Gość: ela
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
18.02.05, 16:01
za pare dni kończę 44 lata,mam nastoletnia córkę..mam ukończone wyzsze
studia,zero oszczednosci...strasznie duzo energii i wiary ,ale boje sie o to
co bedzie jak bede miala 60 lat z czego bede zyć,z czego opłace
mieszkanie..za co wykształce córke.. nie mam stałej pracy..czas
mija..pracowalam jak durna ,zeby utrzymac corke ,ale byla to zawsze umowa o
dzieło..za mało pieniedzy ,zeby zaplacic zus,za chwile,juz nikt nie da mi
pracy...