykował takie myslenie mówiac, że
                                      różne rzeczy mogą stanowić dowód i tego nigdy nie można zaniechać. Gdy ktoś
                                      zaczął podejrzewać Agorę o mataczenie, bo zniszczono księgę wejść i wyjść do
                                      wydawnictwa, jeden z dziennikarzy walnął artykuł o tym, jakim trzeba być
                                      oszołomem, aby doszukiwać się w takiej księdze dowodów.

                                      Co do sprawy ks. Jankowskiego, wiadomo, nie mozna w żaden sposób obwiniać
                                      Wyborczej za druk doniesienia o tym co się dzieje. Ale przecież Wyborcza nie
                                      przedstawia WSZYSTKICH doniesień agencyjnych, ale wybrane. Ma do tego pełne
                                      prawo, tak samo jak ND (dlatego nie rozumiem ataków na GW, że poinformowała
                                      czytelników o tym wydarzeniu). Ale to nic nie znaczy.

                                      I widze, że źle widzisz, co jest dla mnie osobistą porażką. Nigdy bowiem nie
                                      twierdziłem, że w Polsce nie było i nie ma antysemityzmu. Twierdziłem i nadal
                                      tak uważam, że antysemityzm powinien być dokładnie zdefiniowany zanim coś się
                                      komuś zarzuci. Wiem jaki jest Twój pogląd na ten temat, więc mogę się z Tobą
                                      zgodzić, że antysemityzm w Polsce rozwijał się znakomicie, pomimo olbrzymiej
                                      tolerancji dla Żydów (paradoks, nieprawdaż?). Podam inny przykład. Dla mnie
                                      Wyborcza jest gazetą lewacką. Zgodzisz się lub mi zaprzeczysz nie wiedząc co
                                      przez to rozumiem? Będąc uczciwym nie zrobisz tego przecież. Dochodzi jeszcze
                                      kwestia nazewnictwa. Czy pewne rzeczy, postawy, zachowania czy poglądy stają się
                                      bardziej znośne w zależności jak je nazwiesz? Czy shoah, holocaust a może
                                      zagłada Żydów to trzy rózne zdarzenia? Nie. Nazwa zdradza pewne emocje,
                                      natomiast nie określa żadnych podstaw, wyznaczników, nie kształtuje wydarzenia.

                                      Na temat tego co uważa w wywiadzie jeden z nich niewiele powiem. Nie znam tego
                                      człowieka. Ale jeśli uważasz, że młodzieniec z Wszechpolskiej otwiera się przed
                                      Wyborczą lepiej niż przed spowiednikiem, to już Twoja sprawa.

                                      Zaś co do nienawiści endecji do Hitlera, nie zgodzę się z Tobą. Po powstaniu
                                      styczniowym politycy zarzucili zryw zbrojny całego narodu jako metody walki
                                      wyzwoleńczej. Opierali się na konflikcie zbrojnym zaborców i każdy z zaborców
                                      miał swoich sojuszników, czy to była Rosja, czy Austro-Węgry, czy Niemcy. I
                                      chciałbym wiedzieć interesów jakiej Rosji broniła endecja? W czasie gdy rządził
                                      Hitler nie istniała już Rosja, był Związek Radziecki. Czyżby endecja była
                                      kryptokomunistyczna?



                                  • ijaw Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 11.01.05, 17:53
                                    mr_pope napisał:

                                    >Każdy, najdrobniejszy fakt "z życia"
                                    > MW czy LPR przedstawiany jest jako kolejny krok do faszyzacji społeczeństwa i
                                    > polityki. Ciekawe kiedy wreszcie udowodni, że MW czci potajemnie Hitlera.

                                    A z tym się nie zgodzę. Te wiadomości podają agencje PAP. I dość często
                                    pojawiają się równolegle, bądź wczesniej w innych portalach. Ale najłatwiej jest
                                    przypisać wszystko Wyborczej, bo ma powody. Takie same jak inni.
                                    Najdrobniejszy krok, no, no! Lepiej takim "drobnym", faszyzującym gestom
                                    przyjrzeć się w porę, bo potem może być za późno.
                                    A jeśli udowodni, że czci Hitlera to się z tym nie zgodzisz?
                          • ijaw Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 09.01.05, 01:37
                            mr_pope napisał:
                            >
                            > To może w ogóle przestać się uczyć historii? Nie wierzę, że jesteś za tym, aby
                            > dzieci uczyły się, że 17.IX 1939r. Armia Czerwona naprawdę wkroczyła na tereny
                            > Rzplitej, żeby pomóc Białorusinom i Ukraińcom. Nie wierzę, że jesteś za tym,
                            > żeby uczyć kogokolwiek, że w Katyniu oficerowie polscy sami się rozstrzelali.
                            >Bo próby wyjaśnienia sytuacji godzą w stosunki polsko-rosyjskie!
                            >
                            Nie, litości, nie o to chodzi. Oczywiscie, że jestem za nauczaniem prawdziwej
                            historii, innej niż ta, której byłam uczona. Chcę, by nikt nie musiał się
                            zastanawiać, jak ja uczona ze złych książek.
                            Nie absolutnie, dość tego wtłaczania ludziom głupot.

                            > Ale gdy ktoś chce o tym mówić protestujesz, bo uważasz, że to prowokuje do
                            > sporów. To jak ma być? Przyjąć wersję jakiegoś wydarzenia i w ogóle nie szukać
                            > potwierdzenia w faktach czy jednak pozwolić sobie i historykom na badanie
                            >wydarzeń?

                            Kiedyż to prostestowalam przeciwko sensownym dyskusjom? Nie ma sprawy
                            rozmawiajmy o wszystkim niemiłym także, przecież proszę o fakty. Nie boję się
                            ich. Niech będą spory, byle nie awantury, wulgarne, złośliwe i głupie. Byle nie
                            agresywne zachowania ludzi kochających rozroby, przy każdej okazji. Tu możemy
                            rozmawiać i o drażliwych sprawach, przecież nie boję się i krytyk i nie wycinam
                            (z wyjątkiem inwektyw)
                            • czarek1 Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 09.01.05, 15:51
                              Uzupelniajac wypowiedz Ijaw chcialbym dodac (choc wiem, ze juz sie powtarzam!)
                              ze nowe dane, ktore dzis czytamy w publicznei dostepnych materialach, dotyczace
                              strat ludzkich w czasie wojny - polskich, zydowskich i innych NIE wynikaja z
                              jakichkolwiek nowych odkryc historycznych tylko z odrzucenia cenzury, jaka
                              zaklamywala dane do 1989 roku. To samo dotyczy interpretacji dat 11 litopada,
                              17 wrzesnia, 15 sierpnia, Powsatnia Warszawskeigo, Katynia, dzialalnosci AK i
                              wielu innych. To nei zadne nowe badania wykazaly, z ebylo inazcej, niz nas
                              uczono, bo to wszsyscy zainteresowani i wielu innych od dawna po cichu
                              wiedzialo. To byl tylko efekt zneisienia cenzury. Nad liczbamu obecnei podanymi
                              nie ma juz potrzeby zastanawiac sie, czy sie nie zmienia. To sa fakty ustalone
                              i zaakceptowane pzrez swiat.
                              • mr_pope Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 10.01.05, 13:11
                                Z uporem godnym lepszej sprawy ciągle piszesz o stratach ludzkich w czasie II
                                WŚ. Dobrze, jak wolisz. Żeby ludzie poznali wysokość strat wystarczyła swoboda
                                pisania. A teraz tej swobody pisania nie ma, bo tacy ludzie jak Ty trzymają rękę
                                na pulsie i zapewniają laików jak ja, że wszystko co można było napisać zostało
                                napisane, a wszystko ponad to, to antysemityzm, nieuctwo, buractwo, głupota i
                                nieprofesjonalne podejście. A propos, jak zdefiniujesz odkrycie? Bo obawiam się,
                                że fakty historyczne zawsze są znane pewnej grupce osób, zatem z definicji nie
                                można ich odkrywać. Nigdy.
                                • czarek1 Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 10.01.05, 14:42

                                  • mr_pope Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 10.01.05, 20:34
                                    "
                                    • czarek1 Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 10.01.05, 23:44
                                      Nie zapedzam sie. To, ze jest ktos radykalniejszy, w niczym nie podnosi mojej
                                      (i wielu) opinii o nim.
                                      Homo sum et humani nihil a me alienum esse puto
                                      • mr_pope Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 11.01.05, 12:07
                                        > Nie zapedzam sie. To, ze jest ktos radykalniejszy, w niczym nie podnosi mojej
                                        > (i wielu) opinii o nim.

                                        A opinia jest rzetelnie podbudowana literaturą Ratajczaka, którą czytałeś z
                                        pierwszej ręki nie zaś z doniesień prasowych.
                                • czarek1 Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 11.01.05, 00:04
                                  Mr_pope. O wszystkim mozemy kulturalnei dyskutowac, ale nei iimputuj mi slwo,
                                  ani mysli, ktorych nigdy nie napisalem. Pozwoliles sobie napisac:

                                  Z uporem godnym lepszej sprawy ciągle piszesz o stratach ludzkich w czasie II
                                  > WŚ. Dobrze, jak wolisz. Żeby ludzie poznali wysokość strat wystarczyła swoboda
                                  > pisania. A teraz tej swobody pisania nie ma, bo tacy ludzie jak Ty trzymają
                                  rękę na pulsie i zapewniają laików jak ja, że wszystko co można było napisać
                                  zostało napisane, a wszystko ponad to, to antysemityzm, nieuctwo, buractwo,
                                  głupota i nieprofesjonalne podejście. A propos, jak zdefiniujesz odkrycie? Bo
                                  obawiam się że fakty historyczne zawsze są znane pewnej grupce osób, zatem z
                                  definicji nie można ich odkrywać. Nigdy.

                                  Nie wim doprawdy skad Ci takie mysli powstalyn w glowie. Po piewrsze,pisalem o
                                  stratach ludzkich wsrod Zydow, poniewaz Ty starasz sie je podwazyc, badz poddac
                                  je w watpliwoesc, piszac, ze sa to dane sporne. Czy nam, Polakom cos ubedzie,
                                  jesli zgodzimy sie z tym, co podaje sie na calym swiecie? Czy my sie poczujemy
                                  lepiej, jesli okazaloby sie, ze Zydow zginelo mniej?
                                  Powiem Ci cos. PODOBNO Magellan oplynal cala kule ziemska pod sam koniec XV
                                  wieku, ale ja tego NIE widzialem i smiem twierdzic, ze wielu innych tez nie.
                                  Sparawa jest dyskusyjna, poniewaz wiem,ze jest troche takich ludzi, ktorzy z
                                  uporem twierdza, ze ziemia jest plaska. I kto ma racje? czy jesli ktos na[isze,
                                  ze dopkonal odkrycia i faktyczniei ziemia jest plaska, to uwierzysz mu?
                                  Przeciez nie wolno hamowac odkryc naukowych. Albo sa tacy, ktorzy z uporem
                                  tweirdza,ze ladowanie czlowieka na ksiezycu, to jedna wielka mistyfikacja.
                                  Podobnie Ty tweirdzisz, ze sparwa strat ludzkich jest dyskusyjna, bo taki
                                  wielki "badacz" jak Ratajczak stwierdzil co innego.

                                  Zaczales pisac o stanei wojennym,o kopalniWujek itd. Czy ja kiedykolwiek
                                  pzreciwstawialem sie badaniom historycznym i wykryciu sprawcow? Jesli tak, to
                                  pokaz mi gdzie! Nigdy tez nie napisalem, z ewszystko, co mozna bylo napisac w
                                  dzeidzinei Holocaustu juz zostalo napisane, poniewaz jeszce wiele lat historycy
                                  beda nad ta tematyka pracowac i ja tez dobzre o tym wiem. rzecz w ty,m, ze ta
                                  liczba ok., 6 milionow jest pzreyjeta pzrez caly swiat i trzeba byloby sobie
                                  wyobrazic jakis neiwytlumaczalny cud,z eby nagle stwierdzic, ze to byla
                                  mistyfikacja, ze krematoriow nie bylo, ze w istocie zginelo kilkaset tyseicy
                                  osob i to nie celowo, a z chorob i wycienczenia. Zupelnei tak, jak tym,ktorrzy
                                  dzis twierdza, ze ziemia jest plaska. Na liczbe 6 milionow zgodzil sie swiat, a
                                  w nicm historycy wielu narodow, bynajmneij nie sami Zydzi. Nie rozumiem,
                                  dlaczego Ciebie ta liczba az tak boli.
                                  • mr_pope Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 11.01.05, 12:23
                                    > Nie wim doprawdy skad Ci takie mysli powstalyn w glowie. Po piewrsze,pisalem o
                                    > stratach ludzkich wsrod Zydow, poniewaz Ty starasz sie je podwazyc, badz poddac
                                    > je w watpliwoesc, piszac, ze sa to dane sporne. Czy nam, Polakom cos ubedzie,
                                    > jesli zgodzimy sie z tym, co podaje sie na calym swiecie? Czy my sie poczujemy
                                    > lepiej, jesli okazaloby sie, ze Zydow zginelo mniej?

                                    Nie wiem skąd pomysł, że próbuję podważyć straty wśród ludności żydowskiej w
                                    czasie II WŚ. Pisałem jedynie o tym, że historycy powinni mieć prawo do
                                    podwarzania, jeśli jest to poparte rzetelną pracą badawczą. Jeśli dla Ciebie
                                    jest to równoznaczne z kłamstwem oświęcimskim, mistyfikacją holocaustu,
                                    antysemityzmem i popieraniem Nowaka, to nie mam nic więcej do dodania.

                                    > Powiem Ci cos. PODOBNO Magellan oplynal cala kule ziemska pod sam koniec XV
                                    > wieku, ale ja tego NIE widzialem i smiem twierdzic, ze wielu innych tez nie.
                                    > Sparawa jest dyskusyjna, poniewaz wiem,ze jest troche takich ludzi, ktorzy z
                                    > uporem twierdza, ze ziemia jest plaska. I kto ma racje? czy jesli ktos
                                    > na[isze, ze dopkonal odkrycia i faktyczniei ziemia jest plaska, to uwierzysz
                                    > mu?

                                    To może zacznij od tego, że Ziemia nie jest kulą, jeśli chcesz się wdać w
                                    dyskusje o geografii. Chciałbym jednak zauwazyć, że rewizja odkryć
                                    geograficznych jest czymś innym niż rewizja historii. Zupełnie czym innym jest
                                    powiedzenie, że ziemia jest płaska, czym innym twierdzenie, że HMS "Victory"
                                    zatonął w cieśninie Drake'a.

                                    > Przeciez nie wolno hamowac odkryc naukowych. Albo sa tacy, ktorzy z uporem
                                    > tweirdza,ze ladowanie czlowieka na ksiezycu, to jedna wielka mistyfikacja.
                                    > Podobnie Ty tweirdzisz, ze sparwa strat ludzkich jest dyskusyjna, bo taki
                                    > wielki "badacz" jak Ratajczak stwierdzil co innego.

                                    A Ty w swoim geniuszu astrofizycznym doszedłeś do wniosku, że lądowanie na
                                    Księżycu nie może być mistyfikacją, bo przecież wielkie autorytety nie moga się
                                    mylić. Tak samo było z teorią ewolucji. Pewne fakty były niepodważalne, Bruno
                                    spłonął na stosie za twierdzenie, że Ziemia nie leży w centrum wszechświata, bo
                                    tak twierdziły AUTORYTETY. Ewolucja? Proszę, ponad 100 lat po stworzeniu teorii
                                    ewolucji mało kto jej nie uznaje, a ci, którzy przedstawiają pewne dowody na to,
                                    nazywani są pseudonaukowcami. A teraz znów, odkryto (czy tez zaobserwowano)
                                    pewne zachowanie wśród zwierząt zaprzeczających teorii ewolucji. Uwierzysz w to,
                                    gdy na zebraniu plenarnym specjalistów większość opowie się przeciw teorii? A
                                    może gdy sam staniesz się specjalistą od behawiorystyki zwierząt?

                                    Nigdy tez nie napisalem, z ewszystko, co mozna bylo napisac w
                                    > dzeidzinei Holocaustu juz zostalo napisane, poniewaz jeszce wiele lat historycy
                                    >
                                    > beda nad ta tematyka pracowac(...)

                                    Napisałeś, że wszystko co można było na ten temat napisac już zostało napisane,
                                    i nie ma sensu przeprowadzać dalszych badań. Jesli się mylę to dlaczego
                                    oburzenie na Ratajczaka, który przeprowadza własne badania i zanizył 1,2 miliona
                                    ofiar do 800 tysięcy?

                                    Na liczbe 6 milionow zgodzil sie swiat, a
                                    >
                                    > w nicm historycy wielu narodow, bynajmneij nie sami Zydzi. Nie rozumiem,
                                    > dlaczego Ciebie ta liczba az tak boli.

                                    I tu leży pies pogrzebany. Uważasz, że mnie to boli, że jestem antysemitą, że
                                    jestem taki jak ci z LPRu. I to tylko dlatego, że jestem przeciw cenzurze prac
                                    naukowych! Cóż, nie będę Cię wyprowadzał z błędu, bo widzisz to co chcesz
                                    widzieć. Jeśli tak, to życzę powodzenia przy dążeniu do stagnacji w poglądach na
                                    historię. A propos, do kolejnych grzechów dopisz mi zastanawianie się czy
                                    Mieszko I naprawdę istniał. Bo wśród polskich historyków już pojawiły się
                                    wątpliwości. Może by tak dodać nowy paragraf, kłamanie na temat polskości? Och,
                                    LPR, to znaczy my, bardzo się ucieszymy.



                              • ijaw Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 10.01.05, 17:37
                                Więc chodzi o interperetację danych, o zniesienie cenzury, bowiem moje książki
                                historii były tendencyjne i dziś chcąc rozmawiać o czymś rodziawiam japę, bo nie
                                znam faktów. Zastanawiać się warto Czarku nad wszystkim, a tutaj na forum, czemu
                                nie? Czasami przyjmuje się prawdy zbyt osobiście, bądź pod presją środowiska,
                                co znieszktałca obraz, lub daje nie ten wizerunek.
                                Z wieloma datami zapoznaląm się dopiero po '89 roku. Ale też bez szczególnego
                                wnikania w nie. Z natury jestem osobą skłonną do wybaczania, więc powroty w
                                przeszłość budzą we mnie niechęć.
                                Ale złapałam bakcyla i chcę się zapoznać z faktami, o których mówisz, że są
                                ustalone. Ty to wiesz, ale ja i pewnie wielu innych nie wiemy. A jeśli poczytam
                                prawicującą lekturę to co? Tyle, że będę wiedziała kto to jest, np. Ratajczak, i
                                co mam o nim myśleć, jak rozmawiać z Czarkiem, n/t,. Tyle, że nie będę powielać
                                Czarka ani niczyich opinii, czego ogromnie nie lubię.
                • ijaw Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 05.01.05, 23:09
                  sliwka napisała:

                  >No prosze a tak wszyscy krytykuja Islam, że nawołuje do zabijania. Po
                  > wysłuchaniu pogladów takich ludzi jak "wszechpolacy" mozna stwierdzić, że
                  > Biblia robi to samo.

                  Bo pod latarnią najciemniej. A poza tym wygodniej jest odwrócić uwagę od
                  własnych problemów i skrytykować cudze.
                  A prawdę mówiąc tak fundamentaliści islamscy są prawdziwie pobożnymi jak i
                  "wszechpolacy" są prawdziwie chrześcijańscy. Skrajność, opierająca się o dogmaty
                  religijne, a według mnie wyłącznie wykorzystująca je do własnych bardzo zlych
                  celów, przeciwko drugiemu czlowiekowi, co jest absolutnie sprzeczne z
                  podstawowymi zasadami każdej religii.
    • czarek1 Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 11.01.05, 12:59
      Mr_pope. Skrotowo, bo zaraz speiesze do pracy. Wylales na mnei kupe pomyj i
      mysle, ze to uczyniles w swietym oburzeniu, wiec wybaczam, bo co sie robi w
      afekcie, to zasluguje jednak na taryfe ulgowa.

      Po pierwsze, NIGDY nie zarzucilem Ci antysemityzmu

      Po drugie, NIGDY nie napisalem ani razu, ze wszystko, co na temat Holocaustu
      zbadano, jest ostateczne i nei ma co do tego wracac. Pzrypomnie Ci: napisalem,z
      e na liczbe 6 milionow zgodzil sie swiat i trudno bedzie sobei wyobrazic, zeby
      jakikolaiek badacz mogl nagle podac dowody na to,z eto mistyfikacja i ze
      gruncie rzeczy byly te straty wielokrotnie mneijsze. Pzrypomne Ci dalej, ze sam
      zgodziles sie 2 - 3 dni temu, z edalsze badania moglyby co najwyzej PODNIESC te
      liczy, ale nie zmneijszyc.

      Po tzrecie NIGDY nei napisalem,z ejstem za cenzurowaneim jakichkolwiek badan.
      Jesli uwaznei i bez nastawienia pzreczytasz to co pisalem, to znajdziesz tam
      dwukrotnie stwierdziona mysl, ze badania nad Holocaustem jeszzce pzrez wiele
      lat beda zajmowac historykow. Ratajczaka nei musi sie cenzurowac, tak, jak nei
      cenzuruje sie Rydzyka. Gada on swoje klamstwa i ida w eter. Tylko kto rozumny
      temu wierzy? Obydwaj ci panowie chca zatruwac umysly ludzi, wiec robia to
      swobodnie i nikt im w tym nie przeszkadza. Jedynie Ratajczaka wywalono z
      uczelni, ale to juz rozumiem, bo trudno, zeby za publiczne pieniadze uczyl
      takich bredni. Robi swoje "badania" za pieniadze prawdopodobnie radiomaryjne,
      bo oni go uwielbiaja.

      Sam pzryznajesz, ze GW podaje rowneiz poglady swoich adwersarzy. Znajdz mi
      jeden artykul w ND, w ktorym jest inny od rydzykowego poglad na Unie
      Europejska, Zydow, przypadki zgorszenia w lonie KK, chocby nawet samego
      Jankowskiego,

      W licznych artykulach i enuncjacjach z tamtego obozu mozna latwo znalez nutke
      sympatii dla polityki Rosji, Putina. Chociazby przeczytaj sobie dzisiejszy
      artykul w ND piora Carla Beddermanna (to jest taki byly urzednik UE, wywalony
      stamtad, a teraz zatrudniony pzrez RM do siania nienawisci do Unii). Czy Ty
      sadzisz,ze te nadajniki w Rosji sa bez jakichkolwiek obciazen politycznych? Ja
      tak naiwny nei jestem.

      Co do endecji przedwojennej, ZAWSZE upatrywala swoich najwiekszych wrogow w
      Niemcach i wurazala swoje poparcie dla Rosji. Ozcywiscie, dla Zwiazku
      Sowieckiego nie, ale dzis dla Rosji ponownie.

      Wreszcei, wiele z tego, jak zachowuje sie Michnik mnie sie zdecydowanie NIE
      podoba, pzrykladowo jego aroganckie zachowanie sie podczas przesluchania przez
      komisje. Nie podoba mi sie jego przyjazn z niektorymi epigonami bylego
      komunistycznego establishmentu. Bardzo PODOBAL mi sie list pisany kilka lat
      temu do redaktora kanadyjskeij gazety w obronei Polakow pzred zarzutem
      generalnego antysemityzmu. Ale nigdy nie kojarze zadnych negatywnych faktow z
      jego zydowskim pochodzeniem. Natomaist tzreba udawac,zeby tweirdzic,. z enei
      widzi sie, iz jemu bez pzrerwy zarzucaja wlasnei to pochodzenie, jakby ono bylo
      zrodlem wszelkiego zla. Nazywaja GW "Koszerna" Jeden dyskutant z innego forum
      nazywa ja "Judenzeitung". Ale nie posadzam Ciebie o to, bys tego nie widzial.

      Konczac, jeszcze raz powtarzam, NIE przeciwstawiam sie zadnym badaniom
      historycznym. Zarzuciles mi (i to neisprawiedliwie i calkiem bezpodstawnie),ze
      nie chce badan w sprawie wydarzen czasu stanu wojennego. Jestem calkowicie ZA
      tymi badaniami. Badania dotyczce Katynia (przypominam, ze napisalem, z e moj
      ojciez tam zginal) sa juz tylko dochodzeniem prokuratorskim, zeby wyszukac
      winnych. Nikt nie podwazy faktu,zejest to dzielo NKWD. Ale gdyby jakis nowy
      badacz w rodzaju Ratajczaka nagle oglosil, z ejrego badania neizbicie wykazuja,
      z eto jednak zrobili Niemcy, to moze powinnismy powiedziec,ze nauki i badan nie
      trzeba hamowac?

      Pedze juz.


      Homo sum et humani nihil a me alienum esse puto
      • czarek1 Jeszcze kilka slow. 11.01.05, 13:25
        Nazywasz GW gazeta lewacka. Masz prawo uwazac, jak chcesz. Ale zwroc uwage na
        to, ze ta lewacka gazeta udostepnia swoje lamy i swoj portal internetowy dla
        swobodnej dyskusji, z czego obydwaj w tej chwili korzystamy. Natomaist wejdz na
        strone RM albo ND i poszukaj tak forum dyskusyjnego? Czy mam dalej ciagnac? Tam
        NIE ma miejsca na dyskusje. Tam obowiazuje tylko jedna, jednynie sluszna linia
        i tylko jeden zestaw pogladow. czlonek MW juz trafil pod jakis partyjny sad za
        rozmawianie z Gazeta Wyborcza. Jesli tam mialoby wygladac zycie po dojsciu LPR
        do wladzy, to szczesliwy jestem, ze mieszkam daleko.
        Homo sum et humani nihil a me alienum esse puto
        • mr_pope Re: Jeszcze kilka slow. 11.01.05, 17:53
          > Nazywasz GW gazeta lewacka. Masz prawo uwazac, jak chcesz. Ale zwroc uwage na
          > to, ze ta lewacka gazeta udostepnia swoje lamy i swoj portal internetowy dla
          > swobodnej dyskusji, z czego obydwaj w tej chwili korzystamy.

          Zwracam na to uwagę. Ale czy mi się podoba, że na tym forum każdy lewak może coś
          napisać, a laicy z otwartymi ustami przyznają mu rację?

          > Tam obowiazuje tylko jedna, jednynie sluszna linia i tylko jeden zestaw
          > pogladow. czlonek MW juz trafil pod jakis partyjny sad za rozmawianie z Gazeta
          > Wyborcza.

          W Wyborczej też obowiazuje jedna słuszna linia: Wyborcza jest nieomylna.
          Wyborcza jest za demokracją. Wyborcza jest za socliberalizmem. Forum jest forum,
          ale jako akceptujący własność prywatną nie możemy przecież krytykować tego, że
          ktoś chce się kisić we własnym sosie. A propos MW i sądu partyjnego. Wiesz, że
          członek UPRu został zawieszony za prywatną rozmowę z członkiem PO? Wow, te
          partie konserwatywne i liberalne mają nasrane w głowach.

          > Jesli tam mialoby wygladac zycie po dojsciu LPR do wladzy, to szczesliwy
          > jestem, ze mieszkam daleko.

          Widze, że wejście do UE nic nam nie dało, jeśli wciąż wisi nad nami groźba
          faszyzacji życia politycznego.
          • ijaw Re: Jeszcze kilka slow. 11.01.05, 18:08
            mr_pope napisał:


            > Zwracam na to uwagę. Ale czy mi się podoba, że na tym forum każdy lewak może
            >coś napisać, a laicy z otwartymi ustami przyznają mu rację?
            >

            Nie poczuję sie obrażona:) ale powiem, nie przyznają mr_pope, racji, choć zdarza
            się im rozdziawiać japę ze zdziwienia. I z tego biorą się poszukiwania, heh,
            tylko szkoda, że je czas ogranicza. Ale bardzo będę wdzięczna za podrzucenie
            linków, z których laik, może skorzystać z wiedzy:)

            >czlonek MW juz trafil pod jakis partyjny sad za rozmawianie z Gazeta
            > Wyborcza.

            Dlatego, że z Wyborczą. Ciekawe czy wyrzucili by go za rozmowę z RM?

            > Forum jest forum ale jako akceptujący własność prywatną nie możemy przecież
            >krytykować tego, że ktoś chce się kisić we własnym sosie.

            Nie kisimy się, nie jest tak źle, czasami widzę te posty na forach publicznych
            pełne nienawiści, złośliwe, wulgarne i nikt ich nie wycina.

            > Wow, te
            > partie konserwatywne i liberalne mają nasrane w głowach.
            >

            Oj, mają, mają:)

            >
            > Widze, że wejście do UE nic nam nie dało, jeśli wciąż wisi nad nami groźba
            > faszyzacji życia politycznego.

            Grozi bo w UE też nie brakuje konserwatystów i faszystów. Świat jest na zakręcie.
            • mr_pope Re: Jeszcze kilka slow. 12.01.05, 16:59
              > Nie poczuję sie obrażona:) ale powiem, nie przyznają mr_pope, racji, choć zdarz
              > a
              > się im rozdziawiać japę ze zdziwienia. I z tego biorą się poszukiwania, heh,
              > tylko szkoda, że je czas ogranicza. Ale bardzo będę wdzięczna za podrzucenie
              > linków, z których laik, może skorzystać z wiedzy:)

              I wszystko zależy od ludzi. Są tacy, którzy pod wpływem postu/artykułu
              rzeczywiście się czymś zajmą i sami znajdą gdzie pies leży pogrzebani. Inni
              jednak traktują coś takiego jako prawdę objawioną, dogmat i nie znoszą żadnej
              krytyki.

              > Grozi bo w UE też nie brakuje konserwatystów i faszystów. Świat jest na zakręci
              > e.

              Nic nie grozi. Jedyne państwo gdzie faszyści zdobyli władzę to Austria, ale
              szybko się z nimi uporano. Jeśli jest jakaś przyczyna dla której szowiniści mają
              poparcie, to właśnie polityka UE.
              • ijaw Re: Jeszcze kilka slow. 12.01.05, 23:38
                I tak to zostałam skazana na poszukiwania, a miałam nadzieję, że sobie ułatwię.
                Ech ty życie:( No cóż, znajdzie się czas, będzie grzebanie w materiałach.. okej.

                W Niemczech też odżywają faszyści. Ludziom wyraźnie jest ciężko się określić w
                dzisiejszym świecie, czy co?
                Polityka UE? Dlaczego?
                • czarek1 DEFINICJA!!!!! 13.01.05, 00:29
                  Slownik Wspolczesnego Jezyka Polskiego, wyd. Wilga, Warszawa 1996 na stronie
                  461 czytamy:
                  lewak: - zwolennik, wyznawca skrajnei lewicowych pogladow i radykalnych metod
                  dzialania (czesto z uzyciem pzremocy), lewicowy ekstremista.
                  W slownikyu tym jest jeszzce : lewaczka (zenski odpowiednik lewaka) i lewacki,
                  jako przymiotnik od lewaka, natomiast nie ma slowa lewackosc, czy lewactwo.

                  Slownik Jezyka Polskiego PWN,, Tom II, str. 27: lewactwo: - skrajnie lewicowe
                  poglady polirtyczne; poglady i program dzialania lewakow.

                  Natomiast "lewak" jest zdefiniowany, jako: osoba wyznajaca (czesto
                  ostentacyjnie) skrajnie lewocowe poglady i domagajaca sie ich realizacji bez
                  wzgledu na sytuacje"

                  Jest to blizsze temu, co ja napisalem, ale nie potrafie przypisac tych cech
                  Fazecie Wyborczej. Ani nie jest ekstremalna, ani nie nawoluje do uzycia
                  przemocy.
                • mr_pope Re: Jeszcze kilka slow. 13.01.05, 03:51
                  > W Niemczech też odżywają faszyści. Ludziom wyraźnie jest ciężko się określić w
                  > dzisiejszym świecie, czy co? Polityka UE? Dlaczego?

                  Bo polityka UE promuje działania opiekuńcze ze strony państwa, stymuluje
                  rozwiązania socjalne, które właśnie prowadzą do kryzysów gospodarczych. W
                  Niemczech taki kryzys istnieje, wciąż jest lepiej niż w Polsce, ale i tak
                  najgorzej od lat. Ludzie, jako masa, to bezwolny, pozbawiony zdolności
                  logicznego myślenia tłum. Jako taki nigdy nie będzie zastanawiał się nad
                  prawdziwością głoszonych haseł, więc łatwo uwierzy, że powodem zapaści są
                  obcokrajowcy (niższe koszty zatrudnienia, więc łatwiej wygryzają), polityczna
                  poprawność (patrzcie państwo! tutaj Hans i Helga, dobrzy chrześcijanie są
                  bezrobotni, a tam dwa pedały pracują i to tylko dlatego, że teraz taka moda!),
                  rząd federalny (rząd federalny jest zdominowany przez zielonych i spójrzcie jak
                  jest. głosujcie na nas, a będzie inaczej!) i tak dalej. Ludzie jako tłum nigdy
                  nie będzie się zastanawiał nad prawdziwością głoszonych haseł, to jest w stanie
                  zrobić wyłącznie jednostka, racjonalna, zdolna do samodzielnego myślenia.
                  Faszyści w Niemczech obiecują racjonalne wykorzystywanie zasobów materialnych i
                  ludzkich, w myśl hasła "oni już byli" stanowią interesującą alternatywę dla
                  dotychczasowych rządzących. Ich elektorat często nie zgadza się z wieloma
                  poglądami, ale obawiając się dłuższego kryzysu liczy na to, że ktoś to przerwie
                  (sytuacja widoczna w Polsce, gdzie po 2 latach rządów SLD, jej elektorat
                  przeszedł najpierw do Samoobrony a potem do PO, a czesto są to ludzie o
                  niewyrobionych poglądach lub przeciwnych do partii, ale mających nadzieję na
                  powiew świeżości).
                  Dziś wygrywają faszyści, jutro znów do łaski wrócą chadecy, pojutrze wygrają
                  socjaliści. Nie twierdzę, że nie jest to zjawisko, które należy przyjmować ze
                  spokojem. Na pewno świadczy w jakimś stopniu o radykalizacji społeczeństwa. Ale,
                  niestety, władza (dopóki nie jest absolutna) często cywilizuje radykałów.
                  Spójrzcie na francuskich komunistów. Komuniści, a nie wypowiadają się za
                  likwidacją kapitalistów!
                  • czarek1 Re: Jeszcze kilka slow. 13.01.05, 04:17
                    Mr-pope, pozwol, ze ja sie bede trzymal definicji lewactwa wedlug slownika. No,
                    bo jesli Ty masz meic parwo do wlasnych definicji, to kazdy tak samo, a wowczas
                    moglbym napisac,ze ktos jest np. faszysta, bo odpowiada MOJEJ definicji
                    faszyzmu. A wedlug slownikowej - dla mnie obowiazujacej - definicji nie sposob
                    nazwac GW lewacka.

                    Nie rozumeim, o jakim pluralizmei ND piszesz. Przeciez tam rzeczywiscie
                    istnieje wylacznie jedna linia, jedynie sluszna. W sprawie konfliktu
                    palestynskeigo tez nie ma tam zadnego pluralizmu, poniewaz zarowno ND, jak i RM
                    sa calkowicie jednostronne, i tendencyjne az do absurdu (oczywiscie calkowiecie
                    za terrorystami Hamasu), w pzreciwienstwie do GW, ktora drukuje informacje
                    rozne, czesto bardzo nieprzychylne dla Izraela.

                    Jesli chodzi o UE, mnie poparcie GW dla UE wcale nie razi, poniewaz jestem
                    calkowicie za Unia i Polski przynaleznoscia do niej. Czesto jednak czytam
                    wiadomosci calkiem krytyczne wobec problemow zwiazabnych z UE. Natomiiast ND
                    pizse jasno. UE, to wymysl szatana, Zydow, masonow i Niemcow, ktorzy w ten
                    sposob chca Polske zniewolic. Z UE idzie "kultura smeirci", ogolne zgorszenie
                    obyczajow i potworna bieda. Takiej jednostronnosci,takiego zaklamania, takiego
                    totalnego braku spojrzenia z drugiej strony nie widzialem nigdy w GW.

                    Faszyzm sie istotnie odradza w wielu panstwach, niestety i w Polsce.Postawa
                    skrajnej prawicy (czyli "prawictwa" :) )jaka reprezentuje ND i firma Rydzyk and
                    Company tylko sprzyja temu.
                    • czarek1 PROBA PODSUMOWANIA 13.01.05, 12:58
                      Możemy jeszcze przez okrągły rok spierać się o te dwie gazety i nigdy nie
                      będziemy mogli w tej materii się zgodzić. Ty będziesz bronił ND, ja GW. Jeszcze
                      na zakończenie tej dyskusji przytoczę, że akurat dzisiaj GW podaje wiadomość o
                      skandalu na Uniwersytecie Gdańskim, obciążając odpowiedzialnością posłankę SLD.
                      Czy widziałeś kiedykolwiek, żeby ND skrytykował kogokolwiek z szeregów LPR, czy
                      rozgłośni RM? Przeciwnie, oni ZAWSZE bronią, nawet Jankowskiego, którego
                      nazywają „sumieniem patriotycznym Polski”. Prawdomówność moją w tej sprawie
                      możesz łatwo sprawdzić w samym ND.

                      Tak wiec, nie ma sensu nadal spierać się, bo nie przekonamy się nawzajem.
                      Pozostańmy przy swoich preferencjach. Napisałeś parę dni temu, że ciekawe, iż
                      ile razy mowa o GW, tyle razy pojawia się Izrael, jako argument. To jest
                      zrozumiałe. Ponieważ LPR usiłuje wmówić społeczeństwu, że GW jest gazetą
                      żydowską, broniącą „interesów Żydów” w Polsce. Z tego względu używa
                      określenia „prasa polskojęzyczna”. Jak się przejrzy większość informacji, a
                      nawet komentarzy w Rzeczpospolitej, okazuje się, że są często bardzo podobne,
                      wiadomości agencyjne nawet dosłownie te same. A jednak tylko na GW skupia się
                      nienawiść LPR. Dlaczego? Bo niestety jej redaktor naczelny, którego można
                      lubić, albo nie, ma jedna zasadniczą „wadę”. Jest pochodzenia, które dla
                      pewnych kręgów jest czymś nagannym, a w najlepszym przypadku wstydliwym. Mr-
                      pope, nie jesteś małym chłopczykiem sam wiesz doskonale, że słowo „Żyd” w
                      Polsce nosi duży ładunek emocji. Że to słowo o kimś wymawia się ściszonym
                      głosem, że używa się sformułowań „to jest Żyd ALE uczciwy” itp. Powiedzenie o
                      kimś, że jest pochodzenia belgijskiego, czy irlandzkiego, nawet niemieckiego
                      nie wywołuje emocji żadnych. Nie twierdzę przez to, że wszyscy Polacy są tacy
                      sami, broń Boże! Niestety jest jednak takich ludzi dość dużo. O bardzo
                      szerokiej gamie wrażliwości i stopnia uprzedzenia na to, że ktoś jest
                      tego „potwornego” pochodzenia. Teoretyczne podstawy antysemityzmu w Polsce
                      zaczęte były przez Romana Dmowskiego pod pretekstem „walki ekonomicznej”. W
                      USA, czy w Kanadzie, nikogo to nie obchodzi, czy sklepikarz obok jest Żydem,
                      czy Hindusem (pewnych tutejszych Polaków owszem, obchodzi bardzo!),bo wszyscy
                      są obywatelami tego kraju, wiec co za różnicą. Ale przedwojenna endecja
                      stworzyła i rozogniła nastroje antyżydowskie i podsycała nienawiść. Niestety,
                      pewna część prostackiego kleru włączyła się w tę akcję. Dmowskeimu wtórowali
                      tacy teoretycy, jak Jędrzej Giertych (dziadek Romcia) i Feliks Koneczny.
                      Wydawałoby się, że po wojnie i jej tragedii sztuczne nienawiści się skończą raz
                      na zawsze. Okazało się, że gdy tylko Polska odzyskała niepodległość w 1989
                      roku, dawne animozje odżyły. Dlaczego? Bo doświadczenie ugrupowań totalitarnych
                      uczy, że aby zjednoczyć społeczeństwo i móc nim rządzić, MUSI się mieć jednego
                      wroga. Kto lepiej nadaje się do tej funkcji, jak Żydzi? Pozatym w grę wchodzi
                      sposób wyłudzania szmalu, jak to robi Rydzyk. Ja śmiem twierdzić, że jego Żydzi
                      nawet nie ziębią, ani nie grzeją, ale używa tej nienawiści do wytwarzania
                      atmosfery zagrożenia i w ten sposób zmusza emerytów do wysyłania mu ostatniego
                      grosza na „ratowanie Polski” i „ostatniego głosu prawdziwych Polaków”.
                      Tematem wątku, jak zaczęliśmy było, czy kościół może pozwolić na antysemityzm.
                      Oczywiście, ze nie może, inaczej byłby zaprzeczeniem kościoła chrystusowego.
                      Ale w łonie KK są ludzie różni, W Lublinie grupa faszyzujących ksenofobów
                      zbiera się pod szyldem Klubu Inteligencji Katolickiej. Obowiązkiem świętym
                      biskupa Życinskiego było zakazanie używania nazwy „katolickiej” dla
                      organizacji, której katolickość brzmi pusto i która przynosi wstyd przyzwoitym
                      ludziom, nie tylko KK. A GW dopuściła się tylko „antypolskiej prowokacji”
                      poprzez doniesienie o tym fakcie na swoich łamach.

                      Czas, naprawdę, żebyśmy spojrzeli prawdzie w oczy i uznali, że w pewnych
                      kręgach dzieje się bardzo źle i że właśnie te kręgi powiewają sztandarami
                      katolickości i zasłaniają się parawanem rzekomego patriotyzmu, a swoją energię
                      zużywają na wykazywanie narodowi, że mamy „strasznego, skrytego i
                      zdradzieckiego wroga”.

                      W wywiadzie dla GW kilka dni temu członek MW powiedział wyraźnie, że „po co na
                      sile forsować demokracje, jeśli to nie działa”. Mamy wszelkie powody, by
                      obawiać się na serio ultraprawicowych rządów totalitarnych, gdyby do władzy
                      doszła LPR.
                      Pozdrawiam.
                      • mr_pope Re: PROBA PODSUMOWANIA 13.01.05, 14:45
                        > Ty będziesz bronił ND,

                        Ja nie bronię ND, ja atakuję Wyborczą.

                        Jeszcze
                        >
                        > na zakończenie tej dyskusji przytoczę, że akurat dzisiaj GW podaje wiadomość o
                        > skandalu na Uniwersytecie Gdańskim, obciążając odpowiedzialnością posłankę SLD.

                        A gdy Rogalski zarzucił Frasyniukowi kradzież ringu, Wyborcza przedstawiła dwa
                        artykuły. Jeden internetowy, z którego jasno wynika, że Frasyniuk postąpił
                        bardzo brzydko, drugi "papierowy" w którym ten wątek był wycięty. Po olbrzymiej
                        krytyce czytelników na Forum Wyborcza przeprosiła.

                        W
                        > USA, czy w Kanadzie, nikogo to nie obchodzi, czy sklepikarz obok jest Żydem,

                        Teraz nie obchodzi. Ale gangi żydowskie i irlandzkie nie wzięły się z potrzeby
                        zabawy w złodziei, ale dla ochrony przed miejscowymi.

                        Bo doświadczenie ugrupowań totalitarnych
                        >
                        > uczy, że aby zjednoczyć społeczeństwo i móc nim rządzić, MUSI się mieć jednego
                        >
                        > wroga.

                        Nie totalitarnych, ale ugrupowań politycznych. Wiele partii tworzy sobie
                        elektorat przekonując obywateli, że ktoś im zagraża a tylko ta partia może temu
                        zapobiec. PPS nie jest partią totalitarną, a ma wroga: kapitalistów. UPR nie
                        jest partią totalitarną, ma wroga: lewaków. UW nie jest partią totalitarną, ma
                        wroga: nie-centrystów. I tak prawie wszystko.

                        > Kto lepiej nadaje się do tej funkcji, jak Żydzi?
                        Kapitaliści. Żydów przynajmniej sami Żydzi nie darzą niechęcią, kapitaliści nie
                        mają tego szczęścia.

                        > W wywiadzie dla GW kilka dni temu członek MW powiedział wyraźnie, że „po
                        > co na sile forsować demokracje, jeśli to nie działa”. Mamy wszelkie powody, by
                        > obawiać się na serio ultraprawicowych rządów totalitarnych, gdyby do władzy
                        > doszła LPR.

                        Postrzegasz systemy jedynie w kategorii demokracji i totalitaryzmu? Powodzenia w
                        rozumieniu tego świata. Niestety nie jest on czarno-biały, wśród teoretycznych
                        systemów istnieją rozliczne inne, jak choćby monarchia, plutokracja,
                        ochlokracja, teokracja, technokracja, monarchia, despotyzm, autorytaryzm,
                        anarchizm, minarchizm, etc. W dodatku nie każda demokracja jest z definicji
                        lepsza niż dyktatura. Czasem jest gorsza, czasem niczym się nie różni, czasem
                        jest po prostu farsą. W czym demokratycznie wybrany złodziej, potencjalny
                        morderca, zwolennik zniewolenia narodu jest lepszy od złodzieja, potencjalnego
                        mordercy i zwolennika zniewolenia narodu (wow!:)) który przejął władzę siłą? Ja
                        odczuwam niechęc do władzy bez względu na to jak jest liberalna, czasem nie
                        widzę różnicy między totalitaryzmem a światłą demokracją.

                        Zaś jeszcze co do obiektywności GW, mieliśmy ostatnio, w ramach spektaklu
                        "Wybory na Ukrainie" możliwość przyjrzenia się jej uczciwości. Podobnie przy
                        krytyce sytuacji panującej na Białorusi. Same negatywne fakty, zero pozytywów. A
                        potem studenci karmieni propagandą zapieprzają do Lwowa machać pomarańczowymi
                        chorągiewkami. Mam nadzieję, że hazard uprawiany przez Wyborczą nie rozminie się
                        z rzeczywistością i Juszczenko rzeczywiście porządzi inaczej niż Janukowycz. Ale
                        poparcie Janukowycza rzędu 45% zostało przez Wyborczą zbagatelizowane. Podobnie
                        z Białorusią. Łukaszenka wyłącznie łamie prawa człowieka, likwiduje opozycję i
                        tworzy państwo faszystowskie, zaś o tym, że służby mundurowe i olbrzymia rzesza
                        korzystających z osłon socjalnych Białorusinów go uwielbia, niemal się nie pisze.
                    • mr_pope Re: Jeszcze kilka slow. 13.01.05, 14:27
                      > Mr-pope, pozwol, ze ja sie bede trzymal definicji lewactwa wedlug slownika.

                      Pozwalam, każdy ma prawo do stosowania własnych pojęć;) Ale zupełnie poważnie
                      jest ogromna różnica między definiowaniem wg własnych kryteriów pojęcia z
                      kategorii "faszysta" a pojęciem kategorii "skrajna lewica". Faszyzm możesz
                      zdefiniować słowami, które nie wymagają kolejnych definicji i stwierdzeń
                      ocennych. Jak napisałem, w przypadku "skrajna lewica" trzeba wyjaśnić aż dwa
                      pojęcia: co to jest skrajność i co to jest lewica, w dodatku skrajność jest
                      kategorią czysto subiektywną.

                      > Nie rozumeim, o jakim pluralizmei ND piszesz.

                      To była ironia. Palestyńską sprawę popierają głównie lewicowe ugrupowania na
                      Zachodzie. Jeśli ND prezentuje poglądy niemal identyczne co lewicowe
                      ugrupowania, to można nazwać to pluralizmem.

                      > w pzreciwienstwie do GW, ktora drukuje informacje rozne, czesto bardzo
                      > nieprzychylne dla Izraela.

                      Bo GW w odróżnieniu od LPR i Ciebie nie traktuje konfliktu
                      izraelsko-palestyńskiego jako konfliktu wyłącznie religijnego. W grę wchodzi
                      jeszcze obrona demokracji. Dlatego nie przedstawia faktów nieprzychylnych
                      Izraelowi, ale szkodliwych dla demokracji.

                      > Jesli chodzi o UE, mnie poparcie GW dla UE wcale nie razi, poniewaz jestem
                      > calkowicie za Unia i Polski przynaleznoscia do niej.

                      A mnie razi bo jestem niemal całkowicie przeciwny zarówno UE jak i polskiej akcesji.

                      Takiej jednostronnosci,takiego zaklamania, takiego
                      > totalnego braku spojrzenia z drugiej strony nie widzialem nigdy w GW.

                      Wszystko zależy od tego co uznasz za jednostronność. Ja na przykład nigdy nie
                      widziałem aby GW przedstawiała negatywów UE jako takiej, przedstawiała jedynie
                      działania państw, Komisji, przepisów prawnych. A to różnica.

                      > Faszyzm sie istotnie odradza w wielu panstwach, niestety i w Polsce.Postawa
                      > skrajnej prawicy (czyli "prawictwa" :) )jaka reprezentuje ND i firma Rydzyk and
                      >
                      > Company tylko sprzyja temu.
                      • ijaw Re: Jeszcze kilka slow. 13.01.05, 17:56
                        mr_pope napisał:

                        > W tym musi być coś więcej. RM i ND nie należą do najpopularniejszych mediów, a
                        > jednak elektorat LPR rośnie i przekracza te 10% analfabetów. Może
                        >społeczeństwo się radykalizuje?

                        Jeszcze dodaj telewizję Trwam i upolitycznienie KK. Często też politycy
                        bezpośrednio zwracają się o pomoc do KK gdy trzeba przeforsować jakąś sprawę,
                        byly już takie przypadki, z UE, włącznie.
                        Społeczeństwo jest po prostu sfrustrowane. Kolejne afery, kolejne komisje
                        śledcze, nie wiadomo komu zaufać, wszyscy zrobili coś złego, więc wybierają
                        najmniej umoczonych, w nadziei, że ci dokonają cudu gospodarczego, politycznego.
                        Kogoś wybrać trzeba, prawda, państwo musi mieć lidera. Więc medialny Romcio jest
                        akurat po drodze. TVP1,2 i 3 skutecznie lansuje nowego mistrza. Zmęczeni ludzie
                        widzą, kogoś walczącego z aferami. To dziala jak najlepsza reklama. Niektórzy
                        wiedzą, kiedy wyciągnąć jakie afery na wierzch. Przecież można było zrobić to
                        trzy lata wcześniej, ale za daleko było do wyborów.
                      • czarek1 Re: Jeszcze kilka slow. 13.01.05, 18:33
                        Wyglada na to, ze spoleczenstwo sie istotnei radykalizuje, a to dzeiki bardzo
                        skutecznej grze miedzy innymi LPR, ktora potrafi przekonac, ze Polska jest
                        zagrozona. Codzienne porcje o tym, jak to chycha wrog, zeby Polske wyprzedac,
                        zeby Polske wykupic, zeby Polakow wykiwac, zeby podporzadkowac "wymogom Tel
                        Avivu" robua swoje, aludzie, zmeczeniu dreczacymi aferami wirza w to, z ete
                        afery, to rzeczywiscie z nspiracji masonow, Zydow, cyklistow i jeszcze jakichs
                        innych. W 1933 roku w Niemczech, zbiednialych w wyniku hiperinflacji, ogolnej
                        jeszcze powojennej biedy, uwierzyly takiemu jednemu, ktory przekonal
                        spoleczenstwo,ze wszystko to jest wina jednego globalnego wroga, ktorego nalezy
                        zniszczyc. No i demokratycznie wybrali swojego bohatera.
                        • mr_pope Re: Jeszcze kilka slow. 13.01.05, 21:19
                          Pytanie czy to LPR radykalizuje społeczeństwo czy społeczeństwo radykalizuje się
                          samo, a LPR po prostu potrafi się wstrzelić. Bo gdzie masz te codzienne porcje o
                          tym, że to wróg z Tel Awiwu działa? W Wyborczej i Rzeczpospolitej znajdzie się
                          to w felietonach satyrycznych najczęściej, a umieszczony raz na pół roku wyjątek
                          z przemówienia Romcia nie wystarczy aby przekabacić 15% narodu.

                          Wydaje mi się, że społeczeństwo radykalizuje się ze względu na poczucie słabej
                          sytuacji gospodarczej, niepewności pracy i z braku zaufania do władz
                          państwowych, ze względu na afery, itd. A przecież argumenty rodzaju "chcą nas
                          wyprzedać" są stosowane nie tylko przez LPR, ale także przez SLD, PPS, NL, APP
                          "Racja" i rozliczne inne ugrupowania i partyjki. Jednak nie zdobywają sobie one
                          nimi poparcia. Dlaczego? Może jednak nie chodzi o propagandę, ale rzeczywiste
                          poczucie zagrożenia?

                          A jeśli chodzi o masonów, Żydów i cyklistów, to i tak najbardziej tępieni we
                          współczesnym świecie są kapitaliści. Jak wspomniałem o Żydach wypowiadają się
                          dobrze przynajmniej Żydzi, zaś nie ma narodu, który nie widziałby przyczyn
                          wszelkiego zła w kapitalizmie.
                          • czarek1 Re: Jeszcze kilka slow. 13.01.05, 22:17
                            Ja nigdzie nie napisalem, z e nazizm byl ultraprawicowy. Nazizm byl tylko
                            totalitarny. A o zapedach LPR do totalitaryzmu juz pisalem i podawalem
                            konkretne wypowiedzi, zarowno Giertycha, jak i jakiegos mlodego wszechpolaka,
                            wiec nie chce sie powtarzac. Jak chcesz widziec, gdzie tak strasza masonami,
                            Zydami i w ogole antypolskim spiskiem, posluchaj sobie RM i czytaj codziennie
                            ND (ja to robie kazdego rana!) a przekonasz sie. Codzienie jest nowa porcja
                            o "Holocaust business", albo "zydowskich roszczeniach". Strasza, strasza, a
                            biedny lud sie autentycznie boi.
                            Co do kapitalizmu, nie jest on bynajmniej idealnym rozwiazaniem, ale niczegi
                            lepszego jeszcze swiat nie wymyslil. Jedyny system, ktory zmusza do motywacji.
                            W komunizmie byla degrengolada, nbo nikt nei uwazal ani srodkow produkcji, ani
                            produktow za swoje, wiec starl sie pracowac tylko tyle, aby sie do neigo nei
                            przyczepili. Mr_pope, ja mam bardzo duzy szacunek dla lewicy demokratycznej,
                            ktora przed wojna byla awangarda postepu spolecznego (skladala sie glownei z
                            wyzszej inteligencji). Ale ta lewoca, lacznie z PPS i Adamem Ciolkoszem byla
                            zacieklym wrogiem komunizmu i akceptowala i demokratyczne procedury i wolny
                            rynek. Wprowadzala tylko pewne konieczne zmiany dla ulatwienia zycia
                            czlowiekowi pracy (ograniczenie godzin pracy, place za urlop, szkolenie,
                            edukacja, wypoczynek dla czlowieka pracy itp.)

                            Dzis Polska po 45 latach komuny powrocila do wolnego rynku i wolnej inicjatywy.
                            I prosze - wszystko mozna dostac, polki sa zawalone towarami. A za komuny stalo
                            sie godzinami w kolejkach, a ploki swiecily pustkami. Tylko,z emamy w Polsce
                            ten wczesny kapitalizm, ja go nazywam "drapieznym". Wiele osob sie dorwalo do
                            tego i chca szybko zarobic, duzo i po trupach, bez skrupulow. To wszystko
                            pomalu sie unormuje, w miare przybywania konkurencji. Ile razy pzryjezdzam do
                            Poski, widze wielki postep w kulturze obslugi klienta. Wiem, ze latwo mi mowic
                            to bedac samemu w Kanadzie, ale coz innego moge pwiedziec? Pewne procesy i
                            pewne sposoby myslenia wymagaja czasu, aby zmienily sie calkowiecie.
                            Czesto slysze tu od ludzi, skadinad wygladajacych nanormalnych,ze "Polska
                            rzadza Zydzi" i dlatego jest tak zle. Jesli tak jest, to musi byc to cholernie
                            mocny narod, jesli taka garstka, jak jeszce w Polsce pozostala, potrafi rzadzic
                            krajem blisko 40 milinowym. Ale po coscie, w takim razie ich wybrali? Moze pan
                            JR Nowak ma racje gloszac, ze "wyborca ma prawo znac rodowod kandydata". Jesli
                            tak, to jestesmy na drodze do wprowadzenia wlasnej wersji ustaw norymberskich.
                            Zydow zmusi sie wowczas do wyjazdu. Ale kurcze blade, kogo wtedy bedzie mozna
                            winic za wszystko? To bedzie dopiero problem!

                            Pozdrawiam.
                            • mr_pope Re: Jeszcze kilka slow. 14.01.05, 15:16
                              > Ja nigdzie nie napisalem, z e nazizm byl ultraprawicowy. Nazizm byl tylko
                              > totalitarny. A o zapedach LPR do totalitaryzmu juz pisalem i podawalem
                              > konkretne wypowiedzi, zarowno Giertycha, jak i jakiegos mlodego wszechpolaka,
                              > wiec nie chce sie powtarzac. Jak chcesz widziec, gdzie tak strasza masonami,
                              > Zydami i w ogole antypolskim spiskiem, posluchaj sobie RM i czytaj codziennie
                              > ND (ja to robie kazdego rana!) a przekonasz sie. Codzienie jest nowa porcja
                              > o "Holocaust business", albo "zydowskich roszczeniach". Strasza, strasza, a
                              > biedny lud sie autentycznie boi.

                              Właśnie o to chodzi, propaganda szerzona jest w RM i w ND. W mediach, których
                              przeciętny słuchacz/czytelnik to 70letnia kobieta z podstawowym wykształceniem.
                              Nie ma tej propagandy natomiast w "Wyborczej", "Polityce", "Rzeczpospolitej" czy
                              telewizji, a jeśli już jest, to najczęściej przedstawiane bardzo negatywnie (jak
                              w "Polityce"), z komentarzem negatywnym (w "Wyborczej") lub w formie tak suchego
                              faktu, że zupełnie żadne myślenie nie jest narzucane, a więc nie ma mowy o
                              propagandzie (jak w telewizji). Skąd więc rosnące na przestrzeni kilku lat
                              poparcie dla tez Giertycha? Mi się wydaje, że on raczej powtarza to co niektórzy
                              chcieliby słyszeć. Tak jak przed wrześniem 2001 roku Miller porywał tłumy.

                              > Co do kapitalizmu, nie jest on bynajmniej idealnym rozwiazaniem, ale niczegi
                              > lepszego jeszcze swiat nie wymyslil. Jedyny system, ktory zmusza do motywacji.

                              A kapitalizm ma jeszcze więcej wrogów niż Żydzi. Niegdysiejsze hasła endeckie
                              "nie kupuj u Żyda" teraz stały się uniwersalne dla lewicy i prawicy pod
                              kształtem "nie kupuj u kapitalisty". Kampanie przeciw hipermarketom, przeciw
                              Coca-Coli, przeciw Nestle i innych są właśnie takim antykapistalistycznym
                              wydźwiękiem poglądów. Żydzi już nie są wszystkiemu winni.

                              Ale ta lewoca, lacznie z PPS i Adamem Ciolkoszem byla
                              > zacieklym wrogiem komunizmu i akceptowala i demokratyczne procedury i wolny
                              > rynek. Wprowadzala tylko pewne konieczne zmiany dla ulatwienia zycia
                              > czlowiekowi pracy (ograniczenie godzin pracy, place za urlop, szkolenie,
                              > edukacja, wypoczynek dla czlowieka pracy itp.)

                              Jeśli wprowadzała zmiany to jak mogła akceptować wolny rynek? Wolny rynek to
                              swobodna gra popytu i podaży, najprościej ujmując. Każda, nawet najmniejsza
                              regulacja rynku zniewala ten rynek i w długim okresie może przynieść radykalne
                              zmiany. A PPS, jak wiesz, nie był jednolity. Początkowo skupiał wszystkich
                              socjalistów którzy mogli do niego dotrzeć. W dodatku rodowód PPSu wcale nie
                              skłania mnie do szacunku: działacze II Proletariatu (komuniści!), Zjednoczenia
                              Robotniczego, Związku Robotników Polskich, Gminy Narodowo-Socjalistycznej
                              (nazizm!). W pierwszym programie (1892) przyjęto za podstawę wyzwolenie Polski
                              jako warunek wprowadzenia socjalistycznego społeczeństwa. A dalej?
                              Uspołeczenienie ziemi, uspołecznienie środków produkcji, strajki jako metody
                              walki. W latach 30stych PPS stanowił główną siłę w Centrolewie, próbował dogadać
                              się z KPP (jak wiadomo agenturą ZSRR). Czołowi działacze PPSu: Barlicki, Dubois,
                              Drobner, Próchnik, popierali (czego wyrazem były Kongresy w 1934 i 1937)
                              dyktaturę proletariatu!
                              Wcześniej przecież z PPSu powstała PPS-Lewica, radykalna socjalistyczna partia,
                              popierająca rewolucje socjalistyczne. A w 1918 roku połączyła się z SDKPiL w
                              Komunistyczną Partię Robotniczą Polski.
                              Tyle na temat niepodległościowej i liberalnej PPS.

                              > Dzis Polska po 45 latach komuny powrocila do wolnego rynku i wolnej
                              > inicjatywy.

                              I to jest właśnie efekt propagandy, wiara, że mamy wolny rynek. Nie mamy go,
                              nigdzie wolnego rynku nie ma.

                              > Dzis Polska po 45 latach komuny powrocila do wolnego rynku i wolnej inicjatywy.
                              > I prosze - wszystko mozna dostac, polki sa zawalone towarami. A za komuny stalo
                              > sie godzinami w kolejkach, a ploki swiecily pustkami. Tylko,z emamy w Polsce
                              > ten wczesny kapitalizm, ja go nazywam "drapieznym". Wiele osob sie dorwalo do
                              > tego i chca szybko zarobic, duzo i po trupach, bez skrupulow.

                              Może i mamy kapitalizm, ale z wolnym rynkiem nie ma on wiele wspólnego. Nie ma
                              sfery życia w którą państwo nie chce, nie chciało lub już nie ingeruje. Sfera
                              działalności gospodarczej wymagająca zezwolenia stale się powiększa, pierwotnie
                              ustawa zakładała 7 przypadków koncesji, teraz jest ich ponad 20. Propaganda
                              lewicowa przytacza statystyki mające przekonać obywateli, że podatki nie mają
                              związku z bezrobociem, że wszystkiemu winna prywatyzacja, liberalizm,
                              kapitalizm. A naród w to wierzy, zwłaszcza, że powtarzają to za lewicą ich
                              największe autorytety, z dziennikarzami "Wyborczej" na czele! Mówisz, że wg
                              Nowaka wyborca powinien mieć prawo do znajomości rodowodu kandydata i że to
                              początek ustaw norymberskich? Cóż, wyborca i tak nigdy nie patrzy na kandydata
                              merytorycznie. I wolę taki pierwowzór antysemityzmu niż totalitaryzm wg lewicy:
                              państwo powinno wiedzieć ile pralek ma obywatel, ile lodówek i ile płaci za
                              telefon, bo trzeba wiedzieć ile można wyciągnąć od obywateli podatku.

                              Pewne procesy i
                              > pewne sposoby myslenia wymagaja czasu, aby zmienily sie calkowiecie.
                              > Czesto slysze tu od ludzi, skadinad wygladajacych nanormalnych,ze "Polska
                              > rzadza Zydzi" i dlatego jest tak zle. Jesli tak jest, to musi byc to cholernie
                              > mocny narod, jesli taka garstka, jak jeszce w Polsce pozostala, potrafi rzadzic
                              >
                              > krajem blisko 40 milinowym.

                              Tak, też to zawsze powtarzam antysemitom mówiącym, że to wszystko przez Żydów.
                              Zwłaszcza, że wg spisu jest ich tylko 1000.

                  • ijaw Re: Jeszcze kilka slow. 13.01.05, 17:41
                    mr_pope napisał:

                    > więc łatwo uwierzy, że powodem zapaści są
                    > obcokrajowcy (niższe koszty zatrudnienia, więc łatwiej wygryzają), polityczna
                    > poprawność (patrzcie państwo! tutaj Hans i Helga, dobrzy chrześcijanie są
                    > bezrobotni, a tam dwa pedały pracują i to tylko dlatego, że teraz taka moda!),
                    > rząd federalny (rząd federalny jest zdominowany przez zielonych i spójrzcie
                    >jak jest. głosujcie na nas, a będzie inaczej!) i tak dalej.

                    Niestety i to wykorzystują zręczni manipulatorzy, populiści, prawicowcy. Jak
                    piszesz dalej, "faszyści w Niemczech obiecują racjonalne wykorzystanie zasobów"
                    i takie lekcje przerabiamy w Polsce. Właśnie to mnie niepokoi najwięcej.
                    Dojście do władzy endeka nie musi spowodować natychmiast jak i w ogole,
                    faszyzacji, bo świadomość ludzi jest zupełnie inną niż 60 lat temu. Martwi mnie
                    zacofanie jakie towarzyszyć może takim rządom, cenzura, czystki rasowe,
                    upokorzenia ludzi, ograniczenie rozwoju kulutry, co już ma miejsce w przypadku
                    rodzimej LPR. Tu posłużę się dzisiejszą wiadomością z www.wp.pl:
                    "LPR poucza artystów
                    Liga Polskich Rodzin pokazuje artystyom, jak powinna wyglądać sztuka. Partia
                    przygotowała ogólnopolską akcję pt. "Sztuka przyjazna dzieciom". To apel do
                    artystów, aby odeszli od sztuki prowokacji - powiedział Paweł Chruszcz z
                    wydziału medialnego LPR.
                    "Sztuka przyjazna dzieciom" to odpowiedź członków Ligi Polskich Rodzin na
                    rozpoczętą kilka dni temu akcję środowisk twórczych "Stop LPR". W jej ramach w
                    polskich galeriach pojawiają się naklejki o treści: "Wystawa nie jest
                    przeznaczona dla członków i sympatyków Ligi Polskich Rodzin". W ten sposób
                    artyści chcą bronić się przed atakami członków LPR na prezentowaną przez nich
                    twórczość.
                    Działacze LPR wielokrotnie blokowali lub niszczyli prace autorów, których dzieła
                    - według nich - obrażały np. uczucia religijne Polaków. M.in. w 2000 roku Witold
                    Tomczak w warszawskiej Zachęcie zniszczył instalację włoskiego artysty Maurizia
                    Cattelano przedstawiającą papieża przygniecionego przez meteoryt. Rok później
                    działacze LPR z Gdańska oskarżyli artystkę Dorotę Nieznalską o obrazę uczuć
                    religijnych pracą "Pasja" a sprawą zajmuje się sąd.
                    Akcją "Sztuka przyjazna dzieciom" LPR apeluje do artystów, by zwrócili uwagę, że
                    dzieci są również odbiorcami kultury i że dzieci to ta część społeczeństwa,
                    która jest najbardziej podatna na negatywne prowokacje i manipulację artystów.
                    Przygotowano dwa rodzaje nalepek: pierwszy - z uśmiechniętym słoneczkiem i
                    kolorowym napisem "Wystawa przyjazna dzieciom" i drugi - z przekreślonym
                    słoneczkiem i czarnym podpisem "Wystawa nieprzyjazna dzieciom".
                    Jak powiedział Chruszcz, będą one rozdawane dyrektorom galerii, a także
                    zwolennikom i członkom LPR. Będziemy prosić, aby dyrektorzy sami ocenili wystawy
                    i nakleili odpowiednie nalepki - powiedział. Przyznał, że zdaje sobie sprawę, że
                    większość z nich nie będzie chciała korzystać z nalepek "Wystawa nieprzyjazna
                    dzieciom". Od tego mamy zwolenników naszej partii - powiedział.
                    W jego opinii to całkowicie pokojowa akcja. Rozesłaliśmy dzisiaj do galerii w
                    całej Polsce informujące o akcji e-maile. Akcja nie ma ona na celu blokowania
                    wolności sztuki, a jedynie przypomnienie artystom, że to właśnie oni tworzą
                    wzorce kulturowe, które przyszłe pokolenia przyjmą jako normę - podkreślił Chruszcz.
                    W piątek przedstawiciele LPR zamierzają wręczyć naklejki władzom warszawskiej
                    Zachęty. W galerii obecnie trwa wystawa "Warszawa- Moskwa/Moskwa-Warszawa
                    1900-2000". Chruszcz przyznał, że wystawa jest "krokiem milowym" w pokazaniu
                    polsko-rosyjskich związków artystycznych, ale nie chciałby by jego dziecko
                    oglądało niektóre znajdujące się na wystawie dzieła. (ck)"
                    Działania takie muszą budzić niepokój, prawda? Nawet u osób, którym nie podobają
                    się "dzieła" Nienznalskiej. Zwróć uwagę, jakimi hasłami poslugują się. I to są
                    ludzie wykształceni!
                    A z drugiej strony kształtowanie nastrojów antyrasowych, antysemickich. Mówiłam
                    kiedyś o wyrzuceniu z LPR jednego z jej członków po jego wywiadzie w Wyborczej.
                    No i dziś czytam nie Wyborczej! w portalu www.o2.pl, że został przywrócony do
                    partii, bowiem "Sielatycki jest wymieniany jako jeden z głównych kandydatów na
                    pierwsze miejsce jednej z list wyborczych LPR na Pomorzu w najbliższych wyborach
                    parlamentarnych. (PAP)"
                    Potrzebny zręczny przywódca, by wygrać i grać ludziom na emocjach, by zagrzewać
                    do boju i wygrać.
                    • mr_pope Re: Jeszcze kilka slow. 13.01.05, 21:09
                      > Niestety i to wykorzystują zręczni manipulatorzy, populiści, prawicowcy.

                      Chciałbym wiedzieć od kiedy naziści są prawicą.

                      > Dojście do władzy endeka nie musi spowodować natychmiast jak i w ogole,
                      > faszyzacji,

                      Dojście szczerego w przekonaniach narodowca nigdy nie będzie oznaczało
                      faszyzacji życia. Chociażby z tej przyczyny, że narodowiec (przynajmniej Polski)
                      jest katolikiem wystarczająco radykalnym, by nie zastępować Boga i Maryi jakimś
                      wodzem. Właśnie to postawienie na piedestale przywódcy państwa należało do
                      głównych przyczyn krytyki nazizmu i faszyzmu przez Kościół Katolicki.

                      > Działania takie muszą budzić niepokój, prawda? Nawet u osób, którym nie podobaj
                      > ą
                      > się "dzieła" Nienznalskiej. Zwróć uwagę, jakimi hasłami poslugują się. I to są
                      > ludzie wykształceni!

                      Mnie niepokoją działania zarówno LPR jak i artystów. LPRu dlatego, że chce
                      ograniczenia wolności wypowiedzi (a co za róznica czy ja wystawię zdjęcie psa w
                      prywatnej galerii tylko dla znajomych czy u siebie w mieszkaniu?). Ale artyści
                      działają wręcz odwrotnie, chcą mieć prawo do wyrażania swoich emocji
                      gdziekolwiek im się spodoba, odmawiając tego samego prawa odbiorcom swoich prac.
                      A właściciel galerii, który nie chce wystawić jakiegoś wątpliwej wartości dzieła
                      natychmiast staje się przeklęty przez środowisko, jako przydupas LPRu. Tak się
                      nie robi.

                      • ijaw Re: Jeszcze kilka slow. 13.01.05, 23:01
                        mr_pope napisał:

                        > Dojście szczerego w przekonaniach narodowca nigdy nie będzie oznaczało
                        > faszyzacji życia. Chociażby z tej przyczyny, że narodowiec (przynajmniej
                        >Polski jest katolikiem wystarczająco radykalnym, by nie zastępować Boga i Maryi
                        >jakimś wodzem.

                        Dopóki komuś nie odbije woda sodowa i nie poczuje się nadczłowiekiem. Jego
                        katolicyzm nagle przejdzie na uwielbienie samego siebie.

                        > Mnie niepokoją działania zarówno LPR jak i artystów. LPRu dlatego, że chce
                        > ograniczenia wolności wypowiedzi (a co za róznica czy ja wystawię zdjęcie psa
                        w prywatnej galerii tylko dla znajomych czy u siebie w mieszkaniu?). Ale artyści
                        > działają wręcz odwrotnie, chcą mieć prawo do wyrażania swoich emocji
                        > gdziekolwiek im się spodoba, odmawiając tego samego prawa odbiorcom swoich >prac.

                        Jedni i drudzy uzurupują sobie prawa do oddziaływania poprzez prace lub swą
                        cenzurę. Jeśli chodzi o sztukę, to nic nowego, zdarza się to w każdej epoce i
                        wiele dzisiaj uznanych nazwisk było na indeksie oburzonego społeczeństwa,
                        konserwatywnych krytyków. I partii politycznych też, zwłaszcza nazistowskich. I
                        to jest ten ból, że LPR chce wpływać na każdą sferę życia w Polsce. Epatując tak
                        prostymi hasłami, trafiającymi do sumienia każdego katolika, zwłaszcza
                        radiomaryjnego, o zagrożonej moralności, o szkodach, złym oddziaływaniu.
                        Mój stosunek do Nieznalskiej i podobnych prac wyrażałam, ale nie jestem
                        przekonana, żeby LPR czy jakakolwiek partia miała wplywać na tę sferę życia. W
                        tym widzę zagrożenie dla nas, wolności. Coś co przeżywaliśmy już jako
                        komunistyczną cenzurę, dziś odradza się jako cenzura radykalnej partii prawicowej.
                        • czarek1 Re: Jeszcze kilka slow. 14.01.05, 12:38
                          Jeszcze kilka slow na temat GW. Mr-pope uwaza, ze w GW obowiazuje jedna,
                          jedynie sluszna linia. Ale przypominam raz jeszzce, ze wlasnnie portal GW
                          udostepnia miejsca na fora przerozne, lacznie z naszym DR, gdzie moga padac
                          wypowiedzi skrajnie przeciwne sobie i przeciwne ogolnemu trendowi GW. Podobne
                          fora na swobodna wymiane mysli sa jeszcze w innych czasopismach wychodzacych w
                          wersji internetowej, przykladowo w Wirtualnej Polsce, w Wprost, nawet w
                          katolickim Tygodniku Powszechnym. Tylko ND boi sie swobodnej wymiany mysli, jak
                          diabel swieconej wody.
                          • ijaw a propos forów 14.01.05, 14:21
                            W Wirtualnej Polsce nie ma forów jak nasze, a jedynie fora pod artykułami. Fora
                            w innych portalach nie są tak ciekawe jak tutaj. We Wprost, Neeswek fora są
                            małe, słaba frekwencja. Onet dysponuje forami publicznymi i forami, zamkniętymi
                            dla przeciętnego odbiorcy, są fora w www.o2.pl, ale one mają inny układ. Według
                            mnie fora w gazecie są najlepszymi. Nie ma w tym żadnego podlizywania się. Zanim
                            założyłam DR tutaj przeszłam po portalach.
                            • czarek1 Re: a propos forów 14.01.05, 15:14
                              Co do tego nie ma dwoch zdan, ale mei chodzilo tylko o wykazanie, ze w takeij,
                              badz innej formie mozna na tych forach wypowiadac opinie swobodnie, czego nie
                              ma w ND. tam dzial "Czytelnicy" drukuje listy WSZYSTKIE zgodnie potepiajace
                              wszystko, co nie LPR'owskie i nie radiomaryjne. Innych opinii NIE ma.
                        • mr_pope Re: Jeszcze kilka slow. 14.01.05, 15:27
                          > Dopóki komuś nie odbije woda sodowa i nie poczuje się nadczłowiekiem. Jego
                          > katolicyzm nagle przejdzie na uwielbienie samego siebie.

                          Dlatego mówię szczerego w przekonaniach. Wierzący z głebi serca (i duszy)
                          katolik może bezgranicznie uwielbiać papieża, ale nie przestanie wielbić Boga. I
                          będzie się sprzeciwiał stawianiu na jego miejscu kogokolwiek. A nawet jeśli mu
                          odbije, to najpierw musi dorwać się do władzy absolutnej by coś zmieniać.

                          > Jedni i drudzy uzurupują sobie prawa do oddziaływania poprzez prace lub swą
                          > cenzurę. Jeśli chodzi o sztukę, to nic nowego, zdarza się to w każdej epoce i
                          > wiele dzisiaj uznanych nazwisk było na indeksie oburzonego społeczeństwa,
                          > konserwatywnych krytyków.

                          I bardzo dobrze. Bynajmniej nie za treść swojej sztuki, ale za poglądy na temat
                          jej wystawiania. Naklejka "nie dla LPR" jest bardzo dobrym pomysłem, coś jak
                          ostrzeżenie, że film jest tylko dla dorosłych. Natomiast epatowanie na siłę
                          wulgarnością, prostactwem i domaganie się uznania w tym wielkości mnie irytuje.
                          Przypomina mi to skejtów mażących po nowych elewacjach budynków i krzyczących,
                          że to sztuka.

                          > I partii politycznych też, zwłaszcza nazistowskich. I to jest ten ból, że LPR
                          > chce wpływać na każdą sferę życia w Polsce.

                          Partia z definicji reguluje każdą sferę życia obywatela, nie zawsze robi to w
                          sposób oczywisty. Walka PSLu o KRUS dla rolników wpływa przecież na finanse
                          państwa, a co za tym idzie na sytuację materialną podatników. Wszystko się
                          zazębia. Co do partii faszystowskich to rzeczywiście, w ich przypadku jest to
                          przejaskrawione, ale właśnie dlatego są partiami faszystowskimi:)

                          > Mój stosunek do Nieznalskiej i podobnych prac wyrażałam, ale nie jestem
                          > przekonana, żeby LPR czy jakakolwiek partia miała wplywać na tę sferę życia. W
                          > tym widzę zagrożenie dla nas, wolności. Coś co przeżywaliśmy już jako
                          > komunistyczną cenzurę, dziś odradza się jako cenzura radykalnej partii
                          > prawicowej.

                          Wiesz, mnie najbardziej irytuje zakłamanie części społeczeństwa, głównie tej
                          bardziej wyzwolonej. Prezentuje ona (ta część) dokładnie odwrotność
                          znienawidzonej partii. LPR chce cenzurować antykatolickie treści w sztuce,
                          zwalcza wszelkie przejawy zwalczania homofobii. I jeszcze nazywani są jej
                          członkowie oszołomami, że coś może urazić ich uczucia religijne. Z drugiej
                          strony mamy takie stowarzyszenie jak Lambda, OSKA i liczne inne. I jaką retoryką
                          się posługują? Niedawno Lambda zakwestionowała pewne podręczniki, bo "zawierają
                          treści uwłaczające homoseksualistom". To jak to jest? LPR nie może kwestionować
                          treści uwłaczających katolikom, a stowarzyszenie walczące o prawa
                          homoseksualistów ma takie kompetencje? To LPR nie może zwalczać karykatur
                          papieża, Chrystusa, przejawów antykatolickości, a środowiska lewicowe mogą
                          pozywać NOP do sądu za "zakaz pedałowania"? Hipokryzja, przypisywana tak chętnie
                          środowisku prawicowemu, nie zależy niestety od preferencji politycznych.

                          • ijaw Re: Jeszcze kilka slow. 14.01.05, 22:41
                            mr_pope napisał:

                            > katolik może bezgranicznie uwielbiać papieża, ale nie przestanie wielbić Boga.

                            Według mnie kolejność winna być odwrotna - uwielbienie bezgraniczne Boga, a
                            potem inni. Co podałeś brzmi satyrycznie, lecz satryą życie...

                            > A nawet jeśli mu odbije, to najpierw musi dorwać się do władzy absolutnej by
                            >coś zmieniać.

                            Cóż to nie takie trudne, zwłaszcza gdy się sposobią niektórzy zgoła od kołyski.
                            Zaplecze dziwnie się rozrasta. To w wielu krajach się zdarzyło. Nie chcę być
                            złym prorokiem.

                            > Naklejka "nie dla LPR" jest bardzo dobrym pomysłem, coś jak
                            > ostrzeżenie, że film jest tylko dla dorosłych.

                            Artyści ostrzegają LPR, LPR wymyśliła podobną cenzurę, ostrzeżenie, niby dla
                            dzieci. Wiesz, robi się to głupie, bo już nie zabawne. Zwyczajnie komuś już
                            odbija, to wszystko.

                            > Walka PSLu o KRUS dla rolników wpływa przecież na finanse
                            > państwa, a co za tym idzie na sytuację materialną podatników. Wszystko się
                            > zazębia. Co do partii faszystowskich to rzeczywiście, w ich przypadku jest to
                            > przejaskrawione, ale właśnie dlatego są partiami faszystowskimi:)
                            >
                            A z dwojga złego wolę partie wpływające na wysokość podatków :) niż partie
                            faszystowskie.

                            >Hipokryzja, przypisywana tak chętnie środowisku prawicowemu, nie zależy
                            niestety od preferencji politycznych.

                            Tu można by mówić o tolerancji i akceptacji. Demokracja wraz ze swą wolnością
                            słów, czynów w gruncie rzeczy wnosi ogromny niepokój i zagrożenie racji wielu
                            środowisk. Jeden krzyczy mi wolno kochać inaczej, a drugi, ma prawo przecież
                            powiedzieć, dobrze, tylko nie na oczach moich dzieci, albo rób sobie to w domu i
                            nie mów o tym głośno. Sztuka jest tą dziedziną, ktora zawsze odstawała,
                            zdarzają się także wśród artystów pseudoartyści, zorientowani na szybkie
                            zaistnienie, bezwzględnie sięgający wyżyn. I zgodzę się, że nad tym powinno się
                            panować. Zmierzam, że LPR jako obrońcy moralności innych, w tym mojej nie
                            przypada mi zupełnie do gustu. Ale problem sam w sobie jest, i rzeczywiście
                            spory będą zawsze. Wydaje mi się, że życie bez ograniczeń nie jest możliwe.
                            Zawsze jakieś ramy muszą być, dla zwyklego bezpieczeństwa, choćby.
                            • mr_pope Re: Jeszcze kilka slow. 14.01.05, 23:16
                              > Według mnie kolejność winna być odwrotna - uwielbienie bezgraniczne Boga, a
                              > potem inni. Co podałeś brzmi satyrycznie, lecz satryą życie...

                              Nie rozmawiamy o tym co powinno, ale jak to jest. Prawdziwy narodowiec, wbrew
                              kampanii w mediach, nie może być nazistą. Podnosiłem to w pewnym wątku na innym
                              forum, skinheadzi się różnią a tzw. naziole to spory odsetek, ale tylko
                              odsetek.

                              > Cóż to nie takie trudne, zwłaszcza gdy się sposobią niektórzy zgoła od
                              kołyski.
                              > Zaplecze dziwnie się rozrasta. To w wielu krajach się zdarzyło. Nie chcę być
                              > złym prorokiem.

                              Gdzie się tak zdarzyło?

                              > Artyści ostrzegają LPR, LPR wymyśliła podobną cenzurę, ostrzeżenie, niby dla
                              > dzieci. Wiesz, robi się to głupie, bo już nie zabawne. Zwyczajnie komuś już
                              > odbija, to wszystko.

                              Wręcz przeciwnie. To droga do normalizacji. Skończą się ataki na wystawy,
                              skończą się wojny o treść i kszałt przedsięwzięć kulturalnych. Ostrzeżenie
                              przed treścią, nie cenzura represyjna.

                              > A z dwojga złego wolę partie wpływające na wysokość podatków :) niż partie
                              > faszystowskie.

                              To nie kwestia wysokości podatków, ale właśnie permanentnej inwigilacji.
                              Faszyści to proponują wprost, partie typu SLD pośrednio. I jest gorsza, bo
                              ludzie łatwiej lecą na kryptofaszyzm.

                              • ijaw Re: Jeszcze kilka slow. 15.01.05, 01:39
                                mr_pope napisał:

                                >Wręcz przeciwnie. To droga do normalizacji. Skończą się ataki na wystawy,
                                >skończą się wojny o treść i kszałt przedsięwzięć kulturalnych.

                                Jasne skończą się ataki na wystawy, bo skończą się wystawy, z wyłączeniem
                                jednorodnych tematycznie, wielbiących wodza, wciąż nie chcę prorokować, który ma
                                na to zakusy. Skończy się wszystko i będziemy jeszcze rzewnie wspominać cenzurę
                                komunistyczną, bo w obliczu radykalnych "nienazistowskich" katolików, jak to
                                sobie podtrzymujesz 40 lat socjalistów to pryszcz.
                                Już dziś głupota nowego wychodzi na jaw. Ogradza się czakram w Krakowie, by nie
                                dopuścić do niego ludzi, wiesz pewnie dlaczego, by ludzi spędzić do kościoła. Ha
                                to nie żart.
                                • mr_pope Re: Jeszcze kilka slow. 15.01.05, 04:13
                                  Chciałbym wiedzieć o czym Ty piszesz? O jakimś urojonym świecie? Wybacz, trudno
                                  mi cokolwiek komentować, bo to są Twoje urojenia.
                                  • ijaw Re: Jeszcze kilka slow. 15.01.05, 15:31
                                    Być może wizyjność jest przesadzona, ale oparte na mocnych podstawach
                                    historycznych, odnoszę się do sytuacji przed II WŚ w Niemczech htlerowskich,
                                    choć nie wyłącznie.
                                    Umiem łączyć zjawiska, to wszystko.
                                    • mr_pope Re: Jeszcze kilka slow. 16.01.05, 22:47
                                      Ale obecne czasy nie są te same co wtedy, gdy żył Hitler. Był to okres
                                      powojenny, wciąż olbrzymia masa żołnierzy pozostawała bez pracy, wciąż różne
                                      kraje nękał kryzys gospodarczy. Nie tylko w Niemczech doszło do dyktatury.
                                      Polska, Węgry, Włochy, Portugalia, Hiszpania, Austria, etc. Przez całą Europę
                                      przetoczyła się fala radykalizacji nastrojów. Teraz mimo wszystko LPR ma tylko
                                      12% poparcia, więcej niż 50% mieć nie będzie, co oznacza, że nie wprowadzi zmian
                                      w konstytucji. Musiałaby rzadzić w koalicji, a nie wyobrażam sobie żadnej
                                      partii, której posłowie poszliby na taki układ, który czyniłby z wodza Wielkiego
                                      Wodza. LPR jest zagrożeniem dla wolności, bezsprzecznie. Giertych, który na
                                      początku był bardzo ucywilizowanym politykiem, stał się jastrzębiem. Ale
                                      wszystko wskazuje na to, że Romcio nie powtórzy sukcesu Rokity czy Nałęcza, że
                                      jego wystapienia w komisji śledczej nie przełożą się na wynik wyborczy. W
                                      dodatku jesteśmy innym społeczeństwem niż Niemcy byli w l. międzywojennych. Co
                                      innego jest głosować na kogoś, kto wskazuje nam wroga i mówi jak walczyć, co
                                      innego godzić się na pozbawienie pewnych praw. Poza tym przyszłość należy do
                                      młodzieży, tej samej, która tylko w 40% uznaje uniwersalność przykazań.
                                      • ijaw Re: Jeszcze kilka slow. 17.01.05, 01:51
                                        Oby, mr_pope, słowa Twoje okazały sie prawdziwe. Jak będzie dowiemy się już
                                        niedługo, bo wybory w czerwcu. W piątek oglądałam Romcia w trakcie przemowy do
                                        swoich towarzyszy partyjnych. To niebezpieczny facet. Potrafi być twardym i
                                        bezwzględnym. Bardzo żywa mimika zdradza te cechy. No cóż... Wierzyć należy, że
                                        nie powtórzą się złe chwile.
          • czarek1 Re: Jeszcze kilka slow. 12.01.05, 02:45
            Nie zauwazylem, zeby GW miala obowiazujaca jedynie sluszna linie i zawsze
            racje. Nie zauwazylem tez, zeby GW miala narobione w glowie. Czesto czytam w GW
            teksty krytykujace takie, czy inne posuniecia panstwa Izrael. Czy to jest
            przykladem spisku zydowskiego? Prawda, GW nigdy nie popiera antysemityzmu i
            zawsze walczy z nim. Natomiast ND zajmuje w sprawach konfliktu
            bliskowschodniego klarowne stanowisko propalestynskie, do tego stopnia, ze
            terrorystow spod znaku Hamas nazywa "aktywistami", a zolnierzy Izraelskich
            terrorystami. Kwestia percepcji. Nie chodzi mi o popieranie Izraela, bo ja mam
            dosc krytyczny stosunek np. do pana Sharona, ale ND jest strasznie
            jednostronny, w przeciwienstwie do GW, ktora jednak uzywa bardziej adekwatnego
            slownictwa i wielokrotnie podaje informacje wielce niekorzystne dla Izraeskich
            wladz.

            Wracajac do spraw Poski i rewizji historii, ja nie bronie nikomu prowadzic
            badan historycznych. Ja tylko wyrazilem opinie, ze nie wyobrazam sobie, by ktos
            potrafil przedstawic dowody na to, ze holocaust by mistyfikacja i ze liczba
            zamordowanych ludzi jest nieprawda. Pan Ratajczak wprawdzie twierdzi,ze komory
            gazowe uzywane byly tylko do celow dezynfekcji i ze troche Zydow istotnie
            umarlo, ale to z powodu ciezkiej pracy. On sobie moze mowic, ale nikt powazny
            jego "argumentow" nie bierze na serio. Dlatego przytoczylem przyklad z
            okragloscia ziemi. Czy wuyobrazasz sobie, ze kogos, kto oglosi, ze ma dowod na
            plaskosc ziemi ktokolwiek bedzie chcial sluchac? Wiec tu jest to samo. Niech
            sie bawi w swoje badania ile chce, ale ktos musialby naprawde udowodnic w
            sposob przekonywajacy wszystkich powaznych badaczy,ze krematoria zbudowano po
            wojnie, tak samo, jak komory gazowe, ze nie bylo ramp, ani selekcji, ze
            Auschwitz, to byl calkiem mily oboz pracy. Ze te trupy, ktore spycha buldozer w
            Bergen -Belsen (film, nakrecony przez wojsko amerykanskie, ktory obiegl swiat i
            byl pokazywany na procesie norymberskim), to rezyserowane ujecie z manekinami.
            No, moze oboz ten nie dla wszystkich,mily, bo troche slabszych ludzi umarlo,
            oczywiscie wbrew intencji kierownictwa obozu. Jesli ktos potrafi przekonac
            swiat, ze tak wlasnie bylo, to i ja uwierze. rzecz w tym,ze znam ludzi, ktorzy
            przezyli Oswiecim (i to bynajmniej nie Zydow). Niech ktos ich przekona, ze im
            sie to wszystko tylko snilo. A moze oni mi bezczelnie klamia? Moze to jest
            jakas zmowa? Ale te kilka osob o ktorych tu pisze nie zna sie wzajemnie, a
            mowia to samo. W Polsce znalem kobiete, Polke i katoliczke, ktora miala na
            nodze straszne szramy po - jak twierdzila - bestialskich eksperymentach w
            Ravensbruck. A moze ona to sobie tylko zmyslila. Ja te szrame sam widzialem,
            ale byc moze to bylo po jakiejs klotni malzenskiej, skad ja moge wiedziec?
            Przeciez powiedziec mozna wszytsko.
            Przepraszam za te ironie, ale chcialem Ci pokazac, jak musialoby wygladac
            udowodnienie,ze to wszystko jedno wielkie klamstwo. Co Ty sam powiedzialbys,
            gdyby nagle ktos oglosil, iz ma dowody na to, ze Katyn, to dzielo Niemcow?
            Nie, mr-pope, ja nikomu nie bronie badac. Ja tylko roumiem,ze pewnych rzeczy
            juz sie nie da odkrecic, ani udowodnic, ze sa nieprawdziwe.

            Piszesz, ze Unia nam nic nie dala, skoro mamy sie bac perpektywy rzadow
            ekstremy prawicowej. Rzecz w tym, ze ich pierwszym krokiem, gdyby doszli,
            niedaj Boze, do wladzy, byloby natychmiastowe wyjscie z UE, co juz wielokrotnie
            mowili. Poczytaj sobie troche wiecej i to bynajmniej nie tylko w GW o LPR,
            klanie Giertychow i MW. Kilka lat temu Romcio powiedzial (jeszzce pzred 11
            wrzesnia 201),ze czas, aby Polska stala sie panstwem religijnym, na wzor
            Talibow w Afganistanie. Niechetnie slucha, gdy mu sie to przypomina. Wybacz,
            ale Wyborcza az tak walnieta nie jest. A czytana jest pzrez najwieksza liczbe
            ludzi w Polsce, inaczej Agora dawno zrobilaby plajte.Pozdrawiam :)))

            Homo sum et humani nihil a me alienum esse puto
            • mr_pope Re: Jeszcze kilka slow. 13.01.05, 03:23
              Coś w tym jest, że na zarzut stronniczości GW natychmiast pojawia się argument
              Izraela. A mi chodziło o rzeczy bardziej przyziemne, jak na przykład Unia
              Europejska czy mechanizmy demokracji, doniesienia z komisji sejmowych, itd.

              Fakt, że ND popiera sprawę palestyńską świadczy tylko na korzyść ND. Bo do tej
              pory z sympatii palestyńskich znane były osoby o sympatiach lewicowych. A więc i
              w ND znajduje się miejsce na pluralizm polityczny.

              W kwestii wyobrażeń, też nie potrafię sobie tego wyobrazić. Ale przed II WŚ nikt
              nie potrafił sobie wyobrazić holokaustu.

              Znów powtórze, że za rozsądnością tezy nie świadczy poparcie w środowisku, choć
              oczywiście wiele może to oznaczać. Z drugiej strony owo środowisko pomyliło się
              w wielu kwestiach bardzo istotnie, chociażby w kwestii okrągłości ziemi.
              Wprawdzie to Magellan opłynął Ziemię (a raczej jego wyprawa), ale już wcześniej
              Kolum wierzył w możliwość odnalezienia szlaku do Indii. Czy nie został wyśmiany
              przez większość? Inny przykład, kwestia ewolucji. Pewien badacz behawioryzmu
              zwierzęcego "udowodnił", że zwierzęta wbrew obiegowej opinii nie dążą do
              zachowania gatunku, a jedynie do przeżycia osobistego lub stada. Nikt nie
              potraktował go poważnie, poczekamy 10 lat, aż zgodzi się z tym 55% naukowców i
              nazwiemy owego badacza prekursorem i geniuszem. Mojej wypowiedzi nie należy
              oczywiście odnosić wprost do holocaustu, bo trudno jest mi sobie wyobrazić
              udowodnienie mistyfikacji z tym związanej. Ale dotyczy raczej argumentów właśnie
              w rodzaju "trudno mi sobie wyobrazić" czy "nikt poważny nie potraktuje go serio".

              Co do UE, to właśnie tutaj wychodzi propaganda siana przez Wyborczą. Nigdy nie
              widziałem czegokolwiek w tej gazecie co uspokoiłoby przerażonych perspektywą
              przejęcia władzę przez LPR. Bo z UE nie da się tak łatwo wystąpić, że Sejm
              podejmie odpowiednią ustawę, a prezydent ją podpisze. UE nawet nie ma ustalonej
              procedury wystąpienia ze struktur! Wiążący w tych kwestiach traktat wiedeński
              czy odpowiednie zasady prawa międzynarodowego jasno przedstawiają sytuację w
              przypadku niedochowania przyjętej umowy. Sądzisz, że LPR zgodzi się na
              zamknięcie rynku przed UE, odpływem inwestycji, zerowym poparciem na arenie
              międzynarodowej? Bo to własnie grozi w przypadku wystąpienia z Unii.

              Nakład Wyborczej się chwieje, sprzedaż tez. Teraz jest jeszcze najchętniej
              czytaną gazetą ogólnopolską (lokalnie jednak zajmuje różne miejsca, od 1 do 5),
              ale miała 15letni okres na zdobycie wiernych czytelników. Pojawił się "Fakt" i
              nie tylko potęga Wyborczej się zachwiała.


      • mr_pope Re: Czy Kosciol moze tolerowac antysemityzm? 11.01.05, 17:49
        > Po pierwsze, NIGDY nie zarzucilem Ci antysemityzmu

        Ja nigdy nie napisałem, że boli mnie liczba 6 milionów zamordowanych.

        Pzrypomne Ci dalej, ze sam
        >
        > zgodziles sie 2 - 3 dni temu, z edalsze badania moglyby co najwyzej PODNIESC te
        >
        > liczy, ale nie zmneijszyc.

        Nie zgodziłem się. Zgodziłem się, że liczba ofiar może wzrosnąć, ale może i
        spaść. Podkreśliłem jedynie, że tak czy inaczej jest to rewizja historii.

        > Sam pzryznajesz, ze GW podaje rowneiz poglady swoich adwersarzy. Znajdz mi
        > jeden artykul w ND, w ktorym jest inny od rydzykowego poglad na Unie
        > Europejska, Zydow, przypadki zgorszenia w lonie KK, chocby nawet samego
        > Jankowskiego,

        Nie wszystkich adwersarzy, jedynie tych co Gw sama chce. Wspomniałem, że w
        przypadku UE zabrakło wśród przeciwników akcesji do UE ludzi o poglądach
        liberalnych gospodarczo. Przez co gdzie tylko nie zdradzić się z postawą
        antyunijną natychmiast zostaje się wrzuconym do worka z LPR i Samoobroną. A ND
        jest organem prasowym RM, czemu się dziwić, że są tam takie a nie inne artykuły?
        Ale proponuję spróbować napisać samemu, poczekać na odpowiedź.

        > W licznych artykulach i enuncjacjach z tamtego obozu mozna latwo znalez nutke
        > sympatii dla polityki Rosji, Putina. Chociazby przeczytaj sobie dzisiejszy
        > artykul w ND piora Carla Beddermanna (to jest taki byly urzednik UE, wywalony
        > stamtad, a teraz zatrudniony pzrez RM do siania nienawisci do Unii). Czy Ty
        > sadzisz,ze te nadajniki w Rosji sa bez jakichkolwiek obciazen politycznych? Ja
        > tak naiwny nei jestem.

        Teraz być może, sympatia prorosyjska. Ale naiwny nie jestem. Nie twierdzę, że
        Kwaśniewski jest agentem amerykańskim.

        > Konczac, jeszcze raz powtarzam, NIE przeciwstawiam sie zadnym badaniom
        > historycznym. Zarzuciles mi (i to neisprawiedliwie i calkiem bezpodstawnie),ze
        >
        > nie chce badan w sprawie wydarzen czasu stanu wojennego. Jestem calkowicie ZA
        > tymi badaniami.

        Nie zarzuciłem tego ani Tobie, ani ijaw. Zastanowiłem się czy wstrzymanie badań
        i procesów w sprawie wydarzeń stanu wojennego nie jest naturalną konsekwencją
        niechęci do rozdrapywania starych ran i prowadzenia do sporów między narodami.

        > Ale gdyby jakis nowy badacz w rodzaju Ratajczaka nagle oglosil, z ejrego
        > badania neizbicie wykazuja, z eto jednak zrobili Niemcy, to moze powinnismy
        > powiedziec,ze nauki i badan nie trzeba hamowac?

        I co by się stało gdyby tak ogłosił? Powinien zostać rozstrzelany bez
        sprawdzenia dowodów? Przytoczę pewną historię. Był sobie pewien badacz, zajmował
        się astronomią. Postawił heretycką tezę, że Ziemia nie jest centrum
        wszechświata, ani układu słonecznego. Współcześni mu naukowcy potępili go,
        naukowiec spłonął na stosie. Dziś ludzie, którzy zaprzeczają temu naukowcowi są
        nazywani oszołomami. Do czego zmierzam? Gdyby jakiś badacz przedstawił
        publicznie dowody, że to jednak rzeczywiście Niemcy zrobili, godziłoby się go
        wysłuchać nim wyprowadziłoby się go za stodołę.

        > Mr_pope. Skrotowo, bo zaraz speiesze do pracy. Wylales na mnei kupe pomyj i
        > mysle, ze to uczyniles w swietym oburzeniu, wiec wybaczam, bo co sie robi w
        > afekcie, to zasluguje jednak na taryfe ulgowa.

        Och, przepraszam, nie zamierzałem aby tak to wyglądało! Chciałem wprowadzić
        jedynie nieco agresywnego tonu do dyskusji, bo jak widze, wyzwala on w Nas,
        dyskutantach to co najlepsze. Nie czuj się proszę żadną miarą urażony.

        pozdrawiam:)





        • czarek1 Probowalem! 11.01.05, 18:20
          Mr_ope napisal:
          Nie wszystkich adwersarzy, jedynie tych co Gw sama chce. Wspomniałem, że w
          przypadku UE zabrakło wśród przeciwników akcesji do UE ludzi o poglądach
          liberalnych gospodarczo. Przez co gdzie tylko nie zdradzić się z postawą
          antyunijną natychmiast zostaje się wrzuconym do worka z LPR i Samoobroną. A ND
          jest organem prasowym RM, czemu się dziwić, że są tam takie a nie inne artykuły?
          Ale proponuję spróbować napisać samemu, poczekać na odpowiedź.


          Wyobraz sobei, z eprobowalem. W RM jest taki ksiadz Czeslaw Bartnik, ktory ma
          kompletnego hyzia na punkcie Zydow. W 2001 roku sluchalem na zywo pzrez
          internet, a on rozwodzil sie nad tym, jak to Polska jest "kolonia izraelska".
          naisalem e-mail z prawdziwym imieniem, nazwiskeim i adresem, i swoimi
          pogladanmi na ten temat. Do dzis czekam na odpowiedz.
          • ijaw Moźe się doczekasz:)) 11.01.05, 18:24

          • mr_pope Re: Probowalem! 12.01.05, 16:54
            Współczuję. Ja napisałem do jednej z otwartych na polemikę gazet artykuł
            polemiczny na temat linii programowej gazety. Nawet mi nie podziękowali!
    • czarek1 Jeszcze na temat GW 12.01.05, 12:49
      Padly tu w dyskusji oskarzenia, ze GW jest lewacka, ze obowiazuje w niej
      jedynie sluszna linia. Chyba nikt nie neguje, ze GW jest bardziej lewicowa, niz
      prawicowa, ale ma prawo byc, jaka chce. Czesto (moze nie akurat tutaj) czytam
      oskarzenia, ze GW jest "wybiorcza", "antykatolicka" a tym samym "antypolska",
      poniewaz dla neiktorych (to nie jest zadna aluzja do niogo z tego forum)
      krytyka jakiegokolwiek ksiedza jest rownoznaczna z antypolskoscia. Faktycznei,
      GW krytykuje ksiezy, ale tam, gdzie wydarzylo sie cos jaskrawo sprzecznego z
      tym, czego mozna oczekiwac od lidera duchowego i interpretatora nauk Chrystusa.
      Dzis akurat znalazlem artykul taki:
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2488682.html
      Nie widze w nim niczego antykoscielnego, widze krytyke skandalicznego (moim
      zdaniem) zachowania sie ksiedza.
      GW chetnei rozmawia z bp. Tadeuszem Pieronkiem i abp. Jozefem Zycinskim. Ci
      dwaj znani sa ze swojego ludzkiego podejcia do zycia, szerszych horyzontow
      myslenia. No, ale ci dwaj sa tez (widocznie "w duchu prawdziwego
      chrzesijanstwa")znienawidzeni pzrez LPR i Rydzyka.
      • ijaw Re: Jeszcze na temat GW 12.01.05, 15:34
        TAk, czytałam ten artykuł i zresztą podobny kwiatek dałam kiedyś na forum
        ogolonych jajek, za co zostałam zbesztana przez Monikę, że kształtuję niby
        jakieś stereotypy. Ale tamten kwiatek pochodził nie z Wyborczej. To na obronę
        Wyborczej, choć ja nie mam zwyczaju ulegać jednej stronie, i poszukuję. To co
        mogą zarzucić Wyborczej, że zbyt często wysuwa na pierwszy plan takie historie,
        jakby w ten sposób oddziałując na wyobraźnię ludzi. Pytanie chciałabym zadać,
        czy ludzie są pozbawieni wyobraźni i zdrowego rozsądku? Ne chce mi się tutaj
        rozmawiać na temat KK, prosiłam zresztą już przy okazji dyskusji z Moniką, by o
        kościele gawędzić na innych forach. Chyba, że problemy dotyczą rasizmu, jak
        wynika z wątku założycielskiego tej dyskusji.

        Czarku, chwilowo nie podejmuję dyskusji n/t innych spojrzeń na problemy wojny
        związanymi z nią publikacjami, o których Ty nie masz zbyt dobrego zdania, a ja
        żadnego. Nie mam teraz czasu na zgłebianie publikacji. I chyba na 2 tygodnie,
        dam sobie z tym spokoj, ale wrócę, z całą pewnością. Chcę się dowiedzieć, czego
        nie wiem, lub wiem z innej półki.
      • mr_pope Re: Jeszcze na temat GW 12.01.05, 16:55
        Oskarżenia mają wydźwięk pejoratywny. Wyborcza jest lewacka nie dlatego, że jest
        "bardziej lewicowa niż prawicowa", ale właśnie dlatego, że zgadza się z moim
        pojęciem lewackości. I to nie jest oskarżenie, to jest stwierdzenie faktu.
        • czarek1 Re: Jeszcze na temat GW 12.01.05, 17:45
          To jest stwierdzenie faktu, ale subiektywnego, bo uzaleznionego od Twojej
          definicji lewackosci. Czy moglbyc to pojecie zdefiniowac na forum? Bo wedlug
          mojej (tak samo subiektywnej) definicji, lewackosc, to skrajna lewicowosc,
          polaczona ze slepym dogamtyzmem. Przyklad: aktualny przywodca Korei Polnocnej.
          Ja w Wyborczej takich cech, ani nawet zadnego dogmatyzmu nie spostrzegam. Ale,
          jak powiedzialem, jest to kwestia definicji.
          • mr_pope Re: Jeszcze na temat GW 13.01.05, 03:40
            Właśnie, kwestia definicji. I kwestia wiary w to co pisze Wyborcza.

            Z jednej strony Wyborcza przedstawia się jako krytyk pewnych rozwiązań
            opiekuńczych (dopłaty rolników, krytyka 50% progu podatkowego, pozytywny
            stosunek do obniżenia ceł i akcyzy). Z drugiej zaś ewidentnie promuje lub
            przedstawia w pozytywnym świetle właśnie takie opiekuńcze rozwiązania (oświata,
            służba zdrowia, pomoc społeczna, fundusze celowe, energetyka). Z jednej strony
            podkreśla istotę prawa własności (krytykując uderzające w przedsiębiorców
            ustawy), z drugiej zaś opowiada się za sprawiedliwością społeczną (która z
            definicji nie jest tożsama sprawiedliwości). Z jednej strony wyraźny sprzeciw
            wobec biurokratyzacji sfer gospodarki, z drugiej niekonsekwencja w tym
            sprzeciwie. Z jednej strony walka o wolnośc słowa, z drugiej pozywanie do sądu
            kogo tylko się da za szkalowanie dobrego imienia Wyborczej. Dla mnie to nie jest
            liberalizm.

            Co do samej lewackości, to definiowanie "lewactwa" jako postawy "skrajnie
            lewicowej" uważam za błąd, ponieważ w definicji używa się słowa, które znów
            wymaga zdefiniowania (czyli lewica) oraz swierdzenia ocennego, subiektywnego z
            samej natury. Dla wielu Polaków skrajnie liberalne poglądy reprezentuje w Polsce
            UPR, dla pewnej grupy wręcz przeciwnie. A lewica cóż oznacza? Wstyd powiedzieć,
            ale zależnie przecież od kraju. Na Zachodzie liberałowie to osoby o prosocjalnym
            podejściu do gospodarki i tolerancyjnym w podejściu do wolności osobistej, im
            bardziej na wschód, tym silniej liberałowie kojarzeni są z wolnością gospodarczą
            a w moralności konserwatywni. Znów na Zachodzie lewicowość partii określa się na
            podstawie stosunku do pewnych kwestii, u nas na podstawie stosunku elektoratu(!)
            do Kościoła.

            Dla mnie lewackość jest tym samym co lewicowość. I będę się upierał, ze Wyborcza
            jest lewicowa, bo do liberalizmu brakuje jej naprawdę dużo (choć mniej niż wielu
            innym czasopismom), nie wspominając o prawicowości. Przecież złodziej jest
            złodziejem, niezależnie ile ukradnie. Czy jeśli uważam kradzież za złą rzecz
            (samą w sobie) mogę inaczej oceniać kogoś, kto ukradł milion od kogoś, kto
            ukradł pół miliona? Niedawno przeczytałem wypowiedź: "Jak rządziła prawica, to
            kradła przynajmniej na telewizję, teraz lewica kradnie dla samych siebie". I co,
            wypada nam pozytywnie ocenić prawicę? Czy jednak zgodzimy się, że kradzież
            pozostaje kradzieżą?

            pozdrawiam
        • ijaw Re: Jeszcze na temat GW 12.01.05, 23:26
          mr_pope napisał:

          > ale właśnie dlatego, że zgadza się z moim
          > pojęciem lewackości. I to nie jest oskarżenie, to jest stwierdzenie faktu.

          Jak brzmi Twoje pojęcie lewackości?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka