Gość: Robak
IP: 213.25.172.*
25.02.05, 10:05
Odnosze wrazenie, ze coraz rzadziej dowiadujemy sie prawdy o zdrowiu Papieza.
Ze niby to w szpitalu, potem wychodzi, potem pozdrawia ludzi z tasmy, teraz
znoow do szpitala, niemoze mowic, a respirator pomaga mu oddychac ale
wszystko przeciez w porzadku i wogole okaz zdrowia...
Mysle, ze Papiez juz od jakiegos czasu nie zyje. Kardynalowie walcza o fotel
i utrzymuja fikcje o dobrym stanie zdrowia JPII. Jest o co walczyc wiec nie
bedzie to trwalo krotko. Ale ja chce prawdy!!
Mielismy juz Stalina i Brezniewa, ktorzy zyli jeszcze miesiacami po swojej
smierci. Ale stan zdrowia JPII jest wazny dla calego swiata! Chce prawdy!!