Dodaj do ulubionych

Do zdradzanych zon!

IP: *.telnet / *.telnet.krakow.pl 12.03.05, 10:39
Czemu to w wiekszosci przypadkow drogie zony atakujecie zawsze ta "trzecia"?
(taka siaka owaka,k...rwa,puszczalska itp.)Czy to ta "trzecia"slubowala Wam
przed oltarzem milosc i wiernosc czy raczej Wasz mezus?Ona przeciez nie ma
wobec was zadnych zobowiazan.Czemu za wszelka cene tlumaczycie wyskok swojego
mezusia tym,ze to "ona go uwiodla"itp.Czyzby wasi mezowie mieli takie slabe
charakterki?I jeszcze jedno pytanie:gdzie macie potem wasz honor przyjmujac
swojego mezusia z powrotem pod dach?
Obserwuj wątek
    • magdzik-m Re: Do zdradzanych zon! 12.03.05, 10:41
      Gość portalu: Anka. napisał(a):

      > jeszcze jedno pytanie:gdzie macie potem wasz honor przyjmujac swojego
      mezusia z powrotem pod dach?

      A z kim ty chcesz o honorze gadać ???
      • azazela Re: Do zdradzanych zon! 12.03.05, 12:12
        magdzik-m napisała:

        > Gość portalu: Anka. napisał(a):
        >
        >
        > A z kim ty chcesz o honorze gadać ???

        taaaa i wrocilismy do punktu wyjscia
    • kasia.k1 Re: Do zdradzanych zon! 12.03.05, 11:39
      Bo dużo łatwiej obwiniać kogoś obcego niż własnego męża.
    • sprawiedliwa1 Nie wiesz dlaczego? 12.03.05, 12:31
      To proste. Gdyby zaczelay obwiniac mezow to zaczal by mozg pracowac...
      Co z tym fantem zrobic. Wyrzucic z domu faceta? No tak ale...kto bedzie
      zarabial na dom, na ciuchy, na kosmetyki itd. No i przeciez majatek trzeba
      podzielic, sprzedac mieszkanie i kupic dwa male. A samochod? Na ogol zony nie
      prowadza a nawet jak bedzie miala samochod to kto bedzie go myl? Jak poradzic
      sobie bez niego? No i co? Sama zostanie? I bedzie siedziala wieczorami jak
      zakonnica przed telewizorem? Bo gdzie nowego faceta znalesc. No i...co powiedza
      znajomi ze maz znalazl inna? Zrzuca wine na zone oczywiscie, ze byla zla zona
      itd.
      Widzisz, i dlatego wola widziec meza jako ofiare...
      • Gość: . Re: Nie wiesz dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 13:26
        powiedzialas wszystko na ten temat
      • Gość: jak suka nie da... Re: Nie wiesz dlaczego? IP: *.org 12.03.05, 21:27
        nie jest łatwo wyvbaczyć zdradę, wierz mi. Wiele kobiet nie może zapomnieć,
        męczy się z tym wiele lat. Po zdradzie już nic nie jest takie jak dawniej. Nie
        usprawiedliwiamy swoim mężow, po prostu dziwimy się kobietom,które pakują się
        w romans z żonatym.
      • mxp4 Re: Nie wiesz dlaczego? 13.03.05, 05:22
        sprawiedliwa1 napisała:

        > To proste. Gdyby zaczelay obwiniac mezow to zaczal by mozg pracowac...
        > Co z tym fantem zrobic. Wyrzucic z domu faceta? No tak ale...kto bedzie
        > zarabial na dom, na ciuchy, na kosmetyki itd. No i przeciez majatek trzeba
        > podzielic, sprzedac mieszkanie i kupic dwa male. A samochod? Na ogol zony nie
        > prowadza a nawet jak bedzie miala samochod to kto bedzie go myl? Jak poradzic
        > sobie bez niego? No i co? Sama zostanie? I bedzie siedziala wieczorami jak
        > zakonnica przed telewizorem? Bo gdzie nowego faceta znalesc. No i...co
        powiedza
        >
        > znajomi ze maz znalazl inna? Zrzuca wine na zone oczywiscie, ze byla zla zona
        > itd.
        > Widzisz, i dlatego wola widziec meza jako ofiare...



        Wy ku.. bedziecie mialy swoich mezow to zycze wam byscie ich bardzo kochaly a
        oni by mieli kochanke za kochanka a jedna na stale. Wtedy pogadamy szmaciory
        przebrzydle.
      • Gość: Pawel Ty tez nie masz zielonego pojecia IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.03.05, 21:23
        A dlaczego zakladasz ze kochanka jest tak powaznie traktowana przez kazdego
        faceta aby dla niej cokolwiek w zyciu zmieniac?
      • izarepa1 Re: Nie wiesz dlaczego? 15.03.05, 16:18
        podpisuje sie nogami, rekami i czymkolwiek tam jeszcze.... takie niestety
        niestesmy slabe, mimo, ze probujemy wmmowic sobie ( i innym) ze damy rade!
        Niestety, jak juz sie jednego zlapie, to sie go trzyma za nogi( mimo, ze czesto
        niewiele przystojniejszy od diabła.
        a ta druga ( mimo, ze kobieta ok), zawsze pozostanie szmata, ku.. itd...
        smutne ale prawdziwe.
      • Gość: Darby Same sobie pętle na szyję kręcicie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.05, 11:22
        no jak sie jest taką baba-ciotą jak opisujesz to nic dziwnego, że trzeba
        przełknąć gorzka pigułke i zyć dalej ze zdradzającym mężem.
        Gdybyście kobiety były mniej wygodne i zaczęły samodzielnie pracować, zarabiac,
        sprawy załatwiać i przede wszystkim MYŚLEC, to nie byłoby takich problemów.
        Przykro na to patrzeć, ale większośc kobiet (ktore z reguły w szkole lepiej sie
        ucza), potem gdzieś marnieje - nie wiem co sie z Wami dzieje i dlaczego?
        • po_godzinach Re: Same sobie pętle na szyję kręcicie 16.03.05, 16:25
          Echhhh, cóż, trzeba przełknąc tę gorzką pigułkę i szybko popić czymś słodkim))
    • Gość: zona Re: Do zdradzanych zon! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 12:53
      Jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy. Co mówią mężowie żonom na temat związku z
      tą trzecią, ze nie mają one dla nich żadnego znaczenia, ze to był tylko seks,
      hormony ze najwazniejszy jest dom i rodzina, ze tamta się przyczepiła, sama się
      narzucała , ze to juz przeszłość, do której niewarto wracać, ze on już nie
      pamięta jak ona ma na imię i jak wygląda itd.
      • Gość: Anka. Re: Do zdradzanych zon! IP: *.telnet / *.telnet.krakow.pl 12.03.05, 18:09
        Hehehehe,sama sie narzucala?Skoro sie tak bardzo narzucala to czemu nie
        odmowil,nie powiedzial nie?Moze jeszcze ta trzecia glupia franca na sile go do
        lozka zaciagnela?Oj biedaczek!Niech ja jeszcze oskarzy o gwalt:)W koncu
        mezczyzna to tylko takie nabuzowane hormonami zwierzatko:)
    • Gość: tez-zona Re: Do zdradzanych zon! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 13:20
      kiedy dowiedziałam się o zdradzie męża zadałam mu kilka pytań:
      czy chesz odejść? - nie
      czy ja mam odejść? - nie
      czy kochasz tamta kobietę? - nie
      czy chcesz ułożyć sobie na nowo życie, mieć nowa rodzinę? - nie
      co ja takiego zrobiłam lub czego nie zrobiłam, ze do tego doszło? - Nic, jestes
      najlepsza, tylko z tobą , tylko ty, tylko ciebie.......
      • Gość: tat Re: Do zdradzanych zon! IP: *.netcologne.de 12.03.05, 13:26
        ....co tu duzo ukrywac.dla niego to rowniez bardzo wygodne, prawda? "tylko, ty,
        tylko ciebie, tylko z Toba", bo inaczej trzeba by bylo zaczynac od
        zera.....smutne........
        • Gość: tez-zona Re: Do zdradzanych zon! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 13:32
          tak, jak człowiek zda sobie sprawę ile go moze kosztować taka przygoda, ile
          mozna stracić wtedy zmienia mu sie hierarchia wartości
          • Gość: do tez-zony Re: Do zdradzanych zon! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 13:46
            Swego czasu moj maz mial powazny romans. Wrocil na lono rodziny, ale pomimo, ze
            bardzo staralam sie o tym zapomniec, nigdy juz nie udalo sie odbudowac tego, co
            bylo. Zostala przecieta jakas bardzo wazna nitka.
            Dzis, a minelo od tej pory wiele lat, mysle, ze powinien wtedy odejsc dajac nam
            obojgu szanse na nowe zycie. Nie umialam juz traktowac go jak dawniej, stal sie
            obcym czlowiekiem, a moja milosc zgasla. Malzenstwo, o wiele za pozno, rozpadlo
            sie. Odeszlam od niego, poniewaz nigdy juz potem nie byl mi naprawde bliski.
            Nigdy nie obwinialam za to tej kobiety, dostrzegalam, ze jest mlodsza i moze
            ladniejsza, dla niego bardziej atrakcyjna. Nigdy nie chcial ze mna o tym
            rozmawiac. Nie wierze, ze mozna wejsc dwa razy do tej samej wody.
      • izarepa1 Re: Do zdradzanych zon! 15.03.05, 16:21
        oni sa jednak beznadziejni........no comments.
    • witch-witch Re: Do zdradzanych zon! 12.03.05, 14:57
      Gość portalu: Anka. napisał(a):

      > Czemu to w wiekszosci przypadkow drogie zony atakujecie zawsze ta "trzecia"?
      > (taka siaka owaka,k...rwa,puszczalska itp.)Czy to ta "trzecia"slubowala Wam
      > przed oltarzem milosc i wiernosc czy raczej Wasz mezus?Ona przeciez nie ma
      > wobec was zadnych zobowiazan.Czemu za wszelka cene tlumaczycie wyskok swojego
      > mezusia tym,ze to "ona go uwiodla"itp.Czyzby wasi mezowie mieli takie slabe
      > charakterki?I jeszcze jedno pytanie:gdzie macie potem wasz honor przyjmujac
      > swojego mezusia z powrotem pod dach?
      ..............................................
      A co takiego was, kochanki kręci w zonatym chłopie, nie stać was na wolnego?
      Skoro same wiecie, że żonaty zdradzający facet jest guzik, wart to po co
      pchacie się takim mężczyznom do łóżka? A na pytanie o honor, a gdzie jest wasz
      własny honor, duma i ambicja, że same wpędzacie się w klasyczny trójkąt, w
      którym robicie zwyczajnie za ku...rwy.
      • Gość: . Re: Do zdradzanych zon! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 15:03
        A fe
        • witch-witch Re: Do zdradzanych zon! 12.03.05, 15:07
          Gość portalu: . napisał(a):

          > A fe
          ..................
          Tego nie mam!
          • Gość: . Re: Do zdradzanych zon! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 15:09
            Masz, masz tylko nie widzisz:)
      • figurka_z_porcelany Re: Do zdradzanych zon! 12.03.05, 17:53
        witch-witch napisała:


        > A co takiego was, kochanki kręci w zonatym chłopie, nie stać was na wolnego?

        A bo tak jakoś jest, że tych wolnych facetów to właściwie nie ma (a kobitek nie
        wiedzieć czemu - od cholery...), a w niektorych kategoriach wiekowych to już w
        ogóle. Ze świecą szukać wolnego faceta dla pełnej temperamentu
        czterdziestolatki, który nie byłby kompletnym pierdołą i nieudacznikiem. Dla
        ryczących czterdziestek zostaja już tylko wiekowi wdowcy, ale te kobiety mają
        ciekawsze pomysły na spędzanie czasu niż parzenie ziółek niedołężnemu starcowi.
        Ot, co....

        > same wpędzacie się w klasyczny trójkąt, w
        > którym robicie zwyczajnie za ku...rwy.
        No, no, wyhamuj trochę wiedźmo podwójna. Nie ku.., tylko źle zakochane
        kobiety, które niewłaściwie ulokowały uczucia. A uczucia rzadzą się własnymi
        prawami, wobec których rozum bardzo często jest bezsilny.
        • mxp4 Re: Do zdradzanych zon! 13.03.05, 07:52
          figurka_z_porcelany napisała:

          > witch-witch napisała:
          >
          >
          > > A co takiego was, kochanki kręci w zonatym chłopie, nie stać was na wolne
          > go?
          >
          > A bo tak jakoś jest, że tych wolnych facetów to właściwie nie ma (a kobitek
          nie
          >
          > wiedzieć czemu - od cholery...), a w niektorych kategoriach wiekowych to już
          w
          > ogóle. Ze świecą szukać wolnego faceta dla pełnej temperamentu
          > czterdziestolatki, który nie byłby kompletnym pierdołą i nieudacznikiem. Dla
          > ryczących czterdziestek zostaja już tylko wiekowi wdowcy, ale te kobiety mają
          > ciekawsze pomysły na spędzanie czasu niż parzenie ziółek niedołężnemu
          starcowi.
          >
          > Ot, co....
          >
          > > same wpędzacie się w klasyczny trójkąt, w
          > > którym robicie zwyczajnie za ku...rwy.
          > No, no, wyhamuj trochę wiedźmo podwójna. Nie ku.., tylko źle zakochane
          > kobiety, które niewłaściwie ulokowały uczucia. A uczucia rzadzą się własnymi
          > prawami, wobec których rozum bardzo często jest bezsilny.


          No i co wy kochanki macie za frajde. Stoicie na uboczu, najwazniejsza jest
          zawsze zona to do niej wraca /mowiac wam byle jaki wykret/ nosi taki frajer
          tego fiuta od jednej do drugiej. Co to za przyjemnosc wiedziec ze on dopiero
          wyszedl z lozka od innej kobiety. Czy wy nie macie juz cienie nawet poczucia
          estetyki i dobrego smaku?
        • izarepa1 Re: Do zdradzanych zon! 15.03.05, 16:24
          masz racje... to po prostu zle ulokowane uczucia. a poczatki znajomosci sa
          zwykle rozne. nikt chyba nie kalkuluje zakochania sie albo seksu dla sportu...
      • Gość: Anka Re: Do zdradzanych zon! IP: *.telnet / *.telnet.krakow.pl 12.03.05, 18:15
        A w ktorym miejscu napisalam,ze jestem kochanka?HMmmm,nie przypominam sobie.Jak
        ta trzecia jest k... to jak nazwiesz meza?W wiekszosci przypadkow mezowie nie
        sa zmuszani do odbycia stosunku pozamalzenskiego::)A poza tym w pewnej czesci
        przypadkow na samym poczatku znajomosci a nawet dlugo pozniej mezus ukrywa fakt
        ze jest mezusiem(znam taki przypadek-dziewczyna dowiedziala sie po pol roku) i
        co wtedy? Tez k...?
        • magdzik-m Re: Moja droga Aniu :)) 12.03.05, 18:53
          Widzę, ze humorek ci dopisuje. Nie zapominaj tylko, że facet to mimo wszystko
          stworzenie inteligentne i pewnych rzeczy potrafi się szybko nauczyć. I mogę Ci
          zagwarantować, że dzięki Tobie nabierze predyspozycji do zdrady. Wkrótce
          rzeczywiście będziesz tą "trzecią" jak o Sobie piszesz a nawet czwartą i piątą.
          No cóż podejrzewam, że należysz do tej grupy kobiet, które uważają, że lepiej
          być piątą niż żadną :)))
          • Gość: Anka Re: Moja droga Aniu :)) IP: *.telnet / *.telnet.krakow.pl 12.03.05, 20:53
            Niby na jakiej podstawie wyciagasz takie wnioski?Ze rzucilam tematem ktory
            przypomina Cie niewygodne chwile z wlasnego malzenstwa?
            • magdzik-m Re: Moja droga Aniu :)) 13.03.05, 09:45
              Na takiej samej zasadzie jak Ty uważasz, ze jestem zdradzaną żoną. Proste i
              logiczne chyba ??
      • Gość: Do: witch-witch Re: Do zdradzanych zon! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 14:15
        Hej, czy zakładasz, że Anna (której żadna z nas nie zna), jest czyjąś kochanką?
        Że się tak nieładnie wypowiadasz?
        Wina na pewno lezy i po stronie chłopa i tej trzeciej, ale ten kto załozył
        rodzinę, slubował, obiecywał, JEST JEDNAK BARDZIEJ WINNY! Bo jeżeli nic nie
        czuł do tamtej kobiety, nie chciał odejść, to jest tym bardziej żałosny ze
        swoimi prymitywnymi potrzebami seksualnymi.
    • Gość: gwiazdeczka kochanki-misjonarki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 16:57
      one mają misję uszczęśliwienia tego biednego, sponiewieranego, zaniedbywanego
      przez te "złe" żony faceta.
      tak się starałam, tak dbałam...a on wrócił do tej "wrednej" żony i zamiast
      wybrać MNIE woli to "stare babsko"
      • wlodek.g Ale zaraz...dlaczego zdradzamy z tymi k.... 12.03.05, 17:39
        Świątobiliwe żony nie chcą powiedzieć czemu facet szuka poza wyznaczonym
        terytorium. A potem to "już stał się obcym człowiekiem i pękła ważna nić" i
        patrzą z obrzydzeniem i urażonym honorem. Jak on mógł mi to zrobić.
        W moim związku seks był zawsze reglamentowanym, najwyższym dobrem. Nie radosną
        częścią życia dwojga ludzi. Z wielkiej łachy raz na miesiąc. A to głowa, a to
        zmęczona, a to za późno, a to nastrój nieodpowiedni. Po 10 (dziesięciu) latach
        znalazłem sobie pocieszycielkę, bo co miałem robić.
        Afera była straszna, honor urażony.
        Przez 10 lat, od urodzenia, nasza córka spała z nami w jednym łóżku, pewnie
        dlatego, że jej się repertuar skończył.
        W 10 lat później złożyła wniosek o rozwód.
        A wszystko to "dla dobra dzieci".
        We wniosku napisała: "po krótkim okresie fascynacji, powódka starciła nadzieję,
        ze stosunek pozwanego do niej się zmieni..." - i tak wytrwała 20 lat!!!
        TO się bierze z braku miłości - po pierwsze
        z braku komunikacji - po drugie
        i braku szacunku wzajemnego - po trzecie
        i nudy - po czwarte
        I proszę nie zapominać swojej doniosłej roli w przypadku zdrady współmałżonka,
        drogie panie, szanowni panowie.
        • witch-witch Re: Na ogól zdradzają denni faceci 12.03.05, 19:26
          Ten kto założył ten podobny i oklepany już na wszystkich forach wątek o
          kochankach chce jedynie aby, ludzie pisali, nie ważne co piszą byle pisali. Na
          wstępie nie jestem "wiedźmą" a mój nick wabi się "witch" co i tak nie ma ze mną
          jako osobą zbyt wiele wspólnego.
          Nie wiem skąd u co poniektórych biorą się te nowatorskie tendencje aby za
          wszelką cenę "wybielić" kochanki a obrzucić gównem żony. Owszem, że życie w
          małżeństwie nie jest łatwe to wiem z własnego doświadczenia.Ale ile w tym winy
          samych mężczyzn, że ich żony zaniedbują małżeńskie tzw. obowiązki- czyli
          jeszcze jeden obowiązek nadany przez "pana" i męża. Przecież każdy inteligenty
          człowiek wie, że romantyczna miłość z erotyką i z płonącymi świecami nie trwa
          wiecznie. I nie po to ludzie się pobierają aby mieć dostęp do seksu!Małżeństwo
          to nie jest tylko seks. A jak tego seksu dobrego już nie ma to jest w
          zastępstwie inna ta trzecia,kochanka, skołowana idiotka, która jeszcze nie wie
          w co się wplątuje.Mężczyźni tak szybko zapominają o obietnicach, które dawali
          swoim żonom na początku związku. Występują z żądaniami, kobieta ma być
          wszystkim. Wszystkim na raz: przyjaciółką, kochanką, matką, być zadbana i ładna
          na wszelakiego typu okazje, świeża, ponętna, seksowna, inteligentna, doskonała
          w łóżku i kuchni,cudowna matka, cierpliwa i miła z humorem, kobieta z całym
          etatem i sukcesem w pracy zawodowej, nieźle zarabiająca..... I nosząca stringi
          tak jak jego kochanka. Kobieta ma być wszystkim, tylko nie ma prawa być
          człowiekiem.A co robią mężczyźni? Ilu mężczyzn naprawdę pomaga żonie w domu w
          domowych obowiązkach, gotuje, sprząta, robi zakupy? Zajmuje się wychowaniem
          dzieci, pomaga w jej pracy, dba o swoją żonę? No ilu?
          Napewno nie ma pomiędzy tymi dobrymi mężczyznami i mężami, tych którzy mają
          czas dla kochanki. Po prostu brak im na nie czasu. Są zajęci domem, dziećmi
          rodziną, pracą obowiązkami, które na równi dzielą ze swoją żoną a nie bżdzeniem
          się po kątach z przygłupimi babami.
          Rodzina to świętość, której nie wolno bezkarnie deptać i jeżeli zdarzyło się ci
          kobieto- kochanko, spotkać na swojej drodze takiego osobnika zagubionego, który
          jest ojcem i mężem to zastanów się kogo masz przed sobą. Zamiast łajdaczyć się
          z takim osobnikiem miej, odrobinę współczucia dla jego żony, dzieci. Daj
          chłopu "kopa w d..pę" i wyślij z powrotem do rodziny. Bo tam jest jego miejsce,
          które sam sobie wybrał.


        • mxp4 Re: Ale zaraz...dlaczego zdradzamy z tymi k.... 13.03.05, 07:56
          wlodek.g napisał:

          > Świątobiliwe żony nie chcą powiedzieć czemu facet szuka poza wyznaczonym
          > terytorium. A potem to "już stał się obcym człowiekiem i pękła ważna nić" i
          > patrzą z obrzydzeniem i urażonym honorem. Jak on mógł mi to zrobić.
          > W moim związku seks był zawsze reglamentowanym, najwyższym dobrem. Nie
          radosną
          > częścią życia dwojga ludzi. Z wielkiej łachy raz na miesiąc. A to głowa, a to
          > zmęczona, a to za późno, a to nastrój nieodpowiedni. Po 10 (dziesięciu) latach
          > znalazłem sobie pocieszycielkę, bo co miałem robić.
          > Afera była straszna, honor urażony.
          > Przez 10 lat, od urodzenia, nasza córka spała z nami w jednym łóżku, pewnie
          > dlatego, że jej się repertuar skończył.
          > W 10 lat później złożyła wniosek o rozwód.
          > A wszystko to "dla dobra dzieci".
          > We wniosku napisała: "po krótkim okresie fascynacji, powódka starciła
          nadzieję,
          > ze stosunek pozwanego do niej się zmieni..." - i tak wytrwała 20 lat!!!
          > TO się bierze z braku miłości - po pierwsze
          > z braku komunikacji - po drugie
          > i braku szacunku wzajemnego - po trzecie
          > i nudy - po czwarte
          > I proszę nie zapominać swojej doniosłej roli w przypadku zdrady współmałżonka,
          > drogie panie, szanowni panowie.



          Czytajac twoje wypociny cisnie sie na usta jedno zdanie ; O ZESZ TY KU.. /dla
          ciebie to pewnie komplement.
        • mxp4 Re: Ale zaraz...dlaczego zdradzamy z tymi k.... 13.03.05, 07:58
          wlodek.g napisał:

          > Świątobiliwe żony nie chcą powiedzieć czemu facet szuka poza wyznaczonym
          > terytorium. A potem to "już stał się obcym człowiekiem i pękła ważna nić" i
          > patrzą z obrzydzeniem i urażonym honorem. Jak on mógł mi to zrobić.
          > W moim związku seks był zawsze reglamentowanym, najwyższym dobrem. Nie
          radosną
          > częścią życia dwojga ludzi. Z wielkiej łachy raz na miesiąc. A to głowa, a to
          > zmęczona, a to za późno, a to nastrój nieodpowiedni. Po 10 (dziesięciu) latach
          > znalazłem sobie pocieszycielkę, bo co miałem robić.
          > Afera była straszna, honor urażony.
          > Przez 10 lat, od urodzenia, nasza córka spała z nami w jednym łóżku, pewnie
          > dlatego, że jej się repertuar skończył.
          > W 10 lat później złożyła wniosek o rozwód.
          > A wszystko to "dla dobra dzieci".
          > We wniosku napisała: "po krótkim okresie fascynacji, powódka starciła
          nadzieję,
          > ze stosunek pozwanego do niej się zmieni..." - i tak wytrwała 20 lat!!!
          > TO się bierze z braku miłości - po pierwsze
          > z braku komunikacji - po drugie
          > i braku szacunku wzajemnego - po trzecie
          > i nudy - po czwarte
          > I proszę nie zapominać swojej doniosłej roli w przypadku zdrady współmałżonka,
          > drogie panie, szanowni panowie.


          Widocznie byles denny jako kochanek. Do dobrego kochanaka same wlazimy do
          lozka. Ale jak ktos tylko morduje to poco mi ta fatyga.
        • Gość: pieprzysz Re: Ale zaraz...dlaczego zdradzamy z tymi k.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 19:25
          to po co żeniłeś się, Włodek, z taką kobietą....wiedziały gały co brały? ty
          oczywiście jesteś niewiniątko, taki biedny i pokrzywdzony, który musiał
          szukać "miłości" poza domem.
        • Gość: po_godzinach Re: Ale zaraz...dlaczego zdradzamy z tymi k.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 19:35
          :> Świątobiliwe żony nie chcą powiedzieć czemu facet szuka poza wyznaczonym
          > terytorium"
          Po co ta kpina i czemu swiątobliwe?
          Wiadomo, ze szuka, czego mu brakuje.

          "A potem to "już stał się obcym człowiekiem i pękła ważna nić" i
          > patrzą z obrzydzeniem i urażonym honorem."
          No , bo pęka - czy Ci sie to podoba, czy nie i stajesz sie - może nie obcym -
          ale innym człowiekiem, bo zdradliwym).

          "> W moim związku seks był zawsze reglamentowanym, najwyższym dobrem. Nie
          radosną
          > częścią życia dwojga ludzi."
          Jestem ciekawa, dlaczego? Z jakiego powodu? Jakie błędy popełniłeś, że tak się
          stalo?

          "TO się bierze z braku miłości - po pierwsze"
          Czyjej miłości?

          "> z braku komunikacji - po drugie"
          to na pewno. Co zrobiłes dla naprawy komunikacji?

          "> i braku szacunku wzajemnego - po trzecie"
          Nie szanowałeś swojej żony? A ona Ciebie?

          "> i nudy - po czwarte"
          jasne. co zrobiłes, żeby rozwiac nudę?

          Bardzo łatwo jest zwalac winę na kobietę. To bardzo niemęskie. Wina bywa zwykle
          podzielona. Nie widzę, żebyś brał na siebie jakąkolwiek odpowiedzialność. To
          barzo wygodny punkt widzenia.
    • Gość: k. Problem jest bardzo zlożony IP: *.aster.pl 12.03.05, 19:49
      Problem jest bardzo złożony. Wiele osób tu piszących ma po trochu rację,
      np.with.with czy włodek.g , inni też. Nie można uogólniać, bo każdy przypadek
      jest inny. Nie jestem tylko pewna czy warto po raz kolejny to roztrząsać na forum?
      • carrramba Re: Problem jest bardzo zlożony 12.03.05, 22:04
        Ja też uważam, ze problem jest złożony. Ale nadal pozostaje pytanie : dlaczego
        facet szuka kochanki ? Bo chyba to nie jest tak, ze mu sie jakas pani na szyję
        rzuca, jeśli on tego nie chce ? sorry, nie wierzę w cuda :))) Jesli nawet
        załozymy, ze pani jest bardzo agresywna, to kochani - nic bez jego
        przyzwolenia. Nie wieszajcie wiec moze psów ma kochankach, a zastanowcie sie,
        gdzie jest przyczyna ?
        • Gość: koko Re: Problem jest bardzo zlożony IP: *.autocom.pl 12.03.05, 22:48
          Ja, niestety, rozumiem męża, choć brzydzę się tym, co robi.
          Nie zawsze jest to brak seksu.
          Mój mąż wciąż kłamie, ale gdy mówi, że seks ze mną jest najlepszy na świecie -
          wiem, że nie zmyśla.
          Młoda kochanka dla faceta po 40-tce to łapanie utraconej młodości,
          potwierdzenie atrakcyjnojci i możliwości zdobywania, głaskanie własnego ego...
          • magga Re: Problem jest bardzo zlożony 12.03.05, 23:16
            Gość portalu: koko napisał(a):
            > Ja, niestety, rozumiem męża, choć brzydzę się tym, co robi.
            > Nie zawsze jest to brak seksu.
            > Mój mąż wciąż kłamie, ale gdy mówi, że seks ze mną jest najlepszy na świecie -

            > wiem, że nie zmyśla.
            > Młoda kochanka dla faceta po 40-tce to łapanie utraconej młodości,
            > potwierdzenie atrakcyjnojci i możliwości zdobywania, głaskanie własnego ego...

            o rany, chyba sie zrzygam...
          • Gość: Gontar Re: Problem jest bardzo zlożony- KOKO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 23:34
            Ja też tak mówię - każdej mojej partnerce sexulanej, a co? Niech się cieszy!
            • Gość: Tora Re: Problem jest bardzo zlożony- KOKO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 23:48
              Każda następna partnerka seksualna to jego sprawdzanie się. Ale wraca zawsze do
              domu, do żony, która o tych jego wyskokach nic nie wie. Tak więc drogie
              pocieszycielki na chwilkę, pamiętajcie o tym, że żaden z waszych klientów nie
              chciałby was za żonę. Po prostu nie zasługujecie na szacunek. Jesteście tylko
              przedmiotem jak sprzęt w siłowni i to najtańszy bo używany.
              • Gość: kochanka Re: Tora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 00:07
                zauważyłam, że wulgarnością i totalnym potępianiem kochanek charakteryzują się
                zdradzane żony, bądź kandydatki na nie. To lęk o SWOJĄ WŁASNOŚĆ wyzwala w tych
                kobietach agresję. Zona pewna swojego faceta nie wchodzi nawet na takie wątki!
                A już na pewno nie ubliża kochankom, bo NIE MA TAKIEJ POTRZEBY. Każdy
                wypowiadając się tutaj wyraża opinie na podstawie własnych doświadczeń. I ja
                też. Cudownie jest być kochanką! Zawsze jest odświętnie i czarująco. Nie byłoby
                tak, gdybym miała go "na stałe"...
                • gap_miejski Re: Tora 13.03.05, 00:10
                  Khe, khe... A co na tym wątku robi szczęśliwa i pewna (swojego lubego) kochanka? :)
                  • Gość: Kochanka Re: Tora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 00:02
                    co robię na tym wątku? Bronię kochanek i kochanków - to chyba oczywiste???
                    • gap_miejski Re: Tora 14.03.05, 00:09

                      Trzeba bronić? A co im zagraża?
                      • Gość: kochanka Re: Tora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 00:18
                        masz rację - nic im nie zagraża. Zdradzane mężatki i ich ataki na potencjalne
                        rywalki - to ich problem. Idę więc spać - dobranoc ;-)
                        • gap_miejski Re: Tora 14.03.05, 09:08
                          Gruba skóra to i sen spokojny....
                          :)
                • witch-witch Re: Tora 13.03.05, 12:26
                  Gość portalu: kochanka napisał(a):

                  > zauważyłam, że wulgarnością i totalnym potępianiem kochanek charakteryzują
                  się
                  > zdradzane żony, bądź kandydatki na nie. To lęk o SWOJĄ WŁASNOŚĆ wyzwala w
                  tych
                  > kobietach agresję. Zona pewna swojego faceta nie wchodzi nawet na takie
                  wątki!
                  > A już na pewno nie ubliża kochankom, bo NIE MA TAKIEJ POTRZEBY. Każdy
                  > wypowiadając się tutaj wyraża opinie na podstawie własnych doświadczeń. I ja
                  > też. >
                  > tak, gdybym miała go "na stałe"...
                  ....................................................
                  A ty sama jesteś kandydatką na kogo? Może już wkrótce twój kochanek zacznie
                  dupczyć z bardziej ponetną w jego oczach i naiwną dziewczyną, wobec ciebie nie
                  ma żadnych zobowiązań, przecież.

                  "Cudownie jest być kochanką! Zawsze jest odświętnie i czarująco. Nie byłoby"

                  To tak masz mało sama dla siebie do dania, że potrzebujesz tak silnych boźców w
                  postaci takiej iluzji kochania? Oj, biedna ty!
                  • Gość: kochanka Re: Tora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 00:13
                    Mylisz się Kochana. To oni szybciej mi się nudzą. Tak to zwykle bywa, kiedy nie
                    potrafi mnie zaskoczyć już niczym nowym, kiedy zaczyna być zbyt rutynowo.
                    Szukam wtedy nowych bodźców. Lubię to- co robię i staram się nie angażować zbyt
                    emocjonalnie ale mam świadmość, że może mi się zdażyć kiedyś, że miłość spadnie
                    na mnie jak grom z jasnego nieba i nie będę już taka "mocna". Wszystko więc
                    może się zdarzyć. Mogę być naprawdę szczęśliwa, jak również bardzo
                    nieszczęśliwa. Póki co - jest ok
                    • twoj_aniol_stroz Re: Tora 14.03.05, 10:57
                      I jak długo to szczęście będzie trwało? Jeszcze rok, pięć lat, dziesięć? Kiedyś
                      przyjdzie taki dzień, gdy poczujesz samotność, nie masz człowieka obok siebie
                      na którym możesz się oprzeć, który Ci pomoże, wesprze. Zastaniesz pustkę w
                      domu, zabraknie gwaru, podniet, nowych bodźców. Co wtedy? Co jeśli w tym
                      radosnym pędzie za nowymi bodźcami przegapisz swoją miłość, tego człowieka z
                      którym będziesz szczęśliwa mając 40, 50, 60 itd lat? Bo miłość to nie tylko
                      sex, nowe bodźce, podniety, to także pomoc sobie nawzajem, oparcie,
                      współczucie, wspólne radości... Tego brakuje w Twoim życiu, bo teraz nie jet to
                      ważne, nie to jest Ci potrzebne, ale z czasem będzie inaczej i co wtedy?
                      • Gość: sosna Re: Tora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 10:59
                        Myslisz, ze to wszystko gwarantuje ludziom malzenstwo? Poczytaj posty !!!
                        • twoj_aniol_stroz Re: Tora 14.03.05, 13:47
                          No czytam i w miarę możliwości staram się podpowiadać co jest nie tak.
                          Małżeństwo to praca dwojga, ciężka praca, pełna kompromisów tych dużych i tych
                          mniejszych, to patrzenie przez pryzmat tej drugiej osoby, ale... no właśnie
                          jest to praca dla DWOJGA. Można być szczęśliwym w małżeństwie, można kochać i
                          być kochanym, ale na to pracuje się codziennie przez długie lata. I to jest
                          trudne :)
                  • hansii witch-witch, Wiciu, jak ja lubie Twoja walke Lwicy 14.03.05, 15:16
                    w obronie stadla malzenskiego....

                    oj, z Toba to mozna by potanczyc...

                    A temat byl, dlaczego zony, w wypadku zdrady meza czepiaja sie kochanek, a nie
                    meza, ktory przeciez jest NAJBARDZIEJ winny???

                    Odpowiedz jest prosta: atakujac kochanke moga najmniej stracic.
                    Atakujac meza, moga stracic wlasnie jego...


                    Eeeeh... nie ma to jak atak, poprzedzony dobra obrona...

                    • witch-witch Re: hansii pała z geografii, nie jestem Lwica 14.03.05, 17:12
                      a Wodnik. To tak na marginesie sprawy. A tak do sprawy to niestety nie wiem
                      dlaczego żony atakują kochanki, myślę że nie ma tu jednoznacznej obiektywnej
                      odpowiedzi. Fuuuujjj, taki zdradzający mąż z kutasem pełnym wirusów i bakterii
                      z baby prawie takiej jak córa koryntu. Taka żona powinna zadać sobie pytanie:
                      gdzie ten kutas przebywał dzisiaj?
                      • Gość: zona Brawo Witch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 17:25
                        ja sie kiedyś zastanawiałam skąd u mnie ciągłe stany zapalne pochwy....teraz
                        już wiem skąd brał się ten "SYF".
                        Idąc do łóżka z facetem idziesz sie kochac ze wszystkimi jego kochankami!!!!!
                        • Gość: po_godzinach Re: Brawo Witch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 17:29
                          Kobieto, zastanów się, co ty bredzisz !
                          Po pierwsze - za kogo Wy w ogole wychodzicie za maż?
                          Po drugie - może by dopilnowac, żeby Wasi męzczyźni sie myli?
                          Po trzecie - zawsze można wybrać wstrzemięźliwośc.
                          Po czwarte - zachowajcie choć resztki godności dla siebie i swoich mężczyzn !
                          • Gość: po_chwili Re: Brawo Witch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 17:33
                            a do kogo ten apel ?
                            Do zon czy kochanek ?
                            • Gość: po_godzinach Re: Brawo Witch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 17:35
                              No jak to do kogo?
                              Do moich 2 przedmówczyń - mysle, że żon !!!
                              • hansii Ty mi zostaw Wicie w spokoju...!!! 14.03.05, 17:41
                                ja wiem,, czemuz ona tak walczy, mimo ze Wodniczka
                                (to zawziety rodzaj...)
                                ma pewne urazy osobiste...

                                w jednym ma (ona) racje, z czym i ja sie zgdadzam, jesli chodzi o zdradzajacych:

                                - Nie potrafisz, nie pchaj sie na afisz.
                          • Gość: po_chwili Re: Brawo Witch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 17:40
                            1. wychodzimy za mąż za facetów, których kochamy
                            2. mój się myje bez pilnowania
                            3. co to znaczy wybrac wstrzemięźliwość ?
                            4. co to znaczy zachować resztki godności dla siebie i swoich mężczyzn?
                            • Gość: po_godzinach Re: Brawo Witch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 17:45
                              "ja sie kiedyś zastanawiałam skąd u mnie ciągłe stany zapalne pochwy....teraz
                              już wiem skąd brał się ten "SYF".
                              Idąc do łóżka z facetem idziesz sie kochac ze wszystkimi jego kochankami!!!!!"

                              Sądzisz, że to mówi kochająca zona?
                              • Gość: zona Re: Brawo Witch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 17:47
                                mówi to zdradzona żona
                                • Gość: po_godzinach Re: Brawo Witch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 17:48
                                  Wiem, widzę.

                                  Ale myslę, że w życiu bywaja różne sytuacje - czasem ogromnie trudne - i należy
                                  umiec znosić je z godnością.
                                  • Gość: zona Re: Brawo Witch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 17:50
                                    a jak to "znoszenie z godnością" według ciebie ma wyglądać?
                                    • Gość: po_godzinach Re: Brawo Witch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 17:57
                                      Jeśli ubliżasz dziś swojemu mężowi, który Cię skrzywdził, ubliżasz w ten sposób
                                      również sobie, ponieważ jest to część Twojego życia, w którym na pewno były tez
                                      dobre chwile. Poza tym jestem zdania, że każda wina jest podzielona.

                                      "Z godnościa" zatem znaczy w milczeniu.
                                  • witch-witch Re: Po godzinach, ty pastwisz się nad kobietami? 14.03.05, 18:03
                                    istnieje ponad 50 chorób płciowych, ktore przechodzą na kobiety w wyniku
                                    stosunku płciowego. Co poniektóre bardzo groźne i ciężkie w leczeniu.Jest
                                    miedzy nimi jeden wirus ogromnie złośliwy wywołujący raka macicy. Rak ten ma
                                    przebieg bardzo ukryty!!! Kobiety umierają z powodu seksu z nie właściwym
                                    mężczyzną, a ty chcesz dyskutować tutaj sprawę szacunku I GODNOŚCI?! Wiesz co
                                    kobieto! NIE WKU...RWIAJ MNIE!
                                    • Gość: po_godzinach Re: Po godzinach, ty pastwisz się nad kobietami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 18:08
                                      Znaczy, chcesz mi zamknąc usta?)

                                      A któz komu każe uprawiać seks z niewłaściwym mężczyzną?
                                      To Twoj wybór z kim chodzisz do łóżka.
                                      I w tym też zawiera się pojęcie godności.

                                      Nie pastwię się nad kobietami, wręcz przeciwnie, szkoda, że tego nie widzisz,
                                      myślę jednak, że każdy musi brac na siebie odpowiedzialność, niezaleznie od
                                      tego, czy jest kobietą, czy mężczyzna.
                                      • gap_miejski Re: Po godzinach, ty pastwisz się nad kobietami? 14.03.05, 18:15
                                        Gość portalu: po_godzinach napisał(a):


                                        > A któz komu każe uprawiać seks z niewłaściwym mężczyzną?
                                        > To Twoj wybór z kim chodzisz do łóżka.
                                        > I w tym też zawiera się pojęcie godności.

                                        Niektórzy mężczyźni nieźle kłamią... Ja bym nie umiał.


                                        > że każdy musi brac na siebie odpowiedzialność, niezaleznie od
                                        > tego, czy jest kobietą, czy mężczyzna.

                                        Każdy z tego trójkąta oczywiście :)))
                                        • po_godzinach Re: Po godzinach, ty pastwisz się nad kobietami? 14.03.05, 18:19
                                          "Niektórzy mężczyźni nieźle kłamią... "
                                          Nie przejmuj sie, kobiety tez).
                                          Życie jest ryzykiem, nie? należy tylko to ryzyko minimalizowac.

                                          "Każdy z tego trójkąta oczywiście :)))"
                                          No, oczywiście).
                                    • hansii Wiciu, splycasz temat... 14.03.05, 18:15
                                      nie mowimy tu o zonatych j.bakach, ktorzy kazda okazje wykorzystaja,
                                      tylko o ludziach na poziomie, zadajacych sie z kobietami na poziomie...
                                      • gap_miejski Re: Wiciu, splycasz temat... 14.03.05, 18:29
                                        Koleś sorki ale to ty spłycasz. Kobitka na poziomie nie zostaje kochanką. Ceni się.
                                        • hansii najlepszy dowcip, jaki od dawna slyszalem. 14.03.05, 18:38
                                          pozwol, ze nie bede Ci ODWROTNEJ prawdy dokumentowal.

                                          hey.
                                          • gap_miejski Re: najlepszy dowcip, jaki od dawna slyszalem. 14.03.05, 18:48
                                            Masz dziwne poczucie humoru. Udokumentuj :)
                • Gość: józefinka Re: Tora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 14:18
                  Hi hi, poczekaj głuptasie ze 3 albo 5 lat! Poważny facet, jeśli pokocha inna
                  kobietę, wybiera i stara się jak najmniej innych krzywdzić. A Twój... puści Cię
                  kantem, jak Ci trochę dupka i cyccki opadną i już nie będzie tak czarująco.
                  • Gość: . Re: Tora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 14:40
                    Zazdrosnica hehe
    • Gość: eSka Re: Do zdradzanych zon! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 21:02
      a mi się wydaje Anka.. że Ty jesteś jak cyganka... a ta prawdy nie powie..
      ale jakby ci tu powiedzieć.. agnieszka już tutaj nie mieszka...
      musisz się pogodzić z byciem trzecią albo 33.. faceci cię wykorzystująi tyle....
      bo się dajesz..
      • Gość: 37-latek Co jest przyczyną zdrady męża??????????????? IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.03.05, 13:08
        A wszystko to bo za szybko żenimy się- ja bym ZABRONIL mężczyznom do 30 roku
        życia zawierania związków malżeńskich ( sam to zrobilem w wieku 23 lat i
        uwazam ,że bylem strasznym gó..arzem który nie mial pojęcia co to malżeństwo)
        • Gość: Pawel Re: Co jest przyczyną zdrady ZONY ? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.03.05, 21:35
          Czy to rowniez dotyczy kobiet? 23 lata to juz nie gowniarz, chociaz sa i duzo
          starsi gowniarze.
        • elle666 Re: Co jest przyczyną zdrady męża??????????????? 15.05.05, 23:38
          z Tobą sie zgodze, tym bardziej że w naszym społeczenstwie istnieje u kobiet
          obsesja białej sukni i ślubu tylko po to, by pokazac kolezankom swoją wyższość.
          a faceci ulegają takim naciskom, choć nie do konca rozumiem dlaczego...
          • ligia12 Re: Co jest przyczyną zdrady męża??????????????? 16.05.05, 13:07
            Najpierw użalają się jakie to są nieszczęśliwe, a jak przychodzi zdrada to jakie
            to One były dobre i ile się poświeciła dla biedaka,bądż zawsze dobra we
            wszystkim to napewno Twój chłop nie będzie szukał innej.
            Słyszałm od wielu osób ,że jej nie zależy na mężu tylko jak pojawiła się inna
            kobieta do dostała szału.
    • deresa Re: Do zdradzanych zon! 14.03.05, 15:00
      KOCHANE pomyślcie o sobie a jak Wam będzie dobrze to i dzieci skorzystają. Ja
      tego co zdradzał wymieniłam na nowy model na takiego co niezdradza albo ja nic
      o tym nie wiem. Jesteśmy 10 lat po ślubie i jest więcej niż ok. Zawsze jednak
      kieruję się zasadą ograniczonego zaufania. Najmniej ufam przyjaciółkom i
      koleżankom z pracy męża oraz takiej jednej sąsiadce. Pozdro
    • Gość: Agnieszka Świętą masz rację Anka! IP: *.crowley.pl 14.03.05, 18:13
      • Gość: Pawel A w czym jest ta jej racja ???Kochanka to sep IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.03.05, 21:39
        Byc kochanka to nic chwalebnego. Druga kategoria czlowieka, nic wiecej, zywiaca
        sie ochlapami z panskiego stolu. A problemy w malzenstwie to zupelnie odrebny
        temat. Kochanka to taki sep zywiacy sie niezdrowa padlina .
        • Gość: Gostek Re: Paweł - to żdradzona żona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 23:05
          facet nigdy by tak nie napisał. I mało, że baba - to jeszcze chowa się pod
          męskim nickiem
          • habitus Re: Paweł - to żdradzona żona 14.03.05, 23:21

            Albo coś jest etyczne albo nie. Czyżbyś sugerował, że nieetyczny = męski?
            Oszustwo jest nieetyczne. Zdradzający mąż oszukuje żonę, a często też kochankę
            obiecując jej rozwód z żoną. Jest więc oszustem. Oszust jest oszustem we
            wszystkich obszarach życia bo raz naruszona etyka jest jak zdeflorowana dziewica.
            W sytuacjach trudnych w małżeństwie romans jest lekarstwem, które działa jak
            chemioterapia. Możesz wyzdrowieć ale spustoszenie jest straszne... Cierpi
            rodzina, cierpi kochanka, cierpi sam "uwiedziony". Mądry facet, z dobrze
            rozwiniętym poczuciem wartości a przez to pozbawiony kompleksów jest w sytuacji
            luksusowej.
            • Gość: Gostek Re: Habitus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 09:16
              Habitus - jak najbardziej zgadzam się z tym, o czym napisałeś. Wcale nie było
              moim zamiarem twierdzić, że mężczyźni są nieetyczni! Nikt nie uważa, że zdrada
              to coś dobrego! Paradoksalnie nawet ci, którzy zdradzają też uważają to za
              zło! Nie zmienię jednak zdania i upieram się, że Paweł to kobieta, bo jak
              zostało udowodnione w badaniach - tylko kobiety używają TAKIEGO JĘZYKA w
              dyskusjach i w uzasadnianiu swoich racji. I tu znów - nie wszystkie kobiety
              rzecz jasna- a te, które nie potrafią w inny sposób argumentować.
              • habitus Re: Habitus 15.03.05, 09:22
                Całkowicie wystarczy, żeby był zdradzonym facetem. Wtedy nagle optyka się
                zmienia a empatia pogłębia...
              • Gość: Pawel Gostek jak to jest z twoja plcia ? Zdradzisz nam? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.03.05, 10:47
                Niestety , Pawel nie jest ani zdradzonym mezem ani zdradzona zona. Ciagle
                czekam Gosteczko na okreslenie twojej plci. Twoj jezyk jest taki seksownie
                kobiecy.
          • Gość: Pawel Gostek to kopnieta w tylek kochanka IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.03.05, 23:25
            Nic lepszego nie moglas wymyslec ? Nie pasuje ci cos do schematu? Ty to
            pewnie odrzucona kochanka chowajaca sie sie pod obojnackim nickiem.
    • Gość: szamanka Re: Do zdradzanych zon! IP: *.lodz.mm.pl 15.03.05, 00:50
      też tak myślałam, dopóki nie spotkało to moich rodziców, ojciec swoje odkupił,
      spał dwa dni w samochodzie przepraszał i mama choć sceptycznie postanowiła mu
      wybaczyć. Zrozumiałam jej podejśco...mężczyźni to z natury słabe stworzonka,
      których penis jest silniejszy niż ich moralność.
      Poza tym myśle, że każda szanująca się kobieta powinna dać sobie spokój z
      facetem jeśli tylko ma podejrzenia ze jest żonaty, bo zwykle są słuszne, nim
      się na dobre zaangażuje, bo napewno stać ją na kogoś lepszego niż taki co łamie
      przysięgi... a przedewszystkim wolnego. Jedmak moja zasada to, że zawsze facet
      jest winny:-P
      • Gość: Pawel Sepy zywiace sie padlina czyli kochanki IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.03.05, 10:40
        Rozumiem twoj zal, ale niestety nie masz racji. Obciazanie wina jedynie faceta
        w przypadku zdrady jest uproszczeniem tematu. Zdrada w malzenstwie to zawsze
        wynik bledow dwoch stron. A kochanki ...? To odrebny temat. Dla mnie to tylko
        zywiace sie padlina sepy.
        • hansii pajacu, nie pojawiaj sie tu jak Cie temat kochanek 15.03.05, 11:22
          nie interesuje.
          nie miales, nie wiesz co to znaczy - to jedz na wycieczke rowerowa.
          tez zdrowe i mniej ryzykowne.
          • habitus Re: pajacu, nie pojawiaj sie tu jak Cie temat koc 15.03.05, 11:39
            A co to znaczy?
        • po_godzinach Re: Sepy zywiace sie padlina czyli kochanki 15.03.05, 11:49
          "zywiace sie padlina sepy."
          A ta padlina to kto? Padlina to inaczej padłe zwierzę, truchło - inaczej
          mówiąc - trup. jeśli tak, to ja nie rozumiem (. Ale ja często nie rozumiem.
        • Gość: do pawla Re: Sepy zywiace sie padlina czyli kochanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 16:12
          Pawel, gratule ci zony, ze nie przyjdzie ci nawet na mysl zadana inna kobieta.
          • Gość: Pawel Re: Sepy zywiace sie padlina czyli kochanki IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.03.05, 17:14
            Czy widze wokol inne piekne kobiety niz moja zona? Owszem, ale to co laczy
            mnie z nia to nie tylko jej piekna twarz, to ona cala . Moze to zabrzmi
            smiesznie dla niektorych , moze znowu ktos napisze ze to niemeskie , ale dla
            mnie istnieje tylko ona. Czy zdarzaja nam sie gorsze dni? Tak, ale nasze
            problemy rozwiazujemy bez udzialu osob trzecich.
    • witch-witch Re: Porwónanie z sępami jest dosadne, ja bym ... 15.03.05, 12:02
      ..porównała z hienami. Nie ma co się kłócić kto jest padliną w tym wypadku
      wiadomo związek, nieudane małżeństwo. A ty Hansii nie bądź taki zawadiaka, sam
      wsiądź na rower i przywitaj wiosnę w Swartzwald, czy jak tam to się po waszemu
      nazywa.
      • hansii chetnie... uwielbiam rovery 15.03.05, 13:59
        ale jezdze tylko tandemami, dziewcze...
        wszelako tylne miejsce jest NIE dla Pawelka.

        nienormalnych nie biore na rame.
        • Gość: Pawel Hansi czy jestes pedalem? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.03.05, 17:04
          Nikt o zdrowych zmyslach nie wsiadlaby z takim jak ty na rower, ani kobieta
          ani tym bardziej facet.Straszny palant z ciebie. Normalny znaczy ty ,
          nienormalny znaczy majacy inne poglady niz ty? Swiat nie kreci sie wokol twojej
          malej osoby.
          • Gość: hansi nienormalne pajacu jest nazywanie kochanek padlina IP: *.arcor-ip.net 15.03.05, 17:17
            to najpiekniejsze istoty jakie znam na swiecie.
            - tak samo zreszta, jak i zony.
            • Gość: Pawel Kochanka nie uwaza sie wcale za najpiekniejsza IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.03.05, 17:43
              istote na swiecie, skoro idzie na taki parszywy dla niej uklad. Nie kocha
              siebie samej i nie szanuje, bo uwaza ze zasluguje tylko na tyle aby byc druga
              kategoria kobiet.Nie nazwalem kochanek padlina w zadnym momencie. Padlina to
              dla mnie zwiazek w ktorym zamiast rozwiazania wlasnych problemow miedzy
              partnerami szuka sie rozwiazan na boku w postaci kochanki czy kochanka.
              Kochanki to dla mnie sepy o bardzo niskiej samoocenie, ktore zamiast szukac
              wlasnego faceta ponizaja sie wchodzac w taki niezdrowy uklad na trzeciego.
              • Gość: po_godzinach Re: Kochanka nie uwaza sie wcale za najpiekniejsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 17:53
                Czyli jestes zdania, że mężczyzna, który zakocha się z wzajemnoącią w innej
                kobiecie (kochance), niz żona (rozważam teoretycznie) powinien odejść od
                rodziny, czy tak? Wtedy ta "kochanka" stanie sie tą "pierwsza" i juz bedzie
                mogła siebie pokochac i będzie juz pierwszą kategorią kobiet?

                To tylko taki przykład z życia wzięty.
              • Gość: hansi i dlatego jestes pajacem, wlasnie... IP: *.arcor-ip.net 15.03.05, 18:19
                nazywajac kobiete-kochanke sepem.

                powtarzam, dla mnie kochanka, to najpiekniejsza kobieta pod Sloncem,
                na rowni z moja zona, zreszta.
                • Gość: Pawel Pajac to wlasnie taki facet jak ty ktory nie kocha IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.03.05, 19:33
                  i nie szanuje swojej zony, szukajac kochanek. Sam jestes jak widac padlina a
                  te twoje urocze panie to wlasnie takie sepy.
                  • Gość: hansi to jak mnie pajacu nazywasz, jest mi obojetne IP: *.arcor-ip.net 15.03.05, 20:23
                    mowiac o wspanialych kobietach "sepy" - dowodzisz tylko swojego prostactwa.
                    • Gość: Pawel No chyba nie az tak bardzo obojetne............... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.03.05, 20:34
                      Kochanka nie jest wspaniala kobieta, bo inaczej chcialbys z nia dzielic cale
                      swoje zycie a nie tylko uzywac jej do lozka.
                      • po_godzinach Re: No chyba nie az tak bardzo obojetne.......... 15.03.05, 20:36
                        Pawle, totez jej nie masz.

                        Żyj i daj ludziom życ.
                        dobranoc.
                        • Gość: Pawel do po...godzinach IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.03.05, 17:54
                          Mam zone ktora jest dla mnie wspaniala kobieta, kochanka, przyjacielem. Po co
                          mi wiec kochanka? To ja nie daje ci zyc? A w jaki sposob? Twoje zycie w twoich
                          rekach. To kim chcesz w nim byc zalezy od ciebie a nie ode mnie. Pozdrawiam.
                          • Gość: po_godzinach Re: do po...godzinach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 18:00
                            Nie zrozumiałeś.

                            To jest tylko takie powiedzenie: "Żyj i daj żyć innym" - nic ponadto).
                      • Gość: hansi Tym to postem potwierdzasz tylko zdanie feministek IP: *.arcor-ip.net 15.03.05, 21:08
                        ze mezczyzna - to glupszy gatunek czlowieka.

                        Pomyslales kiedys o tym, ze sa mezczyzni potrafiacy docenic wspaniala kobiete,
                        nawet gdy sa juz zonaci?
                        • Gość: po_godzinach Hansi ty Draniu) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 21:24
                          Nie jestem feministką.

                          Wiem, że są). To, czy są żonaci nie ma tu nic do rzeczy. Wystarczy, żeby byli
                          rozumni i mieli podobne do mojego poczucie humory).

                          Dobranoc)
                          • Gość: hansi to tez wiem:) IP: *.arcor-ip.net 16.03.05, 00:38
                            Dranio:)
                        • Gość: Pawel Jak doceniona moze sie czuc twoja zona???? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.03.05, 18:00
                          Jestesmy rozni od kobiet co nie oznacza ze glupsi. Ale co masz na mysli piszac
                          ze sa mezczyzni potrafiacy docenic wspaniala kobiete nawet jak sa juz zonaci? O
                          jakim docenianiu myslisz? Lozkowym? No i jak w tym momencie doceniona musi sie
                          czuc twoja zona?????
                • Gość: koko Re: i dlatego jestes pajacem, wlasnie... IP: *.autocom.pl 15.03.05, 19:40
                  Hansi, zmieni Ci się optyka, gdy Twoja żona powie o Tobie, że jesteś dla niej
                  najseksowniejszym facetem na świecie - rzecz jasna na równi z jej kochankiem,
                  zresztą.
                  • Gość: hansi niemozliwe. IP: *.arcor-ip.net 15.03.05, 20:22
                    mam dobre okulary.
                    poza tym uwielbiam KAZDE Komplementy.
            • Gość: Gostek Re: Hansi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 19:01
              Paweł (Paula)ma to doświadczenie za sobą. Został(a) zdradzony(a) i wie o tym.
              Stąd w nim (niej) tyle nienawiści. Rozumiem jego (jej) ból, ale przekonywać do
              niczego nie zamierzam. Dlatego jak zauważyłeś - nie odpowiadam na jego (jej)
              zaczepne posty. Ty też nie polemizuj - szkoda Twojego czasu, bo on (ona) i tak
              nie zrozumie. Pozdr.
              • Gość: Pawel Gostek (Gostka) czy jestes kopnieta w tylek kochan IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.03.05, 19:29
                Gostku(Gostko?) przestan bredzic i skoncz zabawiac sie we wrozke.Twoje wywody i
                teorie co do mojej osoby sa smieszne, no i ciagle nie odpowiedzialas mi na
                pytanie czy jestes kopnieta w tylek kochanka? Czy przyszlo ci do twojej malej
                glowki ze ludzie moga byc inni niz ty sama? Uzyj w koncu choc raz formy
                osobowej.
            • habitus Re: nienormalne pajacu jest nazywanie kochanek pa 16.03.05, 12:10
              Gdybyś czytał to na co próbujesz odpowiedzieć to pewnie byś zauważył, żę wg
              obrazowej metafory kochanki to sępy :))))))))))))) - nie padlina.
    • Gość: ktoś Re: Do zdradzanych zon! IP: *.org 15.05.05, 16:47
      jak suka nie da, pies nie weźmie! nie bronię facetów,ale znam baby(często
      zamężne),które same włażą facetom do łóżka! (żonatym)Wina jest po obu stronach!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka