Boję sie pzryszłosci

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.02.05, 16:01
za pare dni kończę 44 lata,mam nastoletnia córkę..mam ukończone wyzsze
studia,zero oszczednosci...strasznie duzo energii i wiary ,ale boje sie o to
co bedzie jak bede miala 60 lat z czego bede zyć,z czego opłace
mieszkanie..za co wykształce córke.. nie mam stałej pracy..czas
mija..pracowalam jak durna ,zeby utrzymac corke ,ale byla to zawsze umowa o
dzieło..za mało pieniedzy ,zeby zaplacic zus,za chwile,juz nikt nie da mi
pracy...
    • hubkulik Re: Boję sie pzryszłosci 18.02.05, 16:18
      Moze na poczatek po prostu dobrze po prostu sie zdyscyplinowac i odkladac np.
      ok 50-100 zl. miesiecznie na jakies konto oszczednosciowe? Nawet jesli juz to
      wiaze sie z zaciskaniem pasa. Z czasem moglaby sie pani poczuc nieco pewniej,
      np. by oplacac z tych pieniedzy ZUS, albo by z wiekszym poczuciem
      bezpieczenstwa przygladac sie pozytywnym mozliwosciom.
      Prosze pamietac ze negatywne wyobrazenia i przeszkody nie zawsze musza byc
      realne. Ze czesto to tylko nasze wyobrazenia, leki i nic wiecej.

      Pozdrawiam Hubert
    • Gość: tyt12qp Re: Boję sie pzryszłosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 17:40
      Zainwestuj w LOTTO i lot to!
      • Gość: Lora Re: Boję sie pzryszłosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 19:17
        Taaaa, marzę o tym, by móc powiedzieć szefowi:
        A teraz to mi to lotto!!! :DDDDDDDDDD
        Pozdr
    • Gość: nina na twoim miejscu tez bym sie bala IP: *.yournetplus.com / 63.110.140.* 18.02.05, 17:53
      • Gość: hello glowa do gory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 18:34
        hello elu. Hubkulik dobrze radzi. Może warto też pomyśleć o pracy sezonowej dla
        dziecka? Na wakacje - dwa tygodnie lub tydzień. MOże opieka nad jakimś
        zwierzakiem, może korepetycje? Oczywiście musicie się zastanowić, nie wiem w
        jakim wieku jest córka, ale ja korzystałam z korepetycji językowych udzielanych
        przez licealistkę.
    • Gość: sei3 Re: Boję sie pzryszłosci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.05, 18:44
      Droga Elu -
      Obawy Twoje nie są odosobnione. Problem ten dotknął wielu Polaków, w wieku
      średnim. Świadczy to o marnym przygotowaniu do życia i nieporadności w świecie
      kapitalizmu. Minęły już czasy opiekuńczego państwa komunistycznego, kiedy
      większość problemów socjalno-bytowych rozwiązywano obligatoryjnie,(bo się należy).
      W chwili obecnej, skoro Twój potencjał energii i wiary jest tak ogromny,
      koncentruj się nad utworzeniem własnego, niezależnego zarobkowania, a jeśli nie,
      to użyj swojej witalności dla znalezienia pracy stałej. Zapewne będzie to dla
      Ciebie łatwiejsze, niż dla kogoś z brakiem wykształcenia i kwalifikacji.
      Ukończyłaś studia, posiadasz zapewne konkretny zawód i jeszcze jesteś młodą
      kobietą. Spójrz na tych bez zawodu, lub z zawodem nie dającym perspektyw
      aktywnej pracy, którzy również posiadają na utrzymaniu rodziny często
      wielodzietne, ich tragiczną sytuację, brak jakiejkolwiek nadziei. Weż się w
      garść Elu, gdyż w przeciwnym razie
      wypalisz się całkowicie.
      Życzę powodzenia - sei3
Pełna wersja